Erich von Dniken
_____________________________________________________________________________
OCZY SFINKSA
Tajemnice piramid
_____________________________________________________________________________
Z niemieckiego przeoy Ryszard Turczyn
Tytu oryginau: Die Augen der Sphinx. Neue Fragen an das alte Land am Nil
Cmentarze zwierzce i puste grobowce
O, Egipcie, Egipcie!
Z twojej wiedzy pozostan tylko bajki,
ktre przyszym pokoleniom
wydawa si bd
nie do wiary.
Lucjusz Apulejusz (II w. prz. Chr.)
"Welcome to Egypt!" - wybujay modzian z czarnym wsikiem
zastpi mi drog i wycign w moj stron do. Nieco zaskoczony
ucisnem j mylc sobie, e to pewnie najnowsza forma witania
turystw. Zaczy si zwyke pytania, skd to przyjechaem i co zamie-
rzam oglda w Egipcie. Uprzejmie acz z duym trudem pozbyem si
natrtnego modzieca. Nie na dugo. Ledwie wydostaem si z budynku
kairskiego dworca lotniczego, drog zastpi mi kolejny: "Welcome to
Egypt!". Walizki, ponowny ucisk doni - czy sobie ycz, czy nie.
W cigu nastpnych dni to dokuczliwe traktowanie powtrzyo si
nieskoczon ilo razy. "Welcome to Egypt!" rozbrzmiewao przed
Muzeum Egipskim w Kairze, "Welcome to Egypt" wykrzykiwa
radonie sprzedawca papirusw, "Welcome to Egypt" pozdrawia mnie
may pucybut na rogu ulicy. takswkarz, portier w hotelu, sprzedawca
pamitek.
Poniewa za kadym razem pytano mnie z jakiego przybywam kraju
i mierzio mnie ju odpowiadanie wci na to samo pytanie, wic u stp
piramidy schodkowej w Sakkara dwiecie czterdziestemu ciskajcemu
moj do odpowiedziaem z powan min: "Jestem z Marsa." Nie
okazujc najmniejszego zdziwienia moj odpowiedzi czowiek ten
natychmiast uj obie moje donie i na cay gos powtrzy: "Welcome to
Egypt!"
Do tego ju w Egipcie doszo, e nikogo nie dziwi nawet turyci
z Marsa.
W cigu pidziesiciu czterech lat ycia wielokrotnie bywaem
w kraju nad Nilem. Zmieni si obraz ulicy, rodki komunakacji, zatrute
spalinami powietrze, nowe okazae gmachy hoteli - pozostaa aura
tajemniczoci okrywajch ten kraj, napawajca gbokim szacunkiem
fascynacja, jak od tysicy lat budzi Egipt:
W roku 1954 jako niespena dziewitnastoletni modzian po raz
pierwszy opuciem si do lecych pod piaskiem pustyni korytarzy
w Sakkara. Przede mn posuwali si: mj egipski przyjacie ze studiw
oraz dwch stranikw. Kady z naszej czteroosabowej ekipy nis
palc si wieczk, poniewa wwczas, przed trzydziestoma picioma
laty nie byo w zatchych lochach elektrycznego owietlenia, tunele nie
byy jeszcze udostpniane zwiedzajcym. Zupenie jakby to byo
wczoraj, pamitam moment, kiedy jeden ze stranikw owietli pomy-
kiem swojej wieczki masywny sarkofag wysokoci czowieka. Chybot-
liwy blask pomykw lizga si po granitowym bloku.
- Co jest w rodku? - spytaem zacinajc si.
- wite byki, mody czowieku, zmumifikowane byki!
Kilka krokw dalej kolejna szeroka nisza w pomieszezeniu i znowu
sarkofag byka. Po przeciwnej stronie w zalatujcym stchlizn grobow-
cu to samo. Jak daleko siga blask wiecy, wszdzie gigantyczne
sarkofagi-monstra. Gruba warstwa pyu tumila nasze kroki niby
mikki dywan. Nowe korytarze, nowe nisze, nowe sarkofagi. Czuem si
nieswojo, drobny py drani krta, najmniejszy powiew nie odwiea
dusznego, zastaego powietrza. Wszystkie grobowce bykw byy otwar-
te, cikie granitowe przykrywy spoczyway lekko odsunite na sar-
kofagach. Chciaem zobaczy tak mumi byka, poprosiem wic
obydwu stranikw i mojego przyjaciela, eby mi pomogli. Po ich
ramionach wspiem si w gr, legem na brzuchu na grnej krawdzi
sarkofagu i powieciem w d. Wntrze byo czyciusiekie... i puste!
Prbowaem przy czterech dalszyeh sarkofagach, za kadym razem
z tym samym wynikiem. Gdzie si podziay mumie bykw? Czyby
cikie ciaa zwierzt zostay wydobyte? Moe boskie mumie znajduj
si w muzeum? Albo moe - zrodzio si we mnie niejasne podejrzenie
- sarkofagi te nigdy nie zawieray mumii bykw?
Teraz, trzydzieci cztery lata pniej, ponownie znalazem si w pod-
ziemnych lochach. Zainstalowano w nich elektryczne owietlenie,
dwoma biegncymi rwnolegle korytarzami przeprowadza si grupy
turystw. W stoczonych grupkach rozlegaj si achy i ochy, wida
zdumione twarze, sycha mentorski ton przewodnika, ktry wyjania,
e w kadym z tych monstrualnych sarkofagw spoczywaa niegdy
mumia boskiego byka Apisa.
Nie zamierzam prostowa sw przewodnika, cho dzisiaj ju wiem na
pewno: W potnych granitowych sarkofagach nigdy nie znaleziono ani
jednej mumii byka!
Zaczo si od Auguste Mariette'a
Pary roku 1850. W Luwrze, w charakterze asystenta pracuje
dwudziestoomioletni Auguste Mariette. Drobny, ruchliwy czowie-
czek, ktry potrafi kl jak dorokarz, przyswoi sobie w cigu
ostatnich siedmiu lat obszern wiedz na temat Egiptu. Mwi pynnie
po angielsku, francusku i arabsku, umia odczytywa hieroglify i z nie-
przytomnym zapaem pracowa nad przekadami staroegipskich teks-
tw. Do uszu Francuzw doszy wieci, e ich najwiksi rywale na polu
archeolagii, Brytyjczycy, skupuj w Egipcie stare papirusy. "Le Grande
Nation" nie moga si temu przyglda bezczynnie. Paryska Akademia
Nauk postanawia wysa do Egiptu Auguste Mariette'a. Zaopatrzony
w sze tysicy frankw mia sprztn Anglikom sprzed nosa najlepsze
papirusy.
Drugiego padziernika 1850 roku Auguste Mariette przyby do
Kairu. Zaraz pierwszego dnia odwiedzi starszyzn koptyjsk, poniewa
mia nadziej dotrze do staroegipskich papirusw przez koptyjskie
klasztory. Przechadzajc si po kairskich sklepach ze starociami zwrci
uwag na to, e w kadym sklepie waciciel oferuje na sprzeda
autentyczne sfnksy, przy czym wszystkie bez wyjtku pochodziy
z Sakkara. Mariette zacz intensywnie myle. Kiedy 17 padziernika
koptyjscy patriarchowie owiadezyli, e dla podjcia decyzji, co do jego
chci nabycia starych papirusw potrzeba czasu, Mariette rozczarowa-
ny wspi si na cytadel i zatopiony w mylach usiad na jednym ze
stopni.
Przed nim rozciga si Kair okryty wieczornym oparem. "Ze
snujcego si w dole morza mgy wystawao trzysta minaretw wy-
gldajcych zupenie jak maszty zatopionej floty", napisa Mariette.
"Po zachodniej stronie, skpane w zocistym blasku chylcego si nad
horyzontem soca sterczay w niebo piramidy. Widok by porywajcy.
Owadn mn cakowicie i z niemal bolesn moc porazi swoim
urokiem [...] Spenio si marzenie mojego ycia. Oto tam, niemal na
wycignicie rki, rozciga si cay wiat grobw, stel, inskrypcji,
posgw. Czeg mi jeszcze wicej trzeba? Nastpnego dnia wynajem
muy na bagae, dwa osy dla siebie. Kupiem namiot, kilka skrzy
najpotrzebniejszych rzeczy, jakie przyda si mog w podry przez
pustyni i 20 padziernika 1850 roku rozbiem namiot u stp Wielkiej
Piramidy." [1]
Po siedmiu dniach niespokojny Mariette mia ju do zamieszania
panujcego pod piramidami. Ze swoji niewielk karawan odjecha
o p dnia drogi na poudnie i rozbi obz w Sakkara pomidzy
poniewierajcymi si wszdzie naokoo resztkami murw i przewrco-
nych kolumn. Obecny znak rozpoznawczy Sakkara, czyli schodkowa
piramida faraona Dosera (2630-2611 prz.Chr.) tkwia jeszcze nie
odnaleziona pod ziemi. Prniactwo nie byo specjalnoci Auguste
Mariette'a. Grzeba w rnvch miejscach caej okolicy i natrafi na
wystajc z piasku gow sfnksa. Natychmiast przypomnia sobie
pochodzce rwnie z Sakkara poski sprzedawane w sklepach ze
starociami. Kilka metrw dalej potknl si o rozbit kamienn tabiic,
na ktrej udao mu si odcyfrowa sowo "Apis". W tym momencie
dwudziestoomioletni przybysz z Parya naty uwag. Rwnie inni
przybysze PRZED Auguste Mariette'em widzieli gow sfinksa i tablic.
lecz aden nie dostrzeg midzy nimi zwizku. Mariette natychmiast
przypomnia sobie staroytnych pisarzy: Herodota, Diodora Sycylijs-
kiego i Strabona, ktrzy donosili o tajemniczym kulcie Apisa w okresie
Starego Pastwa. W pierwszym rozdziale swojego dziea 'Geografia'
Strabon (ok. 68 prz. Chr. - 26 po Chr.) pisze:
"Blisko jest te Memtis, siedziba egipskich krlw, poniewa od
Delty dzieli je trzy schojny (16,648 km). Ze wity ma przede
wszystkim wityni Apisa, ktry jest tosamy z Ozyrysem. Tutaj, jak
ju powiedziaem, uwaany za boga byk Apis [...] trzymany jest
w witynnej hali. Jest tam te witynia boga Serapisa, ktra ley na
miejscu tak bardzo piaszczystym, e wydmy nanoszone przez wiatry
skrywaj wiele sfinksw a po gow, inne za do poowy ciaa." [2]
A wic mowa bya o przysypanych sfinksach, o Memfis, o byku Apisie
i wityni Serapisa. Mariette sta we waciwym miejscu! U Diodora
Sycylijskiego, yjcego w I w. prz.Chr. autora czterdziestotomowego
dziea historycznego Biblioteka czyta:
"Do tego, co zostao ju powiedziane, naleaoby jeszcze doda, co si
tyczy witego byka, ktrego zw Apisem. Gdy tene zakoczy ywot
i zostanie z przepychem pogrzebany..." [3]
Z przepychem pogrzebany? Dotychczas nikt nie odnalaz w Egipcie
grobw byka. Auguste Mariette zapomnia o zadaniu, jakie powierzyli
mu jego francuscy koledzy, zapomnia o koptyjskiej starszynie,
zapomnia o kopiach, jakie mia sporzdza z papirusw. Ogarna go
gorczka oww. Bez namysu zaangaowa trzydziestu robotnikw
z opatami i poleci im rozkopa niewielkie wydmy widoczne co par
metrw na pustyni. Odkopywa sfinksa za sfinksem, co sze metrw
nowy posg, tak e wkrtce wiato dzienne ujrzaa caa aleja skadajca
si ze 134 sfnksw. Stary Strabon mia jednak racj!
W ruinach maej wityni Mariette znalaz kilka kamiennych tablic
pokrytych rysunkami i inskrypcjami. Przedstawiay faraona Nektane-
bo II (360 - 342 prz.Chr.), ktry powici t wityni bogowi Apisowi.
Teraz Mariette by ju pewien: gdzie tu w pobliu musz by "z
przepychem pogrzebane" [Diodor] byki Apisy.
Nastpne tygodnie upyny na gorczkowych poszukiwaniach. Od-
krycie gonio odkrycie. Mariette wykopywa z piasku posgi sokow,
bstw i panter. W czym w rodzaju kaplicy odsoni rzeb Apisa
z wapienia. Rzeba wywoaa zdumiewajce reakcje u kobiet z poblis-
kich wiosek. W czasie poudniowej przerwy w pracach Mariette
przyapa pitnacie dziewczt i kobiet, ktre jedna po drugiej wdrapy-
way si na byka. Bdc ju na jego grzbiecie zaczynay wykonywa
rytmiczne ruchy brzuchem i udami. Zdumionemu Mariette'owi wyja-
niano, e te wiczenia gimnastyczne maj by doskonaym rodkiem
leczcym bezpodno.
Poszukujc wejcia do grobowcw bykw Mariette wydoby setki
figurek i amuletw. W Kairze kryy pogoski, jakoby nerwowy
francuski archeolog przywaszczy sobie zote statuetki. Na miejsce
przybyli na wielbdach onierze wysani przez rzd egipski, herold
odczyta rozkaz zabraniajcy Mariette'owi dalszych wykopalisk.
Mariette kl, przeklina... i pertraktowa. Jego zleceniodawcy w Pa-
ryu, niezwykle uradowani wieciami o skarbach przesali mu dalsze 30
tys. frankw i zapewnili dyplomatyczn interwencj w sferach rzdo-
wych Egiptu. 30 czerwca 1851 roku Mariette dosta zezwolenie na
kontynuowanie prac wykopaliskowych. Zniecierpliwiony sign nawet
po dynamit, po kadej detonacji nasuchujc z uchem przy ziemi.
Gdzie si podziay mumie bykw?
12 listopada 1851 roku pod nogami Mariette'a usun si wielki gaz.
Archeolog niby wind zjecha na nim powoli do podziemnego pomiesz-
czenia. Kiedy opad py i podano pochodnie, Mariette ujrza, e stoi
przed nisz z ogromnym sarkofagiem. Badacz nie mia cienia wtpliwo-
ci. Dotar do celu. Tam w rodku musi lee boski byk Apis. Kiedy
podszed bliej i owietli pochodni ca nisz, zobaczy zepchnit na
ziemi gigantyczn przykryw sarkofagu. Sarkofag by pusty.
W cigu nastpnych tygodni Mariette systematycznie przeczesa
niesamowite grobowce. Gwne pomieszczenie mierzyo sobie okoo 300
m dugoci, byo wysokie na 8 m i szerokie na 3 m. Po jego lewej i prawej
stronie znajdoway si szerokie komory. Kada z nich zawieraa idealnie
przymurowany do cokou granitowy sarkofag. Przebito si do drugiego
pomieszczenia, rwnie wielkiego jak pierwsze. Dwanacie znajdujcyeh
si w nim sarkofagw miao takie same nadludzkie rozmiary co
dwanacie sarkofagw z pierwszego pomieszczenia. Oto wymiary takiego
sarkofagu: dugo - 3,79 m, szeroka - 2,30 m, wysoko = 2,40
m (bez przykrywy), grubo ciany - 42 cm. Mariette szacowa ciar
sarkofagu na jakie siedemdziesit ton, przykrywy na dodatkowe dwa-
dziecia do dwudziestu piciu ton. Potworny ciar. Wszystkie przykrywy
sarkofagw byy albo odsunite na bok, albo strcone na ziemi. Nigdzie
ani ladu "z przepychem pogrzebanych" mumii bykw.
Mariette uzna, e uprzedzili go rabusie grobw lub mnisi pobliskiego
klasztoru w. Jeremiasza. Rozgoryczony i wcieky niestrudzenie kopa
dalej. Przebito si do kolejnych pomieszcze: Zawieray drewniane
sarkofagi z okresu XIX dynastii (ok. 1307-1196 prz.Chr.). Kiedy drog
zagrodzi badaczowi skalny blok, Mariette sign po dynamit. Materia
wybuchowy wyrwa dziur w ziemi i w wietle pochodni ukaza si
poniej potny drewniany sarkafag: Eksplozja rozerwaa pokryw.
Kiedy uprztnito belki i odamki drewna, Mariette ujrza przed sob
mumi mczyzny:
"Jego twarz pokrywaa zota maska, na szyi mia zoty acuch
z miniaturow kolumienk z zielonego skalenia i czerwonego jaspisu.
Na drugim acuchu widniay dwa jaspisowe amulety, wszystkie
opatrzone imieniem Chaemwese, syna Ramzesa II [...] Wok byo
rozsianych osiemnacie posgw o ludzkich twarzach i opatrzonych
inskrypcj 'Ozyrys-Apis, wielki bg, pan wiecznoci'" [1]
Dopiero w latach trzydziestych naszego stulecia dokonano starannego
zbadania mumii, ktra, jak zakada Mariette, bya mumi ksicia.
Kiedy brytyjscy egiptolodzy Sir Robert Mond i dr Oliver Myers rozcili
bandae, wypyna spod nich cuchnca masa bitumiczna (asfaltowa)
zawierajca drobniutkie odamki koci.
Gdzie si podziay boskie byki? W cigu lata 1852 roku Mariette
odkry w owym grobowcu dodatkowe sarkofagi Apisa. Najstarszy
datowano na 1500 r. prz.Chr. aden z nich nie zawiera mumii byka!
Wreszcie - dziao si to 5 wrzenia 1852 roku - Mariette stan przed
dwoma nietknitymi sarkofagami. W pyle pokrywajcym ziemi zauwa-
y odciski stp, ktre przed trzema tysicami lat pozostawili kaplani
nioscy do grobu boskie byki. Niszy pilnowa pozacany posg baga
Ozyrysa, na pododze leay zote pytki, ktre w cigu tysicleci
oderway si od sufitu. Na suficie Mariette dostrzeg rysunki przed-
stawiajce Ramzesa II (ok. 1290-1224 prz.Chr.) oraz jego syna
skadajcych bogowi Ozyrysowi (tu przedstawionemu w dwoistej
postaci) ofiar z napoju. Z wielkim mozoem, uywajc omw i lin,
uniesiono pokryw sarkofagu. Ale dopumy do sowa samego Auguste
Mariette'a:
"Dziki temu miaem pewno, e musz mie przed sob mumi
Apisa, tote konsekwentnie podwoiem ostrono. [...] Przede wszys-
tkim chodzio mi o eb byka, ale adnego nie znalazem. W sarkofagu
bya masa bitumiczna, nader cuchnca, ktra rozsypywaa si przy
najlejszym dotkniciu. W cuchncej masie znajdowaa si pewna
liczba bardzo drobnych kostek, widocznie roztrzaskanych ju w epo-
ce, kiedy odby si pochwek. Pord chaotycznie porozrzucanych
kostek znaazem pitnacie nie uporzdkowanych i raczej przypad-
kowych figurek." [4]
To samo druzgocce stwierdzenie przyjdzie Mariette'owi powtrzy
po otwarciu drugiego sarkofagu:
"Nie ma adnej czaszki byka, adnych wikszych koci. Przeciwnie,
jeszcze wikszy chaos drobnych kostnych odamkw." [4]
Pomieszczenia pod Sakkara, w ktrych nie znaleziono ani jednego
witego byka, cho kademu turycie wmawia si co wrcz przeciw-
nego i chocia nawet w literaturze fachowej przeczyta mona na ten
temat przewanie bdne informacje, nosz dzi nazw Serapeum.
Pochodzi ona od greckiej zbitki sw Osiri-Apis, czyli Serapis.
Auguste Mariette, bezradny poszukiwacz, majcy za sob niejeden
spr z wadzami egipskimi, po krtkim pobycie w Paryu wrci do
Egiptu. Nie potrafi ju wytrzyma w muzeum. W roku 1858 rzd
egipski z polecenia Ferdinada Lessepsa, budowniczego Kanau Sues-
kiego, zleci mu nadzr nad wszystkimi wykopaliskami prowadzonymi
w Egipcie. Ruchliwy Francuz wykaza niewiarygodn pracowito.
Pod jego kierownictwem prowadzono wykopaliska jednoczenie
w czterdziestu miejscach, okresami zatrudnia do 2700 robotnikw.
Mariette by pierwszym egiptologiem, ktry kaza dokadnie katalo-
gowa wszystkie znaleziska. Zaoy synne na cay wiat Muzeum
Egipskie i w roku 1879 otrzyma tytu paszy. O jego osobie wspomina
nawet libretto Aidy Giuseppe Verdiego, skomponowanej na otwarcie
Kanau Sueskiego. Nie zdajc sobie z tego sprawy tysice turystw
przechodz codziennie obok grobu uczonego. Sarkofag Auguste
Mariette'a stoi w ogrodzie przed wejciem do Muzeum Egipskiego
w Kairze.
Sarkofagi z faszywymi mumiami
Dla konserwatywnego bractwa archeologw nie ulega wtpliwoci, i
potne sarkofagi Serapeum zawieray niegdy mumie bykw:
- A niby co innego miayby zawiera? - achn si na mnie
niedawno jeden z fachowcw. - Moe radioaktywne odpadki?
Raczej nie, szanowni panowie, lecz rozwizanie zagadki mogoby si
pojawi z zupenie niespodziewanej stsony: Aby osaczy domniemanego
sprawc wedle zasa sztuki kryminalnej, musz najpierw przedstawi
kilka dodatkowych kuriozalnych faktw.
Obok boskiego Apisa Egipcjanie czcili jeszcze dwa inne, mniej znane
byki o imionach Mnewis i guchis. W siedemnastej ksidze swojej
Geografii Strabon wspomina lakonicznie:
"Tu, na znacznym, sztucznie usypanym wzgrzu, ley miasto Helio-
polis ze swoj wityni Soca i czczonym w specjalnej komnacie
bykiem Mnewisem, ktry uznawany jest przez nich za boga, tak jak
Apis w Memfis." [2]
Mnewis by bykiem o czarnej, ukadajcej si w przeciwn ni
normalnie stron sierci. Z listu pewnego kapana wityni w Heliopolis
dowiadujemy si, e w byk zosta rzeczywicie zmumifkowany.
Kapan potwierdza mianowicie otrzymanie 20 okci delikatnego lnu na
obandaowanie Mnewisa. W Heliopolis, orodku kultu boga
Re-Atum take znaleziono grobowce byka Mnewisa: wszystkie byy
zniszczone, obrabowane, spldrowane. Do dzi nie udao si zlokalizo-
wa adnego zachowanego w caoci grobowca tego byka.
Kult byka Buchisa uprawiano w rodkowym Egipcie. niedaleko
dzisiejszego Luksoru. Odkrycie katakumb Buchisa zawdziczamy
- jak to zreszt czsto bywa w archeoogii - zwykemu przypadkowi.
Brytyjski archeolog Sir Robert Mond zasysza, i kilka kilometrw od
osady Armant wykopano z piaskw brzowy posg byka. Wioska
Armant okazaa si by tosama ze staroytnym miastem Hermontis,
ktre staroytni Egipcjanie zwykli te nazywa "On Poudniowym" (w
przeciwiestwie do "On Pnocnego", czyli fieliopolis). Sir Robert
Mond powiedzia sobie, e skoro istnia kult byka w On Pnocnym, to
na pewno istnia te w On Poudniowym. Odnaleziony brzowy posg
utwierdzi go w tym przekonaniu. Sir Mond zacz szuka.
Podobnie jak Mariette w Serapeum, tak brytyjska wyprawa archeo-
logiczna zlokalizowaa pod ruinami cakowicie zniszczonej wityni
Hermontu podziemne grobowce zawierajee potne sarkofagi zamuro-
wane tak jak w Serapeum w niszach po lewej i prawej stronie od
gwnego wejcia. Poniewa chodzio o wite byki Buchisy, cay zesp
ochrzczono nazw Bucheum [4]. W niewielkiej odlegoci od niego Sir
Robert wytropi drugi podobny zesp nazwany Bacharia. Obydwa byy
doszcztnie zrujnowane. Nie do, e i tutaj rabusie grobw uprzedzili
archeologw, to jeszeze komory grobowe byy czciowo zalane wod,
a mumie czy te to, co uznano za mumie, nadjedzone przez milionowe
armie biaych mrwek. Wok poniewieray si cakowicie skorodowa-
ne figurki z brzu, elazo rozpadao si w rdzawy py. Oddajmy gos Sir
Robertowi Mondowi:
"Przypuszczalnie najlepiej ze wszystkich zachowanym ciaem, by
obiekt Bacharia 32, ktry znalelimy pod sam koniec poszukiwa.
Obchodzilimy si z t mumi nadzwyczaj ostronie i odrysowalimy
kady szczeg [...] Pozycja [mumii, E.v.D.] nie przypominaa od-
poczywajcego osa, tylko raczej szakala lub psa [...] adna ko nie
bya zamana." [4]
Wszystko to brzmi dziwnie i zagadkowo: Sarkofagi bykw to jedyny
konkret, jakiego mona si trzyma: Odnaleziono je w podziemnych
pomieszczeniach Serapeum pod Heliopolis, w Bucheum, w Bacharia
i jeszcze w Abusir niedaleko Giza. Sarkofagi albo nie zawieraj zupenie
nic, albo cuchnc mas bitumiczn z odamkami koci.
Co jeszcze bardziej zawikane, zamiast spodziewanych bykw znaj-
duje si ludzk mumi ze zot mask, przy czym - jak si okazuje
pniej - bandae nie kryj w sobie ludzkiego ciaa, lecz znowu
cuchncy asfalt. I wreszcie - doprawdy zabi si mona! - do-
mniemane mumie bykw okazuj si by szakalami lub psami.
Ale to jeszcze nie koniec nielogicznoci: brytyjscy egiptolodzy Mond
i Myers oddali do analizy kilka swoich znalezisk z Bucheum i Bacharu.
Kawaek biaego szka zawiera 26,6% tlenku aluminium, o wiele za
duo jak na zwyke szko. Gliniane sztuczne oko miao znacznie wicej
ni normalnie wapienia, za biako oka - co do ktrego przypuszczano,
e jest fajansowe - okazao si by ani z egipskiego fajansu, ani ze szka.
(Fajans egipski robiony by z drobnego piasku kwarcowego i po-
krywany szkliwem. Egipcjanie produkowali z tego tworzywa ozdoby,
zwaszcza rurkowate paciorki.)
Sarkofagi bykw (pomijajc przykryw) wykonane s z jednego
bloku granitu assuaskiego. Assuan ley w odlegoci niemal tysica
kilometrw od Serapeum. Ju samo wyciosanie, wygadzenie i transport
jednego tylko sarkofagu, ktry wraz z przykryw way, bagatela,
dziewidziesit do stu ton byoby wyczynem niemale nadludzkim.
Potne monolity trzeba byo wcign do przygotowanego grobowca,
przesun, przetoczy i umieci w niszy. Te skomplikowane przedsiw-
zicia organizacyjno-techniczne wiadcz o niezwykej wadze, jak
musieli przykada Egipcjanie do zawartoci tych sarkofagw. No
a potem - rzecz niepojta - kapani rbi i szatkuj zmumifikowane
wczeniej byki zostawiajc drobniutkie kosteczki, mieszaj wszystko
z lepk mas bitumiczn, dorzucaj kilka figurek bstw oraz amulety
i cay ten cuchncy miszmasz umieszczaj w specjalnie do tego celu
wykonanym sarkofagu. Przykrywa na miejsce, gotowe.
Jeliby tak to miao wyglda, to Egipcjanie spokojnie mogliby sobie
oszczdzi trudu robienia potnych sarkofagw. eby przechowa
przez tysiclecia odamki koci, do tego jeszcze bez ba i rogw,
niepotrzebne s kolosalne granitowe pojemniki. Zreszt i tak specjalici
s zgodni co do tego, e staroegipscy kapani nigdy w yciu nie
powayliby si na pocicie witego byka. Byaby to zbrodnia, witok-
radztwo. Mwi Sir Robert Mond: "Pogrzebanie mumii w jakiejkolwiek
innej formie ni tylko caego ciaa byo w staroytnym Egipcie nie do
pomylenia." [4]
A jednak mimo wszystko musiao si to zdarzy wielokrotnie. Bo oto
w podziemnych zespoach grobowych pod Abusir znaleziono dwie
wspaniale zabalsamowane mumie bykw. Lniane bandae biegnce na
krzy przez cae ciao zwierzcia i zwizane sznurami byy nienaruszone.
Wreszcie doskonale zachowane mumie bykw - radowano si - po-
niewa z banday wystawa nawet rogaty eb. Francuscy specjalici,
monsieur Lortet oraz monsieur Gaillar, ostronie rozcili liczce sobie
tysice lat sznury, warstwa po warstwie zdejmowali lniane bandae. Ich
zaskoczenie byo nie do opisania. W rodku znajdoway si chaotycznie
pomieszane koci rnych zwierzt, czciowo nalecych nawet do
rnych gatunkw. Druga mumia - dugoci 2,5 m, szerokoci
1 m - ktra z zewntrz rzeczywicie wygldaa na prawdziwego byka,
zawieraa bezadn mieszanin koci co najmniej siedmiu rnych
zwierzt, midzy innymi cielt i bykw.
Wszystkie grobowce bykw byy zniszczone. Czyby dzieo rabusiw,
a moe to mnisi roztrzaskali zawarto sarkofagw na drobne okruchy?
Rabusiom grobw w kadej epoce chodzi tylko i wycznie o zoto i drogie
kamienie, mumie bykw nie s dla nich interesujce. W dodatku hipoteza
o rabusiach w najmniejszym stopniu nie wyjania skd w pseudomumii
byka mogy si znale koci najrozmaitszych zwierzt. Jeli o to chodzi
to wicej ju mona by si spodziewa po zalepionych misjonarsk
pasj mnichach, pod warunkiem, e przyjmiemy, i znali tajne wejcia
do wszystkich nekropoli bykw. Wtedy powodowani witym gniewem
na pewno spychaliby po prostu cikie pokrywy i miadyli zawarto
sarkofagw mniej wicej tak, jak ubija si winogrona. Ale i to
wyjanienie nic nam nie daje. lady chrzecijaskiej dzy niszczenia
musiayby by widoczne, bandae byyby poszarpane, figurki bstw
zgruchotane albo stopione. Przypuszczalnie poboni bracia dla wyp-
dzenia pogaskiego szatana wrzuciliby jeszcze do kadego sarkofagu
chrzecijaski krzy albo poustawiali w podziemnych galeriach figury
witych. Nic takiego nie stwierdzono. Gdzie zatem podziay si mumie
boskiego byka Apisa?
Sprzeczne przekazy
Jeli wierzy greckiemu historykowi Herodotowi (485-425
prz.Chr.), ktry okoo roku 450 dokadnie przemierzy Egipt i roz-
mawia z tamtejszymi kapanami, to zupenie niepotrzebnie poszukuje-
my mumii Apisa. Herodot podaje, e Egipcjanie swoje wite byki po
prostu zjadali:
"Byki, jak uwaaj, powicone s Epafosowi. Dlatego te tak je
badaj: jeeli si choby jeden czarny wos na zwierzciu zobaczy,
uwaa si je za nieczyste. ledzi to ustanowiony w tym celu kapan,
a bydl musi przy tym prosto sta lub na grzbiecie lee; take jzyk
mu w kapan wyciga, aby zobaczy, czy ten wolny jest od
okrelonych znakw, o ktrych bd mwi na innym miejscu.
Oglda te wosy na ogonie, czy w naturalny sposb wyrosy [...]
W ten zatem sposb bada si bydl ofiarne. Ofiara za tak si u nich
odbywa. Prowadz naznaczone zwierz do otarza, gdzie maj je
ofiarowa, i zapalaj ogie. Nastpnie na otarzu wylewaj wino nad
bydlciem ofiarnym i po wezwaniu boga zarzynaj je, a po zarzniciu
odcinaj mu gow. Potem ciao zwierzcia odzieraj ze skry, a nad
jego gow wypowiadaj liczne kltwy i unosz j; mianowicie ci,
ktrzy maj rynek i u ktrych bawi hellescy kupcy, nios j na
rynek i zaraz sprzedaj, ci za, u ktrych nie ma Hellenw, wrzucajj
do rzeki. [...] Sprawianie za zwierzt ofiarnych i palenie odbywa si
u nich rnie przy rnych ofiarach. [...] Skoro obedr wou ze skry,
wyjmuj wrd modw cay jego odek, trzewia jednak i tuszcz
pozostawiaj w cielsku, a odcinaj uda, koce ldwi, opatki i szyj.
Po dokonaniu tej czynnoci napeniaj reszt tuowia wou czystymi
chlebami, miodem, rodzynkami, figami, kadzidem, mirr i innymi
wonnociami, a tym go napeniwszy pal, obficie lejc oliw. Ofiaruj
za po uprzednim pocie, a podczas spalania ofar wszyscy bij si
w piersi, po czym zastawiaj uczt z resztek ofiar. Czyste byki i cielta
ofiaruj wszyscy Egipcjanie, krw jednak nie wolno im ofiarowywa,
gdy powicone s Izydzie." [5]
Tyle Herodot. Jeli pisa prawd, to pytanie o nekropale bykw nie
miaoby adnego sensu. Po c wic ta harwka przy granitowych
sarkofagach, skoro kapani spoywaj miso witych bykw w czasie
biesiady? Tak si skada, e ten sam Herodot w innym miejscu opisuje
procedur balsamowania byka, w szasie ktrej usuwa si ze zwierzcia
wntrznoci wtryskujc mu do rodka olej cedrowy: W ogle jeli idzie
o wite byki, to staroytni pisarze podaj sprzeczne wersje: O ile
Herodot kae kapanom zjada byki, ta z kolei Diodor Sycylijski pisze
o "grzebaniu z przepychem", za Pliniusz, Papinus Statius i Ammianus
Marcellinus - wszyssy bdcy Rzymianami - zgodnie podaj, e byki
topiono w witym rdle.
Topione, zjedzone, zabalsamowane, pokawakowane - do wyboru
do koloru.
W staroytnym przekazie, tak zwanym "papirus Apis", zawarty jest
szczegowy przepis, jak naley mumifikowa witego byka. Opisany
jest kady gest, podaje si, ilu kapanw stoi w czasie balsamowania po
ktrej stronie, gdzie i jak ukada z lewej i z prawej, od dou i od gry,
a take na krzy lniane bandae. Po obmyciu wod i oliw byka naley
dla wysuszenia oboy natronem. Podczas caej ceremonii przed ciaem
byka mia sta kapan mruczcy pod nosem formuki zakl i modlitwy
i nadzorujcy balsamujeych, aby nie dopucili si adnego niewa-
ciwego ruchu. Kiedy zwierz owinito ju paroma tysicami metrw
banday, zagipsowywano czaszk i wciskano midzy rogi zot pytk.
Miaa ona symbolizowa pochodzenie byka od boga Soca. Na koniec
wkadano do oczodow szklane oczy i tak spreparowan mumi
w uroczystej procesji niesiono do przygotowanego ju grobu. Wszystko
to jest opisane w najdrobniejszych szczegach. C si wic stao?
Kto to by Omar Khayyam?
Jeden ze znajomych zaprosi mnie do egipskiej restauracji na nocn
uczt. Podano ry, pieczyste, brunatn, gotowan na parze fasol
zmieszan z cebul, a do tego narodow jarzyn muluchij. Licie tej
jarzyny s korzenne w smaku i soczyste, robi si z nich take ostre zupy
i gste jarzynowe eintopfy. Kiedy serwowano cikie owocowe wino,
mj towarzysz opowiada, e w okresie panowania straszliwego kalifa El
Hakima, ktry rzdzi Kairem w latach 996-1021, kadego, kto zosta
przyapany na spoywaniu muluchiji natychmiast zabijano. Sadystycz-
ny kalif nie tylko chcia zmieni zwyczaje swych rodakw, ale te po
prostu rozkoszowa si ich cierpieniem. Od czasw kalifa El Hakima
aden rzd egipski nie ma odwagi podj krokw w celu zmniejszenia
spoycia muluchiji.
Mj rozmwca z wielkim apetytem napycha sobie usta zielonymi
limi. Moje spojrzenie powdrowao w stron butelki wina. "Omar
Khayyam", przeczytaem na nalepce. Kto to by Omar Khayyam?
- To chyba nazwisko waciciela winnicy albo rozlewni win - po-
wiedzia mj towarzysz.
Kelner, ktry przypadkowo usysza te sowa, natychmiast zaprze-
czy:
- Omar Khayyam to dawny wadca Egiptu!
Jak spod ziemi wyrs przy naszym stoliku starszy kelner i niecierp-
liwym gestem odprawi koleg:
- Omar Khayyam by synnym generaem! - powiedzia.
Z tym z kolei zupenie nie mg si zgodzi klient siedzcy przy stoliku
obok.
- Omar Khayyam? To przecie dawny wdz Beduinw! - prychn.
Po coja w ogle zapytaem! Caa restauracja nieomal z ekstaz oddaa
si zgadywaniu, kim by nieszczsny Omar Khayyam. W krtkim czasie
atmosfera zrobia si jak na giedzie.
- To admira! - krzykn kto.
- Zaoyciel Ogrodu Zoologicznego! - przekrzykiwa go inny.
- Co ty wygadujesz! - gestykulowa starszy wiekiem handlarz
o prawie bezzbnych dzisach. - Omar Khayyam by inynierem od
tamy assuaskiej...
Wiele dni pniej, w czasie rozmowy z szefem wykopalisk w Sakkara,
doktorem Haleilem Ghaly, rzuciem artobliwie:
- Kto to by tak waciwie Omar Khayyam?
Wadca archeologw swojego okrgu umiechn si i sign po
leksykon:
- Omar Khayyam - przeczyta - perski poeta, matematyk,
astrolog, y w latach 1048-1122, zajmowa si problemami filozofcz-
nymi, autor kwiecistych pieni miosnych.
Grunt to zwrci si do waciwego czlowieka.
Znalezienie piramidy
I naprzeciwko takiego wanie czowieka siedziaem. Dr Holeil Ghaly
nie jest jakim tam zwykym egiptologiem, jest - jak gosi jego tytu
- "dyrektorem Rejonu Wykopalisk Sakkara". Uprzejmy, specjalista
o przenikliwym umyle, poliglota, ktry w dodatku przyzna, e czyta
kilka moich ksiek.
- Wyobrania to rzecz bardzo wana take w areheolagii - stwier-
dzi.
Oby wicej takich jak on!
Tereny areheologiczne w Sakkara to najrozleglejsze wykapaliska
w Egipcie, najwiksze tego typu na wiecie. Zaczynaj si na granicy
Giza, pod Abusar, i cign wzdu Nilu 60 km na poudnie. W czasie
miesicy zimowych bezustannie pracuje tutaj kilka midzynarodowych
ekspedycji usiujcych wydrze skaIistemu podou i piaskom pustyni
ich tajemnice. Na przykad wiosn 1988 r. francuska wyprawa z College
de France odkrya dwie dotychczas nieznane piramidy z czasw faraona
Pepi I (ok. 2289-2255 prz.Chr.).
- Chciaby pan obejrze piramid? - spyta dr Ghaly. Pojechalimy
jego jeepem przez piaszezyste wydgny, mijajc po drodze tereny Sakkara
udostpnione dla turystw. Przy okazji dowiedziaem si, e faraon Pepi
znany by ju badaczom od dawna. By nastpc Teti (ok. 2323-2291
prz.Chr.), ktry z kolei by zaoycielem VI dynastii. Teti, Pepi - takie
proste nazwiska powinni mie wszyscy nasi politycy! Piramida Pepi I ley
w poudniowej czci Sakkara, a niewiele dalej francuskiemu zespoowi
znowu si poszczcio: badacze odkryli piramid rodziny domu panuj-
cego Pepi. A co to za filozofia robi takie odkrycia, pomylaem sobie
w duchu. Bo czy czubek takiej piramidy nie wystaje z piasku?
