<HTML>
<HEAD>
<TITLE>On-4c</TITLE>
<meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=iso-8859-2">
<style type="text/css">
<!--
h4 { font: bold 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center; text-indent: 0pt; margin: 10pt 0cm}
p { font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: justify; text-indent: 0.5cm; margin: 5pt 0cm}
body { font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 1cm}
td { font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 0pt}
-->
</style>
</head>
<body bgcolor="#FFCC99" leftmargin="1cm" marginwidth="1cm" link="#000000" vlink="#000000" alink="#000000">
<SCRIPT TYPE="text/javascript" LANGUAGE="JavaScript" SRC="-main.js"></SCRIPT>
<table width="100%" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" align="center"><tr><td>
<div ALIGN="right"><A HREF="on-ind.htm">Spis treci</A></div>
<h4><b>WIADOMO DOBROBYTU<BR>
</B>Copyright Adam Bytof, 1998</h4>
<p>W cigu tysicy lat rozwoju cywilizacji Europy i Azji odkryto i rozwinito techniki przemiany umysu o jakich przecitnemu zjadaczowi chleba nawet si nie nio. Pokolenia naukowcw (cudzysw oznacza, e nie byli to naukowcy w dzisiejszym rozumieniu tego sowa) pracoway nad rozwojem odpowiednich technik umysowych. Naukowcy ci zwizani byli najczciej z religi i filozofi, byli to znani jogini, mistycy i jasnowidzcy: Plotyn, Mistrz Eckhart, w. Jan od Krzya, w. Teresa z Avila, Patajali, Bodhidarma, Milarepa i wielu, wielu innych. Eksperymentujc na sobie odkryli oni podstawowe zasady i techniki oczyszczania i przemiany umysu, czyli medytacj, kontemplacj, wizualizacj i mistyczne stany wiadomoci. Techniki te zazwyczaj zwizane byy z celami religijnymi, z odkrywaniem wymiaru Ducha, jednak od czasu do czasu zdarzay si rwnie przypadki manifestacji odkrytej w wyniku praktyki duchowej energii w codziennym yciu. Znane s powszechnie historie o tzw. cudownych przypadkach, uzdrawianiu, jasnowidzeniu itp.</P>
<p>Praktykujc i studiujc metody odkryte przez Mistrzw dowiadczaem w swoim yciu efektw, o ktrych wspominali. Odkryem dla siebie prost zaleno praktykujc technik otrzymujesz rezultat, nie praktykujc nie dowiadczysz niczego. Okazao si jednak, e techniki te nie musz wiza si koniecznie z celami religijnymi. Stopniowo odkrywaem, e techniki pozwalajce na dowiadczenie mistycznych stanw wiadomoci mog by wyodrbnione z kontekstu religijnego i zastosowane w codziennym yciu. Niezwykle silne techniki przemiany umysu i podwiadomoci mog suy nam do uzyskiwania celw zgoa niereligijnych, na przykad w celu odkrywania i rozwijania naturalnych zdolnoci uzdrawiania, jasnowidzenia lub przeksztacania podwiadomoci i osigania tzw. wiadomoci dobrobytu, ktra ley u podstaw sukcesw, dobrego zdrowia, powodzenia materialnego.</P>
<p>Odkryem, e metody mistykw mog suy wieckim celom, co wicej, kady z nas moe dowiadczy mistycznych stanw wiadomoci. Wysze stany wiadomoci nie s zarezerwowane jedynie dla mnichw i zakonnikw, kady z nas moe zosta mistykiem. Mistycyzm, jako etap w rozwoju wiadomoci, nie tylko moe odkrywa przed nami wymiar Ducha, moe rwnie wpywa na powodzenie w dziedzinie materialnej.</P>
