• File: Erich von Daniken - Moj swiat w obrazach.txt
  • Full Path: /srv/http/kleku/pub/ebooks/Erich von Daniken/Erich von Daniken - Moj swiat w obrazach.txt
  • Date Modified: 2019-09-06 10:00:00
  • File size: 203.36 KB
  • MIME-type: text/plain
  • Charset: 8 bit
 
Open Back



                        Erich von Dniken

_____________________________________________________________________________


                      MJ WIAT W OBRAZACH


_____________________________________________________________________________




 Erich von Daniken, 1973



  Wszechwiat od prawiekw przykuwa uwag czowieka. Zastana-
wiano si, czym s te tajemnicze punkty wietlne, rozrzucone jak sznury
pere na niebie. Czy nie ukadaj si w ksztaty zwierzt? Albo istot
ludzkich? A moe te oddalone wiateka s siedzib bogw?
  Nasza Droga Mleczna skada si z okoo 100 miliardw gwiazd
staych i stanowi jedynie drobn czstk caego ukadu, ktry jest
wizk okoo dwudziestu drg mlecznych o promieniu dugoci 1,5
miliona lat wietlnych. (Jeden rok wietlny = 9,461 bilionw kilomet-
rw.) Nawet ta liczba nie jest wielka w porwnaniu z liczb dotychczas
zarejestrowanych galaktyk, wynoszc rwno 1500 milionw. Jakie jest
pochodzenie tej olbrzymiej masy materii rozproszonej w Kosmosie na
przestrzeni milionw lat wietlnych? Wszystkie odpowiedzi na to
pytanie znajduj si jeszcze dzisiaj w sferze teorii.


Gdzie jest odpowied?

Oto teoria Wielkiego Wybuchu: Caa materia bya skupiona w jednym
punkcie, ulega zgszezeniu i eksplodowaa. Z czstek cikich mas
materii powstay galaktyki. Christian Doppler udowodni w 1842 r.,
e przy ruchu jakiego rda wietlnego w widmie wiata oddalajcego
si od obserwatora nastpuje przesunicie prkw w kierunku pod-
czerwieni. Za pomoca "zjawiska Dopplera" mona dokonywa pomia-
ru prdkoci ruchu gwiazd. Na tej podstawie Edwin Powell Hubble
mg w 1929 r. uzasadni zjawisko rozszerzania si Wszechwiata:
prdko ucieczki galaktyk wzrasta wraz z ich odlegoci. W lad za
tym mona wic przeprowadzi wywd, e caa materia o skrajnym
stopniu zagszezenia bya pierwotnie skupiona w jednym punkcie,
w otoczeniu kondensatu wodoru. I oto nastpi Wielki Wybuch. Od
tego czasu do obecnej chwili wszystkie czstki materii z olbrzymi
prdkoci oddalaj si nieustannie oci siebie. Fizyk Carl Friedrich
Weirsacker jest twrc powszechnie uznanej teorii: Wszystkie soca
i planety powstay z chmur gazowych, ktre w 99 proc. skaday si
z wodoru i helu, a tylko w 1 proc. z pierwiastkw ciekich. W wyniku
powstaych zawirowa zaczy si tworzy galaktyki wok pierwiast-
kw cikich. Opracowana w 1948 r. teoria o nazwie steady-state
zakada, e Wszechwiat znajduje si w stanie stacjonarnym, a nowa
materia powstaje z niczego w tempie tak powolnym, e tego zjawiska
nie da si nawet zarejestrowa. Wedug teorii "oscylacji" materia kurczy
si i rozszerza jak misie sercowy. Ten rytm trwa 60l miliardw lat.
Gdzie naley wic szuka odpowiedzi?

  Bogowie o barwie skry czerwonej, tej, czarnej i biaej. Bogowie
o szczelinowych uszach, migdaowych oczach, wzdtych brzuchach
i okrgych gowach, o krwi czarnej i smoczych twarzach. Bogowie
posugujcy si straszliwymi miotaczami promieni, bogowie na bysz-
czcych pojazdach niebiaskich, olbrzymy uzbrojone w anteny, bogo-
wie z koami na biodrach, unoszcy si ponad wodami i chmurami,
skurczeni jak embriony, pdzcy w przestworzach na latajcych wach,
przemierzajcy podziemia Hadesu, panujcy w przestrzeni midzy-
gwiezdnej, bogowie wstpujcy na supy oboczne, jedcy w wimanach
(w sanskrycie: latajce aparaty) i znikajcy wrd mrowia rozrzuco-
nych w grze "pere niebiaskich". Zazdroni, zawistni, li, obraliwi,
agresywni bogowie.


Niezrozumiaa rzeczywisto?

Co to wszystko znaczy? Czyby te opowieci byy podem ludzkiej
wyobrani na caej kuli ziemskiej? A moe byy wytworem religijnego
zapotrzebowania lub prb odtworzenia niezrozumiaych, ale rzeczy-
wistych zdarze?
  Carl Gustaw Jung (1875-1961) tumaczy mistyczne rozwaania
ludw pierwotnych niskim stopniem rozwoju ich wiadomoci. Zgodnie
z tym stwierdzeniem "zespoowa niewiadomo" jest wyrazem dobra
i za, radoci i kary, ycia i mierci. W tych dziedzinach, przyznaj, nie
potrafibym posugiwa si psychologi. Ta ga nauki zajmuje si
skutecznie zjawiskami i procesami zachodzcymi w duszy ludzkiej.
Jednake jej metody nie s przydatne tam, gdzie mamy do czynienia
z realnymi faktami wymagajcymi cisej interpretacji. Dla mnie mity
s najstarszymi przekazami historycznymi ludzkoci, s opisami nie-
gdy zaistniaych zdarze.
  Te przekazy s rdem niezwykych informacji. Oto na przykad
babiloski epos Etana, spisany na glinianych tabliczkach pochodzcych
przewanie ze zbiorw bibliotecznych krla Asyrii Assurbanipala
(669-662 r. p.n.e.). Rzeczywiste pochodzenie eposu nie jest znane,
jednake pewne jego fragmenty zawarte s w znacznie starszym eposie
Gilgamesz, napisanym w jzyku akadyjskim. W 2300 r. p.n.e. Sume-
rowie rozpoczli pisanie kronik dotyczcych ich przeszoci. Podobnie
jak Enkidu, bohater eposu Gilgamesz, rwnie Etana, uniesiony z Ziemi
przez boga, przemierza z nim dalekie przestworza. Oto istotne frag-
menty tego wydarzenia z eposu Etana:
  "Orze rzecze do Etany:
  Przyjacielu, pragn wznie ciebie do boga Anu,
  Na mej piersi sko pier swoj.
  Na lotkach mych skrzyde z donie
  A boki twoje zewrzyj z bokami moimi. [...]
  Po chwili lotu w przestworzach
  Rzek orze do Etany:
  Spjrz, przyjacielu, jak zmienia si ziemia,
  Popatrz na morze otoczone Grami wiata.
  Ziemia wyglda jak gra a morze jak potok. [...]
  I gdy wznis go jeszcze wyej
  Rzek orze do Etany:
  Popatrz, przyjacielu, czym staa si ziemia.
  Ziemia wyglda jak drzewo rozoyste".
  Orze (bg) wznosi si z Etan coraz wyej i wyej, nakaniajc go
nieustannie, aeby ten patrzy w d i relacjonowa, co widzi. W socu
Ziemia "wyglda jak szaas", a wielkie morze stao si mae "jak
podwrzec". Kocowy fragment tego przypuszczalnie najstarszego
reportau z Kosmosu jest fascynujcy:
  "Spjrz, przyjacielu, jak zmienia si ziemia.
  Ziemia wyglda jak placek
  A olbrzymie morze jest jak koszyk mae.
  I gdy wznis si jeszcze wyej, rzek:
  Przyjacielu, spjrz jak znikna ziemia.
  Nie widz ju ziemi
  I morze olbrzymie zniko z moich oczu!
  Przyjacielu, ja nie chc wstpowa do nieba.
  Wstrzymaj swj lot, niechaj na ziemi powrc".
  Czy ten reporta z lotu i opis oddalajcej si Ziemi trzeba tumaczy
za pomoc psychologii?


Skd pochodzimy?

Jestem niezomnie przekonany, e wystpujcy w mitach brak dokad-
nego okrelenia latajcych pojazdw oznacza, e bogowie mog by
tylko synonimem kosmonautw. Bardzo czsto teksty rozpoczynaj
si od sw: "We swj rylec i pisz" lub "Spjrz uwanie na to, co ci
pokazuj, a to, co zobaczye, przeka swoim braciom i siostrom".
Ludzie yjcy w epoce wczesnej staroytnoci nie rozumieli tych
przekazw, poniewa byy one przeznaczone dla pniejszych pokole:
adresatami tych opisw bylimy my! Z nasz wiedz w dziedzinie lotw
kosmicznych, z nasz umiejtnoci odczytywania zdj satelitarnych
jestemy w stanie trafnie zinterpretowa wydarzenia opisane w tych
przekazach. My wiemy, jak wyglda nasza planeta z olbrzymich
odlegoci. W eposie Gilgamesz mwi si, e wyglda z oddali jak
"mczna papka" lub "kad z wod" - poniewa tak widzieli j dawni
astronauci. Do treci poda, legend, mitw i witych pism przenikna
prawda i zdarzenia, ktre miay rzeczywicie miejsce. Musimy doko-
na prby wyuskania z tych przekazw ich istotnej treci. W rezulta-
cie posidziemy wiedz na temat zdarze zwizanych z prehistori
ludzkoci. T wiedz wszyscy powinni by zainteresowani. Pytania:
"Skd przychodzimy, dokd zmierzamy?" intryguj wszystkie ludy
tej Ziemi.
  Wedug mitologii pojazdy midzygwiezdne poruszay si w Kosmosie
od tysicy lat. Nazwy konstelacji Wielkiej i Maej Niedwiedzicy,
abdzia, Herkulesa, Ora, Wa Wodnego oraz znakw zodiaku
pochodz z trzeciego tysiclecia przed narodzeniem Chrystusa.
  Zeus (rzymski Jowisz), najwikszy wadca niebios, jest nazywany
w utworach Homera (VIII wiek p.n.e.) "miotajcym gromy" lub
"gromowadnym". Rwnie nordycki bg Thor ma przydomek
"grzmicy". Indyjscy bogowie Rama i Bhima "lec z oskotem w chmu-
ry na ogromnej promienistej smudze". W legendzie azteckiej "grzmicy
w chmur" zszed na ziemi w czwartym dniu stworzenia, aby spodzi
dzieci. Kanadyjscy Indianie jeszcze dzisiaj opowiadaj legend
o grzmicym ptaku (thunderbird), ktry przed prawiekami nawiedzi
ich przodkw, schodzc prosto z nieba. Tane, bstwo maoryjskich
poda z Nowej Zelandii, jest take bogiem piorunw, ktry swoje walki
staczane w Kosmosie rozstrzyga za pomoc gromw.
  Obiegowy pogld gosi, e nasi prymitywni przodkowie wyobraali
sobie bstwa utosamiajc je ze znanymi zjawiskami przyrody, takimi
jak chmury, byskawice, pioruny, drenie ziemi, wybuchy wulkanw,
soca i konstelacje gwiezdne. Na podstawie ogldzin wizerunkw
skalnych wykonanych przez naszych praprzodkw mona - moim
zdaniem - stwierdzi, e ta interpretacja prowadzi do absurdu.
W rzeczywistoci bowiem bogowie nie s tam wcale stylizowani wedug
zjawisk przyrody, ale odzwierciedlaj bosko-ludzkie istoty. Dlaczego
wic egzegeci omielaj si twierdzi, e Bg stworzy czowieka na
swoje podobiestwo? Gdyby wierzono w to (i przedstawiano), e bg
i bstwa s utosamieniem zjawisk przyrody, wwczas nasz prymi-
tywny przodek nie mgby zaakceptowa twierdzenia, i jest bogom
podobny.
  Sdz, e nie byli najgupsi ci spord naszych przodkw, ktrzy
opanowali sztuk pisania i ju przed tysicami lat spisywali to, co sa-
mi widzieli, albo to, co usyszeli "z pierwszej rki". Faktem jest i nikt
temu nie omieli si zaprzeczy, e w najstarszych mitach i legendach
zawarte s wzmianki o bogach latajcych w przestworzach. Faktem
jest i to, e wszystkie opowieci o Wszechwiecie mwi, e czowiek
zosta stworzony przez niebiaskich bogw po zstpieniu ich z nie-
ba na ziemi. Dzieo stworzenia nie dokonao si wic sposobem
chaupniczym. Zeus musia najpierw pokona smoka Tyfona, zanim
zaprowadzi nowy ad na wiecie. Bg wojny Ares (rzymski Mars),
syn Zeusa, przebywa zawsze w asycie Fobosa i Deimosa, symbo-
lizujcych strach i trwog. Dwa ksiyce krce naokoo Marsa
nazywaj si wanie Fobos i Deimos. Nawet pena powabu Afrodyta
(rzymska Wenus), crka Zeusa, moga swoje ncce pikno "ukryte
w pasie" ofiarowa krlewiczowi Adonisowi dopiero wwczas, gdy
zakoczyy si walki w Kosmosie. Mieszkacy wyspy Tawhaki na
Oceanie Spokojnym opowiadaj legend o piknej dziewczynie imie-
niem Hapai, ktra zstpuje z sidmego nieba na ziemi, aby spdza
noce z "uroczym modziecem". Zachowuje przed nim w tajemnicy
swoje niebiaskie pochodzenie a do momentu uwiadomienia sobie,
e nosi w swym onie owoc ich mioci. I gdy rado z tego powodu
staa si oboplna, wwczas wyznaje, e jest bogink przyby
z gwiazd.
  Ludzie-bogowie, ktrzy po walkach stoczonych w Kosmosie zeszli
na Ziemi, zachowuj si tutaj zbyt naturalnie i dlatego nie mogli
uchodzi za ucielenienie zjawisk przyrody.
  Opisami bogw latajcych, ziejcych ogniem, ldujcych na Ziemi
i zapadniajcych ludzkie istoty mona zapeni cae tomy ksig,
poniewa podobizny bstw mitologicznych od dawien dawna utrwa-
lano na wielu malowidach i wykutych w kamieniu wizerunkach.
Doprawdy niezliczona jest ilo plastycznych uj, przedstawiajcych
uskrzydlone postacie trzymajce w rkach jakie dziwne, nieznane
przedmioty. Na sumeryjskich, asyryjskich i babiloskich tokach pie-
cztnych uwidocznione s planety i obce ukady soneczne. (Toki
piecztne s to pieczcie cylindryczne uywane przez ludy staroytnego
Wschodu do piecztowania, wykonane z twardego kamienia lub
kamieni pszlachetnych.) Dla mnie nie jest zaskoczeniem fakt, e te
wizerunki koresponduj z "szyframi" znajdujcymi si w starych
tekstach, poniewa rzeczywiste zdarzenia byy inspiracj do ich wyko-
nania.
  A oto opis ldowania statku kosmicznego! Hiszpaski kroni-
karz Pedro Simon umieci go w swoim zbiorze mitw i legend ple-
mienia Czibczw (ludzi) z wyyn kolumbijskiej Kordyliery Wschod-
niej:
  "Bya noc. Co tajemniczego pokazao si
  w przestworzach. Swiato pono w jakim ogromnym,
  zamknitym 'niby domu' i wychodzio na zewntrz.
  Ten 'niby dom' naywa si 'Chiminigagua'
  i tam byo to wiato, ktre pono..."
  W hymnie zapisanym pismem klinowym i skierowanym do egips-
kiego boga Soca Re zawarte s takie oto sowa:
  "Ty krysz pomidzy gwiazdami i Ksiycem.
  Prowadzisz po niebie i na ziemi pojazd baga Atona
  i jeste niestrudzony jak te gwiazdy krce
  i jak te gwiazdy na biegunie nie zachodzce".
  Na jednej z piramid widnieje taki napis:
  "Ty jeste tym, ktry statek niebiaski prowadzi
  ju od lat milionw".
  A oto fragment z Ksigi Zmarych, ktra jest zbiorem staroegipskich
tekstw zawierajcych wskazwki dotyczce ycia po mierci:
  "Jestem bogiem, ktry sam siebie stworzy.
  Tajemn moc mojego imienia
  tworz niebiaski ad bogw.
  Bogowie nie przeszkadzaj mojemu dziaaniu.
  Jestem dniem wczorajszym.
  Znam dzie jutrzejszy.
  Twarda walka, ktr bogowie midzy sob tocz,
  odbywa si zgodnie z moj wol".
  Jedna z najstarszych zamieszczonych w Ksidze Zmarych modlitw
brzmi nastpujco:
  "O stwrco wiata, wysuchaj mnie!
  Jam Horus istniejcy od lat milionw!
  Jestem wadc i panem tronu.
  Wybawiony od za przemieszczam si w czasie
  i przestrzeni, ktre s bezkresne".
  Rigweda, jedna z najstarszych indyjskich ksig, zawiera "Pieni
stworzenia". A oto jeden z fragmentw:
  "Nie byo wwczas bytu ani niebytu...
  Ale mocarz pustk otoczony,
  ten Jedyny zosta moc wielkiego pragnienia zrodzony.
  Lecz kt to wie, kto moe to obwieci
  skd oni powstali, skd przyszo stworzenie?"


Nie wszyscy bogowie byli szlachetni!

W mitach sumeryjskich znajduj si opowieci o bogach, ktrzy
przemierzali niebiosa na odziach i pojazdach ognistych, ldowali na
Ziemi, podzili potomstwo i wracali do gwiazd. Sumeryjskie podania
gosz, e to bogowie przekazali ludziom sztuk pisania i sposb
wytwarzania metali. Utu, bg Saca, Inanna, bogini Wenus i Enlil,
bg powietrza, przybyli z przestrzeni kosmicznej. Enlil zgwaci ziemsk
dziewczyn imieniem Meslamtaea i zapodni j boskim nasieniem. Nie
wszyscy bogowie weszli do legendy jako istoty szlachetne...


Zdolni Sumerowie

Zapisy chronologiczne w historii Sumerw nie s dokadne na prze-
strzeni kilkuset lat. Sumerowie przybyli prawdopodobnie z Azji rod-
kowej do Mezopotamii okoo 3300 r. p.n.e. Kiedy ludy Europy znaj-
doway si jeszcze w starszej epoce kamiennej, oni znali ju sztuk pisania.
Prawdopodobnie przy zarzdzaniu dobrami wity musiano uywa
ostemplowanych dokumentw i rachunkw. Po wynalezieniu rcznie
napdzanego koa garncarskiego nastpi rozwj ceramiki, a wraz
z udoskonaleniem techniki kamieniarskiej pojawia si w handlu bro.
  Okoo 3000 r. p.n.e. zdolni Sumerowie wpadli na pomys wykny-
wania tokw piecztnych. Miay one dugo od jednego do szeciu
centymetrw i z uwagi na ich znaczn warto uytkow byy przez
wacicieli noszone na acuszku zawieszonym na szyi. Pieczcie suyy
do znakowania naczy glinianych, stemplowania dokumentw lub
kwitowania danin skadanych w wityniach, ktre wwczas speniay
rol urzdw finansowych. Motywy pieczci wykonywano w niezwykle
kunsztowny sposb; najstarsze wzory przedstawiay postacie z mitologii
oraz symbole. Najbardziej ulubione motywy to uskrzydlone postacie
ludzkie, baniowe zwierzta i kule niebiaskie. Istnieje pogld, e te
wizerunki byy po prostu abstrakcj. W zwizku z tym rodzi si pytanie,
czy to moliwe, aby Sumerowie rozpoczynali rozwj sztuk plastycznych
od abstrakcjonizmu, tj. od ich wyszej formy? Bg Szamasz zosta
przedstawiony z poncymi pochodniami na plecach i z dziwnym
przedmiotem w rku, za przed nim jest motyw migoccej gwiazdy, od
ktrej biegnie w d (ku Ziemi?) prosta linia. Jedn nog stoi na oboku,
drug na szczycie grskim, a po jego obydwu stronach wznosz si
dwa osobliwe supy, na ktrych stra trzymaj mae zwierztka.
W British Museum w Londynie przechowywany jest tok piecztny
z motywem plastycznym, ktry nazwano "Kuszenie". Przedstawia on
dwie odziane postacie siedzce naprzeciw siebie, a z gowy jednej z nich
wystaj rogi, jak strzeliste anteny; pomidzy siedzcymi ronie stylizo-
wane, rozgazione drzewo, a u stp jego pnia wije si w. Dlaczego
wic tytu motywu "Kuszenie"? Czy jego autorzy mieli na myli biblijny
przekaz, w ktrym opisana jest scena kuszenia w rajskim ogrodzie?
Bezsensowne porwnanie! Piecz jest przecie znacznie starsza od
I Ksigi Mojesza.
  Omielam si widzie nieco inaczej ten "grzech pierworodny": bg
(astronauta) przekazuje uczniowi tajniki wiedzy i moe objania, w jaki
sposb nawizuje si z nim czno za porednictwem anteny o wy-
sokiej czstotliwoci? Przedstawione na ilustracjach toki piecztne,
pochodzce z okresu sumeryjskiego i babiloskiego, zmuszaj do
refleksji i skojarze.
  "A to dopiero pocztek ich dziea. Teraz ju nic dla nich nie bdzie
  niemoliwe, cokolwiek zamierz uczyni" (I Moj. 11, 6).
  W listopadzie 1952 r., w rejonie Wysp Marshalla, USA prze-
prowadziy pierwsz prb wybuchu bomby wodorowej. Zanim do
tego doszo, zesp uczonych pracowa w najgbszej tajemnicy w miej-
scu pilnie strzeonym. W podobnych warunkach pracuj obecnie
genetycy i biolodzy zajmujcy si czynnikami dziedzicznoci, poniewa
tak bomb wodorow przyszoci bdzie wanie "kod genetyczny".
Wirus sztucznie wyhodowany i wprowadzony do atmosfery przez
anarchistyczno-przestpcz organizacj moe oznacza koniec ludzko-
ci. Gdy w 1969 r. pierwsi kosmonauci powrcili z Ksiyca na Ziemi,
musieli trzy tygodnie przebywa w kwarantannie: obawiano si, e
przywlekli ze sob pozaziemskie bakterie, ktrych ludzki organizm nie
mgby zwalczy. Uwaga: dzisiaj s ju sztucznie wytwarzane wirusy!


Sztuczne wirusy

W 1965 r. profesor Sol Spiegelmann z Uniwersytetu Illinois wyodrbni
wirusa Phi-Beta i w ten sposb osign to, czego natura nie byaby
w stanie dokona, poniewa wirus naturalny podlega procesowi cigej
samoreprodukcji. Ju w 1967 r. naukowcy z Uniwersytetu Stanforda
w Palo Alto w Kalifornii wyprodukowali w sposb syntetyczny bio-
logicznie aktywne jdro wirusa. Wedug wzorca genetycznego odmiany
wirusa Phi X 174 wytworzyli z nukleotydw jedn z takich czsteczek-
-olbrzymw, ktra steruje wszystkimi procesami ycia: DNA (kwas
dezoksyrybonukleinowy). Uczeni z Palo Alto wprowadzili syntetyczne
jdra wirusa do komrek macierzystych: sztuczne wirusy rozwijay si
tam jak naturalne, wymuszajc na komrce macierzystej powstawa-
nie tysicy nowych wirusw. W midzyczasie laureat nagrody Nobla
prof. Arthur Kornberg rozszyfrowa dla wirusa Phi X 147 kilka tysicy
kombinacji kodu genetycznego. W kalifornijskich laboratoriach "wy-
produkowano" wic ycie. Jednak wedug klasycznej defnicji wirus nie
jest "organizmem ywym", poniewa jest pozbawiony tej podstawo-
wej cechy rozwoju, jak jest przemiana materii i energii. Wirus ani si
nie ywi, ani si nie wytrca. Jako pasoyt rozmnaa si w obcych
komrkach w drodze reprodukcji. Mona wic wyrazi pogld, e
czowiek nie jest w stanie wyprodukowa ycia. To nie jest pogld
prawdziwy! W maju 1970 r. laureat nagrody Nobla Har Gobind Korana
z Uniwersytetu Wisconsin ogosi, e udao mu si wytworzy gen
- nonik informacji wszelkiej dziedzicznoci. Jego kolega Salvador E.
Luria tak ten fakt skomentowa: "Stao si to wczeniej ni zakadali-
my". Ale czy istnieje moliwo wyprodukowania istoty ludzkiej na
zamwienie?
  Od poowy XIX wieku wiemy, e komrka jest nonikiem wszelkiej
funkcji ycia. Komrki rozmnaaj si miliardokrotnie w drodze
podziau; s one budulcem organizmu. Przeprowadzanie zmian or-
ganizmu naley rozpocz od jego najmniejszych elementw skado-
wych, to znaczy od komrek. Od nich bior pocztek wszystkie
wspczesne odkrycia w dziedzinie biologii; najpierw za porednictwem
mikroskopw elektronowych sta si nam dostpny cudowny wiat
komrki. Dla kadego gatunku ywego organizmu odkryto pewn sta
liczb i ksztat chromosomw, barwnych skadnikw jdra komr-
kowego. Geny znajdujce si w chromosomach s programowane za
pomoc cech dziedzicznoci. Ale jak jest zbudowany gen?


Zaprogramowany czowiek

James D. Watson, Francis H. C. Crick i Maurice H. F. Wilkins
otrzymali w 1962 r. nagrod Nobla za udzielenie odpowiedzi na to
pytanie. Ci trzej naukowcy wykazali, e czsteczki znajdujce si
wewntrz kadego genu przybieraj ksztat podwjnej spirali - "dop-
pelhelix". Podwjna spirala DNA skada si z czstek kwasu cukrowego
i fosforowego. W skad czsteczki wglowodanu wchodz cztery
podstawowe zasady: adenina, guanina, cytozyna, tymina. Watson i jego
wsppracownicy rozpoznali, e kolejno tych czterech podstawowych
zasad w czstce DNA jest cile ustalona, poniewa czsteczki wg-
lowodanu i fosforu powstaj z zasad podstawowych w pewnej okre-
lonej kolejnoci. Inn kolejno okrela ukad 20 do 30 aminokwasw
w jednej czsteczce biaka. Logicznym nastpstwem tego zjawiska jest
stwierdzenie: aeby zmieni struktur organizmu, naleaoby zmieni
kolejno zasad w czstce DNA. Wniosek jest atwy do przewidzenia
- przestawienie kolejnoci jest niewyobraalnie trudne w realizacji.
Makroczsteczka DNA (gen - czynnik dziedziczenia) skada si z wielu
tysicy nukleotydw. (Jeden nukleotyd tworzy si z jednej z czterech
zasad podstawowych oraz z moleku kwasu cukrowego i fosforowego.)
W jednej komrce zarodkowej mieci si 100 milionw parozasadowych
nukleotydw przypadajcych na 46 chromosomw. Przy tak niesko-
czenie wielkich moliwociach manipulacji wydaje si prawie niemo-
liwe rozszyfrowanie i dokonanie zmiany zaprogramowanych w genie
informacji genetycznych. Mimo to jestem przekonany, e genetycy
pracujcy dzisiaj pilnie nad tym zagadnieniem wynajd w cigu
najbliszych lat genetyczny kod powodujcy zmian prostych form
ycia. Profesor Marshall W. Nirnberg z National Institute of Health,
ktry aktywnie wsppracowa przy odkryciu kodu genetycznego, jest
przekonany, e w przecigu nastpnych dwudziestu lat bdzie moliwe
zaprogramowanie komrek z syntetyczno-genetycznymi informacjami.
Gdy zostanie postawiony pierwszy krok w kierunku zmiany form y-
cia u istot tak skomplikowanych jak ludzie, to nastpny etap bada
dotyczcych przeprowadzenia mutacji genetycznej zostanie zrealizo-
wany szybciej. yjemy przecie w epoce komputerw, ktre mog
dostarczy genetykom miliony oblicze w bardzo krtkim czasie.
  Mona w tym miejscu zada pytanie, co ma wsplnego z moim
wiatem ta krtka, pasjonujca wycieczka w obszary genetyki moleku-
larnej? Ot bardzo wiele. Chciabym sprawi, aeby poredni zwizek
sta si zrozumiay: pewnego dnia bdzie moliwe przeprowadzenie
zmiany czynnikw dziedzicznoci (take u nas), co udowodniy ju
podstawowe badania. Dlaczego wic nieprawdopodobna ma by teza,
e pozaziemska istota inteligentna, ktra opanowaa technik lotw
kosmicznych i wyprzedzia nas w tej dziedzinie o cae tysiclecia,
dysponowaa znacznie wikszymi od naszych moliwociami w dzie-
dzinie genetyki molekularnej? Chodzi mi rwnie o to, aeby da odpr
zarozumiaemu pogldowi, ktry gosi, jakoby (ziemski) czowiek by
koron wszelkiego stworzenia. Jeeli jednak pozaziemscy kosmonauci
rozporzdzali wiedz, ktr my dopiero zdobywamy, to mogli przecie
w drodze manipulacji kodem genetycznym uczyni naszych prymityw-
nych przodkw osobnikami inteligentnymi. Przyznaj, e moja hipoteza
oparta na pogldzie, e euhominidy stay si istotami rozumnymi
w wyniku przeprowadzenia sztucznej mutacji, znajduje si jeszcze
w sferze teoretycznych rozwaa. Uwaam, e spreparowani w ten
sposb ludzie - bez potrzeby stosowania czarodziejskich zakl - stali
si nagle inteligentni, wiadomi i rozumni oraz zdolni na tyle, aby
opanowa rzemioso i technik. Sumeryjskie toki piecztne, przed-
stawiajce drzewo ycia, ukazuj si nam wwczas w innym wietle:
czy nie przedstawiaj w umowny sposb podwjnej spirali?
  Co dziaoby si na jakiej planecie, gdzie niski jest poziom techniki,
gdyby wyldowa na niej pojazd kosmiczny? Jak zachowaliby si
wieniacy i onierze wobec tego wzbudzajcego trwog wydarzenia?
Jak zareagowaliby kapani, ludzie biegli w pimie, krlowie i wszyscy
nalecy do elit tej planety?
  Dzieje si co przeraajcego. Oto nagle otwiera si niebo. Wrd
straszliwego oskotu i zgieku wyldoway obce istoty w lnicym
dziwnym domu, za ktrym cigna si byszczca, promienista wstga:
to byli bogowie. Przestraszeni tubylcy obserwowali z ukrycia dziwnie
odzianych przybyszw. Oni znali tylko wiato swoich ognisk, kagan-
kw i pochodni. Tutaj, przed ich olepionymi oczami, noc staa si
janiejsza od dnia: obcy przybysze dysponuj boskim socem (to
kosmonauci instaluj reflektory). Obserwuj jak obcy rozrywaj ziemi
i myl, e dysponuj oni si nadprzyrodzon (przy poszukiwaniu z
naturalnych stosuje si metod odstrzau). Nieproszeni gocie miotaj
byskawice (posuguj si promieniami laserowymi). Obserwatorzy nie
wierz teraz wasnym oczom, bo oto unosi si wrd niesamowitego
oskotu prawdziwy pojazd niebiaski, przetacza si ponad wzniesiezua-
mi i rzekami znikajc w chmurach (to startuje helikopter). Sysz
potny gos, ktry roznosi si w dal jak gromki gos boga (to dowdca
wydaje rozkazy przez gonik). Takie wraenia odnosz niecywilizowani
mieszkacy planety na widok cudw techniki. Wszystko, co widzieli,
przekazywali dalej. Naturalnie, biegli w pimie mdrcy opisywali to
wydarzenie - upikszajcje religijnymi motywami. Miny tysiclecia.
Uczeni odnajduj te opisy i zaczynaj interpretowa. Nie rozumiej
tych zjawisk i zadaj sobie pytania: boskie soca, gromkie byskawice,
niebiaskie pojazdy? Zaoyli, e przodkowie musieli cierpie na
halucynacje, mie jakie urojenia i przywidzenia. Poniewa wydarza
si tylko to, co si wydarzy moe, naleao wic te opisy odpowiednio
uporzdkowa, uoy i tak je przetworzy w sposb wyobraalny,
aeby te niezrozumiae zjawiska stay si dla wszystkich czytelne
i wiarygodne. W tym celu podstawiano religie, wierzenia, ideogramy
- ba, wymylano na poczekaniu nowe - jeeli istniejce nie miay
punktu odniesienia. Po dostosowaniu starych tekstw do wymylonego
opisu zdarzenia naleao t interpretacj podeprze wiar. Wtpienie
w ni jest herezj. Do tej metody dziaania chciabym dorzuci wasny
komentarz: "Mylenie - surowo zakazane


Prorok Ezechiel - naoczny wiadek

Jeli wierzy znawcom Starego Testamentu, ta sensacyjna historia
wydarzya si w 592 r. p.n.e., a prorok Ezechiel przekazaj potomnym.
(Ten biblijny przekaz sta si ozdob moich dowodw rzeczowych!)
Oto co mwi Ezechiel:
  "W trzydziestym roku, w czwartym miesicu, pitego dnia tego
  miesica, gdy byem wrd wygnacw nad rzek Kebar, otworzyy
  si niebiosa [...] I spojrzaem, a oto gwatowny wiatr powia z p-
  nocy i pojawi si wielki obok, pomienny ogie i blask dokoa niego,
  a z jego rodka spord ognia lnio co jakby bysk polerowa-
  nego kruszcu. A pord niego byo co w ksztacie ywych istot.
  A z wygldu byy podobne do czowieka. Lecz kada z nich miaa
  cztery twarze i kada cztery skrzyda. Ich nogi byy proste, a stopa
  ich ng bya jak kopyto cielcia i lniy jak polerowany brz [...]
  A porodku midzy ywymi istotami byo co jakby wgle roza-
  rzone w ogniu, z wygldu jakby pochodnie; poruszao si to pomidzy
  ywymi istotami. Ogie wydawa blask a z ognia strzelay byskawice.
  [...] A gdy spojrzaem na ywe istoty, oto na ziemi obok kadej ze
  wszystkich ywych istot byo koo. A wygld k i ich wykonanie byo
  jak chryzolit i wszystkie cztery nliay jednakowy ksztat; tak wy-
  glday i tak byy wykonane, jakby jedno koo byo w drugim. Gdy
  jechay, posuway si w czterech kierunkach, a jadc nie obracay
  si. I widziaem, e wszystkie cztery miay obrcze wysokie i straszliwe
  i byy dokoa pene oczu. A gdy ywe istoty posuway si naprzd,
  wtedy i koa posuway si obok nich, a gdy ywe istoty wznosiy si
  nad ziemi, wznosiy si i koa [...] A gdy posuway si, syszaem
  szum ich skrzydejak szum wielkich wd, jak gos Wszechmogcego,
  jak haas tumu, jak wrzawa wojska. A nad sklepieniem, nad ich
  gowami, byo co z wygldu jakby kamie szafirowy w ksztacie
  tronu, a nad tym, co wygldao jak tron, u gry nad nim byo co
  z wygldu podobnego do czowieka."