Byo okoo czwartej po poudniu, ar dusi opadajc na nas niby
zasona z czsteczek gorca, wciska si we wszystkie pory, nawet pod
mokr od potu skr gowy. Ostatnie szarpnicie i jeep zatrzyma si
przed wielk dziur w ziemi. Jak okiem sign najmniejszego ladu
jakiej piramidy. Dr Ghaly, mj wsppracownik Willi Dnnenberger
i ja podeszlimy na skraj dziury. A mi dech zaparo i to nie z gorca,
tylko z powodu tego, co widniao dziesi metrw pod nami. Przy-
zwyczailimy si, e stajemy POD piramid podziwiajc jej ostre zarysy
na tle horyzontu. Tu byo cakiem inaczej: Zupenie jak przybysze
z innego wymiaru stalimy dziesi metrw NAD resztkami piramidy,
ktra okolicznym mieszkacom od lat ju musiaa suy jako tani
kamienioom. Ale i tak zostay jeszeze dwie paszczyzny uoone
z gadko obrobionych i idealnie poczonych kamiennych blokw.
- Jak dugo trwaj ju tutaj prace?
- Francuski zesp wraz z egipskimi areheologami i stu osiem-
dziesicioma robotnikami pracowa tu przez ostatnie sze miesicy
- objani dr Ghaly. - Teraz, latem, wykopaliska wstrzymano
z powodu upaw.
Archeologowie z College de France zlokalizowali piramid pod grub
warstw piasku i kamieni za pomoc urzdze elektronicznych. Mamy
dzi do dyspozycji niejedn now metod, o jakiej Heinrich Schliemann
nawet nie mia marzy. Za pomoc magnetometru mona okreli
natenie pola magnetycznego danego miejsca. Wartoci pola mag-
netycznego Ziemi wahaj si od 25000 gamma na rwniku do 70000
gamma na biegunach. Za pomoc wymylnych pomiarw ustala si
warto gamma dla okrelonego miejsca i sprawdza za pomoc sond,
czy warto ta jest jednakowa w kadym punkcie terenu. Jeli pojawi
si jakie nieregularnoci, spowodowane na przykad przez obecno
metali czy podziemnych pustych przestrzeni, do akcji wkracza ground
penetraring radar (GPR) dziaajcy na zasadzie podobnej do echosondy.
Nadajnik wysya pod ziemi impulsy wysokiej czstotliwoci, ktrych
echo wyapuje specjalna antena. Przenony komputer rejestruje impulsy
i przekazuje na monitor obraz fal i linii. Jeli pod ziemi rzeczywicie
znajduje si co podejrzanego, to za pomoc tego radaru mona to
z du dokadnoci zlokalizowa. W ten sposb francuski zesp
dokona odkrycia bez jednego sztychu opat. Zesp fizykw i areheo-
logw University of California w Berkeley ju od dziesiciu
lat sporzdza kompletn map podziemnych budowli w Dolinie
Krlw [7].
Lokalizuje si pooenie zaginionych od tysicleci grobowcw, na-
mierza podziemne pomieszezenia. Moe si zdarzy, e w cigu
najbliszych dziesiciu lat wydobdziemy na wiato dzienne wicej
archeologicznych skarbw, ni udao si to zrobi przez ostatnie stulecie
lat. Jeli przystpi si do wykopalisk we waciwym miejscu i nie poskpi
czasu oraz rodkw, to nowoczesnym poszukiwaczom skarbw nic ju
nie umknie. Niestety istniej pewne grupy religijne i polityczne, ktrym
te archeologiczne zamysy zupenie nie odpowiadaj. To ci niedzisiejsi,
ktrzy lkaj si odkrywania dziejw naszych przodkw.
- Czy wiadomo, co waciwie znaczy nazwa Sakkara? - spytaem
dr. Ghaly w drodze powrotnej.
- To sowo znane byo ju w jzyku staroegipskim. Sakkara
pochodzi od szakala.
- Ile lat maj najstarsze znaleziska z Sakkara?
Modzieczo wygldajcy dr Ghaly pokrci niepewnie gow:
- Historia Sakkara obejmuje okres od I dynastii, ktrej pocztek
przypada mniej wicej na rok 2920 prz.Chr., a po czasy chrzecijaskie.
Ale s nawet znaleziska prehistoryczne.
Wci jeszeze tropic w mylach wite byki spytaem jak najpowaniej:
- Bardzo gruntownie przestudiowaem sprawozdania z prac Augus-
te Mariette'a. Czy wiadomo panu, e Mariette nigdy nie znalaz
w Serapeum adnego byka?
Dr Ghaly zastanowi si przez moment:
Tak, wieni o tym - odrzek.
- Czy po wykopaliskach w Sakkara w ogle mona si jeszcze
spodziewa jakich sensacji?
Egiptolog umiechn si wyrozumiale, potem pokaza biae zby,
ktre skontrastowane z jego kruczoczarn czupryn zabysy jak ko
soniowa:
Przyjmujemy, e poznano dotd okoo 20% tego, co kryje
Sakkara. Osiemdziesit procent wci ley nietknite pod ziemi.
O, Boe, przebiego mi przez gow, zaledwie dwadziecia procent,
a ju tyle pyta, na ktre nie ma odpowiedzi! Jakie to zagadki
czekaj nas jeszeze w przyszoci! Ktremu turycie w Sakkara ogldaj-
cemu z grup zwiedzajcych schodkow piramid Dosera (ok.
2630-2611 prz.Chr.), piramid i zesp grobowy faraona Unisa (ok.
2356-2323 prz.Chr.) czy te wspaniay grobowiec bogatego arysto-
kraty Ti przyjdzie do gowy, e ziemia pod jego nogami przeryta
jest tysicami tunelopodobnych korytarzy? Ktremu z udrczonych
upaem podrnych siorbicych swoj sodk herbatk w turystycznym
namiocie czy te sczcych letni coca col mwi si - kto zreszt
miaby to zrobi? - e w Sakkara spoczywaj miliony (sic!) zmumifiko-
wanych zwierzt wszelkich gatunkw? Gigantyczna podziemna arka
Noego!
W mojej konstrukeji mylowej monumentalne sarkofagi pseudo-
bykw odgrywaj rol kluczow. Cierpliwoci, prosz! Wanie zacis-
kam piercie okrenia wok monstrw, dla ktrych Egipcjanie nie
aowali najciszej pracy. Skd w ogle ten upr, by wszystko
mumifikowa? Jeli idzie o ludzkie mumie mona to jeszcze w pewnym
sensie zrozumie, ale zwierzta?
Ciao, ka i ba
Z Tekstw piramid, z mnogoci inskrypcji nagrobnych, ale te
i z papirusw oraz ksig staroytnych dziejopisarzy takich jak Herodot
moemy do dokadnie odtworzy wierzenia Egipcjan. Kiedy bg
Chnum (ten z gow barana) formowa z gliny czowieka, stworzy go
z dwch czci: ciaa oraz ka. Ciao jest miertelne, ka niemiertelne.
Owo ka jest skadnikiem wielkiego, kosmicznego ducha, niejako
oywiajcych wszystko wibracji. Ciao jest tylko materi, ktra bez ka
nie miaaby w sobie ycia. W przeciwiestwie do ciaa ka jest spirytual-
ne, wszechobecne i wieczne. Mimo to ka nie pokrywa si z naszym
wyobraeniem duszy. Reinhard Grieshammer, specjalista najwyszej
klasy, pisze na ten temat, co nastpuje:
"Upatrywano w nim sobowtra czowieka czy te co w rodzaju
strzegcego go ducha. Pewne jest tylko to, e stanowi pewn
manifestacj siy i potgi. Wiemy, e okrelany pojciem ka aspekt
czowieka wkracza w ycie w momencie narodzin. Swiadcz o tym
zachowane teksty i plastyczne przedstawienia." [7]
Oprcz ka kady czowiek ma te jednak ba. Sowem tym okrela si
stan, ktry osiga si dopiero po poczeniu ciaa z ka. Mona by
wykada sobie owo ba jako wiadomo, jako indywidualne sumienie,
jako psyche lub te jako kod ycia. Kiedy umiera ciao, ka czy si z ba.
"Odszed do swego ka" - mawiali staroytni Egipcjanie. Ciao staje si
wwczas niepotrzebn ju powok, natomiast ka i ba cz si,
stanowi niemierteln jedno i wkraczaj w inny wymiar zamieszkay
przez bogw i przodkw.
Ta prastara interpretacja, ktrej przez tysice lat w tej czy innej formie
nauczaj religie, staje si dzisiaj ponownie jak najbardziej nowoczesna.
Zmieniy si nazwy, tre pozostaje ta sama. Z punktu widzenia fizyki za
kad form materii kryj si w ostatecznym rozrachunku drgania.
wiat atomu, czstek subatomowych, z ktrych skada si wszystko, to
wiat promieniowania, wiat drga. Przykad: elektron, skadnik ato-
mu, 23 pulsuje z czstotliwoci 1023 drga na sekund. To 10 z 23
zerami. Fizyka, w pogoni za formu wiata, ktra by wszystko
wyjaniaa, wszystko w sobie zawieraa, nie umie odpowiedzie na
pytanie, jaka jest przyczyna wszelkich drga, co jest ich motorem.
Ezoterycy i filozofowie ze swej strony, wyposaeni jedynie w uomno
odczu i umysu powiadaj: Wszystko jest jednoci, wszystko czy si
jako ze wszystkim.
Drzewo, zwierz, czowiek - we wszystkim jest wibracja, czyli ka, lecz
rolinie i zwierzciu brak wiadomoci istnienia. Drzewo na przykad nie
wykonuje adnych dziaa, ktre mona by ocenia w kategoriach:
suszny bd niewaciwy, dobry czy zy, logiczny czy nielogiczny.
W zwizku z tym nie ma ono psyche, nie ma indywidualnej wiadomoci
istnienia. Brakuje mu ba. Dopiero triada ciao, ka i ba sprawia, e kady
czowiek ma niepowtarzaln osobowo odrniajc go od innych. Nikt
z nas - nawet bliniaki jednojajowe - nie odbiera, nie doznaje i nie
postrzega jednych i tych samych dowiadcze w identyczny sposb, nikt
nie odczuwa i nie cieszy si z dokadnie tak sam intensywnoci jak inni.
Wszyscy pozostajemy ludmi, zbudowanymi z tego samego zasadniczego
materiau genetycznego, a jednak nie ma wrd nas jednakowych. My
dopiero STAJEMY si takimi, jakimi jestemy.
Jak na razie wszystko w porzdku. "To jednak jeszcze nie pawd, eby
mumifikowa martwe ciao, pust powok ka i ba. U staroytnych
Egipcjan coraz intensywniej rozwijiao si osobliwe przewiadczenie,
jakoby ka take po mierci zwizane byo z ciaem, jakoby tego ciaa
potrzebowao, aby powrci. Aby ka i ba mogy si czu dobrze
w zawiatach, musiao zachowa si ciao. Nie wiemy, co naprowadzio
Egipcjan oraz inne ludy na t dziwn myl, bo przecie w zasadzie bya
ona sprzeczna z ich wasnymi wierzeniami. W kocu wedug ich
wyobrae ciao po opuszczeniu go przez ka i ba byo tylko bezwarto-
ciowym balastem. Pomys, e konieeznie trzeba zachowa take ciao,
doprowadzi w konsekwencji do mumifikowania zwok oraz budowania
przypominajcych fortece grobowcw. Zabezpieczano je przed rabusia-
mi i wrogami za pomoc puapek i bdnych korytarzy. Im bogatszy
zmary, tym wicej dawano mu na ostatni drag skarbw. Nie tylko
zoto, drogie kamienie i mogce dugo lee jado, lecz take ulubione
przedmioty zmarego, zabawki, ozdoby, a nawet ko i narzdzia
wdroway wraz z mumi do ciemnego lochu. Chodzio o to, aby zmary
dobrze si czu i mia ze sob dostatecznie duo wartociowych
przedmiotw jako dary na dug podr przez rozmaite okolice
zawiatw.
Wszystko to jest prawd, zawiadczon przez znaleziska grobowe
- a jednak pozostaje nielogiczne i bdne. Karci mnie eby zapyta: Czy
MY naprawd musimy uwaa staroytnych Egipcjan za takich gup-
cw? Albo moe inaczej: Czego to my nie zrozumielimy interpretujc
groby i napisy? Wszelkie wyjanienia egipskiego kultu zmarych zbudo-
wane s na lotnych piaskach i stoj w jawnej sprzecznoci z jakimkol-
wiek praktycznym ogldem i dowiadczeniem. A dlaczego?
We wszystkich epokach groby byy rabowane przez chciwych potom-
nych, dotyczy to rwnie silnie chronionych grobw faraonw. Wcale
nie stao si to dopiero w cigu ostatnich dwch tysicleci, lecz miao
miejsce ju w okresie rozkwitu tych najeonych puapkami, gigantycz-
nych i dziwacznych budowli grobowych. Ju na pocztku XVIII
dynastii (ok.1500 prz.Chr.) nie byo prawie grobowca wadcy, ktrego
by nie obrabowano. Z inskrypcji wiadomo, e faraon Horemheb (ok.
1319-1307 prz.Chr.) nakaza naprawi rozbity grobowiec swojego
kolegi Totmesa IV (ok. 1401-1391 prz.Chr.). Totmes przelea sobie
spokojnie w sarkofagu cae 80 latek i faraonowie oraz kapani dosko-
nale wiedzieli, e zmary ani nie zabra w zawraty swoich skarbw
i ulubionych przedmiotw, ani te nie opdzlowa po drodze przygoto-
wanych darw. Zamiast wycign z tego rozsdny wniosek, e
wszystkie te ceregiele wok mumii nikomu na nic si nie przydaj,
zwaszcza e stoi to w sprzecznosi z religijn koncepcj spirytualnego
i niemiertelnego ka, kapani wzmagaj tylko swoje wysiki. Odbywaj
si przenosiny do Doliny KrIw pod Tebami, wykuwa si w skaach
padziemne komory grobowe, zabezpiecza si je puapkami i gigantycz-
nymi blokami skalnymi, opatrujc zmarych na drog jeszcze wiksz
iloci byskotek ni dotychczas. Wyjtkowo nie spldrowany grb
Tutenchamona (ok. 1333-1323 prz.Chr.) mwi sam za siebie.
Co mi w tym wszystkim nie gra!
Upieni zmarli
Z gr dwadziecia lat temu wypowiedziaem we 'Wspomnieniach
z przyszoci' nieco zbyt miae jak na tamte czasy przypuszczenie, i
staroytni Egipcjanie mieli na uwadze bardziej zmartwychwstanie
cielesne ni duchowe:
"Dlatego pewnie zaopatrzenie lecych w grobowcach zabalsamo-
wanych zwok byo tak praktyczne i dobrane z myl o yciu
doczesnym. C mieliby w przeciwnym wypadku robi zmarli ze
zotem, drogocennociami i ulubionymi przedmiotami? A poniewa
dawano im do grabu nawet i cz suby, niewtpliwie ywcem,
zamierzano przygotowa prawdopodobnie wszystko dla kon-
tynuacji dawnego ycia w nowym yciu. Zbudowane grobowce byy
niby schrony przeciwatomowe, solidne i niesychanie wytrzymae.
Mogy przetrwa burze wszelkich epok. Dodawane zmarym kosz-
townoci, mianowicie zoto, kamienie szlachetne miay wartoci
bezwgldne." [8]
Odsyaem wwczas do ksiki fizyka i astronoma Roberta
C.Ettingera [9], ktry wskaza sposoby, jak mona byo preparowa
zwoki, aby umoliwi pniejsze oywienie. A dzi?
W Stanach Zjednoczonych - bo gdzieby indziej? - istnieje
American Cryonics Society (ACS). Zaoycielem i prezesem tego
towarzystwa jest matematyk A. Quaife, ktry zwyczajnie nie chce uzna
mierci za nieuniknion. Celem organizacji jest preparowanie i za-
mraanie zwok, aby pniej - po dziesicioleciach? stuleciach?
tysicleciach? - mogy by z powrotem rozmroone. W fazie eks-
perymentw na zwierztach prby te s ju dosy zaawansowane. Dr
Paul Eduard Segall z ACS potwierdza, e dokona zamroenia swojego
wasnego psa, ktrego odmrozi po pitnastu minutach. Pies zacz
macha ogonem jak gdyby nigdy nic! Eksperyment powtrzono ju
setki razy na chomikach, co pite zwierz przeyo mrony sen. Rwnie
koty, ryby, wie byy ju przedmiotem eksperymentu - z powodze-
niem. Zwierztom odsysano krew zastpujc j czym w rodzaju
roztworu przeciwzamarzajcego. Krew zamarzaby rozrywajc kom-
rki. Pozbawione krwi ciaa umieszcza si w specjalnych zbiornikach
z ciekym wodorem o temperaturze minus 196C. W przypadku
czowieka myli si o wczeniejszym usuniciu z ciaa mzgu oraz
pewnych bardziej wraliwych narzdw i umieszczeniu ich w oddziel-
nych pojemnikach. Podobnie jak to si ju dzi dzieje przy transporcie
narzdw do transplantacji. Pozdrowienia od Frankensteina!
Przed kilku laty zwiedzaem pod Orlando (na Florydzie) wielk
piramid do przechowywania zwok. Tutaj trumny ze zmarym nie
zakopuje si do ziemi, nie spala si, lecz umieszcza w czym w rodzaju
chodzonej szuflady. Kada z nich opatrzona jest tabliczk z danymi
zmarego. Podaje si take przyczyn zgonu. W centrum piramidy
znajduje si wyoona dywanami sala pamici, krewni w kadej chwili
mog odwiedzi zmarych czonkw rodzin. Bezgone windy obsuguj
liczne pitra wewntrz piramidy, zarwno ywym jak i umarym przez
dwadziecia cztery godziny na dob towarzyszy cicha muzyka organo-
wa.
Ciekawe jakie wnioski wycignliby po trzech i p tysicu lat
archeologowie, gdyby w hermetycznych szufladach odkryli zamroone
ciaa zmarych bd mumie? Trzy i p tysica lat odpowiada mniej
wicej dystansowi czasowemu z jakiego my spogldamy na kwesti
mumifikowania zwok w staroytnym Egipcie! Ju sysz zarzuty, e
przykad jest nieodpowiedni, bo przy mumiach znaleziono te przekaza-
ne zmarym na drog bogosawiestwa i formuki. Z takich wanie rad
i wskazwek co do zachowania si po mierci powstaa egipska Ksiga
umarych. Czy zarzut jest wic suszny?
Jeli kto bdc w peni si zgadza si, eby go zamroono, a nawet aby
jego mzg i wntrznoci umieszczono w osobnych pojemnikach, to
niewtpliwie liczy na cielesne zmartwychstanie. Nie przeszkodzi to
wcale pozostaym przy yciu bliskim woy do takiego pojemnika
pobonych wersetw i psalmw. Moe bdzie tam na przykad napisane
"Ciesz si na myl o yciu w innym, lepszym wiecie". Albo: "W twoim
nowym yciu uwolnisz si od choroby, ktra ci tu drczya. Niech Bg
wszechmogcy chroni ci w twej podry i bdzie ci askawy."
Z takich i podobnych formuek przyszli archeologowie musieliby
wysnu wniosek, e zmarli wierzyli w drugie ycie po mierci. Jeszcze
czego! Skd mamy wiedzie na pewno, jakie motywy kieroway 4600 lat
temu faraonem, kiedy kaza sobie przygotowa luksusowy grobowiec na
wieczne czasy? Oczywicie idc za przykadem wielkich wadcw
kady chcia by zmumifikowany. Pierwotny cel, nadzieja na cielesne
zmartwychstanie, uton gdzie we mgle zapomnienia. Z pomoc
kapanw, ktrzy w kocu robili na tym najlepszy interes, w Egipcie
rozwin si kult mumii nie majcy swoich odpowiednikw w adnym
innym miejscu na Ziemi. Powstaway nowe zawody, takie jak specjalis-
ta od balsamowania zwok, czyciciel cia, rozcinacz; cae gazie
przemysu zajmoway si wytwarzaniem rodkw potrzebnych do
mumifikacji. Wytwarzano sarkofagi z granitu, alabastru i drewna,
zuywano niesychane iloci miodu, wosku, balsamw, olejkw i na-
tronu, produkowano miliony kanop (przypominajcych amfory poje-
mnikw na wntrznoci i mzg) i tkano miliony metrw lnianych
banday oraz caunw.
Co si waciwie stao z t kolosaln liczb owinitych bandaami
cia?
Po podbiciu pastwa faraonw przez Rzymian nie byo ju kasty
kapaskiej, ktra czuwaaby nad grobami. Tysice grobowcw spld-
rowano, mumie i drewniane sarkofagi zuyto na opa. Z wkroczeniem
chrzecijastwa w II w. mnisi poniszczyli podziemne galerie, w ktrych
mumie leay niejednokrotnie caymi stosami jedna na drugiej. W red-
niowieczu w caej Europie szerzy si niemale groteskowy popyt na
mumie. Mumie zachwalano jako doskonae lekarstwo! Czci mumii,
puder z mumii, skr mumii i mazido z mumii stosowano na parali,
niedomogi serca, schorzenia wtroby, a nawet zamania koci. Roz-
pocz si masowy eksport mumii z Egiptu, europejscy aptekarze bili si
o kad sztuk. "Szczypta mumii" bya niezbdnym elementem domo-
wej czy podrnej apteczki; "mumi" brao si doustnie albo stosowao
w formie maci i proszku. Po tej manii aptecznej, ktra byo nie byo
utrzymaa si przez z gr dwa stulecia, przyszed czas na co, co
francuski lekarz i badacz mumii Ange-Pierre Leca okreli mianem
"egiptomanii" [10]. Mumie stay si podanym obiektem kolekcjoners-
kim. Wystawiano je w muzeach i na jarmarkach, ustawiano jak zbroje
w salach przyj szacownych domw, celebrowano publiczne od-
sonicia mumii. W ostatnim stuleciu pewien czowiek interesu z Maine
w USA, zacz wytwarza z mumii papier. Ku niezadowoleniu spryt-
nego fabrykanta ywice i bitumen zawarte w mumiach zabarwiay
papier na brzowo. Tak narodzi si papier pakowy! Brunatne wstgi,
nie nadajce si na papier do pisania, caymi rolami trafiay do
handlu. Mumia suya teraz jako opakowanie - "zawinity po wieczne
czasy" [11].
Miliony zwierzt w bandaach
Czowiek jest kbkiem lkw, radoci, smutkw i nadziei. Umieraj
rodzice, ukochana, dziecko, przyjaciel. Czowiek nie ma wyboru, musi
ustosunkowa si jako do mierci. Czy zmarli istniej w jakiej formie
nadal? Czyjest im dobrze? Czy cierpi? Czy z chwil mierci wszystko si
koczy, czy moe bogowie i duchy pocign nas wwczas do od-
powiedzialnoci za nasze ziemskie czyny? Nie wiemy tego. Pi tysicy
lat historii ludzkoci nie przynioso odpowiedzi na te odwieczne pytania.
Nie ma ani jednego naukowego dowodu na istnienie ycia po mierci, na
zmartwychstanie. Tak, tak, znam ksiki, dowodzce czego wrcz
przeciwnego. S wyrazem koncepcji albo religijnych, albo ezoterycz-
nych - albo s to relacje z przey samych autorw. Ludzie opowiadaj
o yciu w zawiatach, o swobodnej wiadomoci i mienicych si
wszystkimi barwami sferach, wprawiaj si w hipnozopodobne stany,
aby dotrze do swoich poprzednich wciele. Wiele czytaem na temat
tego rodzaju eksperymentw, sam te poddaem si podobnej prbie. S
dzisiaj grupy badaczy, komunikujcych si ze zmarymi za pomoc
nagra magnetofonowych. Innym udaje si wyczarowa na ekranach
monitorw obraz telewizyjny z zawiatw. To i owo z pojawiajcych si
na ekranie rzeczy wyglda do prawdopodobnie, nawet zachcajco,
a w niektrych przypadkach wrcz przekonujco. Tyle tylko e
przyrodoznawcy nie na wiele si to moe przyda. On da dajcych si
w kadej chwili powtrzy eksperymentw, chce konkretnych danych,
ktre nie poddadz si adnej innej interpetacji jak tylko tej o od-
rodzeniu si ycia po mierci. Relacje z osobistych przey zoone
w hipnozie czy bez, w naukach cisych si nie licz.
Te uparte poszukiwania odpowiedzi wychodzcych poza nasz
mier s nieodcznym skadnikiem ludzkiego niepokoju. Zbyt mozol-
ne i pene cierpienia byo nasze ycie. I wszystko to na nic? Krtkie ycie
dla dugiej mierci? Nigdy, przenigdy! To nie moe by prawda! ycie
musi mie jaki sens wybiegajcy poza mier!
Staroytni Egipcjanie rwnie nie byli wolni od takich refleksji. Kto
szuka odpowiedzi, na pewno j znajdzie. A poniewa po prostu nie
moemy si pogodzi z tym, e nastpuje definitywny koniec, w naszej
wiadomoci zapala si iskierka nadziei. Jest szansa, by uj mierci.
Ponowne narodziny! Czy duchowej czy cielesnej natury, to w danej
chwili niewane. Uporczywe trzymanie si myli o ponownych narodzi-
nach w o wiele pikniejszym yciu staje si teraz sensem istnienia.
Nadziei wyrastaj skrzyda, teraz codzienna harwka, cierpienie, pro-
blemy i niesprawiedliwoci staj si do zniesienia. Z nadziei na ponowne
narodziny powstaj w Stanach - dzisiaj! - towarzystwa w rodzaju
ACS i tak samo - wwczas! - powstaway organizacje religijne
propagujce mumifkacj.
Wszystko to jest zrozumiae, jest do pomylenia, poniewa w kocu
chodzi o nasze wasne ja. Co jednak mogo popchn jaki lud do
zmumifikowania milionw zwierzt?
To, e jaka zamona dama, yczy sobie wyprawi pagrzeb swojemu
ulubionemu pieskowi czy kotkowi, jest dzi niemal na porzdku
dziennym. wiadczy o tym choby istnienie cmentarzy dla zwierzt.
Samotno czowieka w kadej epoce stwarzaa szczeglny stosunek do
zwierzt domowych. Mwi si o tym pogardliwie "mapia mio".
Z jakiego powodu jednak dokonuje si mumifikacji setek tysicy
krokodyli, wy, hipopotamw, jey, szczurw, ab i ryb? Przecie nie
mona chyba o nich powiedzie, e to milutkie i kochane domowe
zwierztka? Oto (niepena) lista zwierzt mumifikowanych w staroyt-
nym Egipcie:
byk krowa
baran owca
koza antylopa
gazela pies
wilk pawian
krokodyl baw
ryjwka szczur
w lew
kot niedwied
ry zajc
je hipopotam
nietoperz aba
ryba wgorz
asica ibis
jastrzb orze
sp krogulec
sowa wrona
kruk gob
jaskka dudek
bocian g
uk skorpion
Jednym z najsynniejszych badaczy, bez wtpienia majcym najwik-
sze sukcesy wykopaliskowe w Sakkara by dr Walter Brian Emery
(1903-1971). Bdc jeszcze modym egiptologiem nalea do zespou
naukowcw, ktrzy pod witynnym miastem Armant (Poudniowe
On) natrafili na podziemne korytarze Bucheum (z sarkofagami bykw
Buchisw). Od roku 1935 prowadzi wykopaliska ju niemal wycznie
w Sakkara. Odkry najstarsze grobowce faraonw z I dynastii oraz
dodatkowe grobowce osb z jego dworu, ktre w chwili mierci wadcy
take musiay poegna si z yciem. Kiedy w roku 1964 Emery odkopa
modszy grobowiec z okresu ptolemejskiego (ok. roku 300 do czasu
podbicia przez Rzymian) natrafi na gbokoci 1,25 m na bydlce
resztki, ktre kiedy musiay by zawinite w caun. Sze metrw gbiej
znajdowa si gliniany dzban o stokowatej przykrywie. Emery ostro-
nie odsoni dzban i przy okazji natrafi po lewej i prawej jego stronie na
dalsze tego rodzaju dzbany, niektre miay na sobie znak symbolizujcy
boga Ksiysa, Thota. Wydobyto ponad piset dzbanw, kady kry
w sobie mumi ibisa.
Tylko kilka metrw dalej na wschd od grobowca nr 3510 z okresu III
dynastii (ok. 2649-2575 prz.Chr.), na gbokoci 10 m Emery natkn
si na szyb, wypeniony po samo dno mumiami ibisw. Jakie byo
zakoczenie kopicych, kiedy po odsoniciu szybu okazao si, e
koczy si on w dugim, zakrzywionym korytarzu gwnym, z ktrego
odchodzi ponad 50 odgazie, dzielcych si z kolei na dalsze szyby.
W sumie kikukilometrowej dugoci labirynt wypeniony wedug
szacunkowych oeen przez 1,5 mln mumii ibisw [13]! Wszystkie ptaki
byy starannie spreparowane, owinite bandaami i umieszczone
w przypominajcych wazony dzbanach. Dzbany leay uoone na
przemian w jedn i drug stron pod sam strop. Przez gwne wejcie
majce 4,5 m wysokoei i 2,5 m szerokoci mona by spokojnie wjecha
traktorem. Podziemny labirynt, o ktrym Paul Lucas, francuski
podrnik zwiedzajcy Egipt na pocztku XVIII w. pisa, i przeszed
nim ponad 4 km, po dzi dzie nie zosta do koca zbadany. Odsonite
przez Emery'ego wejcia ponownie zasypa piasek. Co tu pocz
z milionanzi mumii ibisw? Moe ju niedugo jaki handlarz ceramiki
odkryje interes swego ycia? 1,5 mln dzbanw czeka na odbiorc.
Jeli idzie o ilo, to znalezisko mumii ibisw spod Tuna-el-Debel
bije chyba wszelkie rekordy. Tuna-el-Debel, ley w pobliu staroyt-
nego Hermopolis, obecnie El-Aszmunein, mniej wicej 40 km na
poudnie od el-Minia. Egiptolodzy zlokalizowali tam podziemny cmen-
tarz zwierzgcy zajmujcy powierzehni 16 ha. Dwiema sztolniami
naukowcy dostali si do prawdziwego skalnego miasta z prawdziwymi
ulicami, zaukami i penymi zakamarkw pomieszezeniami, ktre byy
po brzegi wypchane mumiami ibisw, ale te jastrzbi, flemingw
i pawianw. Samych ibisw naliczono w katakumbach cztery miliony!
Wiadomo, e Hermopolis wraz z lecym 7 km na zachd od tego
miasta Tuna-el-Debel a do czasw greckich i rzymskich byo celem
pielgrzymek i czczono je jako miejsce kultu witych zwierzt. Stela
graniczna faraona Echnatona (ok. 1365-1347 prz.Chr.) uchodzi za
najstarszy pomnik tej nekropoli. Okres panowania faraona Echnatona
dzieli od czasw rzymskich 1300 lat: Jak wielk si przekonywania musi
mie religia, ktra przez tak dug epok potrafi podtrzyma jednakowe
wzorce? A przecie nawet nie wiemy, czy pocztki zwierzcej nekropoli
z Tuna-el-Debel nie sigaj jeszcze kilka tysicy lat gbiej w przeszo.
Skrzynie na pawiany
Jeli idzie o Abydos, to ju wiemy. Abydos ley mniej wicej 560 km
w gr Nilu od Kairu. Miejsce to jest szczeglnie wane pod wzglgdem
archeologicznym, poniewa tamtejsze grobowce pachodz z okresu I i II
dynastii, a wic z czasw odlegych od naszej epoki o 5000 lat. Abydos
byo centralnym orodkiem kultu baga Ozyrysa, ktremu powierzono
panowanie nad wszystkim, co ziemskie. To on wprowadzi na Ziemi takie
poyteczne rzeczy jak uprawa roli i winoroli, dlatego te ludzie nadali mu
przydomek "speniony". Ozyrys mia brata imieniem Set, ktry powodo-
wany zawici o uwielbienie, jakim darzono Ozyrysa, zwabi boskiego
potomka do skrzyni, zabi, poci na kawaki i wrzuci do Nilu. Legenda
gosi, e gowa Ozyrysa ley pogrzebana w Abydos. Nic zatem dziwnego.
e pierwsi faraonowie kazali ka si na wieczny spaczynek w pobliu
czczonego przez siebie boga. W Abydos otwarto nie tylko znakomicie
wykonane pod wzgldem artystycznym groby krlewskie, lecz take
grobowce dostojnikw dworskich, wyszych urzdnikw a nawet kobiet
z haremu, ktrzy musieli towarzyszye swojemu wadcy w podry
w zawiaty. Przekazy milcz, czy adbywao si to dobrowolnie, czy te
nie. Mie grobowiec w Abydos byo wielkim honorem.
Wanie dlatego nie bardzo mona zrozumie, dlaczego akurat
w witej ziemi Abydos le tysice, dziesitki tysicy mumii psw. Gdy
na pocztku tego stulecia archeologowie przebili si przez zasypany
kamieniami szyb, natrafili na podziemne korytarze o wysokoci 1,5 m
i szerokoci 2 m. Korytarze koczyy si komorami grobowymi po
sam sufit wypenionymi ciaami psw. Owinite w biae pachty
zwierzta leay jedne na drugich w dziesiciorzdowych stosach.
Wydobycie psich zwok okazao si niemoliwe, mumie rozpaday si
przy najlejszym dotkniciu. W kadym razie wrd pitrzcych si
psich zwok znaleziono kilka rzymskich kagankw oliwnych z I w.
prz.Chr. Pozwala to wnioskowa, e psie mumie grzebano w Abydos
przez cae tysielecia a do czasw rzymskich. Moliwe jest te jednak,
e tu tylko rzymscy rabusie grobw z I w. prz.Chr. zostawili w dusznych
katakumbach Abydos swoje lampki.
Gdziekolwiek spojrze mumie zwierzt. A przecie to zaledwie
wierzcholek gry lodowej. Przypomnijmy sobie: znamy tylko 20% tego,
co jest w Sakkara! Niezmordowanemu badaczowi Walterowi Eme-
ry'emu, ktry natrafi na milionow kolekcj mumu ibisw z Sakkara,
udao si dokona jeszcze jednego spektakularnego odkrycia. Od-
kopujc wityni z okresu panowania faraona Nektanebo I (ok.
380-322 prz.Chr.) Emery natrafi na niewielkie pomieszczenie, z ktre-
go otwierao si zejcie do niej poaonyeh korytarzy. Po obu stronach
gwnego korytarza znajdoway si wykute w skale prostoktne nisze.
w kadej z nich staa drewniana skrzynia, a w niej owinity bandaami
pawian. Stopy zwierzt tkwiy w wapieniu albo gipsie, prawdopodobnie
chciano w ten sposb zapobiec przewrceniu si prostoktnych drew-
nianych sarkofagw: Glwny korytarz dugoci dobrych dwustu met-
rw wychodzi swoim poudniowym kocem do podunego pomiesz-
czenia bez nisz. Emery i jego zesp wiecili we wszystkie zakamarki, a
odkryli strome schodki. Prowadziy one do niej pooonego lochu,
ktry cign si bez koca ze wschodu na zachd. Po obu stronach niby
nanizane na sznur paciorki widniay szeregi nisz, w kadej stojcy
pionowo drewniany sarkofag z mumi pawiana w rodku. Kiedy
w jednej z wyej pooanych czci galerii Emery kaza odwali gruz,
robotnicy natrafili na gipsowe odlewy czci ludzkiego ciaa. W kom-
pletnym nieadzie leay porozrzucane rce, nogi, stopy, ale te peruki
i cae gowy. Francuski egiptolog Jean Philippe Lauer, swego czasu
pracownik ekipy Waltera Emery'ego a dzi najwikszy znawca Sakkara,
stwierdzi:
"Bez wtpienia mamy tu do czynienia z 'medycznymi darami
wotywnymi' pozostawionymi przez chorych, szukajcych uzdrowie-
nta pielgrzymw, ktrzy robili to bd dlatego, aby poinformowa
bstwo o rodzaju choroby i dotknitej ni czci ciaa, bd jako znak
wdzicznoci za dokonane ju wyleczenie." [14]
Emery kaza oczyci galeri pawianw spodziewajc si dalszych
niespodzianek. By typem niestrudzonego badacza o instynkcie odkryw-
cy, porwnywalnym z Auguste Mariette'm. I rzeczywicie na niszym
pitrze katakumby pawianw natrafi na nisz, ktra stanowia kory-
tarz czcy j z nowym podziemnym kompleksem labiryntw. Jeden
z korytarzy "wypeniony by od gry do dou mumiami ibisw
w niezniszczonych ceramicznych dzbanach. Tysice takich mumii
blokoway przejcie." [14] W sezonie wykopalisk 1970/71 Emery
natkn si na zwoki ptakw drapienych: Ogln liczb orw,
jastrzbi, spw, krukw i wron mona byo jedynie oszacowa.
Specjalista Jean Philippe Lauer, ktry zna "niesanzowit sie podziem-
nych katakumb" z autopsji mwi, e moe ona "zapenie swobodnie i
w miliony" [14]. cznie - tyle ju dzi wiadomo - Egipcjanie czcili
i mumifikowali 38 rnych gatunkw ptakw.
Dla Emery'ego nie ulegalo wtpliwoci, e korytarze musz mie jaki
zwizek z nadziemnymi budowlami z okresu III dynastii (ok.
2649-2575 prz.Chr.). Los nie by jednak askawy i nie da mu okazji do
podbudowania tej teorii dowodami. Emery pad trafiony apopleksj
w czasie prac wykopaliskowych, ktre zawsze go fascynoway i po-
chaniay bez reszty.
Mumifikacyjny sza i magia mierci
Ktokolwiek zastanowi si nad nakadem sil i rodkw, z jakim
Egipcjanie sporzdzali te miliony zwierzcych mumii, musi popa
w rozterk. Moe s to czczone formy ycia, powicone bogom? Tak to
chyba musiao by. Taka krowa na przykad do dzisiaj jest uwaana
przez Hindusw za wite zwierz. A jednak Hindusom nie przyszo do
gowy, aby naciera martwe zwierz drogimi przyprawami, mozolnie
doprowadza do wyschnicia, w skomplikowany sposb bandaowa,
umieszcza w monstrualnych sarkofagach i chowa w grobowcach,
ktre wczeniej trzeba w pocie czoa wyciosa w skaach. (Tak na
marginesie: u Egipcjan krowa take byra wita. Kto od kogo przej ten
zwyczaj?)
W kraju nad Nilem mumifikowano nie tylko ptaki, pawiany i psy,
w kanopach znaleziono te jaja ibisw, niekiedy nawet czterdzieci albo
sto, kade osobno, starannie owinite w materi. W nekropoli Tebtynis,
podziemnym cmentarzu pooonym po zachodniej stronie Nilu w oazie
Fajum, naliczono ponad 200 tys. (sici) zmumifikowanych krokodyli!
Wrd rozpadajcych si i wyjedzonych przez owady cia krokodyli
gliniane dzbany pene starannie opaltowanych krokodylich jaj. Dziki
przekazom staroytnych dziejopisw (Herodota i innych) znamy nazw
jeszcze potniejszego labiryntu powiconego czczonym jako wite
krokodylom: Sucheum. Do dzi nie udao si go zlokalizowa.
Mumifikacyjny sza nie oszczdzi nawet wy i ab. Najrniejsze
gatunki jadowitych wy, od ktrych w Egipcie wprost si roio,
nacierano wonnymi maciami, owijano cienkimi paskami Inu i wkada-
no do dugich drewnianych sarkofagw. Zmumifikowane aby wcis-
kano w bandaach do niewielkich pojemnikw z brzu. A kapani
z miasta Esna, pooonego 50 km na pnoc od dzisiejszego Luksoru
wrcz specjalizowali si w mumufkowaniu ryb. Znaleziono ich dziesi-
tki tysicy, wszystkie starannie obandaowane, zoone w specjalnej
rybiej nekropoli 10 km na zachd od Esna.