<p>Obserwujc tzw. ludzi sukcesu moemy stwierdzi, e wiadomo dobrobytu nie pojawiaa si u nich w wyniku osignicia sukcesu lecz charakteryzowaa ich zanim ten sukces odnieli. wiadomo dobrobytu spowodowaa sukces, bya przyczyn, a nie skutkiem powodzenia. To bardzo wane odkrycie. Najpierw naley przeksztaci umys, osign wiadomo dobrobytu, a ona ju sama, podwiadomie, bdzie pracowaa na nasz sukces.</P>
<p>Psychologowie przecigaj si w wymylaniu technik umysowych: technik sprzeday, rozmowy z klientem, negocjacji itd. Jeeli jednak uwanie zaobserwujemy ludzi sukcesu to stwierdzimy, e umiejtnoci nauczane na kursach dziaaj u nich podwiadomie, oni po prostu nie wiedz jak to robi, maj to we krwi, nigdy nie koczyli kursw psychologicznych, czsto nie znaj nawet adnego psychologa. Jeeli w samym centrum naszej wiadomoci mamy wiadomo dobrobytu caa reszta pojawi si sama, spontanicznie. I bdzie to zupenie naturalne, a nie wyuczone na kursie. Ludzi sukcesu najczciej rodz si z t wiadomoci, albo zostaje ona w nich uksztatowana przez odpowiednie wychowanie.</P>
<p>wiadomoci dobrobytu nie mona si nauczy na kursie, ley ona na tak gbokim poziomie naszego podwiadomego umysu, e adna wiedza przekazywana na kursie nic nie pomoe. Jedynie bardzo silne techniki umysowe s w stanie tam dotrze. Techniki te odkryto ju dawno temu, ale od wiekw wizano je z religi, a nie sukcesem materialnym. Moje dowiadczenie mwi mi co wicej. Medytacja, kontemplacja, mistyczne stany wiadomoci s w stanie przeksztaci najgbsze warstwy podwiadomoci, oczyci je z treci, ktre odpowiedzialne s za wiadomo niepowodzenia i wprowadzi na ich miejsce wiadomo dobrobytu. To jest bardzo proste. Przeksztacajc swoj podwiadomo przeksztacamy nasze ycie.</P>
<p>Dogbnie analizujc w procesie medytacyjnym zawarto podwiadomoci moemy stwierdzi, e spoeczestwo, nasza kultura, zupenie niewiadomie, bezwiednie wpywa na powstawanie w naszej podwiadomoci wiadomoci niepowodzenia. W kulturze i w religii sukces, zdrowie i powodzenie materialne zawsze byy czym... podejrzanym. Zauwamy, e w wielu religiach, rwnie w Kociele Katolickim gloryfikuje si ubstwo i cierpienie. Przytacza si sowa Chrystusa o bogosawionych ubogich, o wielbdzie, ktry prdzej przejdzie przez ucho igielne ni czowiek bogaty wejdzie do Krlestwa Niebieskiego, o niemoliwoci jednoczesnej suby Bogu i mamonie itd. Tego typu obrazy, rozpowszechniane w Kociele, i w ogle w naszej kulturze, maj ogromny wpyw na nasz podwiadomo. Poniewa aplikowane s nam one ju w dziecistwie, ich wpyw na nasze ycie i powodzenie materialne jest ogromny. To nic, e bdziemy rozumie, i Bg nie ma nic przeciwko bogaceniu si i sukcesom. To jest wiedza wiadoma wynikajca z logicznego mylenia i zdrowego rozsdku. Ona rwnie jest wana, jednak podwiadomo jest o wiele silniejsza od wiadomoci, a ksztatuje si ona w dziecistwie, przez wiele lat. Ponadto nie ma dla niej wielkiego znaczenia logiczne mylenie, wpywaj na ni obrazy, skojarzenia, zestawienia obrazw. A gdy spojrzymy na nie wanie zauwaymy, e su one raczej ksztatowaniu