Halucynacyjne przeycia

Przed piciu laty nadaem relacji Ezechiela interpretacj techniczn
i - jak sdz - prawdziw: prorok Ezechiel widzia i nastpnie opisa
pojazd kosmiczny z jego zaog. Okrelone krgi prboway omieszy
prezentowan przeze mnie wykadni tego wydarzenia. Jednak nie
daem si zbi z tropu i w ksice Z powrotem do gwiazd, posugujc
si cytatami z Ksigi Ezechiela, podwayem ca argumentacj moich
adwersarzy. W atakach pochodzcych z k klerykalnych uczestniczyli
niektrzy dziennikarze, ktrzy nawet nie zdawali sobie sprawy z te-
go, kto w istocie kieruje ich pirem. Szwajcarski teolog prof. Othmar
Keel z uniwersytetu we Fryburgu w ksice Zuruck von den Sternen
(Zpowrotem z gwiazd) wyrazi pogld, e moja techniczna interpretacja
zdarzenia opisanego przez Ezechiela jest pozbawiona wszelkich pod-
staw i w stylu prezentowanym przez dawn szko mylenia apodyk-
tycznie stwierdzi: "Reakcj ludzi nauki na te wywody moe by tylko
pobaliwy umiech. Pomimo e znawcy Starego Testamentu nie
wyraaj jednolitego pogldu w sprawie egzegezy takich wyszczegl-
nionych w relacji Ezechiela zjawisk, jak dym, drenie ziemi, ogie,
byskawica, piorun czy posta na tronie, to jednak wszyscy zgodnie
odrzucaj interpretacj techniczn tego biblijnego tekstu". Profesor
Keel okrela te "zjawiska" jako ideogramy, podczas gdy prof. Lindberg
uwaa je za zudzenia zmysowe. Dr A. Guillaume traktuje zjawiska
objawienia bogw jako fenornen przyrody, natomiast jego kolega
dr A. Beyerlein dopatruje si w nich elementw obyczajowych, zwi-
zanych z izraelickimi obrzdami religijnymi. Jedynie dr Fritz Dummer-
muth na amach czasopisma "Zeitschrift der Theologischen Fakultat
Basel" przyznaje, e "odnone opisy, przy ich wnikliwym przeanalizo-
waniu, nie przystaj do zjawisk przyrody typu meteorologicznego
i wulkanicznego", nadmieniajc jednoczenie, e "gdyby nadszed
czas rozpatrywania tych zagadnie pod nowym ktem widzenia, wte-
dy naleaoby przeprowadzi prace badawcze rwnie nad tekstami
biblijnymi".
  Teraz mog wykona nastpny ruch zaczepny wyraajc pogld, e
w niedalekiej przyszoci tradycyjna metoda badania Biblii nie bdzie
przydatna do interpretowania relacji Ezechiela. Ksigi Starego Tes-
tamentu, podobnie jak szereg innych witych ksig, zawieraj opisy
zdarze kwalifikujcych si do dziedziny bada technicznych. Zawsze
i wszdzie ukazywanie si "boga" lub "bogw" nastpowao w sposb
realistyczny i w rzeczywistym wiecie na tle takich zjawisk, jak ogie,
dym, drenie ziemi, wiato i zgiek. Co do mnie, to nie mog sobie
wyobrazi, aeby wielki i wszechobecny Bg potrzebowa jakiego-
kolwiek pojazdu w celu przemieszczania si z miejsca na miejsce.
Bg jest przecie niepojty, nieskoczony, wieczny, wszechmocny
i wszechwiedzcy. Bg jest Duchem. Bg jest dobrotliwy. Dlaczego
wic miaby wrd istot, ktre miuje, wzbudza przestrach dernon-
stracj siy, tak jak to opisano w Starym Testamencie? A przede
wszystkim: poniewa Bg uchodzi za wszechwiedzcego, to musia
wiedzie, e zdarzenia opisane w tekstach biblijnych bd interpreto-
wane przez ludzi w XX wieku zgodnie z ich poziomem wiedzy.
Wszechmocny Bg jest istot ponadczasow. Jego nie dotycz pojcia
przeszoci, teraniejszoci i przyszoci. Dlatego wydaje mi si blu-
nierstwem insynuowanie jakoby prawdziwy Bg musia oczekiwa
skutku rozpocztego przez siebie dziaania lub mg spowodowa
jego bdn interpretacj. Ten Bg musia wiedzie, jak przekazywane
teksty bd interpretowane w przyszoci, na przykad przez nas. Jeeli
chcemy uwaa wielkiego Boga za nietykalnego, to nie wolno nam Go
przywoywa na wiadka koronnego do wszystkich dotychczasowych
komentarzy.
  Wniosek: prorok Ezechiel widzia i opisa pojazd kosmiczny. Ponie-
wa jego dowdca i zaoga znali jzyk, ktrym posugiwa si prorok
- w przeciwnym razie nie mogliby si porozumie - logiczne bdzie
przyjcie tezy, e zaoga pojazdu obserwowaa przez duszy czas
mieszkacw tej krainy, uczya si ich mowy, przyswajaa obyczaje.
Dopiero po gruntownym przygotowaniu nawizano kontakt z Eze-
chielem. Z relacji zamieszczonej w Starym Testamencie wynika, e
zdarzenia i ich opisy trway ponad dwadziecia lat. Ezechiel by
uwanym kronikarzem. Wszystko to, co ogarn swoimi zmysami,
zrobio na nim ogromne wraenie: poysk metalu, warkot pojazdu,
wysuwane, podobne do szczude nogi ldownika i arzca si chodnica
reaktora jdrowego; byszczcy strj ochronny dowdcy widzia jako
"lnicy kruszec", opatki wirnikowe helikoptera utosamia z "ywymi
istotami". Ze zdumieniem zaobserwowa, e koa pojazdu "posuway
si w czterech kierunkach, a jadc nie obracay si".
  Ezechiel wielokrotnie usiowa znale waciwy odpowiednik sowny
na okrelenie niesamowitego haasu, jaki towarzyszy temu zjawisku;
poniewa dla niego zarwno skala, jak i rdo jego pochodzenia byy
zupenie nieznane, posuguje si zwrotami metaforycznymi w rodzaju:
"szum wielkich wd" lub "wrzawa wojska". Gdyby - jak twierdz
niektrzy - Ezechiel uleg halucynacjom, nie musiaby wwczas
dobiera odpowiednich zwrotw lub metafor dla opisania tego ogu-
szajcego zgieku. O ile mi wiadomo, halucynacje nie powstaj pod
wpywem haasu i nie wywieraj ujemnego wpywu na rodowisko. Ta
okoliczno powinna zastanowi egzegetw starej szkoy, nie mwic
ju o potrzebie cisego i drobiazgowego przeanalizowania poniszego
fragmentu opisanego wydarzenia:
  "[...] gdy ywe istoty posuway si naprzd, wtedy i koa posuway
  si obok nich, a gdy ywe istoty wznosiy si ponad ziemi, wznosiy
  si i koa. A gdy te stany, i one stany, a gdy te wznosiy si ponad
  ziemi, wtedy i koa wznosiy si wraz z nimi [...]"
  Czy by to cud? Nie, to nie by cud, poniewa gdy heikopter wznosi
si w powietrze, koa nie pozostaj przecie na ziemi!
  Poprzednio napisaem: zaprezentowana przeze mnie interpretacja rela-
cji Ezechiela jest ozdobnym ogniwem w caym acuchu moich docieka.
Inynier Josef F. Blumrich, kierownik zespou badawczo-konstrukcyj-
nego NASA w Huntsville w Alabamie, waciciel wielu patentw w dzie-
dzinie budowy wielkich rakiet, odznaczpny medalem "Exceptional
Service", w swojej ksice Da tat sich der Himmel auf (Oto otwaro si
niebo) w fachowy sposb przeprowadzi dowd istnienia w dalekiej
przeszoci pojazdw kosmicznych opisanych przez proroka Ezechiela
i popar go swoj znakomit wiedz z zakresu nowoczesnej techniki.
W przedmowie do tej sugestywnie napisanej ksiki, zawierajcej cis
i rzeteln analiz tekstu biblijnego, Blumrich stwierdzi, e pocztkowo
zamierza obali moje hipotezy zamieszczone w ksice Wspomnienia
z przyszdoci, ale po szczegowym przestudiowaniu tekstw odszed
od tego zamiaru przyznajc, e dozna "poraki", ktra zostaa
w dwjnasb zrekompensowana, a nawet zachwycia go i ucieszya...


Pojazd opisany przez Ezechiela by rzeczywistoci

Istota bada przeprowadzonych przez in. Blumricha i opisanych
w jego ksice jest nastpujca:
  "Uzyskane wyniki potwierdzaj nam bez cienia wtpliwoci istnienie
  pojazdu kosmicznego, ktry zarwno pod wzgldem spenianej fun-
  kcji, jak i jego przeznaczenia by prawidowo skonstruowany. Jeste-
  my zaskoczeni stanem wczesnej techniki, ktra w adnym razie nie
  jest fantazj, ajej poziom nie tylko dorwnuje naszym wspczesnym
  osigniciom, ale niekiedy je przewysza. Ponadto wyniki bada
  dowodz, e pojazd kosmiczny mia czno ze stacj-baz umiesz-
  czon na orbicie okooziemskiej. Wprost nie do wiary jest fakt, e
  ten pojazd by rzeczywistoci ju ponad 2500 lat temu".
  Jak pisze Blumrich, kluczem do wyjanienia relacji Ezechiela byy
wyniki szczegowej analizy opisanych elementw pojazdu kosmicz-
nego i spenianych przez nie funkcji przy wykorzystaniu wspczesnej
wiedzy oraz stanu techniki w dziedzinie konstrukcji rakiet i pojazdw
kosmicznych. Nie chc i nie mog stawia zarzutw egzegetom z tego po-
wodu, e nie znaj si na obliczeniach i konstrukcjach, wyraam nato-
miast sprzeciw wobec tego, e nie uwzgldniajc nowych osigni tech-
niki posuguj si przestarza argumentacj, traktujc j jako ultima
ratio rzekomej naukowoci. Cakowicie suszna jest propozycja Blum-
richa, aeby wcign inynierw do wypowiadania opinii na temat
opisw technicznych zawartych w biblijnych wersetach. Nauka zajmuje
si zagadnieniami lecymi na granicy moliwoci. Natomiast rozwizy-
wanie problemw mieszczcych si w tych granicach to pole dziaania
dla inynierw, a w szczeglnoci dla konstruktorw, poniewa to oni
opracowuj projekty najnowoczeniejszych konstrukcji oraz daj kon-
cepcj realizacyjnego zaplecza. "Dlatego tylko oni s najbardziej pre-
destynowani do tego, aeby na podstawie opisu odtworzy wygld
zewntrzny jakiej konstrukcji oraz okreli jej cel i przeznaczenie."
  Oto co pisze dalej in. Blumrich:
  "Na podstawie relacji Ezechiela mona odtworzy oglny wygld
  zewntrzny opisanych przez niego pojazdw kosmicznych. Jako
  inynier stwierdzam, e niezalenie od tego opisu mona wykona
  obliczenia i zrekonstruowa obiekt latajcy o identycznych paramet-
  rach. Jeeli w rezultacie przeprowadzonej ekspertyzy okae si, e
  obiekt jest technicznie wykonalny i pod kadym wzgldem idealnie
  zaprojektowany, a opisane przez Ezechiela szczegy konstrukcyjne
  i sposb ich dziaania zostan potwierdzone wynikami specjalistycz-
  nych bada, to wwczas nie mona ju mwi o zaoeniu po-
  szlakowym. Doszedem do przekonania, e opisany pojazd kosmicz-
  ny ma wiarygodne parametry."
  A oto parametry pojazdu kosmicznego opisanego przez Ezechiela:

  Impuls waciwy                           Isp = 2080 Nsek
  Masa konstrukcji                          Wo  = 63 300 kg
  Ciar paliwa na lot powrotny             Wg  = 36 700 kg
  rednica wirnika                          Dr  = 18 m
  Moc ukadu napdowego wirnika (ogem)    N   = 70 000 KM
  rednica korpusu gwnego                 D   = 18 m

  Moralizatorska dziaalno cenzorw powoanych w Rzymie okoo
440 r. przed nasz er wesza do ywej tradycji gmin kocielnych okresu
wczesnochrzecijaskiego. Redaktorzy Biblii byli jednoczenie jej cen-
zorami. Nie dopuszczali wic do tego, aeby wszystkie istniejce
manuskrypty byy umieszczane w Ksidze Ksig. Biegli teolodzy
wiedz, e istniej rwnie apokryfy (po grecku: ukryte pisma), y-
dowskie i chrzecijaskie teksty dodatkowe, nie umieszczone w kano-
nie, e s take pseudoepigrafy oraz ydowskie teksty z przeontu
pierwszego stulecia naszej ery, ktre nie znajduj si ani w Biblii, ani
w spisie ksig kanonicznych. Prawdopodobnie w opinii cenzorw Biblii
nie byy dostatecznie "wite", aby mogy znale miejsce w naszym
Starym Testamencie.


Ksiga, ktrej nie powinnimy czyta

Jeden z najskrztniej ukrywanych przed nami apokryfw to Ksiga
Henocha (po hebrajsku: wtajemniczony). Wedug Mojesza jeden
z praojcw narodu ydowskiego, przedpotopowy patriarcha, syn
Jereda, od tysicy lat pozostaje w cieniu swojego syna Matuzalema (po
hebrajsku: czowiek pocisku), ktry rzekomo doy do 969 lat. Po
wypenieniu swej ziemskiej posugi prorok Henoch wstpi do nieba
na ognistym rydwanie. Dobrze si stao, e pozostawi po sobie kronik.
poniewa dziki niej dowiadujemy si o stanie wczesnej wiedzy
w dziedzinie astronomii, zdobywamy informacje o pochodzeniu bogw
oraz szczegy dotyczce "grzechu pierworodnego". Prawdopodobnie
pierwotny tekst Ksigi Henocha zosta napisany w jzyku hebrajskim
lub aramejskim, ale do dnia dzisiejszego nie znaleziono jego manu-
skryptu.
  Gdyby sprawy potoczyy si zgodnie z wol ojcw Kocioa, to
wwczas nikt nigdy nie dowiedziaby si o istnieniu Ksigi Henocha.
Tymczasem kaprys losu sprawi, e zwierzchnicy wczesnoetiopskiego
Kocioa wczyli kronik Henocha do swego kanonu! Wiadomo
o tym dotara do Europy w pierwszej poowie XVII stulecia, lecz
dopiero w 1773 r. brytyjski podrnik i badacz afrykaskiego kon-
tynentu J. Bruce przywiz do Anglii jeden egzemplarz Ksigi Henocha.
W nastpnych latach byy w obiegu jej aciskie odpisy, ktre nie
przedstawiay jednak duej wartoci. W 1855 r. dokonano we Frank-
furcie pierwszego niemieckiego przekadu tej ksigi. W midzyczasie
odkryto fragmenty bardzo wczesnych zapisw, sporzdzonych wjzyku
greckim. Po porwnaniu tekstu etiopskiego z greckim zgodnie zaopi-
niowano, e ich tre jest autentyczna.
  Jestem w posiadaniu niemieckiego przekadu Ksigi Henocha, wy-
danego w Tybindze w 1900 r. O ile mi wiadomo, nie ma nowszego
tumaczenia. A szkoda, poniewa wspomniane wydanie jest do zawie
w treci i skomplikowane w formie. Tumacze tego okresu byli - co
atwo zauway - tak bezradni wobec astronomicznych szeregw
liczbowych i opisanych manipulacji genetycznych (dzisiaj ju znanych),
e do dziesiciowierszowego tekstu Henocha podawali w suplemencie
ponad dwa razy wicej wyjanie i moliwych wariantw tumaczenia.


Wiedza tajemna proroka Henocha

W pierwszych piciu rozdziaach Ksigi Henocha s zawarte zapowiedzi
nadejcia dnia sdu ostatecznego. Gosi si, e Bg opuci swoj
niebiask siedzib i na czele anielskich zastpw pojawi si na Ziemi.
W rozdziaach 6.-16. jest przedstawiona historia "zbuntowanych
aniow" (kosmonautw) z podaniem ich imion. To oni, wbrew
zakazowi swego boga (dawdcy pojazdu kosmicznego), kojarzyli si
z ziemskimi crami. W rozdziaach 17. 36. s opisane wyprawy
Henocha do rnych wiatw, w odlege rejony Kosmosu. Rozdziay
37.-71. zawieraj tak zwane alegoryczne gawdy - rnego rodzaju
przypowieci, opowiadane prorokowi przez bogw; Henoch otrzyma
polecenie przekazania ich do tradycji, co oznaczao, e przeznaczone
s dla przyszych pokole, poniewa ludzie mu wspezeni nie byli
w stanie zrozumie zawartych w nich technicznych kontekstw. Roz-
dziay 72.-82. zawieraj zadziwiajco dokadne dane dotyczce orbit
Soca i Ksiyca, roku przestpnego, gwiazd i mechaniki cia niebies-
kich, przynosz precyzyjne wiadomoci o Wszechwiecie. W pozo-
staych rozdziaach zamieszezony jest zapis rozmw Henocha z jego
synem Matuzalemem, ktremu zapowiedzia nadejcie potopu. Happy
end relacji Henocha to jego podr do nieba na "ognistym rydwanie".
Posugujc si niej podanymi dosownymi fragmentami tekstu, chcia-
bym przyczyni si do wikszej popularyzacji Ksigi Henocha, zaka-
zanej przez ojcw Kocioa, a jako niepoprawny krytyk "egzegez"
chciabym moimi uwagami da jednoczenie nowy impuls do ich cisej
interpretacji.
  Rozdzia 14.: "Wprowadzono mnie do nieba. Wszedem we i zbli-
  aem si do muru zbudowanego z krystalicznych kamieni i otoczo-
  nego jzykami pomieni; mur ten napawa mnie lkiem. Wstpiem
  w te smugi ogniste i zbliaem si do domu ogromnego, zbudowanego
  z krystalicznych kamieni. ciany owego domu podobne byy do
  podogi wyoonej krysztaowymi pytkami, a jego podwalina bya
  rwnie z krysztau. Jego sklepienie byo jak rozpostarty kobierzec
  peen gwiazd i byskawic, a wrd nich ogniste cheruby. Morze ognia
  okalao jego ciany, a wrota pongy ogniem."


Nieznana technika

Sdz, jestem prawie pewien, e Henoch zosta przetransportowany
promem kosmicznym z Ziemi do statku-bazy umieszezonej na orbieie
okooziemskiej. Poysk metalowej powoki pojazdu kosmicznego robi
na nim wraenie, e jest "zbudowany z krystalicznych kamieni". Przez
aroodporny sufit ze szka pancernego mg widzie gwiazdy i meteo-
ryty oraz rozbyski dysz sterujcych mniejszych pojazdw kosmicznych.
("Jego sklepienie byo jak rozpostarty kobierzec peen gwiazd i bys-
kawic, a wrd nich ogniste cheruby.") Henoch widzi rwnie jaskrawo
byszcze cian pojazdu kosmicznego, zwrcon w kierunku Soca.
A moe wprowadzay go w zdumienie olepiajco jasne smugi wy-
rzucane z dysz hamujcych rakiet? Na pewno opanowa go strach na
myl, e bdzie musia wej w ten ogie. Jednak w kilka chwil pniej
ogarno go jeszcze wiksze zdumienie, gdy odczu, e wntrze "domu"
jest "zimne jak nieg". Naturalnie nasz reporter Henoch nie mia pojcia
o moliwoci wyrwnywania cinienia i klimatyzacji pomieszcze,
dziedzinach techniki opanowanych ju przez przybyszw z Kosmosu.
  Rozdzia 15.: "I usyszaem gos najwyszego: Nie lkaj si Henochu,
  ty, ktry uchodzisz za ma sprawiedliwego i gosiciela sprawiedli-
  woci [...] id i przemw do stranikw nieba, ktrzy przysali ciebie
  po to, by prosi za nich. W istocie to wy winnicie prosi za ludzi,
  a nie ludzie za was!"
  Sens tego zapisu jest jednoznaczny: oto Henoch stoi przed dowdc,
do ktrego przysali go "stranicy". Kim s owi "stranicy"? O tych
dziwnych postaciach wspomina Ezechiel, jest o nich take mowa
w eposie Gilgamesz, przewijaj si rwnie w niektrych fragmentach
tekstw Lameka, odnalezionych w grotach nad Morzem Martwym.
Wanie w tych tekstach jest podana przysiga zoona Lamekowi przez
jego maonk: Bat-Enosz zaklina si, e zasza w ci w sposb
naturalny i ze stranikami nie miaa nigdy nic do czynienia. Owi
stranicy wystpuj rwnie w relacji Henocha! Zwracajc si do
proroka dowdca czyni dwie znamienne aluzje: po pierwsze nazywa
go "kronikarzem", zaliczajc go w ten sposb do nielicznej wwczas
elity biegych w pimie; po drugie dowdca mwi z nie ukrywan ironi,
e to waciwie "stranicy" powinni wstawia si za ludmi, a nie ludzie
za "stranikami". W dalszych sowach wyjania, co ma na myli:
  "[Powiedz stranikom:] dlaczego opucilicie wysokie, wite niebio-
  sa, dlaczego spalicie z niewiastami, dlaczego brukalicie si z ziem-
  skimi crami, dlaczego bralicie sobie niewiasty i postpowalicie jak
  ziemskie istoty, i pocizilicie synw olbrzymw? Jakkolwiek bylicie
  niemiertelni, to splamilicie si wehodzc w zwizki z niewiastami
  i podzc dzieci ludzkiego rodzaju, pragnc ludzkiego potomstwa
  wydawalicie je na wiat postpujc tym samym tak, jak postpuj
  miertelne i przemijajce istoty."
  Sdz, e opisana powyej historia wygldaa nastpujco: W porw-
naniu z mieszkacami Ziemi kosmici yli znacznie duej, pozornie byli
niemiertelni. Prawdopodobnie na dugo przed opisanym przez Heno-
cha spotkaniem dowdca pojazdu kosmicznego wysadzi na naszej
planecie grup swoich "stranikw", wyruszajc nastpnie na dalsz,
dusz wypraw. Kiedy wrci, stwierdzi ku swemu przeraeniu, e
"stranicy" wchodzili w zwizki z ziemskimi crami. A przecie byli
to osobnicy na znacznie wyszym stopniu rozwoju, posiadajcy prak-
tyczn i teoretyczn wiedz w zakresie postawionych im zada.
Jednake wbrew rozkazowi nawizali stosunki pciowe z mieszkankami
Ziemi! Jeeli "straniey" dokonali przeksztacenia prymitywnych istot
za pomoc zmian kodu genetycznego, to wwezas zwizek pciowy
- o ktrym chyba wspomina dowdca - byby moliwy ju w drugim
pokoleniu poddanych mutacji mieszkacw Ziemi. Poniewa dziki
odmiennej budowie i biologicznym moliwociom proces starzenia
przebiega u pozaziemskich przybyszy nieporwnanie wolniej ni
u Ziemian, mogli wic przeczeka okres dwch-trzech pokole, zanim
oddali si najstarszym uciechom uprawianym przez wszystkie ziemskie
istoty. Ze zrozumiaych wzgldw ich dowdca przyj ten fakt
z ogromn dezaprobat.
  Rozdzia 41. : "Widziaem przestworza wok Soca i Ksiyca, skd
  wychodz i dokd powracaj. A potem widziaem ich wspaniay
  powrt, a wygldao to tak, jakby jedno drugiemu ustpowao
  miejsca z tej cudownej drogi, z ktrej nie schodz i ani jej nie
  nadrabiaj, ani jej nie skracaj [...] Widziaem te widoczn i niewi-
  doczn drog Ksiyca, ktry j przebywa w kadym miejscu
  i w dzie, i w nocy."
  Mikoaj Kopernik napisa swoje najwiksze dzieo O obrotuch sfer
niebieskich w 1534 roku. Galileusz za pomoc skonstruowanej przez
siebie lunety odkry fazy planety Wenus i ksiycw Jowisza. Dziea
obu tych uczonych znalazy si na indeksie. Johannes Kepler odkry
w 1609 r. trzy prawa ruchu planet, ktre opar na zasadach dynami-
ki. Wyszed z zaoenia, e ruchy planet s spowodowane oddziaywa-
niem sonecznego pola grawitacyjnego. Ojciec Henoch tej wiedzy nie
posiada!
  Rozdzia 43.: "Widziaem byskawice i gwiazdy nieba, a kad
  nazywano po imieniu i okrelano wedug prawdziweej wielkoci
  wiatoci otaczajcej przestrzeni oraz dnia ich pojawienia."