Z dzisiejszego punktu widzenia absurdalny bzik Egipcjan na punkcie
mumifikacji zrozumiay jest tylko wwczas, kiedy przyjmiemy motywa-
cj religijn. Uwaali te zwierzta za wite i wierzyli, i take biedne
bydltka maj w sobie pierwiastek ka, i e to ka potrzebuje w nowym
yciu swajej doczesnej powoki cielesnej. Z ekonomicznego punktu
widzenia byo to czyste szalestwo. W mumie i wszystkie dodatkowe
szykany zainwestowano ogromne iloci wartociowych przedmiotw
oraz niewyobraaln liczb roboczogodzin. Po co? Dla wysuszonych
doczesnych szcztkw, o ktrych Egipcjanie wiedzieli ju z tysiclet-
niego a take powszedniego dowiadczenia, e nic si z nimi nie dzieje?
Zawarto adnego z banday nie oya sama z siebie, adna krokodyla
mumia nie wysupaa si z lnianych tam, z guchej ciszy nekropoli nie
dobiegao adne wycie psa. Nie ma najmniejszych wtpliwoci, e
Egipcjanie uprawiali swj kult zwierzt jeszcze w czasach prehistorycz-
nych. Nie jest to bynajmniej przypyw weny kapanw faraona. Jaka
wiara lab zabobon byy tak przemone, i przetrway przez tysice lat
egipskiej historii?
To samo pytanie nie dawao spokoju ju staroytnym dziejopisom.
W 86. rozdziale pierwszej ksigi Diodor Sycylijski pisze:
"Ten wspaniay i przekraczajcy wszelk znan wiar egipski kult
zwierzt wprawia w wielkie zakopotanie tych, ktrzy zwykli zgbia
przyczyn rzeczy. Pogld, jaki maj na ten temat kapani, musi by
utrzymany w tajemnicy, jak to ju wspomnielimy przy okazji
omawiania ich wiary w bstwa, atoli lud egipski podaje trzy
nastpujce przyczyny, z ktrych pierwsza jest cakowicie legendarna
i odpowiada jedynie naiwnoci dawnych czasw. Powiadaj oni
mianowicie, i pradawni bogowie, ktrzy ze wzgldu na sw niewielk
liczb ulegli mnogoci i wojowniczoci zrodzonych na ziemi ludzi,
przybrali posta pewnych zwierzt i tylko w ten sposb udao im si
uj okruciestwu i gwatownoci mieszkacw Ziemi. Kiedy potem
w tej postaci zdobyli panowanie nad caym Kosmosem i wszystkimi
istotami, mieli pono okaza wdziczno tym zwierztom, ktre
przyczyniy si do ich uratowania, i ogosili je witymi.
Jako drug przyczyn lud podaje co nastpuje: W pradawnych
czasach, powiadaj, Egipcjanie przegrali z powodu baaganu panuj-
cego w ich wojskach wiele bitew i dlatego wpadli na pomys, by
poszczeglnym oddziaom nadawa znak. Ot sporzdzili jakoby
podobizny zwierzt, ktre dzisiaj jeszcze czcz, zatknli je na
wczniach i dali do niesienia dowdcom, tak e od tej chwili kady
wiedzia, do jakiego oddziau naley. [...]
Za trzeci przyczyn podaj korzy, jak kade z tych zwierzt
przynosi ludzkiemu rodowi i kademu z osobna." [6]
Wszystko to, jak wyranie podkrela Diodor Sycylijski, to pogld
ludu, poniewa wiedza kapanw na temat pochodzenia kultu zwierzt
"musi by utrzymana w tajemnicy". Ju wtedy!
Rzymski pisarz Lukian z Samosat (ur. ok. 120 r. po Chr.), ktry
w podeszym ju wieku zosta mianowany cesarskim sekretarzem
w Egipcie, pisze, i egipski kult zwierzt bierze swj pocztek z astro-
logii. Egipcjanie mieli podobno w rnych czciach kraju czci rne
znaki zodiaku na niebie i przenosi je na wystpujce na danym terenie
zwierzta. Inni pisarze antyczni zaprzeczaj tej tezie twierdzc, i
zwierzta czczono w Egipcie z lku i obawy, lub te z powodu
czynionych przez nie rzekomo cudw. Diodor Sycylijski opisuje jeden
z takich cudw:
"W obiegu jest jednak jeszcze inna legenda o tych zwierztach.
Mianowicie staroytny krl zwany Menasem mia podobno uciec
przeladowany przez wasne psy nadjezioro Mojrisa, gdzie w cudow-
ny sposb zosta wzity na grzbiet przez krokodyla i przeprawiony na
drugi brzeg." [6]
Same legendy i bajki ze wiata ludzkiej fantazji, chciaoby si
stwierdzi ironicznie. Czy co si za tym kryje? Jaka faszywie
zinterpretowana pradawna prawda, znana jedynie kapanom i wtajem-
niczonym? Dr Theodor Hopfner, specjalista, ktry ju przed siedem-
dziesiciu laty szczegowo zajmowa si spraw kultu zwierzt u staro-
ytnych Egipcjan i zna wszelkie dostpne przekazy antycznych auto-
rw, reasumowa:
"aden z tych faktw nie wyjania, jak to si stao, e Egipcjanie
w ogle wpadli na pomys upatrywania w zwierztach ucielenienia
bogw. Przyczyn powstania kultu zwierzt w rwnie maym stopniu
co ucielenianie przez nie bogw moe by te ucielenianie przez nie
dusz zmarych, tak samo jak w odniesieniu do Egiptu [...] w ogle nie
moe by mowy o koncepcji wdrwki dusz." [12]
I co teraz? Ciekawy w tym wszystkim jest fakt, e w obrbie jednego
gatunku tylko konkretne egzemplarze uznawano za wite. Nie kada
gazela, nie kady pies i nie byle jaka krowa i byk, lecz tylko pojedyncze
sztuki opatrywane byy przez kapanw bosk pieczci. Na temat byka
Apisa w czarno-biae aty pisze Herodot:
"A takie s cechy tego byczka, nazywanego Apisem: bdc zreszt
czarny, ma na czole czworoktn bia plam, na grzbiecie wizerunek
ora, na ogonie podwjne wosy, a pod jzykiem znak podobny do
skarabeusza."
Ten cakiem szczeglny byk - i tylko on! - czczony by ju w Egipcie
prehistorycznym. Nieznani pierwotni mieszkacy tego kraju widzieli
w witym byku przybysza z Kosmosu, dzieo boga Ptaha. Ten
najwczeniejszy kult zawiadczaj plakietki z ozdobionymi gwiazdami
gowami bykw, ktre znaleziono pod Abydos, czy te zote tarcze
soneczne, ktre umieszczano midzy rogami bykw Apisw. Grecki
historyk i filozof Plutarch (ur. ok. 50 r. po Chr.) pisze, i wity byk nie
zosta powoany do ycia w sposb naturalny, lecz przez promie
Ksiyca, ktry przyszed z nieba. Tego rodzaju pogldy znajduj swoje
potwierdzenie na jednej ze stel, ktre Auguste Mariette znalaz w Sara-
peum. Na temat Apisa byo tam napisane: "Nie masz ojca, zostae
stworzony przez Niebo." Rwnie Herodot cytuje taki przekaz:
"Egipcjanie mwi, e promie z nieba spywa na krow i z tego rodzi
ona Apisa."
Kiedy tam w zamierzchych czasach podejrzani bogowie igrali
z bykami (i innymi zwierztami) i dziao si to w okresie, "ktrego nie
jestemy w stanie okreli historycznie" [15]. Tak wic sygna startowy dla
kultu zwierzt umieszcza naley w sferze mitycznej, okrytej mg
sprzecznych ze sob dziaa bogw, ktrych nie potrafi zrozumie aden
czowiek. Bogowie ci, majcy pozaziemskie pochodzenie, dokonywali
rzeczy niemoliwych, dla zwykych ludzi niepojtych. Budzili zwierzta
do ycia - a kt co takiego potrafi? - yli w powokach zwierzt,
dziaali posugujc si zwierztami. Zwierzta przynosiy bogom infor-
macje o ludziach, zwierzta wspomagay bogw w walkach, jakie
prowadzili ze sob i z ludmi. Boski by te sposb tworzenia nowych
zwierzt, krzyowanie ze sob gatunkw, jakiego w naturze nie byo.
Boskiego pochodzenia s wszystkie istoty mieszane, potwory i rno-
rakie sfinksy. Byo tego troch za duo jak na ograniczony umys ludzi,
ktrzy ledwie co wyszli z epoki kamiennej. Take ludzka fantazja, eby
bya nawet nie wiedzie jak bogata i rozbuchana potrzebuje impulsw.
Nic nie bierze si z niczego, nawet rzeczy fantastyczne.
Zwierzta na deskach projektantw
W swojej ostatniej ksice [16] daem wyraz pewnemu podejrzeniu,
ktre od tego czasu jeszcze si tylko wzmocnio i ktre, jak mona
udowodni, w zadziwiajcy sposb czy si z kultem zwierzt u staro-
ytnych ludw. Omawiaern rozwj i przysze naoliwoci technologii
genowej, uwiadamiaem Czytelnikom, i w niedaiektej przyszoci
technicy genetyczni bd zdolni stworzy nowe rodzaje istot i krzyowa
ze sob ju istniejce. Oto cytat:
"Rozwj zawsze nastpuje skokowo, dowodzc nierzadko, e prak-
tyka moe wyprzedza najmielsze spekulacje. W kwietniu 1987 roku
amerykaski urzd patentawy (US Patent and Trademark Office)
owiadczy, e w przyszoci ochron patentow bd take objte
'wielokomrkowe organizmy ywe', o ile zostan oparte na programie
genetycznym, nie wystpujcym w przyrodzie. Zalegalizowano wic
w kocu osignicie, ktre praktykowano ju od dawna. Do marca 1987
roku zgoszono w USA do patentu ponad 200 drobnoustrojw przeo-
braonych genetycznie - jedne mogy na przykad neutralizowa
wycieki ropy naftowej, inne produkowa insulin. W kwietniu 1987
przedstawiono 15 wnioskw patentowych na zwierzta, ktre nie
wystpuj w przyrodzie. Na przykad naukowcom z Uniwersytetu
Kalifornijskiego udao si uzyska na drodze biotechniki mieszaca
kozy i owcy - kozoowc. Zwierz to ma przd owcy, ty kozy.
Przeraonych krytykw tej metody uspokojono owiadczeniem, e
monstrum jest tylko prototypem serii - kalifornijscy projektanci
zwierzt pracuj nad ulepszeniem tego modelu.
Kto wic bdzie mia jeszeze czelno twierdzi, e nigdy nie byo
latajcych koni? Latajce myszy (nietoperze) i latajce ryby istniej od
tysicleci. Mona sobie tylko zada pytanie, czy wyrodki te s produk-
tami ewolucji, czy moe pochodz z laboratoriw istot pozaziemskich."
[16]
To byo przed dwoma laty. Wskazwki zegara przesuny s do
przodu.
W roku 1976 w Kaliforni powstaa firma GENENTECH. Zamierza-
no przebada praktyczne zastosowanie lekarstw uzyskanych drog
manipulacji genetycznych i sprawdzi je pod ktem komercyjnym.
W pierwszych latach istnienia firma wykazywaa jedynie wydatki na
inwestycje i pace dla pracownikw, nikt tak waciwie nie wierzy
w powodzenie przedsiwzicia. Tymczasem roczny obrt frmy osign
250 mln dolarw, GENENTECH od dawna ju jest na plusie, a na
wiecie powstao trzysta podobnych firm. Co produkuj? W jaki to
diabelski sposb zaatakowa tym razem bezduszny kapitalizm? Ju
w roku 1979 udao si firmie GENENTECH sklonowa ludzk insulin,
w rok pniej doszo do sklonowania interferonu-alfa. Krtko potem
wytworzony zosta metod manipulacji genetycznej preparat protropi-
na, ludzki hornnon wzrostu, ktrym mona usuwa zaburzenia rozwoju
u dzieci.
Na te i inne produkty wydaje si licencje, licencje z kolei przynosz
pienidze. GENENTECH spodziewa si wkrtce uzyska patent na
preparat, ktry dokonuje cudw w gojeniu ran. Zupene jak u mitologicz-
nych bogw - hokus-pokus i rany zabliniaj si niemal z dnia na dzie.
Dnia 13 czerwca 1988 gazeta "Die Welt" doniosa:
"Jeden z najbardziej ambitnych projektw biologii molekularnej,
mianowicie kompletne rozszyfrowanie ludzkiego materiau genetycz-
nego, zaczyna przyjniowa konkretne formy. Na trzy miliardy
dolarw ocgnia si czne koszty realizacji projektu GENOM, ktry
od trzech lat stanowi temat zaartych dyskusji naukowcw. [...]
Z uyciem niesychanej liczby personelu, aparatury i pienidzy
naukowcy zamierzaj w cigu kilku lat zanalizowa a po najmniejsze
skadniki cay ludzki materia genetyczny." [17]
I na pewno im si uda. Czowiek z probwki ju puka do drzwi.
Projekt GENOM dotyczy ma jednak nie tylko czowieka, ale take
"innych organizmw". W kocu jestemy przecie wszyscy ze sob
spokrewnieni, czy nie tak? Genetycy z uniwersytetu w Teksasie pracuj
ju nawet nad procedur pozwalajc natychmiast odrni zwierzta
"oryginalne" czy "prawdziwe" od powstaych w wyniku manipulacji
genetycznej. Sprawa jest banalna. Wystarczy doczy do zmienionych
genw jeden dodatkowy gen, ktry powoduje wydzielanie lucyferazy, to
jest enzymu, ktremu robaczek witojaski zawdzicza wiecenie.
Enzym jest dziedziczony w nastpnym i wszystkich kolejnych pokole-
niach, wszyscy potomkowie maj gen lucyferazy. Zwyke pobranie
prbki tkanki wystarczy do stwierdzenia, czy dane zwierz pochodzi
w ktrym tam z kolei pokoleniu od genetycznie przerobionego
przodka. Pod wpywem okrelonych chemikaliw prbka tkanki za-
czyna po prostu wieci.
Zawsze byo dla mnie zagadkowe, w jaki sposb mityczni bogowie
potrafili z miejsca odrni konkretne stworzenia od innych tego
samego gatunku. Zagadka zaczyna si wyjania.
Dr Tony Flint, dyrektor londyskiego ogrodu zoologicznego, zaoy
niedawno "bank zwierzt". Nie, zwierzta wcale nie musz tam
odkada pienidzy czy zaatwia interesw giedowych. "Bank zwie-
rzt" przechowuje komrki jajowe, nasienie, embriony oraz materia
genetyczny gatunkw, ktre zagroone s wymarciem w cigu najbli-
szych dwudziestu lat. Wszystko po to, aby genetycy przyszoci mogli je
ponownie powoa do ycia.
Pozdrowienia od bogw!
Maneton i Euzebiusz - dwaj wiadkowie
Czy to naprawd za bardzo nacigane, zbyt spekulatywne, takie
przenoszenie bliskiej przyszoci w mityczn przeszo? Czy jedno nie
ma z drugim nic, ale to zupenie nic wsplnego? Czy specjalny byk Apis
mg powsta wskutek manipulacji genetycznej? Chciabym dopuci
teraz do gosu dwch wiadkw, ktrzy s o par tysicy lat starsi ode
mnie.
Imi pierwszego z nich brzmi Maneton. By on naczelnym kapanem
i pisarzem witych sanktuariw w Egipcie. U greckiego historyka
Plutarcha Maneton wymieniony jest jako wspczesny pierwszego krla
z okresu panowania Ptolemeuszw (304-282 prz.Chr.). Jak pisze
Herodot, krl ten kaza przetransportowa do Aleksandrii cik rzeb
i kapan Maneton by jedynym, ktry potrafi mu objani, i "zagad-
kowa posta to Serapis" [18]. Maneton y w Sebennytos, miecie
pooonym w delcie Nilu, tam te napisa swoje trzytomowe dzieo
o historii Egiptu. Jako naoczny wiadek uczestniczy w zmierzchu
liczcego 3000 lat pastwa faraonw, jako wtajemniczony napisa
kronik jego bogw i krlw. Pierwotny tekst dziea Manetona zagin,
lecz istotne jego fragmenty wczy do swoich ksig grecki historyk
Sekstus Juliusz Afrykaski (zm. w 240 r. po Chr.)
Drugi wiadek jest take historykiem, nazywa si Euzebiusz, zmar
w roku 339 po Chr. i by zarazem biskupem Cezarei, przeszed te do
historii Kocioa jako kronikarz wczesnochrzecijaski. Rwnie Euze-
biusz obficie cytuje z dzie Manetona, cytuje te z wielu innych rde,
jak podaje w przedmowie do swoich Tablic chronologicznych:
"Zapoznaem si z licznymi dzieami historycznymi moich poprze-
dnikw, znam przekazy Chaldejczykw i Asyryjczykw, znam te
przekazy Egipcjan." [19]
Maneton i Euzebiusz uzupeniaj si w licznych przekazach, jakkol-
wiek Euzebiusz czstokro zapuszcza si w chrzecijaskie interpretacje
tam, gdzie Maneton podaje suche liczby i nazwiska. Maneton zaczyna
swoj histori od wyliczenia bogw i pbogw, przy czym podaje lata
panowania tych postaci, ktre powinny przej dreszczem naszych
archeologw [20]. 13900 lat mieli panowa nad Egiptem bogowie, za
nastpujcy po nich pbogowie cznie dalszych 11000 lat. (Powrc
jeszcze do tej sprawy w innym miejscu.) Bogowie, jak pisze Maneton,
stworzyli rne istoty, potwory i hybrydy wszelkiego rodzaju. Dokad-
nie to samo potwierdza ksi Kocioa Euzebiusz:
"I byy tame rne inne potwory, z ktrych cz bya stworzona
sama i wyposaona w dajce ycie formy, i wytwarzali te ludzi,
z podwjnymi skrzydami, do tego te innych z czterema skrzydami
i dwoma obliczami, i z jednym ciaem i dwiema gowami, kobiety
i mczyzn, i podwjnej natury, mskiej i eskiej, dalej te innych
ludzi, z udami kz i rogami na gowie, i jeszcze innych z koskimi
kopytami i innych o postaci koskiej z tyu a ludzkiej z przodu, jak
maj hipocentaury. Wytwarzali te byki z gowami ludzkimi, i psy
o cztercch tuowiach, ktrych ogony wystaway z tylnych czci ciaa na
podobiestwo rybich ogonw, take konie z gowami psimi i ludzi, jak te
inne potwory, o gowach koskich i ciaach ludzkich z ogonami rybimi;
do tego dalej rne smokopodobne monstra i ryby oraz gady i we,
i mnstwo dziwacznych istot rnego rodzaju i rnie uformowanych,
ktrych wizerunki przechowywali obok innych w wityni Belosa." [19]
Gdziekolwiek spojrze - hybrydy
Nie ma co, zabi nam klina Euzebiusz tym swoim stwierdzeniem!
Trzeba to przeczyta dwa albo nawet trzy razy, dobrze posmakowa
zanim niesamowito tej informacji zacznie dociera do komrek
mzgowych. JAK to z tym wtedy byo? Jacy ludzie "z podwjnymi
skrzydami"? Wszystko bzdura? To dlaczego w takim razie ze stel
i pomnikw spogldaj na nas ich podobizny? Tyle tylko e nie maj
etykietki "ludzie o podwjnych skrzydach" - nasza wspczesna
archeologia, ktrej brakuje zrozumienia dlajakiejkolwiek fantastycznej
rzeczywistoci nazywa je "skrzydlatymi geniuszami". "Ludzie z kozimi
udami i rogami na gowie" - bzdura do kwadratu? To moe by tak
askawie rzuci okiem na sumeryjskie i asyryjskie pieczcie cylindryczne
oraz na ciany wity? Wizerunkw takich chimer s tysice. Rwnie
"ludzie z koskimi kopytami" i centaury - pludzie-pkonie - uwie-
czniono na staroytnych wizerunkach. Aha, i mielibyjeszcze wytwarza
"byki z ludzkimi gowami"? Boski Apisie, ratuj! W Luwrze kady
moe podziwia trzy niewielkie figurki zaledwie 10 cm wysokoci.
Datuje si je mniej wicej na rok 2200 prz.Chr. (Wspomnijmy w tym
miejscu take o potworze z Krety, Minotaurze. By to byk o gowie
czowieka, dla ktrego wybudowano synny labirynt.) Miay te by
podobno "psy o rybich ogonach" i inne "potwory" oraz "mnstwo
dziwacznych istot". Chwaa ci, o Sfinksie! Syszc sowo sfinks kady
myli od razu o tej gigantycznej lwiej postaci z ludzk gow usytuowa-
nej w pobliu wielkich piramid w Giza. Lecz, przyjaciele, sfinksy
wystpuj we wszystkich moliwych wariacjach! Ciao lwa z gow
barana, psy i kozy z gowami ludzkimi, barany o ptasich gowach,
ludzie o gowah krokodyli itd. Spogldaj na nas sfinksy, cae aleje
najrniejszych sfinksw wydarte spod piaskw pustyni, sfnksy na
cianach wity. Szczeglnie dziwne istoty wyryto w cianie niewielkiej
bocznej wityni w dzisiejszym Dendera w rodkowym Egipcie. Maj
gowy lww lub pawianw o dugich grzywach, szczupe; niemale
ludzkie torsy, lecz ich ciaa kocz si ogonami wy. Kuriazalne
hybrydy nalece do bogini Hathor, wspieraj si elegancko na
podwjnie zwinitych ogonach. "Dziwaczne istoty", jak pisze Euze-
biusz, "rnego rodzaju i rnie uformowane".
Kto cho raz przechadza si po jakim wikszyan muzeum, cho raz
przekartkowa albumy na temat Sumeru, Aszuru czy Egiptu, ten
mgby zanuci hymn pochwalny na temat "Dziwasznych istot". Oto
w muzeum w Bagdadzie stoi figurka "staroytnej bogini". Ciao kobiety
o drobnych piersiach... i gowie potwora. W Staatliche Museen w Ber-
linie Wschodnim wystawiono zrekonstruowan bram babiloskiej
wityni bogini Isztar. Na emaliowanej niebiesko-to-brzowej ceg-
lanej cianie widniej pokryte uskami bajkawe stwory o dugich
ogonach i nienaturalnie dugich szyjach. Przednie koczyny przypomi-
naj apy lww, tylne przypominaj zakoczone szponami nogi ora.
Wizerunki te miay podobno powsta okoo roku 600 prz.Chr. Na
jednej z sumeryjskich pieczci, ktr mona dzi oglda w paryskim
Luwrze, a take na paletce do szminek z Muzeum Egipskiego w Kairze
rozpozna mona czworonone stworzenia o dugich, wygitych szyjach
zakoczonych wowymi gowami. Ewolucja nigdy nie stworzya tak
absurdalnych hybryd. Swobodna fantazja twrcza? To dlaczego ludzie
trzymaj te stworzenia na krtkich smyczach? Rwnie w Luwrze stoi
majcy 23 cm wysokoci "kubek Gudei", pochodzcy mniej wicej
z roku 2200 prz.Chr. Na kubku wygrawerowano mieszaca cakiem
szczeglnego rodzaju: ptasie szpony u ng, ciao wa, ludzkie rce,
skrzyda oraz gowa smoka ("do tego dalej. rne snaokopodne mon-
stra"). Na miniaturowej steli wysokoci 20 cm widnieje "skrzydlata
bogini": apetyczne ciao kobiety, twarz dziewczcia, zgrabne donie,
zupenie jakby chodzio o zwyczajn dam. Tylko skrzyda na plecaeh
i obrzydliwe ptasie szpony zamiast stp zakcaj powabny wizerunek.
Doprawdy nie mona si uskara na brak plastycznych przedstawie
owych "dziwacznych istot". Czy to w Muzeum Asutosh w Kalkucie,
w Muzeum Archeologicznym w Ankarze, czy Muzeum Delfickim
w Grecji, albo Metropolitan Museum w Nowym Jorku - wszdzie
hybrydy i potwory do wyboru do koloru.
Na jednym z reliefw asyryjskiego krla Asurnazirpala (British
Museum) silnej budowy czowiek prowadzi na postronku osobliwe
zwierz. Kroczy ono niby mapa na dwch nogach, apy kocz si
rybimi petwami. Rwnie w British Museum stoi czarny obelisk
asyryjskiego krla Salamanasara II. Za soniem id dwie niewielkiego
wzrostu postacie przypominajce dzieci. Mae stworki o ludzkich
gowach maj nogi i stopy zwierzt, prowadzone s przez dwch
pilnujcych. Na innym fragmencie tego samego obelisku widzimy dwie
podobne do sfinksw postaeie - z ludzkimi gowami. Nic szczegl-
nego? To dlaczego jedna z nich ssie kciuk, dlaczego prowadzi si je na
acuchach, i dlaczego wyryty tekst informuje o "czekoksztatnych
zwierztach prowadzonych do niewoli"?
Nawet w dalekiej Ameryce rodkowej i Poudniowej nie brakuje
plastycznych przedstawie takich hybryd. Czy to bd Olmekowie,
Majowie czy Aztekowie, zawsze na cianach wity czy w kodeksach
pojawiaj si przeraajce wizerunki czekopodobnych stworw. Zawsze
w poczeniu z dumnymi bogami. Przed osiemnastoma laty sfotog-
rafowaem w kolekcji starego ojca Crespiego w Cuenca w Ekwadorze
rne metalowe tablcki przedstawiajce nieokrelone istoty. Nieyjcy
ju dzi duchowny twierdzi, e otrzyma ten kuriozalny zbir tabliczek
wykonanych z inkaskich stopw zota, miedzi i cynku od Indios. A latem
roku 1988, na pnocy Peru, pod miejscowoci Sipan dokonano
najbardziej sensacyjnego odkrycia ostatniego okresu. Peruwiascy ar-
cheolodzy znaleli nietknity grb kapana-ksicia z kultury Moche.
(Kultura Indian Moche powstaa na wybrzeu Peru mniej wicej
w okresie narodzin Chrystusa.) W drewnianym sarkofagu lea bogato
przyozdobiony biuteri, sznurami pere, ceramik i przedmiotami ze
zota ksi, ktry zmar mniej wicej w wieku trzydziestu piciu lat.
W tym samym rodzinnym grobowcu znaleziono cztery dalsze sarkofagi
mczyzn i kobiet, za kilka metrw nad waciwym grobem zawinity
w baweniane pachty szkielet mczyzny. Na metrowej dugoci berle
z miedzi widnia wizerunek, ktrego wyrazisto nie pozostawiaa cienia
wtpliwoci: kobieta kopulujca z hybryd - pkotem-pgadem.
Oprcz tych dosy jednoznacznych przedstawie istniej z pewnoci
niezliczone formy istot mieszanych, ktrych ludzkie oko nigdy nie
zobaczy. Historia kultury wielu ludw dostarcza potwierdzenia na
imaginacyjne przechodzenie jednej przeraajcej istoty w drug. Cen-
taur na przykad cakiem spokojnie mg si wzi od schematycznego
przedstawienia rumaka i rycerza, ktrzy w wyobrani artysty stopili si
w jedno. Rwnie geneza powstania Pegaza ma pewnie swoje korzenie
w ludzkim pragnieniu, by mie latajcego rumaka.
Grecki poeta Homer (ur. ok. roku 800 prz.Chr.) przy okazji przygd
Odyseusza opisuje syreny, ktre tak cudownie pieway, i eglarze
zapominali o celu swej podry. Chocia sam Homer nie opisuje
wygldu tych syren, pniejsi autorzy zrobili z nich uskrzydlone kobiety
o rybim ogonie zamiast ng. Wizerunki syren odnale mona w caej
historii sztuki, chocia aden artysta nigdy na wasne oczy syreny nie
widzia. Nawet niemiecka ba o Lorelei zawdzicza swoje pochodzenie
staroytnym syrenom.
Hybrydy wchodz do literatury poczynajc od staroytnoci a po
wspczesne bajki dla dzieci. Grek Hezjod (ur. ok. 700 r. prz.Chr.) poda
opis Meduzy, z ktrej gowy wyrastao kbowisko wy i ktrej
spojrzenie byo tak straszliwe, e ludzie obracali si w kamie. Goethe
w Nocy Walpurgii kae uwodzicielce Adama zmieni si w wa z gow
kobiety za u Elliotta Smitha chiski smok staje si skrzyowaniem
wa, krokodyla, lwa i ora [21].
To i nie tylko to bierze si z bogactwa ludzkiej wyobrani, bez ktrej
nie obejdzie si adna ba. Mnie chodzi jednak o co wicej. Szukam
wsplnej genezy tej wyobrani, kluczyka stacyjki, po ktrego prze-
krceniu wszystkie te cuda znalazy si w wiecie naszych wyobrae.
W kocu to przecie nie tylko Maneton i ksi Kocioa Euzebiusz
pisz o "dziwacznych istotach", lecz take Plutarch, Strabon, Platon,
Tacyt, Diodor oraz - wielokrotnie napomykajcy, e nie moe bd nie
chce o tym mwi - Herodot.
Skoowanemu rozumowi pozostaj tylko dwa sposoby podejcia do
przekazw i przedstawie plastycznych dotyczcych owych hybrydo-
watych istot:
1. Nigdy takich stworw nie byo. Wszystkie bez wyjtku s
wytworem ludzkiej fantazji. A zatem staroytni malarze, rzebiarze
i autorzy po prostu przesadzaj.
2. Tego rodzaju istoty mieszane kiedy naprawd istniay. W tym
przypadku te "dziwaczne istoty" [Euzebiusz] mogy powsta wycz-
nie w wyniku modelowania genetycznego. Kady inny wniosek jest
wykluczony, poniewa ewolucja nie zdoaaby wyprodukowa takich
monstrw. Narzdy rozrodcze oraz chromosomy u rnych zwierzt
rni si midzy sob, a wic kojarzenie si ich midzy sob nic by nie
dao. Jasne?
Nie mona chodzi po deszczu i nie zosta zmoczonym. Zajmujc si
"dziwacznymi istotami" chodziem po ulewie i przemokem do suchej
nitki. Stojc przez cay czas mocno nogami na ziemi unikaem zeliz-
nicia si w nierzeczywisto. O tak, tak, ju myl, e opisywane przez
Euzebiusza i innych potwory ("rnego rodzaju i rnie uformowane")
mogy w ogle istnie, jest sama w sobie nierzeczywista. Przywyky do
znanych przedstawicieli wiata przyrody umys buntuje si przed
braniem pod uwag menaerii zoonej z ywych potworw. Wiem, e
nie unikn zarzutw, i zmieniam w rzeczywisto swoje wasne
yczenia. Ale czy nie jestem w zupenie niezym towarzystwie, jak
dowodzi tego przykad autorw staroytnoci? Czyby przypuszczenie,
e te "dziwaczne istoty" yy stanowio dowd na to, e nie yy? Czy
historyczne przekazy musz by nieprawdziwe tylko dlatego, e przyna-
le do wiata legend? A kto sprawi, e te przekazy okrojono do
wymiaru legendy? Czy to aby nie nasz ograniczony rozum? Czy to nie
zasklepiony w sobie i cile okrelony horyzont logiki uniwersalnej,
ktra w kadym pokoleniu wskazuje, jak daleko wolno nam si posun
myl? Przypuszczam raczej, i wiele z tego, co zbywamyjako niewiary-
godne i sprzeczne z rozsdkiem, byo kiedy przeyt przez ludzi
histori. Rzymski filozof Lucjusz Apulejusz, ktry y w drugim stuleciu
przed Chrystusem i podrowa take po Egipcie napisa: "O, Egipcie,
Egipcie! Z twojej wiedzy pozostan tylko bajki, ktre przyszym
pokoleniom wydawa si bd nie do wiary." Niech pewna bajeczka
rodem z wiecznie modej science fiction wprowadzi nieco jasnoci w t
materi.
Model rodem z science fiction
By sobie czas, kiedy na Ziemi panowali bogowie. Ludzie nie mieli
pojcia, kim ci bogowie s ani skd przybyli. Ledwie przestawszy by
zwierztami tpo patrzyli przed siebie. Bogowie mieszkali w niebie,
gdzie tam wysoko wrd gwiazd.
Tam, w pasie planetoid midzy Marsem a Jowiszem, kosmici
zakotwiczyli swj macierzysty statek. Duga podr midzygwiezdna
pochona mnstwo energii, teraz trzeba byo poczyni przygotowania
do dalszego lotu, wydoby potrzebne surowce, przetworzy je, zaado-
wa. Tote bogom nie pozostao nic innego, jak trwa w naszym
ukadzie sonecznym przez kilka stuleci. Leniwie mijay lata, wkrtce
bogowie zaczli si nudzi. Szukali jakiej odmiany, rozrywki, wynaj-
dowali zabawy i rozgrywali zawody. Ludzkie pojcia moralnoci czy
etyka w dzisiejszym rozumieniu tego sowa byy im zupenie obce. Czuli
i myleli w zupenie innych wymiarach, Ziemia bya dla nich boniem,
placem zabaw.
Pewnego dnia Ptah, projektant narzdw, zaprojektowa na rysow-
nicy now istot. Genetyczny materia wyjciowy pochodzi z dwch
bezrozumnych istot ziemskich. Kombinacja pomidzy lwem a owc
daa rolinoerne stworzenie o pazurach i szybkoci poruszania si lwa.
Ku oburzeniu Ptaha prawdziwy lew rozszarpa boskie stworzenie. Co
niesychanego!
- Rozum owcy nie mg sprosta ziemskiemu drapienikowi - po-
wiedzia Chnum do Ptaha. - Spruj jeszcze raz z korpusem lwa
i czaszk byka.
Ten potwr przey, ziemskie lwy schodziy mu z drogi.
Ptah ju zamierza fetowa zwycistwo, kiedy wydarzyi si co
niepojtego. Prymitywne dwunogi zebray si w gromadg, dzidami
i procami pooyy potwora. Jak byskawrca spad Ptah na niezdarngch
ludzi i ukara nie rozumiejcych.
Rada bogw postawia Ptahowi mnstwo zarzutw:
- Bdem jest kara ludzi za czyn, o ktrego negatywnych skutkach
nie zostali ostrzeeni.
Ptah uzna t racj i zacz swoje nowe twory znakowa, kadej
"dziwacznej istocie" wszczepia widoczny znak, jasny czworobok na
czole albo dwa wiecce rogi na skroniach. Teraz ludzie ju wiedzieli,
ktre stworzenia s wasnoci bogw, a ktre wolno im zabija i zjada.
Dla kosmitw skoczya si nuda. Rano rzucili si do projektowania
przeraajcych stworw "rnego rodzaju i rnie uformowanych".
Studiowali ich zachowanie, ich poyteczno, pozwalali zwierztom
ciera si ze sob w naturalnym otoczeniu, z wielkim rozbawieniem
obserwowali reakcje zdumionych ludzi.
Wreszcie macierzysty statek by ju po brzegi zaadowany surowcami,
mona byo wyrusza ku nowym kracom Wszechwiata. Na Ziemi
pozostali zgici w pokonie ludzie ze znanymi sobie od zawsze zwierzta-
mi... i stworzonymi przez bogw potworami. Kapani jako pierwsi
pojli, e bogw ju nie ma. Oniemieleni i niepewni nie mieli odwagi
podnie rki na ktre z boskich stworze. Przemijay kolejne pokole-
nia, wiele boskich zwierzt wymara, inne "wyposaone w dajce ycie
formy" [Euzebiusz] zmieniy si, poszy do niewoli lub byy rozmiesz-
czane jako zwierzta witynne. Kapani podtrzymywali wiedz o okre-
lonych, zastrzeonych wycznie dla bogw stworzeniach. Poniewa za
obawiali si nie zapowiedzianego i nagego powratu bogw, podej-
rzliwie przygldali si wszelkiemu ruchowi na nocnym firmamencie.
Nowicjuszom bezustannie zlecano rozgldanie sig po kraju za boskimi
zwierztami i sprowadzanie ich do wity, aby mona bya zoy
naleny im hod. Jest chyba oczywiste, e zmare egzemplarze z ca
pomp mumifikowano, w kocu naleay do bogw, ktrych powrotu
naleao si spodziewa w kadej chwili.
Mijay stulecia, tysiclecia, zmieniay si czasy a wraz z nimi i ludzie.
W ludowych wierzeniach przetrwao wspomnienie przeraajcych po-
tworw. Wprawdzie od dawna ich ju nie byo, lecz ich potomstwo,
rozpoznawalne po pewnych okrelonych cechach sierci czy uzbienia,
yo niby szpiedzy bogw pomidzy zwykymi zwierztami. Przed
drobnymi stworzeniami, takimi jak ptaki, ryby czy zwierzta domowe,
nikt nie odczuwa strachu. Z nimi czowiek mg rozmawia, moe
nawet modlitwy docieray za ich porednictwem do bogw? Ale co
z wielkimi, budzcymi respekt bestiami? Czy po swojej mierci przyjm
na powrt przeraajce pierwotne ksztaty? Czy po ponownych naro-
dzinach bd siay wrd ludzi strach i groz? Co moe zrobi czowiek,
aby zadowoli bogw nie cierpic od bestii?
Dugo drczy kapanw ten niezwykle doniosy problem. Wreszcie
znaleli proste rozwizanie dylematu. Dopki te zwierzta yj, bdzie
si je rozpieszczao, czcio, aby ich ka i ba po mierci uday si do bogw
i zoyy tam wiadectwo ludzkiej dobroci i szacunku dla boskich
zwierzt. Po mierci jednak koci tych przeraajcych kreatur zostan
zmiadone, rozdrobnione i zmieszane z asfaltem. Z najtwardszego
granitu zrobi si cikie sarkofagi, tak wielkie i potne, aby aden
z narodzonych ponownie potworw nie zdoa rozsadzi swojego
wizienia. Sarkofagi trzeba umieci w podziemnych grobach wykutych
w skale; nigdy wicej monstra i potwory nie bd ju napaday na ludzi,
by ich tyranizowa.
Pseudobyki w faszywych grobowcach
Potrzebujemy modeli, nowych koncepcji, aby chocia w przyblieniu
uporzdkowa jako niedorzecznoci i sprzecznoci w dziaaniach
naszych przodkw. Wymylona przeze mnie historia, ktr tu przed-
stawiem, jest tylko takim wanie modelem, niechby nawet protez, ale
jednak pazwala nam ona przynajmniej wydoby si jako z grzskiego
bagna prehistorii. Jestemy przecie wystarczajco stronniczy, gotowi
natychmiast chtnie i z wdzicznoci zaakceptowa pisanin Herodota,
Strabona, Diodora, Tacyta, Manetona czy innego Euzebiusza, jeli
tylko da si ona uj w utarty schemat. Ale biada, jeli co do niego nie
pasuje! Despotycznie ogaszamy si wtedy sdziami, ktrzy bez mrug-
nicia powiek potpi w czambu i odrzuc te same przekazy tych
samych staroytnych autorw. Nie zgadzamy si przyj do wiadomoci
tego, co wida jak na doni.
Co znalaz 5 wrzenia 1852 roku Auguste Mariette w nietknitych
sarkofagach bykw w Sakkara?
"Przede wszystkim chodzio mi o eb byka, ale adnego nie
znalazem. W sarkofagu znajdowaa si masa bitumiczna, nader
cuchnca, ktra rozsypywaa si przy najlejszym dotkniciu."
Czy koci tego pseudobyka zgruchotano w czasie, ktry lokowa
naley setki a moe tysice lat po waciwygn pochwku? Mwi
Mariette:
"W cuchncej masie znajdowaa si pewna liczba bardzo drobnych
kostek, widocznie roztrzaskanych ju w epoce, kiedy odby si
pocbwek."
A jak byo z drugim nietknitym sarkofagiem?
"Nie ma adnej czaszki byka, adnych wikszycla koci. Przeciwnie,
jeszcze wikszy chaos drobnych kostnych odamkw."
Dlaczego archeolog Sir Robert Mond odkry w sarkofagach bykw
koci, ktre wedle jego PRZYPUSZCZE, pochodziy "od szakala lub
psa"? Nie mam za ze adnemu antropologowi, e w tej sytuacji nie
przeprowadzi dalszych bada koci. No bo jak mona wpa na
absurdalny pomys, e byy jakie "psy o czterech ciaach, ktrych
ogony wystaway z tylnych czci ciaa na podobiestwo rybich
ogonw"?