wiadomoci niepowodzenia. Na przykad przytaczajca wikszo witych bya uboga, najczciej byli to zakonnicy i zakonnice. Mwi si, e papiee i biskupi, cho yj w przepychu i luksusie, nie posiadaj bogactwa nalecego do Kocioa. Nie przeszkadza im to wcale z niego korzysta. Chodzi jednak o to by pokaza, e nieposiadanie dbr materialnych jest cnot ubstwa. W mediach pokazuje si ludzi bogatych, ktrych bogactwo wzio si z przestpstwa. Wie si w podwiadomoci obraz bogactwa z win. To wszystko ma wpyw na podwiadomo i trudno jest uchroni si przed tym wpywem. Nic dziwnego wic, e w stosunku do ludzi piknych, zdrowych i bogatych pozostali odczuwaj mieszane uczucia: zazdro, zawi, podejrzliwo, pogard, podziw, nienawi itd.</P>
<p>Z tak uksztatowan podwiadomoci trudno jest odnie sukces i sta si czowiekiem bogatym. Podwiadomo jakby obawia si sukcesu, widzi w nim co podejrzanego. Nie ma znaczenia, e wiele bogatych osb to wspaniae osobowoci, media pokazuj takich ludzi bardzo rzadko. Ludmi uczciwymi nikt si nie interesuje, sensacj wzbudza jedynie zo.</P>
<p>Za taki stan rzeczy pacimy my sami, pozwalajc na podwiadomy i zgubny dla naszego szczcia wpyw. Moemy jednak zacz to kontrolowa i przeciwstawi si prbom podwiadomej manipulacji. Moemy zacz pracowa nad osigniciem wiadomoci dobrobytu.</P>
<p>Na pocztku naleaoby wyjani sobie dokadnie problem ubstwa w religii. Mimo, e wikszo osb nie jest przesadnie religijna, nie jestemy przecie jakimi fanatykami religijnymi, to jednak podwiadomy wpyw religii jest ogromny. Prawie nikt nie zdaje sobie z tego sprawy, ale tak jest.</P>
<p>Wydaje si czym oczywistym, e bogactwo nie jest grzechem, naleaoby jednak doda rwnie, e bieda nie jest cnot. Ubstwo rozumiane jako brak dbr materialnych nie jest adn zasug, nie jest wcale cnot. Ubstwo o ktrym mwi Chrystus jest raczej wolnoci. Chrystus mwi o wolnoci, o braku uzalenienia od pienidzy. Mona mie duo pienidzy i by czowiekiem wolnym. Mona by rwnie ubogim na zewntrz i uzalenionym od pienidzy, ktorych si nie posiada. Chodzi wic raczej o stosunek do bogactwa ni o sam fakt jego posiadania lub nie. Sam Chrystys nie by przecie ndzarzem. By ciel, dobrym fachowcem, by wic rwnie dobrze opacany. Chrystus mia przyjaci wrd ludzi majtnych, nie obraca si jedynie pord biedakw. Lubi biesiady, by czowiekiem wesoym, tak przynajmniej wynika z Biblii. Mwi e nie mona dwm panom suy Bogu i mamonie. Jest to jedna z najwaniejszych nauk dla nas. Suy mona jedynie Bogu, mamona ma suy nam, a nie my jej!</P>
<p>Pienidze s czym co mona posiada i mog nam one znakomicie suy. Jest takie powiedzenie: jedni jedz eby y, a inni yj eby je. Podobnie jest z pienidzmi. Nie trzeba im sprzedawa duszy, trzeba je mie. Jest to sprawa wewntrznego nastawienia.</P>
<p>Mona wic miao powiedzie, e nauka Chrystusa nie gloryfikowaa ndzy, ubstwa lecz wewntrzn wolno. Jeeli jeszcze tego nie moecie poj pozostaje wam jeszcze rozwizanie praktykowane w Kociele. Zarabiajc pienidze, bogacc si nie rbcie tego dla siebie rbcie to dla innych, np. rodziny. To nie wy chcecie by bogaci, chcecie by rodzina bya bogata, a wy jedynie tymczasowo korzystacie z bogactwa tak jak papiee i biskupi korzystaj z bogactwa Kocioa, sami bdc ubogimi. Moecie w ten sposb zachowa obraz samego siebie jako czowieka ubogiego i jednoczenie z czystym sumieniem ksztatowa wiadomo dobrobytu.</P>