Wiedza okresu przedpotopowego

Astronomowie rzeczywieie dokonali klasyfikacji gwiazd zarwno
wedug ich nazw, jak i wedug rzdu wielkoci ("okrelano wedug
prawdziwej wielkoci") stopnia jasnoci ("wiatoci") oraz pooenia
("otaczajcej przestrzeni") i dnia ich pierwszej obserwacji ("dnia ich
pojawienia"). Skd wic przedpotopowy prorok mg zaczerpn te
wszystkie informacje, jeeli nie od obcych kosmonautw?
  Rozdzia 60.: "Grzmot ma ustalone prawida co do czasu trwania
  dwiku, ktry go charakteryzuje. Grzmot i byskawica wystpuj
  zawsze razem."
  Jak wiadomo, grzmot powstaje w wyniku nagego rozszerzenia
powietrza rozgrzanego iskr elektryczn i jego dwik biegnie z prd-
koci 333 m/sek. Prawa natury byyby odkryte znacznie wczeniej,
gdyby podobne teksty nie zostay zastrzeone przez cenzorw!
  Rozdzia 69.: "Oto s przywdcy zastpw ich aniow i imiona ich
  dowdcw stojcych na czele 100, 50 i 10 aniow. Imi pierwszego
  jest Jequn: on jest tym, ktry kusi dzieci aniow, sprowadza ich
  na Ziemi i czyni z nich lubienikw podstawiajc im ziemskie cry.
  Drugi zwie si Asbeel: on by zym doradc dzieci aniow, namawia
  je, aby kalay swoje ciaa z ziemskimi crami. Trzeci nosi imi Gadreel:
  jest to ten, ktry uczy ziemskie istoty, jak zadawa mierteine ude-
  rzenia. Pokazywa rwnie ludziom narzdzia zbrodni, takiejak zbro-
  ja, tarcza, miecz i wiele innych przydatnych do tego celu przedmiotw.
  Czwarty nazywa si Penemue: mwi on dzieciom ziemskim, jak
  odrnia gorycz od zoci i zaznajomi je ze wszystkimi tajnikami
  tej wiedzy. Nauczy take ludzi sztuki pisania inkaustem na papierze.
  Pity zwa si Kasdeja: uczy on dzieci ziemskie mocy duchw
  i demonw, uczy jak niszczy pd w onie matki, uczy uksze
  wa, zabijania arem poudniowego soca i amania duszy."
  Henoch opisuje ogrom demoralizacji, jak zaprowadzili na Ziemi
obcy przybysze. Dzieci byy nakaniane do popeniania zych czynw,
ludzie zaznajamiani z narzdziami zbrodni. Czy to nie Kasdeja uczy
ich sposobw aborcji ("uczy, jak niszezy pd w onie matki")'? Czy
nie zaznajamia ich z tajnikami psychiatrii ("amania duszy")'?
  Rozdzia 72.: "Owego dnia Soce wsChOdzi Od strony tamtej drugiej
  bramy i zachodzo na zachodzie; powraca na wschd o od strony
  trzeciej bramy wschodzi rankiem 31. dnia i zachodzi na zachodzie.
  Pewnego dnia ubywa nocy, a kiedy wynosi dziewi czci i dzie
  wynosi dziewi czci, wtedy noc i dzie s sobie rwne, a rok
  wynosi dokadnie 364 dni. Dugo clnia i nocy oraz krtko dnia
  i nocy i ich rnica powstaje przez obieg [...] A teraz rzekn o maym
  wietle, ktre zw Ksiycem. Kadego miesica jego zachodzenie
  i wschodzenie s rne; jego dni s jak dni Soca, a kiedy jego
  wiato jest rwnomierne, to wtedy wynosi sidm cz wiata
  Soca i w ten sposb on zachodzi [...] Poowa jego tarczy wystaje
  na 1/7, a caa pozostaa cz jego tarczy jest jaowa i nie wieci
  z wyjtkiem tej 1/7 i 1/14 poowy jego wiata."
  Na rozkaz dowdcy Henoch zapisa te dane dosownie, eby w przy-
szoci byy dla wszystkich zrozumiae. Na wielu stronicach tego
podrcznika astronomii jest ogromna ilo oblicze przy uyciu uam-
kw i liczb podniesionych do potgi, ktre wprost w niepojty sposb
s zgodne z nasz wspezesn wiedz. Zanim Henoch wraz z bogami
uleci w przestrze kosmiczn, bdzie jeszcze usilnie upomina swego
syna:
  Rozdzia 82.: "A teraz, mj synu Matuzalemie, opowiadam ci to
  wszystko i zapisuj dla ciebie; odsoniem przed tob wszystko i tobie
  przekazaem te ksigi, rzeczy tych dotyczce. Mj synu Matuzalemie,
  przechowaj te ksigi pisane rk twego ojca i przeka je przyszym
  pokoleniom wiata."
  Jak "wicie" dotrzymane zostao to przesanie, dowiedli ju dawno
ojcowie Kocioa. Czyby obawiali si, e prawda bdzie wczeniej
ujawniona?
  Zaledwie dziesi niewielkich rozdziaw z pism proroka Ezdrasza
znalazem w Starym Testamencie jako tak zwan Ksig Ezdrasza.
Ezdrasz (po hebrajsku: pomoc) by ydowskim kapanem i czowiekiem
uczonym w Pimie. W 458 r. p.n.e. wyprowadzi ydw z niewoli
babiloskiej i przywid ich do Jerozolimy. (Ta data dokadnie zgadza
si z Chronologi podan przez Ezechiela.) Ezdrasz odebra Od gminy
ydowskiej przysig zoon na Tor, zbir praw zawartych w piciu
Ksigach Mojesza. Oprcz kanonicznej, a wic uznanej Ksigi Ezd-
rasza s jeszcze dwie jego ksigi, ktre nie zostay uznane i nie weszy
do kanonu, oraz Ksiga IV, napisana pierwotnie w jzyku aramejskim
i zatytuowana Apokalipsa, z I wieku naszej ery. Wanie o tej IV
Ksidze Ezdrasza bdzie tutaj mowa. Pada ona ofiar rygorystycznej
cenzury twrcw Biblii.


Wiedza tajemna proroka Ezdrasza

W IV Ksidze prorok Ezdrasz porusza religijne problemy narodu
ydowskiego, przeprowadza rozwaania o treci futurystyczno-abstrak-
cyjnej, aby nastpnie przej do waciwego tematu wiedzy tajemnej, do
ktrej mia dostp jedynie bardzo nieliczny krg wtajemniczonych
mdrcw. Na wstpie Ezdrasz utrzymuje, e noc, gdy lea "w ou",
miewa "widzenia", podczas ktrych prowadzi dialog z "bogiem".
Jeeli przy czytaniu tej ksigi take spojrzymy na jej tre przez pryzmat
wspczesnoci, wwezas nasun si powane wtpliwoci co do tego,
Czy rzeczywicie byy to widzenia. Zbyt czsto widzenia s tylko
przywidzeniami. Rwnie zbyt wiele technicznych i matematycznych
szczegw zawartych jest w opisywanych widzeniach, aby mona byo
twierdzi, e s produktem marzenia sennego. Z ostatnich rozdziaw
ukrytej przed nami IV Ksigi wynika, e Ezdrasz opisuje prawdziwe
zdarzenia. Wielokrotnie wspomina, e spotka "Najwyszego"; prze-
bywa take w gronie jego aniow, ktrzy mu te ksigi dyktowali.
  "Zgromad lud i rzeknij mu, aby nie szukano ciebie przez dni
  czterdzieci. Ty za masz sobie przygotowa wiele tabliczek do
  pisania, przywoaj do siebie Saraja, Dabria, Selemia, Ethana i Aziela,
  owych piciu mw, ktrzy szybko pisa umiej, a kiedy to uczynisz,
  przyjd tutaj [...] A gdy skoczysz, tylko Jedn bdziesz mg ogosi,
  a Inne przeka mdrcom w gbokiej tajemnicy. Jutro o tej porze
  masz rozpocz swoje pisanie.
  [...] Tak oto w przecigu dni czterdziestu napisano 94 ksigi. Po
  upywie czterdziestu dni rzecze do mnie Najwyszy: Te 24 ksigi,
  ktre najpierw napisae, moesz ogosi i przekaza do czytania
  wszystkim Godnym i Niegodnym; pozostae 70 ksig masz zatai
  i przekaza tylko Mdrcom twego ludu."
  A wic znowu mamy dowd na to, e tak zwani bogowie (kosmo-
nauci) mieli jasno okrelony cel przekazania pniejszym pokoleniom
informacji o ich pobycie na Ziemi. Zaoga tego pojazdu dysponowaa
prawdopodobnie bardzo ograniczonym czasem. By moe z nieprze-
widzianych przyczyn technicznych termin ich startu powrotnego zosta
przyspieszony. Zastanawia poza tym, dlaczego piciu naraz mom
biegym w pimie polecono notowanie dyktowanego tekstu?
  Tym wszystkim, ktrzy wierz, e prorok rozmawia z wielkim,
wszechwiedzcym bogiem (a nie z astronautami), mona przedstawi
jako kontrargument fragment tekstu, w ktrym Najwyszy otwarcie
wyznaje Ezdraszowi, e sam pewnych rzeczy nie rozumie:
  "W odpowiedzi rzek mi: Znaki, o ktre pytasz, mog ci tylko
  czciowo wytumaczy. O twoim yciu rzec ci nie potrafi, gdy sam
  tego nie wiem."


Dialog z Najwyszym

W rozmowie z Najwyszym Ezdrasz skary si na niegodziwoci tego
wiata. Podobnie jak W innych witych pismach, tak i tutaj Najwyszy
daje obietnic, e pewnego dnia powrci z niebios, by zabra "sprawied-
liwych i mdrcw"'. Powrci skd? Zabra "sprawiedliwych i md-
rcw" - dokd? Na jak planet? Naley przyj, e miejscem
macierzystym pozaziemskich istot bya planeta oddalona o kilka lat
wietlnych od Ukadu Sonecznego, poniewa dowdca (Najwyszy)
czyni prorokowi aluzj do zjawiska przesunicia czasu, wystpujcego
podczas midzyplanetarnych lotw odbywanych z olbrzymi prdko-
ci. Ezdrasz dziwi si, nie moe tego poj (co jest oczywiste) i pyta
Najwyszego, czy nie mgby naraz stworzy wszystkich pokole
przeszych, teraniejszych i przyszych, aeby wszyscy mogli uczest-
niczy w tym "powrocie"? Oto ten znamienny dialog:
  Najwyszy: "Zapytaj matki i rzeknij jej: Jeeli urodzia dziesicioro
dzieci, to czemu rodzisz kade w przypisanym czasie? Spraw tak, aeby
urodzi wszystkie naraz."
  Ezdrasz: "To jest przecie niemoliwe, poniewa kade rodzi si
z ona matki w swoim czasie."
  Najwyszy: "Tak i ja uczyniem Ziemi na podobiestwo ona matki
dla tych, ktrzy w swoim czasie na niej si pojawi. Na wiecie, ktry
stworzyem, ustanowiem taki rzeczy porzdek."
  Ezdrasz zastanawia si nad zagadnieniem nastpstw zachodzcych
w czasie; chce wiedzie, czy po powrocie z nieba szczliwsi bd ci,
ktrzy zmarli, czy ci, ktrzy przy yciu pozostali? Najwyszy daje
lakoniczn odpowied: "Ci, ktrzy pozostali przy yciu, bd bardziej
szczliwi od tych, ktrzy pomarli".


Zanieczyszczenie rodowiska

Ta zwiza odpowied jest zrozumiaa. Ju w drugim "widzeniu" do-
wdca oznajmi prorokowi, e Zienlia bdzie si starze i "wyczerpie
swoje modziecze siy". Wedug mnie ta odpowied nie kryje adnej
zagadki, jeeli uwzgldni si zjawisko rnicy czasu, wystpujce
podczas lotw midzyplanetarnych odbywanych z olbrzymi prdko-
ci. Gdy Najwyszy powrci na Zielni po upywie kilku tysicy lat,
moe si wwczas okaza, e nasza planeta nie ma ju warunkw do
rozwoju ycia biologicznego w wyniku zanieczyszczenia rodowiska
i rozbudowy przemysu; ludzie, ktrzy na niej wegetuj, z ogromnym
trudem wdycha bd resztki tlenu znajdujce si jeszcze w atmosferze.
Nie ma wic nic dziwnego w tym, e owi yjcy ludzie, ktrych
Najwyszy bdzie chcia wyekspediowa na inn planet, oka si
w istocie "bardziej szczliwi".
  Najwyszy wyzna Ezdraszowi, e on by tym, ktry rozmawia
z Mojeszem i Udziela mu wskazwek:
  "Wwczas posaem go [Mojesza], aeby lud swj wyprowadzi
  z Egiptu i doprowadzi do gry Synaj. Tam ja sam zatrzymaem go
  u siebie przez wiele dni i wtajemniczyem w ogrom cudownych zja-
  wisk oraz wyjawiem mu sekrety czasw".
  W licznych pismach s wzmianki na temat tego sekretu czasu.
W rozdziale 7/25 Ksigi Daniela napomyka on, e wszystko jest w rku
Boga "a do czasu i dwch czasw i p czasu". W psalmie 90/4 gosi
z emfaz Chwa "Najwyszego": "Albowiem tysic lat w oczach
Twoich jest jak dzie wczorajszy, ktry przemin, i jak stra nocna".


Zjawisko dylatacji czasu

Zachodzi pytanie, czy to zjawisko jest dla nas niepojte i niezrozumiae?
Nie. Dawno ju udowodniono w sposb naukowy, e podczas lotw
midzygwiezdnych odbywanych z du prdkoci obowizuj rne
miary czasu. W pojedzie kosmicznym, ktry porusza si z szybkoci
zblion do prdkoci wiata, czas przebiega znacznie wolniej ni na
planecie, z ktrej wystartowa. Z wartoci prdkoci i energii mona
wyliczy upyw czasu. Zjawisko dylatacji czasu, zwane rwnie zjawis-
kiem rnicy czasu, zostao wprawdzie odkryte wspczenie, jednake
jako "prawo" istniao zawsze i odnosio si rwnie do "bogw", ktrzy
je znali. Gdyby pojazd kosmiczny porusza si ze staym przyspiesze-
niem wynoszcym 9,81 m/sek2 i w poowie trasy rozpocz hamowanie
z przyspieszeniem ujemnym rwnym take 9,81 m/sek2, to wtedy czas,
jaki upyn dla zaogi pojazdu kosmicznego, bdzie krtszy od czasu
ziemskiego, co pokazuje ponisze zestawienie:

Miara czasu dla zaogi pojazdu         Miara czasu dla mieszkacw
  kosmicznego (w latach)                    Ziemi (w latach)
             1                                    1,0
             2                                    2,1
             5                                    6,5
            10                                   24
            15                                   80
            20                                  270
            25                                  910
            30                                3 100
            35                               10 600
            40                               36 000
            45                              121 000
            50                              420 000

  Powysze zestawienie zaczerpnite z ksiki Meyera Hundbuch uber
das Weltall (Podrcznik o Wszechwiecie) dowodzi, e olbrzymia rnica
czasu pomidzy zaog leccego pojazdu kosmicznego a mieszkacami
Ziemi wystpi dopiero przy dugotrwaych lotach. Wyniki s jednak
fantastyczne: dla zaogi pojazdu leccego ze staym przyspieszeniem
upynie zaledwie 40 lat, podczas gdy na Ziemi minie ju 36 tysicy lat.
Wyposaeni dzisiaj w t wiedz zaczynamy pojmowa. dlaczego "bo-
gowie" w porwnaniu z ludmi uchodzili za "niemiertelnych". Czy
wedug tego prawa nie jest moliwe, e prorocy Starego Testamentu
- Eliasz, Mojesz, Ezdrasz - zabrani z Ziemi w uznaniu ich spenionej
ziemskiej posugi jeszcze yj na jakiej planecie w przestrzeni midzy-
gwiezdnej? Na ich powrt powinno si czeka w duym napieciu.
W rozkadzie moich codziennych czynnoci jest zawsze zarezerwowane
miejsce na rozmow z Ojcem Mojeszem. Ale c, chciabym teraz
zada jedno powane pytanie, czy w tajnych bibliotekach moemy si
jeszcze czego doszuka? Prorok Ezdrasz swoj czwart, zakazan
ksig koczy nastpujco:
  "Po spisanlu swoich ksig Ezdrasz, w stanie ekstazy, zosta przyjty
  do siedziby towarzyszcych mu istot. Nazwano go kronikarzem
  wiedzy Najwyszego.
  W bibliotece Bodleian w Oxfordzie pod ymbolem "Akbar-Ezzeman
MS" jest do wgldu manuskrypt koptyjskiego pisarza Abu'la Hassana
Ma'sudi'ego. Znajduje si w nim nastpujcy fragment:
  "Surid, przedpotopowy krl Egiptu, kaza wznie dwie piramidy.
  Swoim kapanom wyda polecenie zdeponowania w nich materiaw
  poznawczych, informujcych o stanie nauki i wiedzy. W wielkiej pira-
  midzie zoono dane dotyczce sfer i cia niebieskich, opisy gwiazd
  i planet, ich pooenia i ruchu, oraz Imateriay naukowe z zakresu
  podstaw matematyki i geometrii. Przechowano te zbiory z myl ich
  zachowania dla potomnych, ktrzy bda potrafili je wykorzysta
  w swoich naukowych badaniach i dociekaniach".


Zagadka piramid

Powszechnie przyj si pogld, e krl egipski Doser, wywodzcy si
z trzeciej dynastii, rozpocz budow piramidy schodkowej w Sakkarze
mniej wicej okoo 2700 roku przed nasz er. Jednake mno si
pytania, czy podawane daty budowy piramid s cise i czy nie s one
znacznie starsze ni zakadaj archeolodzy? Te wtpliwoci maj swoje
uzasadnienie. Nie tylko bowiem Abu'l Hassan Ma'sudi utrzymuje, e
piramidy zostay wzniesione przed potopem. Herodot (484 - 425 p.n.e.),
najstarszy grecki historyk, ktrego Cyceron (106 - 43 p.n.e.) nazwa
"ojcem dziejopisarstwa", w rozdziaach 141. i 142. drugiego tomu
swojego dziea Histories Apodexis twierdzi, e kapani w Tebach
zapewniali go, i od 11 340 lat godno arcykapana przechodzi z ojca
na syna. Na dowd tego pokazali Herodotowi 341 posgw, z ktrych
kady przedstawia pasta kapana z innego pokolenia, i zapewniali go,
e bogowie byli wrd ludzi przed 341 pokoleniami, potem za nie
pojawi siju aden bg w ludzkiej postaci. W rzeczy samej niezmiernie
trudno jest nawet dzisiaji jednoznacznie ustali daty budowy wielkich
piramid.
  Elektronik Erich McLuhan, syn Marshalla McLuhana (autora
Galaktyki Gutenberga), oznajmi w Toronto, e w piramidach dziaaj
nie wyjanione siy, ktre by moe s spowodowane zjawiskiem
grawitacji. W swoim domu w London (Ontario, Kanada) zmontowa
z czerwonego pleksiglasu piramid o wysokoci 45 cm, zachowujc
geometryczne proporcje wzorcowej, klasycznej piramidy. Nastpnie
zamocowa w jej wntrzu podstawk i na jej rodku pooy kawaek
wieego misa a tu obok tp yletk do golenia. Miso leao w tym
miejscu dwadziecia dni i nie tylko si nie zepsuo, ale zachowao
wieo; tpa i zuyta yletka po dwch tygodniach leakowania
wewntrz piramidy bya znowu ostra i nadajca si do ponownego
uytku. Nastpnie wsppracownicy McLuhana w ten prosty sposb
zmumifikowali 100 jajek i 80 kg misa.
  Naukowcy twierdz e takie dowiadczenie kady moe przepro-
wadzi z modelem piramidy, ktrego wzajemny stosunek ktw bdzie
identyczny jak w piramidzie z Gizy. Wysoko piramidy naley
podzieli na trzy odcinki i tp yletk umieci dokadnie w osi
pnoc-poudnie, na jednej trzeciej wysokoci piramidy. W Kanadzie
takie dowiadczalne piramidy o waciwych wymiarach s w sprze-
day! (Evering Associates, 43 Eglinton Avenue East, Toronto; cena
- 3 dolary.)
  Pracownicy naukowi uniwersytetu w Kairze przy pomocy ameryka-
skich kolegw zainstalowali we wntrzu piramidy Chefrena detektor
promieniowania o wielkiej czuoci z moliwoci podczenia do
komputera. Zadaniem detektora byo rejestrowanie czstek kosmicz-
nych, natomiast komputer mia przetworzy uzyskane dane. Czstki
kosmiczne przechodzc przez prni docieraj do celu szybciej ni
przenikajc przez mury. Komputer dostarczy jednak bdnych infor-
macji. W 1972 r. powtrzono dowiadczenie, ale nie dao ono rwnie
adnych wynikw. Dr Amir Gahed, kierownik zespou badawczego,
powiedzia w wywiadzie udzielonym korespondentowi "Timesa":
"Z naukowego punktu widzenia jest to niemaliwe. Jednak zjawiska
zachodzce we wntrzu piramidy s sprzeczne z prawami fizyki
i zasadami wspczesnej elektroniki".


Przeniesienie wityni w Abu Simbel

Tu pod miejscowoci Abu Simbel, pooon nad Nilem w Grnym
Egipcie, krl Ramzes II (1290-1224 p.n.e.) kaza zbudowa dwie
witynie. Wiksza z nich jest ozdobiona czterema posgarni krla,
ktrych wysoko przekracza 20 m. W zwizku z budaw zapory
w Asuanie podjto decyzj ocalenia tych wity przed zalaniem
wodami Nilu. Przy wydatnej midzynarodowej pomocy pochodzcej
z wysako uprzemysowionych krajw zachodnich i przy wspudziale
UNESCO w 1964 r. rozpoczto gigantyczn operacj przeniesienia
wity i posgw na teren odlegy o 200 m i pooony 60 m wyej
w stosunku do miejsca ich dotychezasowej lokalizacji. Przedsiwzicie
poprzedziy wieloletnie dyskusje na temat sposobu rozwizania skom-
plikowanych problemw technicznych. Chocia dysponowano zesta-
wami najnowoczeniejszych maszyn, naleao na poczekaniu kon-
struowa odpowiednie urzdzenia do transportu tych kamiennych
kolosw. Za pomoc mechanicznych wrbiarek dzielono posgi na
poszczeglne elementy, poniewa najwikszym na wiecie urawiem
(nie mwic ju o jego udwigu) nie daoby si ich podnie na wyso-
ko 60 m. Przepiowane i ponumerowane kamienne bryy spajano
nastpnie jak w wielkiej ukadance, nadajc budowli poprzedni wygld
i ksztat. Kademu, kto podczas tej "przeprowadzki" obserwowa
gigantyczn mobilizacj najnowoczeniejszego sprztu technicznego,
nasuwa si pytanie: w jaki sposb staroytnym Egipcjanom udao si
wznie te obiekty nie dysponujc osigniciami techniki XX wieku?
Wprawdzie granitowe posgi z Abu Simbel byy wykuwane na miejscu,
lecz za pomoc jakich rodkw transportu przemieszezano wace
600 ton posgi Memnona w Tebach albo bloki kamienne tarasu
w Baalbek, z ktrych kilka miao dugo 20 m i ciar dochodzcy
do 2000 ton?
  A teraz pytanie zasadnicze: kto dzisiaj moe zaakceptowa "miaro-
dajne" opinie archeologw, e wczeni budowniczowie wity i ka-
mieniarze przesuwali te bloki kamienne za pomoc pochylni i przy
uyciu drewnianych bali? Boki pyt ciosowych byy tak precyzyjnie
obrobione, e mona je byo ukada bez uycia zaprawy. Na placach
budowy powinna si znajdowa dua ilo odpadw. Niewiele ich
jednak znaleziono. Genialne wykonawstwo. Rodzi si rwnie pytanie,
dlaczego nie budowano wwczas w pobliu kamienioomw? Na te
nurtujce mnie pytania nie znajduj odpowiedzi. Wytumaczenie moe
by nastpujee: by moe pozaziemscy przybysze, dysponujcy wyso-
ko rozwinit technik, pomagali w realizacji tego przedsiwzicia?


Malowida naskalne jako forma przekazu informacji

Prof. dr Herbert Kuhn z Moguncji napisa: "Zanim ludzko wynalaza
znaki pisarskie, wszystkie swoje myli, pragnienia i proby bagalne
kierowane do bstw utrwalaa plastycznie na skaach. Po dzi dzie
zachoway si tam lady tej pierwotnej formy rysunkowego przekazu,
jak ludzie niegdy stosowali". Dalej pisa: "To, co nas zaskakuje
i nieustannie zachwyca w tych skalnych obrazach, to przede wszystkim
pynno form, pewno w prowadzeniu linu, przejrzysto plastycz-
nego ukadu, sugestywno i harmonijne zachowanie proporcji". Zga-
dzam si w caej rozcigoci z tymi dwoma podstawowymi stwier-
dzeniami profesora Kuhna, ktry w swojej wydanej w 1923 r. ksice
Die Kunst der Primitiven jako pierwszy zainteresowa si sztuk ludw
pierwotnych. Jednake jego komentarz dotyczcy sensu tej plastycznej
formy nie znajduje mojej aprobaty. W midzyczasie odkryto ju wiele
rysunkw oraz petroglifw, rytw i reliefw pochodzcych z epoki
kamiennej i wykonanych na skalnym podou. To wanie u nas,
w Europie rodkowej, znaleziono rysunki jaskiniowe pochodzce ze
starszej epoki kamiennej, tego najdawniejszego okresu historii ludzko-
ci, ktry mia swj pocztek pod koniec trzeciorzdu, kiedy to pojawi
si czowiek, i trwa do roku 10 000 p.n.e. Na zboczach cian skalnych
zachoway si kompozycje plastyczne w formie reliefw, pochodzce
ze starszej epoki kamiennej, natomiast znalezione malowida i ryty
pochodz prawie wycznie z modszego paleolitu. We wschodniej
Hiszpanii, w Afryce Poudniowej oraz na Syberii znajduj si najstarsze
rysunki naskalne, ktrych rodowd siga rodkowej fazy epoki kamien-
nej. Znacznie liczniejsze s znaleziska z modszego paleolitu, z epoki
brzu i elaza, ale ieh pochodzenie datuje si na pierwsze i drugie
tysiclecie p.n.e. Henri Lhote, ktry przebada rysunki naskalne
odnalezione na Saharze, wyrazi przekonanie, e najstarsze z nich
powstay pomidzy smym i szstym tysicleciem przed nasz er.


Wszdzie te same motywy

Wprost niewiarygodn ilo motyww plastycznych pochodzcych
z czasw prehistorycznych mona odnale w najbardziej niedostp-
nych miejscach: w jaskiniach z epoki lodowcowej i na najwyszych
grzbietach grskich, do ktrych dotarcie byo niezwykle trudne dla
czowieka. Twrcy z epoki kamiennej rzebili i malowali swoje dziea
na wszystkich kontynentach. Malowida wykonywano - podobnie
jak dzisiaj - pdzlem i kolorowym pisakiem. Jako farb uywano
mineraw (ochra, piroluzyt, skale) oraz wgla drzewnego. Najczciej
stosowanymi barwami bya przede wszystkim czerwie a nastpnie
czer i biel. Natomiast ryty wykuwano lub nacinano narzdziami
z krzemienia. Zarwno na malowidach jak i rytach, niemal zawsze
i wszdzie, pojawiaj si jednakowe motywy: bogowie w aureolach lub
hemach, odziani w stroje przypominajce kombinezony wspczesnych
kosmonautw, wyposaeni w nieodczne i charakterystyczne przed-
mioty, w ktrych z atwoci moemy rozpozna anteny. Gdyby na te
rysunki natrafvano sporadycznie i to nawet w miejscach odlegych od
siebie o 2000 lub 5000 km, wwczas mona byoby uzna to za
przypadek i przej nad tym faktem do porzdku dziennego bez
komentarza. Jednak identyczne motywy odnajdujemy w znacznych
ilociach na wszystkich kontynentach, oddzielonych od siebie wodami
mrz i oceanw, we Francji, Woszech i Ameryce Pnocnej, w pou-
dniowej Rodezji i w Peru, w Chile, Meksyku, Brazylii i Australii, w Rosji
i na Saharze. Pilnie i z uwag czytam wszystkie wypowiedzi dotyczce
sensu i znaczenia tych plastycznych obrazw, jednake ani nie zaspo-
kajaj one mojej ciekawoci, ani nie trafiaj mi do przekonania. Czuj
si tak, jakbym by na lekcji religii, gdzie kae mi si bezkrytycznie
wierzy we wszystkie podawane wyjanienia zjawisk, ktre nie s
przekonywajce. Trzeba te zjawiska widzie i rozumie tak, jak zostay
przedstawione. Inaczej interpretowa ich nie wolno. Dlaczego tak
trzeba? Dlaczego nie wolno inaczej? "Nie ulega wtpliwoci, e
w Indiach, Europie i Afryce proces rozwoju rnorodnych faz dziejw
kultury ludzkiej - takich jak paleolit, mezolit i neolit - odbywa si
rwnolegle", pisa Marcel Brion w swojej pracy Die fruhen Kulturen
der Welt (Dawne kultury wiata). Niewtpliwie, ale w jaki sposb?


Naturalici bez pierwowzoru

Twierdzi si, e ludzie parajcy si sztuk w czasach prehistorycznych
byli naturalistami. Nie przecz, e tak byo rzeczywicie. Zwierzta,
ktre plastycznie odtwarzali, widzieli przecie na wasne oczy. Skd
wic owi naturalici z epoki kamiennej, posiadajcy swoje warsztaty
pracy akurat na Saharze, czerpali wzory dla przedstawienia unoszcych
si w grze istot ubranych w skafandry zaopatrzone w nowoczesne
zapicia i szerokie wizada na przegubach? Naturalici odtwarzaj to,
co sami widzieli, bo przewanie nie maj fantazji. Twierdzi si, e te
rysunki naley rozpatrywa z psychologicznego punktu widzenia,
przyjmujc nastpujce zaoenie: jaskiniowi plastycy jadali grzyby,
popadali w narkotyczne odurzenie i w tym stanie doznawali nie-
rzeczywistych uroje. Po przebudzeniu z narkotycznego snu malowali
owe pochodzce z nierealnego wiata postacie. Obawiam si, e takie
wyjanienia s bardziej nieuzasadnione ni moje twierdzenia. Uwaam
mj sposb mylenia za bardziej realistyczny. Nie usiuj rwnie
wgbia si w tajniki psychologii. Stwierdzam po prostu: jeeli czowiek
jaskiniowy, odziany tylko w skry zwierzce, rysuje postacie ubrane
w stroje, jakich nigdy przedtem nie widzia, i do tego jeszcze z hemami
na gowie - to oznacza, e musia je spotka. Rysunki nie byy wic
podem narkotycznych uroje, fantazji i wyobrani. Bez pierwowzoru
nie ma naturalizmu. Twierdzi si jeszcze, e malowida naskalne
przedstawiaj obrzdowe symbole i scenki myliwskie. Taka interpreta-
cja zasuguje na uwag tak dugo, jak dugo wyklucza si inne zaoenia.
Pogld, e prehistorycy nie maj dostatecznych podstaw, aeby uzna
obecno istot pozaziemskich w historycznym procesie rozwoju ludzko-
ci, jest po prostu pozbawiony naukowych przesanek.
  Celem kadej dziedziny nauki powinno by denie do poznania praw-
dy. Osiga si je wwczas, gdy wtpliwy materia badawczy zostanie
zakwestionowany i odrzucony, natomiast do dalszych bada wczy
si materia dotychczas nie brany pod uwag. Zarzuca mi si ignoro-
wanie faktw "ustalonych" przez prehistorykw. Jakie to s fakty?
Kady nowo odkryty rysunek naskalny jest tak dugo przedzniotem
"obrbki", a w kocu zostanie dopasowany do przyjtego wzorca.
Brak cisego datowania tych malowide wynika std, e znalezione
w jaskiniach koci i resztki wgla drzewnego nie musz pochodzi
z okresu uprawiania malarstwa naskalnego. Dotychczasowe zapisy
chronologiczne s oparte na przypuszczeniach. Gdy nadejdzie taki mo-
ment, e prehistorycy i archeolodzy uznaj za fakt udowodnion prze-
cie obecno na Ziemi w 593 r. p.n.e. pojazdu kosmicznego (Ezechiel!),
to wwczas odkryje si tajemnic malarstwa skalnego, ktrego jedna-
kowe motywy mona odnale w wielu zaktkach wiata. Obcy kosmo-
nauci w tej samej epoce stykali si z ludmi na caym ziemskim globie.
Ludzie epoki kamiennej widzieli ich, obserwowali i rysowali. Henri
Lhote, ktry w rozpadlinie zbocza grskiego na Saharze odkry rysunek
szeciometrowej postaci, napisa o nim: "Kontury s proste i pozba-
wione cech sztuki, okrga gowa z charakterystycznym podwjnym
obrysem wok twarzy przypomina posta Marsjanina, tak przedsta-
wian zazwyczaj na naszych obrazach. Marsjanie... Gdyby 'Marsjanie'
rzeczywicie przebywali na Saharze, mogo si to zdarzy przed tysi-
cami lat, poniewa malowida z gr Tassili s, o ile nam wiadomo, naj-
starsze na wiecie". Niechaj wic te malowida mwi same za siebie.


