Erich von Dniken _____________________________________________________________________________ MJ WIAT W OBRAZACH _____________________________________________________________________________ Erich von Daniken, 1973 Wszechwiat od prawiekw przykuwa uwag czowieka. Zastana- wiano si, czym s te tajemnicze punkty wietlne, rozrzucone jak sznury pere na niebie. Czy nie ukadaj si w ksztaty zwierzt? Albo istot ludzkich? A moe te oddalone wiateka s siedzib bogw? Nasza Droga Mleczna skada si z okoo 100 miliardw gwiazd staych i stanowi jedynie drobn czstk caego ukadu, ktry jest wizk okoo dwudziestu drg mlecznych o promieniu dugoci 1,5 miliona lat wietlnych. (Jeden rok wietlny = 9,461 bilionw kilomet- rw.) Nawet ta liczba nie jest wielka w porwnaniu z liczb dotychczas zarejestrowanych galaktyk, wynoszc rwno 1500 milionw. Jakie jest pochodzenie tej olbrzymiej masy materii rozproszonej w Kosmosie na przestrzeni milionw lat wietlnych? Wszystkie odpowiedzi na to pytanie znajduj si jeszcze dzisiaj w sferze teorii. Gdzie jest odpowied? Oto teoria Wielkiego Wybuchu: Caa materia bya skupiona w jednym punkcie, ulega zgszezeniu i eksplodowaa. Z czstek cikich mas materii powstay galaktyki. Christian Doppler udowodni w 1842 r., e przy ruchu jakiego rda wietlnego w widmie wiata oddalajcego si od obserwatora nastpuje przesunicie prkw w kierunku pod- czerwieni. Za pomoca "zjawiska Dopplera" mona dokonywa pomia- ru prdkoci ruchu gwiazd. Na tej podstawie Edwin Powell Hubble mg w 1929 r. uzasadni zjawisko rozszerzania si Wszechwiata: prdko ucieczki galaktyk wzrasta wraz z ich odlegoci. W lad za tym mona wic przeprowadzi wywd, e caa materia o skrajnym stopniu zagszezenia bya pierwotnie skupiona w jednym punkcie, w otoczeniu kondensatu wodoru. I oto nastpi Wielki Wybuch. Od tego czasu do obecnej chwili wszystkie czstki materii z olbrzymi prdkoci oddalaj si nieustannie oci siebie. Fizyk Carl Friedrich Weirsacker jest twrc powszechnie uznanej teorii: Wszystkie soca i planety powstay z chmur gazowych, ktre w 99 proc. skaday si z wodoru i helu, a tylko w 1 proc. z pierwiastkw ciekich. W wyniku powstaych zawirowa zaczy si tworzy galaktyki wok pierwiast- kw cikich. Opracowana w 1948 r. teoria o nazwie steady-state zakada, e Wszechwiat znajduje si w stanie stacjonarnym, a nowa materia powstaje z niczego w tempie tak powolnym, e tego zjawiska nie da si nawet zarejestrowa. Wedug teorii "oscylacji" materia kurczy si i rozszerza jak misie sercowy. Ten rytm trwa 60l miliardw lat. Gdzie naley wic szuka odpowiedzi? Bogowie o barwie skry czerwonej, tej, czarnej i biaej. Bogowie o szczelinowych uszach, migdaowych oczach, wzdtych brzuchach i okrgych gowach, o krwi czarnej i smoczych twarzach. Bogowie posugujcy si straszliwymi miotaczami promieni, bogowie na bysz- czcych pojazdach niebiaskich, olbrzymy uzbrojone w anteny, bogo- wie z koami na biodrach, unoszcy si ponad wodami i chmurami, skurczeni jak embriony, pdzcy w przestworzach na latajcych wach, przemierzajcy podziemia Hadesu, panujcy w przestrzeni midzy- gwiezdnej, bogowie wstpujcy na supy oboczne, jedcy w wimanach (w sanskrycie: latajce aparaty) i znikajcy wrd mrowia rozrzuco- nych w grze "pere niebiaskich". Zazdroni, zawistni, li, obraliwi, agresywni bogowie. Niezrozumiaa rzeczywisto? Co to wszystko znaczy? Czyby te opowieci byy podem ludzkiej wyobrani na caej kuli ziemskiej? A moe byy wytworem religijnego zapotrzebowania lub prb odtworzenia niezrozumiaych, ale rzeczy- wistych zdarze? Carl Gustaw Jung (1875-1961) tumaczy mistyczne rozwaania ludw pierwotnych niskim stopniem rozwoju ich wiadomoci. Zgodnie z tym stwierdzeniem "zespoowa niewiadomo" jest wyrazem dobra i za, radoci i kary, ycia i mierci. W tych dziedzinach, przyznaj, nie potrafibym posugiwa si psychologi. Ta ga nauki zajmuje si skutecznie zjawiskami i procesami zachodzcymi w duszy ludzkiej. Jednake jej metody nie s przydatne tam, gdzie mamy do czynienia z realnymi faktami wymagajcymi cisej interpretacji. Dla mnie mity s najstarszymi przekazami historycznymi ludzkoci, s opisami nie- gdy zaistniaych zdarze. Te przekazy s rdem niezwykych informacji. Oto na przykad babiloski epos Etana, spisany na glinianych tabliczkach pochodzcych przewanie ze zbiorw bibliotecznych krla Asyrii Assurbanipala (669-662 r. p.n.e.). Rzeczywiste pochodzenie eposu nie jest znane, jednake pewne jego fragmenty zawarte s w znacznie starszym eposie Gilgamesz, napisanym w jzyku akadyjskim. W 2300 r. p.n.e. Sume- rowie rozpoczli pisanie kronik dotyczcych ich przeszoci. Podobnie jak Enkidu, bohater eposu Gilgamesz, rwnie Etana, uniesiony z Ziemi przez boga, przemierza z nim dalekie przestworza. Oto istotne frag- menty tego wydarzenia z eposu Etana: "Orze rzecze do Etany: Przyjacielu, pragn wznie ciebie do boga Anu, Na mej piersi sko pier swoj. Na lotkach mych skrzyde z donie A boki twoje zewrzyj z bokami moimi. [...] Po chwili lotu w przestworzach Rzek orze do Etany: Spjrz, przyjacielu, jak zmienia si ziemia, Popatrz na morze otoczone Grami wiata. Ziemia wyglda jak gra a morze jak potok. [...] I gdy wznis go jeszcze wyej Rzek orze do Etany: Popatrz, przyjacielu, czym staa si ziemia. Ziemia wyglda jak drzewo rozoyste". Orze (bg) wznosi si z Etan coraz wyej i wyej, nakaniajc go nieustannie, aeby ten patrzy w d i relacjonowa, co widzi. W socu Ziemia "wyglda jak szaas", a wielkie morze stao si mae "jak podwrzec". Kocowy fragment tego przypuszczalnie najstarszego reportau z Kosmosu jest fascynujcy: "Spjrz, przyjacielu, jak zmienia si ziemia. Ziemia wyglda jak placek A olbrzymie morze jest jak koszyk mae. I gdy wznis si jeszcze wyej, rzek: Przyjacielu, spjrz jak znikna ziemia. Nie widz ju ziemi I morze olbrzymie zniko z moich oczu! Przyjacielu, ja nie chc wstpowa do nieba. Wstrzymaj swj lot, niechaj na ziemi powrc". Czy ten reporta z lotu i opis oddalajcej si Ziemi trzeba tumaczy za pomoc psychologii? Skd pochodzimy? Jestem niezomnie przekonany, e wystpujcy w mitach brak dokad- nego okrelenia latajcych pojazdw oznacza, e bogowie mog by tylko synonimem kosmonautw. Bardzo czsto teksty rozpoczynaj si od sw: "We swj rylec i pisz" lub "Spjrz uwanie na to, co ci pokazuj, a to, co zobaczye, przeka swoim braciom i siostrom". Ludzie yjcy w epoce wczesnej staroytnoci nie rozumieli tych przekazw, poniewa byy one przeznaczone dla pniejszych pokole: adresatami tych opisw bylimy my! Z nasz wiedz w dziedzinie lotw kosmicznych, z nasz umiejtnoci odczytywania zdj satelitarnych jestemy w stanie trafnie zinterpretowa wydarzenia opisane w tych przekazach. My wiemy, jak wyglda nasza planeta z olbrzymich odlegoci. W eposie Gilgamesz mwi si, e wyglda z oddali jak "mczna papka" lub "kad z wod" - poniewa tak widzieli j dawni astronauci. Do treci poda, legend, mitw i witych pism przenikna prawda i zdarzenia, ktre miay rzeczywicie miejsce. Musimy doko- na prby wyuskania z tych przekazw ich istotnej treci. W rezulta- cie posidziemy wiedz na temat zdarze zwizanych z prehistori ludzkoci. T wiedz wszyscy powinni by zainteresowani. Pytania: "Skd przychodzimy, dokd zmierzamy?" intryguj wszystkie ludy tej Ziemi. Wedug mitologii pojazdy midzygwiezdne poruszay si w Kosmosie od tysicy lat. Nazwy konstelacji Wielkiej i Maej Niedwiedzicy, abdzia, Herkulesa, Ora, Wa Wodnego oraz znakw zodiaku pochodz z trzeciego tysiclecia przed narodzeniem Chrystusa. Zeus (rzymski Jowisz), najwikszy wadca niebios, jest nazywany w utworach Homera (VIII wiek p.n.e.) "miotajcym gromy" lub "gromowadnym". Rwnie nordycki bg Thor ma przydomek "grzmicy". Indyjscy bogowie Rama i Bhima "lec z oskotem w chmu- ry na ogromnej promienistej smudze". W legendzie azteckiej "grzmicy w chmur" zszed na ziemi w czwartym dniu stworzenia, aby spodzi dzieci. Kanadyjscy Indianie jeszcze dzisiaj opowiadaj legend o grzmicym ptaku (thunderbird), ktry przed prawiekami nawiedzi ich przodkw, schodzc prosto z nieba. Tane, bstwo maoryjskich poda z Nowej Zelandii, jest take bogiem piorunw, ktry swoje walki staczane w Kosmosie rozstrzyga za pomoc gromw. Obiegowy pogld gosi, e nasi prymitywni przodkowie wyobraali sobie bstwa utosamiajc je ze znanymi zjawiskami przyrody, takimi jak chmury, byskawice, pioruny, drenie ziemi, wybuchy wulkanw, soca i konstelacje gwiezdne. Na podstawie ogldzin wizerunkw skalnych wykonanych przez naszych praprzodkw mona - moim zdaniem - stwierdzi, e ta interpretacja prowadzi do absurdu. W rzeczywistoci bowiem bogowie nie s tam wcale stylizowani wedug zjawisk przyrody, ale odzwierciedlaj bosko-ludzkie istoty. Dlaczego wic egzegeci omielaj si twierdzi, e Bg stworzy czowieka na swoje podobiestwo? Gdyby wierzono w to (i przedstawiano), e bg i bstwa s utosamieniem zjawisk przyrody, wwczas nasz prymi- tywny przodek nie mgby zaakceptowa twierdzenia, i jest bogom podobny. Sdz, e nie byli najgupsi ci spord naszych przodkw, ktrzy opanowali sztuk pisania i ju przed tysicami lat spisywali to, co sa- mi widzieli, albo to, co usyszeli "z pierwszej rki". Faktem jest i nikt temu nie omieli si zaprzeczy, e w najstarszych mitach i legendach zawarte s wzmianki o bogach latajcych w przestworzach. Faktem jest i to, e wszystkie opowieci o Wszechwiecie mwi, e czowiek zosta stworzony przez niebiaskich bogw po zstpieniu ich z nie- ba na ziemi. Dzieo stworzenia nie dokonao si wic sposobem chaupniczym. Zeus musia najpierw pokona smoka Tyfona, zanim zaprowadzi nowy ad na wiecie. Bg wojny Ares (rzymski Mars), syn Zeusa, przebywa zawsze w asycie Fobosa i Deimosa, symbo- lizujcych strach i trwog. Dwa ksiyce krce naokoo Marsa nazywaj si wanie Fobos i Deimos. Nawet pena powabu Afrodyta (rzymska Wenus), crka Zeusa, moga swoje ncce pikno "ukryte w pasie" ofiarowa krlewiczowi Adonisowi dopiero wwczas, gdy zakoczyy si walki w Kosmosie. Mieszkacy wyspy Tawhaki na Oceanie Spokojnym opowiadaj legend o piknej dziewczynie imie- niem Hapai, ktra zstpuje z sidmego nieba na ziemi, aby spdza noce z "uroczym modziecem". Zachowuje przed nim w tajemnicy swoje niebiaskie pochodzenie a do momentu uwiadomienia sobie, e nosi w swym onie owoc ich mioci. I gdy rado z tego powodu staa si oboplna, wwczas wyznaje, e jest bogink przyby z gwiazd. Ludzie-bogowie, ktrzy po walkach stoczonych w Kosmosie zeszli na Ziemi, zachowuj si tutaj zbyt naturalnie i dlatego nie mogli uchodzi za ucielenienie zjawisk przyrody. Opisami bogw latajcych, ziejcych ogniem, ldujcych na Ziemi i zapadniajcych ludzkie istoty mona zapeni cae tomy ksig, poniewa podobizny bstw mitologicznych od dawien dawna utrwa- lano na wielu malowidach i wykutych w kamieniu wizerunkach. Doprawdy niezliczona jest ilo plastycznych uj, przedstawiajcych uskrzydlone postacie trzymajce w rkach jakie dziwne, nieznane przedmioty. Na sumeryjskich, asyryjskich i babiloskich tokach pie- cztnych uwidocznione s planety i obce ukady soneczne. (Toki piecztne s to pieczcie cylindryczne uywane przez ludy staroytnego Wschodu do piecztowania, wykonane z twardego kamienia lub kamieni pszlachetnych.) Dla mnie nie jest zaskoczeniem fakt, e te wizerunki koresponduj z "szyframi" znajdujcymi si w starych tekstach, poniewa rzeczywiste zdarzenia byy inspiracj do ich wyko- nania. A oto opis ldowania statku kosmicznego! Hiszpaski kroni- karz Pedro Simon umieci go w swoim zbiorze mitw i legend ple- mienia Czibczw (ludzi) z wyyn kolumbijskiej Kordyliery Wschod- niej: "Bya noc. Co tajemniczego pokazao si w przestworzach. Swiato pono w jakim ogromnym, zamknitym 'niby domu' i wychodzio na zewntrz. Ten 'niby dom' naywa si 'Chiminigagua' i tam byo to wiato, ktre pono..." W hymnie zapisanym pismem klinowym i skierowanym do egips- kiego boga Soca Re zawarte s takie oto sowa: "Ty krysz pomidzy gwiazdami i Ksiycem. Prowadzisz po niebie i na ziemi pojazd baga Atona i jeste niestrudzony jak te gwiazdy krce i jak te gwiazdy na biegunie nie zachodzce". Na jednej z piramid widnieje taki napis: "Ty jeste tym, ktry statek niebiaski prowadzi ju od lat milionw". A oto fragment z Ksigi Zmarych, ktra jest zbiorem staroegipskich tekstw zawierajcych wskazwki dotyczce ycia po mierci: "Jestem bogiem, ktry sam siebie stworzy. Tajemn moc mojego imienia tworz niebiaski ad bogw. Bogowie nie przeszkadzaj mojemu dziaaniu. Jestem dniem wczorajszym. Znam dzie jutrzejszy. Twarda walka, ktr bogowie midzy sob tocz, odbywa si zgodnie z moj wol". Jedna z najstarszych zamieszczonych w Ksidze Zmarych modlitw brzmi nastpujco: "O stwrco wiata, wysuchaj mnie! Jam Horus istniejcy od lat milionw! Jestem wadc i panem tronu. Wybawiony od za przemieszczam si w czasie i przestrzeni, ktre s bezkresne". Rigweda, jedna z najstarszych indyjskich ksig, zawiera "Pieni stworzenia". A oto jeden z fragmentw: "Nie byo wwczas bytu ani niebytu... Ale mocarz pustk otoczony, ten Jedyny zosta moc wielkiego pragnienia zrodzony. Lecz kt to wie, kto moe to obwieci skd oni powstali, skd przyszo stworzenie?" Nie wszyscy bogowie byli szlachetni! W mitach sumeryjskich znajduj si opowieci o bogach, ktrzy przemierzali niebiosa na odziach i pojazdach ognistych, ldowali na Ziemi, podzili potomstwo i wracali do gwiazd. Sumeryjskie podania gosz, e to bogowie przekazali ludziom sztuk pisania i sposb wytwarzania metali. Utu, bg Saca, Inanna, bogini Wenus i Enlil, bg powietrza, przybyli z przestrzeni kosmicznej. Enlil zgwaci ziemsk dziewczyn imieniem Meslamtaea i zapodni j boskim nasieniem. Nie wszyscy bogowie weszli do legendy jako istoty szlachetne... Zdolni Sumerowie Zapisy chronologiczne w historii Sumerw nie s dokadne na prze- strzeni kilkuset lat. Sumerowie przybyli prawdopodobnie z Azji rod- kowej do Mezopotamii okoo 3300 r. p.n.e. Kiedy ludy Europy znaj- doway si jeszcze w starszej epoce kamiennej, oni znali ju sztuk pisania. Prawdopodobnie przy zarzdzaniu dobrami wity musiano uywa ostemplowanych dokumentw i rachunkw. Po wynalezieniu rcznie napdzanego koa garncarskiego nastpi rozwj ceramiki, a wraz z udoskonaleniem techniki kamieniarskiej pojawia si w handlu bro. Okoo 3000 r. p.n.e. zdolni Sumerowie wpadli na pomys wykny- wania tokw piecztnych. Miay one dugo od jednego do szeciu centymetrw i z uwagi na ich znaczn warto uytkow byy przez wacicieli noszone na acuszku zawieszonym na szyi. Pieczcie suyy do znakowania naczy glinianych, stemplowania dokumentw lub kwitowania danin skadanych w wityniach, ktre wwczas speniay rol urzdw finansowych. Motywy pieczci wykonywano w niezwykle kunsztowny sposb; najstarsze wzory przedstawiay postacie z mitologii oraz symbole. Najbardziej ulubione motywy to uskrzydlone postacie ludzkie, baniowe zwierzta i kule niebiaskie. Istnieje pogld, e te wizerunki byy po prostu abstrakcj. W zwizku z tym rodzi si pytanie, czy to moliwe, aby Sumerowie rozpoczynali rozwj sztuk plastycznych od abstrakcjonizmu, tj. od ich wyszej formy? Bg Szamasz zosta przedstawiony z poncymi pochodniami na plecach i z dziwnym przedmiotem w rku, za przed nim jest motyw migoccej gwiazdy, od ktrej biegnie w d (ku Ziemi?) prosta linia. Jedn nog stoi na oboku, drug na szczycie grskim, a po jego obydwu stronach wznosz si dwa osobliwe supy, na ktrych stra trzymaj mae zwierztka. W British Museum w Londynie przechowywany jest tok piecztny z motywem plastycznym, ktry nazwano "Kuszenie". Przedstawia on dwie odziane postacie siedzce naprzeciw siebie, a z gowy jednej z nich wystaj rogi, jak strzeliste anteny; pomidzy siedzcymi ronie stylizo- wane, rozgazione drzewo, a u stp jego pnia wije si w. Dlaczego wic tytu motywu "Kuszenie"? Czy jego autorzy mieli na myli biblijny przekaz, w ktrym opisana jest scena kuszenia w rajskim ogrodzie? Bezsensowne porwnanie! Piecz jest przecie znacznie starsza od I Ksigi Mojesza. Omielam si widzie nieco inaczej ten "grzech pierworodny": bg (astronauta) przekazuje uczniowi tajniki wiedzy i moe objania, w jaki sposb nawizuje si z nim czno za porednictwem anteny o wy- sokiej czstotliwoci? Przedstawione na ilustracjach toki piecztne, pochodzce z okresu sumeryjskiego i babiloskiego, zmuszaj do refleksji i skojarze. "A to dopiero pocztek ich dziea. Teraz ju nic dla nich nie bdzie niemoliwe, cokolwiek zamierz uczyni" (I Moj. 11, 6). W listopadzie 1952 r., w rejonie Wysp Marshalla, USA prze- prowadziy pierwsz prb wybuchu bomby wodorowej. Zanim do tego doszo, zesp uczonych pracowa w najgbszej tajemnicy w miej- scu pilnie strzeonym. W podobnych warunkach pracuj obecnie genetycy i biolodzy zajmujcy si czynnikami dziedzicznoci, poniewa tak bomb wodorow przyszoci bdzie wanie "kod genetyczny". Wirus sztucznie wyhodowany i wprowadzony do atmosfery przez anarchistyczno-przestpcz organizacj moe oznacza koniec ludzko- ci. Gdy w 1969 r. pierwsi kosmonauci powrcili z Ksiyca na Ziemi, musieli trzy tygodnie przebywa w kwarantannie: obawiano si, e przywlekli ze sob pozaziemskie bakterie, ktrych ludzki organizm nie mgby zwalczy. Uwaga: dzisiaj s ju sztucznie wytwarzane wirusy! Sztuczne wirusy W 1965 r. profesor Sol Spiegelmann z Uniwersytetu Illinois wyodrbni wirusa Phi-Beta i w ten sposb osign to, czego natura nie byaby w stanie dokona, poniewa wirus naturalny podlega procesowi cigej samoreprodukcji. Ju w 1967 r. naukowcy z Uniwersytetu Stanforda w Palo Alto w Kalifornii wyprodukowali w sposb syntetyczny bio- logicznie aktywne jdro wirusa. Wedug wzorca genetycznego odmiany wirusa Phi X 174 wytworzyli z nukleotydw jedn z takich czsteczek- -olbrzymw, ktra steruje wszystkimi procesami ycia: DNA (kwas dezoksyrybonukleinowy). Uczeni z Palo Alto wprowadzili syntetyczne jdra wirusa do komrek macierzystych: sztuczne wirusy rozwijay si tam jak naturalne, wymuszajc na komrce macierzystej powstawa- nie tysicy nowych wirusw. W midzyczasie laureat nagrody Nobla prof. Arthur Kornberg rozszyfrowa dla wirusa Phi X 147 kilka tysicy kombinacji kodu genetycznego. W kalifornijskich laboratoriach "wy- produkowano" wic ycie. Jednak wedug klasycznej defnicji wirus nie jest "organizmem ywym", poniewa jest pozbawiony tej podstawo- wej cechy rozwoju, jak jest przemiana materii i energii. Wirus ani si nie ywi, ani si nie wytrca. Jako pasoyt rozmnaa si w obcych komrkach w drodze reprodukcji. Mona wic wyrazi pogld, e czowiek nie jest w stanie wyprodukowa ycia. To nie jest pogld prawdziwy! W maju 1970 r. laureat nagrody Nobla Har Gobind Korana z Uniwersytetu Wisconsin ogosi, e udao mu si wytworzy gen - nonik informacji wszelkiej dziedzicznoci. Jego kolega Salvador E. Luria tak ten fakt skomentowa: "Stao si to wczeniej ni zakadali- my". Ale czy istnieje moliwo wyprodukowania istoty ludzkiej na zamwienie? Od poowy XIX wieku wiemy, e komrka jest nonikiem wszelkiej funkcji ycia. Komrki rozmnaaj si miliardokrotnie w drodze podziau; s one budulcem organizmu. Przeprowadzanie zmian or- ganizmu naley rozpocz od jego najmniejszych elementw skado- wych, to znaczy od komrek. Od nich bior pocztek wszystkie wspczesne odkrycia w dziedzinie biologii; najpierw za porednictwem mikroskopw elektronowych sta si nam dostpny cudowny wiat komrki. Dla kadego gatunku ywego organizmu odkryto pewn sta liczb i ksztat chromosomw, barwnych skadnikw jdra komr- kowego. Geny znajdujce si w chromosomach s programowane za pomoc cech dziedzicznoci. Ale jak jest zbudowany gen? Zaprogramowany czowiek James D. Watson, Francis H. C. Crick i Maurice H. F. Wilkins otrzymali w 1962 r. nagrod Nobla za udzielenie odpowiedzi na to pytanie. Ci trzej naukowcy wykazali, e czsteczki znajdujce si wewntrz kadego genu przybieraj ksztat podwjnej spirali - "dop- pelhelix". Podwjna spirala DNA skada si z czstek kwasu cukrowego i fosforowego. W skad czsteczki wglowodanu wchodz cztery podstawowe zasady: adenina, guanina, cytozyna, tymina. Watson i jego wsppracownicy rozpoznali, e kolejno tych czterech podstawowych zasad w czstce DNA jest cile ustalona, poniewa czsteczki wg- lowodanu i fosforu powstaj z zasad podstawowych w pewnej okre- lonej kolejnoci. Inn kolejno okrela ukad 20 do 30 aminokwasw w jednej czsteczce biaka. Logicznym nastpstwem tego zjawiska jest stwierdzenie: aeby zmieni struktur organizmu, naleaoby zmieni kolejno zasad w czstce DNA. Wniosek jest atwy do przewidzenia - przestawienie kolejnoci jest niewyobraalnie trudne w realizacji. Makroczsteczka DNA (gen - czynnik dziedziczenia) skada si z wielu tysicy nukleotydw. (Jeden nukleotyd tworzy si z jednej z czterech zasad podstawowych oraz z moleku kwasu cukrowego i fosforowego.) W jednej komrce zarodkowej mieci si 100 milionw parozasadowych nukleotydw przypadajcych na 46 chromosomw. Przy tak niesko- czenie wielkich moliwociach manipulacji wydaje si prawie niemo- liwe rozszyfrowanie i dokonanie zmiany zaprogramowanych w genie informacji genetycznych. Mimo to jestem przekonany, e genetycy pracujcy dzisiaj pilnie nad tym zagadnieniem wynajd w cigu najbliszych lat genetyczny kod powodujcy zmian prostych form ycia. Profesor Marshall W. Nirnberg z National Institute of Health, ktry aktywnie wsppracowa przy odkryciu kodu genetycznego, jest przekonany, e w przecigu nastpnych dwudziestu lat bdzie moliwe zaprogramowanie komrek z syntetyczno-genetycznymi informacjami. Gdy zostanie postawiony pierwszy krok w kierunku zmiany form y- cia u istot tak skomplikowanych jak ludzie, to nastpny etap bada dotyczcych przeprowadzenia mutacji genetycznej zostanie zrealizo- wany szybciej. yjemy przecie w epoce komputerw, ktre mog dostarczy genetykom miliony oblicze w bardzo krtkim czasie. Mona w tym miejscu zada pytanie, co ma wsplnego z moim wiatem ta krtka, pasjonujca wycieczka w obszary genetyki moleku- larnej? Ot bardzo wiele. Chciabym sprawi, aeby poredni zwizek sta si zrozumiay: pewnego dnia bdzie moliwe przeprowadzenie zmiany czynnikw dziedzicznoci (take u nas), co udowodniy ju podstawowe badania. Dlaczego wic nieprawdopodobna ma by teza, e pozaziemska istota inteligentna, ktra opanowaa technik lotw kosmicznych i wyprzedzia nas w tej dziedzinie o cae tysiclecia, dysponowaa znacznie wikszymi od naszych moliwociami w dzie- dzinie genetyki molekularnej? Chodzi mi rwnie o to, aeby da odpr zarozumiaemu pogldowi, ktry gosi, jakoby (ziemski) czowiek by koron wszelkiego stworzenia. Jeeli jednak pozaziemscy kosmonauci rozporzdzali wiedz, ktr my dopiero zdobywamy, to mogli przecie w drodze manipulacji kodem genetycznym uczyni naszych prymityw- nych przodkw osobnikami inteligentnymi. Przyznaj, e moja hipoteza oparta na pogldzie, e euhominidy stay si istotami rozumnymi w wyniku przeprowadzenia sztucznej mutacji, znajduje si jeszcze w sferze teoretycznych rozwaa. Uwaam, e spreparowani w ten sposb ludzie - bez potrzeby stosowania czarodziejskich zakl - stali si nagle inteligentni, wiadomi i rozumni oraz zdolni na tyle, aby opanowa rzemioso i technik. Sumeryjskie toki piecztne, przed- stawiajce drzewo ycia, ukazuj si nam wwczas w innym wietle: czy nie przedstawiaj w umowny sposb podwjnej spirali? Co dziaoby si na jakiej planecie, gdzie niski jest poziom techniki, gdyby wyldowa na niej pojazd kosmiczny? Jak zachowaliby si wieniacy i onierze wobec tego wzbudzajcego trwog wydarzenia? Jak zareagowaliby kapani, ludzie biegli w pimie, krlowie i wszyscy nalecy do elit tej planety? Dzieje si co przeraajcego. Oto nagle otwiera si niebo. Wrd straszliwego oskotu i zgieku wyldoway obce istoty w lnicym dziwnym domu, za ktrym cigna si byszczca, promienista wstga: to byli bogowie. Przestraszeni tubylcy obserwowali z ukrycia dziwnie odzianych przybyszw. Oni znali tylko wiato swoich ognisk, kagan- kw i pochodni. Tutaj, przed ich olepionymi oczami, noc staa si janiejsza od dnia: obcy przybysze dysponuj boskim socem (to kosmonauci instaluj reflektory). Obserwuj jak obcy rozrywaj ziemi i myl, e dysponuj oni si nadprzyrodzon (przy poszukiwaniu z naturalnych stosuje si metod odstrzau). Nieproszeni gocie miotaj byskawice (posuguj si promieniami laserowymi). Obserwatorzy nie wierz teraz wasnym oczom, bo oto unosi si wrd niesamowitego oskotu prawdziwy pojazd niebiaski, przetacza si ponad wzniesiezua- mi i rzekami znikajc w chmurach (to startuje helikopter). Sysz potny gos, ktry roznosi si w dal jak gromki gos boga (to dowdca wydaje rozkazy przez gonik). Takie wraenia odnosz niecywilizowani mieszkacy planety na widok cudw techniki. Wszystko, co