<p>Innym, niezwykle wanym problemem, ktry wie si porednio z typem religijnoci wystepujcym w Europie, jest opr przed otrzymywaniem. Wikszo ludzi uwaa, e nie zasuguje na sukces z powodu swojej niedoskonaoci, grzesznoci, braku kwalifikacji itp. Opr przed sukcesem moe skutecznie zablokowa nie tylko nasze wysiki w pracy, ale przede wszystkim prac nad rozwojem wiadomoci i umiejtnoci oneironautycznych (medytacji, wiadomego nienia i programowania podwiadomoci). Ludzie albo nie wierz w swoje prawo do sukcesu, albo mysl, e sukces trzeba okupi cik prac. Prawd natomiast jest to, e zasugujemy na sukces tacy, jacy jestemy i do tego jeszcze zasugujemy na sukces bez wysiku! Czy czujecie jaki opr przed przyjciem tej prawdy? Jeeli tak, musicie wczeniej wyjani sobie i swojej podwiadomoci, e zasugujecie na powodzenie w yciu, zasugujecie na rozwj.</P>
<p>O tym rwnie mwi Chrystus. To bya jego "Dobra Nowina". Kady z nas jest dzieckiem boym, kady zasuguje na wysuchanie przez Boga, na zbawienie i mio Boga taki, jaki jest. Nie musi si zmienia, moe pozosta sob. Zauwacie jak czsto Chrystus podkrela, e nie przyszed do kapanw, faryzeuszy i "sprawiedliwych", ale do biedakw, ndzarzy, prostytutek i grzesznikw. Oni wanie zasugiwali na jego przyjcie! Niestety, wbrew temu faktowi jestemy wychowywani w poczuciu winy i braku godnoci. Wychowywani jestemy w poczuciu grzechu i nie mamy ufnoci w doskonao naszej Jani. Z tak uksztatowan podwiadomoci trudno bdzie nam uzyskiwa rezultaty, ktrych pragniemy, szybko i bez wysiku.</P>
<p>Logiczne wyjanienie sobie tych podstawowych prawd to podstawowy warunek wstpny do prawdziwej pracy nad obrazami podwiadomoci. Ta jednak wymaga wyjcia w medytacyjne stany wiadomoci, wymaga specjalnych technik umysowych, ktrych nauczy si mona jedynie poprzez praktyk, a nie opis. Kursy oneironautyki powicone s wanie tej praktyce, tam wykonujemy praktyczne wiczenia, ktre pozwalaj nam dowiadczy medytacyjnych stanw wiadomoci i przeksztaci w nich swoj podwiadomo. Tu moemy wyjani jedynie teoretyczne podstawy tej pracy.</P>
<p>Co si dzieje gdy wiadomo dobrobytu zostanie ugruntowana w naszej podwiadomoci. Nie tylko bdziemy si lepiej czu, bdziemy mie wicej energii i pomysw, bdziemy potrafili przeamywa trudnoci w interesach, w pracy itp. Stwierdzimy rwnie, e coraz wicej w naszym yciu zdarza si szczliwych zbiegw okolicznoci. Przeksztacona podwiadomo bdzie kierowa nas w takie miejsca i w takie okolicznoci, ktre sprzyja bd naszemu powodzeniu i sukcesom. Nikt nie wie jak to si dzieje, ale setki osb moe to potwierdzi. Podwiadomo potrafi wykorzystywa nie tylko informacje zgromadzone w pamici, potrafi rwnie odbiera informacje drog paranormaln. Innego wytumaczenia tzw. szczliwych przypadkw nie ma. Naukowcy ju dawno potwierdzili zdolnoci ludzkiego mzgu do wywoywania efektw paranormalnych. Jasnowidzenie, przewidywanie przyszoci, telepatia s po prostu faktami. Kiedy rozwiniemy w sobie wiadomo dobrobytu podwiadomo zacznie z nich korzysta. Czasami nawet informacje te przedostan si do wiadomoci, na przykad w czasie snu albo medytacji. Najwaniejsze jest jednak to, e to dziaa! Przekonacie si o tym sami.</P>