Tropem Indian

Tereny myliwskie Qndian z plemienia Hopi, nalecego do wilkiej
grupy Pueblo, le w Arizonie i Nowym Meksyku w USA. Indianie
Hopi, ktrych dzisiaj yje jeszcze okoo 8000, zachowali najdawniejsze
obyczaje i tradycje nraz ustnie przekazane legendy. W ich rezerwatach
znajduje si ogromna ilo bardzo starych rysunkw naskalnych.
Wspczesny wdz plemienia White Bear (Biay Niedwied) potrafi
objani wikszo z nich. Poniewa podobne rysunki znajduj si na
caej kuli ziemskiej, jego wiedza moe mie ogromne znaczenie dla
wyjanienia istniejcych jeszcze wtpliwoci. Jednake wdz nie chce
zdradzi publicznie swoich tajemnic i powierza je tylko nielicznyznym
wybracom ze swego otoczenia. Legenda plemienia Hopi gosi, e ich
przodkowie przybyli z "bezkresw Wszechwiata", ale zanim dotarli
na Ziemi odwiedzali take inne wiaty. Wedug plemiennych przeka-
zw te wszystkie odkryte przez nas czerwone rysunki naskalne to nic
innego jak najstarsze wskazania pozostawione wspplemiecom, kt-
rzy do tej krainy przybd, i wszystkim nastpnym pokoleniom.


Bg i bogowie

Wypytywaem kiedy filologw, badaczy jzykw, literatur i kultur
klasycznych, skd pochodzi sowo "bg". Gdy moi uczeni przyjaciele
sprawdzili to sowo w zapisach hebrajskich i aramejskich oraz okresu
staroytnego, powiedzieli mi, e w pocztkach pimiennictwa wyraz
"bg" nie wystpuje w ogle w liczbie pojedynczej, pierwsze mitologicz-
ne przekazy mwi wycznie o "bogach", a odpowiednikiem tego
sowa byoby okrelenie pierwotne "istota krca w obokach". Kto
w czasach przedhistorycznych kry w obokach? Dlaczego coraz
natarczywiej stawia si pytanie o pochodzenie czowieka? Poniewa
udzielane nam dotychczas odpowiedzi s niedostatecznie przekonywa-
jce i za duo w nich jest troski o nasz wiar, a za mao o nasz
wiedz. Nie bardzo ju trafia do naszego przekonania twierdzenie, e
bg lub bogowie troszczyli si o Zodzienne sprawy naszych praojcw...
jeeli bg lub bogowie byli owymi wszechmogcymi i najwyszymi
istotami, to znaczy takimi, jak si to nam prezentuje. Ale jeeli tylko
na krtko w postaci ducha pojawiali si na Ziemi, to w jaki sposb
mogli, jak si gosi, uczy naszych przodkw sztuki uprawy roli,
wytwarzania i obrbki metalu? Jeeli bg lub bogowie byli istotami
niewidzialnymi, jak w takim razie od zamierzchych czasw rysowano
ich wizerunki? Czy ludzie prymitywni potrafili narysowa co, czego
nie widzieli? Czy byli na tyle zdolni, aby przedstawi plastycznie to, co
przekraczao ich wyobrani? Moe bardzo pragnli zetkn si z nie-
wyobraaln istot, co pozwolioby im odtworzy obraz tej zjawy. Nie
wydaje mi si to prawdopodlobne, poniewa bogowie przedstawiani na
najdawniejszych wizerunkach maj posta ludzk. Czy czowiek pier-
wotny mg uzna wizerunek swj albo swego ssiada za podobny
bogu? On sam dowiadcza narodzin i mierci, ale bogowie byli dla
niego niemiertielni. Bogowie, ktrzy byliby tylko wytworem wyobrani,
nie przetrwaliby w ludzkiej wiadomoci przez tysiclecia. Nie, "isto-
ty krce w obokach" byy przelotnymu gomi z nieznanych sfer
niebieskich. Tym te mona byoby w sposb zrozumiay wyjani,
dlaczego kultury i cywilizacje na przestrzeni tysicy lat rozwijay si
nierwnomiernie. Zgadzam si z Teilhardem de Chardin, ktry powie-
dzia: "Religia przyszoci moe by pikn rzecz. Oby miaa wicej
zaufania do nauki".


Odkrycia w Chile

Chilijski genera lotnictwa Eduar-
do Jensen w ostatnich latach kil-
kakrotnie wprowadza archeolo-
gw w zdumienie. Bdc lotni-
kiem w subie czynnej fotografo-
wa wszystkie rysunki dostrzeone
na zboczach gr. Na obszarze roz-
cignitym pomidzy Mollende
w Peru a chilijsk prowincj An-
tofagasta znajdowa na spadzis-
tych cianach grskich olbrzymie
znaki, koa ze skierowanymi do
wewntrz promieniami, owalne fi-
gury geometryczne z zarysowany-
mi poletkami szachownicowymi,
prostokty i strzaki. Nad pusty-
ni Taratacar na pnocy Chile natrafono na rysunek przedstawiajcy
stylizowan stumetrow posta mczyzny przypominajcego robota.
Posta ma prostoktny obrys, nogi proste, osadzon na cienkiej szyi
kwadratow gow, z ktrej wystaje dwanacie anten. Po obu stronach
sylwetki, od bioder a po ramiona, znajduj si nasadki podobne
z ksztatu do statecznikw samolotu.
  Genera Jensen odkry podczas swoich poszukiwa jeszcze jedn
posta wysokoci 121 m, pokazan na rysunku obok. Ma zgite rce,
a do lewego okcia przymocowane jest co, co przypomina mapk. Od
lewego ramienia odchodzi wzdunie rozszerzajcy si i lekko wybo-
czony prt. Nie wiadomo, co przedstawia ta posta i z jakiej pochodzi
epoki. Pocztkowo zostaa zakwalifkowana w archeologicznym kata-
logu rzeczowym w dziale "symbole kultu". Jak na symbol kultu, ta
posta jest nieco za dua, umieszczona zbyt wysoko i do tego
zlokalizowana w niedostpnym miejscu. Kt mgby j tam oglda
i oddawa jej cze?
  Pwysep Jukatan ley w pnocnej czci Ameryki rodkwej,
pomidzy zatok Campeche i Morzem Karaibskim. Po zdobyciu tych
terenw przez Hiszpanw biskup Jego Arcychrzecijaskiej Wysokoci
Diego de Landa zorganizowa w 1672 r. w miecie Mani auto da fe,
czyli gigantyczne widowisko publicznego spalenia pism zabronionych.
Spona wwczas ogromna ilo starych rkopisw Majw, ktre
stanowiy nieodtwarzaln cz dbr ich kultury. W rozdziale 41. swojej
ksiki Relacion de las cosas de Yucatan biskup de Landa chepi si
jeszcze dokonaniem tego niegodziwego czynu:
  "Znalelimy wiele ksiek z tekstami i rysunkami, ktre nie zawie-
  ray w sobie nic poza zabobonem, faszem i zem. Dlatego spalilimy
  je wszystkie, nad czem oni bardzo ubolewali i czego ogromnie
  aowai".
  Jedna z legend Majw gosi, e ju przed 10 000 lat istniaa tam
wysoko rozwinita kultura. Chocia archeologia kwestionuje praw-
dziwo tej daty, opierajc si na dotychczasowych skpych "od-
kryciach", ja jednak bd nadawa due znaczenie tym przypuszcze-
niom tak dugo, jak dugo nie bdzie mona wyjani, skd Majowie
przybyli i kiedy zniknli, poniewa zostao niezbicie udowodnione,
e miasta Majw nie ulegy zniszczeniu ani z powodu wojen, ani w wy-
niku klsk ywioowych, zostay po prostu opuszczone przez mieszka-
cw. Majowie zniknli bez ladu. Dlaczego zostawili swoje wspaniae
miasta, wzniesione z potnych blokw skalnych "po wsze czasy"?
Nie byli przecie nomadami. Dowiedziono, e tak zwana epoka
przedklasyczna w naszej kulturze miaa swj pocztek w drugim
tysicleciu przed nasz er, ale nadmienia si take, i waciwego
okresu pierwotnego, ktry poprzedza epok przedklasyczn, nie da
si archeologicznymi metodami ustali. Mona przyj z duym
prawdopodobiestwem, e wszystkie brakujce dzisiaj informacje
na ten temat byy zawarte w ksigach, ktre biskup de Landa kaza
spali na stosie.


Kodeksy Majw

Ocalay przed spaleniem jedynie trzy manuskrypty Majw, tak zwane
kodeksy. Byy one spisane na patach kory drzewa figowego, zoony
na ksztat leporella. Poszczeglne czci tych rkopisw nosz nazwy
od miast, w ktrych s przechowywane, a wic: Codex Dresdensis,
Codex Peresianus i Troano-Cortesianus. Zachowane, poke wy-
grawerowane znaki mona tylko czciowo t to z duzym trudem
odczyta. Bezbdnie natomiast rozszyfrowano pisowni liczb, ktra
jest oparta na bardzo prostym systemie: Liczby s wyraane za pomoc
poprzecznych kresek i punktw. Jeden punkt odpowiada cyfrze I, trzy
punkty cyfrze 3; kreska poprzeczna oznacza cyfr 5, cyfr 7 zapisuje
si jako kresk poprzeczn z dwoma postawionymi nad ni punktami.
Liczb 17 przedstawia si trzema kreskami poziomymi, nad ktrymi
umieszcza si dwa punkty. Majowie znali zapisy uamkw dziesitnych
oraz zero. Sposb rachowania Majw opiera si na systemie dwudziest-
kowym. Mnoyli przez dwadziecia. Liczb 23 wyraali w ten sposb,
e w miejscu jednostek stawiano trzy punkty, natomiast kresk poziom
w miejscu dwudziestek. Kreska dwudziestkowa rnia si od kreski
pitkowej: kreski przedstawiajce liczby wyszych rzdw byy ryso-
wane w wyranym odstpie nad kreskami pitkowymi. Niewiarygodny
jest wprost poziom, jaki Majowie osignli w budowie kalendarza.
Dat wyjciow w ich rachubie czasu by pewien dzie w roku 3113
przed nasz er. Badacze amerykascy twierdz, e ten tajemniczy rok
3113 nie ma nic wsplnego z rzeczywist histori Majw i ma jedynie
"symboliczny wymiar", podobnie jak ydowski pojciowy odnonik
"od stworzenia wiata". Czy mona to stwierdzi z cakowit pewno-
ci, skoro si nie wie, skd Majowie przybyli i dokd odeszli? Na temat
kalendarza Majw napisano ju wiele. Faktem jest, e by oparty na
cyklach rocznych, powtarzajcych si co 374 000 lat. Budowle wzno-
szono wedug kalendarza: stopnie odpowiaday dniom, tarasy - mie-
sicom, a wierzchoek wityni - latom. Mona przyj zaoenie, e
w Starym Pastwie Majw wznoszono witynie nie z pobudek
religijnych, lecz z nakazu kalendarza. W Chichen Itza znajduje si
obserwatorium astronomiczne: okrga budowla z dwoma olbrzymimi
tarasami, z ktrych rozciga si panoramiczny widok na dungl.
Astronomowie znali czas obiegu Ksiyca po orbicie z dokadnoci do
czterech, za rok wenusjaski z dokadnoci do trzech miejsc po
przecinku. Jak gosi legenda, prabogowie Majw przybyli z gwiazd,
utrzymywali z nimi czno i odlecieli tam z powrotem. W opiewajcym
stworzenie wiata micie plemienia Quiche jest mowa o tym, jak czterystu
modziecw, po stoczonych walkach i wielu doznanych na Ziemi
wrd ludzi upokorzeniach, wrcio do Plejad - to jest tam, skd
przybyli. Bg Kukulcan, wystpujcy pod postaci opierzonego wa
odpowiednik azteckiego boga Quetzalcoatla, pojawi si rwnie ze
wiata gwiazd. Poniewa w - stwr pezajcy po ziemi - by dla
Majw codziennoci, trudno jest poj, dlaczego na wielu rysunkach
przedstawiano go jako istot potrafic unosi si w powietrzu.
Zachowane rkopisy Majw zawieraj 208 zoonych stronic ksi-
kowych. Z powodu znacznej iloci umieszczonych tam znakw, obraz-
kw i symboli oraz ich wzajemnych kombinacji nie naley si dziwi,
e do dzi tylko nieznaczna ich cz zostaa odczytana. Rysunki
wykonane na patach kory figowej, powleczonej uprzednio wapiennym
podkadem malarskim, przechowuje si pomidzy dwiema taflami
szklanymi. Codex Dresdensis ma 74 stronice i zawiera obliczenia
z dziedziny astronomii oraz tabele z danymi dotyczcymi ruchw
orbitalnych Ksiyca i Wenus. Tu i wdzie pomidzy literami naryso-
wany jest na tle nieba jaki gadopodobny potwr, ktry oparty
o Ksiyc oblewa Ziemi wod. Postacie tutaj przedstawiane nosz
dziwne nakrycia gowy i maski, a ich ubir przypomina strj nurka.
Czy przypadkiem nie ogldamy kapanw przeprowadzajcych do-
wiadczenia na zwierztach? Jakie bliej nie zidentyfikowane pastacie
majstruj przy do dziwnie wygldajcej aparaturze.


Obrazkowe zagadki Majw

Codex Pere,sianus, znajdujcy si obec-
nie w Paryu, zakupia w 1832 roku
Biblioteka Narodowa od prywatne-
go waciciela. Skada si on z tego
samego materiau i zawiera cznie
22 kolorowe i mocno uszkodzone
stronice. Podjte w ubiegym stuleciu
zabiegi konserwacyjne przeprowadzo-
no tak nieudolnie, e z caego tego
zabytkowego skarbu kultury, przecho-
wywanego w szczelnej oszklonej gab-
locie, mona odczyta tylko dwie
stronice. Na szczcie istniej jego ko-
pie, pochodzce z 1887 roku. Kodeks
Paryski zawiera przewanie kalenda-
rzowe przepowiednie. Kodeks znajdu-
jcy si w Hiszpanii skada si z dwch
czci: Troano i Corlesianus. Przecho-
wywany w Museo de America, obej-
muje cznie 112 stronic z malo-
widami przedstawiajcymi bogw
w nieco zabawnych, rytualnych po-
zach. Zarwno obrazy, jak i poszcze-
glne ich elementy przykuwaj uwag
ogldajcego. Czego tam nie ma? Oto
bg ziejcy ogniem, siedzcy na ma-
kiecie kuli ziemskiej, bogowie przy
biesiadnym stole, scena umartwiania
przez przebijanie jzyka, bogini o go-
wie wa przy kronie tkackim...
Przedstawiam tylko nieliczne fragmen-
ty tych zapisw, znanych jedynie ws-
kiemu gronu specjalistw, w tym celu,
aby bezstronny obserwator mg wy-
da obiektywn opini na temat tego,
co w istocie one przedstawiaj. Sdz,
e laik moe da trafniejsz interpreta-
cj ni niejeden znawca historii Majw.


Komora grobowa w Palenque

Podczas prac badawczych przeprowadzonych w latach 1949-1952
meksykaski archeolog Alberto Ruz Lhuillier odkry w wityni
Inskrypcji w Palenque komor grobow. witynia jest usytuowana
na najwyszej, rozlegej platformie piramidy schodkowej. Z jej przed-
sionka strome i liskie ad wilgoci schody prowadz prawie 25 metrw
w d, tj. dwa metry poniej poziomu terenu. Schody byy tak
zamaskowane, e odnosio si wraenie, jakby komu zaleao na
utrzymaniu w tajemnicy istnienia podziemnego zejcia. Wymiary i po-
oenie komory odpowiadaj "magicznym i symbolicznym wyobrae-
niom" - twierdzi Marcel Brion. Ekipa archeologw potrzebowaa a
trzech lat mudnej pracy na oczyszczenie drogi prowadzcej w gb
piramidy. Wykuta w skale komora ma wymiary 3,80 x 2,80 m. Pyta
nagrobna jest kamiennym monolitem, na ktrym znajduje si przepik-
ny relief. Doprawdy nie znam drugiego takiego kamiennego dziea,
wykonanego tak cudownie i z tak pieczoowitoci. Wok prosto-
ktnej bryy grobawca wycyzelowane s rne symbole Majw, z kt-
rych tylko niewielk cz udao si rozszyfrowa. Caa powierzchnia
kamiennej pyty jest ozdobiona licznymi hieroglifami, znanymi nam
ju z literatury (kodeksy!) a z dzie rkodzielniczych Majw. S wic
tutaj takie motywy, jak drzewo ycia (lub krzy ycia), Indianin w masce
ziemskiego boga z piropuszem na gowie, jaspisowe ozdoby oraz
- last but not least - wity ptak Quetzal, dwugowy w i maski-
-symbole. Archeolog Paul Rivet, jeden z wybitniejszych znawcw
tematu, twierdzi, e Indianin przedstawiony jest na otarzu w pozycji
siedzcej, natomiast na dalszym planie wyryto "stylizowany zarost
brody boga aury" oraz motywy wielokrotnie wystpujce w miastach
Majw. Pod tym starannie wykonanym monolitem znaleziono w pur-
purowo pornalowanym grabowcu szkielet ze zot mask na twarzy,
biuteri z jaspisu, przedmioty rytualne i dary ofiarne.


Astronauta z Palenque

Od chwili, gdy tyflko ujrzaem pyt grobowca w Palenque, zaczem
odnajdywa utrwalone na niej elementy techniczne. Sposb patrzenia
na obraz wyryty na pycie nie ma wikszego znaczenia, jest bowiem
obojtne, czy patrzy si na niego wzdu czy wszerz - w kadym razie
zostawia on nieodparte wraenie, e jest na nim utrwalona posta
astronauty siedzcego przy sterach pojazdu kosmicznego. Jedno z naj-
lepszych znanych mi fotograficznych uj pyty grobowej, zabezpieczo-
nej elazn krat, wykonaa ekipa krcca film na kanwie mojej ksiki
Wspomnienia z przyszoci. Po dugich zabiegach miejscowe wadze
udzieliy zezwolenia na zainstalowanie kamer flmowych i reflektorw.
Odwoujc si do tych zdj, mog czytelnikowi wyjani dokadniej
sedno tego problemu, ni to uczyniem w mojej pierwszej ksice. Na
samym rodku obramowanej pyty nagrobnej znajduje si paskorzeba
przedstawiajca pochylon sylwetk siedzcego mczyzny (przypomi-
na astronaut w kabinie sterowniczej). Ta osobliwa posta ma na gowie
hem, od ktrego rozclodz si do tyu dwuczonowe, gitkie rurki.
Tu przy twarzy astronauty jest zainstalowany aparat tlenowy. Obie
rce manipuluj przy jakiej bliej nie znanej aparaturze kontrolnej:
prawa rka znajduje si w takim pooeniu, jakby bya gotowa nacisn
klawisz jakiego mechanizmu; u lewej rki s widoczne tylko cztery
palce i grzbiet doni; may palec jest zgity. Czy nie wyglda na to, e
wanie t rk astronauta usiuje poruszy dwigni zmiany biegw,
jak w pojedzie mechanicznym? Pita lewej nogi spoczywa na wielo-
stopniowym pedale. Patrzc na ten relief kady zauway, e "Indianin
na otarzu ofiarnym" jest modnie ubrany: sweter golf, opity akiet
z mankietami, szeroki pas z klamr, grube spodnie i co w rodzaju
rajstop na nogach... obraz znakomicie odzianego astronauty! Zesp
obsugiwanych przez niego urzdze technicznych skada si z na-
stpujcego osprztu: gwny agregat tlenowy, instalacja zasilania
elektrycznego, aparatura cznociowa, drek sterowniczy i przyrzdy
do obserwacji zewntrznej. Na przodzie pojazdu, a wic przed zespoem
gwnym, mona dostrzec urzdzenia elektromagnetyczne. Maj one
za zadanie wytworzenie pola magnetycznego wok powoki pojazdu,
ktre - przy duych prdkociach - chroni go przed uderzeniami
czstek kosmicznych. Za astronaut jest umieszczona aparatura do
syntezy jdrowej: s tam schematycznie przedstawione dwa jdra
atomu, prawdopodobmie wodoru i helu, oraz ich synteza. Istotnym
elementem tego plastycznego motywu jest to, e na kocu pojazdu,
poza obramowaniem pyty, zostao wystylizowane owietlenie odblas-
kowe rakiety. Obok tych wyjanionych przeze mnie technicznych
elementw na pycie grobawca umieszczone s czsto spotykane glify
Majw. Nie ulega dla mnie adnej wtpliwoci, e Majowie przekazy-
wali w ten sposb informacje o przybyciu "wysannika z niebios"
i utrwalili to wydarzenie w moliwy i znany im sposb. Po wizycie
pozaziemskiej istoty Indianie odczuwali naturalne pragnienie, aeby
te zaszczytne odwiedziy i sam pojazd uwieczni na paskorzebie.
Pomijajc jednak to, e wczeni rzemielnicy nie dysponowali adn
techniczn wiedz, nie potrafiliby rwnie odtworzy plastycznie ele-
mentw skomplukowanej aparatury pojazdu kosmicznego z jedno-
osobow zaog odwoujc si li tylko do pamici wzrokowej. A moe
pytali kosmitw o rad? A moe pozaziemscy przybysze przekazali
rkodzielnikom Majw prosty, schematyczny rysunek pojazdu kos-
micznego? Sceptykmwi, ktary mnie zapyta, dlaczego kosmici mieliby
przekazywa im swoj wiedz i techniczne tajemnice, udziel zwizej
odpowiedzi: uczynili to dlatego, aby nastpnym pokoleniom pozostawi
widome wiadectwo swego pobytu na Ziemi.
  Do poparcia tej hipotezy niechaj posu odnalezione i czciowo
rozszyfrowane glify, ktre nie wykluczaj wspczesnej interpretacji
technicznej. Nie mona przekonywajco udowodni, e w przypadku
pyty grobowca chodzi jedynie o pospolit symbolik Majw. Na
podstawie literatury nie da si autorytatywnie stwierdi, e relief nie
zawiera adnych technicznych elementw. W rozwikaniu tego prob-
lemu niewiele nam pomoe bezkompromisowe obstawanie przy zdez-
aktualizowanych teoriach. Archeologia odrzuca jakkolwiek inter-
pretacj zwizan z technik lotw kosmicznych. Odrzucanie mojej
hipotezy wydaje mi si taktyk pozbawion wszelkiej tolerancji. Jedyne
wyjcie z tej patowej sytuacjv jest nastpujce: poniewa pyty nagrobnej
nie mona objani w zadowalajcy sposb na podstawie literatury
Majw, interpretacja techniczna jest moliwa do rozwaenia.


Narzdzia kasmitw

Nie wiem, czy w ONZ lub w innej dobrze subsydiowanej organizacji
wiatowej prowadzi si badania statystyczne na temat: ile kilometrw
kwadratowyh naturalnej gleby zamienia si codziennie i co godzin
w jaowy, ale cywilizowany krajobraz, w ktrym powstaj miasta, drogi,
zakady przemysowe, lotniska, boiska sportowe. Wiem na pewno, e
na owych placach budw nie prowadzi si archeologicznych po-
szukiwa. Nie ma tam prehistoryka, inyniera specjalisty od zabytkw
ani archeologa. Jestem przekonany, e gdyby zbadano, co kryje nasza
ziemia, wwczas nie szukalibymy po omacku wyjcia z tego ciemnego
labiryntu niewviedzy na temat naszej prehistorii. Gdy przed wiekami
kolonizatorzy rozpoczli "zdobywanie" nowych kontynentw, dawali
"dzikim tubylcom" rnego rodzaju upominki: paciorki, lustereczka,
tkaniny... a chcc pozyska yczliwo wodza lub caego plemienia
szafowano kosztowniejszymi przedmiotami, takimi jak noe, topory,
motki, gwodzie, piy czy garnki dla kobiet. Czy bdzie wic przesad
zaoenie, e kasmici podczas swych bytnoci na Ziemi rwnie da-
wali naszym przodkom upaminki w postaci narzdzi? To prawda, e
dotychczas nie znaleziono adnych przedmiotw pozaziemskiego po-
chodzenia. Nie znajduje si jednak tego, czego si nie szuka. Czy mamy
przynajmniej jakie przyblione pojcie, zjakiego materiau te narzdzia
mogy by i byy wykonane? Niestety, nie wiemy na ten temat nic.
Prosz, zastanwmy si nad nastpujcym zjawiskiem: aparaty radiowe
naszych dziadkw byy jeszcze nieksztatnymi drewnianymi pudami,
a goniki miay takie rozmiary, e mona je byo nasadzi dziecku na
gow. Dzisiaj nadajnik i odbiornik mieszcz si w malekieji aparaturze
wielkoci ziarnka fasoli, a gonik jest trzy razy mniejszy od pudeka
zapaek. Chc tym samym powiedzie, e wynikiem postpu jest
miniaturyzacja elementw i caej aparatury technicznej. Tak wic
narzdzia, ktre byy wytworem pozaziemskiej cywilizacji, nie musz
wcale by znacznych rozmiarw, a do ich wydobycia z wntrza ziemi
nie s potrzebne ani koparki, ani kilofy. A moe depczemy po tych
drogocennych przedmiotach nic o tym nie wiedzc?


Eksplozja w Sacsayhuaman?

Cuzco ley 3467 metrw nad poziomem morza. Niedaleko od tego
peruwiaskiego miasta obwodowego znajduje si warownia Inkw
Sacsayhuaman, wielka turystyczna atrakcja pierwszej klasy. Wywiera
ogromne wraenie dziki monolitycznym blokom kamiennym o wadze
100 ton; ich boki s tak gadkie, e Robert Charroux przypuszcza, i
musiay by poddane obrbce chemicznej. Lecz ani ta twierdza, ani
trzy cigi murw, wykonane z blokw kamiennych o wysokoci 6 m,
ani mury tarasu dugoci 500 m i wysokoci 18 m nie wprowadziy
mnie w takie zdumienie jak co, co znajduje si nieco powyej tych
miejsc. Mj cudowny wiat jest oddalony std o niespena kilometr
i ley na wysokoci 3500-3800 m n.p.m. Przez szczeliny i groty skalne
wspiem si do gry i stanem na paskowzgrzu. Kiedy wydawao
si ju, e na tym ustroniu - gdzie z trudem si oddycha w rozrze-
dzonym grskim powietrzu - nie moe si znajdowa nic ciekawego,
wtedy nagle przykuy moj uwag starannie przycite, olbrzyrnie
kamienne bloki. Obejrzaem je i pomierzyem. Oto niektre przykady:
z bloku o wysokoci 11 m i szerokoci 18 m wycito prostoktny element
o wymiarach 2,16 x 3,40 x 0,83 m. Obok lea olbrzymi, jakby betono-
wy blok wysokoci 13 m, wypolerowany i wyszlifowany tak starannie,
jakby dopiero wczoraj zosta dostarczony z warsztatu kamieniarskie-
go. Naturalnie to nie by beton, lecz granit, obrobiony wedug najlep-
szych metod sztuki kamieniarskiej. Przeszukaem pobliskae zakamar-
ki i wnki skalne natrafiaje wszdzie na podobnie obrobione bloki.
Ale gdzie s lady tej abrbki? Pawinny przecie znajdowa si na
miejscu jakie odpady poprodukcyjne, poniewa transport gotowych
elementw by tutaj niemoliwy z uwagi na niedostpno podej
skalnych. Przychylam si do hipotezy Roberta Charroux, ale jestem
przekonany, e miala tu miejsce jaka eksplozja, ktra spowodowaa
przemieszczenie ska i roztopienie mineraw. Wszedem do wntrza
groty, ktrej gboko sigaa 80 m. W wyniku jakiego potwornego
wstrzsu jej prosty karytarz na pewnych odcinkach by zabarykado-
wany kup gruzu, ale niektre fragmenty cian i stropw opary si
katastrofie. Masy rozupanych odamkaw kamiennych zalegaj pobli-
ski teren a do doliny Urubamba: to byy obrobione elementy jakiego
wielkiego bloku, ktrego ju nigdy nie da si odtworzy w jego dawnej
postaci. W Cuzco i w Limie pytaem ekspertw o cel i czas powstania
tej formacji. Niestety, nie znano adnych szczegw na ten temat. Nie
jest to powd do wstydu Krtkie wnioski, jakie mona wycign, s
nastpujce: cay ten obiekt nad Sacsayhuaman powsta w nieznanej
epoce i przy pomocy nveznanych metod, ale istnia ju wwczas, gdy
synowie Soca budowali warowni Inkw. Mnie drcz pytania, na
ktre nie ma adnej przekonywajcej odpowiedzi. Zarzuca mi si, e
nieustannie wystpuj przeciwko nauce. Czy tak jest istotnie? W rze-
czywistoci staram si tylko o to, aby zainteresowa j tymi obiektami,
ktre wci jeszcze s nie rozwizan zagadk.


Co si dziao w Tiahuanaco?