widzieli, przekazywali dalej. Naturalnie, biegli w pimie mdrcy opisywali to wydarzenie - upikszajcje religijnymi motywami. Miny tysiclecia. Uczeni odnajduj te opisy i zaczynaj interpretowa. Nie rozumiej tych zjawisk i zadaj sobie pytania: boskie soca, gromkie byskawice, niebiaskie pojazdy? Zaoyli, e przodkowie musieli cierpie na halucynacje, mie jakie urojenia i przywidzenia. Poniewa wydarza si tylko to, co si wydarzy moe, naleao wic te opisy odpowiednio uporzdkowa, uoy i tak je przetworzy w sposb wyobraalny, aeby te niezrozumiae zjawiska stay si dla wszystkich czytelne i wiarygodne. W tym celu podstawiano religie, wierzenia, ideogramy - ba, wymylano na poczekaniu nowe - jeeli istniejce nie miay punktu odniesienia. Po dostosowaniu starych tekstw do wymylonego opisu zdarzenia naleao t interpretacj podeprze wiar. Wtpienie w ni jest herezj. Do tej metody dziaania chciabym dorzuci wasny komentarz: "Mylenie - surowo zakazane Prorok Ezechiel - naoczny wiadek Jeli wierzy znawcom Starego Testamentu, ta sensacyjna historia wydarzya si w 592 r. p.n.e., a prorok Ezechiel przekazaj potomnym. (Ten biblijny przekaz sta si ozdob moich dowodw rzeczowych!) Oto co mwi Ezechiel: "W trzydziestym roku, w czwartym miesicu, pitego dnia tego miesica, gdy byem wrd wygnacw nad rzek Kebar, otworzyy si niebiosa [...] I spojrzaem, a oto gwatowny wiatr powia z p- nocy i pojawi si wielki obok, pomienny ogie i blask dokoa niego, a z jego rodka spord ognia lnio co jakby bysk polerowa- nego kruszcu. A pord niego byo co w ksztacie ywych istot. A z wygldu byy podobne do czowieka. Lecz kada z nich miaa cztery twarze i kada cztery skrzyda. Ich nogi byy proste, a stopa ich ng bya jak kopyto cielcia i lniy jak polerowany brz [...] A porodku midzy ywymi istotami byo co jakby wgle roza- rzone w ogniu, z wygldu jakby pochodnie; poruszao si to pomidzy ywymi istotami. Ogie wydawa blask a z ognia strzelay byskawice. [...] A gdy spojrzaem na ywe istoty, oto na ziemi obok kadej ze wszystkich ywych istot byo koo. A wygld k i ich wykonanie byo jak chryzolit i wszystkie cztery nliay jednakowy ksztat; tak wy- glday i tak byy wykonane, jakby jedno koo byo w drugim. Gdy jechay, posuway si w czterech kierunkach, a jadc nie obracay si. I widziaem, e wszystkie cztery miay obrcze wysokie i straszliwe i byy dokoa pene oczu. A gdy ywe istoty posuway si naprzd, wtedy i koa posuway si obok nich, a gdy ywe istoty wznosiy si nad ziemi, wznosiy si i koa [...] A gdy posuway si, syszaem szum ich skrzydejak szum wielkich wd, jak gos Wszechmogcego, jak haas tumu, jak wrzawa wojska. A nad sklepieniem, nad ich gowami, byo co z wygldu jakby kamie szafirowy w ksztacie tronu, a nad tym, co wygldao jak tron, u gry nad nim byo co z wygldu podobnego do czowieka." Halucynacyjne przeycia Przed piciu laty nadaem relacji Ezechiela interpretacj techniczn i - jak sdz - prawdziw: prorok Ezechiel widzia i nastpnie opisa pojazd kosmiczny z jego zaog. Okrelone krgi prboway omieszy prezentowan przeze mnie wykadni tego wydarzenia. Jednak nie daem si zbi z tropu i w ksice Z powrotem do gwiazd, posugujc si cytatami z Ksigi Ezechiela, podwayem ca argumentacj moich adwersarzy. W atakach pochodzcych z k klerykalnych uczestniczyli niektrzy dziennikarze, ktrzy nawet nie zdawali sobie sprawy z te- go, kto w istocie kieruje ich pirem. Szwajcarski teolog prof. Othmar Keel z uniwersytetu we Fryburgu w ksice Zuruck von den Sternen (Zpowrotem z gwiazd) wyrazi pogld, e moja techniczna interpretacja zdarzenia opisanego przez Ezechiela jest pozbawiona wszelkich pod- staw i w stylu prezentowanym przez dawn szko mylenia apodyk- tycznie stwierdzi: "Reakcj ludzi nauki na te wywody moe by tylko pobaliwy umiech. Pomimo e znawcy Starego Testamentu nie wyraaj jednolitego pogldu w sprawie egzegezy takich wyszczegl- nionych w relacji Ezechiela zjawisk, jak dym, drenie ziemi, ogie, byskawica, piorun czy posta na tronie, to jednak wszyscy zgodnie odrzucaj interpretacj techniczn tego biblijnego tekstu". Profesor Keel okrela te "zjawiska" jako ideogramy, podczas gdy prof. Lindberg uwaa je za zudzenia zmysowe. Dr A. Guillaume traktuje zjawiska objawienia bogw jako fenornen przyrody, natomiast jego kolega dr A. Beyerlein dopatruje si w nich elementw obyczajowych, zwi- zanych z izraelickimi obrzdami religijnymi. Jedynie dr Fritz Dummer- muth na amach czasopisma "Zeitschrift der Theologischen Fakultat Basel" przyznaje, e "odnone opisy, przy ich wnikliwym przeanalizo- waniu, nie przystaj do zjawisk przyrody typu meteorologicznego i wulkanicznego", nadmieniajc jednoczenie, e "gdyby nadszed czas rozpatrywania tych zagadnie pod nowym ktem widzenia, wte- dy naleaoby przeprowadzi prace badawcze rwnie nad tekstami biblijnymi". Teraz mog wykona nastpny ruch zaczepny wyraajc pogld, e w niedalekiej przyszoci tradycyjna metoda badania Biblii nie bdzie przydatna do interpretowania relacji Ezechiela. Ksigi Starego Tes- tamentu, podobnie jak szereg innych witych ksig, zawieraj opisy zdarze kwalifikujcych si do dziedziny bada technicznych. Zawsze i wszdzie ukazywanie si "boga" lub "bogw" nastpowao w sposb realistyczny i w rzeczywistym wiecie na tle takich zjawisk, jak ogie, dym, drenie ziemi, wiato i zgiek. Co do mnie, to nie mog sobie wyobrazi, aeby wielki i wszechobecny Bg potrzebowa jakiego- kolwiek pojazdu w celu przemieszczania si z miejsca na miejsce. Bg jest przecie niepojty, nieskoczony, wieczny, wszechmocny i wszechwiedzcy. Bg jest Duchem. Bg jest dobrotliwy. Dlaczego wic miaby wrd istot, ktre miuje, wzbudza przestrach dernon- stracj siy, tak jak to opisano w Starym Testamencie? A przede wszystkim: poniewa Bg uchodzi za wszechwiedzcego, to musia wiedzie, e zdarzenia opisane w tekstach biblijnych bd interpreto- wane przez ludzi w XX wieku zgodnie z ich poziomem wiedzy. Wszechmocny Bg jest istot ponadczasow. Jego nie dotycz pojcia przeszoci, teraniejszoci i przyszoci. Dlatego wydaje mi si blu- nierstwem insynuowanie jakoby prawdziwy Bg musia oczekiwa skutku rozpocztego przez siebie dziaania lub mg spowodowa jego bdn interpretacj. Ten Bg musia wiedzie, jak przekazywane teksty bd interpretowane w przyszoci, na przykad przez nas. Jeeli chcemy uwaa wielkiego Boga za nietykalnego, to nie wolno nam Go przywoywa na wiadka koronnego do wszystkich dotychczasowych komentarzy. Wniosek: prorok Ezechiel widzia i opisa pojazd kosmiczny. Ponie- wa jego dowdca i zaoga znali jzyk, ktrym posugiwa si prorok - w przeciwnym razie nie mogliby si porozumie - logiczne bdzie przyjcie tezy, e zaoga pojazdu obserwowaa przez duszy czas mieszkacw tej krainy, uczya si ich mowy, przyswajaa obyczaje. Dopiero po gruntownym przygotowaniu nawizano kontakt z Eze- chielem. Z relacji zamieszczonej w Starym Testamencie wynika, e zdarzenia i ich opisy trway ponad dwadziecia lat. Ezechiel by uwanym kronikarzem. Wszystko to, co ogarn swoimi zmysami, zrobio na nim ogromne wraenie: poysk metalu, warkot pojazdu, wysuwane, podobne do szczude nogi ldownika i arzca si chodnica reaktora jdrowego; byszczcy strj ochronny dowdcy widzia jako "lnicy kruszec", opatki wirnikowe helikoptera utosamia z "ywymi istotami". Ze zdumieniem zaobserwowa, e koa pojazdu "posuway si w czterech kierunkach, a jadc nie obracay si". Ezechiel wielokrotnie usiowa znale waciwy odpowiednik sowny na okrelenie niesamowitego haasu, jaki towarzyszy temu zjawisku; poniewa dla niego zarwno skala, jak i rdo jego pochodzenia byy zupenie nieznane, posuguje si zwrotami metaforycznymi w rodzaju: "szum wielkich wd" lub "wrzawa wojska". Gdyby - jak twierdz niektrzy - Ezechiel uleg halucynacjom, nie musiaby wwczas dobiera odpowiednich zwrotw lub metafor dla opisania tego ogu- szajcego zgieku. O ile mi wiadomo, halucynacje nie powstaj pod wpywem haasu i nie wywieraj ujemnego wpywu na rodowisko. Ta okoliczno powinna zastanowi egzegetw starej szkoy, nie mwic ju o potrzebie cisego i drobiazgowego przeanalizowania poniszego fragmentu opisanego wydarzenia: "[...] gdy ywe istoty posuway si naprzd, wtedy i koa posuway si obok nich, a gdy ywe istoty wznosiy si ponad ziemi, wznosiy si i koa. A gdy te stany, i one stany, a gdy te wznosiy si ponad ziemi, wtedy i koa wznosiy si wraz z nimi [...]" Czy by to cud? Nie, to nie by cud, poniewa gdy heikopter wznosi si w powietrze, koa nie pozostaj przecie na ziemi! Poprzednio napisaem: zaprezentowana przeze mnie interpretacja rela- cji Ezechiela jest ozdobnym ogniwem w caym acuchu moich docieka. Inynier Josef F. Blumrich, kierownik zespou badawczo-konstrukcyj- nego NASA w Huntsville w Alabamie, waciciel wielu patentw w dzie- dzinie budowy wielkich rakiet, odznaczpny medalem "Exceptional Service", w swojej ksice Da tat sich der Himmel auf (Oto otwaro si niebo) w fachowy sposb przeprowadzi dowd istnienia w dalekiej przeszoci pojazdw kosmicznych opisanych przez proroka Ezechiela i popar go swoj znakomit wiedz z zakresu nowoczesnej techniki. W przedmowie do tej sugestywnie napisanej ksiki, zawierajcej cis i rzeteln analiz tekstu biblijnego, Blumrich stwierdzi, e pocztkowo zamierza obali moje hipotezy zamieszczone w ksice Wspomnienia z przyszdoci, ale po szczegowym przestudiowaniu tekstw odszed od tego zamiaru przyznajc, e dozna "poraki", ktra zostaa w dwjnasb zrekompensowana, a nawet zachwycia go i ucieszya... Pojazd opisany przez Ezechiela by rzeczywistoci Istota bada przeprowadzonych przez in. Blumricha i opisanych w jego ksice jest nastpujca: "Uzyskane wyniki potwierdzaj nam bez cienia wtpliwoci istnienie pojazdu kosmicznego, ktry zarwno pod wzgldem spenianej fun- kcji, jak i jego przeznaczenia by prawidowo skonstruowany. Jeste- my zaskoczeni stanem wczesnej techniki, ktra w adnym razie nie jest fantazj, ajej poziom nie tylko dorwnuje naszym wspczesnym osigniciom, ale niekiedy je przewysza. Ponadto wyniki bada dowodz, e pojazd kosmiczny mia czno ze stacj-baz umiesz- czon na orbicie okooziemskiej. Wprost nie do wiary jest fakt, e ten pojazd by rzeczywistoci ju ponad 2500 lat temu". Jak pisze Blumrich, kluczem do wyjanienia relacji Ezechiela byy wyniki szczegowej analizy opisanych elementw pojazdu kosmicz- nego i spenianych przez nie funkcji przy wykorzystaniu wspczesnej wiedzy oraz stanu techniki w dziedzinie konstrukcji rakiet i pojazdw kosmicznych. Nie chc i nie mog stawia zarzutw egzegetom z tego po- wodu, e nie znaj si na obliczeniach i konstrukcjach, wyraam nato- miast sprzeciw wobec tego, e nie uwzgldniajc nowych osigni tech- niki posuguj si przestarza argumentacj, traktujc j jako ultima ratio rzekomej naukowoci. Cakowicie suszna jest propozycja Blum- richa, aeby wcign inynierw do wypowiadania opinii na temat opisw technicznych zawartych w biblijnych wersetach. Nauka zajmuje si zagadnieniami lecymi na granicy moliwoci. Natomiast rozwizy- wanie problemw mieszczcych si w tych granicach to pole dziaania dla inynierw, a w szczeglnoci dla konstruktorw, poniewa to oni opracowuj projekty najnowoczeniejszych konstrukcji oraz daj kon- cepcj realizacyjnego zaplecza. "Dlatego tylko oni s najbardziej pre- destynowani do tego, aeby na podstawie opisu odtworzy wygld zewntrzny jakiej konstrukcji oraz okreli jej cel i przeznaczenie." Oto co pisze dalej in. Blumrich: "Na podstawie relacji Ezechiela mona odtworzy oglny wygld zewntrzny opisanych przez niego pojazdw kosmicznych. Jako inynier stwierdzam, e niezalenie od tego opisu mona wykona obliczenia i zrekonstruowa obiekt latajcy o identycznych paramet- rach. Jeeli w rezultacie przeprowadzonej ekspertyzy okae si, e obiekt jest technicznie wykonalny i pod kadym wzgldem idealnie zaprojektowany, a opisane przez Ezechiela szczegy konstrukcyjne i sposb ich dziaania zostan potwierdzone wynikami specjalistycz- nych bada, to wwczas nie mona ju mwi o zaoeniu po- szlakowym. Doszedem do przekonania, e opisany pojazd kosmicz- ny ma wiarygodne parametry." A oto parametry pojazdu kosmicznego opisanego przez Ezechiela: Impuls waciwy Isp = 2080 Nsek Masa konstrukcji Wo = 63 300 kg Ciar paliwa na lot powrotny Wg = 36 700 kg rednica wirnika Dr = 18 m Moc ukadu napdowego wirnika (ogem) N = 70 000 KM rednica korpusu gwnego D = 18 m Moralizatorska dziaalno cenzorw powoanych w Rzymie okoo 440 r. przed nasz er wesza do ywej tradycji gmin kocielnych okresu wczesnochrzecijaskiego. Redaktorzy Biblii byli jednoczenie jej cen- zorami. Nie dopuszczali wic do tego, aeby wszystkie istniejce manuskrypty byy umieszczane w Ksidze Ksig. Biegli teolodzy wiedz, e istniej rwnie apokryfy (po grecku: ukryte pisma), y- dowskie i chrzecijaskie teksty dodatkowe, nie umieszczone w kano- nie, e s take pseudoepigrafy oraz ydowskie teksty z przeontu pierwszego stulecia naszej ery, ktre nie znajduj si ani w Biblii, ani w spisie ksig kanonicznych. Prawdopodobnie w opinii cenzorw Biblii nie byy dostatecznie "wite", aby mogy znale miejsce w naszym Starym Testamencie. Ksiga, ktrej nie powinnimy czyta Jeden z najskrztniej ukrywanych przed nami apokryfw to Ksiga Henocha (po hebrajsku: wtajemniczony). Wedug Mojesza jeden z praojcw narodu ydowskiego, przedpotopowy patriarcha, syn Jereda, od tysicy lat pozostaje w cieniu swojego syna Matuzalema (po hebrajsku: czowiek pocisku), ktry rzekomo doy do 969 lat. Po wypenieniu swej ziemskiej posugi prorok Henoch wstpi do nieba na ognistym rydwanie. Dobrze si stao, e pozostawi po sobie kronik. poniewa dziki niej dowiadujemy si o stanie wczesnej wiedzy w dziedzinie astronomii, zdobywamy informacje o pochodzeniu bogw oraz szczegy dotyczce "grzechu pierworodnego". Prawdopodobnie pierwotny tekst Ksigi Henocha zosta napisany w jzyku hebrajskim lub aramejskim, ale do dnia dzisiejszego nie znaleziono jego manu- skryptu. Gdyby sprawy potoczyy si zgodnie z wol ojcw Kocioa, to wwczas nikt nigdy nie dowiedziaby si o istnieniu Ksigi Henocha. Tymczasem kaprys losu sprawi, e zwierzchnicy wczesnoetiopskiego Kocioa wczyli kronik Henocha do swego kanonu! Wiadomo o tym dotara do Europy w pierwszej poowie XVII stulecia, lecz dopiero w 1773 r. brytyjski podrnik i badacz afrykaskiego kon- tynentu J. Bruce przywiz do Anglii jeden egzemplarz Ksigi Henocha. W nastpnych latach byy w obiegu jej aciskie odpisy, ktre nie przedstawiay jednak duej wartoci. W 1855 r. dokonano we Frank- furcie pierwszego niemieckiego przekadu tej ksigi. W midzyczasie odkryto fragmenty bardzo wczesnych zapisw, sporzdzonych wjzyku greckim. Po porwnaniu tekstu etiopskiego z greckim zgodnie zaopi- niowano, e ich tre jest autentyczna. Jestem w posiadaniu niemieckiego przekadu Ksigi Henocha, wy- danego w Tybindze w 1900 r. O ile mi wiadomo, nie ma nowszego tumaczenia. A szkoda, poniewa wspomniane wydanie jest do zawie w treci i skomplikowane w formie. Tumacze tego okresu byli - co atwo zauway - tak bezradni wobec astronomicznych szeregw liczbowych i opisanych manipulacji genetycznych (dzisiaj ju znanych), e do dziesiciowierszowego tekstu Henocha podawali w suplemencie ponad dwa razy wicej wyjanie i moliwych wariantw tumaczenia. Wiedza tajemna proroka Henocha W pierwszych piciu rozdziaach Ksigi Henocha s zawarte zapowiedzi nadejcia dnia sdu ostatecznego. Gosi si, e Bg opuci swoj niebiask siedzib i na czele anielskich zastpw pojawi si na Ziemi. W rozdziaach 6.-16. jest przedstawiona historia "zbuntowanych aniow" (kosmonautw) z podaniem ich imion. To oni, wbrew zakazowi swego boga (dawdcy pojazdu kosmicznego), kojarzyli si z ziemskimi crami. W rozdziaach 17. 36. s opisane wyprawy Henocha do rnych wiatw, w odlege rejony Kosmosu. Rozdziay 37.-71. zawieraj tak zwane alegoryczne gawdy - rnego rodzaju przypowieci, opowiadane prorokowi przez bogw; Henoch otrzyma polecenie przekazania ich do tradycji, co oznaczao, e przeznaczone s dla przyszych pokole, poniewa ludzie mu wspezeni nie byli w stanie zrozumie zawartych w nich technicznych kontekstw. Roz- dziay 72.-82. zawieraj zadziwiajco dokadne dane dotyczce orbit Soca i Ksiyca, roku przestpnego, gwiazd i mechaniki cia niebies- kich, przynosz precyzyjne wiadomoci o Wszechwiecie. W pozo- staych rozdziaach zamieszezony jest zapis rozmw Henocha z jego synem Matuzalemem, ktremu zapowiedzia nadejcie potopu. Happy end relacji Henocha to jego podr do nieba na "ognistym rydwanie". Posugujc si niej podanymi dosownymi fragmentami tekstu, chcia- bym przyczyni si do wikszej popularyzacji Ksigi Henocha, zaka- zanej przez ojcw Kocioa, a jako niepoprawny krytyk "egzegez" chciabym moimi uwagami da jednoczenie nowy impuls do ich cisej interpretacji. Rozdzia 14.: "Wprowadzono mnie do nieba. Wszedem we i zbli- aem si do muru zbudowanego z krystalicznych kamieni i otoczo- nego jzykami pomieni; mur ten napawa mnie lkiem. Wstpiem w te smugi ogniste i zbliaem si do domu ogromnego, zbudowanego z krystalicznych kamieni. ciany owego domu podobne byy do podogi wyoonej krysztaowymi pytkami, a jego podwalina bya rwnie z krysztau. Jego sklepienie byo jak rozpostarty kobierzec peen gwiazd i byskawic, a wrd nich ogniste cheruby. Morze ognia okalao jego ciany, a wrota pongy ogniem." Nieznana technika Sdz, jestem prawie pewien, e Henoch zosta przetransportowany promem kosmicznym z Ziemi do statku-bazy umieszezonej na orbieie okooziemskiej. Poysk metalowej powoki pojazdu kosmicznego robi na nim wraenie, e jest "zbudowany z krystalicznych kamieni". Przez aroodporny sufit ze szka pancernego mg widzie gwiazdy i meteo- ryty oraz rozbyski dysz sterujcych mniejszych pojazdw kosmicznych. ("Jego sklepienie byo jak rozpostarty kobierzec peen gwiazd i bys- kawic, a wrd nich ogniste cheruby.") Henoch widzi rwnie jaskrawo byszcze cian pojazdu kosmicznego, zwrcon w kierunku Soca. A moe wprowadzay go w zdumienie olepiajco jasne smugi wy- rzucane z dysz hamujcych rakiet? Na pewno opanowa go strach na myl, e bdzie musia wej w ten ogie. Jednak w kilka chwil pniej ogarno go jeszcze wiksze zdumienie, gdy odczu, e wntrze "domu" jest "zimne jak nieg". Naturalnie nasz reporter Henoch nie mia pojcia o moliwoci wyrwnywania cinienia i klimatyzacji pomieszcze, dziedzinach techniki opanowanych ju przez przybyszw z Kosmosu. Rozdzia 15.: "I usyszaem gos najwyszego: Nie lkaj si Henochu, ty, ktry uchodzisz za ma sprawiedliwego i gosiciela sprawiedli- woci [...] id i przemw do stranikw nieba, ktrzy przysali ciebie po to, by prosi za nich. W istocie to wy winnicie prosi za ludzi, a nie ludzie za was!" Sens tego zapisu jest jednoznaczny: oto Henoch stoi przed dowdc, do ktrego przysali go "stranicy". Kim s owi "stranicy"? O tych dziwnych postaciach wspomina Ezechiel, jest o nich take mowa w eposie Gilgamesz, przewijaj si rwnie w niektrych fragmentach tekstw Lameka, odnalezionych w grotach nad Morzem Martwym. Wanie w tych tekstach jest podana przysiga zoona Lamekowi przez jego maonk: Bat-Enosz zaklina si, e zasza w ci w sposb naturalny i ze stranikami nie miaa nigdy nic do czynienia. Owi stranicy wystpuj rwnie w relacji Henocha! Zwracajc si do proroka dowdca czyni dwie znamienne aluzje: po pierwsze nazywa go "kronikarzem", zaliczajc go w ten sposb do nielicznej wwczas elity biegych w pimie; po drugie dowdca mwi z nie ukrywan ironi, e to waciwie "stranicy" powinni wstawia si za ludmi, a nie ludzie za "stranikami". W dalszych sowach wyjania, co ma na myli: "[Powiedz stranikom:] dlaczego opucilicie wysokie, wite niebio- sa, dlaczego spalicie z niewiastami, dlaczego brukalicie si z ziem- skimi crami, dlaczego bralicie sobie niewiasty i postpowalicie jak ziemskie istoty, i pocizilicie synw olbrzymw? Jakkolwiek bylicie niemiertelni, to splamilicie si wehodzc w zwizki z niewiastami i podzc dzieci ludzkiego rodzaju, pragnc ludzkiego potomstwa wydawalicie je na wiat postpujc tym samym tak, jak postpuj miertelne i przemijajce istoty." Sdz, e opisana powyej historia wygldaa nastpujco: W porw- naniu z mieszkacami Ziemi kosmici yli znacznie duej, pozornie byli niemiertelni. Prawdopodobnie na dugo przed opisanym przez Heno- cha spotkaniem dowdca pojazdu kosmicznego wysadzi na naszej planecie grup swoich "stranikw", wyruszajc nastpnie na dalsz, dusz wypraw. Kiedy wrci, stwierdzi ku swemu przeraeniu, e "stranicy" wchodzili w zwizki z ziemskimi crami. A przecie byli to osobnicy na znacznie wyszym stopniu rozwoju, posiadajcy prak- tyczn i teoretyczn wiedz w zakresie postawionych im zada. Jednake wbrew rozkazowi nawizali stosunki pciowe z mieszkankami Ziemi! Jeeli "straniey" dokonali przeksztacenia prymitywnych istot za pomoc zmian kodu genetycznego, to wwezas zwizek pciowy - o ktrym chyba wspomina dowdca - byby moliwy ju w drugim pokoleniu poddanych mutacji mieszkacw Ziemi. Poniewa dziki odmiennej budowie i biologicznym moliwociom proces starzenia przebiega u pozaziemskich przybyszy nieporwnanie wolniej ni u Ziemian, mogli wic przeczeka okres dwch-trzech pokole, zanim oddali si najstarszym uciechom uprawianym przez wszystkie ziemskie istoty. Ze zrozumiaych wzgldw ich dowdca przyj ten fakt z ogromn dezaprobat. Rozdzia 41. : "Widziaem przestworza wok Soca i Ksiyca, skd wychodz i dokd powracaj. A potem widziaem ich wspaniay powrt, a wygldao to tak, jakby jedno drugiemu ustpowao miejsca z tej cudownej drogi, z ktrej nie schodz i ani jej nie nadrabiaj, ani jej nie skracaj [...] Widziaem te widoczn i niewi- doczn drog Ksiyca, ktry j przebywa w kadym miejscu i w dzie, i w nocy." Mikoaj Kopernik napisa swoje najwiksze dzieo O obrotuch sfer niebieskich w 1534 roku. Galileusz za pomoc skonstruowanej przez siebie lunety odkry fazy planety Wenus i ksiycw Jowisza. Dziea obu tych uczonych znalazy si na indeksie. Johannes Kepler odkry w 1609 r. trzy prawa ruchu planet, ktre opar na zasadach dynami- ki. Wyszed z zaoenia, e ruchy planet s spowodowane oddziaywa- niem sonecznego pola grawitacyjnego. Ojciec Henoch tej wiedzy nie posiada! Rozdzia 43.: "Widziaem byskawice i gwiazdy nieba, a kad nazywano po imieniu i okrelano wedug prawdziweej wielkoci wiatoci otaczajcej przestrzeni oraz dnia ich pojawienia." Wiedza okresu przedpotopowego Astronomowie rzeczywieie dokonali klasyfikacji gwiazd zarwno wedug ich nazw, jak i wedug rzdu wielkoci ("okrelano wedug prawdziwej wielkoci") stopnia jasnoci ("wiatoci") oraz pooenia ("otaczajcej przestrzeni") i dnia ich pierwszej obserwacji ("dnia ich pojawienia"). Skd wic przedpotopowy prorok mg zaczerpn te wszystkie informacje, jeeli nie od obcych kosmonautw? Rozdzia 60.: "Grzmot ma ustalone prawida co do czasu trwania dwiku, ktry go charakteryzuje. Grzmot i byskawica wystpuj zawsze razem." Jak wiadomo, grzmot powstaje w wyniku nagego rozszerzenia powietrza rozgrzanego iskr elektryczn i jego dwik biegnie z prd- koci 333 m/sek. Prawa natury byyby odkryte znacznie wczeniej, gdyby podobne teksty nie zostay zastrzeone przez cenzorw! Rozdzia 69.: "Oto s przywdcy zastpw ich aniow i imiona ich dowdcw stojcych na czele 100, 50 i 10 aniow. Imi pierwszego jest Jequn: on jest tym, ktry kusi dzieci aniow, sprowadza ich na Ziemi i czyni z nich lubienikw podstawiajc im ziemskie cry. Drugi zwie si Asbeel: on by zym doradc dzieci aniow, namawia je, aby kalay swoje ciaa z ziemskimi crami. Trzeci nosi imi Gadreel: jest to ten, ktry uczy ziemskie istoty, jak zadawa mierteine ude- rzenia. Pokazywa rwnie ludziom narzdzia zbrodni, takiejak zbro- ja, tarcza, miecz i wiele innych przydatnych do tego celu przedmiotw. Czwarty nazywa si Penemue: mwi on dzieciom ziemskim, jak odrnia gorycz od zoci i zaznajomi je ze wszystkimi tajnikami tej wiedzy. Nauczy take ludzi sztuki pisania inkaustem na papierze. Pity zwa si Kasdeja: uczy on dzieci ziemskie mocy duchw i demonw, uczy jak niszczy pd w onie matki, uczy uksze wa, zabijania arem poudniowego soca i amania duszy." Henoch opisuje ogrom demoralizacji, jak zaprowadzili na Ziemi obcy przybysze. Dzieci byy nakaniane do popeniania zych czynw, ludzie zaznajamiani z narzdziami zbrodni. Czy to nie Kasdeja uczy ich sposobw aborcji ("uczy, jak niszezy pd w onie matki")'? Czy nie zaznajamia ich z tajnikami psychiatrii ("amania duszy")'? Rozdzia 72.: "Owego dnia Soce wsChOdzi Od strony tamtej drugiej bramy i zachodzo na zachodzie; powraca na wschd o od strony trzeciej bramy wschodzi rankiem 31. dnia i zachodzi na zachodzie. Pewnego dnia ubywa