Dr Ange-Pierre Leca jest lekarzem i specjalist od egipskich mumii.
Napisa z tej dziedziny pasjonujc ksikg [10]. Wspomina w niej
o dwch "wspaniale zabandaowanych bykach", majcych "przepik-
ny wygld zewntrzny", ktre odkryto w katakumbach Abusir. Oto
cytat:
"We wntrzu drugiej mumii, w ktrej przypadku znowu powinno
chodzi, jak si zdawao, o jednego byka, rwnie znaleziono koci
siedmiu zwierzt, midzy innymi dwuletniego cielcta i wielkiego
starego byka. Trzeci musia mie widocznie dwie czaszki."
Zaraz, zaraz, DWIE CZASZKI? Zajrzyjmy do Euzebiusza: "i mnst-
wo dziwacznych istot, rnego rodzaju i rnie uformowanych [...]
i z jednym ciaem i dwiema gowami":
Oczywicie przedstawiem moje podejrzenia szefowi wykopalisk
w Sakkara, dr Holeilowi Ghaly. Spytaem go, czy on lub ktry z jego
kolegw znaleli mumie zwierzt, w ktrych koci po prostu do siebie
nie pasoway. Dr Ghaly popatrzy na mnie z namysem ale te, jak mi si
wydawao, z pewnym niedowierzaniem:
- Mj Boe, a kt zwraca na takie rzeczy uwag?
Nikt. Ta myl wydaje si nie na miejscu.
Niestrudzony badacz Walter Emery rwnie odkry w Sakkara
katakumby ze witymi krowami. Nie byo co do tego wtpliwoei,
poniewa potwierdzay to napisy na starannie ociosanych blokach
wapienia: tu ley Izis, matka Apisa. Ponadto znaleziono kilka dobrze
zachowanyeh papirusw z III i lV w. prz.Chr., zawierajcych inwokacje
i formuy na cze krowiej bogini. Zamiast spodziewanych mumii krw
archeolodzy wydobyli owinite bandaami koci bydlce oraz koci
innyeh zwierzt. Oto co mwi na ten temat archeolog i nastpca
Emery'ego Jean Philippe Lauer:
"Wyranie mamy tu do czynienia z komi ze spldrowanych
grobowcw. Nie udao si jednak znale wejcia do tych nisz." [14]
Jak ju wspominaem rabusie grobw interesuj si wycznie warto-
ciami materialnytni, zostawiaj za sob baagan i zniszczenia. Nie s
drobiazgowi. Trudno zrozumie, dlaczego mieliby przenosi koci
z jakiego innego grobowca do katakumb witych krw.
Zagadka pawianiego noworodka
W staroytnej Etiopii oraz Nubii (dziesiejszy Sudan) y pawian
o psiej gowie, ktrego Egipcjanie czcili jako boskie zwierz. Taki
psiogowy pawian by nawet czci danin, jakie Egipcjanie wymuszali
na Nubijczykach. Caymi tysicami mumifikowano te psotne stworze-
nia o uchwie psa i gstej grzywie. Nikt sobie nie amie nad tym gowy,
bo i po co, w kocu do dzisiaj yj jeszcze bardzo podobne do nich
pawiany paszczowe. A jednak jest pewne kuriozalne znalezisko, ktre
zasuyo na to, by wzili je pod lup naukowcy.
w roku 1912 dr Henry Riad, wczesny dyrektor Muzeum Egipskiego
w Kairze, udzieli kilku naukowcom zezwolenia na przewietlenie
pramieniami rentgena i zbadanie mumii. Profesor dr James E. Harris
z Uniwersytetu Michigan zaj si intensywnie mumi kapanki Maka-
re. Dama ta nosia najwyszy tytu dostpny w eskiej hierarchii, bya
mianowicie "maonk boga Amona" [22]. Sposb obandaowania
ciaa nasuwa wniosek, i kapanka zmara wskutek przedwczesnego
porodu, poniewa noworodek, rwnie owinity bandaami, lea na
ciele matki. Starannie przewietlono mae zawinitko ze wszystkich
stron. Zaskoczenie naukowcw byo bezgraniczne. Domniemany no-
worodek okaza si ni mniej, ni wicej tylko psiogowym pawianem
o nieco wikszym ni normalnie mzgu.
Mona chyba zada sobie pytanie, czy to ta kobieta, w kocu
kapanka boga Amona, wydaa na wiat maego potworka? Nie darmo
Herodot nie raz i nie dwa daje do zrozumienia, jak obrzydliwe s dla
niego seksualne praktyki egipskiej kasty kapaskiej. W ksidze II,
rozdzia 46 powiada, e egipscy rzebiarze przedstawiaj boka Pana "z
kozi gow i kolimi nogami". "Niezrcznie mi mwi, dlaczego
przedstawiaj go w ten sposb." Kilka zda dalej decyduje si jednak
wspomnie rozgniewany: "Kozio sparzy si z kobiet publicznie:"
Widocznie take Diodor wiedzia co wicej, skoro opisa, i prapocz-
tek kultu zwierzt musi by "utrzymany w tajemnicy":
Nieliczni egiptolodzy, znani mi osobicie, to otwarte gowy, ktre
dokonay wspaniaych rzeczy jeli idzie o odkrywanie sekretw i rekon-
struowanie egipskich staroytnoci. W ogle egiptologia zajmuje w dzie-
jach archeologii miejsce szczeglne. Tylko w egipcie przez cae dziesi-
ciolecia z niesabncym zapaem i pilnoci dokadano stara by
wydrze piaskom moliwie jak najwicej wity i posgw. Przenik-
nito tajniki dziejw staroytnego Egiptu, odczytano hieroglify. Egip-
tolodzy wiedz, o czym mwi. Zarzuc mi, i przemilczam fakt, e
znaleziono take prawdziwe zmumifkowane byki Apisy. Mona je
podziwia na przykad w Luwrze, w Muzeum Przyrodniczym w Wied-
niu, Monachium i Nowym Jorku. Wiem o tym, przyjaciele, i wiem te, e
pochodzenie i zawarto tych mumii s bardzo niejasne: My wszyscy,
ktrzy intensywnie zajmujemy si t materi wiemy te, e wanie
kapan Maneton forsowa bardzo kult Serapisa i e za jego ycia bez
wtpienia skadano w grobowcach prawdziwe byki. My, wtajemniczeni,
znamy te teksty ku czci Apisa znalezione w Serapeum w Aleksandrii (i
gdzie indziej) [23]. Lecz wszystko to dziao si w czasach ptolemejskich
i rzymskich, a wic ZALEDWIE 2000-2500 lat temu. Moja strzaa nie
bya wycelowana w t mod epok, ja celuj w sam genez kultu
zwierzt, ktry siga gboko w prehistori. A swoj drog dziwne: oto
pierwszy krl ptolemejski (ok. 304-284 prz.Chr.) kae sprowadzi do
Aleksandrii ciki posg, ktry gdzie tam si poniewiera i o ktrym
nikt nie ma pojcia, co przedstawia. Jedynie kapan Maneton patrafi
udzieli wadcy objanienia. Ta zagadkowa posta to Serapis, owiad-
cza. (Serapis to greckie sowo na okreenie boskiega byka.)
Z tego krtkiego epizodu przytoczonego przez Plutarcha mona
wycig䥆 do pikantny wniosek. Krl i wszyscy zebrani byli gupcami.
Co to, nie potrafli nawet rozpozna posgu byka? A to dlaczego? Ot
dlatego, e posg przedstawia "dziwaczn istot". Tylko kapan
Maneton potraf j rozpozna. "Nie ma rzeczy bardziej niewiarygodnej
ni rzeczywisto" napisa Fiodor Dostojewski (1821-1881).
II. Zaginiony labirynt
Nie naley myli prawdy
z opini wikszoci
Jean Cocteau (1889-1963)
Dziesi lat temu wydawao mi si, e pisanie o Egipcie jest
kompletnie pozbawione sensu. No bo przecie wszystko ju wiadomo,
prawda? Byem jednym z tych, ktrzy raczej bez wikszego zapau
przerzucali stronice ksiek o Egipcie. Cigle tylko te piramidy i pirami-
dy! I sfinksy! I faraonowie! A jeszcze ci zastanawiajcy bogowie
w dziwacznych nakryciach gowy - a mieszne. Z przyczyn zawodo-
wych bdc czstym gociem we wszystkich muzeach wiata, na kadym
kroku stykaem si ze staroytnymi Egipcjanami. Z czasem zaczem
zapamitywa nazwy poszczeglnych bogw i ju wkrtce raczej
z rozbawieniem witaem ich jak starych znajomych widzc ich na
muzeatnych cokoach i w szklanych gablotach. Hathor? A, to ta, co
z tak gracj balansuje krowimi rogami i soneczn tarcz na wysoko
upitych wosach. Thot? Ach, tak! To ten o ciele modzieca i ptasiej
twarzy, z sierpem ksiyca i kul nad wyniosym czoem. Stary kumpel,
bo przecie Thot jest przy okazji bogiem pisarczykw. Sobek? Czy to nie
ten stuknity z krokodylowym bem i nasadzonymi na antenkami?
Min? Nie sposb go nie pozna, to ten z podwjnym szeregiem baterii
sonecznych nad kapturem. Co jak co, ale ten potrzebuje energii,
w kocu zawsze przedstwia si go z trjrzemienn dyscyplin w rku.
Fiorus? Mj stary znajomek, ktrego nie moe nie zauway nikt ze
zwiedzajcych Egipt. Jego uskrzydlona soneczna tarcza pozdrawia nas
po tysickro z pozacanych sufitw, byszczyjako dominujcy element
nad monumentalnymi wejciami wity. Znakomity motyw reklamo-
wy dla kolei magnetycznej lub UFO. Tak, a oko Horusa, zawsze czujne,
zawsze zawieszone nad Ziemi, znakomicie nadajce si na symbol boga
konstruktorw satelitw! Sam Horus - w zalenoci od tego czy
w Egipcie Grnym czy Dolnym - przedstawiany bywa jako czowiek
z gow sokoa lub jako sok. Jego podwjna korona bez adnego
szacunku kojarzy mi si ze skopkiem, w ktrym stoi butelka wdki.
W kocu czowiek muse sobie te dziwaczne nakrycia gowy do czego
przyrwna.
Mnstwo jest boskich postaci, mskich i eskich, hybryd ludz-
ko-zwierzcych ub samych zwierzt. Komplikacje zaczynaj si
w egipskim panteonie waciwie dopiero przy sprawie koligacji pomi-
dzy poszczeglnymi rodzinami bogw jak te - co nieuniknione
- wskutek ludzkiej skonnoci do fabularyzowania, ktra przypisuje
niebiaskim istotom wszystko, co si tylko da. Dlaczego w Egipcie
miaoby by inaczej ni w staroytnej Grecji, w Indiach, Japonii czy
Ameryce rodkowej? Ludzie potrzebuj w kocu do kadego najdrob-
niejszego zmartwienia osobnego boga. Przyjci w cigu ostatnieh
dwch tysicy lat do niebieskiego grona wici chrzecijascy nie
stanowi wyjtku.
W ktrym momencie wpada mi w rce ksika o wiecie egigskich
bogw. Dzi jeszcze pamitam, z jakim znuenaem przedzieraem si
przez monotonn i nudn lektur, poniewa byo mi dosy obojtne,
ktry potomek od ktrego pochodzi ojca i z jakiego kazirodczego
zwizku wyszed ktry boski bkart. W kocu jeli kiedykolwiek
chciabym si czego na ten temat dowiedzie, mgbym sobie sign do
jednego ze znakomitych leksykonw mitologicznych. Do tego jeszcze
archeologowie wykonali wzorow prac: w dugich szeregach wyliczone
s nazwiska i okresy panowania poszczegnych faraonw, kada
witynia, kada kolumna ma swoj etykietk, kady motyw plastyczny
jest szczegowo omwiony. O nie, raczej nigdy nie napisz ksiki
o Egipcie, nie byo mi po drodze. Ja jestem detektywem, szperaczem
podajcym ladem nierozwizanych zagadek - a co tu jeszcze mona
odkry w Egipcie?
Z Szawa w Pawa
Niech ta znikna jak rk odj, kiedy przed kilku laty - przy
zupenie innej okazji! - po raz koejny szukaem czego u Herodota.
O rany! Ten Herodot wypisuje rzeczy, ktre nijak nie chciay si zgodzi
z "niepodwaaln wiedz" egiptoogw! Kto tu ma suszno? yjcy
dwa tysice lat temu historyk czy wspczesny archeolog? Czy Herodot
by wymylajcym niestworzone rzeczy wyjtkiem czy te inni naoczni
wiadkowie staroytnoci potwierdz jego opowieci? Rozziew midzy
przekazami Herodota a dzisiejszym stanem wiedzy by miejscami do
tego stopnia zadziwiajcy i podnoszcy wosy na gowie, e zaczem
bliej bada ca spraw. Im bardziej wgryzaem si w staroytne
tomiska, tym bardziej frapujcy zacz mi si nagle wydawa Egipt!
Dopiero teraz poczuem gorczk owieck! Czyby ci tak wychwalani
przeze mnie egiptolodzy spali? Czyby posklejali powierzchni mozaiki,
aby ukry schowane pod ni nielogicznoci? Czybym by na tropie
liczcej sobie tysice lat wiedzy, znanej jedynie zakapturzonym wyznaw-
com podejrzanych towarzystw tajemnych? Czy byo jakie przesanie ze
staroytnego egiptu, ktre nie pasowao do naszej nowoczesnej epoki,
ktre nie byo dostatecznie zachowawcze, o ktrym lepiej byo milcze,
aby nie sposzy szarych ludzi?
yjcy ponad trzy tysice lat temu fenicki dziejopisarz Sanchoniat-
hon (ur. ok. 1250 r. prz.Chr.) zastanawia si pewnie nad tym samym,
piszc:
"Od najwczeniejszej modoci przyzwyczajani jestemy do tego, by
sucha zafaszowanych wieci, a nasz umys od stuleci tak bardzo
przesiknity jest uprzedzeniami, e strzee fantastycznych kamstw
niby skarbu, tak i w kocu prawda zaczyna si wydawa niewiarygo-
dna a fasz prawdziwy."
To filozof Cyceron (106-43 prz.Chr.) awansowa Herodota do rangi
"ojca historii". Tytu ten Herodot zachowa po dzie dzisiejszy,
jakkolwiek z pewnoci nie on by pierwszym historykiem.
Kim by Herodot?
Co wiemy na temat Herodota? Pochodzi z Fialikarnasu, miasta
pooonego na poudniowo-zachodnim kracu Azji Mniejszej. Jego
ojciec tak gwatownie buntowa si przeciw despocie i tyranowi
Lygdamisowi, e caa rodzina zostaa wypdzona. Ju wtedy byo nie
inaczej ni dzisiaj. Z wyspy Samos Herodot ledzi polityezne wydarze-
nia swojego wiata. Nie bya to epoka spokojna, Grekom zagraao
potne imperium perskie, Ateny zaoyy pierwszy Ateski Zwizek
Morski i zaczy rywalizowa z dotychczasow potg militarn,
Spart. By moe wanie polityczne ktnie sprawiy, e mody Herodot
postanowi zawsze docieka istoty rzeczy na miejscu, opiera si na
informacjach z pierwszej rki. Zosta piszcym globtrotterem swojej
epoki. Objecha ca Azj Mniejsz, Itali i Sycyli, ale te krain Scytw
(dzisiejsz poudniow Ukrain), Cypr, Syri i dotar a do Babilonu,
gdzie zatrzyma si na czas duszy. Kiedy w lipcu 448 r. prz.Chr.
przyby do Egiptu, nie bya to "terra incognita", ziemia nieznana, przed
nim bowiem t krain nad Nilem opisywa ju jego rodak, filozof
przyrody Hekataios (ok. 550-480 prz.Chr.). Herodot nie poda
ladami swego poprzednika jak bezkrytyczny modzieniec, wprost
przeciwnie, traktowa go "z pewn rezerw i znaczn nieufnoci" [1].
Herodot nigdy nie by wycznie historykiem. Wprawdzie notowa
skrztnie wszystko, co jego rozmwcy opowiadali o historii swego
kraju, lecz opisywa take geografi i topografi odwiedzanych rejonw.
By w rwnym stopniu geografem jak historiozofem. Jako pierwszy
przela na pergamin myl, i kad histori rozpatrywa naley we
waciwej jej przestrzeni geograficznej, a kada przestrze geografczna
ma swoj histori. [2]
wczesny Egipt pozostawa w oywionych stosunkach handlowych
z Grecj, perski krl Artakserkses I (465-425 prz.Chr.) rzdzcy nad
Nilem, wysya nawet egipskich chopcw do Grecji na nauk jzyka,
a z kolei Grecy dziaali w Egipcie jako kupcy i szynkarze. Herodot, ktry
nie zna egipskiego, musia zda si na tumaczy, ktrych byo pod
dostatkiem. Jego informatorami byli kapani wszystkich stopni ze
wity w Memfs, Heliopolis i Tebach, lecz take bibliotekarze,
niektrzy urzdnicy dworu jak te dostojni Egipcjanie, ktrzy chtnie
ucinali sobie pogawdki z obcym przybyszem z Grecji.
Herodot bardzo szybko nauczy si odrnia przekazy ludowe od
oficjalnej historii Egiptu, ktr zapisano w papirusach przechowywa-
nych w bibliotekach i wityniach. Kiedy jeden z kapanw odczyta mu
list 331 faraonw, szczegowo j zanotowa, lecz kiedy opowiedziano
mu histori o krowie Mykerinosa, skomentowa t informacj sowami
"brednie"! Kaza sobie drobiazgowo i obszernie opowiada o bohaters-
kich czynach dawno zmarych faraonw, lecz natychmiast budzi si
w nim sceptycyzm, kiedy serwowano mu ludowe opowieci, jak na
przykad t, e przy budowie pirarnidy na rzodkiew, cebul i czosnek
wydano 1600 talentw srebra.
Suchacz Herodot nie notowa wszystkiego, co doszo do jego uszu,
z nabon wiar i zdumieniem. Bardzo czsto dodawa swj zjadliwy
komentarz. Zasyszane wieci uzupenia wasnymi relacjami, przy czym
za kadym razem dokadnie oddziela to, co opowiedzieli mu inni od
tego, co widzia na wasne oczy. Poniej przytaczam sporzdzon przed
2500 laty relacj naocznego wiadka.
Wikszy od Wielkiej Piramidy?
"Postanowili take pozostawi po sobie [dwunastu krlw - E.v.D]
wsplny pomnik, i stosownie do tej decyzji zbudowali labirynt, ktry
ley nieco powyej Jeziora Mojrisa, cakiem blisko tak zwanego
Miasta Krokodyli. Ten ja widziaem, a przewysza on zaiste wszelki
opis. bo gdyby nawet kto razem zliczy wzniesione przez Hellenw
mury i wykonane przez nich budowle, pokazaoby si, e kosztoway
one mniej trudu i wymagay mniejszych wydatkw ni ten labirynt.
A przecie take witynie w Efezie i na Samos godne s uwagi. Byy
wprawdzie i piramidy wysze ponad wszelki opis, a kada z nich
dorwnywaa wielu i wielkim helleskim dzieom; ale oczywicie
labirynt nawet piramidy przecign. Ma on mianowicie dwanacie
krytych podworcw, ktrych bramy stoj naprzeciw siebie, sze
zwrconych jest na pnoc, a sze na poudnie, jedna obok drugiej;
a od zewntrz otacza je jeden i ten sam mur. S w nim dwojakie
komnaty, jedne podziemne, drugie nad tymi w grze, w liczbie trzech
tysicy, po tysic piset z kadego rodzaju. Ot nadziemne komnaty
sam widziaem i przeszedem, natomiast o podziemnych dowiedzia-
em si tylko z opowiadania. Przeoeni bowiem nad nimi Egipcjanie
w aden sposb nie chcieli ich pokaza, owiadczajc, e s tam groby
krlw, ktrzy pierwotnie ten labirynt wybudowali, oraz witych
krokodyli. Tak wic o podziemnych komnatach mwimy tylko to,
comy usyszeli, a grne, wiksze od dzie ludzkich, widzielimy sami.
[...] A do tego naroa, w miejscu gdzie koczy si labirynt, przylega
piramida czterdziestosniowa, na ktrej wyryte s wielkie figury.
Droga do jej wntrza idzie pod ziemi. Chocia ten labirynt jest tak
wielkim dzieem, jeszcze wikszy wzbudza podziw tak zwane Jezioro
Mojrisa, obok ktrego ten labirynt jest wybudowany [...] e za
stworzyy je i wykopay rce ludzkie, ono samo to zawiadcza. Bo
mniej wicej w rodku jeziora stoj dwie piramidy, kada wystajca
z wody na pidziesit sni, a pod wod jest rwnie gboka ich
podbudowa. Na kadej znajduje si kamienny kolos, siedzcy na
tronie." [3]
Niezaprzeczalnie najwspanialsz budowl w historii Egiptu jest Wielka
Piramida w Giza, jeden z siedmiu cudw wiata. Jake wic Herodot,
ktry zna t piramid doskonale, poniewa szczegowo o niej pisze, mg
powiedzie o labiryncie, i przekracza "wszelkie moliwoci opisu"
i "przewysza nawet piramidy"? Czyby z powodu egipskiego soca
pado panu Herodotowi na mzg? Nie wydaje si, bowiem a czterokrot-
nie powtarza on w tym fragmencie, e jest naocznym wiadkiem:
"Ten ja widziaem, a prewysza on zaiste wszelki opis [...] Ot
nadziemne komnaty sam widziaem i przeszedem, natomiast o pod-
ziemnych dowiedziaem si tylko z opowiadania. [...] a grne, wiksze
od dzie ludzkich, widzielimy sami [...] ono samo to zawiadcza." [3]
Z przyjemnoci konstatujemy widoczny w opisach Herodota dys-
tans, dokadne rozgraniczenie tego, co sam ze zdumierriem oglda od
tego, co mu opowiedziano:
"natomiast o podziemnych dowiedziaem si tylko z opowiadania [...]
o podziemnych komnatach mwimy tylko to, comy usyszeli" "[3]
Wedug opisu Herodota labirynt ten musia by jak prawdziw
superbudowl, wystarczy prbowa sobie wyobrazi ptora tysiea
pomieszcze pod ziemi, do tego "dwanacie krytych podworcw"
i "jeden i ten sam mur", ktry otacza ten mamuci kompleks. Gigantycz-
ne! Ale nie do na tym - jest jeszcze ogromne sztuczne jezioro,
z ktrego wystaj dwie piramidy.
Niemal brakuje mi wyobrani, kiedy prbuj wymyli, jak to
moliwe, by tak potna budowla znikna bez ladu z powierzchni
ziemi. W kocu przecie jesieni 448 r. prz.Chr. jeszcze istniaa. Mona
argumentowa, e pniejsze pokolenia rozebray cay kompleks ka-
mie po kamieniu, zuyy je na budow czego innego. Ale kto taki?
W czasach Herodota ani pniej w Egipcie nie powstaa ju adna
sensacyjna budowla, epoka budowy piramid bya dawno zamknika,
witynie obracay si w ruin. Rwnie Rzymianie, ktrzy tu potem
przyszli, chrzecijanie i Arabowie nie stworzyli ju nic nadzwyczajnego.
Ale czy to rzeczywicie musiaoby by co ekstrawaganckiego? Mona
przecie przerobi gigantyczne monumenty przodkw na domy i goci-
ce, jak dowodz tego przykady ze wszystkich stron wiata. Lecz
w takim razie gdzie stoj te egipskie domy z kamienia, zbudowane
z gigantycznych blokw dawnega labiryntu? Gdzie s te nadzwyczajne
ulice, wybrukowane barwnie przyozdobionymi i bogato opatrzonymi
rzebami bogw blokami kamienia? Herodot tak mwi o wntrzu
wspaniaej budowli:
Tysiczny podziw
"Bo najrozmaitsze wyjcia przez sale i zakrty poprzez podworce
wzbudzay w nas tysiczny podziw, gdymy z jednego podworca
przechodzili do komnat, a z komnat do korytarzy, a z korytarzy do
innych sal i znowu do innych podworcw z komnat. Dach tego
wszystkiego jest z kamienia, podobnie jak ciany, ciany za pelne s
wyrytych figur. Kady podworzec jest dokoa otoczony kolumnami
z biaego i jak najciej spojonego ze sob kamienia." [3]
Takich luksusowyeh i majcych ciany "pene wyrytych figur" dzie
sztuki budowniczej Egipcjanie nigdy nie zuyliby na budow gocicw
czy domw. Rwnie za czasw ptolemejskich i rzymskich budowle
religijne otaczano wielk czci. Rzymianie ze swej strony nie byli
barbarzycami. Ich dziejopisarze z pewnoci umieciliby w swoich
dzieach informacj o spldrowaniu i sponiewieraniu tak piknej
i jedynej w swoim rodzaju budowli. W adnym z przekazw nic na ten
temat nie ma. Czyby to mahometanie rozebrali labirynt? Moe
powstay z niego meczety albo potna cytadela w Kairze? Zrb
dzisejszego Kairu stai na miejscu obozu wojskowego z poowy VII
wieku. Przy jego budowie nie korzystano z adnych bogato zdobionych
czy szszeglnie wielkich elementw budowlanych, a kiedy sutan
Saladyn kaza w roku 1176 wznie potn cytadel, od dawna ju nikt
nie mia pojcia o istnieniu gigantycznego labiryntu. A przy tym nie
chodzi przecie jedynie o demonta tej nie dajcej si z niczym porwna
budowli ("nawet piramidy przecign" [Herodot]), bo trzeba jeszcze
wzi pod uwag transport niesychanej wielkoci granitowych blokw,
marmurowych kolumn czy "kamiennych kolosw" [Herodot]. Tego
rodzaju osignicia transportowe wraz ze wszystkimi wicymi si
z tym problemami organizacyjnymi miay miejsce we wczesnym oraz
szczytowym okresie panowania faraonw, pniej ju nigdy wicej!
Czy labirynt Herodota pochony piaski? Bardzo moliwe, piasek
pochon przecie niejedn piramid i nawet potnego Sfinksa z Giza.
Gdzie jednak, na wszystkich egipskich bogw, kryje si w takim razie
tych 1500 PODZIEMNYCH komnat, o ktrych wspomina Herodot?
Powiadaj o mnie, e mam bujn fantazj, potrafi sobie nawet
wyobrazi bajkowy paac z bani tysica i jednej nocy, lecz jaki
niesychany nakad pracy tkwi w 1500 pomieszczeniach pod ziemi.
Budowniczowie tuneli nie mieli wtedy do dyspozycji dynamitu ani
nowoczesnych urzdze wiertniczych. 1500 pomieszcze pod ziemi
byo przypuszczalnie bogato zdobionych i zaopatrzonych w reliefy oraz
rzeby, w kocu chodzio ni mniej, ni wicej tylko o grobowce dwunastu
krlw. Czym owietlano 1500 podziemnych pomieszcze? Jaki system
wentylacyjny zastosowano w czasie kucia? Jakimi wizerunkami i napisa-
mi ozdobione byy ciany? Na jakiej gbokoci znajdoway si sarkofagi
dwunastu krlw? Jakie przesanie z dawno minionych czasw czeka
w 1500 pomieszczeniach na odczytanie?
wity Ozyrysie, przecie ten labirynt powinien przyprawi kadego
egiptologa o bezsenne noce! Bo gdzie indziej na wiecie mona co
takiego znale? Nawet jeli tych zawiadczonyeh przez Herodota 1500
podziemnych pomieszcze miaoby ju dawno nie istnie, to przecie
powinno jako da si zlokalizowa ruiny gigantycznego muru, fun-
damenty sal kolumnowych czy moe poprzeczne belki potnych bram.
Wtedy przecie mona by jako odszuka tych 1500 pomieszsze pod
spodem. Od chwili, kiedy tak podekscytowaa mnie relacja Herodota,
bez przerwy zadaj sobie pytanie, jak to ntoliwe, aby aden archeolog
nie podj dotd prby odkrycia tego "podwunastnego" krlewskiego
grobowca? Skd to wzruszanie ramionami? Skd obojtno na pod-
niecajc sensacj?
Kwestia wiary?
Znam przyczyny tego pyncego z umysowej inercji braku zainte-
resowania. Niektrzy archeologowie wymawiaj si tym, i relacja
Herodota jest mao wiarygodna, wikszo jednak zgodnie twierdzi, e
ten labirynt ju dawno odkryto.
Wiele atramentu zuyto na pisanie o wiarygodnoci Herodota.
Istniej nie tylko parostronicowe referaciki, lecz take opase tomiska.
Oczywicie adnemu uczonemu, ktary nie zgadza si z Herodotem, nie
odmawiam szczerych chci i uczciwoci, lecz jednak kada prba oceny
Herodota i tak pozostanie subiektywna, poniewa aden z nas nie mia
okazji pozna go osobicie. Na temat jego charakteru moemy wyciga
jedynie porednie wnioski. Czy by despotyczny? A moe atwo wpada
w zo? By agodny? Cichy suchacz pilnie wszystko zapisujcy?
W sporze uczonych "ojciec historii" przykrawany hywa do obrazu
pilnego zbieracza materiaw, przyjemnego narratora, na poy wy-
ksztaconego amatora a nawet fantasty. Wychwala si jego "znakomit
pami" i krytykuje "pewn prno" [4]. O ile niemiecki flozof, dr
Wilhelm Spiegelberg powiada jeszcze w roku 1926, i Herodot przeka-
za nam treci egipskich legend, tak jak je zasysza i w tym wzgldzie
"mona mu w peni zaufa" [1], o tyle anno Domini 1985 uczony
Kimball Armayor dochodzi do wniosku, i "wspomniany przez Hero-
dota labirynt nigdy w rzeczywistej historii Egiptu nie istnia" ("is out of
the questions in the real world of Egyptian history") [5].
Nieco przychylniej spoglda na dzieo Herodota geograf Hanno
Beck:
"Poniewa Herodot sam nie zna jzykw ludw, ktre odwiedza,
nieuniknione jest, e niekiedy zdarzaj mu si nieporozumienia, e od
czasu do czasu wkradaj si dojego dziea przesadne czy wrcz bdne
informacje. Oglnie jednak Herodot stara si poddawa krytyce
otrzymane informacje." [6]
I wreszcie podsumowujcy wniosek Friedricha Oertela, ktry jest
autorem bagato udokumentowanej pracy na temat wiarygodnoci
Herodota:
"Wynika z tego, i jeli idzie o przedstawienie Dolnego Egiptu nie sposb
zarzuci Herodotowi braku wiarygodnoci, wrcz przeciwnie." [4]
Po przestudiowaniu kilku przenikliwych dzie za i przeciw stao si dla
mnie jasne, e przyczyny negatywnej oceny zawsze wynikaj z postawy
piszcych dane dzieo uczonych. Wychodzi si bowiem od dzisiejszego
stanu wiedzy. Poniewa za to i owo DO DZI nie zostao potwierdzone,
Herodot musi by w bdzie. C jednak znaczy nasz obecny stan wiedzy
wobec 5000 lat historii? Chiskie przysowie powiada: "Wszyscy ludzie
s mdrzy: jedni przedtem, inni potem."
Herodot nie wymyi sobie labiryntu ze sztucznym jeziorem. W I w.
prz.Chr. informowa o nim take Diodor Sycylijski (ks. I, rozdz. 61.).
Naoczni wiadkowie relacjonuj
"Po mierci krla Egipcjanie ponownie wywalczyli sobie niepodleg-
o i posadziii na tronie swojego wadc, Mendesa, zwanego przez
niektrych Marrosem. Nie dokona on wprawdzie adnych wojen-
nych czynw, wybudowa sobie jednak grobowiec, tak zwany labi-
rynt, ktry zdoby saw nie tyle z powodu wspaniaoci budowy, ile
z powodu jej niezwykej pomysowoci. Kto bowiem do niego wszed,
ten nie tak atwo znajdzie wyjcie, jeli nie ma u boku zmylnego
przewodnika. Niektrzy powiadaj te, e Dedal przyby do Egiptu,
podziwia pomysowo tego dziea i potem zbudowa Minosowi na
Krecie labirynt, podobny do egipskiego, w ktrym wedug legendy
przebywa Minotaur. Labirynt na Krecie znikn cakowicie, nie
wiadomo czy dlatego, e wadcy kazali go rozebra, czy te czas
zniszczy owe dzieo, natomiast cao budowli egipskiej po dzi dzie
przetrwaa w stanie nienaruszonym." [7]
Pi rozdziaw dalej Diodor powtarza znan nam ju z Herodota
histori o dwunastu krlach i wsplnym grobowcu. Ponadto Diodor
potwierdza, e labirynt znajduje si "u ujcia kanau do Jeziora
Mojrisa". Kunszt dzie plastycznych jest zdaniem Diodora "nie do
przewyszenia".
W 423 lata po Herodocie inny jeszcze wiadek przebywa w tym
samym miejscu: grecki geograf Strabon (ok. 68 prz.Chr. - 26 po Chr.).
Strabon odbywa dugie podre, ktre w roku 25 po Chr. zaprowadziy
go te do Egiptu. Dziea historyczne Strabona zaginy, do naszych
czasw przetrwaa wiksza cz jego siedemnastotomowej Geografii.
W tomie XVII, w rozdziale 37. Strabon pisze:
"Jezioro Mojrisa przez swoj wielko i gboko nadaje si zatem do
tego, by w czasie przyboru Nilu przyj przelewajce si wody (...)
u obu uj kanau znajduj si te jednak luzy, ktrymi budow-
niczowie kieruj wpywem i wypywem wody. Ponadto znajduje si tu
take labirynt, dajce si porwna z piramidami dzieo budowlane,
a obok grobowiec krla, ktry kaza wybudowa labirynt [...] jest tam
tyle otoczonych kolumnadami i przylegajcych do siebie paacowych
sal, wszystkie w jednym szeregu i wszystkie przy jednej cianie [...]
Przed wejciami znajduje si wiele dugich, krytych korytarzy, ktre
maj midzy sob krte poczenia, tak e bez przewodnika aden
obcy nie zdoaby odnale wejcia czy wyjcia z kadej sali.
Najbardziej godne podziwu jest jednak to, e strop kadej z komnat
skada si z jednego kamienia i e take szersze strony krytych
korytarzy wyoone s pytami z jednego kamienia nadzwyczajnej
wielkoci, przy czym nigdzie nie dodano ani drzewa, ani innego
materiau budowlanego. Jeli wej na dach, ktry nie znajduje si na
bardzo znacznej wysokoci, to ujrzy si kamienn powierzchni
z takich samych ogromnych pyt [...] rwnie ciany zrobione s
z kamienia nie mniejszej wielkoci. Przy kocu [...] znajduje si
grobowiec, czworoboczna, mierzca u kadego boku okoo cztery
plethrony piramida o teje wysokoci. Imi w niej pogrzebanego jest
Ismandes [...] Jeli przepyn obok tej budowli i jeszcze sto stadionw
dalej, napotyka si miasto Arsinoe. Nazywao si dawniej Miastem
Krokodyli [...] Nasz gospodarz, jeden z najznamienitszych mw,
ktry pokazywa nam tam wite przedmioty, poszed razem z nami
do jeziora." [8]
Tak jak i Herodot jest Strabon pod gbokim wraeniem ogromu
kamiennych pyt labiryntu. Uderza jego milczenie na temat 1500
podziemnych pomieszcze. Jaka moe by jego przyczyna? Strabon
przebywa w Egipcie w czasach rzymskich. W 47 r. prz.Chr. rzymski
imperator Gajusz Juliusz Cezar (100-44 prz.Chr.) zada druzgocc
klsk wojskom egipskim i osadzi na tronie swoj kochank Kleopatr.
W 17 lat pniej, a wic 5 lat przed przyjazdem Strabona, Egipt zosta
ogoszony rzymsk prowincj. Jest jasne jak soce, e egipscy kapani
ani myleli wyda w rce najedcw prastar wiedz tajemn. Rwnie
w Egipcie obawiano si rabunkowych zapdw Juliusza Cezara i jego
wojsk. Kapani egipscy zachowali si przypuszczalnie tak samo, jak ich
koledzy po fachu w Ameryce rodkowej i Poudniowej, kiedy przybyli
najedcy: ukryli skarby kultury. Herodotju 423 lata przed Strabonem
nie dosta pozwolenia na wejcie do podziemnych pomieszcze. Trudno
si wic dziwi, jeli Strabonowi nikt nawet nie pisn na temat
podziemnych grobowcw. Cho by Grekiem, to jednak przybywa ze
znienawidzonego Imperium Rzymskiego, ktrego Grecja bya czci.
Ponadto - i trudno nie podkela na kadym kroku znaczenia tego
faktu - midzy wizj lokaln przeprowadzon przez Herodota a wizyt
Strabona upyna prawie poowa tysiclecia! Dla porwnania: budow
katedry w Kolonii rozpoczto w roku 1248, w 200 lat pniej wiea
poudniowa wydwignita bya do wysokoci zamocowania dzwonw,
do dzisiejszego stanu doprowadzono dzieo dopiero w roku 1880. Przed
500 laty architekci i budowniczowie z pewnoci wiedzieli co o kataku-
mbach znajdujcych si pod katedr. Dzisiaj aden turysta nic si na ten
temat nie dowiaduje. Herodota dziel od Strabona 423 lata! To nie w kij
dmucha! Kapani mogli z dum zwrci uwag Herodota, e waciwie
widzi tylko poow budowli, poniewa druga, rwnie imponujca,
znajduje si pod ziemi. Za czasw Strabona natomiast albo kapani
sami nic nie wiedzieli o podziemnych pomieszczeniach, albo przemilczeli
fakt ich istnienia z powodw politycznych. Cakiem moliwe te, e do
uszu Strabona doszy jakie plotki o krlewskich grobach pod labiryn-
tem, sam jednak w nie nie wierzy i dlatego o nich nie wspomnia.
W 100 lat po Strabonie rzymski historyk Pliniusz Starszy (23-79 po
Chr.) raz jeszcze opisa egipski labirynt. I znw dowiadujemy si
dodatkowych szczegw, ktrych nie zanotowa aden z poprzednikw
Pliniusza. Widocznie rzymski dziejopis mia dostp do rde, ktrymi
nie dysponowali ani Herodot, ani Strabon, poniewa, co zabawne,
Pliniusz powouje si na Herodota, starajc si go poprawia i uzupe-
nia [36. ksiga Historii naturalnej]:
"Powiedzmy i o labiryntach, bo to chyba najbardziej niesamowite
dzieo wzniesione ludzkim kosztem, cho bynajmniej - wbrew temu,
co by mona przypuszcza - niefantastyczne! Jeden znajduje si do
dzisiaj w Egipcie, w nomie herakleopolitaskim. To podobno pierw-
szy w ogle labirynt, zbudowany przed 3600 laty przez faraona
Petesucha, czyli inaczej Tithoesa (jakkolwiek Herodot ca budowl
okrela jako dzieo dwunastu faraonw, w liczbie ktrych ostatnim
by Psammetych). Przeznaczenie budowli podaje si rozmaicie. [...]
Nie ulega wtpliwoci, e std wanie zaczerpn Dedal wzr owego
labiryntu, ktry wybudowa na Krecie; ale jego naladownictwo
ograniczyo si tylko do jednej setnej czci tego [...] To by drugi
labirynt po egipskim, Trzeci jest na Lemnos, czwarty w Italii.
Wszystkie zbudowane byy z polerowanego kamienia, kryte sklepie-
niami, a przy tym egipski - rzecz dla mnie w wysokim stopniu
zdumiewajca! - ma przy wejciu kolumny z marmuru paryjskiego.