Dwukrotnie przebywaem w Tiahuanaco w celu przeprowadzenia tam
dokadnych bada. Ostatnio, jadc z Cuzeo w Peru, po caodziennej
podry statkiem i kolej dotarem do tej maej miejscowoci pooonej
na boliwijskim paskowyu, 4000 m nad poziomem morza. Na niewiel-
kiej stacyjce nie byoby takiego ruchu, gdyby nie rozgos, jaki zdobya
ta miejscowo dziki odkrytym tutaj zagadkowym blokom kamien-
nym. W pobliu dworca znajduje si muzeum, a w odlegoci zaledwie
piciu metrw od nasypu kolejowego s zlokalizowane owe tajemnicze
obiekty: staranaie wypolerowane prostoktne elementy kamienne
z prociutkimi bruzdami na szeroka palca, wykonanymi tak precyzyj-
nie, e umoliwiaj ich bezspoinowe zazbienie. Czyby zastosowano
tutaj system polegajacy na produkcji powtarzanych elementw typo-
wych? Na podstawie jakich projektw realizowano to przedsigwzicie?
Bruzdy biegn pod ktem prostym wzgldem powierzchni bryy. Gdyby
byy wykonane na jej obrzeach, nie byoby ta czym nadzwyczajnym,
natomiast "wyuskiwanie" prostaktnych kawakw usytuowanych
pod ktem prostym wzgldem powierzchni jest rzecz bardzo osobliw.
Bruzdy nie mogly by wycite prymitywnymi narzdziami, jakimi
dysponowali mieszkacy tej ziemi w czasach przedinkaskich. Musiano
tutaj zastosowa frezowanie. Ale za pomoc jakich urzdze? Nawet
wspczesna frezarka mogaby wyi takie bruzdy tylko przy uyciu
narzdzi o bardzo maych ostrzach i przy szybkich obrotach. Bloki
kamienne dawnych budowli Tiahuanaco rwnie maj podobne zacio-
sy biegnce od gry do dou, suce prawdopodobnie do zespolenia
przylegajcego elementu. W jednej ze zrekonstruowanych wity
gorliwi konserwatorzy wstawili pomidzy kamienne bloki prostoktne
pyty, tworzc w ten sposb jednolity mur. Wkadki te przykryy
cakowicie bruzdy na ich cianach. Tak wic znikn na zawsze ten
istotny element autentycznej techniki budowlanej dawnego Tiahuanaco.
Takim dziaaniem nie rozwie si adnego problemu! Chciabym
jeszcze wspomnie o jednym: z tych murw wystaj pod ktem prostym
elementy przewodw rurowych. Podobne "przewody" odnajdywano
w ziemi. Dlaczego tutaj znajduj si w murze? Czy miay suy do
ujcia wody deszczowej? Przewodw poprzecznych nie ma. Wykopaem
opat kilka powek rur; zarwno w odcinkach prostych, jak i ko-
lankowych brakowao dolnych elementw: Czytaem wielokrotnie, e
pojcie "rura" kojarzy si z przewodami wodocigowymi. Od dawna
jednak wiadomo, e elementy dolne s istotniejsze ni przykrywa-
jce elementy grne. Czy nie tak? Na jednym odcinku dugoci
1,14 m znalazem nawet dwie polwki grne - bez czci dolnych.
Jeeli wczesny specjalista stwierdzi, e przewd doprowadza za mao
wody, dlaczego go nie powikszy? Dlaczego w odstpie zaledwie
2 m wyku dodatkowy, drugi przewd? Jeeli brakujce dolne elementy
przemawiaj przeciw hipotezie, e chodzi tutaj o przewody wodo-
cigowe, to fakt istnienia obok siebie dwch nitek doprowadzajcych
jest dodatkowym i ostatecznym zaprzeczeniem tej obiegowej opinii.
Owiane mg tajemnicy Tiahuanaco archeologowie datuj na podsta-
wie odnalezionych resztek wgla drzewnego i koci: czas powstania
budowli okrelaj w przyblieniu na 600 lat przed nasz er. Trafna
data! Wanie w 592 r. p.n.e. prorok Ezechiel zetkn si z pojazdem
kosmicznym i jego zaog. Czy nie mona przyj hipotezy, e kosmici
zaoyli baz w Tiahuanaco? Inynier Blumrich z NASA dowid
wszak, e czonkowie zaogi jeszcze przez 20 lat przebywali na naszej
planecie. Na pewno nie przywieli ze sob materiaw budowlanych,
ale mieli narzdzia, ktrymi obrabiali dla swoich potrzeb miejscowy
materia. Przyjcie takiej interpretacji moe rozwiza wiele zaga-
dek. Kosmici opucili Ziemi, ale wzniesione przez nich kamienne
budowle pozostay: Ajmarowie - Indianie dzisiejszego Peru i Boliwii,
ktrym przypisuje sig autorstwo tych budowli i wietnej kultury in-
kaskiej - zaadaptowali je do wasnych celw i potrzeb. Dopiero potem
powstaa witynia i fragmenty murw midzy kamiennymi blokami.
To, co dzisiaj jest przedmiotem rekonstrukcji, jest spucizn Ajmarw,
a nie tych, ktrzy ukadali obudowane przewody energetyczne.


Kalendarz Aztekw

Wedug kalendarza Aztekw nadszed czas zniszczenia naszej planety
w wyniku trzsienia ziemi. Podczas prac budowlanych w 1790 r.
znaleziono w Meksyku okrg tarcz kamienn o gruboci jednego
metra i rednicy czterech metrw. Na niej znajduje si paskorzeba
przedstawiajca twarze, strzaki i koa. Bardzo szybko stwierdzono, e
wyrzebione motywy dotycz kalendarza, owego tajemniczego kalen-
darza Aztekw. Jednake Aztekowie nie s jego twrcami, przejli
bowiem istotne elementy tego kalendarza od swoich przodkw, Majw.
Na samym rodku kamiennej tarczy widnieje paskorzeba gowy boga
Soca, okolona zamknityrn piercieniem zoonym z dwudziestu
jednakowych pl, na ktrych wykuto 20 symboli kalendarza Majw
obejmujcego 260 dni, czyli tzw. tzolkin. Kady dzie ma inny symbol,
a wszystkie razem daj cztery "wielkie okresy". Kalendarz relacjonuje,
e w praczasach pojawiy si jaguary, ktre zniszczyy faun pierwotn,
a nastpnie burze wygubiy ludzi. W trzecim okresie nadszed deszcz
ognia i nastpi oglny potop. I oto wspczesny okres, zwany "IV
Olin", ma si zakoczy wielkim trzsieniem ziemi.
  W Tuli w Meksyku na platformie piramidy stoj posgi bogw.
Legenda gosi, e wanie w tym miejscu modsi bogowie spotykali si
ze starszymi. Porozumiewali si ze sob za porednictwem sznurw.
Starsi wyposaali modszych w "byskawice", a ci wyruszali w drog,
aby ukara niewdzicznych ludzi. W Cocha w Peru bogowie popadli
w tak wielki gniew, e boskimi byskawicami roztopili skay, na kt-
rych yli ludzie. Posgi bogw w Tuli maj dumne twarze o gboko
osadzonych, okrgych oczach. Ale co oznaczaj sztywne nauszniki na
ich gowach? Co to za skrzynki nosz na piersiach? Czy astronauci,
ktrzy ldowali na Ksiycu, nie nosili przed sob bardzo podobnych
urzdze? Co trzymaj w doniach? Specjalistyczna literatura podaje,
e s to "symboliczne klucze". Klucze - do czego? W kadej legendzie
tkwi ziarno prawdy. C wic innego mona trzyma w palcach, jeeli
nie bro laserow, z ktrej wysyano promienie roztapiajce skay?
  Praczowiek zawsze szuka bo-
gw na wierzchokach gr. Tam
pragn by bliej nich, obser-
wowa, cieszy si z ich przyby-
eia, aby potem w dostpny mu
sposb zarejestrowa ich odlot
w przepastn otcha niebios.
Jeeli na jakiej nizinie nie byo
gr, wwczas nasi przodkowie
wznosili sztuczne gry. Czy wie-
a babiloska nie jest wanie
takim punktem obserwacyjnym?
A czy piramidy nie s rwnie
schodami, ktre zbliaj do bo-
gw?


Miejsca startowe

Szczeglnego rodzaju zagadk
jest piramidalny obiekt zlokali-
zowany niedalego Santa Cruz
w Boliwii. Jest to prawie symet-
ryczna i prawdopodobnie sztucz-
nie wzniesiona gra. Od dou ku
grze biegn po niej dwie linie,
podobne do pasw startowych,
ktre w pewnym miejscu na
szczycie raptownie si urywaj.
  Indianie zamieszkujcy dolin
opowiadaj midzy sob legend
goszc, e ich bogowie po tych
pasach wznosili si ku niebu na
"ognistych rumakach".
  Nauka archeologii wyjtkowo
nie daje nam adnych wyjanie
na ten temat.


Zagadka Baalbeku

Na pnoc od Damaszku, przy linii kolejowej i szosie prowadzcej
Z Bejrutu do Homsu w Libanie, na wysokoci 1150 m n.p.m. le ruiny
Baalbeku. Na przeomie I i II wieku naszej ery cesarz rzymski August
rozkaza wznie wspaniae witynie na gruzach greckich budowli.
Ruiny tych wity s dzisiaj obiektem zainteresowania turystw
z caego wiata.
  W rzeczywistoci te cudowne i zagadkowe budowle w Baalbeku nie
s wcale ani rzymskiego, ani greckiego pochodzenia. Gdy Grecy jeszeze
przed Rzymianami, wznosili tutaj witynie a miasto nazwali Heliopolis
(Miasto boga Soca), budowali na ju istniejcych ruinach! W asyryj-
skich kronikach miasto Baalbek zostao wymienione pod wczesn
nazw Ba'li po raz pierwszy w 804 r. p.n.e. Podobnie jak Tiahuanaco
prawdziwy Baalbek jest obiektem technicznym z olbrzymim tarasenl
wybudowanym z kamiennych blokw dugoci ponad 20 m i ciarze
do 2000 ton. Ta platforma jest tak stara, e daty jej powstania nie da
si ju ustali. Bya uytkowana zarwno przez Grekw, jak i przez
Rzymian. Mimo stereotypowych wyjanie, udzielenie cisej odpowie-
dzi na pytanie: w jaki sposb organizowano transport tych olbrzymich
blokw przy wczesnych ograniczonych moliwociach, przekracza
wszelk ludzk wyobrani. Czy stosowano w tym celu bale drewniane,
pozy, rwnie pochye i tory piaskowe? Jeeli w odniesieniu da budowli
wzniesionych w Grnym Egipcie i innych miejscach mana od biedy
przyj tak hipotez, to w przypadku kamiennych gigantw z Baal-
beku byoby to niepowan dziecinad. Za pomoc adnych ze znanych
nam i istniejcych we wczesnej staroytnoci pomocniczyeh urzdze
technicznych przeprowadzenie takiej operacji nie byo moliwe. Jeszeze
dzisiaj nie ma na wiecie urawia o takim udwigu, ktry mgby
przemieci bry o ciarze 2000 ton. Krlestwo mona da w nagro-
d temu, kto wyjani stosowany wwczas sposb transportu tych ele-
mentw.
  Baalbek, prastary orodek kultu, wie si z postaci boga-stwrcy
Baala. W epickich tekstach z Ugarit Baal jest sawiony jako "Pan
niebios" lub "Panujcy na grze". Baal jest t sam postaci co
babiloski Bel, a ten z kolei by utosamiany z bogami Mardukiem
i Enlilem. Enlil by "bogiem przestworzy"; wedug jednego z przekazw
zapisanych pismem klinowym zapodni on ziemsk dziewczyn imie-
niem Meslamtaea. I tak si zamyka koo mitologii.


Moja teoria Wyspy Wielkanocnej

Prawie na wszystkich zamieszkanych wyspach mrz poudniowych
znajduj si pozostaoci potnych, nieznanych kultur. Wytwory
bardzo dawnej, prawdopodobnie wysoko rozwinitej techniki intryguj
kadego turyst, ktry przyjecha tu nie tylko po to, aby zrobi dla
przyjemnoci kilka pamitkowych zdj pozostaych wiadectw prze-
szoci. Kamienne "dokumenty" pabudzaj do rozwaa i stawiania
hipotez. Wyspa Wielkanocna, odkryta w dzie Wielkanocy 1722 roku
przez Holendra Roggeveena, jest najbardziej wysunit na wschd wysp
polinezyjsk Oceanu Spokojnego; naley do Chile, zajmuje obszar 118 km2
i liczy obecnie rwno 1000 mieszkacw. Wyspa jest pochodzenia
wulkanicznego, ma ubog flor, siga wysokoci 615 m n.p.m. i s na
niej dwa wygase wulkany. Wyspa Wielkanocna jest "kamieniem
wgielnym" w wielobarwnej mozaice mojego "wiatopogldu".
  Tajemnicze posgi stojce wok na wyspie - bo o nich jest tutaj
mowa - z bijcym z ich oblicza natarczywym spojrzeniem pary
kamiennych aczu, s obiektem zainteresowania kadego przybysza.
Znana mi jest teoria, ktr gosi ceniony przeze mnie archeolog Thor
Heyerdahl. Mimo to twierdz - po dwch duszych pobytach na
Wyspie Wielkanocnej - e w obliczu niepodwaalnych faktw teoria
kamiennego toparka jest nie do utrzymania. Na zboczach wulkanu
Rano Raraku le i stoj, rozrzucone wzdu i wszerz, jakby dopiero
co rozpoczte i nie wykoczane posgi. Zmierzyem odlegoci dzielce
poszczeglne posgi od litej lawy i stwierdziem, e ten odstp wynosi
1,84 m i cignie si na odcinku prawie 32 m. Tych olbrzymich bry nie
mona byo w adnym wypadku odupa przy uyciu maych, prymi-
tywnych toporkw. Prawd jest natomiast, e Heyerdahl znalaz u stp
krateru kilkaset takich narzdzi. Mogo to rzeczywicie suy jako
dowd, e posugiwano si nimi na stanowiskach roboczych. Natomiast
moja hipoteza jest nastpujca: kosmici przekazali pramieszkacom
wyspy doskonay pod wzgldem technicznym sprzt. Owczeni kapani
i prestidigitatorzy mogli si nim posugiwa, wic odupywali z lawy
odpowiednie bryy i nastpnie je obrabiali. Pewnego dnia kosmici
opucili krain, a pozostawione narzdzia po pewnym czasie si stpiy
i stay si nieuyteczne. Przyjmuj rwnie takie zaoenie, e ludzie
znajcy si na ich obsudze wywdrowali lub wymarli. Prymitywni
mieszkacy wyspy nie potrafili wykona nowych narzdzi o tych
samych waciwociach i parametrach technicznych. Faktem jest, e
nagle musiano przerwa wszystkie prace zwizane z ostateczn obrbk
skalnych bry. W rezultacie ponad 200 nie dokoczonych posgw
"zalego" zbocza krateru. Po pewnym czasie tubylcy postanowili
doprowadzi do koca przerwane roboty. Poniewa nie dysponowali
dawnymi narzdziami, zastosowali do obrbki lawy kamienne toporki.
Dzie w dzie rozchodzio si po caej wyspie echo omotu narzdzi
o cian krateru. Wysiki nie przyniosy jednak spodziewanego efektu.
Toporki si stpiy, a od ciany nie dao si oderwa ani jednego posgu.
Przerwano prace, a setki tych narzdzi pozostawiono w kraterze.


Teoria Heyerdahla

W przeciwiestwie do teorii ogoszonej przez Heyerdahla, wanie
w fakcie znalezienia kamiennych toporkw widz dowd na to, e przy
zastosowaniu tych narzdzi nie mona byo zrealizowa takiego przed-
siwzicia. I jeszcze jedna waka poszlaka, przemawiajca przeciwko tej
teorii. Przyjmijmy wic bez zastrzee (nierealn) moliwo, e wy-
spiarze rzeczywicie obrabiali law toporkami wyciosanymi z kamienia.
Przysowie mwi wszak, e gdzie drwa rbi, tam wiry lec. Niekiedy
zdarza si, e nawet najlepszy kamieniarz moe le uderzy motem
i traf nie tam, gdzie trzeba, moe rozupa warg, zrobi rys na
nosie, przeci powiek. Kamieniarze z Wyspy Wielkanocnej musieli
jednak pracowa bez adnych usterek, kade uderzenie mota byo
precyzyjne, nigdzie nie ma ladu popenienia bdu. I jeszcze jedna
sprawa: wskazywaem ju na odstpy midzy cian lawy i posgami.
Odpady, jakie powstaj przy obrbce bloku o wymiarach 2 x 32 m, nie
mogy si przecie ulotni, a tymczasem w kraterze Rano Raraku nie
ma po nich nawet ladu. Tak wic teori kamiennych toporkw mona
przyj w odniesieniu do kilku mniejszych posgw, ktre powstay
ju w nowszych czasach. Wedug mnie i zdaniem wielu ludzi, ktrzy
odwiedzili Wysp Wielkanocn, nie jest to klucz do rozwizania za-
gadki, wjaki sposb pozyskiwano surowiec ze skay wulkanicznej. Jak
olbrzymie musiay by te surowe bryy, przeznaczone do obrbki,
mona sobie wyobrazi patrzc na gigantyczne posgi, ktrych dugo
dochodzi do 20 m, a waga siga 50 ton.


Skd pochodziy wzorce?

Nawet jeli przyjmiemy zaoenie, e Polinezyjczycy byli twrcami tych
posgw, to do dnia dzisiejszego nadal pozostaje nie wyjaniona
kwestia, skd brali wzorce dla nadania swoim kamiennym postaciom
takiego a nie innego ksztatu i wyrazu, poniewa tubylcy nie maj
takich charakterystycznych rysw twarzy, jak dugie i proste nosy,
zacinite usta o wskich wargach, niskie czoa. W rzeczywistoci
nikt nie potrafi powiedie, kogo waciwie te posgi przedstawiaj.
Niestety, Thor Heyerdahl rwnie tego nie wie.
  Przypuszczam, e na Wyspie Wielkanocnej, w Tiahuanaco, w Sac-
sayhuaman, w zatoce Pisco i na pustynnej rwninie Nazca tubylcy byli
przyuczani przez tych samych instruktorw albo uywali takich samych
narzdzi do swoich prac rkodzielniczych. Oczywicie jest to jedna
z wielu moliwych teorii, ktr mona odrzuci argumentujc duymi
odlegociami pomidzy poszczeglnymi "miejscami pobytu" moich
"bogw". Podstawowym warunkiem do uznania takiej interpretacji
jest przyjcie hipotezy, e kosmici przebywali niegdy na naszej planecie.
Sdz, e ta teoria nabraa wikszego znaczenia od momentu poddania
jej pod dyskusj. Poniewa moje zaoenie, e prorok Ezechiel widzia
i opisa pojazd kosmiczny, zostao uznane za fakt, nie mog poj,
dlaczego w dalszym cigu nie chce si zaakceptowa rwnie twier-
dzenia, e czonkowie zaogi pojazdu kosmicznego przebywali i dziaali
w rnych oddalonych od siebie miejscach na Ziemi, zarwno jako
instruktorzy, jak te jako przekaziciele doskonaych narzdzi. Naj-
mdrzejsi z moich oponentw na pewno zechc podawa w wtpliwo
goszon przeze mnie teori, ale bdzie to rwnoznaczne z przyjciem
przez nich pogldu, e dla pierwotnych rzemielnikw, twrcw
posgw na Wyspie Wielkanocnej, wykucie kamiennych gigantw
z twardej skay byo po prostu dziecinn zabaw. Stary argument, e
obcy kosmonauci w ogle nie byli zainteresowani prowadzeniem takiej
dziaalnoci, nie trafia mi do przekonania. Twierdz natomiast, e byli
ywotnie zainteresowani w tym, aby stworzy i pozostawi tutaj
nieprzemijajce arcydziea w postaci kamiennych posgw. Jaki by
tego powd, przedstawi szczegowo w ostatnim rozdziale.


Pojazdy kosmiczne przyszoci

Wszystkie dotychczas skonstruowane i projektowane pojazdy kos-
miczne maj linie opyvwowe i s w ksztacie zaostrzonego owka. Ich
budowa musi by taka, poniewa wspczesne rakiety, z ich stosunkowo
sabym zespoem napdowym, powinny mie moliwie najmniejsz
powierzchni tarcia, aeby mogy si przebi przez "mur" atmosfery
okooziemskiej. Jestem jednak przekonany, e ksztat wspczesnych
pojazdw kosmicznych nie jest idealnym rozwizaniem w przypadku
podejmowania lotw midzyplanetarnych; dla warunkw istniejcych
w przestrzeni kosmicznej w prni pord ukadw gwiezdnych, mog
one mie kady odpowiednio zaprojektowany ksztat. Pierwsze wysane
w przestrze kosmiczn laboratorium o nazwie Skylab-NASA, ze
swoimi rozpostartymi szecioma opatkami zaopatrzonymi w baterie
soneczne (wytwarzajce energi o mocy 23 kW), wygldao bardzo
niepozornie i w obrysie byo podobne do ogromnego pojemnika na
mieci podpartego szczudami. Nawet ldownik ksiycowy LEM mg
nie mie ksztatu zaostrzonego owka. Spaszczona u gry skrzynia,
wyposaona w cztery szczuda, na rozkaz wysany przez satelit pdzia
par sekund z szalon szybkoci w kierunku swojej orbity. Mona
std wycign nastpujcy wniosek: tam, gdzie nie zachodzi koniecz-
no pokonywania przeszkd, a warunki s odmienne od panujcych
w ziemskiej atmosferze, dobr ksztatu bryy pojazdu, powodujcy
zmniejszenie siy tarcia, nie jest konieczny, a nawet - z powodu ciasnoty
w jego wntrzu - niewskazany: astronauci musz si przeciska przez
wazy i wskie przejcia, a przy tak ograniczonej kubaturze przyrzdy
i ukady zasilajce musz by rozmieszczane na poszczeglnych "kon-
dygnacjach", ponadto wszystkie urzdzenia techniczne zespou nap-
dowego rakiety sytuuje si "z tyu" albo "na spodzie" pojazdu.


Lot midzygwiezdny

Pojazdy wyposaone w rakietowe silniki na paliwo pynne nie s
w stanie dokonywa lotw midzygwiezdnych, poniewa transport tak
duej iloci paliwa w przestrze kosmiczn jest niemoliwy. Z tego
wzgldu pojazdy przeznaczone do tego celu nie mog by napdzane
ani paliwem pynnym, ani staym. Atamowe zespoy napdawe na ba-
zie syntezy wodorawo-helowej, zespoy napdowe anihilacyjne i foto-
nowe stan si pewnego dnia realn rzeczywistoci, a chwila, w ktrej
technika bdzie dvspanowaa dzisiaj jeszcze niewyobraalnymi rd-
ami energii, nie naley wcale do odlegej i mglistej przyszoci. Z ca
pewnoci mona stwierdzi, e zupenie realna staje si moliwo
wykorzystania w technioe lotw kosmicznych kwantowej, czyli foto-
nowej energii promienistej, co pozwoli na osignicie prdkoci zbli-
onej do prdkaci wiata i na nie ograniczone w czasie przemieszczanie
si w przestrzeni midzygwiezdnej. W celu wykazania, na podstawie
trwajcych ju od lat dyskusji, e ta myl nie jest wcale utopi, musz
wspomnie o Danielu Foremanie, ktry jest dyrektorem technicznym
w Los Alamos 5eientific Laboratory w Nowym Meksyku, orodku
bdcym fili Uniwersytetu Kalifornijskiego. Foreman pracuje dla
potrzeb amerykaskiej komisji da spraw energii atomowej, a w szcze-
glnoci zajmuje si badaniami nad moliwoci zastosawania reakto-
rw jdrowych w podrach midzyplanetarnych. Foreman twierdzi,
e Ziemia kiedy ostygnie, i w zwizku z tym stawia pytanie: czy przed
nadejciem tego kataklizmu bdzie mona przenie j do innej ga-
laktyki. Walter Sullivan wyraa pogld, e "energi dla tego niebywa-
ego przedsiwzicia mona pozyska z syntezy jdrowej, przy czym-
woda morska mogaby by wykorzystana jako rdo paliwa". Ponie-
wa zapasy cikiego wodoru w oceanach s niewystarczajce, Foreman
proponuje przeprawadzenie reakcji na wzr zachodzcej w Socu:
dokonanie syntezy czterech jder wodoru w jedno jdro helu.


Ewakuacja Ziemi do innego ukadu sonecznego

W ksice Sygnay ze wszechwiata Sullivan pisze: "Foreman propo-
nuje, aeby jedn czwart tego paliwa przeznaczy na uciecztc z pola
grawitacyjnego Soca, nastpn czwart cz zuy na ewakuacj
planety do innego ukadu sonecznego, podczas gdy pozostaa poowa
bdzie niezbdna da przemieszeze midzygwiezdnych oraz dla potrzeb
owietlenia i ogrzewania podczas tej gigantycznej podry". Foreman
wyraa przekonanie, e taki ukad napdowy Ziemi mgby dziaa
przez osiem miliardw lat, co "umoliwioby planecie przeycie swoje-
go Soca i dotarcie do ukadw sonecznych oddalonych o 1300 lat
wietlnych". Na marginesie chciabym zaznaczy, e Foreman nie jest
autorem ksiek z dziedziny science fiction, a dyskusje na ten temat
prowadzi ze specjalistami wydziau fizyki plazmowej Amierykaskiego
Towarzystwa Fizycznego. Poniewa nie mam technicznych predys-
pozycji ani wiedzy w tym zakresie, nawet przy najwikszej dozie fantazji
nie przyszaby mi do gowy myl o moliwoci ewakuacji Ziemi do
innego ukadu sonecznego! A jednak powani naukowcy, biegli
w problematyce techniki przyszoci, dyskutuj na tematy niepojte
dla przecitnego zjadacza chleba.


Problem paliwa

Wracajc jeszeze do zagadnienia paliw do pojazdw midzygwiezdnych
naley wspomnie, e znany amerykaski biolog kosmiczny Carl Sagan
wyraa pogld, i problem ten mona rozwiza pobierajc wodr
w czasie lotu w celu zaopatrzenia w energi strumieniowego zespou
napdowego. Dziki temu na orbicie wok planety macierzystej mog
by montowane olbrzymie pojazdy kosmiczne. Elementy tej konstrukcji
byyby kalejno dostarczane na orbit metod potokow i nastpnie
skadane w jedn cao. Wwczas nie byoby koniecznoci budowy
pojazdw kosmicznych w ksztacie spiczastego owka.


Sztuczna sia cienia

Pozostaje jednak otwarty problem: Wszyscy astronauci, skdkolwiek
by przybyli, s przyzwvezajeni do siy cienia swojej macierzystej
planety. Jednake w przestrzeni kosmicznej nie ma grawitacji. Astro-
nauci, ktrzy spdzaj w podry kilka albo kilkadziesit lat i przez
cay czas normalnie pracuj, musz podlega sile cienia. Jeeli takiej
siy nie ma, trzeba j wytworzy. Mona ta zrealizowa wprawiajc
statek kosmiczny w ruch obrotowy. Oto przykad z ycia wzity: kto
idzie z bak pen mleka i krci ni szybko, zataczajc pionowe koa.
Nie wylaa si ani jedna kropla, chocia baka znajdowaa si przez
uamek sekundy nad gow nioscego; dziki szybkim obrotom mleko
jakby przykleio si do dna naczynia, czy jakby - patrzc z gry - do
jego pokrywy. Sia odrodkowa przesza w si cienia i powstao
pozorne pole grawitacyjne, ktrego uprzednio nie byo. Nie bdzie
adn now hipotez stwierdzenie, e tak si ciaenia mona sztucznie
Wytworzy w pojedzie kosmicznym, pod warunkiem e bdzie on mia
ksztat kuli. Po wprowadzeniu pajazdu w ruch obrotowy powstaje
wok jego osi sztucznie wytworzona, ale "prawdziwa" sia grawitacji.
Dziki niej zaogi statkw kosmicznych bd mogy pracowa bez
potrzeby wkadania butw magnetycznych, bd mogy spa w pozycji
lecej i nie bd musiay chwyta pokarmu jak ptaki w powietrzu.
Podoga pomieszcze zaogi nie bdzie zwrcona w kierunku zespow
napdowych, lecz bdzie lee w paszczynie poziomej wzgldem
kierunku lotu. Podczas startu astronarrci s przypinani pasami w zna-
ny nam sposb - tyem do zespow napdowych. Po ich wycze-
niu, kiedy pojazd bdzie w stanie lotu swobodnego i zacznie si obra-
ca wok wasnej osi, zaczyna dziaa sia cienia. Jest cakiem
zrozumiae, e pomieszczenia robocze i mieszkalne kosmonautw
musz si znajdowa wewntrz paercienia lecego w paszczynie
prostopadej do usi pojazdu, poniewa sia cienia jest tam najbar-
dziej zbliona do tej, jaka wystpuje na rodzimej planecie. Pojazdy
kosmiczne z przesadnie rozbudowanymi urzdzeniami zewntrznymi
wymagaj czstszych napraw. Wida to byo na przykadzie Skylaba.
Anteny o dugoci ponad 100 m i wystajce baterie soneczne o po-
wierzchni prawie 200 m2 maj podczas obrotu pojazdu wok osi
wiksz prdko ni punkty w jego wntrzu. Przy nagej zmianie
kierunku lotu stanowi one powane zagroenie. Tak wic nie tylko
z powodu moliwoci wytworzenia siy cienia, ale take z racji
warunkw panujcych w pustce midzygwiezdnej, kula - a wedug
mnie take spaszczony dysk w rodzaju latajcego talerza - s
najodpowiedniejszymi bryami geometrycznymi dla pojazdu kos-
micznego. Mona je atwo wprowadzi w ruch obrotowy. Architekci
wntrz bd mogli zaprojektowa na "rwniku" pojazdu pomie-
szczenia wedug sprawdzonych wzorcw fizjologii pracy. Caa po-
wierzchnia statku moe, take podczas ruchu obrotowego, suy
jako bateria soneczna do przemiany energii. W przestrzeni midzy-
gwiezdnej ilo wytwarzanej energii byaby bardzo maa, poniewa jej
zuycie - z uwagi na swobodny lot pojazdu - jest znikome.
Wytwarzanie energii elektrycznej dla potrzeb wewntrznych pojazdu
nie stanowi adnego problemu, poniewa znajdujce si na pokadzie
agregaty prdotwrcze w rodzaju minireaktorw mog dostarczy
wystarczajc jej ilo.
  Jak mona sobie wyobrazi kulisty pojazd kosmiczny? Jedna z naj-
bardziej znanych na wiecie serii powieciowych z dziedziny science
fiction nosi tytu Perry Rhodan. Dla modzieowego krgu czytelnikw
kulisty ksztat pojazdw kosmicznych jest oczywisty, poniewa wanie
w takich statkach bohaterowie powieci podruj do rnych ukadw
gwiezdnych. Graficy Rudolf Zengerle, Bernhard Stossel i Ingolf Thaler
wykonali - z niezwyk dokadnoci i du doz technicznej fantazji
- rysunki przekrojowe kulistych pojazdw kosmicznych. Doprawdy
warto si przyjrze uwanie tym plastycznym tworom wyobrani
i pomyle, e modzie interesujca si problemami techniki styka si
tu ze zjawiskiem, ktre w niedalekiej przyszoci moe by obiektem
jej rzeczywistych przey. Wwczas nie bdzie to dla niej czym
zdumiewajcym i niepojtym. Czy literatura science fiction nie wy-
przedzia epokowych wynalazkw i osigni technicznych? Myl,
e mity, legendy i bardzo dawne przekazy plastyczne s napomknie-
niem o naszej technicznej przyszoci. Mwi one o bogach przemiesz-
czajcych si w "byszczcych jajach" bd ldujcych na "niebiaskiej
perle" albo po prostu w kuli. W Narodowym Muzeum Antropolo-
gicznym w Meksyku mona obejrze wrd przedmiotw kultu wizeru-
nek najwyszego boga siedzcego w kulistej powoce; rwnie azteckie
medaliony przedstawiaj boga Soca siedzcego w kuli i manipuluj-
cego przy jakiej bliej nie znanej aparaturze. Na sumeryjskich piecz-
ciach cylindrycznych take s motywy bogw wyaniajcych si z ku-
listej otoczki lub przemierzajcych przestworza w byszczcej kuli.
Egipskie bstwa niebiaskie s przedstawiane z kulami na gowach.
Kule z ognistymi ogonami mona zobaczy w Dolinie Krlw, a uskrzy-
dlone kule w wityni w Luksorze. Z "jaja wiata" wyszed bg Horus.
Na znanej steli przedstawiajcej Naram-Sina, wnuka Sargona I, jest
odwzorowane Soce, Ksiyc i tu obok unoszca si kula, w ktr
wpatruj si wojownicy i muzykanci. Czy mity i plastyczne ujcia s
napomknieniem z przeszoci o przyszoci?