nocy, a kiedy wynosi dziewi czci i dzie wynosi dziewi czci, wtedy noc i dzie s sobie rwne, a rok wynosi dokadnie 364 dni. Dugo clnia i nocy oraz krtko dnia i nocy i ich rnica powstaje przez obieg [...] A teraz rzekn o maym wietle, ktre zw Ksiycem. Kadego miesica jego zachodzenie i wschodzenie s rne; jego dni s jak dni Soca, a kiedy jego wiato jest rwnomierne, to wtedy wynosi sidm cz wiata Soca i w ten sposb on zachodzi [...] Poowa jego tarczy wystaje na 1/7, a caa pozostaa cz jego tarczy jest jaowa i nie wieci z wyjtkiem tej 1/7 i 1/14 poowy jego wiata." Na rozkaz dowdcy Henoch zapisa te dane dosownie, eby w przy- szoci byy dla wszystkich zrozumiae. Na wielu stronicach tego podrcznika astronomii jest ogromna ilo oblicze przy uyciu uam- kw i liczb podniesionych do potgi, ktre wprost w niepojty sposb s zgodne z nasz wspezesn wiedz. Zanim Henoch wraz z bogami uleci w przestrze kosmiczn, bdzie jeszcze usilnie upomina swego syna: Rozdzia 82.: "A teraz, mj synu Matuzalemie, opowiadam ci to wszystko i zapisuj dla ciebie; odsoniem przed tob wszystko i tobie przekazaem te ksigi, rzeczy tych dotyczce. Mj synu Matuzalemie, przechowaj te ksigi pisane rk twego ojca i przeka je przyszym pokoleniom wiata." Jak "wicie" dotrzymane zostao to przesanie, dowiedli ju dawno ojcowie Kocioa. Czyby obawiali si, e prawda bdzie wczeniej ujawniona? Zaledwie dziesi niewielkich rozdziaw z pism proroka Ezdrasza znalazem w Starym Testamencie jako tak zwan Ksig Ezdrasza. Ezdrasz (po hebrajsku: pomoc) by ydowskim kapanem i czowiekiem uczonym w Pimie. W 458 r. p.n.e. wyprowadzi ydw z niewoli babiloskiej i przywid ich do Jerozolimy. (Ta data dokadnie zgadza si z Chronologi podan przez Ezechiela.) Ezdrasz odebra Od gminy ydowskiej przysig zoon na Tor, zbir praw zawartych w piciu Ksigach Mojesza. Oprcz kanonicznej, a wic uznanej Ksigi Ezd- rasza s jeszcze dwie jego ksigi, ktre nie zostay uznane i nie weszy do kanonu, oraz Ksiga IV, napisana pierwotnie w jzyku aramejskim i zatytuowana Apokalipsa, z I wieku naszej ery. Wanie o tej IV Ksidze Ezdrasza bdzie tutaj mowa. Pada ona ofiar rygorystycznej cenzury twrcw Biblii. Wiedza tajemna proroka Ezdrasza W IV Ksidze prorok Ezdrasz porusza religijne problemy narodu ydowskiego, przeprowadza rozwaania o treci futurystyczno-abstrak- cyjnej, aby nastpnie przej do waciwego tematu wiedzy tajemnej, do ktrej mia dostp jedynie bardzo nieliczny krg wtajemniczonych mdrcw. Na wstpie Ezdrasz utrzymuje, e noc, gdy lea "w ou", miewa "widzenia", podczas ktrych prowadzi dialog z "bogiem". Jeeli przy czytaniu tej ksigi take spojrzymy na jej tre przez pryzmat wspczesnoci, wwezas nasun si powane wtpliwoci co do tego, Czy rzeczywicie byy to widzenia. Zbyt czsto widzenia s tylko przywidzeniami. Rwnie zbyt wiele technicznych i matematycznych szczegw zawartych jest w opisywanych widzeniach, aby mona byo twierdzi, e s produktem marzenia sennego. Z ostatnich rozdziaw ukrytej przed nami IV Ksigi wynika, e Ezdrasz opisuje prawdziwe zdarzenia. Wielokrotnie wspomina, e spotka "Najwyszego"; prze- bywa take w gronie jego aniow, ktrzy mu te ksigi dyktowali. "Zgromad lud i rzeknij mu, aby nie szukano ciebie przez dni czterdzieci. Ty za masz sobie przygotowa wiele tabliczek do pisania, przywoaj do siebie Saraja, Dabria, Selemia, Ethana i Aziela, owych piciu mw, ktrzy szybko pisa umiej, a kiedy to uczynisz, przyjd tutaj [...] A gdy skoczysz, tylko Jedn bdziesz mg ogosi, a Inne przeka mdrcom w gbokiej tajemnicy. Jutro o tej porze masz rozpocz swoje pisanie. [...] Tak oto w przecigu dni czterdziestu napisano 94 ksigi. Po upywie czterdziestu dni rzecze do mnie Najwyszy: Te 24 ksigi, ktre najpierw napisae, moesz ogosi i przekaza do czytania wszystkim Godnym i Niegodnym; pozostae 70 ksig masz zatai i przekaza tylko Mdrcom twego ludu." A wic znowu mamy dowd na to, e tak zwani bogowie (kosmo- nauci) mieli jasno okrelony cel przekazania pniejszym pokoleniom informacji o ich pobycie na Ziemi. Zaoga tego pojazdu dysponowaa prawdopodobnie bardzo ograniczonym czasem. By moe z nieprze- widzianych przyczyn technicznych termin ich startu powrotnego zosta przyspieszony. Zastanawia poza tym, dlaczego piciu naraz mom biegym w pimie polecono notowanie dyktowanego tekstu? Tym wszystkim, ktrzy wierz, e prorok rozmawia z wielkim, wszechwiedzcym bogiem (a nie z astronautami), mona przedstawi jako kontrargument fragment tekstu, w ktrym Najwyszy otwarcie wyznaje Ezdraszowi, e sam pewnych rzeczy nie rozumie: "W odpowiedzi rzek mi: Znaki, o ktre pytasz, mog ci tylko czciowo wytumaczy. O twoim yciu rzec ci nie potrafi, gdy sam tego nie wiem." Dialog z Najwyszym W rozmowie z Najwyszym Ezdrasz skary si na niegodziwoci tego wiata. Podobnie jak W innych witych pismach, tak i tutaj Najwyszy daje obietnic, e pewnego dnia powrci z niebios, by zabra "sprawied- liwych i mdrcw"'. Powrci skd? Zabra "sprawiedliwych i md- rcw" - dokd? Na jak planet? Naley przyj, e miejscem macierzystym pozaziemskich istot bya planeta oddalona o kilka lat wietlnych od Ukadu Sonecznego, poniewa dowdca (Najwyszy) czyni prorokowi aluzj do zjawiska przesunicia czasu, wystpujcego podczas midzyplanetarnych lotw odbywanych z olbrzymi prdko- ci. Ezdrasz dziwi si, nie moe tego poj (co jest oczywiste) i pyta Najwyszego, czy nie mgby naraz stworzy wszystkich pokole przeszych, teraniejszych i przyszych, aeby wszyscy mogli uczest- niczy w tym "powrocie"? Oto ten znamienny dialog: Najwyszy: "Zapytaj matki i rzeknij jej: Jeeli urodzia dziesicioro dzieci, to czemu rodzisz kade w przypisanym czasie? Spraw tak, aeby urodzi wszystkie naraz." Ezdrasz: "To jest przecie niemoliwe, poniewa kade rodzi si z ona matki w swoim czasie." Najwyszy: "Tak i ja uczyniem Ziemi na podobiestwo ona matki dla tych, ktrzy w swoim czasie na niej si pojawi. Na wiecie, ktry stworzyem, ustanowiem taki rzeczy porzdek." Ezdrasz zastanawia si nad zagadnieniem nastpstw zachodzcych w czasie; chce wiedzie, czy po powrocie z nieba szczliwsi bd ci, ktrzy zmarli, czy ci, ktrzy przy yciu pozostali? Najwyszy daje lakoniczn odpowied: "Ci, ktrzy pozostali przy yciu, bd bardziej szczliwi od tych, ktrzy pomarli". Zanieczyszczenie rodowiska Ta zwiza odpowied jest zrozumiaa. Ju w drugim "widzeniu" do- wdca oznajmi prorokowi, e Zienlia bdzie si starze i "wyczerpie swoje modziecze siy". Wedug mnie ta odpowied nie kryje adnej zagadki, jeeli uwzgldni si zjawisko rnicy czasu, wystpujce podczas lotw midzyplanetarnych odbywanych z olbrzymi prdko- ci. Gdy Najwyszy powrci na Zielni po upywie kilku tysicy lat, moe si wwczas okaza, e nasza planeta nie ma ju warunkw do rozwoju ycia biologicznego w wyniku zanieczyszczenia rodowiska i rozbudowy przemysu; ludzie, ktrzy na niej wegetuj, z ogromnym trudem wdycha bd resztki tlenu znajdujce si jeszcze w atmosferze. Nie ma wic nic dziwnego w tym, e owi yjcy ludzie, ktrych Najwyszy bdzie chcia wyekspediowa na inn planet, oka si w istocie "bardziej szczliwi". Najwyszy wyzna Ezdraszowi, e on by tym, ktry rozmawia z Mojeszem i Udziela mu wskazwek: "Wwczas posaem go [Mojesza], aeby lud swj wyprowadzi z Egiptu i doprowadzi do gry Synaj. Tam ja sam zatrzymaem go u siebie przez wiele dni i wtajemniczyem w ogrom cudownych zja- wisk oraz wyjawiem mu sekrety czasw". W licznych pismach s wzmianki na temat tego sekretu czasu. W rozdziale 7/25 Ksigi Daniela napomyka on, e wszystko jest w rku Boga "a do czasu i dwch czasw i p czasu". W psalmie 90/4 gosi z emfaz Chwa "Najwyszego": "Albowiem tysic lat w oczach Twoich jest jak dzie wczorajszy, ktry przemin, i jak stra nocna". Zjawisko dylatacji czasu Zachodzi pytanie, czy to zjawisko jest dla nas niepojte i niezrozumiae? Nie. Dawno ju udowodniono w sposb naukowy, e podczas lotw midzygwiezdnych odbywanych z du prdkoci obowizuj rne miary czasu. W pojedzie kosmicznym, ktry porusza si z szybkoci zblion do prdkoci wiata, czas przebiega znacznie wolniej ni na planecie, z ktrej wystartowa. Z wartoci prdkoci i energii mona wyliczy upyw czasu. Zjawisko dylatacji czasu, zwane rwnie zjawis- kiem rnicy czasu, zostao wprawdzie odkryte wspczenie, jednake jako "prawo" istniao zawsze i odnosio si rwnie do "bogw", ktrzy je znali. Gdyby pojazd kosmiczny porusza si ze staym przyspiesze- niem wynoszcym 9,81 m/sek2 i w poowie trasy rozpocz hamowanie z przyspieszeniem ujemnym rwnym take 9,81 m/sek2, to wtedy czas, jaki upyn dla zaogi pojazdu kosmicznego, bdzie krtszy od czasu ziemskiego, co pokazuje ponisze zestawienie: Miara czasu dla zaogi pojazdu Miara czasu dla mieszkacw kosmicznego (w latach) Ziemi (w latach) 1 1,0 2 2,1 5 6,5 10 24 15 80 20 270 25 910 30 3 100 35 10 600 40 36 000 45 121 000 50 420 000 Powysze zestawienie zaczerpnite z ksiki Meyera Hundbuch uber das Weltall (Podrcznik o Wszechwiecie) dowodzi, e olbrzymia rnica czasu pomidzy zaog leccego pojazdu kosmicznego a mieszkacami Ziemi wystpi dopiero przy dugotrwaych lotach. Wyniki s jednak fantastyczne: dla zaogi pojazdu leccego ze staym przyspieszeniem upynie zaledwie 40 lat, podczas gdy na Ziemi minie ju 36 tysicy lat. Wyposaeni dzisiaj w t wiedz zaczynamy pojmowa. dlaczego "bo- gowie" w porwnaniu z ludmi uchodzili za "niemiertelnych". Czy wedug tego prawa nie jest moliwe, e prorocy Starego Testamentu - Eliasz, Mojesz, Ezdrasz - zabrani z Ziemi w uznaniu ich spenionej ziemskiej posugi jeszcze yj na jakiej planecie w przestrzeni midzy- gwiezdnej? Na ich powrt powinno si czeka w duym napieciu. W rozkadzie moich codziennych czynnoci jest zawsze zarezerwowane miejsce na rozmow z Ojcem Mojeszem. Ale c, chciabym teraz zada jedno powane pytanie, czy w tajnych bibliotekach moemy si jeszcze czego doszuka? Prorok Ezdrasz swoj czwart, zakazan ksig koczy nastpujco: "Po spisanlu swoich ksig Ezdrasz, w stanie ekstazy, zosta przyjty do siedziby towarzyszcych mu istot. Nazwano go kronikarzem wiedzy Najwyszego. W bibliotece Bodleian w Oxfordzie pod ymbolem "Akbar-Ezzeman MS" jest do wgldu manuskrypt koptyjskiego pisarza Abu'la Hassana Ma'sudi'ego. Znajduje si w nim nastpujcy fragment: "Surid, przedpotopowy krl Egiptu, kaza wznie dwie piramidy. Swoim kapanom wyda polecenie zdeponowania w nich materiaw poznawczych, informujcych o stanie nauki i wiedzy. W wielkiej pira- midzie zoono dane dotyczce sfer i cia niebieskich, opisy gwiazd i planet, ich pooenia i ruchu, oraz Imateriay naukowe z zakresu podstaw matematyki i geometrii. Przechowano te zbiory z myl ich zachowania dla potomnych, ktrzy bda potrafili je wykorzysta w swoich naukowych badaniach i dociekaniach". Zagadka piramid Powszechnie przyj si pogld, e krl egipski Doser, wywodzcy si z trzeciej dynastii, rozpocz budow piramidy schodkowej w Sakkarze mniej wicej okoo 2700 roku przed nasz er. Jednake mno si pytania, czy podawane daty budowy piramid s cise i czy nie s one znacznie starsze ni zakadaj archeolodzy? Te wtpliwoci maj swoje uzasadnienie. Nie tylko bowiem Abu'l Hassan Ma'sudi utrzymuje, e piramidy zostay wzniesione przed potopem. Herodot (484 - 425 p.n.e.), najstarszy grecki historyk, ktrego Cyceron (106 - 43 p.n.e.) nazwa "ojcem dziejopisarstwa", w rozdziaach 141. i 142. drugiego tomu swojego dziea Histories Apodexis twierdzi, e kapani w Tebach zapewniali go, i od 11 340 lat godno arcykapana przechodzi z ojca na syna. Na dowd tego pokazali Herodotowi 341 posgw, z ktrych kady przedstawia pasta kapana z innego pokolenia, i zapewniali go, e bogowie byli wrd ludzi przed 341 pokoleniami, potem za nie pojawi siju aden bg w ludzkiej postaci. W rzeczy samej niezmiernie trudno jest nawet dzisiaji jednoznacznie ustali daty budowy wielkich piramid. Elektronik Erich McLuhan, syn Marshalla McLuhana (autora Galaktyki Gutenberga), oznajmi w Toronto, e w piramidach dziaaj nie wyjanione siy, ktre by moe s spowodowane zjawiskiem grawitacji. W swoim domu w London (Ontario, Kanada) zmontowa z czerwonego pleksiglasu piramid o wysokoci 45 cm, zachowujc geometryczne proporcje wzorcowej, klasycznej piramidy. Nastpnie zamocowa w jej wntrzu podstawk i na jej rodku pooy kawaek wieego misa a tu obok tp yletk do golenia. Miso leao w tym miejscu dwadziecia dni i nie tylko si nie zepsuo, ale zachowao wieo; tpa i zuyta yletka po dwch tygodniach leakowania wewntrz piramidy bya znowu ostra i nadajca si do ponownego uytku. Nastpnie wsppracownicy McLuhana w ten prosty sposb zmumifikowali 100 jajek i 80 kg misa. Naukowcy twierdz e takie dowiadczenie kady moe przepro- wadzi z modelem piramidy, ktrego wzajemny stosunek ktw bdzie identyczny jak w piramidzie z Gizy. Wysoko piramidy naley podzieli na trzy odcinki i tp yletk umieci dokadnie w osi pnoc-poudnie, na jednej trzeciej wysokoci piramidy. W Kanadzie takie dowiadczalne piramidy o waciwych wymiarach s w sprze- day! (Evering Associates, 43 Eglinton Avenue East, Toronto; cena - 3 dolary.) Pracownicy naukowi uniwersytetu w Kairze przy pomocy ameryka- skich kolegw zainstalowali we wntrzu piramidy Chefrena detektor promieniowania o wielkiej czuoci z moliwoci podczenia do komputera. Zadaniem detektora byo rejestrowanie czstek kosmicz- nych, natomiast komputer mia przetworzy uzyskane dane. Czstki kosmiczne przechodzc przez prni docieraj do celu szybciej ni przenikajc przez mury. Komputer dostarczy jednak bdnych infor- macji. W 1972 r. powtrzono dowiadczenie, ale nie dao ono rwnie adnych wynikw. Dr Amir Gahed, kierownik zespou badawczego, powiedzia w wywiadzie udzielonym korespondentowi "Timesa": "Z naukowego punktu widzenia jest to niemaliwe. Jednak zjawiska zachodzce we wntrzu piramidy s sprzeczne z prawami fizyki i zasadami wspczesnej elektroniki". Przeniesienie wityni w Abu Simbel Tu pod miejscowoci Abu Simbel, pooon nad Nilem w Grnym Egipcie, krl Ramzes II (1290-1224 p.n.e.) kaza zbudowa dwie witynie. Wiksza z nich jest ozdobiona czterema posgarni krla, ktrych wysoko przekracza 20 m. W zwizku z budaw zapory w Asuanie podjto decyzj ocalenia tych wity przed zalaniem wodami Nilu. Przy wydatnej midzynarodowej pomocy pochodzcej z wysako uprzemysowionych krajw zachodnich i przy wspudziale UNESCO w 1964 r. rozpoczto gigantyczn operacj przeniesienia wity i posgw na teren odlegy o 200 m i pooony 60 m wyej w stosunku do miejsca ich dotychezasowej lokalizacji. Przedsiwzicie poprzedziy wieloletnie dyskusje na temat sposobu rozwizania skom- plikowanych problemw technicznych. Chocia dysponowano zesta- wami najnowoczeniejszych maszyn, naleao na poczekaniu kon- struowa odpowiednie urzdzenia do transportu tych kamiennych kolosw. Za pomoc mechanicznych wrbiarek dzielono posgi na poszczeglne elementy, poniewa najwikszym na wiecie urawiem (nie mwic ju o jego udwigu) nie daoby si ich podnie na wyso- ko 60 m. Przepiowane i ponumerowane kamienne bryy spajano nastpnie jak w wielkiej ukadance, nadajc budowli poprzedni wygld i ksztat. Kademu, kto podczas tej "przeprowadzki" obserwowa gigantyczn mobilizacj najnowoczeniejszego sprztu technicznego, nasuwa si pytanie: w jaki sposb staroytnym Egipcjanom udao si wznie te obiekty nie dysponujc osigniciami techniki XX wieku? Wprawdzie granitowe posgi z Abu Simbel byy wykuwane na miejscu, lecz za pomoc jakich rodkw transportu przemieszezano wace 600 ton posgi Memnona w Tebach albo bloki kamienne tarasu w Baalbek, z ktrych kilka miao dugo 20 m i ciar dochodzcy do 2000 ton? A teraz pytanie zasadnicze: kto dzisiaj moe zaakceptowa "miaro- dajne" opinie archeologw, e wczeni budowniczowie wity i ka- mieniarze przesuwali te bloki kamienne za pomoc pochylni i przy uyciu drewnianych bali? Boki pyt ciosowych byy tak precyzyjnie obrobione, e mona je byo ukada bez uycia zaprawy. Na placach budowy powinna si znajdowa dua ilo odpadw. Niewiele ich jednak znaleziono. Genialne wykonawstwo. Rodzi si rwnie pytanie, dlaczego nie budowano wwczas w pobliu kamienioomw? Na te nurtujce mnie pytania nie znajduj odpowiedzi. Wytumaczenie moe by nastpujee: by moe pozaziemscy przybysze, dysponujcy wyso- ko rozwinit technik, pomagali w realizacji tego przedsiwzicia? Malowida naskalne jako forma przekazu informacji Prof. dr Herbert Kuhn z Moguncji napisa: "Zanim ludzko wynalaza znaki pisarskie, wszystkie swoje myli, pragnienia i proby bagalne kierowane do bstw utrwalaa plastycznie na skaach. Po dzi dzie zachoway si tam lady tej pierwotnej formy rysunkowego przekazu, jak ludzie niegdy stosowali". Dalej pisa: "To, co nas zaskakuje i nieustannie zachwyca w tych skalnych obrazach, to przede wszystkim pynno form, pewno w prowadzeniu linu, przejrzysto plastycz- nego ukadu, sugestywno i harmonijne zachowanie proporcji". Zga- dzam si w caej rozcigoci z tymi dwoma podstawowymi stwier- dzeniami profesora Kuhna, ktry w swojej wydanej w 1923 r. ksice Die Kunst der Primitiven jako pierwszy zainteresowa si sztuk ludw pierwotnych. Jednake jego komentarz dotyczcy sensu tej plastycznej formy nie znajduje mojej aprobaty. W midzyczasie odkryto ju wiele rysunkw oraz petroglifw, rytw i reliefw pochodzcych z epoki kamiennej i wykonanych na skalnym podou. To wanie u nas, w Europie rodkowej, znaleziono rysunki jaskiniowe pochodzce ze starszej epoki kamiennej, tego najdawniejszego okresu historii ludzko- ci, ktry mia swj pocztek pod koniec trzeciorzdu, kiedy to pojawi si czowiek, i trwa do roku 10 000 p.n.e. Na zboczach cian skalnych zachoway si kompozycje plastyczne w formie reliefw, pochodzce ze starszej epoki kamiennej, natomiast znalezione malowida i ryty pochodz prawie wycznie z modszego paleolitu. We wschodniej Hiszpanii, w Afryce Poudniowej oraz na Syberii znajduj si najstarsze rysunki naskalne, ktrych rodowd siga rodkowej fazy epoki kamien- nej. Znacznie liczniejsze s znaleziska z modszego paleolitu, z epoki brzu i elaza, ale ieh pochodzenie datuje si na pierwsze i drugie tysiclecie p.n.e. Henri Lhote, ktry przebada rysunki naskalne odnalezione na Saharze, wyrazi przekonanie, e najstarsze z nich powstay pomidzy smym i szstym tysicleciem przed nasz er. Wszdzie te same motywy Wprost niewiarygodn ilo motyww plastycznych pochodzcych z czasw prehistorycznych mona odnale w najbardziej niedostp- nych miejscach: w jaskiniach z epoki lodowcowej i na najwyszych grzbietach grskich, do ktrych dotarcie byo niezwykle trudne dla czowieka. Twrcy z epoki kamiennej rzebili i malowali swoje dziea na wszystkich kontynentach. Malowida wykonywano - podobnie jak dzisiaj - pdzlem i kolorowym pisakiem. Jako farb uywano mineraw (ochra, piroluzyt, skale) oraz wgla drzewnego. Najczciej stosowanymi barwami bya przede wszystkim czerwie a nastpnie czer i biel. Natomiast ryty wykuwano lub nacinano narzdziami z krzemienia. Zarwno na malowidach jak i rytach, niemal zawsze i wszdzie, pojawiaj si jednakowe motywy: bogowie w aureolach lub hemach, odziani w stroje przypominajce kombinezony wspczesnych kosmonautw, wyposaeni w nieodczne i charakterystyczne przed- mioty, w ktrych z atwoci moemy rozpozna anteny. Gdyby na te rysunki natrafvano sporadycznie i to nawet w miejscach odlegych od siebie o 2000 lub 5000 km, wwczas mona byoby uzna to za przypadek i przej nad tym faktem do porzdku dziennego bez komentarza. Jednak identyczne motywy odnajdujemy w znacznych ilociach na wszystkich kontynentach, oddzielonych od siebie wodami mrz i oceanw, we Francji, Woszech i Ameryce Pnocnej, w pou- dniowej Rodezji i w Peru, w Chile, Meksyku, Brazylii i Australii, w Rosji i na Saharze. Pilnie i z uwag czytam wszystkie wypowiedzi dotyczce sensu i znaczenia tych plastycznych obrazw, jednake ani nie zaspo- kajaj one mojej ciekawoci, ani nie trafiaj mi do przekonania. Czuj si tak, jakbym by na lekcji religii, gdzie kae mi si bezkrytycznie wierzy we wszystkie podawane wyjanienia zjawisk, ktre nie s przekonywajce. Trzeba te zjawiska widzie i rozumie tak, jak zostay przedstawione. Inaczej interpretowa ich nie wolno. Dlaczego tak trzeba? Dlaczego nie wolno inaczej? "Nie ulega wtpliwoci, e w Indiach, Europie i Afryce proces rozwoju rnorodnych faz dziejw kultury ludzkiej - takich jak paleolit, mezolit i neolit - odbywa si rwnolegle", pisa Marcel Brion w swojej pracy Die fruhen Kulturen der Welt (Dawne kultury wiata). Niewtpliwie, ale w jaki sposb? Naturalici bez pierwowzoru Twierdzi si, e ludzie parajcy si sztuk w czasach prehistorycznych byli naturalistami. Nie przecz, e tak byo rzeczywicie. Zwierzta, ktre plastycznie odtwarzali, widzieli przecie na wasne oczy. Skd wic owi naturalici z epoki kamiennej, posiadajcy swoje warsztaty pracy akurat na Saharze, czerpali wzory dla przedstawienia unoszcych si w grze istot ubranych w skafandry zaopatrzone w nowoczesne zapicia i szerokie wizada na przegubach? Naturalici odtwarzaj to, co sami widzieli, bo przewanie nie maj fantazji. Twierdzi si, e te rysunki naley rozpatrywa z psychologicznego punktu widzenia, przyjmujc nastpujce zaoenie: jaskiniowi plastycy jadali grzyby, popadali w narkotyczne odurzenie i w tym stanie doznawali nie- rzeczywistych uroje. Po przebudzeniu z narkotycznego snu malowali owe pochodzce z nierealnego wiata postacie. Obawiam si, e takie wyjanienia s bardziej nieuzasadnione ni moje twierdzenia. Uwaam mj sposb mylenia za bardziej realistyczny. Nie usiuj rwnie wgbia si w tajniki psychologii. Stwierdzam po prostu: jeeli czowiek jaskiniowy, odziany tylko w skry zwierzce, rysuje postacie ubrane w stroje, jakich nigdy przedtem nie widzia, i do tego jeszcze z hemami na gowie - to oznacza, e musia je spotka. Rysunki nie byy wic podem narkotycznych uroje, fantazji i wyobrani. Bez pierwowzoru nie ma naturalizmu. Twierdzi si jeszcze, e malowida naskalne przedstawiaj obrzdowe symbole i scenki myliwskie. Taka interpreta- cja zasuguje na uwag tak dugo, jak dugo wyklucza si inne zaoenia. Pogld, e prehistorycy nie maj dostatecznych podstaw, aeby uzna obecno istot pozaziemskich w historycznym procesie rozwoju ludzko- ci, jest po prostu pozbawiony naukowych przesanek. Celem kadej dziedziny nauki powinno by denie do poznania praw- dy. Osiga si je wwczas, gdy wtpliwy materia badawczy zostanie zakwestionowany i odrzucony, natomiast do dalszych bada wczy si materia dotychczas nie brany pod uwag. Zarzuca mi si ignoro- wanie faktw "ustalonych" przez prehistorykw. Jakie to s fakty? Kady nowo odkryty rysunek naskalny jest tak dugo przedzniotem "obrbki", a w kocu zostanie dopasowany do przyjtego wzorca. Brak cisego datowania tych malowide wynika std, e znalezione w jaskiniach koci i resztki wgla drzewnego nie musz pochodzi z okresu uprawiania malarstwa naskalnego. Dotychczasowe zapisy chronologiczne s oparte na przypuszczeniach. Gdy nadejdzie taki mo- ment, e prehistorycy i archeolodzy uznaj za fakt udowodnion prze- cie obecno na Ziemi w 593 r. p.n.e. pojazdu kosmicznego (Ezechiel!), to wwczas odkryje si tajemnic malarstwa skalnego, ktrego jedna- kowe motywy mona odnale w wielu zaktkach wiata. Obcy kosmo- nauci w tej samej epoce stykali si z ludmi na caym ziemskim globie. Ludzie epoki kamiennej widzieli ich, obserwowali i rysowali. Henri Lhote, ktry w rozpadlinie zbocza grskiego na Saharze odkry rysunek szeciometrowej postaci, napisa o nim: "Kontury s proste i pozba- wione cech sztuki, okrga gowa z charakterystycznym podwjnym obrysem wok twarzy przypomina posta Marsjanina, tak przedsta- wian zazwyczaj na naszych obrazach. Marsjanie... Gdyby 'Marsjanie' rzeczywicie przebywali na Saharze, mogo si to zdarzy przed tysi- cami lat, poniewa malowida z gr Tassili s, o ile nam wiadomo, naj- starsze na wiecie". Niechaj wic te malowida mwi same za siebie. Tropem Indian Tereny myliwskie Qndian z plemienia Hopi, nalecego do wilkiej grupy Pueblo, le w Arizonie i Nowym Meksyku w USA. Indianie Hopi, ktrych dzisiaj yje jeszcze okoo 8000, zachowali najdawniejsze obyczaje i tradycje nraz ustnie przekazane legendy. W ich rezerwatach znajduje si ogromna ilo bardzo starych rysunkw naskalnych. Wspczesny wdz plemienia White Bear (Biay Niedwied) potrafi objani wikszo z nich. Poniewa podobne rysunki znajduj si na caej kuli ziemskiej, jego wiedza moe mie ogromne znaczenie dla wyjanienia istniejcych jeszcze wtpliwoci. Jednake wdz nie chce zdradzi publicznie swoich tajemnic i powierza je tylko nielicznyznym wybracom ze swego otoczenia. Legenda plemienia Hopi gosi, e ich przodkowie przybyli z "bezkresw Wszechwiata", ale zanim dotarli na Ziemi odwiedzali take inne wiaty. Wedug plemiennych przeka- zw te wszystkie odkryte przez nas czerwone rysunki naskalne to nic innego jak najstarsze wskazania pozostawione wspplemiecom, kt- rzy do tej krainy przybd, i wszystkim nastpnym pokoleniom. Bg i bogowie Wypytywaem kiedy filologw, badaczy jzykw, literatur i kultur klasycznych, skd pochodzi sowo "bg". Gdy moi uczeni przyjaciele sprawdzili to sowo w zapisach hebrajskich i aramejskich oraz okresu staroytnego, powiedzieli mi, e w pocztkach pimiennictwa wyraz "bg" nie wystpuje w ogle w liczbie pojedynczej, pierwsze mitologicz- ne przekazy mwi wycznie o "bogach", a odpowiednikiem tego sowa byoby okrelenie pierwotne "istota krca w obokach". Kto w czasach przedhistorycznych kry w obokach? Dlaczego coraz natarczywiej stawia si pytanie o pochodzenie czowieka? Poniewa udzielane nam dotychczas odpowiedzi s niedostatecznie przekonywa- jce i za duo w nich jest troski o nasz wiar, a za mao o nasz wiedz. Nie bardzo ju trafia do naszego przekonania twierdzenie, e bg lub bogowie troszczyli si o Zodzienne sprawy naszych praojcw... jeeli bg lub bogowie byli owymi wszechmogcymi i najwyszymi istotami, to znaczy takimi, jak si to nam prezentuje. Ale jeeli tylko na krtko w postaci ducha pojawiali si na Ziemi, to w jaki sposb mogli, jak si gosi, uczy naszych przodkw sztuki uprawy roli, wytwarzania i obrbki metalu? Jeeli bg lub bogowie byli istotami niewidzialnymi, jak w takim razie od zamierzchych czasw rysowano ich wizerunki? Czy ludzie prymitywni potrafili narysowa co, czego nie widzieli? Czy byli na tyle zdolni, aby przedstawi plastycznie to, co przekraczao ich wyobrani? Moe bardzo pragnli zetkn si z nie- wyobraaln istot, co pozwolioby im odtworzy obraz tej zjawy. Nie wydaje mi si to prawdopodlobne, poniewa bogowie przedstawiani na najdawniejszych wizerunkach maj posta ludzk. Czy czowiek pier- wotny mg uzna wizerunek swj albo swego ssiada za podobny bogu? On sam dowiadcza narodzin i mierci, ale bogowie byli dla niego niemiertielni. Bogowie, ktrzy byliby tylko wytworem wyobrani, nie przetrwaliby w ludzkiej wiadomoci przez tysiclecia. Nie, "isto- ty krce w obokach" byy przelotnymu gomi z nieznanych sfer niebieskich. Tym te mona byoby w sposb zrozumiay wyjani, dlaczego kultury i cywilizacje na przestrzeni tysicy lat rozwijay si nierwnomiernie. Zgadzam si z Teilhardem de Chardin, ktry powie- dzia: "Religia przyszoci moe by pikn rzecz. Oby miaa wicej zaufania do nauki". Odkrycia w Chile Chilijski genera lotnictwa Eduar- do Jensen w ostatnich latach kil- kakrotnie wprowadza archeolo- gw w zdumienie. Bdc lotni- kiem w subie czynnej fotografo- wa wszystkie rysunki dostrzeone na zboczach gr. Na obszarze roz- cignitym pomidzy Mollende w Peru a chilijsk prowincj An- tofagasta znajdowa na spadzis- tych cianach grskich olbrzymie znaki, koa ze skierowanymi do wewntrz promieniami, owalne fi- gury geometryczne z zarysowany- mi poletkami szachownicowymi, prostokty i strzaki. Nad pusty- ni Taratacar na pnocy Chile natrafono na rysunek przedstawiajcy stylizowan stumetrow posta mczyzny przypominajcego robota. Posta ma prostoktny obrys, nogi proste, osadzon na cienkiej szyi kwadratow gow, z ktrej wystaje dwanacie anten. Po obu stronach sylwetki, od bioder a po ramiona, znajduj si nasadki podobne z ksztatu do statecznikw samolotu. Genera Jensen odkry podczas swoich poszukiwa jeszcze jedn posta wysokoci 121 m, pokazan na rysunku obok. Ma zgite rce, a do lewego okcia przymocowane jest co, co przypomina mapk. Od lewego ramienia odchodzi wzdunie rozszerzajcy si i lekko wybo- czony prt. Nie wiadomo, co przedstawia ta posta i z jakiej pochodzi epoki. Pocztkowo zostaa zakwalifkowana w archeologicznym kata- logu rzeczowym w dziale "symbole kultu". Jak na symbol kultu, ta posta jest nieco za dua, umieszczona zbyt wysoko i do tego zlokalizowana w niedostpnym miejscu. Kt mgby j tam oglda i oddawa jej cze? Pwysep Jukatan ley w pnocnej czci Ameryki rodkwej, pomidzy zatok Campeche i Morzem Karaibskim. Po zdobyciu tych terenw przez Hiszpanw biskup Jego Arcychrzecijaskiej Wysokoci Diego de Landa zorganizowa w 1672 r. w miecie Mani auto da fe, czyli gigantyczne widowisko publicznego spalenia pism zabronionych. Spona wwczas ogromna ilo starych rkopisw Majw, ktre stanowiy nieodtwarzaln cz dbr ich kultury. W rozdziale 41. swojej ksiki Relacion de las cosas de Yucatan biskup de Landa chepi si jeszcze dokonaniem tego niegodziwego czynu: "Znalelimy wiele ksiek z tekstami i rysunkami, ktre nie zawie- ray w sobie nic poza zabobonem, faszem i zem. Dlatego spalilimy je wszystkie, nad czem oni bardzo ubolewali i czego ogromnie aowai". Jedna z legend Majw gosi, e ju przed 10 000 lat istniaa tam wysoko rozwinita kultura. Chocia archeologia kwestionuje praw- dziwo tej daty, opierajc si na dotychczasowych skpych "od- kryciach", ja jednak bd nadawa due znaczenie tym przypuszcze- niom tak dugo, jak dugo nie bdzie mona wyjani, skd Majowie przybyli i kiedy zniknli, poniewa zostao niezbicie udowodnione, e miasta Majw nie ulegy zniszczeniu ani z powodu wojen, ani w wy- niku klsk ywioowych, zostay po prostu opuszczone przez mieszka- cw. Majowie zniknli bez ladu. Dlaczego zostawili swoje wspaniae miasta, wzniesione z potnych blokw skalnych "po wsze czasy"? Nie byli przecie nomadami. Dowiedziono, e tak zwana epoka przedklasyczna w naszej kulturze miaa swj pocztek w drugim tysicleciu przed nasz er, ale nadmienia si take, i waciwego okresu pierwotnego, ktry poprzedza epok przedklasyczn, nie da si archeologicznymi metodami ustali. Mona przyj z duym prawdopodobiestwem, e wszystkie brakujce dzisiaj informacje na ten temat byy zawarte w ksigach, ktre biskup de Landa kaza spali na stosie. Kodeksy Majw Ocalay przed spaleniem jedynie trzy manuskrypty Majw, tak zwane kodeksy. Byy one spisane na patach kory drzewa figowego, zoony na ksztat leporella. Poszczeglne czci tych rkopisw nosz nazwy od miast, w ktrych s przechowywane, a wic: Codex Dresdensis, Codex Peresianus i Troano-Cortesianus. Zachowane, poke wy- grawerowane znaki mona tylko czciowo t to z duzym trudem odczyta. Bezbdnie natomiast rozszyfrowano pisowni liczb, ktra jest oparta na bardzo prostym systemie: Liczby s wyraane za pomoc poprzecznych kresek i punktw. Jeden punkt odpowiada cyfrze I, trzy punkty cyfrze 3; kreska poprzeczna oznacza cyfr 5, cyfr 7 zapisuje si jako kresk poprzeczn z dwoma postawionymi nad ni punktami. Liczb 17 przedstawia si trzema kreskami poziomymi, nad ktrymi umieszcza si dwa punkty. Majowie znali zapisy uamkw dziesitnych oraz zero. Sposb rachowania Majw opiera si na systemie dwudziest- kowym. Mnoyli przez dwadziecia. Liczb 23 wyraali w ten sposb, e w miejscu jednostek stawiano trzy punkty, natomiast kresk poziom w miejscu dwudziestek. Kreska dwudziestkowa rnia si od kreski pitkowej: kreski przedstawiajce liczby wyszych rzdw byy ryso- wane w wyranym odstpie nad kreskami pitkowymi. Niewiarygodny jest wprost poziom, jaki Majowie osignli w budowie kalendarza. Dat wyjciow w ich rachubie czasu by pewien dzie w roku 3113 przed nasz er. Badacze amerykascy twierdz, e ten tajemniczy rok 3113 nie ma nic wsplnego z rzeczywist histori Majw i ma jedynie "symboliczny wymiar", podobnie jak ydowski pojciowy odnonik "od stworzenia wiata". Czy mona to stwierdzi z cakowit pewno- ci, skoro si nie wie, skd Majowie przybyli i dokd odeszli? Na temat kalendarza Majw napisano ju wiele. Faktem jest, e by oparty na cyklach rocznych, powtarzajcych si co 374 000 lat. Budowle wzno- szono wedug kalendarza: stopnie odpowiaday dniom, tarasy - mie- sicom, a wierzchoek wityni - latom. Mona przyj zaoenie, e w Starym Pastwie Majw wznoszono witynie nie z pobudek religijnych, lecz z nakazu kalendarza. W Chichen Itza znajduje si obserwatorium astronomiczne: okrga budowla z dwoma olbrzymimi tarasami, z ktrych rozciga si panoramiczny widok na dungl. Astronomowie znali czas obiegu Ksiyca po orbicie z dokadnoci do czterech, za rok wenusjaski z dokadnoci do trzech miejsc po przecinku. Jak gosi legenda, prabogowie Majw przybyli z gwiazd, utrzymywali z nimi czno i odlecieli tam z powrotem. W opiewajcym stworzenie wiata micie plemienia Quiche jest mowa o tym, jak czterystu modziecw, po stoczonych walkach i wielu doznanych na Ziemi wrd ludzi upokorzeniach, wrcio do Plejad - to jest tam, skd przybyli. Bg Kukulcan, wystpujcy pod postaci opierzonego wa odpowiednik azteckiego boga Quetzalcoatla, pojawi si rwnie ze wiata gwiazd. Poniewa w - stwr pezajcy po ziemi - by dla Majw codziennoci, trudno jest poj, dlaczego na wielu rysunkach przedstawiano go jako istot potrafic unosi si w powietrzu. Zachowane rkopisy Majw zawieraj 208 zoonych stronic ksi- kowych. Z powodu znacznej iloci umieszczonych tam znakw, obraz- kw i symboli oraz ich wzajemnych kombinacji nie naley si dziwi, e do dzi tylko nieznaczna ich cz zostaa odczytana. Rysunki wykonane na patach kory figowej, powleczonej uprzednio wapiennym podkadem malarskim, przechowuje si pomidzy dwiema taflami szklanymi. Codex Dresdensis ma 74 stronice i zawiera obliczenia z dziedziny astronomii oraz tabele z danymi dotyczcymi ruchw orbitalnych Ksiyca i Wenus. Tu i wdzie pomidzy literami naryso- wany jest na tle nieba jaki gadopodobny potwr, ktry oparty o Ksiyc oblewa Ziemi wod. Postacie tutaj przedstawiane nosz dziwne nakrycia gowy i maski, a ich ubir przypomina strj nurka. Czy przypadkiem nie ogldamy kapanw przeprowadzajcych do- wiadczenia na zwierztach? Jakie bliej nie zidentyfikowane pastacie majstruj przy do dziwnie wygldajcej aparaturze. Obrazkowe zagadki Majw Codex Pere,sianus, znajdujcy si obec- nie w Paryu, zakupia w 1832 roku Biblioteka Narodowa od prywatne- go waciciela. Skada si on z tego samego materiau i zawiera cznie 22 kolorowe i mocno uszkodzone stronice. Podjte w ubiegym stuleciu zabiegi konserwacyjne przeprowadzo- no tak nieudolnie, e z caego tego zabytkowego skarbu kultury, przecho- wywanego w szczelnej oszklonej gab- locie, mona odczyta tylko dwie stronice. Na szczcie istniej jego ko- pie, pochodzce z 1887 roku. Kodeks Paryski zawiera przewanie kalenda- rzowe przepowiednie. Kodeks znajdu- jcy si w Hiszpanii skada si z dwch czci: Troano i Corlesianus. Przecho- wywany w Museo de America, obej- muje cznie 112 stronic z malo- widami przedstawiajcymi bogw w nieco zabawnych, rytualnych po- zach. Zarwno obrazy, jak i poszcze- glne ich elementy przykuwaj uwag ogldajcego. Czego tam nie ma? Oto bg ziejcy ogniem, siedzcy na ma- kiecie kuli ziemskiej, bogowie przy biesiadnym stole, scena umartwiania przez przebijanie jzyka, bogini o go- wie wa przy kronie tkackim... Przedstawiam tylko nieliczne fragmen- ty tych zapisw, znanych jedynie ws- kiemu gronu specjalistw, w tym celu, aby bezstronny obserwator mg wy- da obiektywn opini na temat tego, co w istocie one przedstawiaj. Sdz, e laik moe da trafniejsz interpreta- cj ni niejeden znawca historii Majw. Komora grobowa w Palenque Podczas prac badawczych przeprowadzonych w latach 1949-1952 meksykaski archeolog Alberto Ruz Lhuillier odkry w wityni Inskrypcji w Palenque komor grobow. witynia jest usytuowana na najwyszej, rozlegej platformie piramidy schodkowej. Z jej przed- sionka strome i liskie ad wilgoci schody prowadz prawie 25 metrw w d, tj. dwa metry poniej poziomu terenu. Schody byy tak zamaskowane, e odnosio si wraenie, jakby komu zaleao na utrzymaniu w tajemnicy istnienia podziemnego zejcia. Wymiary i po- oenie komory odpowiadaj "magicznym i symbolicznym wyobrae- niom" - twierdzi Marcel Brion. Ekipa archeologw potrzebowaa a trzech lat mudnej pracy na oczyszczenie drogi prowadzcej w gb piramidy. Wykuta w skale komora ma wymiary 3,80 x 2,80 m. Pyta nagrobna jest kamiennym monolitem, na ktrym znajduje si przepik- ny relief. Doprawdy nie znam drugiego takiego kamiennego dziea, wykonanego tak cudownie i z tak pieczoowitoci. Wok prosto- ktnej bryy grobawca wycyzelowane s rne symbole Majw, z kt- rych tylko niewielk cz udao si rozszyfrowa. Caa powierzchnia kamiennej pyty jest ozdobiona licznymi hieroglifami, znanymi nam ju z literatury (kodeksy!) a z dzie rkodzielniczych Majw. S wic tutaj takie motywy, jak drzewo ycia (lub krzy ycia), Indianin w masce ziemskiego boga z piropuszem na gowie, jaspisowe ozdoby oraz - last but not least - wity ptak Quetzal, dwugowy w i maski- -symbole. Archeolog Paul Rivet, jeden z wybitniejszych znawcw tematu, twierdzi, e Indianin przedstawiony jest na otarzu w pozycji siedzcej, natomiast na dalszym planie wyryto "stylizowany zarost brody boga aury" oraz motywy wielokrotnie wystpujce w miastach Majw. Pod tym starannie wykonanym monolitem znaleziono w pur- purowo pornalowanym grabowcu szkielet ze zot mask na twarzy, biuteri z jaspisu, przedmioty rytualne i dary ofiarne. Astronauta z Palenque Od chwili, gdy tyflko ujrzaem pyt grobowca w Palenque, zaczem odnajdywa utrwalone na niej elementy techniczne. Sposb patrzenia na obraz wyryty na pycie nie ma wikszego znaczenia, jest bowiem obojtne, czy patrzy si na niego wzdu czy wszerz - w kadym razie zostawia on nieodparte wraenie, e jest na nim utrwalona posta astronauty siedzcego przy sterach pojazdu kosmicznego. Jedno z naj- lepszych znanych mi fotograficznych uj pyty grobowej, zabezpieczo- nej elazn krat, wykonaa ekipa krcca film na kanwie mojej ksiki Wspomnienia z przyszoci. Po dugich zabiegach miejscowe wadze udzieliy zezwolenia na zainstalowanie kamer flmowych i reflektorw. Odwoujc si do tych zdj, mog czytelnikowi wyjani dokadniej sedno tego problemu, ni to uczyniem w mojej pierwszej ksice. Na samym rodku obramowanej pyty nagrobnej znajduje si paskorzeba przedstawiajca pochylon sylwetk siedzcego mczyzny (przypomi- na astronaut w kabinie sterowniczej). Ta osobliwa posta ma na gowie hem, od ktrego rozclodz si do tyu dwuczonowe, gitkie rurki. Tu przy twarzy astronauty jest zainstalowany aparat tlenowy. Obie rce manipuluj przy jakiej bliej nie znanej aparaturze kontrolnej: prawa rka znajduje si w takim pooeniu, jakby bya gotowa nacisn klawisz jakiego mechanizmu; u lewej rki s widoczne tylko cztery palce i grzbiet doni; may palec jest zgity. Czy nie wyglda na to, e wanie t rk astronauta usiuje poruszy dwigni zmiany biegw, jak w pojedzie mechanicznym? Pita lewej nogi spoczywa na wielo- stopniowym pedale. Patrzc na ten relief kady zauway, e "Indianin na otarzu ofiarnym" jest modnie ubrany: sweter golf, opity akiet z mankietami, szeroki pas z klamr, grube spodnie i co w rodzaju rajstop na nogach... obraz znakomicie odzianego astronauty! Zesp obsugiwanych przez niego urzdze technicznych skada si z na- stpujcego osprztu: gwny agregat tlenowy, instalacja zasilania elektrycznego, aparatura cznociowa, drek sterowniczy i przyrzdy do obserwacji zewntrznej. Na przodzie pojazdu, a wic przed zespoem gwnym, mona dostrzec urzdzenia elektromagnetyczne. Maj one za zadanie wytworzenie pola magnetycznego wok powoki pojazdu, ktre - przy duych prdkociach - chroni go przed uderzeniami czstek kosmicznych. Za astronaut jest umieszczona aparatura do syntezy jdrowej: s tam schematycznie przedstawione dwa jdra atomu, prawdopodobmie wodoru i helu, oraz ich synteza. Istotnym elementem tego plastycznego motywu jest to, e na kocu pojazdu, poza obramowaniem pyty, zostao wystylizowane owietlenie odblas- kowe rakiety. Obok tych wyjanionych przeze mnie technicznych elementw na pycie grobawca umieszczone s czsto spotykane glify Majw. Nie ulega dla mnie adnej wtpliwoci, e Majowie przekazy- wali w ten sposb informacje o przybyciu "wysannika z niebios" i utrwalili to wydarzenie w moliwy i znany im sposb. Po wizycie pozaziemskiej istoty Indianie odczuwali naturalne pragnienie, aeby te zaszczytne odwiedziy i sam pojazd uwieczni na paskorzebie. Pomijajc jednak to, e wczeni rzemielnicy nie dysponowali adn techniczn wiedz, nie potrafiliby rwnie odtworzy plastycznie ele- mentw skomplukowanej aparatury pojazdu kosmicznego z jedno- osobow zaog odwoujc si li tylko do pamici wzrokowej. A moe pytali kosmitw o rad? A moe pozaziemscy przybysze przekazali rkodzielnikom Majw prosty, schematyczny rysunek pojazdu kos- micznego? Sceptykmwi, ktary mnie zapyta, dlaczego kosmici mieliby przekazywa im swoj wiedz i techniczne tajemnice, udziel zwizej odpowiedzi: uczynili to dlatego, aby nastpnym pokoleniom pozostawi widome wiadectwo swego pobytu na Ziemi. Do poparcia tej hipotezy niechaj posu odnalezione i czciowo rozszyfrowane glify, ktre nie wykluczaj wspczesnej interpretacji technicznej. Nie mona przekonywajco udowodni, e w przypadku pyty grobowca chodzi jedynie o pospolit symbolik Majw. Na podstawie literatury nie da si autorytatywnie stwierdi, e relief nie zawiera adnych technicznych elementw. W rozwikaniu tego prob- lemu niewiele nam pomoe bezkompromisowe obstawanie przy zdez- aktualizowanych teoriach. Archeologia odrzuca jakkolwiek inter- pretacj zwizan z technik lotw kosmicznych. Odrzucanie mojej hipotezy wydaje mi si taktyk pozbawion wszelkiej tolerancji. Jedyne wyjcie z tej patowej sytuacjv jest nastpujce: poniewa pyty nagrobnej nie mona objani w zadowalajcy sposb na podstawie literatury Majw, interpretacja techniczna jest moliwa do rozwaenia. Narzdzia kasmitw Nie wiem, czy w ONZ lub w innej dobrze subsydiowanej organizacji wiatowej prowadzi si badania statystyczne na temat: ile kilometrw kwadratowyh naturalnej gleby zamienia si codziennie i co godzin w jaowy, ale cywilizowany krajobraz, w ktrym powstaj miasta, drogi, zakady przemysowe, lotniska, boiska sportowe. Wiem na pewno, e na owych placach budw nie prowadzi si archeologicznych po- szukiwa. Nie ma tam prehistoryka, inyniera specjalisty od zabytkw ani archeologa. Jestem przekonany, e gdyby zbadano, co kryje nasza ziemia, wwczas nie szukalibymy po omacku wyjcia z tego ciemnego labiryntu niewviedzy na temat naszej prehistorii. Gdy przed wiekami kolonizatorzy rozpoczli "zdobywanie" nowych kontynentw, dawali "dzikim tubylcom" rnego rodzaju upominki: paciorki, lustereczka, tkaniny... a chcc pozyska yczliwo wodza lub caego plemienia szafowano kosztowniejszymi przedmiotami, takimi jak noe, topory, motki, gwodzie, piy czy garnki dla kobiet. Czy bdzie wic przesad zaoenie, e kasmici podczas swych bytnoci na Ziemi rwnie da- wali naszym przodkom upaminki w postaci narzdzi? To prawda, e dotychczas nie znaleziono adnych przedmiotw pozaziemskiego po- chodzenia. Nie znajduje si jednak tego, czego si nie szuka. Czy mamy przynajmniej jakie przyblione pojcie, zjakiego materiau te narzdzia mogy by i byy wykonane? Niestety, nie wiemy na ten temat nic. Prosz, zastanwmy si nad nastpujcym zjawiskiem: aparaty radiowe naszych dziadkw byy jeszcze nieksztatnymi drewnianymi pudami, a goniki miay takie rozmiary, e mona je byo nasadzi dziecku na gow. Dzisiaj nadajnik i odbiornik mieszcz si w malekieji aparaturze wielkoci ziarnka fasoli, a gonik jest trzy razy mniejszy od pudeka zapaek. Chc tym samym powiedzie, e wynikiem postpu jest miniaturyzacja elementw i caej aparatury technicznej. Tak wic narzdzia, ktre byy wytworem pozaziemskiej cywilizacji, nie musz wcale by znacznych rozmiarw, a do ich wydobycia z wntrza ziemi nie s potrzebne ani koparki, ani kilofy. A moe depczemy po tych drogocennych przedmiotach nic o tym nie wiedzc? Eksplozja w Sacsayhuaman? Cuzco ley 3467 metrw nad poziomem morza. Niedaleko od tego peruwiaskiego miasta obwodowego znajduje si warownia Inkw Sacsayhuaman, wielka turystyczna atrakcja pierwszej klasy. Wywiera ogromne wraenie dziki monolitycznym blokom kamiennym o wadze 100 ton; ich boki s tak gadkie, e Robert Charroux przypuszcza, i musiay by poddane obrbce chemicznej. Lecz ani ta twierdza, ani trzy cigi murw, wykonane z blokw kamiennych o wysokoci 6 m, ani mury tarasu dugoci 500 m i wysokoci 18 m nie wprowadziy mnie w takie zdumienie jak co, co znajduje si nieco powyej tych miejsc. Mj cudowny wiat jest oddalony std o niespena kilometr i ley na wysokoci 3500-3800 m n.p.m. Przez szczeliny i groty skalne wspiem si do gry i stanem na paskowzgrzu. Kiedy wydawao si ju, e na tym ustroniu - gdzie z trudem si oddycha w rozrze- dzonym grskim powietrzu - nie moe si znajdowa nic ciekawego, wtedy nagle przykuy moj uwag starannie przycite, olbrzyrnie kamienne bloki. Obejrzaem je i pomierzyem. Oto niektre przykady: z bloku o wysokoci 11 m i szerokoci 18 m wycito prostoktny element o wymiarach 2,16 x 3,40 x 0,83 m. Obok lea olbrzymi, jakby betono- wy blok wysokoci 13 m, wypolerowany i wyszlifowany tak starannie, jakby dopiero wczoraj zosta dostarczony z warsztatu kamieniarskie- go. Naturalnie to nie by beton, lecz granit, obrobiony wedug najlep- szych metod sztuki kamieniarskiej. Przeszukaem pobliskae zakamar- ki i wnki skalne natrafiaje wszdzie na podobnie obrobione bloki. Ale gdzie s lady tej abrbki? Pawinny przecie znajdowa si na miejscu jakie odpady poprodukcyjne, poniewa transport gotowych elementw by tutaj niemoliwy z uwagi na niedostpno podej skalnych. Przychylam si do hipotezy Roberta Charroux, ale jestem przekonany, e miala tu miejsce jaka eksplozja, ktra spowodowaa przemieszczenie ska i roztopienie mineraw. Wszedem do wntrza groty, ktrej gboko sigaa 80 m. W wyniku jakiego potwornego wstrzsu jej prosty karytarz na pewnych odcinkach by zabarykado- wany kup gruzu, ale niektre fragmenty cian i stropw opary si katastrofie. Masy rozupanych odamkaw kamiennych zalegaj pobli- ski teren a do doliny Urubamba: to byy obrobione elementy jakiego wielkiego bloku, ktrego ju nigdy nie da si odtworzy w jego dawnej postaci. W Cuzco i w Limie pytaem ekspertw o cel i czas powstania tej formacji. Niestety, nie znano adnych szczegw na ten temat. Nie jest to powd do wstydu Krtkie wnioski, jakie mona wycign, s nastpujce: cay ten obiekt nad Sacsayhuaman powsta w nieznanej epoce i przy pomocy nveznanych metod, ale istnia ju wwczas, gdy synowie Soca budowali warowni Inkw. Mnie drcz pytania, na ktre nie ma adnej przekonywajcej odpowiedzi. Zarzuca mi si, e nieustannie wystpuj przeciwko nauce. Czy tak jest istotnie? W rze- czywistoci staram si tylko o to, aby zainteresowa j tymi obiektami, ktre wci jeszcze s nie rozwizan zagadk. Co si dziao w Tiahuanaco? Dwukrotnie przebywaem w Tiahuanaco w celu przeprowadzenia tam dokadnych bada. Ostatnio, jadc z Cuzeo w Peru, po caodziennej podry statkiem i kolej dotarem do tej maej miejscowoci pooonej na boliwijskim paskowyu, 4000 m nad poziomem morza. Na niewiel- kiej stacyjce nie byoby takiego ruchu, gdyby nie rozgos, jaki zdobya ta miejscowo dziki odkrytym tutaj zagadkowym blokom kamien- nym. W pobliu dworca znajduje si muzeum, a w odlegoci zaledwie piciu metrw od nasypu kolejowego s zlokalizowane owe tajemnicze obiekty: staranaie wypolerowane prostoktne elementy kamienne z prociutkimi bruzdami na szeroka palca, wykonanymi tak precyzyj- nie, e umoliwiaj ich bezspoinowe zazbienie. Czyby zastosowano tutaj system polegajacy na produkcji powtarzanych elementw typo- wych? Na podstawie jakich projektw realizowano to przedsigwzicie? Bruzdy biegn pod ktem prostym wzgldem powierzchni bryy. Gdyby byy wykonane na jej obrzeach, nie byoby ta czym nadzwyczajnym, natomiast "wyuskiwanie" prostaktnych kawakw usytuowanych pod ktem prostym wzgldem powierzchni jest rzecz bardzo osobliw. Bruzdy nie mogly by wycite prymitywnymi narzdziami, jakimi dysponowali mieszkacy tej ziemi w czasach przedinkaskich. Musiano tutaj zastosowa frezowanie. Ale za pomoc jakich urzdze? Nawet wspczesna frezarka mogaby wyi takie bruzdy tylko przy uyciu narzdzi o bardzo maych ostrzach i przy szybkich obrotach. Bloki kamienne dawnych budowli Tiahuanaco rwnie maj podobne zacio- sy biegnce od gry do dou, suce prawdopodobnie do zespolenia przylegajcego elementu. W jednej ze zrekonstruowanych wity gorliwi konserwatorzy wstawili pomidzy kamienne bloki prostoktne pyty, tworzc w ten sposb jednolity mur. Wkadki te przykryy cakowicie bruzdy na ich cianach. Tak wic znikn na zawsze ten istotny element autentycznej techniki budowlanej dawnego Tiahuanaco. Takim dziaaniem nie rozwie si adnego problemu! Chciabym jeszcze wspomnie o jednym: z tych murw wystaj pod ktem