Reszta jest z czerwonego granitu, ze spojonych z sob olbrzymich
gazw, ktrych nie potrafi obruszy stulecia, nawet przy walnej
pomocy Herakleopolitw (bo ci nienawistnej sobie budowli w dziw-
nie uparty sposb stale zagraali). [...] Poza tym s tam te witynie
wszystkich bstw egipskich, a ponadto czterdzieci kaplic Nemezys
i niezliczone piramidy o boku po 40 sni, sze zawierajcych
u podstawy arura. Porzdnie ju zmczony marszem przychodzi
czowiek do owych pozbawionych wyjcia bdnych korytarzy. A tu
s jeszcze sale wysoko na pitrach i kruganki, z ktrych si schodzi
dziewidziesiciu stopniami. Wewntrz kolumny z porfirytu, wyob-
raenia bogw, posgi krlw, potworne jakie postacie. Niektre
paace tak s pooone, e przy otwarciu drzwi powstaje wewntrz
straszliwy grzmot, po wikszej te czci wdruje si tam w ciemno-
ciach. Poza murem le znw dalsze ogromne budynki nalece do
labiryntu tzw. skrzyda. Dalej jeszcze inne, podziemne komory, do
ktrych wiod przekopane w ziemi korytarze." [9]
Ze wszystkich dawnych przekazw najbardziej szczegowy jest opis
Herodota. Waciwie to zrozumiae, poniewa by on pierwszym
odwiedzajcym labirynt. Jego relacja z tego, co zobaczy oraz co
o podziemnym kompleksie opowiedzieli mu kapani, ley chronologicz-
nie w najgbszej przeszoci, lub te, mwic inaczej, najbardziej jest
bliska odlegej rzeczywistoci.
Nawet jeli dziejopisarze reklamuj odmienne nazwiska budowniczych
labiryntu, to jednak w zasadniczych punktach s ze sob zgodni.
Zakamuflowany kompleks witynny ley nad Jeziorem Mojrisa, s tam
sztuczne kanay, w niezbyt wielkiej odlegoci znajduje si Miasto Kroko-
dyli. Nadziemne budowle s "dzieem niemal nadludzkim", stropy "wsz-
dzie z kamienia" [Herodot, Strabon, Pliniusz], rwnie ciany skadaj si
z pyt "nadzwyzajnej wielkoci" za z niskiego dachu wida "kamienn
powierzchni z takich samych ogromnych pyt" [Strabon]. Drewna nie
uywano [Pliniusz, Strabon] za to w najbliszym otoczeniu labiryntu stoi co
najmniej jedna, lub te wicej piramid [Herodot, Strabon, Pliniusz].
Herodot i Pliniusz wspominaj o "podziemnych komnatach", za to
Herodot i Diodor donosz jeszcze o dwch dodatkowych piramidach
wyaniajcych si ze sztucznego jeziora. Ponadto tylko Pliniusz mwi co
o "wyobraeniach bogw" oraz "jakich potwornych postaciach".
Co si stao z tym legendarnym kompleksem budynkw, o ktrym
antyczni historycy z takim zapaem informowali?
Wikszo egiptologw jest zdania, i labirynt ten odkryty zosta ju
w roku 1843 przez synnego niemieckiego archeologa Richarda Lep-
siusa (1810-1884). Chodzi o ruiny w pobliu piramidy grobowej
faraona Amenemhata III (ok. 1810-1884 prz.Chr.), ktre Lepsius
zlokalizowa w dzisiejszej oazie Fajum.
Pogodny archeolog
Czy to si zgadza? Skd przekonanie Lepsiusa, e odkry labirynt?
Czy przebadano 1500 podziemnych pomieszcze? Obejrzano groby
dwunastu krlw? Czy Lepsius i jego ludzie z Krlewsko Pruskiej
Ekspedycji Egipskiej natrafili na "kamienne pyty nadzwyczajnej wiel-
koci" albo "kamienn powierzchni z takich samych ogromnych pyt"'
[Strabon]? Czy badacze odnaleli "potworne postacie" [Pliniusz] oraz
korytarze majce "midzy sob krte poczenia" [Strabon]?
Nic z tego nie odnaleziono!
Richard Lepsius, syn lekarza wiejskiego z Naumburga nad rzek
Saale, uchodzi w poprzednim stuleciu bezsprzecznie za geniusza wrd
niemieckich archeologw. By ekscentrykiem, optacem, zdolnym do
zachwytw, despotycznym, sceptycznym i upartym, jednoczenie jed-
nak szarmanckim gentlemanem robicym due wraenie. W roku 1833
mody Lepsius przybywa do Parya; rok wczeniej zmar Jean-Fransois
Champollion, ktremu w roku 1822 udao si odcyfrowa hieroglify.
Chocia Lepsius nie potraf czyta hieroglifw, zafascynowaa go praca
Champolliona, a intuicyjnie wyczuwa, i dzieo Champolliona nie moe
by kompletne.
Lepsius nawiza korespondencj z Ippolito Rossellinim, uczniem
Champolliona. W trzy lata pniej spotkali si w Pizie. W tym czasie
Lepsius nauczy si ju czyta pisane hieroglifami teksty. Bardzo szybko
wpad na to, e Champollion widzia w hieroglifach jedynie skrty sw,
ktre wprawdzie daway jaki sens, pozostaway jednak niekompletne.
Lepsius uzupeni dzieo przekadowe Champolliona o bardzo istotne
spostrzeenie: hieroglify nie s jedynie skrtami, lecz zarazem znakami
symbolizujcymi goski i sylaby. Systematycznie i z wielk zacitoci
Lepsius kopiowa i przekada wszystkie dostpne w Europie teksty
hieroglificzne.
W roku 1841 rni przyjaciele Lepsiusa, midzy innymi Aleksander
von Humboldt, zwrcili si do Jego Wysokoci Krla Fryderyka
Wilhelma IV, aby w swojej dalekowzrocznoci i szczodrobliwoci
zechcia wystawi ekspedycj egipsk. Kierownikiem wyprawy mia by
Richard Lepsius, ktry w tym czasie zdy opublikowa kilka prac na
temat Egiptu. Jego Wysoko da si przekona. W sierpniu roku 1842
"Krlewsko-Pruska Ekspedycja Egipska" zaokrtowaa si na statek
w Hamburgu. Wrd uczestnikw byli malarz, rysownik, sztukator oraz
dwch architektw. Do tego 30 skrzy z wyposaeniem. Prusacy nie
mogli by gorsi od innych.
Po przybyciu do Egiptu Lepsius zosta przyjty przez wicekrla, ktry
zaopatrzy ekspedycj w kilka glejtw, a nawet wyranie poprosi, aby
wszystkie znaleziska, ktre Lepsius uzna za godne, podarowali krlowi
pruskiemu. Katalogowanie egipskich staroytnoci jeszcze si nie
zaczo, na scenie nie pojawi si jeszcze aden Auguste Mariette,
Europejczycy robili w Egipcie co chcieli. I tak przez lata swojego pobytu
Lepsius wysa do Berlina 200 skrzy archeologicznych klejnotw,
spord ktrych dzisiejsi Egipcjanie chtnie widzieliby par z powrotem
u siebie. Lepsius nie bawi si w subtelnoci. W dniu urodzin krla kaza
zatkn na szczycie piramidy Cheopsa prusk flag narodow, a w ko-
rytarzach budowli dudniy echa pruskiego hymnu. Na rozkaz Lepsiusa
egipscy robotnicy wtaszczyli na szczyty trzech wielkich piramid stosy
drewna, z ktrego przy akompaniamencie koldy "Cicha noc" roz-
palono wielkie ogniska w dniu Boego Narodzenia roku 1842. W swojej
penej humoru ksice "Najwiksze przygody archeologii" Philipp
Vandenberg pisze:
"I oto sta przed nimi: on, Richard Lepsius, z aski krla Wilhelma
kierownik ekspedycji, w ciemnym odwitnym ubraniu, ze wiec
w doni, yczc wszystkim wesoych wit. W sarkofagu krla
Cheopsa [...] staa moda palma, na jej liciach pony wiece." [10]
Lepsius by take czowiekiem uczuciowym... a jeszcze do tego umia
piewa! Cay Kair oniemia ze zdumienia.
Na co natrafia Krlewsko-Pruska
Ekspedycja Egipska?
W maju roku 1843 Krlewsko-Pruska Ekspedycja Egipska opucia
Giza. Lepsius mia na widoku nowy cel: labirynt. Zna przekazy
Herodota, Strabona i innych i wiedzia te dokadnie, gdzie szuka
labiryntu. Skd wiedzia?
120 km na poudniowy wschd od Kairu w samym rodku pustyni
rozcigaj si yzne tereny: to Oaza Fajum: Od tysicy lat jest to
poronity bogat rolinnoci obszar, poczony z Nilem Kanaem
Jzefa, Bahr Jussuf. 25 km na pnocny zachd od miasta Fajum ley
jezioro Karun, w ktrym wielu archeotogw dopatruje si herodotowe-
go Jeziora Mojrisa. 3700 lat temu faraon Sezostris II (ok 1897-1878
prz.Chr.) kaza sobie w tej rajskiej, wiecznie zielonej okolicy, otoczonej
Wypalonymi socem skaami i piaszczytymi wydmami wybudowa
piramid.
Diodor Sycylijski podaje, e budowniczym tej piramidy by Mendes
"zwany przez niektrych Marrosem" [7]. U Manetona tene sam
wadca nazywa si Lamares, Pliniusz za czy nazwisko tego wadcy
wprost z nazw jeziora, miaby si on zwa Mojris. Jednoczenie imi
tronowe Amenemhata III (ok.1844-1797 prz.Chr.) brzmi "Marrhes"
i wanie ten faraon przenis sw letni rezydencj wraz z piramid do
Hawara, lecego 40 km od brzegw (dzisiejszego) jeziora Karun. Do
tego dawna stolica Oazy Fajum nazywaa si "Krokodilopolis", Miasto
Krokodyli. Byo ono niegdy orodkiem kultu krokodylego boga
Sobka. Cig mylowy by prosty: labirynt musia si znajdowa gdzie
w pobliu Miasta Krokodyli, budowniczy labiryntu nazywa si "Mar-
ros" i wanie takie byo imi tronowe Amenemheta III. Faraon ten
w dodatku kaza zbudowa swoj piramid w Oazie Fajum. A wic, jak
wynika z powyszego, labiryntu trzeba szuka w bezporedniej bliskoci
tej wanie piramidy. Jasne?
Lepsius nie by pierwszym, ktry szuka w Oazie Fajum labiryntu. Ju
w roku 1714 francuski badacz i podrnik Paul Lucas rozbi swj
namiot nad jeziorem Karun, poniewa przypuszcza, e tutaj powinny
si znajdowa resztki dwch piramid, ktrych wierzchoki wystaway
z wody za czasw Herodota. Obejrzawszy sobie nie budzce zaufania,
przepuszczajce wod odzie, ktrymi rybacy chcieli go przewie przez
jezioro, zrezygnowa ze swych zamiarw.
W styczniu roku 1801 dr P.D. Martin, inynier z egipskiej armii
Bonapartego, przejecha przez pustyni do Oazy Fajum. Beduini
z podziwem patrzyli na czowieka, ktry wzi na siebie tak ogromne
trudy podry i ochoczo udzielali wszelkich informacji. Labiryntu dr
Martin nie odnalaz.
W roku 1828 krl francuski Karol X (1757-1836) zleci pilnemu
tumaczowi hieroglifw, Jean-Fransois Champollionowi pokierowanie
ekspedycj egipsk. agodny i niezwykle inteligentny Champollion na
prno szuka labiryntu w Oazie Fajum.
Wreszcie, na rok przed Lepsiusem, grupa francuskich badaczy
dotara do piramidy Amenemheta III. Wok niej znajdoway si
wprawdzie fragmenty paru murkw i potrzaskanych kolumn, lecz nie
udao si stwierdzi istnienia pozostaoci gigantycznego kompleksu
budynkw.
Po zwycistwie w Antiochu Juliusz Cezar 2 sierpnia 47 r. prz.Chr.
przekaza do Rzymu trzy synne sowa veni, vidi, vici, czyli "przybyem,
zobaczyem, zwyciyem". Podobnie byo z Richardem Lepsiusem:
przyby, zobaczy i zwyciy. Bez reszty o tym przekonany zanotowa
natychmiast po przybyciu:
"19 maja 1843 ruszylimy dalej i 23 rozbilimy obz w Fajum na ruinach
labiryntu. pooenia tego dawno ju susznie si tu domylano; ju na
pierwszy rzut oka nie moe by co do tego wtpliwoci." [11]
Jeszcze wyraniej wida zalepienie Lepsiusa w listach, ktre sa do
odlegego Berlina:
"Oto ju od 23 maja obozujemy przy poudniowej stronie piramidy
Mojrisa, na ruinach labiryntu. Co do tego, i mamy pene prawo
uywa tego okrelenia, miaem pewno ju od pierwszego rzutu
oka, gdy tylko pobienie przyjrzaem si caoci. Nie wierzyem, e tak
atwo przyjdzie nam nabra tej pewnoci." [12]
Od momentu napisania tych zda opisany przez Herodota labirynt
by dla nauki odfajkowany, skatalogowany i zaszufladkowany, chocia
po bliszym przyjrzeniu si temu miejscu kady musi stwierdzi, e
dosownie nic si nie zgadza z przekazem staroytnych historykw.
W okolicznych wioskach Lepsius naj mczyzn i dzieci:
"Maj swoich nadzorcw i dostaj chleb, co rano s liczeni i co
wieczr dostaj zapat, mczyzna dostaje jednego piastra, czyli
mniej wicej dwa srebrne grosze, dziecko p piastra, a niekiedy nawet
trzydzieci para, jeli pracowao szczeglnie pilnie."
Mczyni musieli przynie ze sob motyk i pleciony kosz, dzieciom
wystarcza sam pytki kosz. Lepsius kaza kopa rowy rwnoczenie
w piciu rnych miejscach. Mczyni napeniali kosze, dzieci i starcy
wynosili gruz. Procesja tragarzy kontrolowana bya przez nadzorcw,
ktrzy dodatkowo jeszcze zachcali pracowite mrwki do piewu.
Ju po kilku dniach Lepsius odsoni plac z resztkami kolumn
z granitu i wapienia, ktre mieniy si "prawie jak marmurowe".
U Herodota byy to jeszcze "kolumny z biaego i jak najcilej spojonego
ze sob kamienia". Rozentuzjazmowany Prusak znalaz, jak sam pisze:
"Setki lecych obok siebie i jedno nad drugim" pomieszcze, "niewiel-
kich, czsto nawet mikroskopijnych, obok wikszych i duych pod-
trzymywanych kolumnami [...] bez adnej regularnoci usytuowania
wej i wyj, tak e opisy Herodota i Strabona s pod tym wzgldem
cakowicie uzasadnione." [12]
Czy aby na pewno?
Archeolodzy kontra historycy
Gdzie w takim razie s ciany "pene wyrytych figur" [Herodot]?
Gdzie s korytarze majce "midzy sob krte poczenia" [Strabon]?
Gdzie strop, ktry w kadej komnacie wykonany jest "z jednego
kamienia", gdzie "kryte korytarze wyoone pytami z jednego kamie-
nia nadzwyczajnej wielkoci" [Strabon]? Lepsius wykopuje mae,
"czsto nawet mikroskopijne" pomieszczenia - Herodot natomiast
przechodzi "z podworcw do komnat, a z komnat do korytarzy,
a z korytarzy do innych sal i znowu do innych podworcw z komnat".
O czoganiu si i schylaniu nie ma u Herodota i jego nastpcw ani sowa.
W odniesieniu do caego kompleksu Lepsius napisa:
"Pooenie caoci jest takie, e trzy potne masywy budynkw
o szerokoci trzystu stp otaczaj czworoboczny plac, ktry ma
dugo okoo szeciuset, a szeroko piciuset stp. Czwarta strona,
wsza, ograniczonajest stojc za ni piramid, ktra mierzy trzysta
stp w kwadracie i dlatego nie cakiem siga do bocznych skrzyde
wspomnianych budynkw." [12]
Jak to si ma do herodotowych "dwunastu krytych podwrcw"? Do
"wyrytych wielkich figur"? Do "icie nadludzkiego dziea"? Lepsius
zawiadcza osobicie, e nie odnalaz w "ruinach wielkich pomieszcze
[...] adnych inskrypcji". Herodot podziwia jeszcze "ciany pene
wyrytych figur". U Lepsiusa centralny plac "podzielony jest dugim
murem na dwie czci", podczas kiedy Herodot pisze: "od zewntrz
otacza je jeden i ten sam mur". Pliniusz donosi 2000 lat temu: "s
jeszcze sale wysoko na pitrach i kruganki, z ktrych si schodzi
dziewidziesiciu stopniami." Dziewidziesit stopni? To wcale gbo-
ko. Jeli przyj dla wysokoci takiego stopnia zaledwie 20 cm, to galerie
musiay si znajdowa okoo 18 m poniej (wczesnego!) poziomu
gruntu. U Lepsiusa ani ladu czego takiego. "Dalej jeszcze inne,
podziemne komory, do ktrych wiod przekopane w ziemi korytarze"
- pisa Pliniusz. Nigdzie, na wszystkich krokodylich bogw, Lepsius
nie pisze, e wehodzi "do podziemnych komr". Grobowcw ani
sarkofagw jakichkolwiek mitycznych faraonw Krlewsko-Pruska
Ekspedycja Egipska w ogle nie odkrya.
Sic transit gloria rnundi. Tak przemija chwaa wiata!
Idee fixe, e piramida Amenemheta III to na pewno ta, pod ktr ley
labirynt, od samego pocztku bya bdna. Gdyby Lepsius zachowa
zdrowy rozsdek i nie ograniczy si do "pobienego przyjrzenia si
caoci", przypuszczalnie te by na to wpad. W porzdku, "Marros",
o ktrym wspomina Diodor Sycylijski, jest zarazem imieniem trono-
wym Amenemheta III, ale dlaczego na Boga Lepsius tak si zawzi
wanie na to imi? W kocu antyczni dziejopisarze podawali te
zupenie inne imiona ni Marros mwic o wadcy, ktry kaza
zbudowa labirynt.
Oto lista tych imion:
Herodot: dwunastu krlw, w tym wymieniony z imienia Psam-
metych (Psametyk), ktry "panowa nad Egiptem pi-
dziesit cztery lata";
Diodor: Mendes lub Marros, do tego Psammetych z Sais oraz
Mojris;
Pliniusz: Petesuch lub Thitoes, ponadto Motherudes i Mojris;
Manelon: Lamares.
Nie widz powodu, dlaczego "Marros" alias Amenemhet III miaby
by wicej wart od pozostaych. Fakty uzyskane na miejscu nakazuj
odrzuci jego osob jako budowniczego labiryntu. Dowody s jedno-
znaczne.
Karuzela sprzecznoci
Sprawdzam u naocznego wiadka, Herodota: "A do tego naroa,
w miejscu gdzie koczy si labirynt, przylega piramida czterdziestos-
niowa, na ktrej wyryte s wielkie figury." [3] Strabon podwaja: "Przy
kocu [...] czworoboczna, mierzca u kadego boku okoo cztery
plethrony piramida [...] jeli przepyn obok tej budowli." [8]
Wedug Herodota piramida miaa dugo boku wynoszc w przeli-
czeniu okoo 71 m, wedug Strabona byo to 120 m. Dugo boku
piramidy Amenemheta III w Hawara wynosi natomiast 106 m. Nie
zgadza si z adn z podanych wielkoci. Herodot i Strabon s zgodni co
do tego, e piramida ta stoi "w rogu" przy kocu labiryntu. W Hawara
tak nie jest. Piramida Amenemheta III nie stoi w adnym rogu, lecz na
tej samej osi, co ruiny wityni. Naoczny wiadek Herodot widzi
"wykute" w piramidzie "ogromne postaci". W przypadku piramidy
z Hawara jest to zwyczajnie niemoliwe, poniewa zbudowano j z cegie
z muu. W takiej wysuszonej cegle nie da si "wyku" adnych postaci,
a ju na pewno nie mog by one "ogromne".
Wystarczy chocia raz spojrze na ten paradoks: wszyscy antyczni
naoczni wiadkowie przedstawiaj labirynt jako cudo sztuki budow-
lanej o cianach "penych wyzytych fgur", "wiksze od dzie ludzkich"
[Herodot], "nie do przewyszenia" [Diodor], wykonane z ogromnych
pyt kamiennych "nadzwyczajnej wielkoci" [Strabon], ze "spojonych
z sob olbrzymich gazw" [Pliniusz]. I teraz - rzecz niepojta! - tene
sam Amenemhet III, ktry ku zadziwieniu wiata kaza wybudowa
tak cudown budowl miaby postawi dla siebie piramid grobow
z najtaszego, najordynarniejszego i najbardziej kruchego materiau
budowlanego jaki mona sobie wyobrazi? Z suszonej cegy z muu?
Pasuje jak pi do oka. Facta loquuntur - fakty mwi same za siebie!
Kady faraon by dumny ze swych osigni. Na tablicach i inskrypc-
jach wadcy znad Nilu ogaszali wiatu, ktr wityni kazali zbudo-
wa bd odrestaurowa. Gdyby Amenemhet III rzeczywicie by
autorem labiryntu ("nawet piramidy przecign" [Herodot]) to in-
skrypcje wychwalayby ten nie majcy sobie rwnych czyn, obsypyway-
by faraona honorami i pochwaami. Nic takiego nie ma. Lepsius znalaz
w jednym z pomieszeze i na fragmentach kolumn tabliczki z imieniem
"Amenemhet III". Wycign z tego waciwy wniosek: "Osoba budow-
niczego i waciciela piramidy jest wic ustalona." W 45 lat po Lepsiusie
brytyjski areheolog Sir Flinders Petrie (1853-1942) odkry nawet we
wntrzu piramidy nienaruszone sarkofagi Amenernheta III i jego crki.
Komora grobowa zrobiona bva z jednego tego bloku kwarcytu
wpuszezonego w ziemi. Nad komor grobaw trzy cikie pyty
kwarcytowe o gruboci 1,22 m [13]. Wystarczyy, by udwign ciar
spitrzonych nad nimi suszonych cegie. Robotnicy pracujcy przy
kanale w pobliu piramidy natrafili jeszcze na wysoki na 1,60 m posg
z wapienia przedstawiajcy siedzcego Amenemheta lII. Na adnym
z tych znalezisk nie ma ani jednego hieroglifu, ktry pazwalaby
przypuszcza, i Amenemhet III by tym, ktry kaza zbudowa
labirynt. Flinders Petrie znalaz komor grobour faraona w stanie
nienaruszonym. Jest rzecz absolutnie nie do pomylenia, aby nie byo
tam pochwalnych inskrypcji; sawicych Amenemheta lIl jako genial-
nego twrc labiryntu. aden faraon nie pozwoliby pozbawi si
takiego powodu do chway!
Jakby tego byo mao, tene sam Amenemhet III, kaza sobie
wybudowa jeszcze drug piramid w Dahszur, 20 km na poudnie od
Kairu. Lud nazywa j "czarn piramid", ponaewa uoono j
z suszonych cegie koloru ciemnoszarego. Wysoki na 1,40 m kamie
zwieezajcy t piramid, tak zwany piramidon, wykonano z czarnego
granitu i mona go dzi podziwia w Muzeum Egipskim w Kairze. Pod
rozportartymi opiekuczo skrzydami boga Horusa znajduj si hiero-
glify potwierdzajce autorstwo Amenemheta III jako twrcy piramidy.
Nigdzie ani sowa o tym, e kaza te wybudaura niezwyky labirynt.
Przed kilku laty archeolodzy Niemieckiego Instytutu Areheologicznego
w Kairze odkryli dwa dodatkowe (poza znanym ju pustym sar-
kofagiem z rowego granitu) sarkofagi on Amenemheta III. Rwnie
inskrypcje na tych sarkofagach nie wspominaj o tym, aby ich pan
i wadca by jednoczenie autorem niezwykego labiryntu.
Ksiki na temat Egiptu, napisane przez mdrych i przenikliwych
archeologw stanowiy w ostatnich latach moj codzienn lektur. We
wszystkich tych dzieach hawarsk piramid Amenemheta III okrela
si jako budowl, pod ktr znajduje si labirynt. We wszystkich te
wspomina si o Lepsiusie jako jego odkrywcy. Zupenie jakby panowie
uczeni wchodzili po krconych schodach wcale si przy tym nie krcc.
Jeden przejmuje t bzdur od drugiego. A przecie dzi od dawna
ju wiadomo, e szereg murkw i pomieszeze, ktre odkopay
piewajce procesje mrwek pracujcych dla lepsiusa, w rzeczywistoci
pochodzi z czasw greckich i rzymskich! Amenemhet III by jedynie
wacicielem ceglanej piramidy i kilku wity w jej najbliszym
otoczeniu - z labiryntem wspominanym przez Herodota ma to tyle
wsplnego, co V Symfonia Beethovena z list przebojw.
O ile archeologiczne szcztki tego "labiryntu" najzwyczajniej w wie-
cie nie pasuj do opisw staroytnych historykw, o tyle jego geo-
graficzne umiejscowienie jest ju wrcz groteskowo nieodpowiednie.
Jezioro wysycha
Herodot turierdzi, e labirynt i piramida znajdoway si na brzegu
Jeziara Mojrisa. Jezioro to opisuje jako "cud" bdcy dzieem rk
ludzkich i majcy "obwd 3600 stadiw [...] rwna si dugoci pomorza
samego Egiptu". Po przeliczeniu tego na dzisiejsze jednostki miary
okazuje si, e jezioro opisywane przez Herodota musiaoby mie
obwd 640 km. Dla porwnania: Jezioro Bodeskie ma w obwodzie 259
km. Z tego 160 km linii brzegowej naley do Niemiec. 72 do Szwajcarii
i 27 do Austrii (powierzchnia jeziora wynosi 538,5 km2). Jezioro Mojrisa
nzusiaoby mie zatem obwd ponad dwukrotnie przewyszajcy ob-
wd Jeziora Bodeskiego.
Bardzo moliwe, e Herodot da sobie wmwi przesadzone liczby,
moliwe, e bdnie przeoono dane liczbowe z egipskiego na grecki.
Liczby liczbami, lecz labirynt wraz z piramid znajdoway si, by tak
rzec, na nadbrzenej promenadzie, poniewa rwnie Strabon podkre-
la wielko "Jeziora Mojrisa" i potwierdza: "Jeli przepyn obok tej
budowli [Czyli piramidy - E.v.D.]." Tene sam Strabon twierdzi, e by
tam jak najbardziej osobicie, czego potwierdzeniem mog by sowa:
"Nasz gospodarz, jeden z najznamienitszych mw [...] poszed razem
z nami do jeziora." Na koniec kapan w obecnoci Strabona i wspo-
mnianego gospodarza karmi nieruchawego, witego krokodyla, ktry
drzema na brzegu jeziora i by zbyt leniwy, aby pore przyniesiony mu
chleb.
W 5 I. rozdziale pierwszej ksigi swojej Biblioteki wspomina o sztucz-
nym jeziorze take Diodor Sycylijski:
"W dziesi pokole po wymienionym wyej krlu wadanie nad
Egiptem obj Mojris i wybudowa w Memfs pnocne przedsionki
[...] Kaza te wykopa o dziesi schojnw na pnoc od miasta
jezioro nadzwyczajny poytek dajce i o niewiarygodnej wprost
wielkoci. Jego obwd wynosi mia bowiem 3600 stadiw i gboko
przewanie 50 sni. Kto zatem zastanowiwszy si nad ogromem
tego dziea, nie zada sobie pytania, ile tysicy ludzi przez ile lat
musiao przy nim pracowa."
W nastpnym rozdziale Diodor podobnie jak Herodot potwierdza e
dopywy jeziora byy regulowane potnymi luzami, ktre otwierano
bd zamykano w zalenoci od stanu wd Nilu.
Labirynt, piramida i jezioro stanowi cao. Jak utrzymuj geo-
logowie, w pobliu piramidy w Hawara nigdy nie byo adnego jeziora
[5]. Mona to stwierdzi na podstawie bada stratygraficznych. Ponad-
to jezioro nie pasuje do okolic Hawara jeszcze z dwch innych
powodw. Piramida Amenemheta III skada si z setek tysicy suszo-
nych cegie z muu. Mu bardzo niedobrze znosi wod, fundament
piramidy na pewno by rozmik. Pomieszczenia i komory, ktre
odkopa Lepsius, byyby zalane wodami gruntowymi, chyba eby
zostay przed tym zabezpieczone. Nie znaleziono jednak w Hawarze
adnych nieprzepuszczalnych murw izolacyjnych.
W odlegoci 25 km na pnocny zachd od miasta El Fajum ley
jezioro Karun. W aden sposb nie moe to by jednak opisywane przez
antycznych historiografw Jezioro Mojrisa. Nie tylko dlatego, e jest
oddalone w prostej linii o 40 km od piramidy w Hawara, lecz take
dlatego, e jest jeziorem naturalnym i nie zasilaj go adne sztuczne
kanay. Jezioro Karun, z trzech stron okolone przez rozarzon
pustyni, po jednej stronie majce nieco skpej rolinnocii i troch
hoteli dla turystw, ley na domiar zego poniej poziomu morza.
Spostrzeg to ju Lepsius:
"Przy wysokim stanie wd Nilu i znaczniejszym ich dopywie podnosi
si pewnie nieco, niemniej jednak jest pooone zbyt nisko, aby mona
byo kiedykolwiek odprowadzi z niego choby kropl zebranej
w nim wody. Dopiero gdyby caa prowincja znalaza si pod wod,
mogyby one znale drog z powrotem w dolin [...] Lustro Birquet el
Qorn [Jezioro Karun, E.v.D.] ley teraz okoo siedemdziesiciu stp
poniej miejsca, w ktrym uchodzi do niego kana, i nigdy nie
podnosio si wiele wicej. Dowodz tego stare ruiny wity
pooone na jego brzegach. Rwnie mao odpowiadaj rzeczywistoci
informacje, jakoby na jego brzegach leay labirynt i stolica Arsinoe,
teraz Medinet el Fajum." [12]
Pomimo tego faktu Lepsius nadal trzyma si swojej wersji lokalizacji
labiryntu. Wraz z trzema wsppracownikami obejrza resztki tamy,
ktr uwaa za wa usypany wok sztucznego Jeziora Mojrisa. Zbada
te resztki dwch budowli, ktre pocztkowo uwaano za owe dwie
piramidy, ktre Herodot widzia jak wystaj z wd jeziora. Po krtkich
pracach wykopaliskowych stwierdzi zrezygnowany:
"Jedno przynajmniej z tego wynika, e na pewno nie stay w jezio-
rze." [12]
Nawet kto, kto jak Lepsius, ze wszystkich si stara si wyczarowa
labirynt w Hawara, powinien waciwie potkn si na odlegociach
podawanych przez Herodota i innych. Diodor Sycylijski napisa, i krl
Mojris kaza wykopa sztuczne jezioro "o dziesi schojnw na pnoc
od miasta" Memfis. Byoby to gdzie mniej wicej na wysokoci
Dahszur czyli dobre 70 km w linii prostej na pnocny wschd od
Hawara. Strabon opisa jezioro jako gigantyczny akwen z plaami,
porwnywalny z morzem. Herodot ze swej strony skonstatowa w 4 roz-
dziale II ksigi:
"[...] z caego kraju, ktry teraz ley poniej Jeziora Mojrisa, a do
ktrego egluga od morza w gr rzeki trwa siedem dni, ani jeden
punkt wwczas nie wystawa z wody." [3]
I wreszcie, w rozdziale 150. teje ksigi ojciec historii podaje ostatni
wskazwk geograficzn:
"Opowiadali te krajowcy, e to jezioro pod ziemi ma ujcie do
libijskiej Syrty, cignc si wzdu gr powyej Memfis ku zachodowi
w gb kraju libijskiego." [3]
"To nie sprawy niepokoj ludzi, lecz pogldy na te sprawy" powiada
Eurypides, tragik grecki (ok. 445-410 prz.Chr.)
Wizja lokalna
Kierowca takswki umiechn si, kiedy zobaczy jak obwieszony
aparatami fotograficznymi wychodz z hotelu. Znalimy si ju, ponie-
wa wynajmowaem tego kierowc w poprzednich dniach. Pozwala to
unikn nie tylko codziennych ktni z innymi takswkarzami, ktrych
gromady czatuj pod kadym kairskim hotelem, lecz take dener-
wujcego wykcania si kadorazowo o dzienn stawk. Mj kierowca
wiedzia, czego moe si po mnie spodziewa, i ja rwnie miaem jasn
sytuacj. W dodatku jego czarny samochd, stary amerykaski model,
by w zadziwiajco dobrym stanie - argument, ktry w Egipcie ma due
znaczenie, poniewa bardzo szybko kocz si tu szosy i czowiek lduje
na pustynnych, sabo przejezdnych trasach. Kamal, bo tak nazywa si
mj kierowca, przez cztery lata studiowa egiptologi na uniwersytecie
w Kairze. Teraz wozi turystw, poniewa przynosio to wysze
dochody ni praca w biurze. Mwi znonie po angielsku i potrafi
trzyma z daleka ode mnie co bardziej natrtnych sprzedawcw
pamitek. Byo to szczeglne dobrodziejstwo, poniewa wikszo
przewodnikw i handlarzy zna si midzy sab i na kadej lepszej
transakcji kierowca te co z tego ma.
Pojechalimy zapchan trbicymi i wydzielajcymi kby spalin
pojazdami gwn drog do Giza, minlimy wielkie piramidy i ruszyli-
my na poudniowy zachd w stron pustyni. Biegnca jakby pod linijk,
majca 106 km trasa do Oazy Fajum jest asfaltowa, po prawej i lewej
stronie ciemnej wstgi rdzewiej wraki samochodw, a szkielety roze-
branych do ostatniej rubki autobusw i ciarwek rzucaj upiorne
cienie na piasek. Czas awsze zwycia.
- Czego pan tam szuka? - spyta Kamal.
- Chc tylko obejrze piramid Amenemlata III pod Hawara.
- Nie warto - mrukn Kamal fachowo. - Nic szczegtnego, kupa
suszonych cegie.
- Wiem, mimo wszystko chc obejrze.
Kamal znowu si umiechn.
- Wy Europejczycy wszyscy jestecie jacy tacy niedzisiejsi, e
pozwol sobie na tak uwag. aden Egipcjanin nie pojedzie sam
z siebie oglda piramidy w Hawara.
Waciwie okrelenie "oaza" nie jest w tym przypadku uzasadnione,
poniewa zajmujce ponad 4000 km2 Fajum poprzez Kana Jzefa jest
cakowicie uzalenione od Nilu i nie ma wasnej wody. Mimo wszystko
pozostan przy okreleniu oaza, poniewa woda na pustyni to dIa nas
i tak zawsze oaza, niezalenie od tego, skd w yciodajny pyn si
bierze. Przez moment pomylaem sobie o Fierodocie. Z Giza do
Hawara mg sig dosta jedynie na wielbdzie. To dwa dni drogi. My
docieramy do kracw oazy w dwie godziny. Chwaa naszym mechani-
cznym wielbdom!
yzna strefa Fajum otoczona ze wszstkich stron przez pustyni
nawadniana jest przez 324 kanay o cznej dugoci 1298 km. Do tego
dochodz jeszcze wedug oficjalnych danych 222 rowy z wod o dugoci
964 km [12].
Z radia w samochodzie dobiegay sowa modlitwy, kapan intonowa,
tum wiernych powtarza za nim. Kamal, mimo i siedzia za kierownic,
trzykrotnie pochyli si do przodu w pokonie.
Chodzi o wod - wyjani potem. Ot szejk el-Azhar, najwyszy
duchowny sunnicki, wezwa wiernych, aby bagali Allacha o wod.
W lecie 1988 mija sidmy rok suszy na wyynach Etiopii. Bez deszczu
nie ma wd Nilu, bez wd Nilu zamulaj si kanay, bez kanaw nie ma
uprawy roli.
- Przecie Egipt ma zbudowan przez Nasera Wielk Tam
Assuask. Ona miaa regulowa wody Nilu - powiedziaem ze
wspczuciem. Kamal znw si umiechn. Robi to przy kadej okazji,
lecz teraz umiecha si z powodu mojej niewiedzy.
- Poziom wody w zbiorniku retencyjnym spad w ostatnich latach
o 25 m. Jeli w cigu najbliszych dwch miesicy w Sudanie lub Etiopii
nie spadnie deszcz, to trzeba bgdzie zatrzyma turbiny. Katastrofa dla
wszystkiego, co korzysta z prdu! Skurczony do rozmiarw rowu
z wod Nil nie zdoa napeni tysigcy kanaw po prawej i lewej stronie
od swojego koryta. Pola wyschn. Wie pan co to oznacza dla 53 mln
Egipcjan?
Domylaem si. Jak daleko siga pami ludzka, cay ten kraj by
uzaleniony od jednego jedynego rda wody. Obecnie nawadnia si
2,6 mln ha pl uprawnych, ktre pochaniaj rocznie 49,5 mld metrw
szeciennych wody. Do tego dochodzi zuycie wody pitnej wynoszce
rocznie 3,5 mld metrw szeciennych. Kimkolwiek by faraon X, ktry
wedug Herodota by twrc Jeziora Mojrisa, niewtpliwie musia to
by wadca niezwykle dalekowzroczny.
Po 90 km pierwsza ziele na poboczu drogi. Po obu stronach rozoyli
sig handlarze, machaj rkami, wycigaj w nasz stron bukiety r,
wianuszki cebuli i ywe indyki. Za zakrtem pierwszy kana. W leniwie
pyncej zupie pluska si rozradowana dzieciarnia. Kazaem zatrzyma.
Tym razem Kamal si nie umiechn. Jego twarz przybraa wyraz
uporu.
- Bilharcjoza? - spytaem.
Kanay s zanieczyszczone bilharcjoz, mikroskopijnymi przywrami,
ktre wziy swoj nazw od niemieckiego lekarza Theodora Bilharza
(1823-1862). To on odkry te zarazki, ktre przez skr przedostaj si
do krwiobiegu. Mordercze yjtka rozmnaaj si w wtrobie wywou-
jc choroby wtroby i jelit, ktre dawniej nieuchronnie koczyy si
mierci. Dzisiaj s ju lekarstwa przeciwko bilharcjozie. Przy wsp-
pracy wiatowej Organizacji Zdrowia rzd egipski od lat prowadzi
walk przeciwko tej zdradzieckiej chorobie. Zarazki rozmnaaj si
w sposb niemale wybuchowy na zaszlamionych brzegach kanaw,
tam gdzie woda prawie stoi.
- To dlaczego pozwalaj si dzieciom tutaj kpa?
Kamal pokrci gow.
- Jest kampania uwiadamiajca w telewizji, w radio, w szkoach,
nawet w komiksach. Mimo to wielu wieniakw nie chce widzie ryzyka.
Wierz w Allaha.
Bogobojni, szlachetni i mao wymagajcy s ci pracowici chopi i ich
rodziny, ktrzy cae swoje ycie spdzaj na gorcych, rozlegych
polach. Uprawia si bawen, w sezonie ronie tu fasola, kukurydza, ry,
ogrki, ziemniaki, cebula, czosnek, kalafiory i arbuzy. Prawie nie wida
kombajnw, zgite plecy kobiet i dzieci s tasze. Grupki palm daj
cie, kady kawaek takiej palmy jest wykorzystany od pnia po ostatnie
wkienko. Przed glinianymi chatami siedz wyplatajce kosze kobiety,
inne formuj miski, lampy i fgurki, delikatne dziecice donie przyo-
zdabiaj te wytworyjaskrawymi barwami. Czas stan tutaj w miejscu.
Kamal pokaza przed siebie:
- To jest el-Medina, stolica oazy, dzisiaj coraz czciej mwi si
tylko Fajum. Dawniej nazywao si podobno Miastem Krokodyli.
- Podobno?
Kamal odwrci si w moj stron, znowu si umiecha, w zapom-
nienie poszy kpice si dzieci i bilharcjoza.