Tajemniczy mechanizm z Antikythery

Okoo Wielkanocy 1900 roku d greckich poawiaczy gbek zostaa
zepchnita przez sztorm na wybrzee maej, skalistej wysepki Antikyt-
hery. Gdy morze si uspokoio, kapitan Kondos zezwoli na po-
szukiwanie gbek pod wod. Na gbokoci 60 m zaoga natkna si
na wrak jakiego statku; na jego pokadzie znajdoway si brzowe
i marmurowe posgi, bkitne wazy oraz sprzt. Wydobycie wraku na
powierzchni okazao si przedsiwziciem niezmiernie trudnym i we
wrzeniu 1901 roku caa ta akcja zostaa zaniechana. Tymczasem
ustalono z ca pewnoci, e statek zaton w I wieku p.n.e. Podczas
segregowania znalezionych rzeczy archeolog Valerios Stais natkn si
na jaki bezksztatny, zwapniay i skorodowany przedmiot.
Ogldajc go zauway, e zawiera elementy jakiego skom-
plikowanego mechanizmu skadajcego si z zespoowego napdu
zbatego, ktry przypomina ukad przekadni rnicowych. Cae to
mechaniczne urzdzenie byo wyposaone w czterdzieci k zbatych,
dziewi nastawczych podziaek oraz trzy osie. Odczytane podziaki
uczyniy to znalezisko jeszcze bardziej tajemniczym, poniewa w ad-
nych staroytnych dokumentach nie natrafiono na opis podobnego
mechanizmu. Stwierdzono, e pochodzi on z okresu okoo 100 lat przed
nasz er i jest czci skadow jakiego astronomicznego kalendarza.
Jak wiemy, kalendarze byy wszdzie, ale skd pochodzi ten mechanizm
- tego nie wiemy. Badacze przyznaj, e w epoce rozkwitu greckiej
kultury nie znano technologii, ktra pozwoliaby taki przyrzd skon-
struowa. Derek J. de Solla Price twierdzi, e Grecy nie interesowali
si wcale badaniami naukowymi. Ale kade dziecko wie, e zanim jak
maszyn wprowadzi si do eksploatacji, trzeba przedtem wykona
szereg modeli prbnych. Tu obowizuje ta sama regua gry. Zagadka
rodzi now zagadk. Za pomoc jakich przyrzdw i narzdzi wyko-
nano elementy tego mechanizmu? Musiano je przecie uprzednio
zaprojektowa i wyprodukowa. Produkt kocowy by na pewno
sensacyjn nowoci w owych czasach. Jeeli powsta w czasach
historycznych, dlaczego nigdzie nie ma o nim adnej wzmianki, dlaczego
nie ma ani prototypu, ani doskonalszych rozwiza konstrukcyjnych?
Rozmawiaem z technikami i matematykami, ktrzy to urzdzenie
mechaniczne dokadnie przebadali w Muzeum Archeologicznym w Ate-
nach. Wszyscy oni byli zaskoczeni precyzj jego wykonania.
Stwierdzili, e odchyki wynosz zaledwie 0,1 mm, w przeciwnym
razie 40 kek zbatych z jednym gwnym koem o 240 zbach
wysokoci 1,3 mm wskazywaoby bdne wartoci. Od jakiego ofiaro-
dawcy z Kosmosu pochodzi ten may, tajemniczy upominek?


Zagadkowe mapy Piri Reisa

Paac Topkapi rv Stambule zamieniono w l929 roku na Muzeum
Staroytnoci. B. Halil Elden, dyrektor Tureckiego Muzeum Narodo-
wego, znalaz tam 9 listopada tego roku dwa fragmenty mapy
sporzdzonej przez eglarza Piri Reisa, admiraa floty Morza Czer-
wonego i Zatoki Perskiej. Rysowanie mapy rozpocz on w 1513 r.
w miecie Gallipoli i w 1517 r. wrczy je zdobywey Egiptu, sutanowi
Selimowi I. Piri Reis mia w Tureji renom znamienitego kartografa,
wszak byo ju w obiegu 215 przez niego sporzdzonych map, ktre
opatrzy wasnorcznym opisem. Odnalezione mapy byy skopiowa-
nymi na skrze gazeli fragmentami zaginionych, jak sdzono, map
wiata wykonanych przez dowdc floty.
  W przypisie "Bahriye" Piri Reis pisze:
  "Mapy te sporzdzi biedny Piri Reis, syn Hadi Mehmeta znanego
  jako bratanek Kemala Reisa, w miecie Gelibolu [Gallipoli]. Niechaj
  Bg wybaczy im obu ich grzechy, w miesicu witym Muharrem
  roku 919 [9 marca - 7 kwietnia 1513]."
  W latach czterdziestyeh naszego stulecia kopie tych fragmentw
mapy wiata, wykonane w wikszej skali, zakupio wiele muzew
i bibliotek. W 1954 r. znalazy si one w posiadaniu amerykaskiego
kartografa Arlingtona H. Mallery'ego, ktry od kilkunastu lat spec-
jalizowa si w odczytywaniu starych map. Mallery zainteresowa si
nimi, poniewa s na nich naniesione ldy, np. Antarktyda, ktre w 1513
roku nie byy jeszcze odkryte. Piri Reis podaje w swoim opisie, e jego
mapa wiata skada si z 20 rnych fragmentw, a w celu przed-
stawienia linii wybrzey kontynentu amerykaskiego i Antyli wykorzys-
ta rwnie map Krzysztofa Kolumba; naley zanaczy, e dotychczas
nie znaleziono adnej mapy Kolumba. W przypisie dotyczcym Ame-
ryki s podane szczegy nie znane wspczesnym, o ktrych Reis mg
si dowiedzie w 1511 r. od powracajcego z podry odkrywezej
Kolumba. Teoretycznie jest to moliwe, bowiem Piri Reis by wiadom
niezwykoci swego dziea. Wszak to on napisa: "Tego rodzaju mapy
nikt obecnie nie posiada".


Ld pod lodem

Arlington Mallery poprosi swojego koleg Waltersa, pracownika
Instytutu Hydrograficznego Marynarki Wojennej USA, o wspprac
w badaniu map Piri Reisa. Waltersa uderzya od razu dokadno
z jak autor prredstawi odlego midzy Starym i Nowym wiatem:
jeszcze w pocztkach XVI stulecia kontynent amerykaski nie by
zaznaczony na adnej mapie. Naniesienie Wysp Kanaryjskich i Azor-
skich byo rwnie czym zdumiewajcym. Dwaj kartografowie stwier-
dzili take, e Piri Reis albo nie posugiwa si stosowanymi za jego
czasw wielkociami wsprzdnych, albo uwaa Ziemi za paski
spodek. Fakt ten bardzo zastanowi obu badaczy, wic aby zbada
istot rzeczy sporzdzili na mapie siatk wsprzdnych i nanieli j na
wspczesny model kuli ziemskiej. Dopiero teraz byli naprawd za-
skoczeni: nie tylko kontury wybrzey Ameryki Poudniowej i Pnocnej,
ale rwnie zarysy Antarktydy znajdoway si dokadnie tam, gdzie
by powinny zgodnie z aktualnym stanem wiedzy. Na mapie wiata
Piri Reisa poudniowoamerykaski cypel, od Ziemi Ognistej poczyna-
jc, przechodzi w wski ld i cignie si a do brzegw Antarktydy.
Dzisiaj na poudnie od Ziemi Ognistej szaleje wzburzone morze. Map
Piri Reisa porwnywano milimetr po milimetrze z profilami skorupy
ziemskiej uzyskanymi na podstawie najnowoczeniejszych metod foto-
grametrii lotniczej, podwodnych zdj w podczerwieni, a take przy
zastosowaniu echosond zainstalowanych na statkach. Stwierdzono, e
istotnie 11 000 lat temu, pod koniec epoki lodowcowej, istnia ten
pomost ldowy pomidzy Ameryk Poudniow a Antarktyd! Piri
Reis z pedantyczn wprost dokadnoci nanis na map pooenie
wysp, zatok i szczytw grskich Antarktydy. Dzisiaj nie mona ich ju
zobaczy, poniewa znajduj si pod grub pokryw lodow. W roku
1957 - Midzynarodowym Roku Geofizycznym - zakonnik o. Li-
neham, wczesny dyrektor obserwatorium astronomicznego Weston
i kartograf US Navy, zainteresowa si rwnie tymi mapami. W rezul-
tacie doszed do tego samego wniosku: mapy (zwaszcza obszaru
Antarktydy) s bardzo dokadne i zawieraj dane, ktre nam stay si
znane dopiero dziki pracom badawczym prowadzonym na Antark-
tydzie przez szwedzko-brytyjsko-norwesk ekspedycj w latach
1949-52. 28 sierpnia 1958 r. Warren zorganizowa na uniwersytecie
w Georgetown konferenej naukow, w ktrej uczestniczyli Mallery
i Lineham. Oto kilka fragmentw z protokou tej konferencji:
  "Warren: Doprawdy trudno jest nam dzisiaj zrozumie, e karto-
  grafowie sprzed tylu wiekw mogli by tak dokadni, podczas gdy
  my dopiero od niedawna zaczynamy stosowa w kartografii nowo-
  czesne metody. - Mallery: W tym wanie tkwi problem, ktry
  obecnie rozwizujemy [...] Nie moemy sobie wyobrazi, jak mona
  byo sporzdzi tak dokadn map bez uycia do tego celu samo-
  lotw. Jest jednak faktem, e dokonano lego przed nami, a ponadto
  dokadnie podano dugoci geograticzne, ktre mymy ustalili do-
  piero przed dwuma stuleciami. - Warren: Ojcze Lineham, bra ojciec
  udzia w badaniach sejsmicznych Antarktydy, czy ojciec rwnie
  podziela entuzjazm zwizany z ich wynikami? - O. Lineham:
  Naturalnie. Metod sejsmiczn odkrywamy to, co szereg uzyskanych
  profilw zdaje si potwierdza i co ju zustao naniesione na mapy:
  rozmieszezenie gr, mrz i wysp [...] Sdz e przy pomocy metody
  sejsmicznej uda nam si 'usun' wicej lodu z tych ldw naryso-
  wanych na mapach [Piri Reisa] oraz udowodni, e s one jeszcze
  dokadniejsze ni jestemy skonni przypuszeza."


Pewno bez dowodu

Nestor kartogratii prof. Charles H. Hapgood rwnie zajmowa si
mapami Piri Reisa. Korespondujc z dowdztwem amerykaskich
wojsk lotniczyeh, otrzyma od jednego z wyszych oficerw Z. Ohl-
meyera list, w ktrym pisa on: "Linie wybrzey musiay by pomierzone
zanim Antarktyda zosiaa pokryta lodem. Warstwa lodu na tym
obszarze ma dzisiaj grubo prawie jednej mili. Nie mamy pojcia, jak
dane, zawarte na mapie mona pogodzi z poziomem wiedzy 1513
roku". Mapy Piri Reisa s potnym argumentem dla mojej teorii
o przybyszach z Kosmosu. Dla mnie sprawa jest jasna: kosmici dokonali
zdj kartograficznych naszej planety ze stacji orbitalnych; w czasie
odwiedzin na Ziemi podarowali je jednemu z naszych przodkw; jako
wity rekwizyt przetrway one tysiclecia i trafiy wreszcie do rk
dzielnego admiraa. Gdy rysowa swoj map wiata, nie mia pojcia
co ona przedstawia. Porwnano j ze wspczesnymi mapami. Rnice
s minimalne:

Wsprzdne dzisiejsze        Wsprzdne wg Piri Reisa    Rnice
Gibraltar:
36N, 530'W                  35N, 7W                    1S, 130'W
Wyspy Kanaryjskie:
28-29N, 13-18W              26-28N, 14-20W             1S, 1W
Zatoka Wenezuelska:
11-12N, 70-72W              10-11N, 6930'W             1S, 1,5E


Siedem miast bez przeszoci

Kto ma czas zastanawia si nad tym, ile nie rozwizanych zagadek
kryje w sobie nasza maa planeta? Kto ma okazj i moliwo dotarcia
do nich? Takie zadanie pustawiem przed sob dlatego, aby te osnute
mg tajemnicy miejsca wyszuka i sprawdzi, czy dostarez argumen-
tw na poparcie moich teorii, i aby mc je nastpnie przedstawi
czytelnikom. Na zaproszenie wadz stanu Piaui w Brazylii przybyem
do miejscowoci Sete Cidades (Siedem Miast), ktra ley na pnoc od
Teresiny, pomidzy miasteczkiem Piripiri a Rio Longo. Trudno jest
z ca pewnoci powiedzue, czy "ruiny" tam si znajdujee powstay
w wyniku dziaania wysokich temperatur, czy te naturalnych procesw
erozyjnych. Za kulisami
panujcego tu chaosu do-
strzegam pewien porzdek
rzeczy. Odnajduj siedem
dzielnic, poczonych ze
sob jakby ulicami. To nie
s "ruiny", to nie s jedno-
lite czy uwarstwione bloki
kamienne, tworzce stop-
nie lub schody - to nie jest
aden znany, poddany ob-
rbce materia. Jest to pe-
ne tajemnic miejsce. Jeeli
skay ulegy tutaj erozji, to
dlaczego ten proces nie na-
stpi wok nich? Skd
pochodzi krucha masa me-
taliczna, ktra czerwonymi
zami spywa ze cian?
Znam zoa mineraw,
ktre w skalnych warst-
wach wykrelaj dziwne
ksztaty. Tutaj te pasma
z biegn rwn lini po-
ziomo i nagle zaamuj si
pod ktem prostym, aby
potem znowu cign si
w prawo lub w lewo. Wi-
doczne s lady pcherzy,
sprawiajce wraenie, jak-
by kiedy skaa si gotowa-
a. Co si tutaj wydarzyo?
Malowida naskalne s
niezaprzeczalnym faktem,
mona je zobaczy, sfotografowa, dotkn. S o wiele modsze od ka-
miennego podoa. Znowu nie wiemy, kto by twrc rysunkw w tym
apokaliptycznym pejzau i kiedy one powstay. Podobne motywy znamy
z wielu miejsc. Sete Cidades jest miejscowoci, ktra ma dwa sobowtry:
Sete Cidades na Atlantyku, na Wyspach Kanaryjskich, i Sete Cidades
w Australii, w pooonej na poudnie od miasta Darwin Ziemi Arnhema.
  Legendy trzech "Siedmiu Miast" wydaj si by pokrewne. Powrc
jeszcze do tego tematu.


Nan Madol - warownia w dungli?

Karoliny maj ogln powierzchni 1340 km2 i s najwiksz grup
wysp w Mikronezji, pooonej w pnocno-zachodniej Oceanii. Spord
1500 wysp archipelagu najwiksza jest Ponape o obszarze 504 km
wok ktrej rozrzucone s mae wysepki; jedna z nich nosi oficjaln
nazw Temuen i ze swoj powierzchni 0,44 km2 jest tak dua, jak
Pastwo Watykaskie. Ze wzgldu na potne ruiny Nan Madol wyspa
nosi rwnie i t nazw. Take i tutaj nikt nie zna daty powstania
istniejcych tu obiektw ani nie wie, kto je zbudowa. Z kronik mona
si tylko dowiedzie, e w 1599 roku, kiedy portugalski eglarz Pedro
Fernandes de Quiros dobi na swoim stateczku "San Jeronimo" do
brzegw Temuen, budowle byy ju ruinami. Poniewa nie znamy ich
pochodzenia, zaczynamy na dobre bdzi po omacku, kiedy za-
stanawiamy sv nad powodem, sensem i celem ich wzniesienia. Drczy
nas pytanie, dlaczego kto zada sobie kiedy tak wielki trud, eby
przytaszczy na t zabit deskami wysepk prawie 400 000 potnych
bazaltowych klocw z pnocnego wybrzea Ponape, skd pochodzi
surowiec. Jeeli miaa tu by wzniesiona "witynia", dlaczego nie
realizowano tego przedsiwzicia w pobliu kamienioomw? Jeszcze
dzisiaj ruiny murw przekraczaj miejscami wysoko 14 m, a ich
dugo wynosi 860 m. Jeeli ju sama pradukcja tych cikich,
dziesiciotonowych blokw dugoci 3-9 m bya nad wyraz uciliwa,
to ich transport przez bezdron dungl, nawet przy udziale caej armii
krzepkich chopw, jest wprost niewyobraalny. Przy zaoeniu, e
w cigu caodziennej pracy pozyskiwano cztery kilkutonowe bloki
bazaltowe i nastpnie transportowano je z pnocnego wybrzea
Ponape do Nan Madol, to wwczas na ukoczenie tego nonsensownego
zamierzenia potrzeba byoby 296 lat. Wysp zamieszkiwaa zawsze
niewielka liczba mieszkacw. Skd wic pochodzia ta olbrzymia
i niezbdna armia robotnikw? Nan Madol nie jest piknym miastem,
charakteryzuje si bezbarwn, funkcjonaln architektur i nie ma
w sobie nic z rozrzutnego przepychu budowli wznoszonych w rejonie
mrz poudniowych. Nan Madol byo zapewne obiektem obronnym.
Herbert Rittlinger pisze w swojej ksice Der masslose Ozean (Bezmierny
ocean), e Ponape bya niegdy gwnym orodkiem wspaniaego
pastwa, a poawiacze pere szukajcy skarbw na dnie morza opo-
wiadali o widzianych tam kolumnach i sarkofagach. W 1919 roku
Karoliny przeszy pod japoski zarzd mandatowy. Poawiacze pere
wierzyli legendom, szukali i znajdowali kawaki platyny. Pod panowa-
niem Japoczykw platyna bya de faeto gwnym towarem ekspor-
towym, jakkolwiek na samej wyspie w powierzchniowych warstwach
skalnych nie byo platyny. W przezroczystej wodzie widziaem budowle
jakby "przyronite" do wyspy i odnosiem wraenie, e s poczone
korytarzem, ktry prowadzi do "witej studni". A moe nie bya to
wita studnia, lecz zejcie do jakiego podziemnego obiektu? Moe te
budowle stoj na stray zejcia do niego? Wyspiarze z mrz pou-
dniowych nie mogli wykona takich podziemnych budowli! Czyby
i tutaj pomagali obcy przybysze? W miejscowej legendzie jest mowa
o latajcym i ziejacym ogniem smoku, ktry wykopa kanay i stworzy
wyspy, wspomina si take czarodzieja, ktry Zaklciem przerzuca
bazaltowe bryy. Hipoteza o pomocy obcych astronautw take mnie
nie zadowala: dlaczego wybrali wanie t niepozorn wysepk? Taka
konkluzja byaby do przyjcia tylko wwczas, gdyby wyspiarze byli
rzeczywicie budowneczymi tych obiektw. Oto jeszcze jedna z wielu
nie rozwizanych zagadek naszej starej Ziemi...
  Wyspy mrz poudniowych, pooone pomidzy Australi, Indonezj
i wybrzeami Ameryki, zajmuj powierzchni 1,25 mln km2 na obszarze
morskim pokrywajcym 70 mln km2. yj tam Papuasi, Melanezyj-
czycy, Polinezyjczycy i Mikronezyjczycy. Skarby kultury i pamitki
historii wyspiarzy znajduj si pod piecz licznych muzew; w Auckland
W Nowej Zelandii oraz w Bishop Museum w Honolulu przechowywane
s maski rytualne mieszkaew wysp mrz poudniowych. Wkadali je
na twarze do tacw ceremonialnych, podezas ktrych gestami i ru-
chami naladowali unoszce si w powietrzu istoty. Wydaje mi si, e
patrzc na nie przez pryzmat wspczesnoci moemy rozpozna do
kiepskie plastyczne naladownictwo statkw kosmicznych z jedno-
osobow zaog. Maski te, nakadane od gry na gow maj dwie
sterczce na boki drewniane nasadki, bdce imitacj skrzyde, a u dou
dwa otwory do ich osadzenia. Nawet oparcia na rce i nogi oraz
kombinezon, jaki musieli nosi lotnicy, pozostay przez tysiclecia
w pamici ludowych rkodzielnikw. Natomiast wyspiarze od dawna
ju nie zdaj sobie sprawy z tego, dlaczego swoich bogw, krlw
i wodzw przyozdabiaj tak skomplikowan aparatur - lata w tym
si nie da, a jednak ubir lotniczy obcych przybyszw sta si elemen-
tem ich folkloru. Maski rytualne take? Pytam zupenie powanie...


Zakonnik Carlo Crespi i jego skarby

Ojciec Carlo Crespi, rodem z Mediolanu, yje od ponad 50 lat

 [ Ojciec Crespi zmar w 1982 roku (przyp. red.). ]

w ekwadorskim miasteczku Cuenca, gdzie peni obowizki duszpase-
rza w Kociele Ubogich pw. Marii Auxiliadory. Indianie uznali du-
chownego za swego prawdziwego przyjaciela i z rnych kryjwek
znosili mu upominki. W rezultacie zakonnik posiad tyle cennych
przedmiotw, e w kocu zapeniy wszystkie pomieszczenia jego
mieszkania i kocioa. Przychylajc si do proby o. Crespiego, ko-
cielne wadze Watykanu wyday zezwolenie na otwarcie muzeum.
Zlokalizowane w szkole oo. salezjanw w Cuenca, rozrastao si coraz
bardziej i w 1960 roku osigna rang najwikszego muzeum w Ek-
wadorze, a sam Crespi zosta uznany za znawc archeologicznych
znalezisk. Uchodzi jednak za niewygodnego sug swego Kocioa,
poniewa utrzymywa uparcie, e mgby udowodni istnienie bezpo-
rednich zwizkw pomidzy Starym wiatem (Babilon) a preinkaskimi
kulturami Nowego wiata, co byo sprzeczne z obowizujcym po-
gldem. 20 lipca 1962 roku muzeum ojca Crespiego spono w wyniku
umylnego podpalenia. To, co zdoano wwczas uratowa, zalega
obecnie w dwch maych i ciasnych pomieszczeniach, gdzie panuje
okropny baagan. Na jednej stercie le przedmioty z mosidzu, miedzi,
cynku, rzeby kamienne i drewniane... a wrd nich wyroby ze szczerego
zota i srebra oraz pozacanej i posrebrzanej blachy. Niektrzy od-
wiedzajcy twierdz pochopnie, e dziewidziesicioletni staruszek jest
ju zniedoniay i nie potrafi odrni miedzi od zota, a wszystko,
co posiada, jest niczym innym jak bezwartociow tandet, wykonan
wspczenie i wcinit ojcu Crespiemu przez miejscowych Indian.
Istotnie, duchowny nie jest ju osob w peni si fizycznych i umys-
owych, ale by ni przed laty, kiedy w sile wieku, bdc wzitym
archeologiem, zaoy swoje muzeum. To nie bya kolekeja tandety.
Wszystkie przedmioty, ktre tutaj przedstawiam, pochodz z urato-
wanych zbiorw dawnego sawnego muzeum i nie s adnymi wsp-
czesnymi falsyfikatami. Wikszo z nich zostaa wydobyta z podziem-
nych skrytek, o ktrych istnieniu wiedzieli tylko Indianie. Wszystkie
motywy pochodz z czasw inkaskich albo przedinkaskich, nie ma
wrd nich symbali chrzecijaskich. W zbiorach o. Crespiego znajduj
si rzeby metalowe i kamienne, przedstawiajce zupenie nieznane
zwierzta, przedpotopowe potwory, postacie z bani, mitw i legend,
wielogowe we i szecianogie ptaki. Na zotych i srebrnych pytach
widniej rzeby z motywami soni; w Ameryce i w Meksyku rzeczywicie
znajdowano koci tych zwierzt, a ich wiek ustalono na 12 000 lat
p.n.e. W czasach inkaskich, ktrych pocztki okrela si na rok 1200
p.n.e., w Ameryce Poudniowej soni ju nie byo. Albo wic Inkowie
przeyli inwazj soni afrykaskich, albo ujcia plastyczne maj wicej
ni 14 000 lat. Z tych dwch moliwoci tylko jedna jest prawdziwa.
  Czy znaki widoczne na metalowych pytkach z Cuenca s starsze od
wszystkich dotychczas znanych rodzajw pisma? Okoo 2000 r. p.n.e.,
na skutek egipskich i babiloskich wpyww kulturowych, praw-
dopodobnie w Fenicji powstao pismo klinowe, a w Egipcie hieroglify.
Z tej mieszaniny przedizraelicka ludno Palestyny utworzya uprosz-
czone pismo sylabiczne o 100 znakach; okoo 1700 r. p.n.e. powstao
nastpnie fenickie pismo alfabetyczne. Naukowcy twierdz, e Inkowie
nie znali alfabetu i posugiwali si systemem wzekw na kolorowych
sznurkach, co nie miao nic wsplnego z pismem. A co mwi etnolodzy
i amerykanici na temat znakw pisarskich z Cuenca? Jest tam 56
rnych liter i symboli. Chciabym wiedzie, co one wyraaj. Anali-
zowanie stopw metali, na ktrych zostay wygrawerowane, uwaam
za spraw drugorzdn w porwnaniu z tym problemem.


Przesanie do obcych istot rozumnych

W marcu 1972 roku wystrzelono w przestrze kosmiczn sond Pioneer
F (Jowisz 4), pierwszy obiekt, ktry opuci nasz Ukad Soneczny. Ju
w kwietniu 1973 r. przekroczy on bez przeszkd niebezpieczn stref
asteroid i po miniciu Jowisza pdzi w Kosmos. Z tego faktu wynika
teoretyczna moliwo, e Pioneer F - podrujc przez tysice lat
- moe zosta dostrzeony i przechwycony przez obce istoty rozum-
ne. Przygotowujc pojazd na tak ewentualno, wyposaono sond
w identyfikator - pozacan pytk aluminiow z zakodowanym przez
amerykaskich naukowcw Carla Sagana i Franka Drake'a prze-
saniem. Zawiera ono informacje dla nieznanego odbiorcy.
Sagan i Drake wyszli z zaoenia, e kadej istocie rozumnej znany jest
model atomu wodoru oraz system dwjkowy, na ktrym opiera si
budowa wszystkich komputerw, co umoliwi odezytanie zakodo-
wanej treci.
  Przedstawiono tam schematyczny rysunek sondy, tras lotu Zie-
mia-Jowisz, dwie nagie postacie ludzkie oraz nasz ukad planetarny.
Ale jaki byby rozwj wy-
darze, gdyby taka son-
da kosmiczna dotara na
przykad w rejon zamiesz-
kany przez istoty o pozio-
mie kultury Inkw? Nie
znaj ani systemu dwj-
kowego, ani budowy ato-
mu wodoru. Znalazcy
przynieliby zot pytk
(biedny Crespi, on te by
w posiadaniu pozacanej
pytki aluminiowej) swo-
jemu wadcy, ten przeka-
zaby j z kolei krlowi
- Synowi Soca. Nikt
nie potrafiby wprawdzie
odczyta rysunkw i sym-
boli, ale kazano by do-
kadnie opisa, kaedy
i w jaki sposb ten znak
od bogw traf na Zie-
mi. Wszystko bowiem,
co spada z nieba, musi
by darem bogw! Naj-
wyszy dostojnik tej spo-
ecznosci poleca wykona
kopie i umieci je w wi-
tyniach ku chwale nie-
biaskich bogw. Niejednokrotnie zadawaem sobie pytanie, czy po-
dobne znaki nie docieray kiedy na nasz planet? Czy nie znajduj
si w muzeach i wityniach? Czy nie czekaj w ziemi na odkrycie?
"Odkrycia" w rodzaju przedstawionej na ilustracji pytki z Cuenca
upowaniaj mnie do postawienia pytania, co chce nam przekaza
rysunek tego szkieletu, ktrego czaszk okalaj 44 punktowe oznacze-
nia. Albo co znacz zygzakowate linie i dziesi punktw pod szkiele-
tem? Po prawej stronie, zupenie niespodziewanie, symetria zostaa
zachwiana. Wida dzlesi linii poprzecznych, a kada z inn liczb
kresek. Jeeli pytka umieszczona na pokadzie sondy Pioneer miaa
ukryte przesanie, dlaczego nie moe go rwnie zawiera pytka
przedstawiona na powyszej ilustracji?


Stwrca i dzieo stworzenia

  "O Wirakoczo, wodarzu wiata! /Jeste dwoistym/panem czcigod-
  nym. /Jeste tym, ktry z niczego/cuda czyni. /Gdzie jeste? /Objaw
  si synowi twemu! / Moe jeste wrd nas, a moe wrd bogw,
  /a moe wrd dalekich gwiazd ogromu..."
  Oto sowa modlitwy do Wirakoczy, przekazanej nam przez kroni-
karza. Wirakocza by najwyszym bstwem Inkw, uchodzi za stwrc
wszystkiego a take wszystkich bogw, mg wystpowa pod postaci
zarwno mczyzny, jak i kobiety. By obiektem czci w Tiahuanaco.
Wirakocza by take nauczycielem ludu, ktry jemu zawdzicza swoje
umiejtnoci. Po dokonaniu dziea stworzenia i nadaniu przykaza
znikn w przestworzach niebieskich - skadajc uprzednio obietnic
powrotu. Prawdopodobnie Wirakocza mia u Inkw tak sam rang,
jak Kukulcan u Majw i Quetzalcoatl u Aztekw.
  Brazylijczyk Lubomir Zaphyrof, badacz jzyka Inkw, stwierdzi, e
jeszcze dzisiaj Czuwasze, tatarsko-ugrofiski lud zamieszkay w Rosji,
uywaj 120 wyrazw zoonych pochodzcych z jzyka Inkw. Maj
one swoje odpowiedniki w okoo 170 prostych sowach jzyka Czuwa-
szw. Zaphyrof twierdzi, e zachowao si przede wszystkim sownictwo
pochodzce z inkaskiej mitologii. Oto kilka przykadw: Wirakocza
- dobry duch ze Wszechwiata; kon tiksi illa wirakocza - najwyszy
wadca, wieccy jak byskawica, dobry duch ze Wszechwiata; czuwasz
- bg z krainy wiatoci.
  Dla nauki etnografii pozostao jeszcze wiele twardych orzechw do
zgryzienia.


Indianin w kombinezonie astronauty

W 1952 r. mogem nawiza po raz pierwszy kontakt z Indianami
plemienia Kayapo, yjcymi w Brazylii, w dorzeczu grnej Amazonki.
Z uwagi na goszone przeze mnie teorie istotne znaczenie miao
spostrzeenie, e Kayapowie podczas wszystkich uroczystoci odziani
s w dziwne stroje ze somy. Joao Americo Peret, jeden z wybitniejszych
badaczy ludw indiaskich, odnalaz u Kayapw mit o stworzeniu
wiata. Wedug niego bardzo dawno temu na pobliskiej grze nastpi
wielki wstrzs, pojawi si dym i ogie, a przeraeni mieszkacy zbiegli
si do wioski. Po kilku dniach modzi wojownicy zdobyli si na odwag
i podjli prb zabicia obcego przybysza, sprawcy tego wydarzenia
- jednake zatrute strzay, ciosy wczni i maczug nie imay si
nieznanego czowieka, a on sam wymia zapalczywych wojownikw.