<p>Przemiana gebokich warstw podwiadomoci jest niezbdna w pracy nad osigniciem wiadomoci dobrobytu. Warto jednak zaznaczy, e powinna by ona konsultowana z kim, kto ma ju dowiadczenie w medytacji. W procesie oczyszczania podwiadomoci bdziemy musieli czasem konfrontowa si z negatywnymi emocjami i bez waciwego prowadzenia moe by to powodem zamieszania, przykrych dowiadcze, a nawet rezygnacji z praktyki. W pracy z podwiadomoci naley by bardzo ostronym. Nie chodzi mi w tym miejscu o konsultacj z psychologiem lub psychoterapeut, lecz z kim, kto ma dowiadczenie w osiganiu wyszych stanw wiadomoci. Oczywicie jeeli ten kto jest jeszcze przy okazji psychologiem, to dobrze, cho musi wtedy bardzo uwaa, by wiedza z drugiej rki, wyniesiona z uniwersytetu oraz rozmaitych kursw i treningw, nie przysaniaa mu wasnego dowiadczenia osignitego poprzez osobist praktyk medytacyjn. Nie kademu si to udaje.</P>
<p>Na koniec warto zaznaczy jeszcze jeden problem. Chodzi o stosunek innych ludzi do naszej pracy nad wiadomoci dobrobytu. Uczciwie musz Was uprzedzi, e moecie spotka si z krytyk tego sposobu mylenia. Po pierwsze, wikszo ludzi ma duy problem osobisty ze wiadomoci niepowodzenia, cho sami o tym nie wiedz. Moe zdarzy si, e spotkanie ze wiadomoci dobrobytu bdzie wywoywa w nich rozdranienie, ktre mog maskowa na tysice rnych sposobw poprzez drwin, zo, racjonalizacj, oburzenie itp. Pamitajcie wic, e brak zrozumienia dla idei wiadomoci dobrobytu moe wskazywa na podwiadomy problem rozmwcy. Naturaln reakcj z naszej strony w takim wypadku bdzie wic wspczucie i bardzo delikatna pomoc takiej osobie. Lepiej w takim wypadku powiedzie za mao ni za duo.</P>
<p>Po drugie, niektre rodowiska nie s zainteresowane rozprzestrzenianiaiem si idei dobrobytu, wolnoci, harmonii i wewntrznego spokoju. Wol by ludzie mieli poczucie winy, gloryfikuj cierpienie, posuszestwo, bezmylno takimi ludmi atwiej jest kierowa, atwiej nimi manipulowa. Ze strony tych rodowisk moecie si spotka z ostr krytyk, pomwieniami, kamstwem, obudn manipulacj, prbami zmieszania wiadomoci dobrobytu z botem. Naturaln reakcj w takim wypadku jest w ogle nie podejmowanie dialogu, gdy z takimi osobami dialog jest niemoliwy, po prosu nie s do niego zdolne. Musicie by czujni i ostroni, nie rzucajcie pere przed wieprze. Tego typu sytuacje zdarzaja si jednak bardzo rzadko.</P>
<p>eby zakoczy jednak pozytywnie jeszcze raz warto przypomnie, e powodzenie kadego czowieka zaley od niego samego, od jego pracy i od okolicznoci, czyli tzw. szczcia. Jeeli zaczniecie pracowa nad wiadomoci dobrobytu przekonacie si, e jedno i drugie zaczyna pojawia si spontanicznie. Nie czekajcie wic, rozpocznijcie zmienia swoje ycie tu i teraz.</P></td></tr></table></BODY>
</HTML>