- Kiedy rzeczywicie nazywao si Miastem Krokodyli, to wiado-
mo na pewno. Ale kiedy mowa o Miecie Krokodyli, to kady ma na
myli to miejsce, o ktrym wspominaj staroytni historycy: Miasto
Krokodyli nad Jeziorem Mojrisa.
- A to nie to miasto?
Mj doskonale znajcy si na archeologii takswkarz wzruszy
ramionami i wykrzywi kciki ust w szelmowskim umieszku:
- W staroytnym Egipcie byy rne Miasta Krokodyli, a w kadej
wikszej wityni od Delty po Assuan czczono krokodyla w tej czy innej
formie. W Fajum, kada wioska bya orodkiem kultu krokodyli.
Trudno okreli, o ktrym Miecie Krokodyli mwi Herodot.
"Nie bardzo to upraszcza ca spraw", pomylaem.
Powoli lawirowalimy pomidzy grupkami ludzi. Wyprzedzilimy
ciarwk zaadowan wielbdami. Zwierzta te stay si wygodne!
Kamal zatrzyma samochd:
- Skoro pan ju tu jest, powinien pan to sobie obejrze.
W pyncym przez rodek miasta kanale obracay si leniwie cztery
ogromne, czarnobrzowe koa wodne. Koa skrzypiay, trzeszczay
i stkay, zupenie jakby sto tysicy niewidzialnych duchw jczao pod
batogami nadzorcw. Te koa obracaj si od zawsze, to jedyne
perpetuum mobile, jakie zdarzyo mi si widzie w yciu. Dowiedziaem
si, e w Oazie Fajum jest okoo dwustu takich k. Przelewaj one wod
do rnych kanaw podnoszc j na rne poziomy, a wszystko to bez
prdu i bez adnej sztucznie doprowadzanej energii. Jedynym rddem
energii jest nurt wody. Na potnych koach, dowodzcych znakomite-
go opanowania rzemiosa, umocowane s szerokie opatki, ktre
zanurzaj si w wodzie przy kadym kolejnym obrocie. Obok opatek na
kadym kole widnieje jeszcze kilka czerpakw, ktre przy zanurzeniu
napeniaj si wod i za kadym obrotem wylewaj j do wyej
pooonego kanau. Maksymalna wysoko, na jak moe podnie
wod ta wieczna pompa, zaley od rednicy koa. Zadziwiajce, jaki
genialny bywa niekiedy ludzki zmys wynalazczoci ju przed tysicami
lat!
Jakie 10 km na poudniowy wschd, zaraz obok wioski Hawara,
wznosi si ciemnoszary pagrek piramidy Amenemheta III. Z daleka
przypomina mi bardziej wyrzucony z salaterki, spaszczony u gry
budy z wgbieniami. Nie byo we mnie najmniejszych uprzedze
i z pewnoci skakabym z radoci, gdyby udao mi si w pobliu
piramidy znale choby najmniejszy lad mwicy o jakim labiryncie.
Przy straniczej budce z dyurujcym tu samotnym policjantem,
ktrego wyrwalimy ze snu naszym przyjazdem, do wbitej w ziemi
metalowej rury przymocowana bya obramowana czarno tablica, na
ktrej mona byo przeczyta: "Labyrinth, 305 x 244 m/3000 Rooms"
Nigdzie ani ladu pozostaoci tych "3000 Rooms".
Przez kilka godzin dubaem to tu, to tam, wchodziem na niskie
murki z czasw ptolemejskich i rzymskich, wieciem moj siln latark
w otwory i szyby, z caym nateniem umysu usiowaem si doszuka
cian "penych wyrytych frgur" [Herodot]. Jedyne, co w ogle przypo-
minao o dawnej wityni, to par odamkw czerwonawego granitu
assuaskiego. Nigdzie adnych pozostaoci "pyt z jednego kamienia
nadzwyczajnej wielkoci" [Strabon], adnych ladw "spojonych ze
sob olbrzymich gazw" [Pliniusz], nie mwic ju o szkielecie jakiego
dziea "wikszego od dzie ludzkich" [Herodot].
Stopie po stopniu wdrapaem si na szczyt piramidy po jej pou-
dniowej krawdzi, wypatrywaem pod szaroczarnymi cegami z muu
czegokolwiek niezwykego, na przykad jakiego granitowego wystpu,
ktry za czasw Herodota mgby utrzyma ciar "wielkich figur",
ktre "wyryto" w piramidzie. Ani ladu czego podobnego. Piramida
jest czciowo zniszczona. Okoliczni mieszkacy korzystali z przygoto-
wanego materiau budowlanego przy stawianiu domw. Wierzchoka
brakuje prawie zupenie, mona by tam zupenie spokojnie rozbi
namiot. Pierwotnie rwnie ta piramida miaa okadzin z wapienia
- nic z tego nie zostao. W stosie suszonych cegie z muu potworzyy si
rynny od spywajcej wody deszczowej, wiele z mierzcych mniej wicej
50 cm dugoci cegie jest wypukanych, pocieranych. Surowiec na te
cegy sprasowywano midzy deskami i suszono na powietrzu, w zwizku
z tym cegy s porowate, wida w nich dba suchej trawy i drobne
kamyczki.
aden egipski Micha Anio z zamierzchej przeszoci nie zdoaby
w tym tworzywie wyry "wielkich fgur", suszone cegy nigdy nie
wytrzymayby ciaru takich kolosw. Krytycy zaraz powiedz, e
posgi dawno ju spady na ziemi, poroztrzaskiway si, ciarny "pene
wyrytych figur" osypay si w cigu tysicleci. A dlaczego stao st to
tylko tutaj, w przypadku piramidy Hawara i (rzekomego) labiryntu?
W kocu w innych miejscach poznajdawano potrzaskane pomniki wielu
faraonw i na wspaniaych wityniach egipskich, ktre rokrocznie
zwabiaj miliony turystw, ciany "pene wyrytych figur" jako nie
rozpyny si w powietrzu. W przypadku labiryntu wiadomo przynajm-
niej tyle, e w czasach Herodota jeszeze byy. Tak czy inaczej w pobliu
musiayby si poniewiera jakie pozostaoci ogromnych pyt kamien-
nych "nadzwyczajnej wielkoci". A tu nic, po prostu ani ladu!
Widok z wierzchoka piramidy wysokoci 58 m jest rwnie mao
porywajcy. W dole wida tylko par murkw i piaszczystych pagr-
kw, za nimi supy wysokiego napicia, kana, ktry przecina cay teren
po przektnej, w tle pola uprawne.
I te aosne kupy gruzu maj by pozostaociami wychwalanego
przez wszystkich labiryntu?
Kamal znalaz pord kamieni ludzk czaszk, policjant postawi j
na murku. Spogldaem w puste oczodoy, przez gow przebiega mi
myl, e moe zmary spotka kiedy na swej drodze Strabona albo
Herodota. Gdyby zmarli mogli przemwi... spytabym t czaszke,
gdzie znajduje si w jedyny w swoim rodzaju abirynt. Kamal zamia
si na cae gardo, miaem wraenie, jakby czaszka mu wtrowaa i jakby
przyczyli si do nich wszyscy bogowie Egiptu.
Hada kamieni labiryntem
W roku 1888, czterdzieci pi lat po Richardzie Lepsiusie by tutaj
brytyjski areheolog Sir Flinders Petrie. Stwierdzi on, i pomieszezenia,
ktre odkopa Lepsius, s "jedynie ruinami osady rzymskiej" [15],
ktrej mieszkacy zniszczyli labirynt. Co do labiryntu Sir Flinders
Petrie uzna, e zosta doszcztnie zniszczony i tylko usypisko drobnych
odamkw znaczy jeszcze miejsce, gdzie si znajdowa. "Bardzo trudno
zoy cokolwiek z tak niewielu odamkw", napisa brytyjski uczony,
by potem to wanie zrobi. Och, lepiej by zrobi, gdyby si od tego
powstrzyma! Jego wasna wersja labiryntu, plan przedstawiajcy liczne
pomieszczenia i kolumny, rwnie mao pasuje do opisw staroytnych
historykw. co plan sporzdzony przez Lepsiusa. U Flindersa Petrie
witynie i sale kolumnowe stoj w rwnym szeregu obok siebie.
Strabon mwi jeszeze o "krtych poczeniach" i o tym, i jest rzecz
"niemoliw" znalezienie wyjcia bez przewodnika. Pliniusz zwraca
uwag na "pozbawione wyjcia bdne korytarze". Jest dla mnie rzecz
cakowicie zagadkow, jak osoby odwiedzajce labirynt zrekonst-
ruowany przez Sir Flindersa Petrie mogyby mie jakiekolwiek pro-
blemy ze znalezieniem wyj. Wszystkie znajduj si w jednej linii,
ustawione jak w onierskim szyku. Plan przedstawia kilka wolno
stojcych wity, znajdujcych si w duych odlegociach naprzeciw-
ko siebie. Naoczny wadek Herodot mwi o dwunastu krytych
podworcach, "ktrych bramy stoj naprzeciw siebie". Petrie znajduje
na poudniowym i zachodnim skraju tego terenu resztki muru, Herodot
widzi "jeden i ten sam mur", ktry opisuje cay labirynt. Szcztki
odnalezione przez Petrie w adnym wypadku nie mog pochodzi
z okalajcego kompleks muru, poniewa fundamenty musiayby ww-
czas znajduwa si take od pnocy i od wschodu. Plan labiryntu
sporzdzany przez Petrie jest peen bdw i sprzecznoci. Raz jest to
budowla prostoktna, raz kwadratowa, w kocu nawet okrga.
Najwyraniej Petrie usiowa tak jak jego poprzednik Lepsius wtoczy
nieliczne pozostae fragmenty w sporzdzony wczeniej schemat. Jest to
metoda, za pomoc ktrej z kadej hady areheologicznych szcztkw
mona zrobi labirynt. Ostateczne fiasko wykopalisk Petrie przypiecz-
towuje wielkie Jezioro Mojrisa, ktrego nie sposb wyczarowa w Ha-
wara, oraz 1500 podziemnych pomieszeze, ktre nie chciay si pojawi
mimo wszelkich wysikw kopicych.
"Dla kadego problemu istnieje rozwizanie proste, jasne i niepraw-
dziwe" - twierdzi Henry Louis Meneken (1880-1956), dziennikarz
i publicysta amerykaski.
Gdzie jest egipski labirynt? Czy Herodot i jego nastpcy nabili nas po
prostu w butelk? Czyby to dzieo "wiksze od dzie ludzkich" [Herodot]
nigdy nie istniao? A moe staroytni dziejopisarze uywajc pojcia
labirynt mieli na myli co zupenie innego ni my dzisiaj przez to sowo
rozumiemy? Czy Herodot i jego epigoni s jedynie tanimi plagiatorami,
ktrzy kradli swoje zapierajce dech opowieci z innych rde?
Labiryntowe komplikacje
Przez labirynt rozumie si tak dzisiaj, jak dawniej "bdnik", czyli
"bdny ogrd", system jaski o skomplikowanym ukadzie korytarzy
albo budynek z nieprzeniknion pltapin schodw, zakrcajcych
wielokrotnie korytarzy i pomieszeze. Mit labiryntu jest prastary, siga
a do epoki kamiennej.
Na skaach i cianach jaski w Afryce Pnocnej, poudniowej
Francji, na Krecie, Malcie ale te w poudniowych Indiach, w Anglii,
Szkocji i w USA znaleziono wyryte schematy labiryntw. Motyw ten by
midzynarodowy ju w okresie prehistorycznym. Rwnie pniejsze
"meandry" greckiej ornamentyki geometrycznej na wazach oraz stoso-
wanej na meksykaskiej i peruwiaskiej ceramice uytkowej wykazuj
zdumiewajce podobiestwa" [16]. Do bezradnie szuka si przyczyn
tej globalnej zbienoci. Co popchno pnocnoamerykaskich Indian
w Arizonie do wydrapywania na skaach labiryntowych linii, wkoro
przecie nie mieli adnego kontaktu ze swoimi europejskimi kolegami
z epoki kamiennej? Czyby ludzie tej epoki na wszystkich kontynentach
wpatrywali si w otwarte czaszki swoich wrogw i z tej pogldowej lekcji
na temat zwojw ludzkiego mzgu powsta prawzorzec labiryntu? Czy
bawili si w berka i "powiedz o czym myl", czy usiowali przygwodzi
myli bkajce si po komrkach szarej substancji? Wydaje mi si, e
w gowach ludzi epoki kamiennej byo jeszcze mniej labiryntowo ni
w naszych.
Badaczy szukajcych przyczyny czego mona porwna do Robin-
sona, ktry pewnego dnia znajduje na piasku odcisk stopy. lad zawsze
prowadzi w niewiadome, labirynt to potwr o tysicu macek, nie sposb
go uchwyci, zawsze otacza go aura Iku przed nieznanym. Wedug
greckiego mitu wynalazca i rzemielnik Dedal wybudowa labirynt
w Knossos na Krecie. Ten kompleks wymylnie poczonych ze sob
korytarzy, z ktrego nie mona si byo wydosta bez pomocy, zosta
wybudowany dla Minotaura, pczowieka-pbyka. Diodor Sycylijski
i Pliniusz Starszy pisali, i w labirynt jest tylko pomniejszon kopi
egipskiego oryginau.
Sir Arthur Evans, wielki archeolog Krety, nie znalaz adnych
pozostaoci labiryntu. Naprowadzio to archeologw na pomys, e
mwic o labiryncie staroytni nie mieli na myli osobnej budowli, lecz
cae miasto z mnogoci jego uliczek. Jan Pieper, ktry analizowa mit
o labiryncie, podsumowuje:
"Mamy zatem powd przypuszcza, i historyczn podstaw mitu
o labiryncie nie bya jaka pojedyncza gigantyczna budowla o charak-
tere labiryntowym, lecz wanie owe rojce si od ludzi miasta, ktre
ludom pasterskim musiay si oczywicie wydawa istnym labiryn-
tem, w ktrym nie mogli si spodziewa niczego innego, jak tylko
poerajcego ludzi potwora o gowie byka." [17]
Jakkolwiek logika tego stwierdzenia jest sama w sobie zniewalajco
prosta, to jednak tym kluczem nie uda nam si otworzy labiryntu.
Artyci z epoki kamiennej na wszystkich kontynentach nie znali
"rojcych si od ludzi" miast, ktre mugyby im posuy za wzr do ich
rysunkw. "Bdzimy wszyscy, lecz kady bdzi inaczej" - mawia
Geurg Christoph Lichtenberg, pisarz i poeta niemiecki (1742-1799).
Staroytni garze?
W przypadku Egiptu kady bdzi inaczej, poniewa dochodz tu do
gosu naoczni wiadkowie, ktrzy usiuj nam wmwi, i osobicie do
labiryntu wchodzili. A czterokrotnie na jednej stronie zapewnia
Herodot, i mwi na podstawie tego, co widzia na wasne oczy.
Dlaczego waciwie "ojciec historii" akurat w tym jednym przypadku
miaby ucieka si do niejako "kwadrofonicznego" kamstwa? Przecie
poza tym trzyma si prawdy. Z jakiej przyczyny Strabon miaby w 423
lata pniej odgrzewa kamstwa Herodota i wzbogaca o swoje wasne?
Drobna historyjka, mwica o tym, jakoby ze swoim "gospodarzem,
jednym z najznamienitszych mw" oraz z kapanem mia nad
Jeziorem Mojrisa karmi krokodyla, byaby wic rwnie zmylona.
A Pliniusz Starszy, ktry pisa, i labirynt mia u wejcia "marmurowe
kolumny", dodajc "rzecz dla mnie w wysokim stopniu zdumiewaj-
ca"? Czyby te dziwi si tylko na pergaminie? Dlaczego posuwa si do
mistyfikacji piszc: "Porzdnie ju zmczony marszem przychodzi
czowiek do owych pozbawionych wyjcia bdnych korytarzy", skoro
nie zrobi ani kroku, wic nigdy si nie zmczy? Jak moe schodzi "po
dziewidziesiciu stopniach", ktre w ogle nie istniej?
Wierz tym staruszkom. Labirynt, ktry "przewysza nawet pirami-
dy" by pooony "nieco powyej Jeziora Mojrisa" [Herodot]. Czy
jezioro o obwodzie 640 km moe tak po prostu znikn? Ju powiedzia-
em, e by moe dane Herodota s przesadzone, ale nawet tak wielkie
jezioro moe bardzo szybko wyschn. Zbiornik retencyjny pod As-
suanem ma dugo 500 km. Zaledwie 7 lat suszy wystarczyo, by
obniy poziom wody o 25 m. Okresy suszy trwajce duej ni 7 lat
nawet bez naszej wspczesnej historii nie s jeszcze powodem by
ogasza koniec wiata. Ju Stary Testament donosi o 7 latach suszy
w Egipcie, ktre Egipt przetrzyma tylko dziki zapobiegliwoci Jzefa.
Herodotowe Jezioro Mojrisa miao by zasilane z Nilu kanaem.
Kiedy rzeka zamienia si w rw z wod, kana si zamula i zasypuje go
piasek. W okresie dugotrwaej suszy luzy zamykajce Jezioro Mojrisa
byy pewnie opuszczone, niezbdnej do ycia wody potrzebowano
w caej dolinie Nilu. Tego rodzaju braki wody zdarzay si w kraju
faraonw bardzo czsto, podobno przecie Jezioro Mojrisa miao nawet
oddawa wod Nilowi. I nagle wszystko si zmienio.
Poniewa za czasw Herodota Jezioro Mojrisa jeszcze istniao i take
Strabon w 423 lata pniej karmi nad jego brzegami korokodyla,
stopniowe zasypanie jeziora przez piaski musiao nastpi w okresie
rzymsko-chrzecijaskim. W tym okresie potne pastwo faraonw
rozpado si. aden dalekowzroczny wadca nie kaza ju utrzymywa
jeziora w dawnym stanie, wybiera szlamu z kanaw, remontowa
starych luz. W 17. ksidze swojej Geografii opisuje Strabon rne
wielkie kanay i mniejsze jeziora Egiptu, ktre byy nawet spawne
i zaopatryway w wod rozlege tereny. Co z tego zostao?
Kilka lat suszy i par lat letargu sprawiy, e Jezioro Mojrisa wyscho.
Ju Diodor Sycylijski postawi pytanie: "ile tysicy ludzi przez ile lat"
musiao pracowa przy kopaniu jeziora. Teraz, kiedy jezioro zacz
zasypywa piasek, a kanay bagay o wod, brako tych wielu tysicy
ludzi, brako te struktury organizacyjnej, ktra mogaby zmobilizowa
i pokierowa now armi mrwek. Zacz si pocztek koca. To
stwierdzenie odnosi si nie tylko do Jeziora Mojrisa i labiryntu - ono
odnosi si do caego Egiptu. Miasta-witynie, ktre pielgnowano
przez tysiclecia wyludniy si, wielkie piramidy i potnego Sfinksa
z Giza pochony piaski - dowodz tego dzisiejsze wykopaliska.
Piasek jest nie tylko wszystkoerny, piasek rwnie konserwuje.
Labirynt Herodota o zdobionych wspaniaymi reliefami cianach, z 1500
podziemnych pomieszcze i by moe bezcennymi grobowcami dwunastu
legendarnych faraonw czeka na Heinricha Schliemanna naszych dni.
Szanse lokalizacji tego labiryntu nie s wcale takie niewielkie, poniewa
staroytni dziejopisarze zostawili do ladw pozwalajcych rozpocz
emocjonujce podchody. Jeli zebra od Herodota i spki powtarzajce
si informacje, to labirynt powinien si znajdowa o "siedem dni drogi
w gr rzeki" "po libijskiej stronie", "nieco powyej Memfis" "u ujcia
kanau do Jeziora Mojrisa". O poduna jeziora zorientowana jest
w kierunku pnoc-poudnie, a leao ono w "powiecie Arsinoe".
W kocu przecie kana zaopatrujcy to jezioro w wod by poczony
z Nilem i "regulowany potnymi luzami".
Cakiem proste, prawda?
Ostatnia szansa
"We, to i to...", czytamy w kadej ksice kucharskiej. W naszym
przypadku przepis brzmi: we may samolot, moe by te migowiec,
i oble podejrzany obszar we wczesnych godzinach porannych i pod
wieczr.
By moe trzeba nieco duej miesi, zanim ciasto bdzie gotowe, by
moe trzeba nawet przez cay miesic codziennie lata w gr i w d
Nilu, zanim zauway si zarysy. Jakie zarysy? Kanau, synku, kanau.
Jakiego kanau? Tego, przy ktrym znajdowa si labirynt, synku. Ale
przecie ten kana ju w ogle nie istnieje... No wanie, synku!
Archeologia lotnicza daje takie moliwoci. Wyschnite kanay
widoczne s z powietrza nawet po tysicach lat, przynajmniej pewne ich
odcinki. Gdzie tam powyej Memfis musi przecie odchodzi od Nilu
na zachd jaki kana. Jego przebieg mona odtworzy. Jeli takiego
kanau nie bdzie, to zostaje jeszcze stary Kana Jzefa, na ktrego
brzegach po dzi dzie zieleni si i kwitnie rolinno. Albo-albo.
Wzdu odkrytego z powietrza kanau pody si ldem a do miejsca,
gdzie on si koczy. Tam zaczynao si Jezioro Mojrisa i tam te bdzie
czeka na swego odkrywc labirynt. Jeli jednak zostanie nam tylko
Kana Jzefa, to w jego pierwotnym korycie powinny da si jeszcze
odnale konstrukcje prastarych luz. Zaprowadz prosto do labiryntu,
poniewa - jak unisono powiadaj staroytni historycy - labirynt
lea "u ujcia kanau do Jeziora Mojrisa".
Kady z atwoci zrozumie tak konstrukcj mylow, nawet jeli
zwizki midzy poszczeglnymi elementami mog si wyda niezbyt
oczywiste. "Przypuszczalnie istnieje jaki zwizek midzy r a hipo-
potamem, niemniej jednak adnemu modziecowi nigdy nie przyszoby
do gowy podarowa swojej ukochanej pk hipopotamw" - napisa
Mark Twain (1835-1910).
III. Bezimienny cud
Czowiek boi si czasu,
czas boi si piramid
Przysowie egipskie
"Marynowane ogrki s przyczyn katastrof samolotowych, wypad-
kw drogowych, wojen oraz raka." To zaskakujce stwierdzenie ogosi
zirytowanemu wiatu naukowemu "Journal for Irreproducible Results"
(Gazeta niepowtarzalnych wynikw) latem roku 1982. Przytoczone
statystyki byy niepodwaalne. 99,9% wszystkich ofar raka w ktrym
momencie swego ycia zjado marynowanego ogrka, wszyscy onierze
wrcz opychaj si nimi, take 99,7% pilotw i kierowcw od czasu do
czasu jada marynowane ogrki. Oczywicie doniesienie to byo artem,
poniewa "Journal for Irreproducible Results", ktry ukazuje si
w Park Forest w stanie Illinois, co kwarta przynosi parodie rozpraw
naukowych. Bo za pomoc statystyki, zego postawienia problemu oraz
opacznej interpretacji mona udowodni wszystko.
Sprbujmy sami zrobi takie dziwaczne zestawienie i zbadajmy
relacj midzy spoyciem cebuli przez Egipcjan a budow piramid. Ot
kiedy budowano wielk piramid w Giza, Egipcjanie byli namitnymi
zjadaczami cebuli i rzepy. Jak informuje Herodot, przy wznoszeniu tej
piramidy 100 tysicy robotnikw miao pracowa przez 20 lat. Za-
kadajc, e jeden robotnik wcina dziennie tylko jedn cebul o ciarze
100 g, to 100 tys. robotnikw musiao zje dzienie 10 tys. kg. W cigu
dziesiciu dni robi si 100 tys. kg (10 ton) czyli w cigu miesica 300 ton.
Jeliby na budowie pracowano nawet tylko przez 6 miesicy w roku, to
w cigu tego czasu trzeba byoby tam sprowadzi 1800 ton cebuli.
Poniewa w tamtych czasach nie byo ani ciarwek ani kontenerw,
cebule trzeba byoby dostarcza w workach na odziach, a z tych z kolei
przeadowywa na woy i osy, wic przy wyadowywaniu wacych po
50 kg workw i rozdzielaniu cebuli musiaoby pracowa dzie w dzie
200 robotnikw. No a przecie budowniczowie piramid nie ywili si
sam cebul, trzeba im bdzie jeszcze przyzna co najmniej kilogram
owocw, ryu, jaj i warzyw brutto. Przy 100 tys. robotnikw daje to 100
tys. kg dziennie czyli 3 mln ton miesicznie. Dla artu mona do tych
3 mln ton doda jeszcze ciar ywnoci, ktr spoywano w pozos-
taych czciach Egiptu (poza placem budowy), sum podzieli przez
powierzchni upraw w wczesnym Egipcie i pomnoy dla dni witecz-
nych ku czci Ozyrysa i Horusa, kiedy to opychano si podwjnie.
Stosujc takie schematy oblicze atwo mona potem uzyska dane, ile
razy piramida mieci si w obwodzie Ziemi, albo odlego od Soca do
Alpha Centauri w metrach szeciennych czy rednic dziury ozonowej,
ktra powikszaa si niepowstrzymanie wkutek emisji gazw wy-
dzielanych przez opychajcy si cebul nard.
W odniesieniu do piramid przeprowadzano jeszcze bardziej absurdalne
obliczenia z uwzgldnieniem jeszcze bardziej niesychanych wspzaleno-
ci. Oto przykad: Jeli wspomnian w Apokalipsie w. Jana liczb 666
przedstawi w centymetrach jako odlego od rodka sarkofagu w pirami-
dzie Cheopsa i zgra to z osi obydwu kanaw wentylacyjnych w krlews-
kiej komorze grobowej, to otrzymamy jako wynik szsty miesic roku
1987. Tego dnia powinna si waciwie zacz trzecia wojna wiatowa. [1]
Z niewiadomych powodw wiat w ogle nie przej si t dat.
Jeli kto szuka w piramidach (oraz innych staroytnych budowlach)
matematycznych wspzalenoci, znajdzie ich nieskoczone mnstwo.
Rwnie dugo biurka, przy ktrym wanie pracuj, pozostaje
w jakiej proporcji do miar kosmicznych. Czy w zwizku z tym nie
naley bra powanie adnego z pracowitych rachmistrzw i matematy-
kw wyliczajcych najdziwniejsze dane z wymiarw piramidy Cheopsa?
W Wielkiej Piramidzie zawarte sjednak wymiary, ktrych nie trzeba
si doszukiwa "na si". One po prostu s, w integralny sposb
wczone do monumentalnej budowli. O ile w przypadku jzyka
potrzeba rnych protez, aby po tysicleciach mogli go chocia jako
tako zrozumie przynajmniej specjalici, o tyle wartoci liczbowe s
niezalene od czasu. 1 + 1 zawsze rwna si 2, obojtne w ktrym to
bdzie zaktku Wszechwiata.
Jak powsta metr?
Kady architekt potrzebuje jakiej jednostki miary, na ktrej mgby
oprze swoje plany. Nasza dzisiejsza jednostka, metr, odpowiada
dugoci jednej czterdziestomilionowej poudnika ziemskiego, jak uz-
godnia w rorku 1875 midzynarodowa konwencja miar. Od tego czasu
w Midzynarodowym Biurze Miar i Wag pod Paryem przechowuje si
wzorzec metra wykoliany ze stopu platynowo-irydowego.
Precyzyjne pomiary wykazay potem minimalne odstpstwa od
obwodu Ziemi, dawny wzorzec metra nie mierzy dokadnie jednej
czterdziestomilionowej poudaika ziemskiego. Tote w roku 1927 na
Generalnej Konferencji Miar ustaono now definicj metra, ktry mia
odpowiada dugoci dajcej si wytworzy w kadych warunkach fali
wietlnej czerwonej linii spektrlim kadmu w suchym powietrzu w tem-
peraturze 15C. Najnowsza definicja metra mwi, e jest to dugo
rwna 1,65076,73 dugoci fali w prni promieniowania odpowiada-
jcego przejciu pomidzy pozioimami 2p i 2d atomu kryptonu 86. Czy to
bdzie krypton, kadm czy wzorzec ze stopu platynowo-irydowego,
zawsze chodzi o jedn czterdziestomilionow poudnika ziemskiego.
Nieodzownym warunkiem sporzdzenia takiego wzorca jest precyzyjna
znajomo dugoci obwodu Ziemii. Kiedy za trzy tysice lat areheo-
logowie odkopi ruiny siedziby szwajcarskiego rzdu, nieuchronnie
natkn si na miar metra. Bd mogii odczyta t jednostk miary ze
wszystkich budowli naszej epoki. By moe jaki bystry badacz dokona
sensacyjnego odkrycia. Przecie ta jednostka odpowiada jednej czter-
dziestomilonowej dugoci poudnika ziemskiego! Czysty przypadek,
stwierdz koledzy naukowcy, bo przecie to by oznaczao, e ci dziwni
przodkowie, ktrzy stawiali jeszcze budowle z cikiego kamienia, ju
przed tysicami lat znali dokadn warto obwodu Ziemi!
Nie inaczej ma si rzecz z okciem witym w staroytnym Egipcie. Ma
on dugo 63,5 cm i odpowiada jednej tysicznej dugoci mierzonego
na rwniku ocicinka, o jaki obraca si Ziemia w cigu sekundy. (Oprcz
niego by jeszeze tak zwany okie egipski o dugoci 52,36 cm.)
Doktor Przypadek zawsze na miejscu
Przypadek? Prawdopodobnie, poniewa inaczej trzeba by przyj, e
dawni Egipcjanie znali prdko obrotu kuli ziemskiej na rwniku
i w dodatku liczyli go w naszym dzisiejszym sekundoulym rytmie.
Naprawd ciekawie robi si wtedy, kiedy przypadki nie wyrastaj
z ziemi jak pojedyncze monolity, lecz wystpuj wsplnie tworzc
monumentalne kompleksy. Jeden z moich znajomych. niezwykle uzdol-
niony matematyk, opublikowa znakomit broszur zawierajc kont-
rowersyjne dane o Wielkiej Piramidzie. Oto wyjtki:
- piramida Zorientowana jest dokadnie wedug stron wiata;
- piramida ley w samym centrum masy ldu staego Ziemi;
- poudnik przechodzcy przez Giza dzieli morza i kontynenty Ziemi
na dwie jednakowe czci. Poudnik ten jest ponadto najduszym
biegncym ldem poudnikiem i stanowi naturalny punkt wyjciowy
dla pomiarw dugoci caej kuli ziemskiej
- kty piramidy dziel obszar Delty Nilu na dwie rwne czci;
- piramida stanowi idealny punkt triangulacyjny. Jak ze zdumieniem
stivierdzili naukowcy Napoleona, mona z niej dokona pomiarw
caego obszaru w polu widzenia obserwatora;
- poudnik przechodzcy przez rodek Wielkiej Piramidy tworzy
z rwnolenikiem przechodzcym przez rodek piramidy Mykerino-
sa i z lini prost czc te dwa punkty (szczyty obydwu piramid)
trjkt pitagorejski, ktrego trzy boki s kolejno wielokrotnoci
cyfr 3,4 i 5;
- stosunek dugoci i objtoci Wielkiej Piramidy odpowiada stosun-
kowi dugoci promienia i powierzchni koa. Cztery powierzehnie
boczne piramidy s najwikszymi i najbardziej rzucajcymi si
w oczy trjktami na wiecie;
- za pomoc wymiarw piramidy mona obliczy zarwno objto
kuli, jak powierzehni koa. Istny pomnik kwadratury koa;
- piramida jest wielkim zegarem sonecznym. Rzucane przez ni od
poowy padziernika do pocztku marca cienie pokazuj pory
i dugo roku. Dugo pyt kamiennych otaczajcych piramid
odpoWiada dugoci cienia jednego dnia. Prowadzc obserwacj
tego cienia na kamiennych pytach mona byo obliczy dugo
roku z dokadnoci do 0,2419 dnia;
- normalna dugo boku kwadratowej podstawy wynosi 365,342
okci egipskich. Liczba ta jest identyczna z liczb dni roku sonecz-
nego w tropikach;
- odlego Wielkiej Piramidy od rodka Ziemi rwna si odlegoci od
bieguna pnocnego i odpowiada te odlegoci od bieguna pnoc-
nego do rodka Ziemi;
- jeli obwd piramidy przy podstawie podzieli przez podwjn
wysoko otrzymamy liczb Pi = 3,1416;
- powierzchnia ciany bocznej piramidy rwna si kwadratowi jej
wysokoci;
- wierzehoek Wielkiej Piramidy symbolizuje biegun pnocny, jej
obwd odpowiada dugoci rwnika, a odlego midzy jednym
a drugim zachowuje rzeczywiste proporcje. Kady bok piramidy
zaplanowano w ten sposb, aby odpowiada wycinkowi 1/4 pkuli
pnocnej lub te wiartce powierzehni kuli (obwd rwnika wynosi
40076,592 km, obwd mierzony na linii czacej bieguny 40009,153
km)." [2]
Te wyliczenia matematycznych i geometrycznych przypadkowoci
mona by bez trudu kontynuowa, poniewa przenikliwi uczeni opub-
likowali ju na ten temat grube tomiska, ktrych ustaleniom bez
przerwy zaprzeczaj inni rwnie przenikliwi uczeni [3]. Jeszeze jedn
drobn prbk?
Kt nachylenia Wielkiej Piramidy jest dobrany w ten sposb, e od
koca lutego do poowy padziernika piramida nie rzuca w poudnie
adnego cienia. Miao to swj powd: oto bg soca Ra dawa ludziom
znak. W tej sytuacji nie powinno ju dziwi, e w piramidzie zawarta jest
te proporcja okrelajca redni odlego Ziemi od Soca. wynosi
ona dokadnie 109 wysokoci. Przypadek? Raczej nie, poniewa "wyso-
ko piramidy ma si do poowy przektnej podstawyjak 9 do 10" [4].
Kto taki jak ja, kto nigdy nie zakosztowa wyszej matematyki, staje
wobec takiej gry liczb nieco zmieszany i bezradny. Czytam na
przykad, e odlego piramidy od rodka Ziemi wynasi dokadnie tyle
samo co jej odlego od bieguna pnocnego. Musz z tego wnios-
kowa, e architekci piramidy znali kulisto i obwd Ziemi. Gdyby
bowiem piramida staa powiedzmy na placu katedralnym w Kolonii, to
odlego do bieguna pnocnego nie byaby rwna odlegoci do rodka
Ziemi. Czyby miejsce usytuowania piramidy nie byo kaprysem
faraona?
Jeli czytam, e poudnik, ktry przechodzi przez piramid dzieli
morza i kontynenty na dwie rwne czci. to najpierw jestem zdumiony,
poniewa kada poowa kuli to dwie rwne czeci. Popeniam jednak
bd, poniewa na jednej poowie naszego globu jest wicej ldu, na
drugiej za wody. Poudnik ten ma najduej ze wszystkich biec przez
ldy? Rozpostarem na pododze wielk map wiata, wziem miark
i przyklknem. Moja ona z trosk zapytaa, czy planuj kolejn
podr. Poczynajc od Giza moja miarka rzeczywicie dotykaa prze-
wanie ldw. Na prb przyoyemj do Nowego Jorku, Hongkongu.
do odlegej Limy. W kadym innym przypadku linijka dotykaa
znacznie mniejszej iloci ldu ni przy Giza. Jeszcze dziwniejsze
rezultaty przyniosy moje groteskowe igraszki na pododze duego
pokoju, kiedy przecignem przektn. Linia prowadzca przez pira-
mid z poudniowego zachodu na pnocny wschd w ogle najduej ze
wszystkich moliwych linii prostych wiedzie przez ldy. I znowu
przesuwaem miejsce lokalizacji piramidy w rne rejony wiata, raz do
Jemenu, raz do Mexico City, do Afryki rodkowej i do Honolulu. Tylko
lokalizacja w Giza dawaa taki rezultat.
Budow Wielkiej Piramidy rozpoczto podobno ju okoo roku 2551
prz.Chr., ta znaczy dobre 4500 lat temu. Dopiero 350 lat temu biali
zdobywcy odkryli Ameryk Poudniow, a naprawd dokadne mapy
ldw sporzdzono dopiero w ostatnich dziesicioleciach. Prosta bieg-
nca z poudniowego zachodu na pnocny wschd przez piramid
biegnie te nieuchronnie przez Ameryk Poudniow, od Recife (Brazy-
lia) przez cay kontynent a po wybrzea Chile na pnoc od Santiago.
Czy nieznani projektanci piramidy o tym wiedzieli? Czy miejsce
lokalizacji i wymiary zostay im wczeniej podane? Czy kto, nawet jeli
tylko w formie przekazu przechowywanego przez kapanw nakaza
faraonowi Cheopsowi, eby zechcia askawie postawi swoj piramid
w Giza a nie gdzie indziej? Czy wymiary pochodziy z tajnej boskiej
placwki?
Nie wystarczy przecie, aby jaki geometryczny geniusz z czasw
Cheopsa wymyli sobie wspaniae wartoci ktowe i takie a nie inne
proporcje trjktw, z ktrych otrzyma na papirusie rewelacyjne
obliczenia. Nie wystarczao te, jeli w matematyczny supergwiazdor
ustali co do milimetra wymiary kadego kamiennego bloku, poleci,
aby strop komory krlewskiej by wykonany z gadzonego granitu i e
ma si skada dokadnie ze stu blokw. Oprcz matematycznej wiedzy
zesp projektantw piramidy musia dysponowa precyzyjnymi dany-
mi na temat rozmiarw, objtoci i nachylenia osi Ziemi. Z jakiej to
niewidzialnej szkoy pochodzia ta wiedza? Pitagoras, Archimedes
i Euklides, wielcy matematycy staroytnoci, pojawili si na arenie
dziejw dopiero w dwa tysice lat pniej.
Wielkie milczenie
Dla specjalistw od archeologii takie zgadywanki na temat piramid s
sol w oku. Zrozumiae, e wciekaj si oni na rnych oustsiderw
i piramidiotw, poniewa zadawane przez nich pytania s albo naiwne
albo nie ma na nie odpowiedzi. Lecz pytania maj niestety t nie-
przyjemn waciwo, e wisz w powietrzu tak dugo, dopki nie
znajdzie si na nie odpowied. Kiedy dzisiaj wykonuje si jaki wielki
projekt budowlany, zajte s przy nim cae biura inynierw i architek-
tw. Nam za to usiuje si wmwi, e jaki egipski geniusz wymyli
sobie piramid ot tak sobie, za jej matematyczne osobliwoci albo
wziy si nie wiadomo skd, albo w ogle ich nie ma. Argument, e ju
przed budow Wielkiej Piramidy "wiczono" wykonujc jej mniejsze
poprzedniczki, nie jest zbyt waki, poniewa pod wzgldem czasowym te
"wiczebne piramidy" powstay zaledwie kilka dziesicioleci wczeniej
od piramidy Cheopsa. Do tego nawet w minimalnym stopniu nie
odznaczaj si one tak gigantomani oraz matematycznym wyrafino-
waniem, co piramida Cheopsa.
W swojej znakomitej, bogato ilustrowanej ksice Staroytny Egipt
[5] egiptolog pani dr Eva Eggebrecht podaje, i dopiero niedawno
wyliczono, e w samych tylko pierwszych osiemdziesiciu latach IV
dynastii czna objto materiau zuytego na rne budowle wyniosa
8974000 m3. Skadaj si na to piramida Snofru (ok. 2575-2551
prz.Chr.), Cheopsa (ok. 2551-2528 prz.Chr.), Dedefhora (ok.
2528-2520 prz.Chr.) oraz Chefrena (ok. 2520-2494 prz.Chr.). W ci-
gu tych 80 lat 12066000 kamiennych blokw wycito ze ska, osz-
lifowano, wymierzono, wypolerowano, przetransportowano i wczono
do jednej z wymienionych budowli. Dzienna wydajno: 413 blokw!
Nie uwzgldniono prac przy kopaniu fundamentw i niwelowaniu
terenu, produkcji i naprawie narzdzi, wznoszeniu ramp i rusztowa,
oglnego zapotrzebowania na materiay oraz zaopatrzenia zatrud-
nionych przy tych pracach ludzkich mas. Cay Dolny Egipt jednym
wielkim placem budowy!