Nauki obcego przybysza

Obcy przybysz pozosta jednak w wiosce, przyzwyczajono si do jego
obecnoci. Nauczy si jzyka Kayapw, a ich nauczy z kolei sztuki
posugiwania si broni podczas polowania na dzik zwierzyn. Zao-
y mieszkacom szko i wietlic dla modziey oraz zapozna ich
z tajnikami uprawy roli. Mwi o sobie, e nazywa si Bep-Kororoti
co w dosownym tumaczeniu znaczy: "przybywam z Wszechwiata",
Pewnego dnia, jak gosi legenda, Bep-Kororoti przywdzia ponownie
swj dziwaczny, jasno byszczcy strj i oznajmi, e nadszed ju jego
czas i e wkrtce zostanie std "zabrany", ale nikomu nie wolno i
z nim na umwione miejsce. Jednake zaciekawieni modzi ludzie po-
tajemnie podyli w lad za nim, gdy udawa si na pobliskie wzgrze.
Podobnie jak kiedy dostrzegli smug dymu i bysk ognia, do ich uszu
dochodzi niesamowity haas... a potem obserwowali wzlot Bepa i jego
znikanie w niebieskiej przestrzeni. Na pamitk pobytu tego mistrza
i wysannika niebios Indianie z plemienia Kayapo przywdziewaj owe
osobliwe somiane stroje, wykonane na wzr jego ubioru. Przed-
stawiona w tej ksice fotografia - chciabym to z naciskiem podkreli
- zostaa zrobiona w 1952 r., a wic na dugo przed pierwszym
w historii lotem Gagarina (1961) w przestrze kosmiczn. Wspczenie
yjcym ludziom wygld stroju astronauty nie by jeszcze powszechnie
znany, a Kayapowie z dorzecza grnej Amazonki, ktrzy nie czytaj
gazet ani nie suchaj komunikatw i reportay o lotach kosmicznych,
do dnia dzisiejszego nie maj pojcia o tym, jak si ubiera "ten", kto
udaje si w podr kosmiczn. A jednak somiany wzr ubioru
astronauty, osobliwy rekwizyt przeszoci, jest tak stary jak przekazana
nam bajeczna opowie.
  A moe Kayapowie przechowali w ten sposb najdawniejsze wspo-
mnienia o wydarzeniach, ktrych ladw my dzisiaj - niezbyt inten-
sywnie - szukamy?


Staroegipskie modele samolotw

Pragnienie latania w przestwarzach nieodparcie towarzyszyo czowie-
kowi od zarania dziejw ludzkoci. Rne kierunki filozoficzne napo-
mykay o tej wielkiej tsknocie mieszkaca Ziemi. Pierwsze odzwier-
ciedlenie tego pragnienia odnajdujemy w staroegipskich znakach pisar-
skich. Znane s trzy hieroglify, ktre wyraaj t wolg czowieka: "chc
lata". Egiptolodzy dugo byli bezradni, zanim odczytali ich znaczenie.
W 1898 r. znaleziono w grobowcu koo Sakkary przedmiot, ktremu
nadano etykietk "ptak" i pod tym hasem umieszczono w katalogu
muzeum Egipskiego w Kairze. Przez 50 lat by zarejestrowany pod nu-
merem 6347 wrd innych staroegipskich "ptakw". Dopiero w 1969 r.
zosta wycignity ze swego gniazda: kukucze jajo zostao wykryte.
Dr Khalil Messiha popad w zdumienie po obejrzeniu tej kolekcji.
W przeciwiestwie do innych, eksponat nr 6347 mia nie tylko proste
skrzyda, ale take pionowe stateczniki. Dr Khalil Messiha przyjrza
mu si uwanie i dostrzeg delikatnie wyryty napis "pa-diemen", co
W jzyku staroegipskim oznaczao: "podarunek Amona". Kim by
Amon? By "wadc powiewu powietrza" identyfikowanym z bogiem
Soca Re i zajmowa w hierarchii najwysze miejsce jako "bg wiata".
Dzisiaj stwierdzono ponad wszelk wtpliwo, e eksponat nr 6347
jest drewnianym modelem samolotu, way 39,12 g i znajduje si
w dobrym stanie. Rozpito skrzyde wynasi 18 cm, dzib samolotu
ma 3,2 cm dugoci, a duga cakowita wynosi 14 cm. Dzib, koce
skrzyde i cay korpus maj aerodynamiczne ksztaty. Poza symbolicz-
nym znakiem oka i dwiema krtkimi liniami pod skrzydami model
nie ma adnych innych ozdb, nie ma te podwozia. Specjalici badali
go dokadnie i stwierdzili, e jest wykonany zgodnie z zasadami techniki
lotniczej, a jego geometria jest wprost idealna.
  Po tym sensacyjnym odkryciu wczesny minister kultury Mohammed
Gamal El-Din Moukhtar podj decyzj powoania technicznej grupy
badawczej, ktrej zadaniem byaby ekspertyza innych "ptasich" eks-
ponatw. 23 grudnia 1971 r. utworzorto zesp, w ktrego skad
wchodzili: dr Henry Riad - dyrektor egipskiego Muzeum Staroyt-
noci, dr Hishmat Nessiha - dyrektor departamentu staroytnoci oraz
Kamal Naguib - przewodniczcy Egipskiego Zwizku Lotniczego. 12
stycznia 1972 r. w jednej z sal wspomnianego muzeum otwarto pierwsz
wystaw staroegipskich modeli samolotw. Przedstawiciel premiera dr
Abdul Quader Hatem oraz minister lotnictwa Ahmed Moh zaprezen-
towali przybyym a 14 egzemplarzy takich modeli.


Zagadka pierwotnych wzorcw

Niemal codziennie archeolodzy znajduj najrozmaitsze dziwne przed-
mioty, ktre z trudem mona wczy w istniejcy system klasyfika-
cyjny. Jednak prbuje si to jako przeprowadzi. W przeciwnym
wypadku nikt by nie wiedzia, co zrobi ze znalezionym w Ekwadorze
talizmanem, ktry nosi na szyi czowiek z epoki kamiennej. Niebywa
trudno sprawia odczytanie rytu: na jednej stronie widnieje Soce
i Ksiyc, na drugiej jaki czowieczek trzyma w rkach oba te ciaa
niebieskie. Zastanawiajce jest, e czowieczek stoi na kuli ziemskiej,
a przecie w epoce kamiennej nie wiedziano, e nasza planeta ma
ksztat kuli.
  Zarwno w zbiorach o. Crespiego, jak i wrd eksponatw Muzeum
Zota w Bogocie znajduj si modele samolotw rnej wielkoci.
Najczciej s to odlewy wykonane ze szczerego zota. Skd brano dla
nich wzorce? Jeeli Ezechiel mg w 592 r. p.n.e. opisa ze wszystkimi
szczegami statek kosmiczny, dlaczego wic przedinkaskie plemiona
nie mogyby wykona modelu aparatu latajcego, ktry przedtem
widzieli? Z du doz prawdopodobiestwa mona przyj zaoenie,
e kosmici na bliszych dystansach posugiwali si samolotami. Jest to
zupenie moliwe. Ten, kto potrafi budowa pojazdy kosmiczne, ma
rwnie do dyspozycji samoloty o rnych gabarytach. Takie wanie
samoloty widzieli ludzie z przedinkaskich plemion i na ich wzr
wykonywali plastyczne modele, ktre skadali jako boskie dary do
grobowcw swoich wadcw.


Zagadki Toltekw

Pokazana na nastpnej stronie gliniana tarcza pochodzi z epoki kultu-
ry Toltekw (Meksyk). Jest to wspaniay przykad, jak mona patrze
na jaki przedmiot z dwch rnych punktw widzenia. Wedug
areheologw jest to "ozdobny talerz gliniany". A teraz prosz czytel-
nika, by poszed ladem mojego na spojrzenia. W wewntrznym kole
jest odmalowana twarz Indianina, natomiast patrzc na pole okalajce
nie moemy oprze si wraeniu, e jest na nim graficzny schemat
elektrycznej aparatury. Wszystkie elementy robocze ukadu elektrycz-
nego s atwe do rozpoznania: miedziane uzwojenia, elektrody wglowe,
tworniki, wejcia i wyjcia przewodw. Wizerunek Indianina moe
przedstawia czowieka, ktry t maszyn wynalaz, lub tego, ktry j
obsuguje. Na stronie 125 jest zamieszczona chemigraficzna kopia
tekstu sanskryckiego. Midzynarodowa Akademia Bada Sanskrytu
w Mysore (Indie) pierwsza podja mia prb przeoenia na
wspczesny jzyk tekstu napisanego przez staroytnego jasnowidza
Maharadhi Bharadwada.
  Wynik by zaskakujccy. Ze starych poj wyoniy si opisy samo-
lotw i broni znajdujcej si na ich pokadach. W tekcie jest mowa
o sile tajemnej, ktra powodowaa, e samoloty staway si niewidzial-
ne, a take umoliwiaa podsuch i rejestracj rozmw prowadzonych
w kabinach nieprzyjacielskich obiektw latajcych. Doprawdy nale
si sowa najwyszego uznania dla odwanych pracownikw Akademii
w Mysore.


Australia - kontynent bez przeszoci?

Australia - najmniejszy kontynent na kuli ziemskiej, liczcy 7 686 010
kmz i tylko 11,5 mln mieszkacw - staje si obiektem coraz wikszego
zainteresowania archeologw. Od chwili, gdy modzi australijscy nau-
kowcy rozpoczli badania rozlegych obszarw przy uyciu helikop-
terw i samochodw terenowych, nadchodz ze wszystkich stron
informacje, e ten "kontynent bez przeszoci" ma bardzo interesujc
histori. Dwaj bracia Leylandowie z New Castle nakrcili w rodkowej
Australii, nie opodal miejscowoci Alice Springs, wspaniay, barwny
film dokumentalny o naskalnych i jaskiniowych malowidach wyko-
nanych przez pramieszkacw tego obszaru. I oto znw pojaway si
"wszdobylskie symbole", takie jak koo, czworobok, soce, linie
faliste i naturalnie (daj sowo!) postacie w kombinezonach i z hema-
mi na gowach. W Ziemi Arnhema, pooonej na wschd od miasta
Darwin, znaleziono dzieo sztuki rzebiarskiej wyciosane z jednej bryy
kamiennej, przedstawiajce posta w grubym stroju i w hemie: bli-
niaczy wizerunek "Wielkiego Marsjanina" z Sahary. Z miejscowoci
Laura w pnocnej czci stanu Queensland pochodzi malowido, na
ktrym widnieje sylwetka czowieka swobodnie unoszcego si w po-
wietrzu. Okoo 10 km na wschd od Alice Springs znaleziono na skaach
wwozu Ndahla rysunki bogw ze spiczastymi antenami na gowach.
  Rwnie w tej okolicy Robert Edwards odkry wyryte na skale twarze
bogw w okularach ochronnych. Na bloku kamiennym dugoci 1,40
m i szerokoci 93 cm wykute s rwnolege i krzyujce si wzajemnie
linie proste, ktre w pewnym miejscu nagle urywaj si, jakby przed-
stawiay bieg ku nieskoczonoci. A nazbyt widoczna analogia z ca
sieci linii prostych, ktre widziaem na rwninie Nazca w Peru.
Gipsowy odlew tego bloku znajduje si w muzeum w Adelaidzie.
Rysunki naskalne ze znanymi nam motywami, wyszperane w Yarbin
Doak, maj ju na pewno 20 tysicy lat, poniewa s poprzerywane
szczelinami, ktre erozja wyobia w skale. Rex Gilroy, znakomity
archeolog i dyrektor Mount York Natural History Museum w Mount
Victoria, odkry w maju 1970 r. olbrzymi lad stopy jakiego wielkoluda,
dugoci 59 cm i szerokoci 18 cm. Ten nie zidentyfikowany junak
musia na pewno way okoo 250 kg. W muzeum mona podziwia
odcisk tej stopy wraz z przynalenym do tego osobnika odciskiem doni
o wymiarach 38 x 18 cm. 2 kwietnia 1973 r. Rex Gilroy napisa w licie
do mnie: "W Grach Bkitnych w Nowej Poudniowej Walii znalazem
sporo prymitywnie wykonanych rysunkw naskalnych i rytw przed-
stawiajcych nieznane postacie i niezwyke obiekty, przypominajce
z wygldu pojazdy kosmiczne, ktre pierwotni mieszkacy Australii
niewtpliwie widzieli".
  Moon City, miasto pramieszkacw Australii, ley na pnoc od
rzeki Roper w Ziemi Arnhema. Zwane rwnie "Tajemniczym mias-
tem", jest wprost kopi miasta Sete Cidades. Podobne ulice i rwno
wygadzone ciany skalne o odupanych tu i wdzie warstwach, takie
same lady" niesamowitej spiekoty, ktra musiaa te miasta kiedy
nawiedzi. Archeolodzy twierdz, e jest to efekt procesw naturalnej
erozji, ale wok Moon City nie wida jej znamion. Legenda gosi, e
niegdy przyby tutaj z nieba bg Soca na swoim lotnym pojedzie,
a ziemski bg bronic si przed nim i staczajc wiele zaartych walk,
zosta ostatecznie unicestwiony strumieniem palcego ognia. Reporter
Colin Mc Carthy, jeden z nielicznych bywalcw Moon City, utrzy-
muje, e "co" tutaj si nie zgadza. Dotychczas jedyn osob, ktra
dotara do tajemniczega regionu, bya siostra zakonna imieniem Ruth,
zaproszona tam przed trzydziestu laty przez siedmiu najstarszych
obywateli tej miejscowoci. Opowiadaa, e kiedy zaprowadzono j
do jaskini, ktrej ciany byy pokryte rnymi rysunkami. Za czasw
bytnoci Mc Carthy'ego jaskinia z resztkami malowide bya jeszcze
zachowana, ale jej wntrze sprawiao wraenie, jakby zostao roz-
sadzone dynamitem. Tubylcy powoywali si na nakaz wydany przez
boga, zgodnie z ktrym wszystkie te obrazy naleao zniszczy po
upywie okrelonego czasu. Wypenili wic jaskini such i nasiknit
parafin traw, podpalili j, a nastpnie toczyli do rozarzanego
wntrza powietrze powodujc w ten sposb spieczenie skay; na
zakoczenie polali j strumieniem wody. Skutki tej "erozji" mona
oglda dzisiaj na wasne oczy.


Roliny czem transmisyjnym?

Podejmowane dotychczas prby przechwycenia sygnaw z Kosmasu
za pomoc fal elektromagnetycznych nie day adnego rezultatu. Dr
George Lawrence z Ecola Institute w San Bernardino w Kalifornii
wpad na nowy, nadzwyczajny pomys skontaktowania si z istotami
pozaziemskimi. Postawi przed sob zadanie sprawdzenia, czy roliny
zintegrowane z elektronicznym ukadem kontrolnym s zdolne do
nawizania cznoci z Wszechwiatem. Znana jest hipoteza, e wy-
kazuj one waciwoci elektrodynamiczne, ale stwierdzenie ich
zdolnoci przetwarzania testw i komputerowej reakcji na ukady
dwjkowe byoby sensacyjnym odkryciem. Dr Lawrence obserwowa
z du doz sceptycyzmu pprzewodnikowe i elektrowzbudne wa-
ciwoci rolin. W skad programu jego bada wchodziy nastpujce
zagadnienia:
1. Moliwo podczania rolin do ukadw aparatury elektronicznej
w celu transmisji danych.
2. Moliwo wzbudzenia u rolin reakcji na okrelone przedmioty
i zjawiska.
3. Zbadanie waciwoci nadzwyczajnej percepcji rolin.
4. Przeprowadzenie doboru i selekcji spord 350 000 gatunkw rolin
pod ktem ich przydatnoci testowych.
  Komrka jest najmniejsz jednostk budowy wikszoci zwierzt
i rolin. Komrki reaguj na gorco i zimno, na promieniowanie,
uszkodzenie, dotyk i wiato. Elektryczne waciwoci komrki mierzy
si za pomoc mikroelektrod. W przypadku przepywu prdu elekt-
rycznego przez rolin nastpuje skurcz cytoplazmy. Lawrence zauwa-
y, e adunek elektryczny oddziauje polaryzujco na zarodniki
i plemniki. Gdy jaka rolina ulegnie uszkodzeniu, wtedy reaguje
wytworzeniem wymiernego impulsu prdowego. To zjawisko nosi
nazw nastic response, czyli reakcji alarmowej, ktra wystpuje prze-
wanie u maych rolin. Wiksze reaguj dopiero na bodce wywoujce
przepyw silniejszego adunku elektrycznego.


W Ksiycowym Ogrodzie pod Farmingdale

W Ksiycowym Ogrodzie pod miejscowoci Farmingdale, gdzie
naukowcy z Nowego Jorku przeprowadzaj badania rolin pod ktem
ich uytecznoci w Kosmosie, stwierdzono u nich zjawisko "zaamania
nerwowego" i totalnej frustracji. Podobny fenomen dostrzeg rwnie
dr Clive Backster, specjalista od budowy aparatw do wykrywania
kamstwa. Podczy on czujnik pomiarowy do licia roliny podczas
wchaniania przez ni wody; w celu przypieszenia reakcji chcia zapali
zapak. W chwili, gdy tylko powzi ten zamiar, wskazwka detektora
znacznie si wychylia. Prawdopodobnie rolina zarejestrowaa zamiar
przed jego zrealizowaniem. Poniewa Backster uwzgldni moliwo,
e rolina odbiera na odlego myli czowieka, skonstruowa aparat,
za pomoc ktrego mona byo wyjmowa z zimnej wody ywe kre-
wetki i natychmiast wrzuca je do wrztku. Czujnik zegarowy, pra-
cujcy z dokadnoci jednej tysicznej sekundy, rejestrowa na wy-
kresie moment wpadania krewetek do gorcej wody. W tych samych
uamkach sekundy wszystkie znajdujce si w przylegym pomiesz-
czeniu roliny odpowiednio zareagoway, co zostao zarejestrowane
raptownymi odchyleniami na wykresie. To nie wyjanione zjawisko
zostao nazwane "zjawiskiem Backstera". Dr Lawrence podj wic
prb wykorzystania rolin do nawizania elektromagnetycznej czno-
ci z Kosmosem. Na pustyni Mojave opodal Las Vegas ustawiono na
dwunastokilometrowym odcinku aparatur badawcz, a caa ta nauko-
wa akcja otrzymaa nazw "Project Cyklop". 29 padziernika 1971 r.
roliny podczone do przyrzdw pomiarowych zaczy wykazywa
w jednakowych odstpach uamka sekundy okrelone reakcje, ktre za
porednictwem wzmacniacza zarejestrowano na tamie magnetofono-
wej. Jaka bya tego przyczyna? Czy jakie podziemne ruchy spowodo-
way reakcj rolin? Moe to by wpyw przemieszcze magmy, ruchw
sejsmicznych lub si magnetycznych? Skonstruowano now aparatur,
roliny zabezpieczono w oowianych skrzynkach i klatkach Faradaya.
Rezultat tych zabiegw by ten sam! Rejestrowane w duszym prze-
dziale czasowym wykresy oraz dwiki byy ze sob zgodne: symptom
wzajemnego porozumiewania si rolin. Jednak roliny nie potrafi
myle, mog tylko reagowa. Sprawdzono wszystkie dugoci fal
elektromagnetycznych: w chwili wystpienia reakcji rolin nie byo
adnych zakce. Czy wspomniana reakcja moga mie zwizek z jak
planet, nibygwiazd lub by skutkiem promieniowania kosmicznego?
W wyniku ponowionych bada okazao si jednoznacznie, e przyczyna
leaa w Kosmosie. Radioastronomowie nie mogli odebra adnych
sygnaw, nawet przy uyciu ogromnych anten, ale roliny reagoway
gwatownie. Ta dugo fal bya dostpna tylko dla wiata rolinnego.
I oto wkraczamy w dziedzin, o ktrej istnieniu wiemy, ale ktra jest
niezbadana - w telepati. Przekazywanie i odbieranie na odlego
myli odbywa si w nie wyjaniony dotd sposb, ale moemy
dowiedzie si o tym uboczn drog, za porednictwem komrki. Dr
Lawrence tak mwi na ten temat:


czno biologiczna

  "Zagadnienie biologicznej midzygwiezdnej cznoci na pewno
  nie jest czym nowym. Na wiecie istnieje 215 obserwatoriw
  astronomicznych, a ponadto okoo miliona obserwatoriw typu
  biologicznego, ktre znamy pod innymi nazwami; s to kocioy,
  witynie, meczety. Pewien ukad biologiczny (czowiek) komunikuje
  si (modli) z bardzo oddalon wysz istot. Rwnie w wiecie
  zwierzt zjawisko biologicznego komunikowania si jest na porzdku
  dziennym, wystarczy tylko napomkn o psach i kotach, ktre
  wiedzione instynktem wracaj do miejsc swego staego pobytu.
  Z przeprowadzonych na pustyni bada wyniko zaskakujce wprost
  odkrycie, e biologiczna czno z Kosmosem nie jest zwizana
  z prdkoci wiata."
  Nabiera coraz bardziej cech prawdopodobiestwa nasze przypusz-
czenie, e roliny mog odbiera impulsy radiowe pochodzce od
nadajnika znajdujcego si na planecie gwiazdy Epsilon Wolarza,
biegnce z szybkoci znacznie przekraczajc prdko wiata. I wa-
nie dlatego radioastronomowie nie mog odbiera tych sygnaw. Idc
po linii najmniejszego oporu, nie zbadano istoty zjawiska. Nasze do-
tychczasowe prby nawizania cznoci midzygwiezdnej podejmo-
wane byy przy zastosowaniu niewaciwej aparatury oraz na nie-
odpowiednich dugociach i widmach fal radiowych.


Mity z punktu widzenia geofizyki

Zapytaem kiedy dr. Lawrence'a, co sdzi o hipotezie pobytu kosmitw
na Ziemi i ile prawdy, wedug niego, zawieraj mity. Oto jego odpo-
wied: "Indianie szczepu Czemejw wywodz si z pustyni Mojave,
gdzie prowadziem badania. Nale oni do grupy jzykowej obejmu-
jcej take Mohaww, Kokopw, Jalczidomw, Jumw i Marikopw.
Jedna z ich mitologicznych opowieci gosi, e warczca gwiazda
nadleciaa z nieba i wyldowaa na pustyni. Podczas gdy przeraeni
Indianie obserwowali to wydarzenie, 'warczca gwiazda' wrya si w zie-
mi i wywoaa wypyw lawy z kraterw Pisgah i Amboy. Przepro-
wadzilimy badania geofizyczne, ale niestety nie otrzymalimy adnych
konkretnych wynikw. Przyjlimy po pierwsze, e ten pojazd kosmicz-
ny, jeeli to by rzeczywicie pojazd, by nie uszkodzony i ze sprawnym
silnikiem, co umoliwioby nam wykrycie magnetometrem wytworzo-
nego pola magnetycznego. Po drugie, zaoylimy, e takie magnetyczne
anomalie mona wykry zarwno przez pokryw ska, jak i przez
warstw piasku. Niestety, naturalne zjawisko uniemoliwio nam uzys-
kanie wynikw: roztopiona lawa wytwarza w obrbie normalnego
ziemskiego pola geomagnetycznego tak zwan magnetyzacj szczt-
kow. Czstki lawy reaguj za jak tryliony polaryzujcych, pojedyn-
czych drobnych magnesw. Jeeli warstwa lawy jest bardzo gruba,
wwczas magnetometr rejesaruje tylko law, natomiast nie wykrywa
znajdujcego si pod ni sabego pola magnetycznego o nateniu
poniej 200 gamma. W kadym razie uwaam, e jestemy pierwsz
organizacj, ktra stosujc geofizyczne sposoby podja naukow prb
sprawdzenia, na ile realne i prawdziwe s opisy przedstawiane w daw-
nych legendach. Nasz przykad dowodzi, e dzisiejsze sposoby s
niewystarczajce, szczeglnie jeli chodzi o wykrycie ladw pobytu na
Ziemi istot o znacznie wyszym od naszego stopniu inteligencji. Taki
stan rzeczy nie wynika z braku chci ze strony naukowcw podej-
mowania takich bada, alejest spowodawany brakiem odpowiedniego
wyposaenia oraz niezbgdnych technicznych i finansowych rodkw:"


Nazca - ldowisko na pustyni

Tubylcy nazywaj go nie wiadamo dlaczego "pamp", co oznacza
rwnin poronit traw, chocia na paskowyu Nazca, pooonym
na poudnie od Limy w Peru, nie ma adnych ladw rolinnoci.
Natomiast s na nim proste i cignce si kilometrami linie. Bior swj
pocztek "znikd" i nagle urywaj si, biegn rwnolegle wzgldem
siebie, to znw si krzyuj, wspinaj na wierzchoek nastpnego
wzniesienia, aby tam raptownie zakoczy swj bieg, a z lotu ptaka
caa rwnina wyglda jak jedno wielkie ldowisko. Istnieje kilka hipotez
na ten temat: drogi zbudowane przez Inkw... kult trygonometrii...
kalendarz astronomiczny... zakodowany szyfr... Twierdz: paskowy
wyglda jak ldowisko! A jakie s kontrargumenty? Zbyt mikkie
podoe... kosmici nie potrzebowali ldowisk... W jakim celu mieliby
uywa k? Ich pojazdy mogy ldowa na zasadzie poduszki powiet-
rznej. Po co mieliby stosowa materia nawierzchniowy o strukturze
betonu? Czy dlatego, e nasze pasy startowe s betonowe? Rwnie
dobrze (i szybciej) mona byoby do tego rodzaju nawierzchni za-
stosowa tworzywo sztuczne, ktre po kilku latach ulegoby rozpadowi.
A czy nie jest prawdopodobne nastpujce zaoenie: Prom kosmiczny
wystartowa ze stacji-bazy znajdujcej si na orbicie okooziemskiej
i pody w kierunku naszej planety docierajc na rwnin Nazca, gdzie
wyldowa; wszak istnieje lad podobny do zostawionego przez narty
na niegu. Po jakim czasie kosmici odlatuj - ponownie zostawiaj
lady. Tubylcy biegn pospiesznie w to miejsce i woaj: Bogowie tu
byli, pozostawili lady! W nadziei, e wysannicy niebios powrc,
rozpoczto przeciganie nowych linii i pogbianie istniejcych. Sdz,
e w ten sposb powstay pasy startowe w Nazca. Jednak bogowie nie
pojawiaj si. Czyby si rozgniewali? Jeden z arcykapanw wpad na
dobry pomys. Kapani maj
zawsze dobre pomysy. Naley
pokaza bogom symbole ofiar-
ne. Rozkaza swoim owiecz-
kom skroba na pasach wize-
runki ptakw, ryh, map i pa-
jkw - w takich rozmiarach,
aeby byy widoczne z duej
wysokoci. Taka jest moja teo-
ria dotyczca powstania ldo-
wiska na paskowyu Nazca.
Nie musi by zgodna z rzeczy-
wistoci, ale przecie adna
z dotychczasowych interpreta-
cji nie odpowiada "prawdzie".
  "Dzisiaj najwikszym zagro-
eniem s ludzie, ktrzy nie
chc przyzna, e nadcho-
dzcy wiek zasadniczo rni
si bdzie od tego, ktry mi-
ja" (Max Planck).


Kiedykolwiek - gdziekolwiek

Miejsce wydarzenia: gdzie we Wszechwiecie. Czas wydarzenia: przed
wieloma tysicami lat wedug ziemskiej rachuby czasu. Czowiekowata
istota rozumna osigna wysoki poziom techniczny. ktry umoliwia
przeprowadzanie lotw midzygwiezdnych; ziemski czowiek dyspo-
nuje szeregiem znakomitych zespow napdowych, posiad tajniki
wiedzy medycznej, wie na czym polega zjawisko dylatacji czasu
wystpujce podczas lotw z du prdkoci, rozwiza wszystkie
szczegy dotyczce techniki lotw kosmicznych. Dokd powinien wic
startowa? Idealnym celem byoby jakie soce typu rodzimego,
planeta, ktra kry w ekosferze swego macierzystego ciaa niebies-
kiego, gdzie warunki powszechnego cienia s zblione do panuj-
cych na Ziemi. Byoby rwnie korzystne, lecz nie jest to warunek
bezwzgldny, aby proporcje gazw wchodzcych w skad atmosfery
byy rwnie podobne. Czy we Wszechwiecie istniej takie planety?
Kosmici wiedz, e stopie statystycznego prawdopodobiestwa jest
znaczny. Jeeli oni take wychodzili z zaoenia, e wszelka materia
bya niegdy skupiona w jednym punkcie, to mieli rwnie i t pewno,
e planety musz posiada podobne mineray, jak i podobny "rodo-
wd". Nawet gdyby rozwj przebiega odmiennie w czasie i gdyby
podczas stygnicia planety zaczy powstawa i dominowa inne gazy,
wwczas w naszej Galaktyce - ujmujc rzecz statystycznie - "stop-
niem powinowactwa" z Ziemi mogoby si wykaza okoo miliona
planet. Poszukiwanie i wybranie odpowiedniej do ldowania planety
mogo wic przebiega w sposb nastpujcy: przeprowadzenie analizy
widmowej oraz bada stopnia jasnoci rnych gwiazd staych po-
zwolio uzyska dane umoliwiajce zidentyfikowanie pokrewnego
ciaa niebieskiego; bezzaogowe sondy kosmiczne drog radiow prze-
kazay informacje o siach grawitacji dziaajcych w penetrowanych
ukadach sonecznych. W ten sposb precyzyjnie ustalono cel ldo-
wania. Lot nie odbywa si wic w ciemno, lecz w kierunku cile
okrelonego miejsca w Kosmosie.


Odwieczne pytania

Dlaczego i w jakim celu pozaziemskie istoty podejmoway loty kos-
miczne? Dlaczego nie siedziay w swoich domostwach, aby tam
spokojnie rozwizywa problemy dnia codziennego? Nurtujce kad
rozumn istot dwa pytania: "dlaczego co si dzieje?" i "w jaki sposb
to si dzieje?" byy od zarania dziejw motorem kadego rozwoju
i postpu. Temu nieustannemu pdowi zawdzicza rozumna istota swj
poziom umysowy i cywilizacyjny. Odwieczne pytania w rodzaju "co
i gdzie si dzieje?" oraz "czy jestemy wyjtkiem w Kosmosie?" mogy
lee u podstaw programu lotw kosmicznych, opracowanego przez
istoty pozaziemskie. Wyniki bada naukowych zmuszaj do snucia
reflekji, wycigania wnioskw i podejmowania decyzji. Nadejdzie
bowiem taki moment, e wyczerpi si ziemskie zapasy surowcw
i nasza planeta zostanie cakowicie wyeksploatowana. Istota rozumna,
posiadajca ogromn wiedz techniczn, nigdy si nie pogodzi z faktem
zagroenia swojej egzystencji i zmobilizuje wszystkie stojce do dys-
pozycji siy twrcze w celu ratowania i kontynuowania ycia; dla
realizacji tego denia nie zawaha si zaangaowa wszystkich rodkw
finansowych i materiaowych. Przy uwzgldnieniu tego aspektu loty
midzygwiezdne stan si bezwzgldnym nakazem dla czowieka.