prostym elementy przewodw rurowych. Podobne "przewody" odnajdywano w ziemi. Dlaczego tutaj znajduj si w murze? Czy miay suy do ujcia wody deszczowej? Przewodw poprzecznych nie ma. Wykopaem opat kilka powek rur; zarwno w odcinkach prostych, jak i ko- lankowych brakowao dolnych elementw: Czytaem wielokrotnie, e pojcie "rura" kojarzy si z przewodami wodocigowymi. Od dawna jednak wiadomo, e elementy dolne s istotniejsze ni przykrywa- jce elementy grne. Czy nie tak? Na jednym odcinku dugoci 1,14 m znalazem nawet dwie polwki grne - bez czci dolnych. Jeeli wczesny specjalista stwierdzi, e przewd doprowadza za mao wody, dlaczego go nie powikszy? Dlaczego w odstpie zaledwie 2 m wyku dodatkowy, drugi przewd? Jeeli brakujce dolne elementy przemawiaj przeciw hipotezie, e chodzi tutaj o przewody wodo- cigowe, to fakt istnienia obok siebie dwch nitek doprowadzajcych jest dodatkowym i ostatecznym zaprzeczeniem tej obiegowej opinii. Owiane mg tajemnicy Tiahuanaco archeologowie datuj na podsta- wie odnalezionych resztek wgla drzewnego i koci: czas powstania budowli okrelaj w przyblieniu na 600 lat przed nasz er. Trafna data! Wanie w 592 r. p.n.e. prorok Ezechiel zetkn si z pojazdem kosmicznym i jego zaog. Czy nie mona przyj hipotezy, e kosmici zaoyli baz w Tiahuanaco? Inynier Blumrich z NASA dowid wszak, e czonkowie zaogi jeszcze przez 20 lat przebywali na naszej planecie. Na pewno nie przywieli ze sob materiaw budowlanych, ale mieli narzdzia, ktrymi obrabiali dla swoich potrzeb miejscowy materia. Przyjcie takiej interpretacji moe rozwiza wiele zaga- dek. Kosmici opucili Ziemi, ale wzniesione przez nich kamienne budowle pozostay: Ajmarowie - Indianie dzisiejszego Peru i Boliwii, ktrym przypisuje sig autorstwo tych budowli i wietnej kultury in- kaskiej - zaadaptowali je do wasnych celw i potrzeb. Dopiero potem powstaa witynia i fragmenty murw midzy kamiennymi blokami. To, co dzisiaj jest przedmiotem rekonstrukcji, jest spucizn Ajmarw, a nie tych, ktrzy ukadali obudowane przewody energetyczne. Kalendarz Aztekw Wedug kalendarza Aztekw nadszed czas zniszczenia naszej planety w wyniku trzsienia ziemi. Podczas prac budowlanych w 1790 r. znaleziono w Meksyku okrg tarcz kamienn o gruboci jednego metra i rednicy czterech metrw. Na niej znajduje si paskorzeba przedstawiajca twarze, strzaki i koa. Bardzo szybko stwierdzono, e wyrzebione motywy dotycz kalendarza, owego tajemniczego kalen- darza Aztekw. Jednake Aztekowie nie s jego twrcami, przejli bowiem istotne elementy tego kalendarza od swoich przodkw, Majw. Na samym rodku kamiennej tarczy widnieje paskorzeba gowy boga Soca, okolona zamknityrn piercieniem zoonym z dwudziestu jednakowych pl, na ktrych wykuto 20 symboli kalendarza Majw obejmujcego 260 dni, czyli tzw. tzolkin. Kady dzie ma inny symbol, a wszystkie razem daj cztery "wielkie okresy". Kalendarz relacjonuje, e w praczasach pojawiy si jaguary, ktre zniszczyy faun pierwotn, a nastpnie burze wygubiy ludzi. W trzecim okresie nadszed deszcz ognia i nastpi oglny potop. I oto wspczesny okres, zwany "IV Olin", ma si zakoczy wielkim trzsieniem ziemi. W Tuli w Meksyku na platformie piramidy stoj posgi bogw. Legenda gosi, e wanie w tym miejscu modsi bogowie spotykali si ze starszymi. Porozumiewali si ze sob za porednictwem sznurw. Starsi wyposaali modszych w "byskawice", a ci wyruszali w drog, aby ukara niewdzicznych ludzi. W Cocha w Peru bogowie popadli w tak wielki gniew, e boskimi byskawicami roztopili skay, na kt- rych yli ludzie. Posgi bogw w Tuli maj dumne twarze o gboko osadzonych, okrgych oczach. Ale co oznaczaj sztywne nauszniki na ich gowach? Co to za skrzynki nosz na piersiach? Czy astronauci, ktrzy ldowali na Ksiycu, nie nosili przed sob bardzo podobnych urzdze? Co trzymaj w doniach? Specjalistyczna literatura podaje, e s to "symboliczne klucze". Klucze - do czego? W kadej legendzie tkwi ziarno prawdy. C wic innego mona trzyma w palcach, jeeli nie bro laserow, z ktrej wysyano promienie roztapiajce skay? Praczowiek zawsze szuka bo- gw na wierzchokach gr. Tam pragn by bliej nich, obser- wowa, cieszy si z ich przyby- eia, aby potem w dostpny mu sposb zarejestrowa ich odlot w przepastn otcha niebios. Jeeli na jakiej nizinie nie byo gr, wwczas nasi przodkowie wznosili sztuczne gry. Czy wie- a babiloska nie jest wanie takim punktem obserwacyjnym? A czy piramidy nie s rwnie schodami, ktre zbliaj do bo- gw? Miejsca startowe Szczeglnego rodzaju zagadk jest piramidalny obiekt zlokali- zowany niedalego Santa Cruz w Boliwii. Jest to prawie symet- ryczna i prawdopodobnie sztucz- nie wzniesiona gra. Od dou ku grze biegn po niej dwie linie, podobne do pasw startowych, ktre w pewnym miejscu na szczycie raptownie si urywaj. Indianie zamieszkujcy dolin opowiadaj midzy sob legend goszc, e ich bogowie po tych pasach wznosili si ku niebu na "ognistych rumakach". Nauka archeologii wyjtkowo nie daje nam adnych wyjanie na ten temat. Zagadka Baalbeku Na pnoc od Damaszku, przy linii kolejowej i szosie prowadzcej Z Bejrutu do Homsu w Libanie, na wysokoci 1150 m n.p.m. le ruiny Baalbeku. Na przeomie I i II wieku naszej ery cesarz rzymski August rozkaza wznie wspaniae witynie na gruzach greckich budowli. Ruiny tych wity s dzisiaj obiektem zainteresowania turystw z caego wiata. W rzeczywistoci te cudowne i zagadkowe budowle w Baalbeku nie s wcale ani rzymskiego, ani greckiego pochodzenia. Gdy Grecy jeszeze przed Rzymianami, wznosili tutaj witynie a miasto nazwali Heliopolis (Miasto boga Soca), budowali na ju istniejcych ruinach! W asyryj- skich kronikach miasto Baalbek zostao wymienione pod wczesn nazw Ba'li po raz pierwszy w 804 r. p.n.e. Podobnie jak Tiahuanaco prawdziwy Baalbek jest obiektem technicznym z olbrzymim tarasenl wybudowanym z kamiennych blokw dugoci ponad 20 m i ciarze do 2000 ton. Ta platforma jest tak stara, e daty jej powstania nie da si ju ustali. Bya uytkowana zarwno przez Grekw, jak i przez Rzymian. Mimo stereotypowych wyjanie, udzielenie cisej odpowie- dzi na pytanie: w jaki sposb organizowano transport tych olbrzymich blokw przy wczesnych ograniczonych moliwociach, przekracza wszelk ludzk wyobrani. Czy stosowano w tym celu bale drewniane, pozy, rwnie pochye i tory piaskowe? Jeeli w odniesieniu da budowli wzniesionych w Grnym Egipcie i innych miejscach mana od biedy przyj tak hipotez, to w przypadku kamiennych gigantw z Baal- beku byoby to niepowan dziecinad. Za pomoc adnych ze znanych nam i istniejcych we wczesnej staroytnoci pomocniczyeh urzdze technicznych przeprowadzenie takiej operacji nie byo moliwe. Jeszeze dzisiaj nie ma na wiecie urawia o takim udwigu, ktry mgby przemieci bry o ciarze 2000 ton. Krlestwo mona da w nagro- d temu, kto wyjani stosowany wwczas sposb transportu tych ele- mentw. Baalbek, prastary orodek kultu, wie si z postaci boga-stwrcy Baala. W epickich tekstach z Ugarit Baal jest sawiony jako "Pan niebios" lub "Panujcy na grze". Baal jest t sam postaci co babiloski Bel, a ten z kolei by utosamiany z bogami Mardukiem i Enlilem. Enlil by "bogiem przestworzy"; wedug jednego z przekazw zapisanych pismem klinowym zapodni on ziemsk dziewczyn imie- niem Meslamtaea. I tak si zamyka koo mitologii. Moja teoria Wyspy Wielkanocnej Prawie na wszystkich zamieszkanych wyspach mrz poudniowych znajduj si pozostaoci potnych, nieznanych kultur. Wytwory bardzo dawnej, prawdopodobnie wysoko rozwinitej techniki intryguj kadego turyst, ktry przyjecha tu nie tylko po to, aby zrobi dla przyjemnoci kilka pamitkowych zdj pozostaych wiadectw prze- szoci. Kamienne "dokumenty" pabudzaj do rozwaa i stawiania hipotez. Wyspa Wielkanocna, odkryta w dzie Wielkanocy 1722 roku przez Holendra Roggeveena, jest najbardziej wysunit na wschd wysp polinezyjsk Oceanu Spokojnego; naley do Chile, zajmuje obszar 118 km2 i liczy obecnie rwno 1000 mieszkacw. Wyspa jest pochodzenia wulkanicznego, ma ubog flor, siga wysokoci 615 m n.p.m. i s na niej dwa wygase wulkany. Wyspa Wielkanocna jest "kamieniem wgielnym" w wielobarwnej mozaice mojego "wiatopogldu". Tajemnicze posgi stojce wok na wyspie - bo o nich jest tutaj mowa - z bijcym z ich oblicza natarczywym spojrzeniem pary kamiennych aczu, s obiektem zainteresowania kadego przybysza. Znana mi jest teoria, ktr gosi ceniony przeze mnie archeolog Thor Heyerdahl. Mimo to twierdz - po dwch duszych pobytach na Wyspie Wielkanocnej - e w obliczu niepodwaalnych faktw teoria kamiennego toparka jest nie do utrzymania. Na zboczach wulkanu Rano Raraku le i stoj, rozrzucone wzdu i wszerz, jakby dopiero co rozpoczte i nie wykoczane posgi. Zmierzyem odlegoci dzielce poszczeglne posgi od litej lawy i stwierdziem, e ten odstp wynosi 1,84 m i cignie si na odcinku prawie 32 m. Tych olbrzymich bry nie mona byo w adnym wypadku odupa przy uyciu maych, prymi- tywnych toporkw. Prawd jest natomiast, e Heyerdahl znalaz u stp krateru kilkaset takich narzdzi. Mogo to rzeczywicie suy jako dowd, e posugiwano si nimi na stanowiskach roboczych. Natomiast moja hipoteza jest nastpujca: kosmici przekazali pramieszkacom wyspy doskonay pod wzgldem technicznym sprzt. Owczeni kapani i prestidigitatorzy mogli si nim posugiwa, wic odupywali z lawy odpowiednie bryy i nastpnie je obrabiali. Pewnego dnia kosmici opucili krain, a pozostawione narzdzia po pewnym czasie si stpiy i stay si nieuyteczne. Przyjmuj rwnie takie zaoenie, e ludzie znajcy si na ich obsudze wywdrowali lub wymarli. Prymitywni mieszkacy wyspy nie potrafili wykona nowych narzdzi o tych samych waciwociach i parametrach technicznych. Faktem jest, e nagle musiano przerwa wszystkie prace zwizane z ostateczn obrbk skalnych bry. W rezultacie ponad 200 nie dokoczonych posgw "zalego" zbocza krateru. Po pewnym czasie tubylcy postanowili doprowadzi do koca przerwane roboty. Poniewa nie dysponowali dawnymi narzdziami, zastosowali do obrbki lawy kamienne toporki. Dzie w dzie rozchodzio si po caej wyspie echo omotu narzdzi o cian krateru. Wysiki nie przyniosy jednak spodziewanego efektu. Toporki si stpiy, a od ciany nie dao si oderwa ani jednego posgu. Przerwano prace, a setki tych narzdzi pozostawiono w kraterze. Teoria Heyerdahla W przeciwiestwie do teorii ogoszonej przez Heyerdahla, wanie w fakcie znalezienia kamiennych toporkw widz dowd na to, e przy zastosowaniu tych narzdzi nie mona byo zrealizowa takiego przed- siwzicia. I jeszcze jedna waka poszlaka, przemawiajca przeciwko tej teorii. Przyjmijmy wic bez zastrzee (nierealn) moliwo, e wy- spiarze rzeczywicie obrabiali law toporkami wyciosanymi z kamienia. Przysowie mwi wszak, e gdzie drwa rbi, tam wiry lec. Niekiedy zdarza si, e nawet najlepszy kamieniarz moe le uderzy motem i traf nie tam, gdzie trzeba, moe rozupa warg, zrobi rys na nosie, przeci powiek. Kamieniarze z Wyspy Wielkanocnej musieli jednak pracowa bez adnych usterek, kade uderzenie mota byo precyzyjne, nigdzie nie ma ladu popenienia bdu. I jeszcze jedna sprawa: wskazywaem ju na odstpy midzy cian lawy i posgami. Odpady, jakie powstaj przy obrbce bloku o wymiarach 2 x 32 m, nie mogy si przecie ulotni, a tymczasem w kraterze Rano Raraku nie ma po nich nawet ladu. Tak wic teori kamiennych toporkw mona przyj w odniesieniu do kilku mniejszych posgw, ktre powstay ju w nowszych czasach. Wedug mnie i zdaniem wielu ludzi, ktrzy odwiedzili Wysp Wielkanocn, nie jest to klucz do rozwizania za- gadki, wjaki sposb pozyskiwano surowiec ze skay wulkanicznej. Jak olbrzymie musiay by te surowe bryy, przeznaczone do obrbki, mona sobie wyobrazi patrzc na gigantyczne posgi, ktrych dugo dochodzi do 20 m, a waga siga 50 ton. Skd pochodziy wzorce? Nawet jeli przyjmiemy zaoenie, e Polinezyjczycy byli twrcami tych posgw, to do dnia dzisiejszego nadal pozostaje nie wyjaniona kwestia, skd brali wzorce dla nadania swoim kamiennym postaciom takiego a nie innego ksztatu i wyrazu, poniewa tubylcy nie maj takich charakterystycznych rysw twarzy, jak dugie i proste nosy, zacinite usta o wskich wargach, niskie czoa. W rzeczywistoci nikt nie potrafi powiedie, kogo waciwie te posgi przedstawiaj. Niestety, Thor Heyerdahl rwnie tego nie wie. Przypuszczam, e na Wyspie Wielkanocnej, w Tiahuanaco, w Sac- sayhuaman, w zatoce Pisco i na pustynnej rwninie Nazca tubylcy byli przyuczani przez tych samych instruktorw albo uywali takich samych narzdzi do swoich prac rkodzielniczych. Oczywicie jest to jedna z wielu moliwych teorii, ktr mona odrzuci argumentujc duymi odlegociami pomidzy poszczeglnymi "miejscami pobytu" moich "bogw". Podstawowym warunkiem do uznania takiej interpretacji jest przyjcie hipotezy, e kosmici przebywali niegdy na naszej planecie. Sdz, e ta teoria nabraa wikszego znaczenia od momentu poddania jej pod dyskusj. Poniewa moje zaoenie, e prorok Ezechiel widzia i opisa pojazd kosmiczny, zostao uznane za fakt, nie mog poj, dlaczego w dalszym cigu nie chce si zaakceptowa rwnie twier- dzenia, e czonkowie zaogi pojazdu kosmicznego przebywali i dziaali w rnych oddalonych od siebie miejscach na Ziemi, zarwno jako instruktorzy, jak te jako przekaziciele doskonaych narzdzi. Naj- mdrzejsi z moich oponentw na pewno zechc podawa w wtpliwo goszon przeze mnie teori, ale bdzie to rwnoznaczne z przyjciem przez nich pogldu, e dla pierwotnych rzemielnikw, twrcw posgw na Wyspie Wielkanocnej, wykucie kamiennych gigantw z twardej skay byo po prostu dziecinn zabaw. Stary argument, e obcy kosmonauci w ogle nie byli zainteresowani prowadzeniem takiej dziaalnoci, nie trafia mi do przekonania. Twierdz natomiast, e byli ywotnie zainteresowani w tym, aby stworzy i pozostawi tutaj nieprzemijajce arcydziea w postaci kamiennych posgw. Jaki by tego powd, przedstawi szczegowo w ostatnim rozdziale. Pojazdy kosmiczne przyszoci Wszystkie dotychczas skonstruowane i projektowane pojazdy kos- miczne maj linie opyvwowe i s w ksztacie zaostrzonego owka. Ich budowa musi by taka, poniewa wspczesne rakiety, z ich stosunkowo sabym zespoem napdowym, powinny mie moliwie najmniejsz powierzchni tarcia, aeby mogy si przebi przez "mur" atmosfery okooziemskiej. Jestem jednak przekonany, e ksztat wspczesnych pojazdw kosmicznych nie jest idealnym rozwizaniem w przypadku podejmowania lotw midzyplanetarnych; dla warunkw istniejcych w przestrzeni kosmicznej w prni pord ukadw gwiezdnych, mog one mie kady odpowiednio zaprojektowany ksztat. Pierwsze wysane w przestrze kosmiczn laboratorium o nazwie Skylab-NASA, ze swoimi rozpostartymi szecioma opatkami zaopatrzonymi w baterie soneczne (wytwarzajce energi o mocy 23 kW), wygldao bardzo niepozornie i w obrysie byo podobne do ogromnego pojemnika na mieci podpartego szczudami. Nawet ldownik ksiycowy LEM mg nie mie ksztatu zaostrzonego owka. Spaszczona u gry skrzynia, wyposaona w cztery szczuda, na rozkaz wysany przez satelit pdzia par sekund z szalon szybkoci w kierunku swojej orbity. Mona std wycign nastpujcy wniosek: tam, gdzie nie zachodzi koniecz- no pokonywania przeszkd, a warunki s odmienne od panujcych w ziemskiej atmosferze, dobr ksztatu bryy pojazdu, powodujcy zmniejszenie siy tarcia, nie jest konieczny, a nawet - z powodu ciasnoty w jego wntrzu - niewskazany: astronauci musz si przeciska przez wazy i wskie przejcia, a przy tak ograniczonej kubaturze przyrzdy i ukady zasilajce musz by rozmieszczane na poszczeglnych "kon- dygnacjach", ponadto wszystkie urzdzenia techniczne zespou nap- dowego rakiety sytuuje si "z tyu" albo "na spodzie" pojazdu. Lot midzygwiezdny Pojazdy wyposaone w rakietowe silniki na paliwo pynne nie s w stanie dokonywa lotw midzygwiezdnych, poniewa transport tak duej iloci paliwa w przestrze kosmiczn jest niemoliwy. Z tego wzgldu pojazdy przeznaczone do tego celu nie mog by napdzane ani paliwem pynnym, ani staym. Atamowe zespoy napdawe na ba- zie syntezy wodorawo-helowej, zespoy napdowe anihilacyjne i foto- nowe stan si pewnego dnia realn rzeczywistoci, a chwila, w ktrej technika bdzie dvspanowaa dzisiaj jeszcze niewyobraalnymi rd- ami energii, nie naley wcale do odlegej i mglistej przyszoci. Z ca pewnoci mona stwierdzi, e zupenie realna staje si moliwo wykorzystania w technioe lotw kosmicznych kwantowej, czyli foto- nowej energii promienistej, co pozwoli na osignicie prdkoci zbli- onej do prdkaci wiata i na nie ograniczone w czasie przemieszczanie si w przestrzeni midzygwiezdnej. W celu wykazania, na podstawie trwajcych ju od lat dyskusji, e ta myl nie jest wcale utopi, musz wspomnie o Danielu Foremanie, ktry jest dyrektorem technicznym w Los Alamos 5eientific Laboratory w Nowym Meksyku, orodku bdcym fili Uniwersytetu Kalifornijskiego. Foreman pracuje dla potrzeb amerykaskiej komisji da spraw energii atomowej, a w szcze- glnoci zajmuje si badaniami nad moliwoci zastosawania reakto- rw jdrowych w podrach midzyplanetarnych. Foreman twierdzi, e Ziemia kiedy ostygnie, i w zwizku z tym stawia pytanie: czy przed nadejciem tego kataklizmu bdzie mona przenie j do innej ga- laktyki. Walter Sullivan wyraa pogld, e "energi dla tego niebywa- ego przedsiwzicia mona pozyska z syntezy jdrowej, przy czym- woda morska mogaby by wykorzystana jako rdo paliwa". Ponie- wa zapasy cikiego wodoru w oceanach s niewystarczajce, Foreman proponuje przeprawadzenie reakcji na wzr zachodzcej w Socu: dokonanie syntezy czterech jder wodoru w jedno jdro helu. Ewakuacja Ziemi do innego ukadu sonecznego W ksice Sygnay ze wszechwiata Sullivan pisze: "Foreman propo- nuje, aeby jedn czwart tego paliwa przeznaczy na uciecztc z pola grawitacyjnego Soca, nastpn czwart cz zuy na ewakuacj planety do innego ukadu sonecznego, podczas gdy pozostaa poowa bdzie niezbdna da przemieszeze midzygwiezdnych oraz dla potrzeb owietlenia i ogrzewania podczas tej gigantycznej podry". Foreman wyraa przekonanie, e taki ukad napdowy Ziemi mgby dziaa przez osiem miliardw lat, co "umoliwioby planecie przeycie swoje- go Soca i dotarcie do ukadw sonecznych oddalonych o 1300 lat wietlnych". Na marginesie chciabym zaznaczy, e Foreman nie jest autorem ksiek z dziedziny science fiction, a dyskusje na ten temat prowadzi ze specjalistami wydziau fizyki plazmowej Amierykaskiego Towarzystwa Fizycznego. Poniewa nie mam technicznych predys- pozycji ani wiedzy w tym zakresie, nawet przy najwikszej dozie fantazji nie przyszaby mi do gowy myl o moliwoci ewakuacji Ziemi do innego ukadu sonecznego! A jednak powani naukowcy, biegli w problematyce techniki przyszoci, dyskutuj na tematy niepojte dla przecitnego zjadacza chleba. Problem paliwa Wracajc jeszeze do zagadnienia paliw do pojazdw midzygwiezdnych naley wspomnie, e znany amerykaski biolog kosmiczny Carl Sagan wyraa pogld, i problem ten mona rozwiza pobierajc wodr w czasie lotu w celu zaopatrzenia w energi strumieniowego zespou napdowego. Dziki temu na orbicie wok planety macierzystej mog by montowane olbrzymie pojazdy kosmiczne. Elementy tej konstrukcji byyby kalejno dostarczane na orbit metod potokow i nastpnie skadane w jedn cao. Wwczas nie byoby koniecznoci budowy pojazdw kosmicznych w ksztacie spiczastego owka. Sztuczna sia cienia Pozostaje jednak otwarty problem: Wszyscy astronauci, skdkolwiek by przybyli, s przyzwvezajeni do siy cienia swojej macierzystej planety. Jednake w przestrzeni kosmicznej nie ma grawitacji. Astro- nauci, ktrzy spdzaj w podry kilka albo kilkadziesit lat i przez cay czas normalnie pracuj, musz podlega sile cienia. Jeeli takiej siy nie ma, trzeba j wytworzy. Mona ta zrealizowa wprawiajc statek kosmiczny w ruch obrotowy. Oto przykad z ycia wzity: kto idzie z bak pen mleka i krci ni szybko, zataczajc pionowe koa. Nie wylaa si ani jedna kropla, chocia baka znajdowaa si przez uamek sekundy nad gow nioscego; dziki szybkim obrotom mleko jakby przykleio si do dna naczynia, czy jakby - patrzc z gry - do jego pokrywy. Sia odrodkowa przesza w si cienia i powstao pozorne pole grawitacyjne, ktrego uprzednio nie byo. Nie bdzie adn now hipotez stwierdzenie, e tak si ciaenia mona sztucznie Wytworzy w pojedzie kosmicznym, pod warunkiem e bdzie on mia ksztat kuli. Po wprowadzeniu pajazdu w ruch obrotowy powstaje wok jego osi sztucznie wytworzona, ale "prawdziwa" sia grawitacji. Dziki niej zaogi statkw kosmicznych bd mogy pracowa bez potrzeby wkadania butw magnetycznych, bd mogy spa w pozycji lecej i nie bd musiay chwyta pokarmu jak ptaki w powietrzu. Podoga pomieszcze zaogi nie bdzie zwrcona w kierunku zespow napdowych, lecz bdzie lee w paszczynie poziomej wzgldem kierunku lotu. Podczas startu astronarrci s przypinani pasami w zna- ny nam sposb - tyem do zespow napdowych. Po ich wycze- niu, kiedy pojazd bdzie w stanie lotu swobodnego i zacznie si obra- ca wok wasnej osi, zaczyna dziaa sia cienia. Jest cakiem zrozumiae, e pomieszczenia robocze i mieszkalne kosmonautw musz si znajdowa wewntrz paercienia lecego w paszczynie prostopadej do usi pojazdu, poniewa sia cienia jest tam najbar- dziej zbliona do tej, jaka wystpuje na rodzimej planecie. Pojazdy kosmiczne z przesadnie rozbudowanymi urzdzeniami zewntrznymi wymagaj czstszych napraw. Wida to byo na przykadzie Skylaba. Anteny o dugoci ponad 100 m i wystajce baterie soneczne o po- wierzchni prawie 200 m2 maj podczas obrotu pojazdu wok osi wiksz prdko ni punkty w jego wntrzu. Przy nagej zmianie kierunku lotu stanowi one powane zagroenie. Tak wic nie tylko z powodu moliwoci wytworzenia siy cienia, ale take z racji warunkw panujcych w pustce midzygwiezdnej, kula - a wedug mnie take spaszczony dysk w rodzaju latajcego talerza - s najodpowiedniejszymi bryami geometrycznymi dla pojazdu kos- micznego. Mona je atwo wprowadzi w ruch obrotowy. Architekci wntrz bd mogli zaprojektowa na "rwniku" pojazdu pomie- szczenia wedug sprawdzonych wzorcw fizjologii pracy. Caa po- wierzchnia statku moe, take podczas ruchu obrotowego, suy jako bateria soneczna do przemiany energii. W przestrzeni midzy- gwiezdnej ilo wytwarzanej energii byaby bardzo maa, poniewa jej zuycie - z uwagi na swobodny lot pojazdu - jest znikome. Wytwarzanie energii elektrycznej dla potrzeb wewntrznych pojazdu nie stanowi adnego problemu, poniewa znajdujce si na pokadzie agregaty prdotwrcze w rodzaju minireaktorw mog dostarczy wystarczajc jej ilo. Jak mona sobie wyobrazi kulisty pojazd kosmiczny? Jedna z naj- bardziej znanych na wiecie serii powieciowych z dziedziny science fiction nosi tytu Perry Rhodan. Dla modzieowego krgu czytelnikw kulisty ksztat pojazdw kosmicznych jest oczywisty, poniewa wanie w takich statkach bohaterowie powieci podruj do rnych ukadw gwiezdnych. Graficy Rudolf Zengerle, Bernhard Stossel i Ingolf Thaler wykonali - z niezwyk dokadnoci i du doz technicznej fantazji - rysunki przekrojowe kulistych pojazdw kosmicznych. Doprawdy warto si przyjrze uwanie tym plastycznym tworom wyobrani i pomyle, e modzie interesujca si problemami techniki styka si tu ze zjawiskiem, ktre w niedalekiej przyszoci moe by obiektem jej rzeczywistych przey. Wwczas nie bdzie to dla niej czym zdumiewajcym i niepojtym. Czy literatura science fiction nie wy- przedzia epokowych wynalazkw i osigni technicznych? Myl, e mity, legendy i bardzo dawne przekazy plastyczne s napomknie- niem o naszej technicznej przyszoci. Mwi one o bogach przemiesz- czajcych si w "byszczcych jajach" bd ldujcych na "niebiaskiej perle" albo po prostu w kuli. W Narodowym Muzeum Antropolo- gicznym w Meksyku mona obejrze wrd przedmiotw kultu wizeru- nek najwyszego boga siedzcego w kulistej powoce; rwnie azteckie medaliony przedstawiaj boga Soca siedzcego w kuli i manipuluj- cego przy jakiej bliej nie znanej aparaturze. Na sumeryjskich piecz- ciach cylindrycznych take s motywy bogw wyaniajcych si z ku- listej otoczki lub przemierzajcych przestworza w byszczcej kuli. Egipskie bstwa niebiaskie s przedstawiane z kulami na gowach. Kule z ognistymi ogonami mona zobaczy w Dolinie Krlw, a uskrzy- dlone kule w wityni w Luksorze. Z "jaja wiata" wyszed bg Horus. Na znanej steli przedstawiajcej Naram-Sina, wnuka Sargona I, jest odwzorowane Soce, Ksiyc i tu obok unoszca si kula, w ktr wpatruj si wojownicy i muzykanci. Czy mity i plastyczne ujcia s napomknieniem z przeszoci o przyszoci? Tajemniczy mechanizm z Antikythery Okoo Wielkanocy 1900 roku d greckich poawiaczy