Ani zesp projektantw i architektw, ani budowniczowie, kapani
czy sam faraon nawet sowem nie zajknli si na temat tych prac
budowlanych. Ani jedna inskrypcja nie informuje, jak to zostao
zrobione. Dr Eva Eggebrecht pisze na ten temat:
"Milczenie wspczesnych na temat budowy piramid staje si wrcz
niezrozumiae, jeli sobie uzmysowi, e nekropole wcale nie byy
pogronymi w martwej ciszy miejscami odosobnienia. W wityniach
grobowych krlw [...] skadano ofiary, bez przerwy krcili si tu
kapani [...] aden z nich nie pozostawi najmniejszej wzmianki, ktra
pomogaby odpowiedzie choby najedno z pyta dotyczcych budowy
piramid." [5]
Oto gar moliwych odpowiedzi wyjaniajcych to milczenie:
- odpowiednie inskrypcje jeszcze nie ujrzay wiata dziennego...
albo te ulegy ju zniszczeniu;
- budowa piramid bya najbanalniejsz rzecz pod socem, szkoda
byo na ten temat mwi;
- zapiski na ten temat byy zabronione. Pewne informacje miay
zosta przemilczane przed potomnymi;
- nasze przypuszczenia s bdne. Wielka Piramida staa ju jako
idealny wzr, kiedy budowniczowie wznosili swoje imitacje.
Jak wiadomo to, czego nie znamy, mao nas obchodzi. W odniesieniu
do piramidy Cheopsa rzecz ma si odwrotnie: Wszystkich jak najbar-
dziej "obchodzi" to, czego nie znaj. Rzesze samozwaczych piramido-
logw, a take inynierw z prawdziwego zdarzenia, budowniczych,
architektw i archeologw usiuj rozgry ten orzech. Przedstawiono
mnstwo mdrych, gboko przemylanych i precyzyjnie wyliczonych
rozwiza problemu budowy piramidy, ktre zaraz zostay obalone.
Prof. dr Georges Goyon, archeolog i "od dziesitkw lat wybitny
specjalista w dziedzinie techniki staroytnych Egipcjan" [6] w mistrzow-
ski sposb punkt po punkcie obali wszystkie znane teorie rekonstru-
ujce proces budowy piramid... i zaproponowa wasn. T z kolei
odrzuci prof. Oskar Riedl, aby mc przedstawi wasne "rozwizanie
tysicletniej zagadki bez uciekania si do cudw i czarw" [7]. I tak
bdzie cigle, a wreszcie w tej nie koczcej si sztafecie rozwiza i ich
miadcej krytyki z mroku dziejw wyoni si tekst o budowie piramid,
w ktrym bdzie napisane, jak tego dokonano. Budowniczym Wielkiej
Piramidy po dzi dzie udaje si nas wodzi za nos.
Jaki laik mgby zapyta, co moe by znowu takiego skom-
plikowanego i nierozwizalnego w sprawie budowy piramidy? Ukada
si jeden na drugim kamienne bloki... i po krzyku. Specjalista wie swoje,
trudnoci s wrcz piramidalne. Aby wznie wielk budowl zarwno
w czasach dawnych, jak i dzisiaj czowiek potrzebowa tak banalnych
rzeczy jak liny, bloczki, przecinaki, rusztowania, wielokrki, zwierzta
pocigowe i sanie. I to by byo wszystko. Oto co mwi archeolog
i specjalista od techniki staroytnego Egiptu prof. dr Georges Goyon:
Budowanie piramid bez drewna?
"Przede wszystkim z naszych rozwaa musimy kategorycznie wy-
czy wszelkie hipotezy oparte na wykorzystaniu drewna jako materia-
u na rusztowania. Stan naszej wiedzy na temat staroytnego Egiptu
pozwala nam zaj w tej kwestii jednoznaczne stanowisko: drewna
w dolinie Nilu zawsze brakowao. Odkrycia wystarczajco dokadnie
dowiody, jak pieczoowicie stolarze i meblarze wykorzystywali
najmniejszy jego kawaeczek." [6]
W dawnym Egipcie rosy tamaryszki i rolinno stepowa, do tego
troch akacji, palm, sykomorw i drzew lenych. Twarde gatunki
drewna takie jak cedr, czy heban, ktre mogyby utrzyma wielkie
ciary bd suy jako rolki do przetaczania czterdziestotonowych
monolitw trzeba byo importowa. Tego rodzaju import z Libanu,
Syrii i Afryki rodkowej odbywa si w bardzo ograniczonym zakresie.
Do transportowania drewna Nilem potrzebne byyby statki: drewniane!
Czyby wic drewniane pnie cigny przez pustyni wielbdy i konie?
Nie, obydwu tych gatunkw zwierzt w czasach Cheopsa nie byo
w Egipcie, jako zwierzta pocigowe i juczne znano tylko woy i osy.
Czy wielotonowe bloki wcigano po rampach za pomoc lin? Bez lin
- co do tego specjalici s zgodni - nie moe by o niczym mowy.
Pewnie takowe byy, jakkolwiek nikt nie moe da za to gowy. Na
jednym z reliefw na cianie grobowca ksicia Dehutihotepa (ok. roku
1870 prz.Chr.) wida, jak 170 ludzi za pomoc lin cignie po pustyni
kolosalny posg, a na jednym z dokumentw z czasw Amenemheta
I (ok. 1991-1962 prz.Chr.) bezporednio wspomina si o linach.
Znaleziono te na cianach grobowcw z XVIII dynastii plastyczne
przedstawienia prostych wind, za pomoc ktrych ukadano kamienne
bloki jedne na drugich. Jako dowd nie na wiele si to przydaje,
poniewa okres wybudowania Wielkiej Piramidy dzieli od czasw
Amenemheta I dobrych 550 lat. Po analizie pokych fotografii
przedstawiajcych nasze dzisiejsze wielkie budowy z dwigami, kopar-
kami i tamocigami przyszli archeolodzy te nie powinni wnioskowa,
e tak wanie wyglda to od pwiecza. Ponadto w koncepcji przenosze-
nia informacji zawartych w dokumentacji obrazkowej z okresu XVIII
dynastii - 1000 lat po Cheopsie! - na okres III i IV dynastii tkwi pewna
niebezpieczna sprzeczno. Ot PRZY ZASTOSOWANIU lin jako
budowli powinna by znacznie lepsza ni bez. A jest wprost przeciwnie.
Zastosowana przy budowie piramidy Cheopsa technika przewysza
wszystkie pniejsze kopie. Tak czy inaczej bez lin na placu budowy
"Cheops" nic nie daoby si zrobi, trzeba milczco przyj ich istnienie.
Nieco trudniej ma si sprawa z rampami i rusztowaniami. Szeroko
rozpowszechniony pogld, ktry na pierwszy rzut oka wydaje si
cakiem rozsdny, to ten, e po zrobieniu odpowiedniego wykopu
i wygadzeniu skalnej pyty w Giza robotnicy blok po bloku uoyli
njgbsz warstw tworzc jakby taras. Pozostawili jedynie wolne
miejsca na gbiej lece pomieszczenia. Nastpnie wok pierwszego
tarasu zaczto usypywa zwoony piasek. Po utworzonej w ten sposb
rampie grupy robotnikw cigny i pchay sanie z kwadratowymi
kamiennymi blokami na drug warstw. Kiedy j ju uoono pod-
sypano piasek do jej wysokoci. Piramida rosa taras po tarasie
otoczona gr piasku. Prof. Goyon wyliczy, e przy rnicy wysokoci
wynoszcej zaledwie 10 cm na metr i wysokoci piramidy 146,549 m cay
teren w promieniu 1,5 km wok piramidy "byby przykryty potn
warstw piasku".
Rwnie praktyczna analiza dowodzi, e rampy z piasku nie speniy-
by swojego zadania. Zwierzta kopytne cignce swj ciar zapadayby
si w piasku tak samo jak drewniane rolki i sanie. Do tego u podna
piramidy pracowano przecie nad wityniami. Kamieniarze ociosywali
kamienne bloki, drewnianymi motkami wygadzali dugie monolity na
galerie we wntrzu piramidy. Wszystkie te prace nie byyby moliwe do
wykonania w grze piasku.
Ale przecie wcale nie potrzeba gry piasku wok caej budowli,
wystarczyaby przecie wielka pochya rampa. Na ten nasuwajcy si od
razu pomys wpad ju brytyjczyk Sir Flinders Petrie (ten sam, ktry
usiowa zrekonstruowa labirynt) i w latach dwudziestych naszego
stulecia niemiecki archeolog Ludwig Borchardt [8,9]. Z jakiego materia-
u miaaby by zbudowana taka rampa? Drewno odpada. Nie tylko
dlatego, e nie wystpowao w niezbdnych do tego celu ilociach, lecz
take dlatego, i nie wytrzymaoby ciaru kamiennych kolosw, sa
i ludzi. Wyobramy sobie tylko wielokilometrowej dugoci pochyo
wznoszce si drewniane rusztowanie, ktre w najwyszym punkcie
osiga 146 metrw! Na takim chwiejnym drewnianym szkielecie musia-
oby porusza si JEDNOCZENIE do gry kilka sa z gigantycznymi
kamiennymi blokami, podczas kiedy niejako "drug jezdni" schodzili-
by w d robotnicy cigncy puste ju klekoty na pozach. I to na tempa.
A wic adnego drewna, tylko rampa z kamieni i suszonych cegie
z muu. Specjalista od niejasnoci, prof. Goyon twierdzi, e nachylenie
tego rodzaju rampy nie mogo "raczej przekracza 3 palcw (0,056 m)
na metr". Tego rodzaju rampa miaaby sens tylko wtedy, jeli prowadzi-
aby na wschd, w stron Nilu, gdzie rozadowywano odzie. Jak na
zo jednak plac budowy piramidy ley 40 m nad poziomiem Nilu,
a wic odpowiednio wysza i dusza musiaaby by rampa: prawie 3,5
km dugoci! "Objto takiego hipotetycznego nasypu byaby tego
rzdu, i w porwnaniu z nim objto piramidy niewielkie miaaby
znaczenie." [6]
Obojtnie z jakiego materiau wykonana byaby rampa, obojtnie te
czy grn jej powierzchni smarowano by oliw czy te mokrym
szlamem dla maksymalnego zmniejszenia tarcia pz, to za kadym
razem, gdy piramida urosa o jeden taras, ca ramp naleao na
CAEJ DUGOCI dopasowa do nowego poziomu. Moga wznosi si
tylko prosto i jednostajnie, gwatowne przejcie w nieco bardziej stromy
kt byo wykluczone. Tak samo te bez przerwy naleao utrzymywa
stay kt nachylenia na caej dugoci rampy, dotyczy to rwnie
warstwy polizgowej, niezalenie od tego, z czego bya wykonana.
Poniewa na rampie dzie w dzie trwaa nieprzerwana mrwcza praca,
dla korekty poziomu pozostawaa tylko noc. W blasku reflektorw
boga Horusa!
Tempo, tempo!
Skd ten popiech? Budowniezowie piramid mieli przecie niesko-
czenie wiele czasu, mona byo okreowo zarzdza kilka dni odpoczyn-
ku, aby dopasowa ramp do nowej wysokoci.
Faraon Cheops, twrca nazwanego jego imieniem cudu wiaia,
wada cae 23 lata. Przed momentem wstpienia na tron nie mg raczej
wyda rozkazu budowy piramidy. jego poprzednik Snofru wanie
zajmowa si budowaniem "piramid prbnych". Jak kady czowiek
take Cheops nie mg z gry wiedzie, ile ycia przeznaczy dla niego
bg Ozyrys. Zna oczywicie dugo ycia swoich poprzednikw
i krewnych. Czasu na dokoezenie wspaniaego dziea byo niewiele,
a zrorumiaym jest chyba yczenie faraona. by zlustrowa budowl
jeszeze przed zejciem z tego ziemskiego padou. W wietle 23 lat rzdw
Cheopsa cakiem prawdopodohna wydaje si wypowied Herodota,
ktry twierdzi, i Wielk Piramid wybudowano w cigu 20 lat.
W praktyce jednak w dwudziestoletni czas budowy to bardzo niepew-
ny termin.
Wedug powszechnie panujcej opinii specjalistw Wielka Piramida
skada si z okoo 2,5 mln blokw kamiennych. Wrd nich s takie,
ktre wa po 40 ton i wicej, oraz takie, ktre wa ledwie ton.
Wikszo way po okoo 3 tony. Jeliby przy wznoszeniu piramidy
pracowano 20 lat, to znaczy, e rocznie umieszczano w niej 125 tysicy
blokw. Z pewnoci nie myl si zakadajc, i take wezeni
Egipcjanie nie pracowali dzie w dzie. Nawet przy braku zwizkw
zawodowych byy przecie uroczystoci i wita. Zakadam wic, e byo
300 dni roboczych w roku. 125 tysicy monolitw dzielone przez 300 dni
roboczych daje dzienn wydajno 416,6 sztuki. Przy takich liczbach
mona sobie pozwoli na wspaniaomylno. Dlatego przyjmuj
w moich obliczeniach, e wznoszcy pirarnid robotnicy harowali po 12
godzin na dob - potworny dzle pracy!
416 blokw kamiennych dziennie, podzielone przez 12 godzin daje 34
bloki na godzin lub te, podzielmy to jeszeze przez 60 minut... i mamy
oto wydajno w akordzie wynoszc jeden gigantyczny karnie co dwie
minuty! W tym uproszczonym rachunku mwimy o gotowych do
uoenia i bdcych ju na miejscu skalnych blokach, a to daje nieco
faszywy obraz. Najpierw trzeba je przeeie byo odupa od skay
i przyci do ustalonyeh wymiarw, wypolerowa, no i wreszcie
przetransportowa na plac budowy.
Przy caej technice, jak mamy dzi do dyspozycji, nie udaoby nam
si wykona takiego pensum! Powysze obliczenia, ktre daj tylko
wartoci przecitne, usiowano zakwestionowa nieuczciwymi argume-
ntami. I tak na przykad praca przy dolnych tarasach miaa by
podobno o wiele lejsza ni przy grnych. Poza tym im bliej nieba
sigaa budowla, tym mniej byo ju do ustawienia monolitw. C to
jednak zmienia jeli idzie o przecitn? Przecie im wysza piramida,
tym wysza musiaa te by hipotetyczna rampa. Nakad pracy,
niezbdny do wcignicia na gr kamiennych blokw, wzrasta wraz
z wysokoci. Moe to pobudzi do mylenia szare komrki. C za
organizacja! C za planowanie! Co dwie minuty gotowy kamienny
blok na waciwym miejscu!
Tych liczb naprawd nie wysmaono w kuchni jakiego piramidioty.
Kto zdoa powanie im zaprzeczy, jeli podnios si gone
pytania?
Co podaj naoczni wiadkowie?
Podobnie jak na temat labiryntu staroytni dziejopisarze wypowiada-
li si te na temat piramid. Herodot pisze, i krl Cheops zmusi do pracy
wszystkich mieszkacw Egiptu. Caych 10 lat potrzebowano na samo
przygotowanie drogi, ktr dostarczono budulec na piramid. W tych
10 latach mieci si te budowa "podziemnych komr na owym
wzgrzu, na ktrym stoj piramidy" [10]. Zdaniem Herodota "te
komory kaza sobie wybudowa [Cheops] jako grobowce na wyspie,
skierowawszy tam kana Nilu. A na budowie samej piramiciy upyn
czasokres dwudziestu lat" [10]
Po tym lakonicznym stwierdzeniu, ktre Herodot powtrzy za
swoimi rozmwcami, nastpuje opis tego, JAK budowrano piramid:
"Zbudowano t piramid w taki sposb: w odstpach, ktre jedni
schodami, drudzy stopniami nazywaj. Po zrobieniu pierwszego
odstpu dwigali reszt kamieni w gr machinami, ktre sporzdzili
z krtkich drewien, unoszc gazy z ziemi na pierwszy rzd odstpw.
Ilekro kamie wydosta si na ten rzd, kadziono go na inn
machin, ktra staa na pierwszym rzdzie stopni, a z tego wycigano
go za pomoc tej innej machiny na drugi rzd. Ile bowiem byo
rzdw stopni, tyle byo machin, albo te przenoszono t sam
machin, poniewa bya jedyna i atwa do niesienia, na kady szereg,
ilekro kamie z niej wyjli (wol poda oba sposoby, jak o nich
opowiadaj)." [10]
"Machiny" Herodota wywoay wiele dyskusji w krgach specjalis-
tw. Herodot mwic o rusztowaniach, po ktrych pitro po pitrze
podnosi si kamienie, przypuszczalnie mia na myli jaki system
podnoszcy czy wielokrki. Byoby to w zasadzie cakiem do przyjcia,
gdyby nie fakt, e specjalici, ktrzy powinni si przecie zna na rzeczy,
stanowczo zaprzeczaj. Prof. architektury John Fitchen z Colgate
University w USA, ktry bardzo intensywnie zajmowa si technikami
budowlanymi naszych przodkw, tak pisze o sprawie budowy piramidy
Cheopsa:
"Z ca pewnoci moemy twierdzi, i z wyjtkiem niewielu,
stosunkowo niewielkich blokw (a i wwczas tylko w szczeglnych
warunkach) staroytni Egipcjanie w ogle nie wcigali budulca na
gr ani za pomoc wielokrkw, ani zwykych lin. Potne,
niekiedy wrcz monumentalne monolity wykluczaj moliwo wci-
gnicia ich na linach. Kamienne ciosy, z ktrych zbudowane s
piramidy, transportowano raczej przy uyciu rodkw pomocniczych
takich jak kliny, dwignie czy koyski." [11]
Pogld ten potwierdza staroytny historyk Diodor Sycylijski, ktry
w opisach niejednokrotnie by bardziej drobiazgowy od swojego
poprzednika Herodota. Diodor twierdzi, e "w owych czasach machin
jeszcze nie wynaleziono". Porwnywanie tekstw obydwu historykw
bywa bardzo ekscytujce, przy czym przez cay czas trzeba pamita, e
zarwno Herodot jak i Diodor przekazywali tylko to, co sami zasyszeli
na miejscu od innych. W kocu, gdy o niej pisali, piramida staa ju
w caym swoim majestacie od z gr dwch tysicy lat.
"smym krlem by Chemmis z Memfis. Rzdzi on lat pidziesit
i wybudowa najwiksz z trzech piramid, ktre zalicza si do siedmiu
cudw wiata [...] Caa skada si ona z twardego kamienia, ktry
wprawdzie bardzo trudno obrobi, ale ktry ma potem trwao
wieczn. Bo powiadaj, e nie mniej ni tysic lat upyno do naszych
dni od tamtej chwili, a inni nawet, e wicej ni trzy albo cztery tysice,
a kamienie jeszcze trwaj w swoim pierwotnym uoeniu i caa budowla
jest nienaruszona. Opowiadaj, e kamienie sprowadzano z Arabii
z duej odlegoci i e budowa odbywaa si za pomoc waw, bowiem
w owych czasach machin jeszcze nie wynaleziono. A co najdziwniejsze:
chocia wybudowano tu dziea takiej wielkoci i okolica skada si
z samego tylko piasku, to nie pozosta aden lad ani z owego wau, ani
z obrabiania kamieni, tak e powstaje wraenie, jakby dzieo powstao
nie stopniowo za spraw rk ludzkich, lecz w jednej chwili, jakby przez
jakiego boga na rodek pustyni ustawione. Wprawdzie niektrzy
Egipcjanie prbuj dawa cudowne rzeczy tego wyjanienie, jakoby
way te zbudowane byy z soli i saletry, i doprowadzone potem wody
rzeki cakiem je rozpuciy i rozniosy bez dodatkowej pracy ludzkiej,
ale w rzeczywistoci sprawa nie wygldaa tak, tylko niezliczona rzesza
rk, ktre usypay oure way, doprowadzia potem wszystko do
poprzedniego stanu. Podobno bowiem, jak opowiadaj, przy dzieach
tych pracowao w paszczynie 36 tysicy ludzi i ca budow
zakoczono w niecae dwadziecia lat." [12]
Herodot i Diodor daj faraonowi Cheopsowi 50 lat panowania,
wspczesna archeologia mwi o 23 latach. Nieco duszy okres rzdw
dobrze by piramidzie zrobi!
Rwnie najwikszy przemiewca spord antycznych dziejopisarzy,
Pliniusz Starszy, ktry do tego mia jeszcze t zalet, i zna wszystkie
dziea swoich poprzednikw, opisa egipskie piramidy, jak si to piknie
mwi "przy okazji". Pliniusz szydzi, e s one "dowodem prniaczego
i gupiego kultu pienidza wczesnych krlw [...] zbudowane tylko po
to, aby nie zostawia nastpcom adnych pienidzy albo da zajcie
posplstwu." [13]
Nareszcie jaki oryginalny powd wyjanaajcy wznoszenie pirarnid!
Drwina drwin, ale nawet badania rdowe przeprowadzone przez
Pliniusza nie przyniosy - ju 2000 lat temu! - dowodu na to, kto jest
waciwym twrc piramidy:
"Z piramid najwiksza zbudowana jest z kamienia arabskiego.
Trzysta szedziesit tysicy ludzi przez dwadziecia lat podobno nad
ni pracowao; trzy za zostay wzniesione w osiemdziesiciu omiu
latach i czterech miesicach. Pisali o nich Herodot, Euhemeros, Duris
z Samos, Aristagoras, Dionizjos, Artemidar, Aleksander Polihistor,
Butoridas, Antystenes, Demetrios, Dernoteles, Apion. Nikt z nich nie
umie powiedzie, kto je zbudowa - zupenie susznie te przypadek
sprawi, e zniky z pamici ludzkiej imiona inicjatorw przedsiw-
zicia, tak dalece obliczonego na zaspokojenie prnej ambicji. [...]
Z nasuwajcych si [...] kwestii najwaniejsza jest ta, w jaki sposb na
tak wielk wysoko wynoszono kamienie. Jedni twierdz, e kadzo-
no je na usypywane w miar wzrastania budowli stosy z saletry i soli,
ktre po skoczonej robocie rozpuszczono skierowawszy na nie prd
rzeki; inni, e z cegie glinianych zbudowano pomosty, a po sko-
czonej pracy cegy rozdzielono na budow domw prywatnych, co do
wd Nilowych bowiem nie przypuszcza si, eby byy w stanie je
zala, poziom rzeki mianowicie jest o wiele niszy. W najwikszej
piramidzie jest od wewntrz studnia na 86 okci; przypuszcza si, e
tam zostaa spuszczona rzeka." [13]
Sprzeczne dane dawnych historykw pozwalaj wysun jedynie dwa
kategoryczne stwierdzenia:
- twrca piramidy ju 2000 lat temu by Egipcjanom nie znany;
- nikt nie wiedzia, jak j wybudawano.
Tysic i jedna noc?
Okoo 1360 r. prz.Chr. arabski historyk Ahmed-al-Makrisi zbiera
wszelkie dostpne dokumenty na temat piramid. Zestawiony materia
opublikowa w rozdziale o piramidach swojego dziea Chitat. Znaj-
dujemy tam rzeczy niesmowite:
"Na piramidach i na ich sufitach, cianach i kolumnach zapisano
arkana wszelkich nauk tajemnych wykorzystywanych przez Egipcjan
i wizerunki wszystkich gwiazd, a take nazwy rodkw leczniczych
jak te przynoszonych przez nie poytkw i szkd, do tego wiedz
o talizmanach, wiedz arytmetyczn i geometryczn i w ogle
wszystkie ich nauki, w sposb zrozumiay dla tych, ktrzy znaj ich
pismo i jzyk. Kiedy rozpocz budow piramid, kaza wyciosa
potne kolumny, ogromne kamienne pyty, sprowadzi z Zachodu
ow i przywie skalne bloki z okolic Assuanu. Z tego wybudowa
fundament trzech piramid: wschodniej, zachodniej i barwnej. Mieli
zapisane karty, i kiedy ju kamie by wyciosany i zakoczona bya
jega obrbka, kadli na nim owe karty, popychali go i tym po-
pchniciem przesuwali go o 100 samw [1 sam = 6 okci - E.v.D.]
i powtarzali to, a kamie znalaz si przy piramidach." [14]
No przecie wiedziaem! Budowanie piramid byo najbanalniejsz
rzecz na wiecie. Niestety autor Chitat zapomnia zaczy formu
czarnoksisk, ktra sprawiaa, e kamienie w cudowny sposb unosiy
si w powietrzu.
Praktyk nie wierzy w cuda, amie sobie gow nad innymi roz-
wizaniami. Jedno z takich rozwiza prof. Goyon [6] widzi w siedem-
nastometrowej szerokoci rampie z suszonych cegie, ktra spiral
otaczaa rosns piramid. Takie cegy wyrabia si z muu nilowego,
gliny oraz rozdrobnionej somy. Uoone w stosy cegy rzeczywicie
tworzyy do masywny mur, jak dowodz tego rne piramidy
wykonane z tego budulca. Jednak taka teoria suszonych cegie rwnie
da si podway, ale jaka teoria dotyczca piramid si nie da? Cakiem
susznie prof. Riedl przypomina, e powierzchni takiej spiralnej rampy
trzeba byoby cay czas zwila wod, aby umoliwi polizg sa. Oto,
co pisze:
"Jeli dla obydwu pz kadej pary sa przyjmiemy na kady metr
drogi 1/8 litra wody na zwilenie, a jest to naprawd niewiele, z czego
poowa wyparuje, to jednak w ramp dugoci 36 m, jak przy kcie
nachylenia wynoszcym 6% trzeba by zbudowa, aby uoy drug
warstw skadajc si z okoo 52 tys. blokw, wsikn musiao
jednak co najmniej 220 tys. l wody. Oznacza to, e w 250 m3 suszonych
cegie z muu kadego dnia wsika okoo 1380 l wody. Jak dugo
trzeba czeka, a cegy si rozpuszcz?" [7]
Nikt tego nie wie, niemniej wydaje mi si, e robotnicy i nadzorcy
pracujcy przy potnej budowli musieli jak zahipnotyzowani wpat-
rywa si w klepsydr. Co za stres! Co za popiech! W kocu
maksimum co dwie minuty musia si znale na swoim miejscu
kolejny kamienny gigant. Gdyby cigncy jedne sanie utknli na
rampie, powstawaby korek z posuwajcych si za nimi innych sa.
W ten sposb niebezpiecznie wzrastao czne obienie rampy. A wic
dalej naprzd bez chwili wytchnienia, w nieprzerwanym rytmie na
spotkanie soca.
Koyska z Wiednia
Nie byo wcale tak le, obwieci wiedeski egiptolog prof. dr Dieter
Arnold i zaprezentowa koysk, proste urzdzenie, za pomoc ktrego
bez wysiku mona byo umieci kamienne ciosy na kolejnych pitrach.
Taka koyska dziaa bardzo prosto, jeli dziaa. Jako dziecko widziaem
kiedy w cyrku numer z klaunem, czytajcym gazet na bujanym fotelu.
W pewnym momencie podkradli si jego zoliwi koledzy i zaczli na
zmian z przodu i z tyu podkada mu pod fotel deski. W tym jednym
uamku sekundy, kiedy fotel balansowa w maksymalnym wychyleniu
zanim nie zacz opada z powrotem, klauni byskawicznie podkadali
pod bieguny kolejn desk. Czytajcy gazet klaun nie zdawa sobie
sprawy, e jego fotel stoi na coraz to nowej warstwie desek i jest coraz
wyej, dopki nie odoy gazety i z wielkim wrzaskiem nie spad
z rozchwianej wiey.
Tak samo jest z koysk prof. Arnolda. Z pomoc dwigni umieszcza
si kamienny cios na koysce i przytwierdza za pomoc lin. Dwch
robotnikw wskakuje na krawd koyski, ktra wskutek zwikszenia
ciaru nieco si wychyla. Inni robotnicy byskawicznie podkadaj pod
bieguny desk, pierwsza para zeskakuje, druga wskakuje na stron
przeciwn. Szast-prast, znowu deska po przeciwlegej stronie i koyska
wraz z adunkiem ju stoi kilka centymetrw wyej.
Ale pocieszny musia to by widok! Podskakujcy w gr robotnicy,
zupeniejakby na rampie odchodzio nieprzerwane skakanie na skakan-
ce! Czemu by nie wprowadzi od razu skakania na koysce do programu
olimpiady? Moliwe te, e dwaj robotnicy stali na adunku i wprawiali
koysk w ruch przez odpowiednie przesuwanie rodka cikoci.
Taka koyska spenia jednak swoje zadanie jedynie przy niewielkich
ciarach, przy wikszych zabawa szybko by si skoczya. Im ciszy
kamienny blok na koysce, tym ciesze musiayby by bowiem pod-
kadane deski. Przy masie trzech ton nie da si ju podoy belki,
poniewa podziaaby jak ogranicznik i od razu zatrzymaaby ruch
koyski. Impet uderzenia o krawd deski niszczyby te bieguny
koyski, ktra przecie nie bya ze stali. Moliwe jest tylko minimalne
podniesienie za pomoc cienkiej deski. Ta z kolei zostaaby zmiadona
i potrzaskana przez wac kilka ton koysk z ciarem i skaczcymi
robotnikami. Cakowicie poza dyskusj stoi moliwo radosnej huta-
wki z monolitycznymi belkami. Nie mona by ich przecie byo
zamocowa na koysce w uoeniu zgodnym z kierunkiem koysania,
poniewa koniec belki ju po pierwszym wychyleniu uderzyby o ziemi.
Za uoenie poprzeczne jest wykluczone ze wzgldu na problem
zachowania rwnowagi oraz brak miejsca. A takich kamiennych belek
uoono w Wielkiej Piramidzie cae mnstwa. Sam strop komory
krlewskiej i pooonych nad ni komr odciajcych zbudowany jest
z ponad 90 granitowych belek, z ktrych kada way ponad 40 ton.
Hut, hut, hurra!
Przytapianie i podnoszenie
Prof. Oskar Riedl z Wiednia rozwiza zagadk piramidy bez koysek
i ramp, bez setek tysicy robotnikw i bez adnego hokus-pokus. W jaki
sposb przetransportowano wace po czterdzieci i pigdziesit ton
granitowe belki z Assuanu do Giza? Na barkach towarowych? Akurat!
Pod barkami! Riedl przypomnia sobie staroytnego matematyka
Archimedesa (ok. 285-212 przed Chr.) ktry obok nazwanej jego
imieniem ruby bez koca wynalaz cay szereg pomysowych machin
wojennych. w matematyczny i praktyczny majsterkowicz mia podob-
no w czasie kpieli zauway, e jego ciao w wodzie staje si lejsze ni
na ldzie. T waciwo cia zanurzonych w cieczy nazywa si ciarem
pozornym. W ktrym momencie, kiedy znowu jaka granitowa belka
spada z barki do wody, rwnie egipscy speejalici od transportu
musieli zauway, e granit robi si w wodzie lejszy. Prof. Riedt
twierdzi, e Egipcjanie mocowali transpartowane cigary pod powierz-
chni wody midzy dwiema odziami. odzie wczeniej kotwiczono
i napeniano wod, a si zanurzyy, i starannie przymocowywano do
nich ciar. Nastpnie pracowite donie wyczerpyway wode z odzi,
ktre podnosiy si w gr wraz z wiszc pod nimi granitow belk.
Z teoretycznego punktu widzenia propozycja Riedla jest jak najbar-
dziej rozsdna, czy jednak daoby si j zrealizowa w praktyce podczas
tysickilometrowego rejsu penym pycizn i bystrzyn Nilem, naleaoby
wykaza za pomoc eksperymentu ze staroegipskimi barkami. W dodat-
ku ciar transportowanego kamienia musiaby wynosi nie mniej ni 45
ton, poniewa pierwotny ciar monolitu by wikszy ni obrobionej
i wypolerowanej belki. Przypynwszy na wysoko Giza barki zbliay
si do przygotowanego mola, zatapiano je, kamienie opaday na dno,
a poniewa nadal byy przymocowane linami, brygada robotnikw
wcigaa je na czekajce ju sanie. Moliwe te, e sanie ustawiano ju
wczeniej na dnie, tak e ciar od razu opuszcza sie na waciwe miejsce.
Wedug prof. Riedla sa tych nie cigny po nie koczcej si rampie
setki klncych, zlanych potem robotnikw, lecz przesuwano je za
pomoc przymocowanych na stae systemw wielokrkw. Cae
baterie takich wind stay na skalnej pycie pod Giza, kabestany krcili
ludzie i woy; ciarowe sanie przesuway si od jednej windy do drugiej.
Kiedy ju wreszcie znalazy si u podna piramidy, umieszczano je na
drewnianych podnoszonych platformach. Projekt prof. Riedla przewi-
duje przy kadym boku piramidy dwadziecia tego rodzaju piciomet-
rowych platform.
Zasada jest prosta i sprawdza si bez ramp, rusztowa i nasypw tak
samo jak praktyczne urzdzenia do mycia okien wieowcw. Na
kadym uoonym ju tarasie piramidy mocuje si kilka wielokrkw.
Zwisajce w d liny mocuje si do podunego drewnianego pomostu,
przy ktrym z kolei z przodu i z tyu umieszczone s dwie windy
z kabestanami. Jeli krci jedn wind to drewniany pomost ustawia si
ukonie i wtedy mona za pomoc dwigni przesun kamienny blok
z sa na pomost. Teraz zabezpiecza si ciar kokiem, kilku ludzi krci
kabestanem i skrzypic i trzeszczc rwnia pochya wraca do poziomu.
Jeszcze par obrotw przy obydwu windach i ju drewniany pomost
z kamiennym blokiem i robotnikami podjeda do kolejnego pitra
piramidy. Zupenie jak w filmie z Flipem i Flapem, ktrzy maluj cian
domu i nagle z przechylonego pomostu zsuwa im si w otcha wiadro
z farb.
Projekt prof. Riedla jest znakomity i umoliwia budowanie piramid
"bez cudw i czarw" [7], sk w tym, e niektre z warunkw wstpnych
s zbyt wyrubowane. Do wybudowania duej iloci barek do transpor-
tu rzecznego potrzebne jest drewno, to samo odnosi si do niezliczonej
iloci sa, wielokrkw, rolek i pomostw. Teoria mogaby te upa
z powodu niesychanych wprost iloci najlepszych z moliwych lin, bez
ktrych nie drgnie aden wielokrek, aden pomost nie ruszy trzesz-
czc i stkajc wzdu ciany piramidy. Podobno budowniczowie
piramid dysponowali linami konopnymi. Liny z konopi? Ten materia
nadaje si co najwyej do ciarw nie przekraczajcych dwch, trzech
ton. Ile lin potrzeba na podniesienie pidziesiciotonowego monolitu?
Jak dugo trzeba czeka, eby taka lina zelizna si z okrgej
drewnianej osi? Ile potrwa, nim cienkie wkna poprzecieraj si na
kabestanach? W ktrym momencie pomost ze skalnym blokiem z hu-
kiem runie z 96 kondygnacji roztrzaskujc precyzyjnie dopasowane
kanty uoonych ju niej monolitw? Bez wypadkw z pewnoci si
w czasie budowy piramidy nie obeszo, lecz nie wida dzi najmniejszych
ladw szkd, jakie mogyby spowodowa w pncej si do gry budowli
spadajce w d kamienne kolosy. Czy w czasach Cheopsa (ok. 2551
prz.Chr.) istniao ju know-how dotyczce techniki wielokrkw
i dosy wyrafinowanych pomostw do windowania w gr ciarw?
Jeli tak, to przecie kolejne pokolenia Faraonw musiay dysponowa
technik co najmniej rwn tamtej. Dlaczego wic nastpcy Cheopsa
budowali takie karowaIe piramidki, skoro caa technologia od dawna
ju bya dana, a proces wznoszenia budowli dziki pomostom i wielo-
krkom by zwyk igraszk? Faraon Niuserre (ok. 2420-2396
prz.Chr.) na przykad y zaledwie 130 lat po wybudowaniu Wielkiej
Piramidy i panowa nieco duej od Cheopsa. Na budow wasnej
piramidy mia do dyspozycji tyle samo czasu, za technika budowy
powinna by waciwie jeszcze bardziej udoskonalona. W cigu 130 lat
budowniczowie i architekci mog si sporo nauszy. Piramida Niuserre
w Abusir ma wysoko zaledwie 51,5 m, piramida wczeniejszego
Sahure (ok. 2458-2446 prz.Chr.) pnie si ku socu zaledwie na
wysoko 47 m, za faraon Unis (ok. 2355-2325 prz.Chr.), ktry naley
do tej samej V dynastii ledwo wysili si w Sakkara na piramidk
czterdziestotrzymetrow. W Egipcie spotka mona piramidy amane,
schodkowe, nie dokoczone i zawalone. Przy adnej z nich nie
znaleziono ani jednego koka zmurszaego pomostu, czy te mocowania
jakiejkolwiek windy.
Beton, ktry przetrwa tysiclecia
Nic nie szkodzi, powiada prof. Davidovits, dyrektor instytutu
archeologicznych nauk stosowanych Uniwersytetu Barry w Miami,
USA. Jeli idzie o kamienne bloki na wielkie piramidy Egipcjanie nie
sprowadzali ich ani z Assuanu ani z adnego innego kamienioomu, ani
te nie taszczyli ich za pomoc lin. Odlewali je na miejscu jak beton.
Orkiestra, tusz!
Cig dowodw przytoczony przez tego uczonego, ktry jest chemi-
kiem z wyksztacenia, przypomina najlepszy krymina. Oto ta historia:
W roku 1889 egiptolog C.E.Wilbour znalaz na Sehel, niewielkiej
wysepce na Nilu lecej na pnoc od Assuanu usian hieroglifami stel.
Sehel do dzi jest jednym z niewielu miejsc w Egipcie, gdzie uwiecznieni
s na piknych rysunkach naskalnych staroytni bogowie. Znaki pisma
zostay przetumaczone w zeszym stuleciu przez archeologw Brugsha,
Pleyte i Morgana, w roku 1953 ponownie odcyfrowa je francuski
egiptolog Barquet. Uczeni s zgodni, e hieroglify na tak zwanej "steli
Famine" wyryto w twardym kamieniu dopiero w okresie ptolemejskim
(ok. 300 prz.Chr.), chocia tekst dotyczy epoki odlegej o tysiclecia.
Z 2600 hieroglifw mieszczcych si na steli 650 znakw dotyczy
wytwarzania sztucznego kamienia [15]! Wiedz o tym mia podobno
przekaza padczas snu twrcy pierwszej piramidy, faraonowi Dosero-
wi (ok. 2609-2590 prz.Chr.) bg-stworzyciel Chnum.
Musia to by dziwny sen, poniewa bg Chnum podyktowa
faraonowi przy okazji list 29 mineraw i rnych wystpujcych
w przyrodzie chemikaliw i wskaza mu dodatkowo wystpujce
w przyrodzie materiay spajajce, dziki ktrym syntetyczny kamie
bdzie si trzyma kupy. Wskazwki z nieba otrzymywa nie tylko
faraon Doser, twrca piramidy schodkowej z Sakkara, lecz take jego
arehitekt Imhotep, ktrego Egipcjanie czcili potem jak boga i ktrego
grobowca archeolodzy bezskutecznie poszukuj po dzi dzie.
W kolumnach od 6. do 18. "steli Famine" wyliczone s potrzebne do
produkcji "betonu" ingrediencje jak te miejsca, gdzie mona je znale.
Wedug tych boskich wskazwek Imhotep rozmiesza papk z natronu
(wodorowglan sodu) i gliny (krzemian aluminium), do ktrej dodano
nastpnie inne krzemiany oraz mu nilowy zawierajcy aluminium. Po
wprowadzeniu mineraw zawierajcych arsen oraz piasku powsta
szybko schncy cement, ktry ma takie same wizania molekularne jak
kamie naturalny.