Ewakuacja przed nadejciem koca

Kade istniejce we Wszechwiecie soce musi pewnego dnia zgasn;
w przecigu milionw lat ulegnie ostygniciu lub zagszczeniu prze-
chodzc w stan "czerwonego olbrzyma", a w kocu eksploduje i po-
wstanie stella nova. Im wyszy jest paziom jakiej istoty rozumnej, tym
uwaniej rejestruje wszystkie zmiany zachodzce na macierzystym
socu. Nie bdzie chciaa umiera razem z ca spoecznoci, wrd
ktrej yje. Dooy wszelkich moliwych stara, aeby wiedza zdobyta
przez tysiclecia i dobra kultury stworzone wysikiem wielu pokole
nie ulegy za jednym zamachem unicestwieniu. Zaangauje ona wszys-
tkie sposoby i rodki, zmierzajce do ocalenia tych zdobyczy. Program
lotw midzygwiezdnych bdzie mia swj okrelony sens i cel. Do jego
realizacji bdzie potrzebna wysoko rozwinita technika. Zakadam, e
taka technika - konieczna do przeprowadzenia wszystkich skom-
plikowanych operacji - istnieje. Nikt z nas nie wie, jak dugo obcy
astronauci przebywali w podry kosmicznej, ile czasu upyno na ich
macierzystej planecie i z jak prdkoci porusza si ich pojazd. Jednak
wielu rozsdnych ludzi jest przekonanych, e pewnego dnia w bardzo
odlegej przeszoci pojawili si w Ukadzie Sonecznym i wyldowali
na Ziemi, ktra bya ieh docelow planet. Pojazd okra uprzednio
nasz glob na wokziemskiej orbicie. Sporzdzono wwczas map
terenu, fotografowano, obserwowano i dokadnie analizowano kady
najdrobniejszy szczeg. Stwierdzono, e planeta jest otoczona powok
gazow, ktrej jednym z gwnych skadnikw jest tlen, na jej powierz-
chni znajduj si lasy, due obszary wodne i pustynie. Na tej planecie,
trzeciej liczc od Soca, istniao ycie! Setki tysicy najrniejszych
stworze harcowao na ldzie i w wodzie - a jeden gatunek spord
nich nalea do rodziny czowiekowatyeh i wykazywa cechy zewntrzne
nieco zblione do tych, jakie posiadali obcy przybysze. Te owosione,
prymitywne istoty yy gromadnie w jaskiniach, przemieszczay si
z miejsca na miejsce w poszukiwaniu poywienia, posugiway si
prostymi narzdziami i porozumieway dwikami przypominajcymi
gosy zwierzt. Dziwni, nieproszeni gocie wbudzili wrd nich nie-
pokj. Dowdca pojazdu kasmicznego postanowi udzieli tej zbioro-
woci tzw. pomocy rozwojowej. Wyselekcjonowano wic najdorod-
niejsze jednostki i w drodze manipulacji genetycznej przeprowadzono
zabieg sztucznej mutacji. Utworzone w ten sposb okazy obojga pci
nakaniano do odbywania stosunkw pciowych w celu pozyskania
potomstwa; narodzone dzieci kierowano do strzeonych orodkw
wychowawczych.


Raj

Modzi wychowankowie znacznie przewyszali swoich rodzicw in-
teligencj. Pod czujn opiek "bogw" wzrastali w tak zwanym raju,
a poza sztuk mowy uczono ich jakiego uytecznego rzemiosa. Po
osigniciu przez tych nastolatkw wieku dojrzaego dowdca pojazdu
kosmicznego skierowa do nich mniej wicej takie oto znamienne sowa:
"Modzi przyjaciele, stalicie si najinteligentniejszymi istotami wrd
innych, yjcych na tej planecie! Moecie panowa nad rolinnoci
i nad zwierzyn. Czycie t planet wam posuszn. Chciabym
przekaza wam tylko jedno zalecenie: nie uprawiajcie stosunkw
pciowych i nie miejcie potomstwa z istotami nalecymi do waszego
dawnego gatunku, ktre nie wychoway si w tym raju!" Przyczyna,
dla ktrej dowdca skierowa do nich to ostrzeenie, leaa w wiado-
moci, e nowa rasa moe bardzo szybko osign wysoki poziom
inteligencji tylko wwczas, gdy dominujce w ich genach cechy nie
ulegn deprecjacji.


Kiedy czowiek sta si inteligentny?

Pierwsza hipoteza: Kiedy to wszystko si dziao? Przed trzydziestu, stu
czy nawet czterystu tysicami lat? Tego nie wiemy. Tak jak nie wiemy
jeszcze, jakim poziomem techniki dysponowali kosmici, skd przybyli
i dokd si udali - czy powrcili na ojczyst planet, czy te polecieli
penetrowa inne rejony Wszechwiata.
  Wiemy natomiast dokadnie, e dzieo stworzenia czowieka jest
interpretowane tylko z religijnego punktu widzenia. Te teorie bd
musiay ustpi przed si argumentacji wspczesnych rozwaa.
Znamienne jest, e kada teoria badajca pochodzenie czowieka ma
luk w punkcie, w ktrym dochodzi do wyjaniania zjawisk i przy-
czyn powodujcych szybkie wyamanie si gatunku Homo sapiens
z rodziny czowiekowatych. Dlaczego tylko przedstawiciele jednego
gatunku spord caej masy naszych przodkw stali si istotami
rozumnymi? Goryle i szympansy, te sympatyczne stworzenia tak
czsto maltretowane przez kusownikw, nale przecie do tej samej
rodziny co czowiek. Nie widziaem nigdy adnego goryla chodz-
cego w spodniach, ani szympansa, ktry rysowaby bogw. Nato-
miast wszystkie opowieci o stworzeniu gosz, e Bg stworzy
czowieka "na obraz i podobiestwo swoje". Dlatego mimo - lub
z powodu - wszystkich kierowanych w moj stron atakw bd
stale i wci stawia to samo kopotliwe pytanie: kiedy, jak, w jaki
sposb i dlaczego czowiek sta si nagle istot rozumn? Dotychczas
nie miaem szczcia otrzyma zadowalajcego i w peni przekonuj-
cego wyjanienia powstania istoty roumnej. Teorii na ten temat jest
tyle co liczb w ruletce: obstawia mona, ale i tak wyjdzie si zawsze
z pustymi rkami.
  Brak jakichkolwiek dowodw. Kada znaleziona czaszka jest dla
paleontologw now zagadk. Czy absurdem jest wic pogld, e
w pradawnych czasach pozaziemscy przybysze przyczynili si do pod-
niesienia stworze czowiekowatych na wyszy stopie rozwoju w dro-
dze celowo przeprowadzonej sztucznej mutacji? Pojcie i zjawisko dy-
latacji czasu jest wielkoci ustalon i znan uczonym odpowiedzial-
nym za obecne i planowane w przyszoci loty kosmiczne. Czy antro-
pologowie nie mogliby tej naukowo udowodnionej teorii przyj do
wiadomoci? Zdaj sobie spraw z tego, e jej zrozumienie jest
niezmiernie trudne, niemniej jest ona prawdziwa. Dla "bogw" czas,
jaki upyn od chwili ich pierwszej bytnoci na Ziemi, nie jest wcale
wiecznoci. Ta sama zaoga, ktra - przed stu tysicami lat, a moe
nawet wicej, liczc wedug ziemskiej rachuby - dokonaa na stwo-
rzeniach czowiekowatych zabiegu sztucznej mutacji, moga po upywie
kilku tysicy lat powrci na Ziemi, aby sprawdzi rezultaty swoich
zabiegw. Jeeli tak byo, wwczas mona zrozumie przeraenie
dowdcy: uksztatowany przez niego rodzaj ludzki nie zastosowa si
do danego mu zalecenia. Zamiast zasta na naszej planecie gatunek
odznaczajcy si wysokim stopniem rozwoju umysowego i cywiliza-
cyjnego, kosmici zetknli si z wszelkiego rodzaju zdegenerowa-
nymi, skaonymi stworzeniami o obojnaczych cechach, ze straszliw
krzywk ludzkiej istoty z dzikim zwierzciem. I co si wwczas
wydarzyo?


Nauka zamiast wiary

Druga hipoteza: Dowdca pojazdu kosmicznego poleci cay ten ndzny
pomiot - z wyjtkiem kilku wyselekcjonowanych jednostek - znisz-
czy doszcztnie. Jakimi rodkami miaaby by przeprowadzona ta
akcja zagady? Mogo to si odby przy uyciu ognia, wody lub
substancji chemicznych. W ziemskich legendach jest wiele odnonikw,
takich jak potop, zniszczenie miast na rozkaz niebios ogniem i wod
(Sodoma i Gomora), jak rwnie zagada caych narodw "boskim
pyem". Mona udowodni, e w okrelonym czasie nieliczna tylko
cz ludzkoci wynalaza nagle pismo, narzdzia, rozwina matema-
tyk, technik i kultur. Jak dugo podchodz do tego wydarzenia
z odrobin wiary, bior pod uwag tak moliwo, e dowdca przed
wyruszeniem do nastpnych akcji w Kosmosie powzi decyzj pozo-
stawienia czci zaogi na Ziemi. Zleci jej wykonanie szeregu bada
naukowych, zebranie danych dotyczcych planety, jak te poznanie
jzykw rnych grup etnicznych. I wwczas wydarzyo si co nie
przewidzianego! By moe czonkowie zaogi przeprowadzali dowiad-
czenia na wasn rk, by moe dowdca wrci pniej ni ustalono...
w kadym razie kosmici sdzili, e reszt swego ycia bd musieli
spdzi na Ziemi. Kojarzyli si wic zjej mieszkankami. Prorok Henoch
zna lepiej t histori. Wszak to w jego obecnoci pokpiwa sobie
dowdca mwic, e to "stranicy" powinni byli czuwa nad ludmi
a nie ludzie nad "stranikami". Mwi o tym do obcesowo, ale
jednoznacznie: "Dlaczego spalicie z niewiastami, dlaczego brukalicie
si z ziemskimi crami, daczego bralicie sobie niewiasty i postpo-
walicie jak ziemskie istoty, i podzilicie synw olbrzymw? [...]
splamilicie si wchodzc w zwizki z niewiastami i podzc dzieci
ludzkiego rodzaju, pragnc ludzkiego potomstwa wydawalicie je na
wiat postpujc tym samym tak, jak postpuj miertelne i przemija-
jce istoty". Id wic dalej tropem moich rozwaa. Zapewne dowdca
nie chcia dopuci do ponownego zniszczenia ludzkiego gatunku.
Widocznie nie wolno mu byo lub nie mg podj tak drastycznych
krokw, poniewa yo ju potomstwo jego "stranikw". Legendy
gosz, e wysannik bogw zabra ze sob wielu ludzi i odlecia. Jeeli
wic pozostawi tam czonkw zaogi, to przekazali oni ziemskiemu
czowiekowi ogrom posiadanej wiedzy. A moe, majc wiadomo
swojej wielkiej przewagi i wyszoci, ogosili si "panami wiata"?
A moe w obawie przed zemst dowdcy musieli zej w kocu do
podziemi?


Czowiek i syn bogw

Zespoy podziemnych przej, wykonane rk istot rozumnych, s tego
dowodem. Albo: dowdca - jak podaj baniowe opowieci - po
przegranych "zmaganiach we Wszechwiecie" powrci, aby znale
schronienie wrd swoich kosmitw? Uznajc moj wersj o kojarze-
niu si obcych przybyszw z ziemskimi kobietami za prawdziw, roz-
wizujemy niezwyk zagadk podwjnej natury czowieka. Jako wy"-
twr tej planety jest mocno zwizany z Ziemi, ale jako potomek
kosmitw jest jednoczenie "synem bogw". Tej dwoistoci swojej
natury - poczenia cech dzikiego zwierzcia i bujajcego w obokach
marzyciela - czowiek nie pozby si nigdy.


Prawspomnienie

Czci mojej wizji wiata jest take wyobraenie, e nasi prymitywni
przodkowie byli bezporednimi wadkami swojej epoki, to znaczy
naszej praprzeszoci, przyjmowali j do swojej wiadomoci, a nastp-
nie rejestrowali w parmici. Kada generacja przekazywaa cz tych
prawspomnie nastpnemu pokoleniu, a kade pokolenie doczao do
nich zapamitane wasne doznania. Informacje byy ustawiane w pew-
nym okrelonym szeregu. Jeeli nawet z upywem czasu cz z nich
usza z pamici jakiego osobnika lub zostaa przytumiona silniejszym
impulsem, to i tak suma wszystkich informacji nie ulegaa zmniejsze-
niu. Obok zapisw pamiciowych z wasnymi wspomnieniami znajdu-
j si rwnie zapisy pamiciowe "bogw", ktrzy w zamierzchych
czasach podejmowali loty kosmiczne! W tym miejscu doszlimy do
punktu, poza ktrym -jak twierdz - nasza caa przyszo bya ju
niegdy przeszoci. Moemy si rozwija cywilizacyjnie, biologicznie
lub pod kadym innym wzgldem, ale to, co osigniemy, kiedy ju
byo; nie w przeszoci ludzkiej, lecz w przeszoci "bogw". Ona jest
w nas i pewnego dnia stanie si teraniejszoci. Jeeli dzisiaj uszcz-
liwia czowieka jaki genialny pomys i pobudza go do nowych, miaych
dziaa, to musi zdawa sobie spraw z tego, e nie on sam jest jego
pomysodawc i autorem. Wydoby tylko z prawspomnie na powierz-
chni swojej pamici niezbdn informacj podstawow. Wspczesny
czowiek jako jednostka twrcza musi w odpowiednim czasie i za
pomoc waciwego bodca przywoa zaszufladkowan w jego pod-
wiadomoci "wiedz" z dawnej przeszoci. Przeszo, teraniejszo
i przyszo s zespolone w pamici i mzgu czowieka w nadzwyczaj
harmonijny sposb.


Zachowanie rozsdku

Kiedy czowiek sta si istot rozumn i zacz stawia przed sob
zasadnicze pytania dotyczce jego egzystencji, pochodzenia i przy-
szoci - sta si wwczas, jak sdz, predestynowany do tego, aby
si zainteresowa zagadnieniem lotw kosmicznych. Popumy na
chwil wodze fantazji i wyobramy sobie, e nauka rozwizaa wszystkie
problemy tego wiata i odkrya wszystkie jego tajemnice. I c mamy
czyni dalej? Czy nie skierujemy wwczas podwiadomie naszego
wzroku w stron nieba?
  Moim zdaniem, pragnienie czowieka zdobycia i spenetrowania
Kosmosu jest jego naturalnym i niezbywalnym prawem. Nie jest istotne,
kiedy ten cel zostanie osignity. Tsknota czowieka za utrzyrnaniem
pokoju jest i pozostanie tym czynnikiem napdowym, ktry pozwali
take i ten zamiar urzeczywistni. Eugen Sanger powiedzia: "Kto
pragnie pokoju na Ziemi, musi rwnie dy do realizacji programu
podry midzyplanetarnych".


Wola przemyle

Moj pierwsz ksik rozpoczem nastpujcym zdaniem: "Napisa-
nie tej ksiki wymagao odwagi". No i c, mimo wielu atakw odwaga
mnie nie opucia, przede wszystkim jednak dlatego, e mogam zebra
wiele dowodw potwierdzajcych moje teorie i wyniki rozwaa. Ja,
dziecko tej epoki, uwaam po prostu, e rozpatrywanie zagadnie
zwizanych z problematyk kosmiczn przyniesie wicej poytku ni
wygaszanie apeli o utrzymanie wiary. Wszyscy chcemy bowiem wie-
dzie, skd tak naprawd pochodzimy, dokd zmierzamy i jaki sens
ma nasze ycie. Czy w przyszoci otrzymamy niepodwaalne dowody
na poparcie moich teorii? Mam nadziej, jestem niezomnie przekona-
ny, e tak si stanie.
  Victor Auburtin wyrazi w jednym ze swoich aforyzmw pogld,
ktry ja rwnie wyznaj: "Kto czeka, a co w nim zacznie myle,
niechaj wie, e nigdy nie bdzie zdolny do samodzielnego mylenia.
Myle trzeba pragn tak, jak si pragnie modlitwy, piewu, poywie-
nia i napoju". Std nasuwa si wniosek, e trzeba po prostu pozwoli
nam myle, a wyniki uzyskane w toku tego procesu intelektualnego
niechaj bd akceptowane jako twrczy efekt naszych rozwaa. Jeeli
za sto lat wyldujemy na planecie jakiej gwiazdy staej i po prze-
prowadzeniu zabiegu sztucznej mutacji na jej mieszkacach bdziemy
si przygotowywa do podry powrotnej na Ziemi - niewtpliwie
bdziemy odczuwa potrzeb pozostawienia widomego znaku na pa-
mitk naszego tam pobytu. Realizacja tego zamiaru nie byaby atwa.
Przede wszystkim potrzebowalibymy metalowej tabliczki w celu za-
pisania na niej odpowiednich danych, ktre przetrwayby tysiclecia.
Po jej wyszukaniu musielibymy zdecydowa, jakie dane i za ponzoc
jakich znakw byyby na niej wyryte. Bylimy tutaj wtedy i wtedy...
Zastalimy stan taki i taki... Przybylimy z planety takiej i takiej,
oddalonej o tyle lub tyle lat wietlnych... Pochodzimy z tej lub owej
galaktyki... Uywalimy takich lub owych zespow napdowych...
Odlatujemy ponownie (lub pozostalimy)... Powrcimy najwczeniej za
tyle a tyle tysicy lat... Zostawcie wiadomoci dla nas tam i tam. Takie
dane byyby niezbdne.


Miejsce na skrzynk kontaktow

Gdzie mamy te dane zostawi? Jako dowiadczeni kosmonauci wiemy,
e na kadej zamieszkanej planecie zdarzaj si wojny i kataklizmy.
Na pewno nie moglibymy zoy tego posania w rce arcykapana
lub wodza plemienia: z naszej wasnej historii wiemy bowiem, e
zwycizcy niszcz przede wszystkim wite pamitki pokonanych.
Nasza tabliczka przepadaby bez ladu. Czy mamy j zakopa?
Umieci na szczycie gry? Odrzucamy t moliwo: mogaby dosta
si w rce nieodpowiedzialnych ludzi w nieodpowiednim czasie. Po
duszym namyle wybralibymy miejsce, ktre z punktu widzenia logiki
matematycznej i mechaniki nieba ukadu sonecznego tej planety jest
najbardziej odpowiednie. Ale gdzie si znajduje takie, najodpowiedniej-
sze pod tym wzgldem miejsce? Na przykad biegun pnocny lub
poudniowy. (aden czowiek dotychczas nie szuka na naszych biegu-
nach ladw pobytu kosmitw!) Czy takie miejsce, najlepsze z punktu
widzenia logiki matematycznej i mechaniki nieba, rzeczywicie gdzie
istnieje?
  Pomidzy Ziemi i Ksiycem jest taki obszar, gdzie pola grawitacji
tych dwch cia niebieskich rwnowa si wzajemnie. Chodzioby wic
o znalezienie miejsca na jakiej orbicie przy uwzgldnieniu wzajemnych
ruchw Ziemi i Ksiyca wzgldem siebie, a take ruchw innych planet
oraz grawitacji Soca. Ale w jaki sposb nastpne pokolenia domy-
liyby si, e tam naley szuka "dowodu" pobytu kosmitw na ich
rodzimej planecie?


Bodce do poszukiwania skarbw

Wszystkie pozostawione widome lady winny by szeroko rozpo-
wszechnione, a symbole musz zawiera elementy, ktre zainspiruj
pniejsze pokolenia do prowadzenia bada nad "bosk przeszoci".
Te elementy musz wej do tekstw witych ksig i do treci opowieci
baniowych: bd take podziwiane w osobliwych budowlach, ktrych
nie mona byo wznie za pomoc narzdzi, jakimi posugiwali si
przodkowie. Bdziemy take umieszcza na rysunkach i rzebach wiele
zagadkowyh znakw i symboli. Bdziemy podobnie postpowa - by
moe - za sto lat. W ten sam sposb przybysze z Kosmosu pozostawiali
dla nas znaki swojego pobytu. Czy s to wystarczajce dowody? Ale
czy wite ksigi ludzkoci nie napominaj nas nieustannie, aeby nie
ustawa w wysikach dochodzenia do prawdy? Czy nie jest zawarty
nakaz moralny w tych sowach: "Szukajcie, a znajdziecie"?


Wieci z Kosmosu

Poza garstk uczonych nikt nie wie, e od 13 000 lat w naszym Ukadzie
Sonecznym kry sztuczny satelita. W grudniu 1927 r. prof. Carl
Stormer z Oslo dowiedzia si, e Amerykanie Taylor i Young prze-
chwycili z Kosmosu dziwne radiowe sygnay zwoczne. Stormer,
specjalista w dziedzinie fal elektromagnetycznych, porozumia si
z Holendrem Van der Polem, pracownikiem orodka naukowego
zakadw Philipsa w Eindhoven. 25 wrzenia 1928 r. przeprowadzono
szereg prb: w trzydziestosekundowych odstpach nadawano sygnay
radiowe na rnych dugociach fal. W niespena trzy tygodnie pniej,
11 padziernika, odbiornik przechwyci te same sygnay, jednake
ze zwok trwajc od trzech do pitnastu sekund. Na wejciu zare-
jestrowano odbir sygnalw radiowych w nastpujcych odstpach:
8 sekund -11-15-8-13-3-8-8-8-12-15-13-8-8. Po trzynastu dniach,
24 padziernika, odebrano nastpne 48 sygnaw. W numerze 17. cza-
sopisma "Naturwissenschaften" z dnia 16 sierpnia 1929 r. prof. Stormer
poinformowa o tym fakcie wiat nauki.


czno radiowa z Kosmosem

Powstao szereg teorii wyjaniajcych ten zwoczny odbir sygnaw
krtkofalowych. Tumaczono to zjawisko wpywem promieniowania
kosmicznego lub odbiciem fal od Ksiyca albo innych cia niebieskich.
Wszystkie wyjanienia byy jednak niezadowalajce. Dlaczego ode-
brane sygnay nadehodziy w rnych przedziaach czasowych? To
zjawisko powtrzyo si 14, 15, 18, 19 i 28 lutego 1929 roku, a nastpnie
4, 9, 11 i 23 kwietnia tego roku. Odbite sygnay zostay zarejestrowane
na caym wiecie przez niezalene orodki radioodbiorcze. Profesor
Stormer zanotowa w przecigu 15 minut odbir sygnaw w na-
stpujcych przedziaach czasowych: 15 sekund - 9-4-8-13-8-12
-10-9-5-8-7-6-12-14-12-12-5-8-12-8-14-14-15-12-7-5
-5-13-8-8-8-13-9-10-7-14-6-9-5-9. W maju 1929 r. francuscy radio-
elektrycy J. B. Galle i G. Talon przebywali na pokadzie statku
"Inconstant" z misj przebadania za pomoc fal radiowych skutkw
wynikajcych z krzywizny Ziemi. Dysponowali wyposaeniem skada-
jcym si z krtkofalowego nadajnika o mocy 500 W, zaopatrzonego
w dwumetrowy kabel podczony do omiometrowego masztu. Wy-
sano szereg krtkich sygnaw i usyszano ich odbicie. Pomidzy
godzin 15:40 a 16:00 sygnay te powrciy w przedziaach czasowych
trwajcych od 1 do 32 sekund. Rwnie tym razem nie wykryto
przyczyny tego zjawiska.
  Podobne spostrzeenia zarejestrowano take podczas nasuchu
przeprowadzonego w latach 1934, 1947, 1949 oraz w lutym 1970 r.
Tymczasem astronom Dunean Lunan te zwrci uwag na to osobliwe
zjawisko. W 1960 r. prof. R. N. Bracewell z Instytutu Radioastronomii
przy Uniwersytecie Stanforda w USA oznajmi: "Gdyby pozaziemskie
istoty rozumne chciay nawiza z nami czno radiow, mogyby to
ewentualnie zrealizowa przez zwoczn transmisj sygnaw radio-
wych". Uuncan Lunan, prezes Scottish Association for Technology
and Research, zacz "przymierza si" do problemu sygnaw zwocz-
nych. Wyniki jego bada byy zdumiewajce: sygnay odebrane 11
padziernika 1928 r., naniesione na siatk sekundow, okazay si
sygnaami pochodzcymi z gwiazdy Epsilon Wolarza, oddalonej od
Ziemi o 103 lata wietlne. Lunan sprawdzi dane uzyskane w latach
dwudziestych i trzydziestych. Mona byo bez adnej wtpliwoci
zidentyfikowa szereg gwiazd. Na podstawie pomiarw odbitych
sygnaw zwocznych mona byo sporzdzi w pawikszeniu sze
rnych map astronomicznych gwiazdozbioru Wolarza. Profesor Bra-
cewell, poproszony o wyjanienie tego zjawiska, oznajmi:
  "Wykonane na podstawie analizy pomiarw Lunana mapy mog
  by interpretowane jaka zamiar nawizania cznoci z innymi
  istotami rozunlnymi. Jeeli chciabym kamu, czyjego jzyka nie
  znam, przekaza informacj skd pochodz, wwczas najkorzystniej
  byoby zrobi to za pomoc obrazu. Niezmiernie mnie cieszy, e
  British Interplanetary Society przebadao tak dokadnie odbite
  sygnay. Wyniki tych bada mog si okaza rewelacyjne. Opisana
  przez Lunana sonda kosmiczna nie moe by obserwowana z Ziemi
  nawet przez najwikszy teleskop. My rwnie przez takie teleskopy
  nie jestemy w stanie obserwowa naszych pojazdw kosmicznych
  krcych na orbicie wok Ksiyca."


Satelita liczcy 12 600 lat

Na amach czasopisma "Spaceflight" Lunan opublikowa w 1973 r.
opracowanie "Spaceprobe from Epsilon Boates", w ktrym zamieci
wyniki swoich dotychezasowych bada. Dochodzi w nim do wniosku,
e od 12600 lat kry w naszvm Ukadzie Sonecznym sztuczny satelita,
wyposaony w kompletny program informacyjny adresowany do
ziemskich istot. Przypuszeza. e komputer umieszezony w satelicie jest
tak zaprogramowany, e nadaje sygnay na ziemskich falach radiowyeh,
jeeli jego wasne pooenie wzgldem Ziemi umoliwia ich odbir.
Sygnay z Ziemi s rejestrowane i z okrelon zwok retransmitowane
na tej samej dugoci fal. Wczeniej czy pniej ziemskie odbiorniki
przechwyc te sygnay. Lunan uwaa, e od tego nieznanego satelity,
krcego w Ukadzie Sonecznym, otrzymalimy ju nastpujce
informacje.


Szczegowe informacje?

  "Pochodzimy z ukadu sonecznego Epsilon Wolarza. Jest to gwiazda
  podwjna. yjemy na szstej z siedmiu planet, liczc od Soca.
  Szsta planeta ma jeden ksiyc, nasza czwarta ma ich cztery,
  a pierwsza i trzecia planeta rnaj take po jednym ksiycu. Nasz
  satelita znajduje si na orbicie waszega Ksiyca".
  Majc rozeznanie ukladu Epsilon Wolarza mona okreli wiek
sandy na 12 60) lat. Jest wprost nie do pomylenia, e jaka midzy-
planetarna sonda przebya odlega 103 lat wietlnych, zgodnie
z zaaionym celem i planem. Gdyby leciaa o wasnych siach, musiaaby
dysponowa zespoami napdowymi o niebywaej mocy. Poniewa
satelita ma niewielkie wymiary, ta ewentualno nie wchodzi w rachub
niezalenie od tego, e nasi astronomowie dostrzegliby obecno
olbrzymiego pojazdu kosmicznego na orbicie ksiycawej.
  Jeeli sonda wystartowaa z ukadu Epsilon Wolarza i leciaa
swobodnie w kierunku naszej planety, to znaczy, e bya w drodze
przez tysice lat bez adnego napdu - naraona na wpywy si
grawitacji i uderzenia meteorytw. Istota rozumna, ktra innej istocie
rozumnej chce (i moe) przekaza informacj z dystansu 103 lat
wietlnych, nie podjaby si tak ryzykownego przedsiwzicia. Nadaw-
cy wiedzieliby take, e przypuszczalnie nie istnieliby w momencie, gdy
sonda osignie cel. Wysyajc j przed tysicami at nie mogli rwnie
zakada, e kiedy akurat na Ziemi bd yy rozumne isoty. Mona
naturalnie uzna szereg faktw za przypadki, jednak wejcie na orbit
wok naszego Ksiyca nie mogo si zdarzy przez przypadek. Po
wejciu i przelocie przez Ukad Soneczny sonda byaby przycigana
przez wiksze ciaa niebieskie.
  A moje wyjanienie jest nastpujce: sztuczny obiekt kosmiczny,
znajdujcy si w Ukadzie Sonecznym i wysyajcy sygnay radiawe,
zosta przez kogo wystrzelony celowo na orbit ksiycow, a ten kto
przed 12 600 laty by tutaj, na Ziemi.


Informacje zakodowane na pokadzie sondy

Jaki bdzie cig dalszy? Wyraam pogld, e na pokadzie sondy
znajduj si rne programy z informacjami z wielu gazi nauki:
materiay pogldowe dla paleontologw, dane dla mechanikw sil-
nikowych, odpowiedzi na nurtujce nas pytania z dziedziny teologii,
mapy nieba dla astronomw, materiay pomocnicze dIa genetykw
i lekarzy, dane naukowe dla fizykw. Lunan namawia, eby nawiza
czno z sond za pomoc lasera. Jeeli sygnay nadane laserem
zostan rwnie odbite w rnych przedziaach czasowych, wwczas
niechaj ostatni marzyciele pojm wreszcie, e ziemski czowiek nie jest
i nie by nigdy koron wszelkiego stworzenia.


Mj wiat

Wedug wizji mojego wiuta przed tysicami lat astronauci z innej
planety przebywali na Ziemi, a nasi przodkowie uwaali ich za
"bogw". Owi niebiascy przybysze podyktowali biegym w pimie
tubylcom sowa kroniki, w ktrej zawarli ca prawd dotyczc tego
wydarzenia, napominajc surowo, aby zostaa zachowana w dosow-
nym brzmieniu na uytek przyszych pokole. Jednak faszywi mdrcy
znieksztacili jej sens i dostosowali do swoich potrzeb. Powstay religie.
Nauka i prawda zostay zastpione wiar. Cigle jeszcze wiksza cz
ludzkoci wierzy w prawd, ktra nie jest prawd. Dlatego na stronicach
tej ksiki podjem niemia prb przedoenia moich teorii i wnios-
kw, rnorodnych argumentw i dociekliwych pyta, aeby przy-
czyni si do usunicia tej zasony niewiedzy, ktr - przepraszam za
szczero - sami zawiesilimy w polu naszego widzenia.