gbek zostaa zepchnita przez sztorm na wybrzee maej, skalistej wysepki Antikyt- hery. Gdy morze si uspokoio, kapitan Kondos zezwoli na po- szukiwanie gbek pod wod. Na gbokoci 60 m zaoga natkna si na wrak jakiego statku; na jego pokadzie znajdoway si brzowe i marmurowe posgi, bkitne wazy oraz sprzt. Wydobycie wraku na powierzchni okazao si przedsiwziciem niezmiernie trudnym i we wrzeniu 1901 roku caa ta akcja zostaa zaniechana. Tymczasem ustalono z ca pewnoci, e statek zaton w I wieku p.n.e. Podczas segregowania znalezionych rzeczy archeolog Valerios Stais natkn si na jaki bezksztatny, zwapniay i skorodowany przedmiot. Ogldajc go zauway, e zawiera elementy jakiego skom- plikowanego mechanizmu skadajcego si z zespoowego napdu zbatego, ktry przypomina ukad przekadni rnicowych. Cae to mechaniczne urzdzenie byo wyposaone w czterdzieci k zbatych, dziewi nastawczych podziaek oraz trzy osie. Odczytane podziaki uczyniy to znalezisko jeszcze bardziej tajemniczym, poniewa w ad- nych staroytnych dokumentach nie natrafiono na opis podobnego mechanizmu. Stwierdzono, e pochodzi on z okresu okoo 100 lat przed nasz er i jest czci skadow jakiego astronomicznego kalendarza. Jak wiemy, kalendarze byy wszdzie, ale skd pochodzi ten mechanizm - tego nie wiemy. Badacze przyznaj, e w epoce rozkwitu greckiej kultury nie znano technologii, ktra pozwoliaby taki przyrzd skon- struowa. Derek J. de Solla Price twierdzi, e Grecy nie interesowali si wcale badaniami naukowymi. Ale kade dziecko wie, e zanim jak maszyn wprowadzi si do eksploatacji, trzeba przedtem wykona szereg modeli prbnych. Tu obowizuje ta sama regua gry. Zagadka rodzi now zagadk. Za pomoc jakich przyrzdw i narzdzi wyko- nano elementy tego mechanizmu? Musiano je przecie uprzednio zaprojektowa i wyprodukowa. Produkt kocowy by na pewno sensacyjn nowoci w owych czasach. Jeeli powsta w czasach historycznych, dlaczego nigdzie nie ma o nim adnej wzmianki, dlaczego nie ma ani prototypu, ani doskonalszych rozwiza konstrukcyjnych? Rozmawiaem z technikami i matematykami, ktrzy to urzdzenie mechaniczne dokadnie przebadali w Muzeum Archeologicznym w Ate- nach. Wszyscy oni byli zaskoczeni precyzj jego wykonania. Stwierdzili, e odchyki wynosz zaledwie 0,1 mm, w przeciwnym razie 40 kek zbatych z jednym gwnym koem o 240 zbach wysokoci 1,3 mm wskazywaoby bdne wartoci. Od jakiego ofiaro- dawcy z Kosmosu pochodzi ten may, tajemniczy upominek? Zagadkowe mapy Piri Reisa Paac Topkapi rv Stambule zamieniono w l929 roku na Muzeum Staroytnoci. B. Halil Elden, dyrektor Tureckiego Muzeum Narodo- wego, znalaz tam 9 listopada tego roku dwa fragmenty mapy sporzdzonej przez eglarza Piri Reisa, admiraa floty Morza Czer- wonego i Zatoki Perskiej. Rysowanie mapy rozpocz on w 1513 r. w miecie Gallipoli i w 1517 r. wrczy je zdobywey Egiptu, sutanowi Selimowi I. Piri Reis mia w Tureji renom znamienitego kartografa, wszak byo ju w obiegu 215 przez niego sporzdzonych map, ktre opatrzy wasnorcznym opisem. Odnalezione mapy byy skopiowa- nymi na skrze gazeli fragmentami zaginionych, jak sdzono, map wiata wykonanych przez dowdc floty. W przypisie "Bahriye" Piri Reis pisze: "Mapy te sporzdzi biedny Piri Reis, syn Hadi Mehmeta znanego jako bratanek Kemala Reisa, w miecie Gelibolu [Gallipoli]. Niechaj Bg wybaczy im obu ich grzechy, w miesicu witym Muharrem roku 919 [9 marca - 7 kwietnia 1513]." W latach czterdziestyeh naszego stulecia kopie tych fragmentw mapy wiata, wykonane w wikszej skali, zakupio wiele muzew i bibliotek. W 1954 r. znalazy si one w posiadaniu amerykaskiego kartografa Arlingtona H. Mallery'ego, ktry od kilkunastu lat spec- jalizowa si w odczytywaniu starych map. Mallery zainteresowa si nimi, poniewa s na nich naniesione ldy, np. Antarktyda, ktre w 1513 roku nie byy jeszcze odkryte. Piri Reis podaje w swoim opisie, e jego mapa wiata skada si z 20 rnych fragmentw, a w celu przed- stawienia linii wybrzey kontynentu amerykaskiego i Antyli wykorzys- ta rwnie map Krzysztofa Kolumba; naley zanaczy, e dotychczas nie znaleziono adnej mapy Kolumba. W przypisie dotyczcym Ame- ryki s podane szczegy nie znane wspczesnym, o ktrych Reis mg si dowiedzie w 1511 r. od powracajcego z podry odkrywezej Kolumba. Teoretycznie jest to moliwe, bowiem Piri Reis by wiadom niezwykoci swego dziea. Wszak to on napisa: "Tego rodzaju mapy nikt obecnie nie posiada". Ld pod lodem Arlington Mallery poprosi swojego koleg Waltersa, pracownika Instytutu Hydrograficznego Marynarki Wojennej USA, o wspprac w badaniu map Piri Reisa. Waltersa uderzya od razu dokadno z jak autor prredstawi odlego midzy Starym i Nowym wiatem: jeszcze w pocztkach XVI stulecia kontynent amerykaski nie by zaznaczony na adnej mapie. Naniesienie Wysp Kanaryjskich i Azor- skich byo rwnie czym zdumiewajcym. Dwaj kartografowie stwier- dzili take, e Piri Reis albo nie posugiwa si stosowanymi za jego czasw wielkociami wsprzdnych, albo uwaa Ziemi za paski spodek. Fakt ten bardzo zastanowi obu badaczy, wic aby zbada istot rzeczy sporzdzili na mapie siatk wsprzdnych i nanieli j na wspczesny model kuli ziemskiej. Dopiero teraz byli naprawd za- skoczeni: nie tylko kontury wybrzey Ameryki Poudniowej i Pnocnej, ale rwnie zarysy Antarktydy znajdoway si dokadnie tam, gdzie by powinny zgodnie z aktualnym stanem wiedzy. Na mapie wiata Piri Reisa poudniowoamerykaski cypel, od Ziemi Ognistej poczyna- jc, przechodzi w wski ld i cignie si a do brzegw Antarktydy. Dzisiaj na poudnie od Ziemi Ognistej szaleje wzburzone morze. Map Piri Reisa porwnywano milimetr po milimetrze z profilami skorupy ziemskiej uzyskanymi na podstawie najnowoczeniejszych metod foto- grametrii lotniczej, podwodnych zdj w podczerwieni, a take przy zastosowaniu echosond zainstalowanych na statkach. Stwierdzono, e istotnie 11 000 lat temu, pod koniec epoki lodowcowej, istnia ten pomost ldowy pomidzy Ameryk Poudniow a Antarktyd! Piri Reis z pedantyczn wprost dokadnoci nanis na map pooenie wysp, zatok i szczytw grskich Antarktydy. Dzisiaj nie mona ich ju zobaczy, poniewa znajduj si pod grub pokryw lodow. W roku 1957 - Midzynarodowym Roku Geofizycznym - zakonnik o. Li- neham, wczesny dyrektor obserwatorium astronomicznego Weston i kartograf US Navy, zainteresowa si rwnie tymi mapami. W rezul- tacie doszed do tego samego wniosku: mapy (zwaszcza obszaru Antarktydy) s bardzo dokadne i zawieraj dane, ktre nam stay si znane dopiero dziki pracom badawczym prowadzonym na Antark- tydzie przez szwedzko-brytyjsko-norwesk ekspedycj w latach 1949-52. 28 sierpnia 1958 r. Warren zorganizowa na uniwersytecie w Georgetown konferenej naukow, w ktrej uczestniczyli Mallery i Lineham. Oto kilka fragmentw z protokou tej konferencji: "Warren: Doprawdy trudno jest nam dzisiaj zrozumie, e karto- grafowie sprzed tylu wiekw mogli by tak dokadni, podczas gdy my dopiero od niedawna zaczynamy stosowa w kartografii nowo- czesne metody. - Mallery: W tym wanie tkwi problem, ktry obecnie rozwizujemy [...] Nie moemy sobie wyobrazi, jak mona byo sporzdzi tak dokadn map bez uycia do tego celu samo- lotw. Jest jednak faktem, e dokonano lego przed nami, a ponadto dokadnie podano dugoci geograticzne, ktre mymy ustalili do- piero przed dwuma stuleciami. - Warren: Ojcze Lineham, bra ojciec udzia w badaniach sejsmicznych Antarktydy, czy ojciec rwnie podziela entuzjazm zwizany z ich wynikami? - O. Lineham: Naturalnie. Metod sejsmiczn odkrywamy to, co szereg uzyskanych profilw zdaje si potwierdza i co ju zustao naniesione na mapy: rozmieszezenie gr, mrz i wysp [...] Sdz e przy pomocy metody sejsmicznej uda nam si 'usun' wicej lodu z tych ldw naryso- wanych na mapach [Piri Reisa] oraz udowodni, e s one jeszcze dokadniejsze ni jestemy skonni przypuszeza." Pewno bez dowodu Nestor kartogratii prof. Charles H. Hapgood rwnie zajmowa si mapami Piri Reisa. Korespondujc z dowdztwem amerykaskich wojsk lotniczyeh, otrzyma od jednego z wyszych oficerw Z. Ohl- meyera list, w ktrym pisa on: "Linie wybrzey musiay by pomierzone zanim Antarktyda zosiaa pokryta lodem. Warstwa lodu na tym obszarze ma dzisiaj grubo prawie jednej mili. Nie mamy pojcia, jak dane, zawarte na mapie mona pogodzi z poziomem wiedzy 1513 roku". Mapy Piri Reisa s potnym argumentem dla mojej teorii o przybyszach z Kosmosu. Dla mnie sprawa jest jasna: kosmici dokonali zdj kartograficznych naszej planety ze stacji orbitalnych; w czasie odwiedzin na Ziemi podarowali je jednemu z naszych przodkw; jako wity rekwizyt przetrway one tysiclecia i trafiy wreszcie do rk dzielnego admiraa. Gdy rysowa swoj map wiata, nie mia pojcia co ona przedstawia. Porwnano j ze wspczesnymi mapami. Rnice s minimalne: Wsprzdne dzisiejsze Wsprzdne wg Piri Reisa Rnice Gibraltar: 36N, 530'W 35N, 7W 1S, 130'W Wyspy Kanaryjskie: 28-29N, 13-18W 26-28N, 14-20W 1S, 1W Zatoka Wenezuelska: 11-12N, 70-72W 10-11N, 6930'W 1S, 1,5E Siedem miast bez przeszoci Kto ma czas zastanawia si nad tym, ile nie rozwizanych zagadek kryje w sobie nasza maa planeta? Kto ma okazj i moliwo dotarcia do nich? Takie zadanie pustawiem przed sob dlatego, aby te osnute mg tajemnicy miejsca wyszuka i sprawdzi, czy dostarez argumen- tw na poparcie moich teorii, i aby mc je nastpnie przedstawi czytelnikom. Na zaproszenie wadz stanu Piaui w Brazylii przybyem do miejscowoci Sete Cidades (Siedem Miast), ktra ley na pnoc od Teresiny, pomidzy miasteczkiem Piripiri a Rio Longo. Trudno jest z ca pewnoci powiedzue, czy "ruiny" tam si znajdujee powstay w wyniku dziaania wysokich temperatur, czy te naturalnych procesw erozyjnych. Za kulisami panujcego tu chaosu do- strzegam pewien porzdek rzeczy. Odnajduj siedem dzielnic, poczonych ze sob jakby ulicami. To nie s "ruiny", to nie s jedno- lite czy uwarstwione bloki kamienne, tworzce stop- nie lub schody - to nie jest aden znany, poddany ob- rbce materia. Jest to pe- ne tajemnic miejsce. Jeeli skay ulegy tutaj erozji, to dlaczego ten proces nie na- stpi wok nich? Skd pochodzi krucha masa me- taliczna, ktra czerwonymi zami spywa ze cian? Znam zoa mineraw, ktre w skalnych warst- wach wykrelaj dziwne ksztaty. Tutaj te pasma z biegn rwn lini po- ziomo i nagle zaamuj si pod ktem prostym, aby potem znowu cign si w prawo lub w lewo. Wi- doczne s lady pcherzy, sprawiajce wraenie, jak- by kiedy skaa si gotowa- a. Co si tutaj wydarzyo? Malowida naskalne s niezaprzeczalnym faktem, mona je zobaczy, sfotografowa, dotkn. S o wiele modsze od ka- miennego podoa. Znowu nie wiemy, kto by twrc rysunkw w tym apokaliptycznym pejzau i kiedy one powstay. Podobne motywy znamy z wielu miejsc. Sete Cidades jest miejscowoci, ktra ma dwa sobowtry: Sete Cidades na Atlantyku, na Wyspach Kanaryjskich, i Sete Cidades w Australii, w pooonej na poudnie od miasta Darwin Ziemi Arnhema. Legendy trzech "Siedmiu Miast" wydaj si by pokrewne. Powrc jeszcze do tego tematu. Nan Madol - warownia w dungli? Karoliny maj ogln powierzchni 1340 km2 i s najwiksz grup wysp w Mikronezji, pooonej w pnocno-zachodniej Oceanii. Spord 1500 wysp archipelagu najwiksza jest Ponape o obszarze 504 km wok ktrej rozrzucone s mae wysepki; jedna z nich nosi oficjaln nazw Temuen i ze swoj powierzchni 0,44 km2 jest tak dua, jak Pastwo Watykaskie. Ze wzgldu na potne ruiny Nan Madol wyspa nosi rwnie i t nazw. Take i tutaj nikt nie zna daty powstania istniejcych tu obiektw ani nie wie, kto je zbudowa. Z kronik mona si tylko dowiedzie, e w 1599 roku, kiedy portugalski eglarz Pedro Fernandes de Quiros dobi na swoim stateczku "San Jeronimo" do brzegw Temuen, budowle byy ju ruinami. Poniewa nie znamy ich pochodzenia, zaczynamy na dobre bdzi po omacku, kiedy za- stanawiamy sv nad powodem, sensem i celem ich wzniesienia. Drczy nas pytanie, dlaczego kto zada sobie kiedy tak wielki trud, eby przytaszczy na t zabit deskami wysepk prawie 400 000 potnych bazaltowych klocw z pnocnego wybrzea Ponape, skd pochodzi surowiec. Jeeli miaa tu by wzniesiona "witynia", dlaczego nie realizowano tego przedsiwzicia w pobliu kamienioomw? Jeszcze dzisiaj ruiny murw przekraczaj miejscami wysoko 14 m, a ich dugo wynosi 860 m. Jeeli ju sama pradukcja tych cikich, dziesiciotonowych blokw dugoci 3-9 m bya nad wyraz uciliwa, to ich transport przez bezdron dungl, nawet przy udziale caej armii krzepkich chopw, jest wprost niewyobraalny. Przy zaoeniu, e w cigu caodziennej pracy pozyskiwano cztery kilkutonowe bloki bazaltowe i nastpnie transportowano je z pnocnego wybrzea Ponape do Nan Madol, to wwczas na ukoczenie tego nonsensownego zamierzenia potrzeba byoby 296 lat. Wysp zamieszkiwaa zawsze niewielka liczba mieszkacw. Skd wic pochodzia ta olbrzymia i niezbdna armia robotnikw? Nan Madol nie jest piknym miastem, charakteryzuje si bezbarwn, funkcjonaln architektur i nie ma w sobie nic z rozrzutnego przepychu budowli wznoszonych w rejonie mrz poudniowych. Nan Madol byo zapewne obiektem obronnym. Herbert Rittlinger pisze w swojej ksice Der masslose Ozean (Bezmierny ocean), e Ponape bya niegdy gwnym orodkiem wspaniaego pastwa, a poawiacze pere szukajcy skarbw na dnie morza opo- wiadali o widzianych tam kolumnach i sarkofagach. W 1919 roku Karoliny przeszy pod japoski zarzd mandatowy. Poawiacze pere wierzyli legendom, szukali i znajdowali kawaki platyny. Pod panowa- niem Japoczykw platyna bya de faeto gwnym towarem ekspor- towym, jakkolwiek na samej wyspie w powierzchniowych warstwach skalnych nie byo platyny. W przezroczystej wodzie widziaem budowle jakby "przyronite" do wyspy i odnosiem wraenie, e s poczone korytarzem, ktry prowadzi do "witej studni". A moe nie bya to wita studnia, lecz zejcie do jakiego podziemnego obiektu? Moe te budowle stoj na stray zejcia do niego? Wyspiarze z mrz pou- dniowych nie mogli wykona takich podziemnych budowli! Czyby i tutaj pomagali obcy przybysze? W miejscowej legendzie jest mowa o latajcym i ziejacym ogniem smoku, ktry wykopa kanay i stworzy wyspy, wspomina si take czarodzieja, ktry Zaklciem przerzuca bazaltowe bryy. Hipoteza o pomocy obcych astronautw take mnie nie zadowala: dlaczego wybrali wanie t niepozorn wysepk? Taka konkluzja byaby do przyjcia tylko wwczas, gdyby wyspiarze byli rzeczywicie budowneczymi tych obiektw. Oto jeszcze jedna z wielu nie rozwizanych zagadek naszej starej Ziemi... Wyspy mrz poudniowych, pooone pomidzy Australi, Indonezj i wybrzeami Ameryki, zajmuj powierzchni 1,25 mln km2 na obszarze morskim pokrywajcym 70 mln km2. yj tam Papuasi, Melanezyj- czycy, Polinezyjczycy i Mikronezyjczycy. Skarby kultury i pamitki historii wyspiarzy znajduj si pod piecz licznych muzew; w Auckland W Nowej Zelandii oraz w Bishop Museum w Honolulu przechowywane s maski rytualne mieszkaew wysp mrz poudniowych. Wkadali je na twarze do tacw ceremonialnych, podezas ktrych gestami i ru- chami naladowali unoszce si w powietrzu istoty. Wydaje mi si, e patrzc na nie przez pryzmat wspczesnoci moemy rozpozna do kiepskie plastyczne naladownictwo statkw kosmicznych z jedno- osobow zaog. Maski te, nakadane od gry na gow maj dwie sterczce na boki drewniane nasadki, bdce imitacj skrzyde, a u dou dwa otwory do ich osadzenia. Nawet oparcia na rce i nogi oraz kombinezon, jaki musieli nosi lotnicy, pozostay przez tysiclecia w pamici ludowych rkodzielnikw. Natomiast wyspiarze od dawna ju nie zdaj sobie sprawy z tego, dlaczego swoich bogw, krlw i wodzw przyozdabiaj tak skomplikowan aparatur - lata w tym si nie da, a jednak ubir lotniczy obcych przybyszw sta si elemen- tem ich folkloru. Maski rytualne take? Pytam zupenie powanie... Zakonnik Carlo Crespi i jego skarby Ojciec Carlo Crespi, rodem z Mediolanu, yje od ponad 50 lat [ Ojciec Crespi zmar w 1982 roku (przyp. red.). ] w ekwadorskim miasteczku Cuenca, gdzie peni obowizki duszpase- rza w Kociele Ubogich pw. Marii Auxiliadory. Indianie uznali du- chownego za swego prawdziwego przyjaciela i z rnych kryjwek znosili mu upominki. W rezultacie zakonnik posiad tyle cennych przedmiotw, e w kocu zapeniy wszystkie pomieszczenia jego mieszkania i kocioa. Przychylajc si do proby o. Crespiego, ko- cielne wadze Watykanu wyday zezwolenie na otwarcie muzeum. Zlokalizowane w szkole oo. salezjanw w Cuenca, rozrastao si coraz bardziej i w 1960 roku osigna rang najwikszego muzeum w Ek- wadorze, a sam Crespi zosta uznany za znawc archeologicznych znalezisk. Uchodzi jednak za niewygodnego sug swego Kocioa, poniewa utrzymywa uparcie, e mgby udowodni istnienie bezpo- rednich zwizkw pomidzy Starym wiatem (Babilon) a preinkaskimi kulturami Nowego wiata, co byo sprzeczne z obowizujcym po- gldem. 20 lipca 1962 roku muzeum ojca Crespiego spono w wyniku umylnego podpalenia. To, co zdoano wwczas uratowa, zalega obecnie w dwch maych i ciasnych pomieszczeniach, gdzie panuje okropny baagan. Na jednej stercie le przedmioty z mosidzu, miedzi, cynku, rzeby kamienne i drewniane... a wrd nich wyroby ze szczerego zota i srebra oraz pozacanej i posrebrzanej blachy. Niektrzy od- wiedzajcy twierdz pochopnie, e dziewidziesicioletni staruszek jest ju zniedoniay i nie potrafi odrni miedzi od zota, a wszystko, co posiada, jest niczym innym jak bezwartociow tandet, wykonan wspczenie i wcinit ojcu Crespiemu przez miejscowych Indian. Istotnie, duchowny nie jest ju osob w peni si fizycznych i umys- owych, ale by ni przed laty, kiedy w sile wieku, bdc wzitym archeologiem, zaoy swoje muzeum. To nie bya kolekeja tandety. Wszystkie przedmioty, ktre tutaj przedstawiam, pochodz z urato- wanych zbiorw dawnego sawnego muzeum i nie s adnymi wsp- czesnymi falsyfikatami. Wikszo z nich zostaa wydobyta z podziem- nych skrytek, o ktrych istnieniu wiedzieli tylko Indianie. Wszystkie motywy pochodz z czasw inkaskich albo przedinkaskich, nie ma wrd nich symbali chrzecijaskich. W zbiorach o. Crespiego znajduj si rzeby metalowe i kamienne, przedstawiajce zupenie nieznane zwierzta, przedpotopowe potwory, postacie z bani, mitw i legend, wielogowe we i szecianogie ptaki. Na zotych i srebrnych pytach widniej rzeby z motywami soni; w Ameryce i w Meksyku rzeczywicie znajdowano koci tych zwierzt, a ich wiek ustalono na 12 000 lat p.n.e. W czasach inkaskich, ktrych pocztki okrela si na rok 1200 p.n.e., w Ameryce Poudniowej soni ju nie byo. Albo wic Inkowie przeyli inwazj soni afrykaskich, albo ujcia plastyczne maj wicej ni 14 000 lat. Z tych dwch moliwoci tylko jedna jest prawdziwa. Czy znaki widoczne na metalowych pytkach z Cuenca s starsze od wszystkich dotychczas znanych rodzajw pisma? Okoo 2000 r. p.n.e., na skutek egipskich i babiloskich wpyww kulturowych, praw- dopodobnie w Fenicji powstao pismo klinowe, a w Egipcie hieroglify. Z tej mieszaniny przedizraelicka ludno Palestyny utworzya uprosz- czone pismo sylabiczne o 100 znakach; okoo 1700 r. p.n.e. powstao nastpnie fenickie pismo alfabetyczne. Naukowcy twierdz, e Inkowie nie znali alfabetu i posugiwali si systemem wzekw na kolorowych sznurkach, co nie miao nic wsplnego z pismem. A co mwi etnolodzy i amerykanici na temat znakw pisarskich z Cuenca? Jest tam 56 rnych liter i symboli. Chciabym wiedzie, co one wyraaj. Anali- zowanie stopw metali, na ktrych zostay wygrawerowane, uwaam za spraw drugorzdn w porwnaniu z tym problemem. Przesanie do obcych istot rozumnych W marcu 1972 roku wystrzelono w przestrze kosmiczn sond Pioneer F (Jowisz 4), pierwszy obiekt, ktry opuci nasz Ukad Soneczny. Ju w kwietniu 1973 r. przekroczy on bez przeszkd niebezpieczn stref asteroid i po miniciu Jowisza pdzi w Kosmos. Z tego faktu wynika teoretyczna moliwo, e Pioneer F - podrujc przez tysice lat - moe zosta dostrzeony i przechwycony przez obce istoty rozum- ne. Przygotowujc pojazd na tak ewentualno, wyposaono sond w identyfikator - pozacan pytk aluminiow z zakodowanym przez amerykaskich naukowcw Carla Sagana i Franka Drake'a prze- saniem. Zawiera ono informacje dla nieznanego odbiorcy. Sagan i Drake wyszli z zaoenia, e kadej istocie rozumnej znany jest model atomu wodoru oraz system dwjkowy, na ktrym opiera si budowa wszystkich komputerw, co umoliwi odezytanie zakodo- wanej treci. Przedstawiono tam schematyczny rysunek sondy, tras lotu Zie- mia-Jowisz, dwie nagie postacie ludzkie oraz nasz ukad planetarny. Ale jaki byby rozwj wy- darze, gdyby taka son- da kosmiczna dotara na przykad w rejon zamiesz- kany przez istoty o pozio- mie kultury Inkw? Nie znaj ani systemu dwj- kowego, ani budowy ato- mu wodoru. Znalazcy przynieliby zot pytk (biedny Crespi, on te by w posiadaniu pozacanej pytki aluminiowej) swo- jemu wadcy, ten przeka- zaby j z kolei krlowi - Synowi Soca. Nikt nie potrafiby wprawdzie odczyta rysunkw i sym- boli, ale kazano by do- kadnie opisa, kaedy i w jaki sposb ten znak od bogw traf na Zie- mi. Wszystko bowiem, co spada z nieba, musi by darem bogw! Naj- wyszy dostojnik tej spo- ecznosci poleca wykona kopie i umieci je w wi- tyniach ku chwale nie- biaskich bogw. Niejednokrotnie zadawaem sobie pytanie, czy po- dobne znaki nie docieray kiedy na nasz planet? Czy nie znajduj si w muzeach i wityniach? Czy nie czekaj w ziemi na odkrycie? "Odkrycia" w rodzaju przedstawionej na ilustracji pytki z Cuenca upowaniaj mnie do postawienia pytania, co chce nam przekaza rysunek tego szkieletu, ktrego czaszk okalaj 44 punktowe oznacze- nia. Albo co znacz zygzakowate linie i dziesi punktw pod szkiele- tem? Po prawej stronie, zupenie niespodziewanie, symetria zostaa zachwiana. Wida dzlesi linii poprzecznych, a kada z inn liczb kresek. Jeeli pytka umieszczona na pokadzie sondy Pioneer miaa ukryte przesanie, dlaczego nie moe go rwnie zawiera pytka przedstawiona na powyszej ilustracji? Stwrca i dzieo stworzenia "O Wirakoczo, wodarzu wiata! /Jeste dwoistym/panem czcigod- nym. /Jeste tym, ktry z niczego/cuda czyni. /Gdzie jeste? /Objaw si synowi twemu! / Moe jeste wrd nas, a moe wrd bogw, /a moe wrd dalekich gwiazd ogromu..." Oto sowa modlitwy do Wirakoczy, przekazanej nam przez kroni- karza. Wirakocza by najwyszym bstwem Inkw, uchodzi za stwrc wszystkiego a take wszystkich bogw, mg wystpowa pod postaci zarwno mczyzny, jak i kobiety. By obiektem czci w Tiahuanaco. Wirakocza by take nauczycielem ludu, ktry jemu zawdzicza swoje umiejtnoci. Po dokonaniu dziea stworzenia i nadaniu przykaza znikn w przestworzach niebieskich - skadajc uprzednio obietnic powrotu. Prawdopodobnie Wirakocza mia u Inkw tak sam rang, jak Kukulcan u Majw i Quetzalcoatl u Aztekw. Brazylijczyk Lubomir Zaphyrof, badacz jzyka Inkw, stwierdzi, e jeszcze dzisiaj Czuwasze, tatarsko-ugrofiski lud zamieszkay w Rosji, uywaj 120 wyrazw zoonych pochodzcych z jzyka Inkw. Maj one swoje odpowiedniki w okoo 170 prostych sowach jzyka Czuwa- szw. Zaphyrof twierdzi, e zachowao si przede wszystkim sownictwo pochodzce z inkaskiej mitologii. Oto kilka przykadw: Wirakocza - dobry duch ze Wszechwiata; kon tiksi illa wirakocza - najwyszy wadca, wieccy jak byskawica, dobry duch ze Wszechwiata; czuwasz - bg z krainy wiatoci. Dla nauki etnografii pozostao jeszcze wiele twardych orzechw do zgryzienia. Indianin w kombinezonie astronauty W 1952 r. mogem nawiza po raz pierwszy kontakt z Indianami plemienia Kayapo, yjcymi w Brazylii, w dorzeczu grnej Amazonki. Z uwagi na goszone przeze mnie teorie istotne znaczenie miao spostrzeenie, e Kayapowie podczas wszystkich uroczystoci odziani s w dziwne stroje ze somy. Joao Americo Peret, jeden z wybitniejszych badaczy ludw indiaskich, odnalaz u Kayapw mit o stworzeniu wiata. Wedug niego bardzo dawno temu na pobliskiej grze nastpi wielki wstrzs, pojawi si dym i ogie, a przeraeni mieszkacy zbiegli si do wioski. Po kilku dniach modzi wojownicy zdobyli si na odwag i podjli prb zabicia obcego przybysza, sprawcy tego wydarzenia - jednake zatrute strzay, ciosy wczni i maczug nie imay si nieznanego czowieka, a on sam wymia zapalczywych wojownikw. Nauki obcego przybysza Obcy przybysz pozosta jednak w wiosce, przyzwyczajono si do jego obecnoci. Nauczy si jzyka Kayapw, a ich nauczy z kolei sztuki posugiwania si broni podczas polowania na dzik zwierzyn. Zao- y mieszkacom szko i wietlic dla modziey oraz zapozna ich z tajnikami uprawy roli. Mwi o sobie, e nazywa si Bep-Kororoti co w dosownym tumaczeniu znaczy: "przybywam z Wszechwiata", Pewnego dnia, jak gosi legenda, Bep-Kororoti przywdzia ponownie swj dziwaczny, jasno byszczcy strj i oznajmi, e nadszed ju jego czas i e wkrtce zostanie std "zabrany", ale nikomu nie wolno i z nim na umwione miejsce. Jednake zaciekawieni modzi ludzie po- tajemnie podyli w lad za nim, gdy udawa si na pobliskie wzgrze. Podobnie jak kiedy dostrzegli smug dymu i bysk ognia, do ich uszu dochodzi niesamowity haas... a potem obserwowali wzlot Bepa i jego znikanie w niebieskiej przestrzeni. Na pamitk pobytu tego mistrza i wysannika niebios Indianie z plemienia Kayapo przywdziewaj owe osobliwe somiane stroje, wykonane na wzr jego ubioru. Przed- stawiona w tej ksice fotografia - chciabym to z naciskiem podkreli - zostaa zrobiona w 1952 r., a wic na dugo przed pierwszym w historii lotem Gagarina (1961) w przestrze kosmiczn. Wspczenie yjcym ludziom wygld stroju astronauty nie by jeszcze powszechnie znany, a Kayapowie z dorzecza grnej Amazonki, ktrzy nie czytaj gazet ani nie suchaj komunikatw i reportay o lotach kosmicznych, do dnia dzisiejszego nie maj pojcia o tym, jak si ubiera "ten", kto udaje si w podr kosmiczn. A jednak somiany wzr ubioru astronauty, osobliwy rekwizyt przeszoci, jest tak stary jak przekazana nam bajeczna opowie. A moe Kayapowie przechowali w ten sposb najdawniejsze wspo- mnienia o wydarzeniach, ktrych ladw my dzisiaj - niezbyt inten- sywnie - szukamy? Staroegipskie modele samolotw Pragnienie latania w przestwarzach nieodparcie towarzyszyo czowie- kowi od zarania dziejw ludzkoci. Rne kierunki filozoficzne napo- mykay o tej wielkiej tsknocie mieszkaca Ziemi. Pierwsze odzwier- ciedlenie tego pragnienia odnajdujemy w staroegipskich znakach pisar- skich. Znane s trzy hieroglify, ktre wyraaj t wolg czowieka: "chc lata". Egiptolodzy dugo byli bezradni, zanim odczytali ich znaczenie. W 1898 r. znaleziono w grobowcu koo Sakkary przedmiot, ktremu nadano etykietk "ptak" i pod tym hasem umieszczono w katalogu muzeum Egipskiego w Kairze. Przez 50 lat by zarejestrowany pod nu- merem 6347 wrd innych staroegipskich "ptakw". Dopiero w 1969 r. zosta wycignity ze swego gniazda: kukucze jajo zostao wykryte. Dr Khalil Messiha popad w zdumienie po obejrzeniu tej kolekcji. W przeciwiestwie do innych, eksponat nr 6347 mia nie tylko proste skrzyda, ale take pionowe stateczniki. Dr Khalil Messiha przyjrza mu si uwanie i dostrzeg delikatnie wyryty napis "pa-diemen", co W jzyku staroegipskim oznaczao: "podarunek Amona". Kim by Amon? By "wadc powiewu powietrza" identyfikowanym z bogiem Soca Re i zajmowa w hierarchii najwysze miejsce jako "bg wiata". Dzisiaj stwierdzono ponad wszelk wtpliwo, e eksponat nr 6347 jest drewnianym modelem samolotu, way 39,12 g i znajduje si w dobrym stanie. Rozpito skrzyde wynasi 18 cm, dzib samolotu ma 3,2 cm dugoci, a duga cakowita wynosi 14 cm. Dzib, koce skrzyde i cay korpus maj aerodynamiczne ksztaty. Poza symbolicz- nym znakiem oka i dwiema krtkimi liniami pod skrzydami model nie ma adnych innych ozdb, nie ma te podwozia. Specjalici badali go dokadnie i stwierdzili, e jest wykonany zgodnie z zasadami techniki lotniczej, a jego geometria jest wprost idealna. Po tym sensacyjnym odkryciu wczesny minister kultury Mohammed Gamal El-Din Moukhtar podj decyzj powoania technicznej grupy badawczej, ktrej zadaniem byaby ekspertyza innych "ptasich" eks- ponatw. 23 grudnia 1971 r. utworzorto zesp, w ktrego skad wchodzili: dr Henry Riad - dyrektor egipskiego Muzeum Staroyt- noci, dr Hishmat Nessiha - dyrektor departamentu staroytnoci oraz Kamal Naguib - przewodniczcy Egipskiego Zwizku Lotniczego. 12 stycznia 1972 r. w jednej z sal wspomnianego muzeum otwarto pierwsz wystaw staroegipskich modeli samolotw. Przedstawiciel premiera dr Abdul Quader Hatem oraz minister lotnictwa Ahmed Moh zaprezen- towali przybyym a 14 egzemplarzy takich modeli. Zagadka pierwotnych wzorcw Niemal codziennie archeolodzy znajduj najrozmaitsze dziwne przed- mioty, ktre z trudem mona wczy w istniejcy system klasyfika- cyjny. Jednak prbuje si to jako przeprowadzi. W przeciwnym wypadku nikt by nie wiedzia, co zrobi ze znalezionym w Ekwadorze talizmanem, ktry nosi na szyi czowiek z epoki kamiennej. Niebywa trudno sprawia odczytanie rytu: na jednej stronie widnieje Soce i Ksiyc, na drugiej jaki czowieczek trzyma w rkach oba te ciaa niebieskie. Zastanawiajce jest, e czowieczek stoi na kuli ziemskiej, a przecie w epoce kamiennej nie wiedziano, e nasza planeta ma ksztat kuli. Zarwno w zbiorach o. Crespiego, jak i wrd eksponatw Muzeum Zota w Bogocie znajduj si modele samolotw rnej wielkoci. Najczciej s to odlewy wykonane ze szczerego zota. Skd brano dla nich wzorce? Jeeli Ezechiel mg w 592 r. p.n.e. opisa ze wszystkimi szczegami statek kosmiczny, dlaczego wic przedinkaskie plemiona nie mogyby wykona modelu aparatu latajcego, ktry przedtem widzieli? Z du doz prawdopodobiestwa mona przyj zaoenie, e kosmici na bliszych dystansach posugiwali si samolotami. Jest to zupenie moliwe. Ten, kto potrafi budowa pojazdy kosmiczne, ma rwnie do dyspozycji samoloty o rnych gabarytach. Takie wanie samoloty widzieli ludzie z przedinkaskich plemion i na ich wzr wykonywali plastyczne modele, ktre skadali jako boskie dary do grobowcw swoich wadcw. Zagadki Toltekw Pokazana na nastpnej stronie gliniana tarcza pochodzi z epoki kultu- ry Toltekw (Meksyk). Jest to wspaniay przykad, jak mona patrze na jaki przedmiot z dwch rnych punktw widzenia. Wedug areheologw jest to "ozdobny talerz gliniany". A teraz prosz czytel- nika, by poszed ladem mojego na spojrzenia. W wewntrznym kole jest odmalowana twarz Indianina, natomiast patrzc na pole okalajce nie moemy oprze si wraeniu, e jest na nim graficzny schemat elektrycznej aparatury. Wszystkie elementy robocze ukadu elektrycz- nego s atwe do rozpoznania: miedziane uzwojenia, elektrody wglowe, tworniki, wejcia i wyjcia przewodw. Wizerunek Indianina moe przedstawia czowieka, ktry t maszyn wynalaz, lub tego, ktry j obsuguje. Na stronie 125 jest zamieszczona chemigraficzna kopia tekstu sanskryckiego. Midzynarodowa Akademia Bada Sanskrytu w Mysore (Indie) pierwsza podja mia prb przeoenia na wspczesny jzyk tekstu napisanego przez staroytnego jasnowidza Maharadhi Bharadwada. Wynik by zaskakujccy. Ze starych poj wyoniy si opisy samo- lotw i broni znajdujcej si na ich pokadach. W tekcie jest mowa o sile tajemnej, ktra powodowaa, e samoloty staway si niewidzial- ne, a take umoliwiaa podsuch i rejestracj rozmw prowadzonych w kabinach nieprzyjacielskich obiektw latajcych. Doprawdy nale si sowa najwyszego uznania dla odwanych pracownikw Akademii w Mysore. Australia - kontynent bez przeszoci? Australia - najmniejszy kontynent na kuli ziemskiej, liczcy 7 686 010 kmz i tylko 11,5 mln mieszkacw - staje si obiektem coraz wikszego zainteresowania archeologw. Od chwili, gdy modzi australijscy nau- kowcy rozpoczli badania rozlegych obszarw przy uyciu helikop- terw i samochodw terenowych, nadchodz ze wszystkich stron informacje, e ten "kontynent bez przeszoci" ma bardzo interesujc histori. Dwaj bracia Leylandowie z New Castle nakrcili w rodkowej Australii, nie opodal miejscowoci Alice Springs, wspaniay, barwny film dokumentalny o naskalnych i jaskiniowych malowidach wyko- nanych przez pramieszkacw tego obszaru. I oto znw pojaway si "wszdobylskie symbole", takie jak koo, czworobok, soce, linie faliste i naturalnie (daj sowo!) postacie w kombinezonach i z hema- mi na gowach. W Ziemi Arnhema, pooonej na wschd od miasta Darwin, znaleziono dzieo sztuki rzebiarskiej wyciosane z jednej bryy kamiennej, przedstawiajce posta w grubym stroju i w hemie: bli- niaczy wizerunek "Wielkiego Marsjanina" z Sahary. Z miejscowoci Laura w pnocnej czci stanu Queensland pochodzi malowido, na ktrym widnieje sylwetka czowieka swobodnie unoszcego si w po- wietrzu. Okoo 10 km na wschd od Alice Springs znaleziono na skaach wwozu Ndahla rysunki bogw ze spiczastymi antenami na gowach. Rwnie w tej okolicy Robert Edwards odkry wyryte na skale twarze bogw w okularach ochronnych. Na bloku kamiennym dugoci 1,40 m i szerokoci 93 cm wykute s rwnolege i krzyujce si wzajemnie linie proste, ktre w pewnym miejscu nagle urywaj si, jakby przed- stawiay bieg ku nieskoczonoci. A nazbyt widoczna analogia z ca sieci linii prostych, ktre widziaem na rwninie Nazca w Peru. Gipsowy odlew tego bloku znajduje si w muzeum w Adelaidzie. Rysunki naskalne ze znanymi nam motywami, wyszperane w Yarbin Doak, maj ju na pewno 20 tysicy lat, poniewa s poprzerywane szczelinami, ktre erozja wyobia w skale. Rex Gilroy, znakomity archeolog i dyrektor Mount York Natural History Museum w Mount Victoria, odkry w maju 1970 r. olbrzymi lad stopy jakiego wielkoluda, dugoci 59 cm i szerokoci 18 cm. Ten nie zidentyfikowany junak musia na pewno way okoo 250 kg. W muzeum mona podziwia odcisk tej stopy wraz z przynalenym do tego osobnika odciskiem doni o wymiarach 38 x 18 cm. 2 kwietnia 1973 r. Rex Gilroy napisa w licie do mnie: "W Grach Bkitnych w Nowej Poudniowej Walii znalazem sporo prymitywnie wykonanych rysunkw naskalnych i rytw przed- stawiajcych nieznane postacie i niezwyke obiekty, przypominajce z wygldu pojazdy kosmiczne, ktre pierwotni mieszkacy Australii niewtpliwie widzieli". Moon City, miasto pramieszkacw Australii, ley na pnoc od rzeki Roper w Ziemi Arnhema. Zwane rwnie "Tajemniczym mias- tem", jest wprost kopi miasta Sete Cidades. Podobne ulice i rwno wygadzone ciany skalne o odupanych tu i wdzie warstwach, takie same lady" niesamowitej spiekoty, ktra musiaa te miasta kiedy nawiedzi. Archeolodzy twierdz, e jest to efekt procesw naturalnej erozji, ale wok Moon City nie wida jej znamion. Legenda gosi, e niegdy przyby tutaj z nieba bg Soca na swoim lotnym pojedzie, a ziemski bg bronic si przed nim i staczajc wiele zaartych walk, zosta ostatecznie unicestwiony strumieniem palcego ognia. Reporter Colin Mc Carthy, jeden z nielicznych bywalcw Moon City, utrzy- muje, e "co" tutaj si nie zgadza. Dotychczas jedyn osob, ktra dotara do tajemniczega regionu, bya siostra zakonna imieniem Ruth, zaproszona tam przed trzydziestu laty przez siedmiu najstarszych obywateli tej miejscowoci. Opowiadaa, e kiedy zaprowadzono j do jaskini, ktrej ciany byy pokryte rnymi rysunkami. Za czasw bytnoci Mc Carthy'ego jaskinia z resztkami malowide bya jeszcze zachowana, ale jej wntrze sprawiao wraenie, jakby zostao roz- sadzone dynamitem. Tubylcy powoywali si na nakaz wydany przez boga, zgodnie z ktrym wszystkie te obrazy naleao zniszczy po upywie okrelonego czasu. Wypenili wic jaskini such i nasiknit parafin traw, podpalili j, a nastpnie toczyli do rozarzanego wntrza powietrze powodujc w ten sposb spieczenie skay; na zakoczenie polali j strumieniem wody. Skutki tej "erozji" mona oglda dzisiaj na wasne oczy. Roliny czem transmisyjnym? Podejmowane dotychczas prby przechwycenia sygnaw z Kosmasu za pomoc fal elektromagnetycznych nie day adnego rezultatu. Dr George Lawrence z Ecola Institute w San Bernardino w Kalifornii wpad na nowy, nadzwyczajny pomys skontaktowania si z istotami pozaziemskimi. Postawi przed sob zadanie sprawdzenia, czy roliny zintegrowane z elektronicznym ukadem kontrolnym s zdolne do nawizania cznoci z Wszechwiatem. Znana jest hipoteza, e wy- kazuj one waciwoci elektrodynamiczne, ale stwierdzenie ich zdolnoci przetwarzania testw i komputerowej reakcji na ukady dwjkowe byoby sensacyjnym odkryciem. Dr Lawrence obserwowa z du doz sceptycyzmu pprzewodnikowe i elektrowzbudne wa- ciwoci rolin. W skad programu jego bada wchodziy nastpujce zagadnienia: 1. Moliwo podczania rolin do ukadw aparatury elektronicznej w celu transmisji danych. 2. Moliwo wzbudzenia u rolin reakcji na okrelone przedmioty i zjawiska. 3. Zbadanie waciwoci nadzwyczajnej percepcji rolin. 4. Przeprowadzenie doboru i selekcji spord 350 000 gatunkw rolin pod ktem ich przydatnoci testowych. Komrka jest najmniejsz jednostk budowy wikszoci zwierzt i rolin. Komrki reaguj na gorco i zimno, na promieniowanie, uszkodzenie, dotyk i wiato. Elektryczne waciwoci komrki mierzy si za pomoc mikroelektrod. W przypadku przepywu prdu elekt- rycznego przez rolin nastpuje skurcz cytoplazmy. Lawrence zauwa- y, e adunek elektryczny oddziauje polaryzujco na zarodniki i plemniki. Gdy jaka rolina ulegnie uszkodzeniu, wtedy reaguje wytworzeniem wymiernego impulsu prdowego. To zjawisko nosi nazw nastic response, czyli reakcji alarmowej, ktra wystpuje prze- wanie u maych rolin. Wiksze reaguj dopiero na bodce wywoujce przepyw silniejszego adunku elektrycznego. W Ksiycowym Ogrodzie pod Farmingdale W Ksiycowym Ogrodzie pod miejscowoci Farmingdale, gdzie naukowcy z Nowego Jorku przeprowadzaj badania rolin pod ktem ich uytecznoci w Kosmosie, stwierdzono u nich zjawisko "zaamania nerwowego" i totalnej frustracji. Podobny fenomen dostrzeg rwnie dr Clive Backster, specjalista od budowy aparatw do wykrywania kamstwa. Podczy on czujnik pomiarowy do licia roliny podczas wchaniania przez ni wody; w celu przypieszenia reakcji chcia zapali zapak. W chwili, gdy tylko powzi ten zamiar, wskazwka detektora znacznie si wychylia. Prawdopodobnie rolina zarejestrowaa zamiar przed jego zrealizowaniem. Poniewa Backster uwzgldni moliwo, e rolina odbiera na odlego myli czowieka, skonstruowa aparat, za pomoc ktrego mona byo wyjmowa z zimnej wody ywe kre- wetki i natychmiast wrzuca je do wrztku. Czujnik zegarowy, pra- cujcy z dokadnoci jednej tysicznej sekundy, rejestrowa na wy- kresie moment wpadania krewetek do gorcej wody. W tych samych uamkach sekundy wszystkie znajdujce si w przylegym pomiesz- czeniu roliny odpowiednio zareagoway, co zostao zarejestrowane raptownymi odchyleniami na wykresie. To nie wyjanione zjawisko zostao nazwane "zjawiskiem Backstera". Dr Lawrence podj wic prb wykorzystania rolin do nawizania elektromagnetycznej czno- ci z Kosmosem. Na pustyni Mojave opodal Las Vegas ustawiono na dwunastokilometrowym odcinku aparatur badawcz, a caa ta nauko- wa akcja otrzymaa nazw "Project Cyklop". 29 padziernika 1971 r. roliny podczone do przyrzdw pomiarowych zaczy wykazywa w jednakowych odstpach uamka sekundy okrelone reakcje, ktre za porednictwem wzmacniacza zarejestrowano na tamie magnetofono- wej. Jaka bya tego przyczyna? Czy jakie podziemne ruchy spowodo- way reakcj rolin? Moe to by wpyw przemieszcze magmy, ruchw sejsmicznych lub si magnetycznych? Skonstruowano now aparatur, roliny zabezpieczono w oowianych skrzynkach i klatkach Faradaya. Rezultat tych zabiegw by ten sam! Rejestrowane w duszym prze- dziale czasowym wykresy oraz dwiki byy ze sob zgodne: symptom wzajemnego porozumiewania si rolin. Jednak roliny nie potrafi myle, mog tylko reagowa. Sprawdzono wszystkie dugoci fal elektromagnetycznych: w chwili wystpienia reakcji rolin nie byo adnych zakce. Czy wspomniana reakcja moga mie zwizek z jak planet, nibygwiazd lub by skutkiem promieniowania kosmicznego? W wyniku ponowionych bada okazao si jednoznacznie, e przyczyna leaa w Kosmosie. Radioastronomowie nie mogli odebra adnych sygnaw, nawet przy uyciu ogromnych anten, ale roliny reagoway gwatownie. Ta dugo fal bya dostpna tylko dla wiata rolinnego. I oto wkraczamy w dziedzin, o ktrej istnieniu wiemy, ale ktra jest niezbadana - w telepati. Przekazywanie i odbieranie na odlego myli odbywa si w nie wyjaniony dotd sposb, ale moemy dowiedzie si o tym uboczn drog, za porednictwem komrki. Dr Lawrence tak mwi na ten temat: czno biologiczna "Zagadnienie biologicznej midzygwiezdnej cznoci na pewno nie jest czym nowym. Na wiecie istnieje 215 obserwatoriw astronomicznych, a ponadto okoo miliona obserwatoriw typu biologicznego, ktre znamy pod innymi nazwami; s to kocioy, witynie, meczety. Pewien ukad biologiczny (czowiek) komunikuje si (modli) z bardzo oddalon wysz istot. Rwnie w wiecie zwierzt zjawisko biologicznego komunikowania si jest na porzdku dziennym, wystarczy tylko napomkn o psach i kotach, ktre wiedzione instynktem wracaj do miejsc swego staego pobytu. Z przeprowadzonych na pustyni bada wyniko zaskakujce wprost odkrycie, e biologiczna czno z Kosmosem nie jest zwizana z prdkoci wiata." Nabiera coraz bardziej cech prawdopodobiestwa nasze przypusz- czenie, e roliny mog odbiera impulsy radiowe pochodzce od nadajnika znajdujcego si na planecie gwiazdy Epsilon Wolarza, biegnce z szybkoci znacznie przekraczajc prdko wiata. I wa- nie dlatego radioastronomowie nie mog odbiera tych sygnaw. Idc po linii najmniejszego oporu, nie zbadano istoty zjawiska. Nasze do- tychczasowe prby nawizania cznoci midzygwiezdnej podejmo- wane byy przy zastosowaniu niewaciwej aparatury oraz na nie- odpowiednich dugociach i widmach fal radiowych. Mity z punktu widzenia geofizyki Zapytaem kiedy dr. Lawrence'a, co sdzi o hipotezie pobytu kosmitw na Ziemi i ile prawdy, wedug niego, zawieraj mity. Oto jego odpo- wied: "Indianie szczepu Czemejw wywodz si z pustyni Mojave, gdzie prowadziem badania. Nale oni do grupy jzykowej obejmu- jcej take Mohaww, Kokopw, Jalczidomw, Jumw i Marikopw. Jedna z ich mitologicznych opowieci gosi, e warczca gwiazda nadleciaa z nieba i wyldowaa na pustyni. Podczas gdy przeraeni Indianie obserwowali to wydarzenie, 'warczca gwiazda' wrya si w zie- mi i wywoaa wypyw lawy z kraterw Pisgah i Amboy. Przepro- wadzilimy badania geofizyczne, ale niestety nie otrzymalimy adnych konkretnych wynikw. Przyjlimy po pierwsze, e ten pojazd kosmicz- ny, jeeli to by rzeczywicie pojazd, by nie uszkodzony i ze sprawnym silnikiem, co umoliwioby nam wykrycie magnetometrem wytworzo- nego pola magnetycznego. Po drugie, zaoylimy, e takie magnetyczne anomalie mona wykry zarwno przez pokryw ska, jak i przez warstw piasku. Niestety, naturalne zjawisko uniemoliwio nam uzys- kanie wynikw: roztopiona lawa wytwarza w obrbie normalnego ziemskiego pola geomagnetycznego tak zwan magnetyzacj szczt- kow. Czstki lawy reaguj za jak tryliony polaryzujcych, pojedyn- czych drobnych magnesw. Jeeli warstwa lawy jest bardzo gruba, wwczas magnetometr rejesaruje tylko law, natomiast nie wykrywa znajdujcego si pod ni sabego pola magnetycznego o nateniu poniej 200 gamma. W kadym razie uwaam, e jestemy pierwsz organizacj, ktra stosujc geofizyczne sposoby podja naukow prb sprawdzenia, na ile realne i prawdziwe s opisy przedstawiane w daw- nych legendach. Nasz przykad dowodzi, e dzisiejsze sposoby s niewystarczajce, szczeglnie jeli chodzi o wykrycie ladw pobytu na Ziemi istot o znacznie wyszym od naszego stopniu inteligencji. Taki stan rzeczy nie wynika z braku chci ze strony naukowcw podej- mowania takich bada, alejest spowodawany brakiem odpowiedniego wyposaenia oraz niezbgdnych technicznych i finansowych rodkw:" Nazca - ldowisko na pustyni Tubylcy nazywaj go nie wiadamo dlaczego "pamp", co oznacza rwnin poronit traw, chocia na paskowyu Nazca, pooonym na poudnie od Limy w Peru, nie ma adnych ladw rolinnoci. Natomiast s na nim proste i cignce si kilometrami linie. Bior swj pocztek "znikd" i nagle urywaj si, biegn rwnolegle wzgldem siebie, to znw si krzyuj, wspinaj na wierzchoek nastpnego wzniesienia, aby tam raptownie zakoczy swj bieg, a z lotu ptaka caa rwnina wyglda jak jedno wielkie ldowisko. Istnieje kilka hipotez na ten temat: drogi zbudowane przez Inkw... kult trygonometrii... kalendarz astronomiczny... zakodowany szyfr... Twierdz: paskowy wyglda jak ldowisko! A jakie s kontrargumenty? Zbyt mikkie podoe... kosmici nie potrzebowali ldowisk... W jakim celu mieliby uywa k? Ich pojazdy mogy ldowa na zasadzie poduszki powiet- rznej. Po co mieliby stosowa materia nawierzchniowy o strukturze betonu? Czy dlatego, e nasze pasy startowe s betonowe? Rwnie dobrze (i szybciej) mona byoby do tego rodzaju nawierzchni za- stosowa tworzywo sztuczne, ktre po kilku latach ulegoby rozpadowi. A czy nie jest prawdopodobne nastpujce zaoenie: Prom kosmiczny wystartowa ze stacji-bazy znajdujcej si na orbicie okooziemskiej i pody w kierunku naszej planety docierajc na rwnin Nazca, gdzie wyldowa; wszak istnieje lad podobny do zostawionego przez narty na niegu. Po jakim czasie kosmici odlatuj - ponownie zostawiaj lady. Tubylcy biegn pospiesznie w to miejsce i woaj: Bogowie tu byli, pozostawili lady! W nadziei, e wysannicy niebios powrc, rozpoczto przeciganie nowych linii i pogbianie istniejcych. Sdz, e w ten sposb powstay pasy startowe w Nazca. Jednak bogowie nie pojawiaj si. Czyby si rozgniewali? Jeden z arcykapanw wpad na dobry pomys. Kapani maj zawsze dobre pomysy. Naley pokaza bogom symbole ofiar- ne. Rozkaza swoim owiecz- kom skroba na pasach wize- runki ptakw, ryh, map i pa- jkw - w takich rozmiarach, aeby byy widoczne z duej wysokoci. Taka jest moja teo- ria dotyczca powstania ldo- wiska na paskowyu Nazca. Nie musi by zgodna z rzeczy- wistoci, ale przecie adna z dotychczasowych interpreta- cji nie odpowiada "prawdzie". "Dzisiaj najwikszym zagro- eniem s ludzie, ktrzy nie chc przyzna, e nadcho- dzcy wiek zasadniczo rni si bdzie od tego, ktry mi- ja" (Max Planck). Kiedykolwiek - gdziekolwiek Miejsce wydarzenia: gdzie we Wszechwiecie. Czas wydarzenia: przed wieloma tysicami lat wedug ziemskiej rachuby czasu. Czowiekowata istota rozumna osigna wysoki poziom techniczny. ktry umoliwia przeprowadzanie lotw midzygwiezdnych; ziemski czowiek dyspo- nuje szeregiem znakomitych zespow napdowych, posiad tajniki wiedzy medycznej, wie na czym polega zjawisko dylatacji czasu wystpujce podczas lotw z du prdkoci, rozwiza wszystkie szczegy dotyczce techniki lotw kosmicznych. Dokd powinien wic startowa? Idealnym celem byoby jakie soce typu rodzimego, planeta, ktra kry w ekosferze swego macierzystego ciaa niebies- kiego, gdzie warunki powszechnego cienia s zblione do panuj- cych na Ziemi. Byoby rwnie korzystne, lecz nie jest to warunek bezwzgldny, aby proporcje gazw wchodzcych w skad atmosfery byy rwnie podobne. Czy we Wszechwiecie istniej takie planety? Kosmici wiedz, e stopie statystycznego prawdopodobiestwa jest znaczny. Jeeli oni take wychodzili z zaoenia, e wszelka materia bya niegdy skupiona w jednym punkcie, to mieli rwnie i t pewno, e planety musz posiada podobne mineray, jak i podobny "rodo- wd". Nawet gdyby rozwj przebiega odmiennie w czasie i gdyby podczas stygnicia planety zaczy powstawa i dominowa inne gazy, wwczas w naszej Galaktyce - ujmujc rzecz statystycznie - "stop- niem powinowactwa" z Ziemi mogoby si wykaza okoo miliona planet. Poszukiwanie i wybranie odpowiedniej do ldowania planety mogo wic przebiega w sposb nastpujcy: przeprowadzenie analizy widmowej oraz bada stopnia jasnoci rnych gwiazd staych po- zwolio uzyska dane umoliwiajce zidentyfikowanie pokrewnego ciaa niebieskiego; bezzaogowe sondy kosmiczne drog radiow prze- kazay informacje o siach grawitacji dziaajcych w penetrowanych ukadach sonecznych. W ten sposb precyzyjnie ustalono cel ldo- wania. Lot nie odbywa si wic w ciemno, lecz w kierunku cile okrelonego miejsca w Kosmosie. Odwieczne pytania Dlaczego i w jakim celu pozaziemskie istoty podejmoway loty kos- miczne? Dlaczego nie siedziay w swoich domostwach, aby tam spokojnie rozwizywa problemy dnia codziennego? Nurtujce kad rozumn istot dwa pytania: "dlaczego co si dzieje?" i "w jaki sposb to si dzieje?" byy od zarania dziejw motorem kadego rozwoju i postpu. Temu nieustannemu pdowi zawdzicza rozumna istota swj poziom umysowy i cywilizacyjny. Odwieczne pytania w rodzaju "co i gdzie si dzieje?" oraz "czy jestemy wyjtkiem w Kosmosie?" mogy lee u podstaw programu lotw kosmicznych, opracowanego przez istoty pozaziemskie. Wyniki bada naukowych zmuszaj do snucia reflekji, wycigania wnioskw i podejmowania decyzji. Nadejdzie bowiem taki moment, e wyczerpi si ziemskie zapasy surowcw i nasza planeta zostanie cakowicie wyeksploatowana. Istota rozumna, posiadajca ogromn wiedz techniczn, nigdy si nie pogodzi z faktem zagroenia swojej egzystencji i zmobilizuje wszystkie stojce do dys- pozycji siy twrcze w celu ratowania i kontynuowania ycia; dla realizacji tego denia nie zawaha si zaangaowa wszystkich rodkw finansowych i materiaowych. Przy uwzgldnieniu tego aspektu loty midzygwiezdne stan si bezwzgldnym nakazem dla czowieka. Ewakuacja przed nadejciem koca Kade istniejce we Wszechwiecie soce musi pewnego dnia zgasn; w przecigu milionw lat ulegnie ostygniciu lub zagszczeniu prze- chodzc w stan "czerwonego olbrzyma", a w kocu eksploduje i po- wstanie stella nova. Im wyszy jest paziom jakiej istoty rozumnej, tym uwaniej rejestruje wszystkie zmiany zachodzce na macierzystym socu. Nie bdzie chciaa umiera razem z ca spoecznoci, wrd ktrej yje. Dooy wszelkich moliwych stara, aeby wiedza zdobyta przez tysiclecia i dobra kultury stworzone wysikiem wielu pokole nie ulegy za jednym zamachem unicestwieniu. Zaangauje ona wszys- tkie sposoby i rodki, zmierzajce do ocalenia tych zdobyczy. Program lotw midzygwiezdnych bdzie mia swj okrelony sens i cel. Do jego realizacji bdzie potrzebna wysoko rozwinita technika. Zakadam, e taka technika - konieczna do przeprowadzenia wszystkich skom- plikowanych operacji - istnieje. Nikt z nas nie wie, jak dugo obcy astronauci przebywali w podry kosmicznej, ile czasu upyno na ich macierzystej planecie i z jak prdkoci porusza si ich pojazd. Jednak wielu rozsdnych ludzi jest przekonanych, e pewnego dnia w bardzo odlegej przeszoci pojawili si w Ukadzie Sonecznym i wyldowali na Ziemi, ktra bya ieh docelow planet. Pojazd okra uprzednio nasz glob na wokziemskiej orbicie. Sporzdzono wwczas map terenu, fotografowano, obserwowano i dokadnie analizowano kady najdrobniejszy szczeg. Stwierdzono, e planeta jest otoczona powok gazow, ktrej jednym z gwnych skadnikw jest tlen, na jej powierz- chni znajduj si lasy, due obszary wodne i pustynie. Na tej planecie, trzeciej liczc od Soca, istniao ycie! Setki tysicy najrniejszych stworze harcowao na ldzie i w wodzie - a jeden gatunek spord nich nalea do rodziny czowiekowatyeh i wykazywa cechy zewntrzne nieco zblione do tych, jakie posiadali obcy przybysze. Te owosione, prymitywne istoty yy gromadnie w jaskiniach, przemieszczay si z miejsca na miejsce w poszukiwaniu poywienia, posugiway si prostymi narzdziami i porozumieway dwikami przypominajcymi gosy zwierzt. Dziwni, nieproszeni gocie wbudzili wrd nich nie- pokj. Dowdca pojazdu kasmicznego postanowi udzieli tej zbioro- woci tzw. pomocy rozwojowej. Wyselekcjonowano wic najdorod- niejsze jednostki i w drodze manipulacji genetycznej przeprowadzono zabieg sztucznej mutacji. Utworzone w ten sposb okazy obojga pci nakaniano do odbywania stosunkw pciowych w celu pozyskania potomstwa; narodzone dzieci kierowano do strzeonych orodkw wychowawczych. Raj Modzi wychowankowie znacznie przewyszali swoich rodzicw in- teligencj. Pod czujn opiek "bogw" wzrastali w tak zwanym raju, a poza sztuk mowy uczono ich jakiego uytecznego rzemiosa. Po osigniciu przez tych nastolatkw wieku dojrzaego dowdca pojazdu kosmicznego skierowa do nich mniej wicej takie oto znamienne sowa: "Modzi przyjaciele, stalicie si najinteligentniejszymi istotami wrd innych, yjcych na tej planecie! Moecie panowa nad rolinnoci i nad zwierzyn. Czycie t planet wam posuszn. Chciabym przekaza wam tylko jedno zalecenie: nie uprawiajcie stosunkw pciowych i nie miejcie potomstwa z istotami nalecymi do waszego dawnego gatunku, ktre nie wychoway si w tym raju!" Przyczyna, dla ktrej dowdca skierowa do nich to ostrzeenie, leaa w wiado- moci, e nowa rasa moe bardzo szybko osign wysoki poziom inteligencji tylko wwczas, gdy dominujce w ich genach cechy nie ulegn deprecjacji. Kiedy czowiek sta si inteligentny? Pierwsza hipoteza: Kiedy to wszystko si dziao? Przed trzydziestu, stu czy nawet czterystu tysicami lat? Tego nie wiemy. Tak jak nie wiemy jeszcze, jakim poziomem techniki dysponowali kosmici, skd przybyli i dokd si udali - czy powrcili na ojczyst planet, czy te polecieli penetrowa inne rejony Wszechwiata. Wiemy natomiast dokadnie, e dzieo stworzenia czowieka jest interpretowane tylko z religijnego punktu widzenia. Te teorie bd musiay ustpi przed si argumentacji wspczesnych rozwaa. Znamienne jest, e kada teoria badajca pochodzenie czowieka ma luk w punkcie, w ktrym dochodzi do wyjaniania zjawisk i przy- czyn powodujcych szybkie wyamanie si gatunku Homo sapiens z rodziny czowiekowatych. Dlaczego tylko przedstawiciele jednego gatunku spord caej masy naszych przodkw stali si istotami rozumnymi? Goryle i szympansy, te sympatyczne stworzenia tak czsto maltretowane przez kusownikw, nale przecie do tej samej rodziny co czowiek. Nie widziaem nigdy adnego goryla chodz- cego w spodniach, ani szympansa, ktry rysowaby bogw. Nato- miast wszystkie opowieci o stworzeniu gosz, e Bg stworzy czowieka "na obraz i podobiestwo swoje". Dlatego mimo - lub z powodu - wszystkich kierowanych w moj stron atakw bd stale i wci stawia to samo kopotliwe pytanie: kiedy, jak, w jaki sposb i dlaczego czowiek sta si nagle istot rozumn? Dotychczas nie miaem szczcia otrzyma zadowalajcego i w peni przekonuj- cego wyjanienia powstania istoty roumnej. Teorii na ten temat jest tyle co liczb w ruletce: obstawia mona, ale i tak wyjdzie si zawsze z pustymi rkami. Brak jakichkolwiek dowodw. Kada znaleziona czaszka jest dla paleontologw now zagadk. Czy absurdem jest wic pogld, e w pradawnych czasach pozaziemscy przybysze przyczynili si do pod- niesienia stworze czowiekowatych na wyszy stopie rozwoju w dro- dze celowo przeprowadzonej sztucznej mutacji? Pojcie i zjawisko dy- latacji czasu jest wielkoci ustalon i znan uczonym odpowiedzial- nym za obecne i planowane w przyszoci loty kosmiczne. Czy antro- pologowie nie mogliby tej naukowo udowodnionej teorii przyj do wiadomoci? Zdaj sobie spraw z tego, e jej zrozumienie jest niezmiernie trudne, niemniej jest ona prawdziwa. Dla "bogw" czas, jaki upyn od chwili ich pierwszej bytnoci na Ziemi, nie jest wcale wiecznoci. Ta sama zaoga, ktra - przed stu tysicami lat, a moe nawet wicej, liczc wedug ziemskiej rachuby - dokonaa na stwo- rzeniach czowiekowatych zabiegu sztucznej mutacji, moga po upywie kilku tysicy lat powrci na Ziemi, aby sprawdzi rezultaty swoich zabiegw. Jeeli tak byo, wwczas mona zrozumie przeraenie dowdcy: uksztatowany przez niego rodzaj ludzki nie zastosowa si do danego mu zalecenia. Zamiast zasta na naszej planecie gatunek odznaczajcy si wysokim stopniem rozwoju umysowego i cywiliza- cyjnego, kosmici zetknli si z wszelkiego rodzaju zdegenerowa- nymi, skaonymi stworzeniami o obojnaczych cechach, ze straszliw krzywk ludzkiej istoty z dzikim zwierzciem. I co si wwczas wydarzyo? Nauka zamiast wiary Druga hipoteza: Dowdca pojazdu kosmicznego poleci cay ten ndzny pomiot - z wyjtkiem kilku wyselekcjonowanych jednostek - znisz- czy doszcztnie. Jakimi rodkami miaaby by przeprowadzona ta akcja zagady? Mogo to si odby przy uyciu ognia, wody lub substancji chemicznych. W ziemskich legendach jest wiele odnonikw, takich jak potop, zniszczenie miast na rozkaz niebios ogniem i wod (Sodoma i Gomora), jak rwnie zagada caych narodw "boskim pyem". Mona udowodni, e w okrelonym czasie nieliczna tylko cz ludzkoci wynalaza nagle pismo, narzdzia, rozwina matema- tyk, technik i kultur. Jak dugo podchodz do tego wydarzenia z odrobin wiary, bior pod uwag tak moliwo, e dowdca przed wyruszeniem do nastpnych akcji w Kosmosie powzi decyzj pozo- stawienia czci zaogi na Ziemi. Zleci jej wykonanie szeregu bada naukowych, zebranie danych dotyczcych planety, jak te poznanie jzykw rnych grup etnicznych. I wwczas wydarzyo si co nie przewidzianego! By moe czonkowie zaogi przeprowadzali dowiad- czenia na wasn rk, by moe dowdca wrci pniej ni ustalono... w kadym razie kosmici sdzili, e reszt swego ycia bd musieli spdzi na Ziemi. Kojarzyli si wic zjej mieszkankami. Prorok Henoch zna lepiej t histori. Wszak to w jego obecnoci pokpiwa sobie dowdca mwic, e to "stranicy" powinni byli czuwa nad ludmi a nie ludzie nad "stranikami". Mwi o tym do obcesowo, ale jednoznacznie: "Dlaczego spalicie z niewiastami, dlaczego brukalicie si z ziemskimi crami, daczego bralicie sobie niewiasty i postpo- walicie jak ziemskie istoty, i podzilicie synw olbrzymw? [...] splamilicie si wchodzc w zwizki z niewiastami i podzc dzieci ludzkiego rodzaju, pragnc ludzkiego potomstwa wydawalicie je na wiat postpujc tym samym tak, jak postpuj miertelne i przemija- jce istoty". Id wic dalej tropem moich rozwaa. Zapewne dowdca nie chcia dopuci do ponownego zniszczenia ludzkiego gatunku. Widocznie nie wolno mu byo lub nie mg podj tak drastycznych krokw, poniewa yo ju potomstwo jego "stranikw". Legendy gosz, e wysannik bogw zabra ze sob wielu ludzi i odlecia. Jeeli wic pozostawi tam czonkw zaogi, to przekazali oni ziemskiemu czowiekowi ogrom posiadanej wiedzy. A moe, majc wiadomo swojej wielkiej przewagi i wyszoci, ogosili si "panami wiata"? A moe w obawie przed zemst dowdcy musieli zej w kocu do podziemi? Czowiek i syn bogw Zespoy podziemnych przej, wykonane rk istot rozumnych, s tego dowodem. Albo: dowdca - jak podaj baniowe opowieci - po przegranych "zmaganiach we Wszechwiecie" powrci, aby znale schronienie wrd swoich kosmitw? Uznajc moj wersj o kojarze- niu si obcych przybyszw z ziemskimi kobietami za prawdziw, roz- wizujemy niezwyk zagadk podwjnej natury czowieka. Jako wy"- twr tej planety jest mocno zwizany z Ziemi, ale jako potomek kosmitw jest jednoczenie "synem bogw". Tej dwoistoci swojej natury - poczenia cech dzikiego zwierzcia i bujajcego w obokach marzyciela - czowiek nie pozby si nigdy. Prawspomnienie Czci mojej wizji wiata jest take wyobraenie, e nasi prymitywni przodkowie byli bezporednimi wadkami swojej epoki, to znaczy naszej praprzeszoci, przyjmowali j do swojej wiadomoci, a nastp- nie rejestrowali w parmici. Kada generacja przekazywaa cz tych prawspomnie nastpnemu pokoleniu, a kade pokolenie doczao do nich zapamitane wasne doznania. Informacje byy ustawiane w pew- nym okrelonym szeregu. Jeeli nawet z upywem czasu cz z nich usza z pamici jakiego osobnika lub zostaa przytumiona silniejszym impulsem, to i tak suma wszystkich informacji nie ulegaa zmniejsze- niu. Obok zapisw pamiciowych z wasnymi wspomnieniami znajdu- j si rwnie zapisy pamiciowe "bogw", ktrzy w zamierzchych czasach podejmowali loty kosmiczne! W tym miejscu doszlimy do punktu, poza ktrym -jak twierdz - nasza caa przyszo bya ju niegdy przeszoci. Moemy si rozwija cywilizacyjnie, biologicznie lub pod kadym innym wzgldem, ale to, co osigniemy, kiedy ju byo; nie w przeszoci ludzkiej, lecz w przeszoci "bogw". Ona jest w nas i pewnego dnia stanie si teraniejszoci. Jeeli dzisiaj uszcz- liwia czowieka jaki genialny pomys i pobudza go do nowych, miaych dziaa, to musi zdawa sobie spraw z tego, e nie on sam jest jego pomysodawc i autorem. Wydoby tylko z prawspomnie na powierz- chni swojej pamici niezbdn informacj podstawow. Wspczesny czowiek jako jednostka twrcza musi w odpowiednim czasie i za pomoc waciwego bodca przywoa zaszufladkowan w jego pod- wiadomoci "wiedz" z dawnej przeszoci. Przeszo, teraniejszo i przyszo s zespolone w pamici i mzgu czowieka w nadzwyczaj harmonijny sposb. Zachowanie rozsdku Kiedy czowiek sta si istot rozumn i zacz stawia przed sob zasadnicze pytania dotyczce jego egzystencji, pochodzenia i przy- szoci - sta si wwczas, jak sdz, predestynowany do tego, aby si zainteresowa zagadnieniem lotw kosmicznych. Popumy na chwil wodze fantazji i wyobramy sobie, e nauka rozwizaa wszystkie problemy tego wiata i odkrya wszystkie jego tajemnice. I c mamy czyni dalej? Czy nie skierujemy wwczas podwiadomie naszego wzroku w stron nieba? Moim zdaniem, pragnienie czowieka zdobycia i spenetrowania Kosmosu jest jego naturalnym i niezbywalnym prawem. Nie jest istotne, kiedy ten cel zostanie osignity. Tsknota czowieka za utrzyrnaniem pokoju jest i pozostanie tym czynnikiem napdowym, ktry pozwali take i ten zamiar urzeczywistni. Eugen Sanger powiedzia: "Kto pragnie pokoju na Ziemi, musi rwnie dy do realizacji programu podry midzyplanetarnych". Wola przemyle Moj pierwsz ksik rozpoczem nastpujcym zdaniem: "Napisa- nie tej ksiki wymagao odwagi". No i c, mimo wielu atakw odwaga mnie nie opucia, przede wszystkim jednak dlatego, e mogam zebra wiele dowodw potwierdzajcych moje teorie i wyniki rozwaa. Ja, dziecko tej epoki, uwaam po prostu, e rozpatrywanie zagadnie zwizanych z problematyk kosmiczn przyniesie wicej poytku ni wygaszanie apeli o utrzymanie wiary. Wszyscy chcemy bowiem wie- dzie, skd tak naprawd pochodzimy, dokd zmierzamy i jaki sens ma nasze ycie. Czy w przyszoci otrzymamy niepodwaalne dowody na poparcie moich teorii? Mam nadziej, jestem niezomnie przekona- ny, e tak si stanie. Victor Auburtin wyrazi w jednym ze swoich aforyzmw pogld, ktry ja rwnie wyznaj: "Kto czeka, a co w nim zacznie myle, niechaj wie, e nigdy nie bdzie zdolny do samodzielnego mylenia. Myle trzeba pragn tak, jak si pragnie modlitwy, piewu, poywie- nia i napoju". Std nasuwa si wniosek, e trzeba po prostu pozwoli nam myle, a wyniki uzyskane w toku tego procesu intelektualnego niechaj bd akceptowane jako twrczy efekt naszych rozwaa. Jeeli za sto lat wyldujemy na planecie jakiej gwiazdy staej i po prze- prowadzeniu zabiegu sztucznej mutacji na jej mieszkacach bdziemy si przygotowywa do podry powrotnej na Ziemi - niewtpliwie bdziemy odczuwa potrzeb pozostawienia widomego znaku na pa- mitk naszego tam pobytu. Realizacja tego zamiaru nie byaby atwa. Przede wszystkim potrzebowalibymy metalowej tabliczki w celu za- pisania na niej odpowiednich danych, ktre przetrwayby tysiclecia. Po jej wyszukaniu musielibymy zdecydowa, jakie dane i za ponzoc jakich znakw byyby na niej wyryte. Bylimy tutaj wtedy i wtedy... Zastalimy stan taki i taki... Przybylimy z planety takiej i takiej, oddalonej o tyle lub tyle lat wietlnych... Pochodzimy z tej lub owej galaktyki... Uywalimy takich lub owych zespow napdowych... Odlatujemy ponownie (lub pozostalimy)... Powrcimy najwczeniej za tyle a tyle tysicy lat... Zostawcie wiadomoci dla nas tam i tam. Takie dane byyby niezbdne. Miejsce na skrzynk kontaktow Gdzie mamy te dane zostawi? Jako dowiadczeni kosmonauci wiemy, e na kadej zamieszkanej planecie zdarzaj si wojny i kataklizmy. Na pewno nie moglibymy zoy tego posania w rce arcykapana lub wodza plemienia: z naszej wasnej historii wiemy bowiem, e zwycizcy niszcz przede wszystkim wite pamitki pokonanych. Nasza tabliczka przepadaby bez ladu. Czy mamy j zakopa? Umieci na szczycie gry? Odrzucamy t moliwo: mogaby dosta si w rce nieodpowiedzialnych ludzi w nieodpowiednim czasie. Po duszym namyle wybralibymy miejsce, ktre z punktu widzenia logiki matematycznej i mechaniki nieba ukadu sonecznego tej planety jest najbardziej odpowiednie. Ale gdzie si znajduje takie, najodpowiedniej- sze pod tym wzgldem miejsce? Na przykad biegun pnocny lub poudniowy. (aden czowiek dotychczas nie szuka na naszych biegu- nach ladw pobytu kosmitw!) Czy takie miejsce, najlepsze z punktu widzenia logiki matematycznej i mechaniki nieba, rzeczywicie gdzie istnieje? Pomidzy Ziemi i Ksiycem jest taki obszar, gdzie pola grawitacji tych dwch cia niebieskich rwnowa si wzajemnie. Chodzioby wic o znalezienie miejsca na jakiej orbicie przy uwzgldnieniu wzajemnych ruchw Ziemi i Ksiyca wzgldem siebie, a take ruchw innych planet oraz grawitacji Soca. Ale w jaki sposb nastpne pokolenia domy- liyby si, e tam naley szuka "dowodu" pobytu kosmitw na ich rodzimej planecie? Bodce do poszukiwania skarbw Wszystkie pozostawione widome lady winny by szeroko rozpo- wszechnione, a symbole musz zawiera elementy, ktre zainspiruj pniejsze pokolenia do prowadzenia bada nad "bosk przeszoci". Te elementy musz wej do tekstw witych ksig i do treci opowieci baniowych: bd take podziwiane w osobliwych budowlach, ktrych nie mona byo wznie za pomoc narzdzi, jakimi posugiwali si przodkowie. Bdziemy take umieszcza na rysunkach i rzebach wiele zagadkowyh znakw i symboli. Bdziemy podobnie postpowa - by moe - za sto lat. W ten sam sposb przybysze z Kosmosu pozostawiali dla nas znaki swojego pobytu. Czy s to wystarczajce dowody? Ale czy wite ksigi ludzkoci nie napominaj nas nieustannie, aeby nie ustawa w wysikach dochodzenia do prawdy? Czy nie jest zawarty nakaz moralny w tych sowach: "Szukajcie, a znajdziecie"? Wieci z Kosmosu Poza garstk uczonych nikt nie wie, e od 13 000 lat w naszym Ukadzie Sonecznym kry sztuczny satelita. W grudniu 1927 r. prof. Carl Stormer z Oslo dowiedzia si, e Amerykanie Taylor i Young prze- chwycili z Kosmosu dziwne radiowe sygnay zwoczne. Stormer, specjalista w dziedzinie fal elektromagnetycznych, porozumia si z Holendrem Van der Polem, pracownikiem orodka naukowego zakadw Philipsa w Eindhoven. 25 wrzenia 1928 r. przeprowadzono szereg prb: w trzydziestosekundowych odstpach nadawano sygnay radiowe na rnych dugociach fal. W niespena trzy tygodnie pniej, 11 padziernika, odbiornik przechwyci te same sygnay, jednake ze zwok trwajc od trzech do pitnastu sekund. Na wejciu zare- jestrowano odbir sygnalw radiowych w nastpujcych odstpach: 8 sekund -11-15-8-13-3-8-8-8-12-15-13-8-8. Po trzynastu dniach, 24 padziernika, odebrano nastpne 48 sygnaw. W numerze 17. cza- sopisma "Naturwissenschaften" z dnia 16 sierpnia 1929 r. prof. Stormer poinformowa o tym fakcie wiat nauki. czno radiowa z Kosmosem Powstao szereg teorii wyjaniajcych ten zwoczny odbir sygnaw krtkofalowych. Tumaczono to zjawisko wpywem promieniowania kosmicznego lub odbiciem fal od Ksiyca albo innych cia niebieskich. Wszystkie wyjanienia byy jednak niezadowalajce. Dlaczego ode- brane sygnay nadehodziy w rnych przedziaach czasowych? To zjawisko powtrzyo si 14, 15, 18, 19 i 28 lutego 1929 roku, a nastpnie 4, 9, 11 i 23 kwietnia tego roku. Odbite sygnay zostay zarejestrowane na caym wiecie przez niezalene orodki radioodbiorcze. Profesor Stormer zanotowa w przecigu 15 minut odbir sygnaw w na- stpujcych przedziaach czasowych: 15 sekund - 9-4-8-13-8-12 -10-9-5-8-7-6-12-14-12-12-5-8-12-8-14-14-15-12-7-5 -5-13-8-8-8-13-9-10-7-14-6-9-5-9. W maju 1929 r. francuscy radio- elektrycy J. B. Galle i G. Talon przebywali na pokadzie statku "Inconstant" z misj przebadania za pomoc fal radiowych skutkw wynikajcych z krzywizny Ziemi. Dysponowali wyposaeniem skada- jcym si z krtkofalowego nadajnika o mocy 500 W, zaopatrzonego w dwumetrowy kabel podczony do omiometrowego masztu. Wy- sano szereg krtkich sygnaw i usyszano ich odbicie. Pomidzy godzin 15:40 a 16:00 sygnay te powrciy w przedziaach czasowych trwajcych od 1 do 32 sekund. Rwnie tym razem nie wykryto przyczyny tego zjawiska. Podobne spostrzeenia zarejestrowano take podczas nasuchu przeprowadzonego w latach 1934, 1947, 1949 oraz w lutym 1970 r. Tymczasem astronom Dunean Lunan te zwrci uwag na to osobliwe zjawisko. W 1960 r. prof. R. N. Bracewell z Instytutu Radioastronomii przy Uniwersytecie Stanforda w USA oznajmi: "Gdyby pozaziemskie istoty rozumne chciay nawiza z nami czno radiow, mogyby to ewentualnie zrealizowa przez zwoczn transmisj sygnaw radio- wych". Uuncan Lunan, prezes Scottish Association for Technology and Research, zacz "przymierza si" do problemu sygnaw zwocz- nych. Wyniki jego bada byy zdumiewajce: sygnay odebrane 11 padziernika 1928 r., naniesione na siatk sekundow, okazay si sygnaami pochodzcymi z gwiazdy Epsilon Wolarza, oddalonej od Ziemi o 103 lata wietlne. Lunan sprawdzi dane uzyskane w latach dwudziestych i trzydziestych. Mona byo bez adnej wtpliwoci zidentyfikowa szereg gwiazd. Na podstawie pomiarw odbitych sygnaw zwocznych mona byo sporzdzi w pawikszeniu sze rnych map astronomicznych gwiazdozbioru Wolarza. Profesor Bra- cewell, poproszony o wyjanienie tego zjawiska, oznajmi: "Wykonane na podstawie analizy pomiarw Lunana mapy mog by interpretowane jaka zamiar nawizania cznoci z innymi istotami rozunlnymi. Jeeli chciabym kamu, czyjego jzyka nie znam, przekaza informacj skd pochodz, wwczas najkorzystniej byoby zrobi to za pomoc obrazu. Niezmiernie mnie cieszy, e British Interplanetary Society przebadao tak dokadnie odbite sygnay. Wyniki tych bada mog si okaza rewelacyjne. Opisana przez Lunana sonda kosmiczna nie moe by obserwowana z Ziemi nawet przez najwikszy teleskop. My rwnie przez takie teleskopy nie jestemy w stanie obserwowa naszych pojazdw kosmicznych krcych na orbicie wok Ksiyca." Satelita liczcy 12 600 lat Na amach czasopisma "Spaceflight" Lunan opublikowa w 1973 r. opracowanie "Spaceprobe from Epsilon Boates", w ktrym zamieci wyniki swoich dotychezasowych bada. Dochodzi w nim do wniosku, e od 12600 lat kry w naszvm Ukadzie Sonecznym sztuczny satelita, wyposaony w kompletny program informacyjny adresowany do ziemskich istot. Przypuszeza. e komputer umieszezony w satelicie jest tak zaprogramowany, e nadaje sygnay na ziemskich falach radiowyeh, jeeli jego wasne pooenie wzgldem Ziemi umoliwia ich odbir. Sygnay z Ziemi s rejestrowane i z okrelon zwok retransmitowane na tej samej dugoci fal. Wczeniej czy pniej ziemskie odbiorniki przechwyc te sygnay. Lunan uwaa, e od tego nieznanego satelity, krcego w Ukadzie Sonecznym, otrzymalimy ju nastpujce informacje. Szczegowe informacje? "Pochodzimy z ukadu sonecznego Epsilon Wolarza. Jest to gwiazda podwjna. yjemy na szstej z siedmiu planet, liczc od Soca. Szsta planeta ma jeden ksiyc, nasza czwarta ma ich cztery, a pierwsza i trzecia planeta rnaj take po jednym ksiycu. Nasz satelita znajduje si na orbicie waszega Ksiyca". Majc rozeznanie ukladu Epsilon Wolarza mona okreli wiek sandy na 12 60) lat. Jest wprost nie do pomylenia, e jaka midzy- planetarna sonda przebya odlega 103 lat wietlnych, zgodnie z zaaionym celem i planem. Gdyby leciaa o wasnych siach, musiaaby dysponowa zespoami napdowymi o niebywaej mocy. Poniewa satelita ma niewielkie wymiary, ta ewentualno nie wchodzi w rachub niezalenie od tego, e nasi astronomowie dostrzegliby obecno olbrzymiego pojazdu kosmicznego na orbicie ksiycawej. Jeeli sonda wystartowaa z ukadu Epsilon Wolarza i leciaa swobodnie w kierunku naszej planety, to znaczy, e bya w drodze przez tysice lat bez adnego napdu - naraona na wpywy si grawitacji i uderzenia meteorytw. Istota rozumna, ktra innej istocie rozumnej chce (i moe) przekaza informacj z dystansu 103 lat wietlnych, nie podjaby si tak ryzykownego przedsiwzicia. Nadaw- cy wiedzieliby take, e przypuszczalnie nie istnieliby w momencie, gdy sonda osignie cel. Wysyajc j przed tysicami at nie mogli rwnie zakada, e kiedy akurat na Ziemi bd yy rozumne isoty. Mona naturalnie uzna szereg faktw za przypadki, jednak wejcie na orbit wok naszego Ksiyca nie mogo si zdarzy przez przypadek. Po wejciu i przelocie przez Ukad Soneczny sonda byaby przycigana przez wiksze ciaa niebieskie. A moje wyjanienie jest nastpujce: sztuczny obiekt kosmiczny, znajdujcy si w Ukadzie Sonecznym i wysyajcy sygnay radiawe, zosta przez kogo wystrzelony celowo na orbit ksiycow, a ten kto przed 12 600 laty by tutaj, na Ziemi. Informacje zakodowane na pokadzie sondy Jaki bdzie cig dalszy? Wyraam pogld, e na pokadzie sondy znajduj si rne programy z informacjami z wielu gazi nauki: materiay pogldowe dla paleontologw, dane dla mechanikw sil- nikowych, odpowiedzi na nurtujce nas pytania z dziedziny teologii, mapy nieba dla astronomw, materiay pomocnicze dIa genetykw i lekarzy, dane naukowe dla fizykw. Lunan namawia, eby nawiza czno z sond za pomoc lasera. Jeeli sygnay nadane laserem zostan rwnie odbite w rnych przedziaach czasowych, wwczas niechaj ostatni marzyciele pojm wreszcie, e ziemski czowiek nie jest i nie by nigdy koron wszelkiego stworzenia. Mj wiat Wedug wizji mojego wiuta przed tysicami lat astronauci z innej planety przebywali na Ziemi, a nasi przodkowie uwaali ich za "bogw". Owi niebiascy przybysze podyktowali biegym w pimie tubylcom sowa kroniki, w ktrej zawarli ca prawd dotyczc tego wydarzenia, napominajc surowo, aby zostaa zachowana w dosow- nym brzmieniu na uytek przyszych pokole. Jednak faszywi mdrcy znieksztacili jej sens i dostosowali do swoich potrzeb. Powstay religie. Nauka i prawda zostay zastpione wiar. Cigle jeszcze wiksza cz ludzkoci wierzy w prawd, ktra nie jest prawd. Dlatego na stronicach tej ksiki podjem niemia prb przedoenia moich teorii i wnios- kw, rnorodnych argumentw i dociekliwych pyta, aeby przy- czyni si do usunicia tej zasony niewiedzy, ktr - przepraszam za szczero - sami zawiesilimy w polu naszego widzenia.