Na II Midzynarodowym Kongresie Egiptologw, ktry odby si
w roku 1979 w Grenoble, chemik, specjalista od ska dr D. Klemm
zreferowa zdumionym archeologom wyniki swoich bada nad budul-
cem piramid [16]. Dr Klemm i jego zesp przeprowadzili analiz
dwudziestu rnych prbek kamienia z piramidy Cheopsa i ustalili
ponad wszelk wtpliwo, e kady z tych kamieni musia pochodzi
z innej czci Egiptu. Jeli kto sobie myli, e moe po prostu kada
egipska wioska podarowaa "swoj cegiek" na budow wielkiego
dziea, to jest w bdzie, poniewa to w kadym kamieniu zawarte byy
skadniki z rnych okolic kraju! Naturalny blok granitu z natury jest
pod wzgldem gstoci homogeniczny, przebadane przez dr. Klemma
bloki byy natomiast gstsze w dolnej, a rzadsze w grnej czci
i zawieraly ponadto zbyt wiele pcherzykw powietrza.
Prof. Joseph Davidovits przytoczy dwa dodatkowe dowody, ktre
rzeczywicie mog sprawi, e jego teoria okae si pewna na mur-
-beton [17].
W roku 1974 synny Stanford Research Institute z Kalifornii wsplnie
z naukowcami Uniwersytetu Ain-Sham w Kairze przeprowadzi elektor-
magnetyczne pomiary piramid w Giza. Przez kamienne bloki przepusz-
czono fale wysokiej czstotliwoci, ktrych suche monolity nie powinny
cakowicie odbija. W zasadzie naukowcy byli pewni, e w wyniku
takiego badania odkryj sekretne korytarze i komory, poniewa piramidy
oraz skaln platform Giza uwaano za cakowicie suche.
Wbrew wszelkim przewidywaniom wyniki pomiarw byy cakowicie
chaotyczne, fale wysokiej czstotliwoci zostay przez budulec piramidy
cakowicie pochonite. Co si takiego stao? Kamienne bloki, z ktrych
zbudowano piramidy zawieray o wiele wicej wilgoci ni naturalny
kamie. Komputerowe obliczenia wykazaly w przypadku samej tylko
piramidy Chefrena obecno kilku milionw litrw wody! Prof Davi-
dovits tak komentuje te rezultaty: "Te bloki s sztuczne." [17]
Drugi dowd zupenie spokojnie mgby pochodzi z powieci Agaty
Christie. Kiedy prof. Davidovits bada pod mikroskopem prbki
blokw skalnych z piramidy Cheopsa, odkry lady ludzkaego wosa,
a wreszcie sam wos, 21 cm dugoci [18]. Wjaki sposb wos ten mg si
znale w kamieniu? Przypuszczalnie wypad jakiemu egipskiemu
betoniarzowi.
Prof. Davidovits zdy ju zreprodukowa wedug staroegipskieh
receptur rne rodzaje cementu i betonu. Nowy - prastary! - beton
jest o wiele twardszy i bardziej odporny na dziaanie czynnikw
atmosferycznych ni nasz, poniewa wskutek reakcji chemicznych
schnie szybciej i bardziej dokadnie. C zatem dziwnego, i we Francji
firma Geopolimere France produkuje ju beton wedle staroytnej
receptury? Rwnie "Dynamit Nobel" przymierza si do produkcji
nowych mieszanek cementowych, a w USA cementowy gigant "Lone
Star" wczy do swojego programu twardsz i szybciej schnc
odmian cementu. Zabetonowanie na tysiclecia!
Piramidy we mgle
I znw staem z moim wsppracownikiem Willim Dunnenbergerem
na niewielkim wzniesieniu po poudniowej stronie piramid w Giza. By
wczesny ranek 12 maja 1988. Okoo godziny szstej wyjechalimy
z Kamalem, naszym miejcym si wiecznie kierowc takswki, jeszcze
po ciemku, aby sfotografowa ten cud wiata w wietle wschodzcego
soca. Nic z tego nie wyszo. Chocia piramidy wznosiy si w niebo nie
wicej ni o trzysta metrw od nas, nie widzielimy ich jeszcze nawet
w godzin po wschodzie soca. Cikie opary mgie spowijay monume-
ntalne budowle niby parujce wilgoci zasony, ktre zwyczajnie nie
chciay si podnie. Od bladego witu bylinzy nagabywani przez
gadatliwych przewodnikw niezmiennym "Welcome to Egipt!". Jeden
wszystkowidzcy Horus, raczy wiedzie, w jakich to ruinach nocuj ci
natrtni pseudoopiekunowie. S wszechobecni i natrtni jak muchy
przez 24 godziny na dob.
Dygotalimy z zimna. Willi sprawdza aparaty, ja potruchtaem
pidziesit metrw w stron piramid. Kiedy przecie musz ukaza si
kontury symetrycznych trjktw cian bocznych. Tymczasem zrobia
si sma, mga janiaa niby biaa cukrowa wata, a blade wiato
przypominajce blask ksiyca skapywao niepiesznie przez tumicy
wszystko filtr, uparcie bronicy nam widoku piramid.
- Czy w czasach Cheopsa te bya tu mga? - spyta Willi i obaj
pomylelimy o tym samym. W takim razie rzesze budowniczych nie
miay na prac nawet dwunastogodzinnego dnia. Wreszcie, okoo wp
do dziewitej, byo ju po wszystkim: sze majestatycznych trjktw,
po dwa z kadej piramidy, unioso przesycone bladym wiatem kaptury
spogldajc zimno i wyniole ku nam. "Czowiek boi si czasu, czas boi
si piramid" - powiadaj Egipcjanie.
Kamal negocjowa z brodatym stranikiem u wejcia do piramidy.
Chcielimy si tam dosta, zanim zaczn si zjeda autokarami tumy
turystw. Dugo stalimy w Wielkiej Galerii prowadzcej w gr do
komory krlewskiej, nie byo sycha adnego dwiku, elektryczne
lampy otulay pionowe ciany boczne tawym wiatem. W tej galerii
czowiek wydaje si sobie mikroskopijny. Potny korytarz, ktry
prowadzi ukosem w gr do komory krlewskiej ma 46,61 m dugoci,
2,09 m szerokoci i 8,53 m wysokoci. Polecam Pastwu dokadne
uwiadomienie sobie tych wymiarw! Dolna cz cian bocznych
zbudowana jest z gadzonych monolitw wapiennych sigajcych do
wysokoci 2,29 m, nastpnie zaczyna si siedem rzdw niesychanych
rozmiarw belek, z ktrych kada nastpna wysunita jest do wntrza
o 8 cm. Wskutek tego szeroki u dou korytarz zwa si stopniowo im
bliej stropu, obie ciany boczne zbliaj si do siebie, tak e strop
z poziomych pyt mierzyju tylko 1,04 m. Swoj konstrukcj korytarz
przywodzi na myl budowle peruwiaskich Inkw, ktrzy drzwiom,
oknom i korytarzom zawsze nadawali form trapezu.
Ta Wielka Galeria stanowi najbardziej niepojte cudo architektury
w dziejach ludzkoci. W jej obliczu, niby smagnicie biczem dotrze do
wiadomoci kadego, jak uomne s zapewne wszelkie teorie dotycz-
ce sposobw budowy tej piramidy. Przeciwlege belki granitowe
wysokiego na 8,5 m korytarza nie biegn w poziomie, nie, zupenie
jakby chodzio o wymierzenie nam dodatkowego policzka, monolity
biegn w gr zgodnie z ktem nachylenia caej Galerii. Obrbka belek
i pyt jest do tego stopnia perfekcyjna, e nawet wiecc naszymi
silnymi latarkami z trudem zdoalimy odkry miejsca spoje. Jeli do
naszych umysw w ogle zakradaj si wtpliwoci, czy budow-
niczowie Wielkiej Piramidy nie uzyskali jednak jakiej pomocy od
pozaziemskich bogw, to dzieje si to wanie tu, w Wielkiej Galerii!
Oduczylimy si pokory. Bez przerwy usiuje si nam wmwi, e my
ludzie jestemy najwiksi, jestemy koron stworzenia, e stanowimy jak
na razie szczytowy punkt ewolucji. Gadaj zdrw! Kto, kto nie umie si
ju dziwi, wcale nie jest realist. Rzeczywisto jest czym nadludzkim,
jest poprzetykana spirytualnymi drganiami, zazbia si z innymi
wymiarami Wszechwiata.
Jak mi si zdaje, w cigu ostatnich dwch lat pochonem co ze
szedziesit ksiek zawierajcych rne teorie na temat piramid. Jeli
idzie o to JAK zbudowano Wielk Galeri, nic tylko pusta gadanina
i wymdrzanie si. Nikt nie wie nic na pewno, za to kady argumentuje
posugujc si zwyk onglerk. "Bogosawieni, ktrzy nie majc nic
do powiedzenia trzymaj jzyk za zbami", Oscar Wilde (1854-1900).
Sarkofag w niewaciwym miejscu
Na poudniowym kocu Wielkiej Galerii znajduje si dugie na
8,4 m przejcie do komory krlewskiej. Pocztkowo szlimy pochyleni,
sztolnia miaa ledwie 1,12 m wysokoci, lecz ju po jakim metrze drogi
niski korytarz zmieni si w ponad trzyipmetrowej wysokoci przed-
sionek. Przejcie zagradzay niegdy trzy jednotonowe bloki granitu. Trzy
metry dalej znowu trzeba si byo schyla, Kamal, ktry ju od dugiego
czasu si nie mia, szed pierwszy, Willi i ja za nim. By moe dlatego, i
wychowywano mnie w szczeglnej pobonoci, a moe tylko dlatego, i
zachowaem w sobie resztki pokory, czy te dlatego, e po raz pierwszy
byem w tak zwanej komorze krlewskiej bez turystw: w kadym razie
czuem si tu jak w katedrze. Prostoktne pomieszczenie mierzy w kierunku
pnoc-pohzdnie 5,22 m, a ze wschodu na zachd 10,47 m. Jego wysoko
wynosi 5,82 m. Niezrozumiae, e przy takich wymiarach mwi si jeszcze
o "komorze"! ciany tej niewielkiej sali zbudowano z piciu lecych
- nie stojcych! -jedne na drugih niesychanej wielkoci granitowych
belek, rwnie podoga wyoona jest pytami granitu. Kiedy dotyka si
cian, mona odnie wraenie, e to gadki marmur. Zbudowany
z rowego granitu assuaskiego strop z dziewiciu gigantycznych belek
jest do tego stopnia precyzyjnie spojony, i miejsca pocze widoczne s
w najlepszym razie jako cieniutka czarna linia. Nad stropem, niewidocz-
ne dla oka, znajduje si jeszcze pi komr "odciajcych" zbudowa-
nych z monstrualnych monolitw po czterdzieci ton kady.
Kamal zakasa, wykona gest w stron gadkiego stropu, z niemal
niewidocznymi spojeniami:
- Od czasw Cheopsa nikomu si to ju nie udao!
Willi powieci w gr, promie latarki centymetr po centymetrze
obmacywa fenomenalny strop.
- Skd ten pomys, eby nazwa te puste przestrzenie nad stropem,
"komorami odciajcymi"? - spyta.
Teraz Kamal rozemia si znowu:
- A jak inaczej je nazwa?
Z wahaniem wmieszaem si do rozmowy:
- Ta konstrukcja nad komor krlewsk od razu kojarzy mi si ze
wityni sintoistyczn, z bram do innego wiata. Wydaje mi si te, e
archeologowie jak najszybciej powinni przesta mwi o jakich tam
komorach odciajcych. Po pierwsze te puste przestrzenie wcale nie
le w osi piramidy, a wic nie znajduj si pod jej wierzchokiem, a po
drugie, i to wydaje mi si o wiele bardziej znaczce, sugeruj w ten
sposb, e konstruktorzy tej budowli dokadnie znali potworny ciar
caej konstrukcji. Jak to si ma do czasw Cheopsa? Czy zdajecie sobie
spraw, jak musieliby dysponowa matematyczn wiedz? Nawet
dzisiaj moglibymy dokona takich oblicze wycznie za pomoc
komputera. Czy komora krlewska pozbawiona tych "komr od-
ciajcych" zawaliaby si, zostaaby zgruchotana? Gdzie tam. Spo-
kojnie mona byo zabezpieczy przestrze powyej stropu granitowymi
belkami, ktrych ciar nie opieraby si na stropie komory krlewskiej.
A w dodatku, gdzie w takim radzie s jeszcze inne "komory od-
ciajce" w tej piramidzie?
Kamal bez sowa przeszed kilka metrw do czarnego granitowego
sarkofagu, ktry dzisiaj stoi pod zachodni cian tej salki. Pierwotnie
sta przypuszczalnie na rodku pomieszczenia. Wedug prof. Goyona
jego wymiary wynosz 2,28 x 0,98 x 1,04 m.
- Wiele jest tu rzeczy kontrowersyjnych - powiedzia mentorskim
tonem Kamal. - Kiedy znaleziono sarkofag, by pusty i bez pokrywy.
Do czego moe suy pusty sarkofag? W dodatku niektre jego
wymiary s wiksze ni korytarza prowadzcego do Wielkiej Galerii.
W jaki sposb wyciosany z jednej bryy sarkofag znalaz si w tym
pomieszczeniu?
Willi mia na to odpowied.
- Pewnie zbudowali piramid wok sarkofagu, korytarze w pira-
midach Chefrena i Mykerinosa te s wsze od sarkofagw.
Kamal zastanawia si przez chwil:
- Pewnie tak wanie byo, ale nadal niezrozumiae pozostaje,
dlaczego Wielka Galeria jest wielokrotnie wysza od prowadzcego do
niej z dou korytarza. W Wielkiej Galerii cakiem wygodnie mona
byoby transportowa sarkofag nawet w pozycji pionowej, za to
w niszej czci korytarza po prostu si nie mieci. Maim zdaniem te
osiem i p metra wysokoci Wielkiej Galerii to zbytnia rozrzutno. Do
przetransportowania sarkofagu wystarczyaby poowa. A jeli piramid
rzeczywicie zbudowano wok sarkofagu, jak pan przypuszcza, to po
co w takim razie ta Wielka Galeria?
Logika zupenie staje tutaj na gowie. Specjalici orzekli, e Wielka
Galeria bya pomylana jako poduna, wznoszca si w gr sala, ktr
kroczya dostojna procesja kapaska, skadajca ostatni hod zmar-
emu faraonowi. Dostojestwo i mier pasuj do siebie. eby jednak
dosta si do Galerii ta sama kapaska procesja musiaaby jednak
najpierw bez adnej godnoci czoga si prowadzcym z dou koryta-
rzem. To ju do siebie nie pasuje.
- Jeli kto buduje z tak matematyczn przenikliwoci jak
kapascy architekci, nie robi nic niepotrzebnego - odpar Willi. - Po
co byy pseudokorytarze i puste komory? Takie fanaberie kosztowayby
cae lata pracy, ktre przy zaoonym tempie budowy trudno byoby
jako uwzgldni.
Kamal znowu si zamia:
- Zapomina pan o rabusiach grobw! Trzeba ich byo przechytrzy!
Willi patrzy to na Kamala, to na mnie:
- Rabuste grobw?! - zawoa do Kamala przez sarkofag, ktry
rozdziela ich niby kamienna wanna. - Na witego Horusa, przecie
mwimy o czasach Cheopsa, 2500 lat przed Chrystusem! Cae to
budowanie piramid zaczo si od piramidy schodkowej w Sakkara. To
jakie gupie 80 lat przed Cheopsem! Skd mieliby si tam wzi rabusie
grobw? Piramidy byy niedostpne jak stalowe sejfy.
Waciwie ma racj, pomylaem sobie, Kamal myla pewnie tak
samo, poniewa po raz pierwszy zobaczyem, jak zakopotany pociera
rk podbrdek. Z drugiej jednak strony granitowa zapora w korytarzu
te bya faktem. Prowadzcy z dou do Galerii korytarz zatarasowany
by potnymi granitowymi blokami. Zwariowa mona! Po c ten
niesamowity system zabezpiecze, po co caa ta niedostpna budowla,
skoro w piramidzie Cheopsa nigdy nie pochowano adnego faraona? Po
co zasadzki i lepe korytarze w czasach, kiedy aden rabu nigdy nie
tkn piramidy!
Dwa przeciwiestwa: prno i anonimowo
Budowniczowie Wielkiej Piramidy musieli doskonale zna natur
czowieka, musieli wiedzie, e naukowa ciekawo przyszych pokole
nie da im spokoju. dza wiedzy jest skadnikiem ludzkiej inteligencji.
Oni wiedzieli, e kiedy, w odlegej przyszoci, ludzie wami si do
piramidy. Dopiero wtedy mieli znale w nietknitym stanie to, co
pozostawili im staroytni. Z czego miaoby si skada to dziedzictwo?
Z pustego sarkofagu?
Do naszej dostojnej sali zacz dociera gwar gosw, okrzyki
zdumienia, chichoty i gono wykrzykiwane imiona. Pierwsza tego dnia
fala turystw toczya si Wielk Galeri w gr. Przeciskalimy si
korytarzem mijajc lnice od potu, pene oczekiwania twarze, wydo-
stalimy si wreszcie na jaskrawe wiato poranka, soce prayo,
cika mga zostaa pochonita do ostatniej czsteczki. W nasz stron
ruszy z sakramentalnym "Welcome to Egypt" handlarz papirusw.
Kiedy przegldalimy wielobarwn ofert klasycznych egipskich moty-
ww i raczej nieobecny duchem patrzyem na kartusze z wymalowanymi
zot farb znakami, przez moj gow przebiega myl: "Hieroglify!"
W adnej sali, adnej komorze ani w Wielkiej Galerii, ani w adnym
innym korytarzu nie byo adnych inskrypcji. Jak to moliwe, aby
faraon kaza wybudowa najpotniejsz budowl na caej Ziemi nie
chwalc si swoimi czynami? Nie uwieczniajc swojego imienia nawet
najmniejszym znakiem. Cakowity brak napisw zakrawa wrcz na
perwersj, anonimowo tej budowli zupenie nie pasuje do charakteru
jej twrcy.
Pliniusz pisa:
"[...] zupenie susznie te przypadek sprawi, e zniky z pamici
ludzkiej imiona inicjatorw przedsiwzicia, tak dalece obliczonego
na zaspokojenie prnej ambicji." [13]
Prno i bezimienno s nie do pogodzenia. Jeli faraon Cheops
by prny, jeli by tyranem i ciemizc, ktry - wedug Herodota
- nakaza trzystu tysicom niewolnikw harowa przy swojej Wielkiej
Piramidzie, to ciany powinny ocieka hymnami pochwalnymi na cze
jego bohaterskich czynw. Podnosiy si gosy, e to wanie ciemieni
zniszczyli hieroglify sawice ich tyrana. Jak to? Kiedy? Piramida bya
cakowicie niedostpna. aden barbarzyca nie mg si do niej dosta,
aby wyadowa swoj wcieko na inskrypcjach faraona. Do tego
wspczesna nauka gosi, e w ogle nie ma mowy o zatrudnianiu
jakichkolwiek niewolnikw. Oto co mwi na ten temat egiptolog,
Karlheinz Schussler:
"Jedno mona dzi powiedzie z ca pewnoci: niewolnictwa
w Starym Pastwie nie byo." [19]
Bez niewolnikw, przy dobrowolnym, penym wyrzecze uczestnict-
wie w wielkim dziele jeszcze mniej mona si dopatrywa powodw
braku jakichkolwiek pisemnych przekazw. Wolni rzemielnicy jak
najbardziej pragnliby sawi wielko budowniczego.
- A wiecie tak waciwie, jak si wytwarza papirus? - przerwa
moje rozmylania Kamal. Przepychalimy si do takswki przez tum
handlarzy i grupki turystw.
Papirusu si nie robi, on ronie na brzegach Nilu - zaartowa
z tylnego siedzenia Willi zagldajc Kamalowi przez rami.
- A jak z roliny uzyskuje si elastyczny, przypominajcy pergamin
arkusz?
Papirus - materia stary jak Nil
Willi wzruszy ramionami, Kamal doda gazu umiejtnie kluczc
wrd masy ludzi, wielbdw i samochodw, eby wyjecha na drog
do Sakkara. Zatrzymalimy si na krtko przy tkalni dywanw.
Chopcy i dziewczta, te ostatnie odziane w jaskrawoczerwone szaty,
stali pod cian, delikatnymi dziecicymi domi przetykajc czenko
przez gstwin nitek osnowy. Bosonodzy chopcy o czarnych jak smoa
wosach i w jasnoszarych koszulach pewnymi ruchami obsugiwali
skrzypice drewniane warsztaty tkackie. Dzieci byy zadowolone,
miay si, pieway i bez natrctwa dzikoway za bakszysz. Kamal
wyjani, e dzieci same projektuj motywy dywanw, same te ustalaj
kompozycj barw. Dwa kilometry dalej jedna z wielu "Papyrus
Factories" w dolinie Nilu. Sposb obrabiania wysokiej nawet do 4 m,
bogatej w wod roliny nie zmieni si od tysicy lat.
odyg tnie si na mniej wicej dwudziestocentymetrowe kawaki,
zdejmuje si noem zielon wierzchni warstw. Dawniej z tej elastycz-
nej warstwy produkowano paski i sanday, dzi suy za opa. Ostrym
noem rozcina si biay rdze odygi na cieniutkie paski i kadzie na sze
dni do kpieli wodnej. Dziki temu pczniej i nabieraj brunatnej
barwy. Potem paski rozwakowuje si za pomoc prasy lub drewnianego
waka i ukada na krzy jedne na drugich na bawenianej pachcie. Na to
przychodzi druga pachta i cao znowu wdruje pod pras. Pachty
zmienia si tak dugo, a szachownica papirusowych paskw jest ju
cakiem sucha. Poniewa rdze papirusa zawiera elatyn, wysuszone
paski s ze sob sklejone. Po mniej wicej szeciu dniach elastyczny
i do wytrzymay arkusz papirusa jest ju gotowy. Bez trudu mona na
nim malowa dowolnymi kolorami.
Od tysicy lat Egipcjanie powierzaj papirusowi rne wiadomoci.
Dlaczego w takim razie nie ma ani sowa na temat budowy piramid?
Dlaczego nigdzie nie wymienia si imienia twrcy najwspanialszej ze
wszystkich tego rodzaju budowli? ebymy nie wiem co robili, logika
naszych szarych komrek jest bezsilna. Oto kto zauwaa, e Cheops po
prostu kaza si pochowa gdzie indziej, a nie w swojej piramidzie.
Dlaczego miaby z niej zrezygnowa? "Jego" grobowiec by przecie
najbezpieczniejszy na wiecie. W ktrym momencie podj decyzj, e
nie bdzie pochowany we wasnej piramidzie? Wprost nie do pomy-
lenia, aby taka decyzja moga zapaju we wczesnym stadium budowy
piramidy. Architekci i kapani podzikowaliby piknie za wspprac!
Taki niewiarygodny nakad si i rodkw psu na bud? Nigdy! Stawiajc
t piramid Cheops stworzy niezniszczalny symbol egipskiego krajob-
razu. Nie do pomylenia, aby przepucijedyn w swoim rodzaju okazj
zapewnienia wiecznego blasku wasnej aureoli sawy.
Powysze fakty dopuszczaj jedynie trzy moliwe warianty:
a) komora grobowa Cheopsa zostaa ju dawno obrabowana;
b) komory grobowej do dzi nie odkryto;
c) decyzja nie grzebania zwok Cheopsa w piramidzie zostaa podjta
przez kogo innego, nie przez Cheopsa.
Do punktw "a" i "b" jeszcze powrc, trzecia koncepcja przeczy
kamiennej rzeczywistoci. W kocu gotow piramid Cheopsa zam-
knito potnymi monolitami i granitowymi gazami. Budowl oddano
do uytku zgodnie z przeznaczniem. Zakadajc, e piramida w momen-
cie mierci Cheopsa nie bya jeszcze gotowa i potomni do tego stopnia
nienawidzili tego faraona, e nie chcieli widzie jego mumii w pirami-
dzie, po c dokoczyli jej budowy? Nikt by nawet palcem nie ruszy
w sprawie znienawidzonego wadcy. Jego nastpcy mieli wasne plany
budowlane.
Albo Cheops ley w swojej piramidzie - albo piramida nie jest jego.
ciany piramid pene tekstw
Zaledwie dwiecie lat po Cheopsie Egiptem rzdzi ostatni wadca
V dynastii, faraon Unis (ok 2356-2323 prz.Chr.) Jego piramida
w Sakkara przy swoich 47 m dugoci boku podstawy i pierwotnie 43
m wysokoci jest raczej niepozorna, niemniej dostarczya archeologom
nie lada sensacji.
ciany komory grobowej, przedsionka oraz wejcia do rodkwej
komory s usiane hieroglifami. W gsto obok siebie umieszczonych
kolumnach biegn pasami z prawej do lewej i z gry na d najrniejsze
teksty. To najstarsze inskrypcje z piramid - ale nie jedyne.
Rwnie nastpcy Unisa: Teti, Pepi I, Merenre i Pepi II, wszystko
wadcy VI dynastii (ok 2323-2150 prz.Chr.), kazali wytapetowa
wewntrzne ciany swoich piramid inskrypcjami. Ju w roku 1965
w piramidzie faraona Teti odkryto 700 fragmentw tekstw, dwa lata
pniej fracuscy archeolodzy zbadali piramid faraona Pepi i take ona
miaa korytarze i ciany pokryte hieroglifami.
W lutym roku 1971 egiptolog Jean-Philippe Lauer otworzy ze swoim
zespoem piramid faraona Merenre. wiata lamp przelizgiway si po
wielkich blokach wapienia, pomykay po przedstawionych na reliefach
twarzach uczestnikw procesji prowadzonej przez skrzydlatego geniu-
sza. Dumna, boska istota wjednej doni dziery bero ze zwierzoksztat-
nym bogiem Setem, w drugiej za hierogliflczny znak anch, znany
powszechnie jako "znak ycia" lub "klucz do ycia".
W jednej z gbiej pooonych sztolni badacze sforsowali opuszczon
w d przez rabusiw granitow przeszkod i w kocu dostali si do
dwch pomieszcze, podzielonych potnymi monolitami, wacymi co
najmniej 30 ton kady. Monolity ustawione byy w ksztacie litery V,
rozchodzc si od dou ku stropowi niby znak "victory". Przyozdobione
s biaymi gwiazdami, ktre wskutek takiego a nie innego ustawienia
monolitw zdaj si zawieszone w powietrzu. Niektre ciany pokryte
byy Tekstami piramid, inne zawieray obrazowe przedstawienia zagad-
kowych rytuaw. S na nich zwierzta, ktre dzieli na poow malowana
kreska. Archeolodzy uwaaj, e w ten sposb niejako "symbolicznie
unieszkodliwiano" dzik besti, aby uczyni j niegron [20]. Chodzio
o to, aby zmarego wadcy w czasie jego podry przez wiat bogw nie
nkay albo wrcz nie atakoway zwierzta. Uzasadnienie co najmniej
wte. Jeli ju lk przed magi zwierzcia, to po c w ogle jego
wizerunki?
Jestemy niewolnikami mylenia, ktre wyroso ze starej szkoy
egiptologii. Te koncepcje w wielu dziedzinach mog by przekonujce
i suszne, nie nadaj jednak za czasem. Wyjanienie obrazowych
przedstawie i hieroglifw jest w dalszym cigu tylko i wycznie
kwesti interpretacji. A moe ta kreska, ktra dzieli zwierzta na dwie
poowy wcale nie symbolizowaa "magicznego unieszkodliwienia"
moe chodzio tylko o wyraenie, i zwierz jest istot mieszan,
pziemsk-pbosk?
Kto mia nadziej, i znajdzie w Tekstach piramid wskazwki
budowlane, czy wrcz przekazy dotyczce wielkiego Cheopsa, przey
rozczarowanie. S to poetyckie wiadectwa ze wiata mitologii, religii
i magii, przy czym zawsze wielk rol odgrywa w nich Kosmos. Dzi
wiadomo ju na pewno, e Teksty piramid, jakkolwiek powstaway
dopiero pod koniec V i przez okres trwania VI dynastii, zawieraj
wierzenia sigajce swoimi korzeniami znacznie gbiej w przeszo.
Trudno pogodzi si z myl, e sens Tekstw piramid miaby polega
jedynie na wydumanych wskazwkach na temat ycia w zawiatach.
Tre tych tekstw, penych pie pochwalnych i apologii okrelamy jako
"magiczn" i "rytualn", powiadamy, e jest to wyraz religijnych
marze i wyobrae faraona. Najstarsze Teksty piramid mwi midzy
innymi o pragnieniu faraona, aby w swoich przyszych podrach mg
spotka na firmamencie boga Soca Re-Atuma. Naley to rozumie
w sensie spirytualnym, powiadaj uczeni. Czy aby na pewno? Faraon
i jego kapani maj przecie cakiem jednoznaczne wyobraenia o po-
drach po niebie, chocia nam mog si one wydawa dziecinne. Nie
podrowano "duchem", podrowano odzi.
Technologia kosmiczna i dziecinne zabawki
Dlaczego nasze dzieci bawi si modelami kolejek? Poniewa doroli
jed prawdziwymi pocigami. Dlaczego taki may kajtek jedzi po
ulicy swoim kolorowym autem na peday, udaje warkot motoru i trbi
pip-pip? Bo naladowani przez niego doroli jed eleganckimi
wozami, ktre te robi pip-pip. Dlaczego tabuny chopakw w he-
mach ze suchawkami lataj po pokojach, strzelaj z laserw i bawi si
w jakiego tam "Zdobywc z planety X"? Bo widz na ekranie
dorosych, ktrzy robi dokadnie to samo. W mojej ksice Czy si
mylilem ? [21] przytoczyem cay szereg kultw cargo, aby dowie na
przykadach, i nie tylko ludzie z zamierzchych epok, ale take
dzisiejsze plemiona tubylcze imituj technologie, ktre daleko wy-
kraczaj poza ich horyzont mylowy.
- Oto wyspiarze z Wewak wybudowali lotnisko z makietami
samolotw z drewna i somy, poniewa mieli nadziej zwabi
w ten sposb prawdziwe samoloty.
- Kiedy mieszkacy jednej z wyyn Nowej Gwinei w latach
trzydziestych po raz pierwszy zobaczyli biaych, byli przewiad-
czeni, e to bogowie. Przyczyn tego bdnego przekonania byy
przede wszystkim spodnie i plecaki noszone przez biaych.
"Mylelimy, e nosz w plecakach swoje ony", powiedzia jeden
z tubylcw w pidziesit lat pniej dodajc: "Nie wiedzielimy
te, ktrdy zaatwiaj swoje potrzeby fizjologiczne. No bo
przecie przez spodnie nie przeleci."
- W Markham (wschodnia wyyna Nowej Gwinei) znajdoway si
sporzdzone z bambusu "radiostacje" i zwinite z lici "izo-
latory". Wysokie bambusowe tyczki miay symbolizowa "an-
teny", chaty poczone byy ze sob "przewodami" z wkien
rolinnych. Po co te atrapy? Zwiadowcy tubylcw obserwowali
poczynania biaych na wybrzeu.
- Kiedy we wrzeniu roku 1871 do Bongu na Nowej Gwinei przybi
statek "Wite" przywoc rosyjskiego badacza Mikucho-Mak-
aja, ludno tubylcza przygldaa mu si sceptycznie. Ktrego
razu tubylcy zobaczyli Makaja chodzcego w nocy z latarni
i natychmiast uznali, e jest czowiekiem z Ksiyca. Makaj
wyjania im cierpliwie, e pochodzi z Rosji, nie z Ksiyca, ale
tubylcy nie bardzo potrafili to zrozumie. Dla nich Rosjanin sta
si osobliw istot nie tylko dlatego, e mia bia skr, ale przede
wszystkim dlatego, e pojawi si tak nagle na takim wielkim
statku. Tubylcy z miejsca ogosili go bogiem Tamo Anut, za jego
statek boskim pojazdem. Kiedy ktrego dnia fale przypywu
wyrzuciy na brzeg drewniany galion z jakiego wraku, tubylcy
podnieli go do rangi zasugujcego na cze symbolu ich nowego
boga Tamo Anuta.
Na temat podobnych przykadw napisano odrbne prace etno-
graficzne [21, 22]. Wszystkie one dokumentuj sposb zachowania si
ludzi w konfrontacji z niezrozumia technik. Bez znaczenia jest przy
tym, czy imitatorami s dzieci czy doroli, poniewa doroli dziaaj jak
dzieci, w rwnie maym stopniu rozumiejc obc dla nich technologi.
Co w tym nowego?
Czowiek od najdawniejszych prapocztkw by naladowc i dziel-
nie kontynuuje to do dzisiaj. Wszyscy mamy swoje wzorce, ku ktrym
pilnie dymy, wszyscy chcielibymy zmieni zawd, by raz tym, to
znw owym. Siedzimy za kierownic i czujemy si jak mali piloci,
chocia doskonalne wiemy, e nasz samochd nigdy nie oderwie si od
ziemi. Nieporadnie zjedamy z rozstawionymi nogami po stoku
i wyobraamy sobie, e zjedamy jak prawdziwi mistrzowie. Nawet
wzory przedmiotw i szat kultowych zaczerpnlimy z antyku. Nasi
przodkowie przechodzili jeszcze starsze lekcje pogldowe. Naladow-
nictwem jakiego prawzoru jest korona, jakiego bero albo pastora?
U kogo podpatrzono, e pewne czynnoci wykonywa wolno jedynie
w cile okrelonych przepisami szatach? Co naladujemy, kiedy
w procesji na Boe Ciao nosimy baldachim, czyli tak zwane "niebo"?
Dlaczego "najwitsza tajemnica" znajduje si na otarzu w zamkniciu?
Skd si wziy anioy ze skrzydami i promienistymi aureolami? Gdzie
znajdowa si rzeczywisty model Arki Przymierza, gwnego otarza
i tronu niebieskiego? Skd my, mieszkacy Ziemi, wzilimy tak
dziwaczne wyobraenia, jak to o "wniebowziciu", o "grzechu pierwo-
rodnym" i "zbawieniu"?
Teraniejszo i wiedza historyczna stwarzaj nam szans zajrzenia
w gb psychiki faraona. On - lub jego przodkowie - obserwowali
niegdy realnych bogw, przybyszw spoza Ziemi, ktrzy przemierzali
firmament swoimi statkami. To byo co! Tego rodzaju wydarzenia
musiay znale miejsce w przekazach na zasadzie krzyczcych nagw-
kw gazet. Pierwotnie wybranym ludziom dozwolone byo nawet suy
bogom. Musieli by dokadnie wymyci... oczywicie, odziani w specjalne
szaty... oczywicie, oddzieleni od "niebian" rnymi przedsionkami
i barierami... oczywicie. Kosmici unikali wszelkiej groby zaraenia.
Z obserwacji, drobnej pomocy, czynnoci obmywania, ale te z nie-
zrozumienia, zachowa imitacyjnych czowieka oraz z niepojtych przed-
miotw nalecych do bstw rozwin si stopniowo kult. Skoro
w przekazach utrwalono, i bogowie przemierzali firmament w barkach,
rwnie faraon musia tak bark posiada. Czy sobie uwiadamia, e nie
zdoa ni polecie, czy te wierzy, e po mierci uda mu si oderwa od
ziemi jest tutaj bez znaczenia. Liczy si tylko leca u podstaw przyczyna.
Barki soneczne faraonw nie byy poehodn idei filozofcznej ani
wynikiem obserwacji wschodw i zachodw centralnej gwiazdy naszego
ukadu - ta imitacyjna idea wzia si z przekazu, ktry stanowi
odzwierciedlenia pradawnych realiw. Ludzie poruszali si statkami po
Nilu - bogowie po niebie. Ludzie mieli wierzy, i ich faraon poda
wanie wspania odzi ku bogom, i jest niejako starym znajomym
i rwnoprawnym partnerem niebian. Bg-faraon i jego kapani nie
mogli przyzna - nawet jeli o tym wiedzieli - e wadza koczy si
wraz ze mierci. Bogowie nie umieraj nigdy.
W tej sytuacji nie dziwi, jeli pod piramidami i obok nich znajdujemy
piknie wykonane i bogato zdobione barki soneczne. Jedna z takich
barek od lat stoi w obrzydliwym budynku obok piramidy Cheopsa,
zupenie niedawno za pomoc fal elektromagnetycznych wykryto
w skalistym gruncie kolejn krlewsk bark. odzie te widoczne s na
reliefach wity od Assuanu po Delt, pojawiaj si w muzeach jako
modele, rwnie faraon Unis - ten od najstarszych Tekstw piramid
- mia tak soneczn bark.
Specjalici nie wiedz nic konkretnego na temat przeznaczenia tych
odzi, nawet jeli w literaturze popularnej stwarza si takie wraenie.
Oglnie przyjmuje si, e faraon mia do dyspozycji d dzienn
i nocn, poniewa Egipcjanie przypuszczali, i noc Soce porusza si
po wiecie podziemi. Dlatego inna d potrzebna bya na dzie, a inna
na noc. Soneczna barka interpretowana te jednak bywa jako "d
z darami ofiarnymi", jako "d pielgrzymia", "d duszy", "d do
pochwku" lub te zwyczajnie i po prostu jako "krlewska d
inspekcyjna". Ju same Teksty piramid, skadajce si na Ksig
umarych dopuszczaj rozmaite moliwoci interpretacji. Jako jeden
z wielu przykadw suy moe Pie do Panu Wszechrzeczy [24],
w ktrej poeta (a moe kapan?) wzywa bogini imieniem "Oko
Horusa". Tekst zawiera prob do owej boginii, aby przygotowaa dla
faraona wod, roliny i potrawy oraz by otworzya wrota niebios, aby
faraon mg si bez przeszkd porusza. Materialna ywno dla
ulatujcego ka i ba?
We fragmentach z Tekstw piramid nr 273 i 274 z piramidy Unisa
w Sakkara opiewa si czyny, ktrych zmary dokona w Kosmosie:
"On jest Panem Si,
jego matka nie zna jego imienia.
Chwaa Unisa jest w niebiosach
jego potga jest na horyzoncie...
Unis jest niebiaskim bykiem...
Unisowi su mieszkacy niebios..."
Jeszcze bardziej dwuznaczne staj si teksty z waciwej komory
grobowej piramidy Unisa. Zostaje tam powiedziane, i faraon jest "jako
chmura" w drodze do nieba, e siedzi wygodnie na przygotowanej awce
odzi boga Soca. Unis okrelony jest mianem "dowdcy barki
sonecznej", ktry w czerni Kosmosu prosi o pomoc, poniewa
"samotno na nieskoczonej drodze ku gwiazdom" jest wielka. Jakie
to prawdziwe.
d kojarzy i z "podr". Co najmniej faraonowie I dynastii
uwaali si za "synw bogw". (Tak samo jak cesarze japoscy, perscy
i etiopscy, ktrzy czyni to po dzi dzie.) Byo rzecz oczywist, e jako
"syn boga" faraon po mierci uda si do "ojca", ktry w okresie
ziemskiej regencji potomka zajmowa si sprawami niebiaskimi. I tak
jak krlewicz przej dziedzictwo swego krlewskiego ojca na Ziemi, tak
samo miao by w zawiatach. Tote zmary faraon opiewany jest
w Tekstach piramidjako nowy wadca midzy gwiazdami, jako potny
egzekutor wadzy i sdzia, przed ktrym musz si mie na bacznoci
zarwno duchy, jak i starzy bogowie.
Wszystko to jest jak najbardziej prawdziwe i nawet specjalici nie
zgaszaj waciwie zastrzee, tyle tylko e egiptolodzy nie dostrzegaj
w barce nic realnego, nic praktycznego. A wystarczy sobie przypomnie
kulty cargo. Symboliczne obiekty jako naladownictwo niepojtej
techniki. Z samym tylko ka i ba aden faraon nie mia odwagi wyruszy
przed tron niebiaskiego ojca. Musia mie ze sob bogactwa na ofiary
i ewentualne opacenie si w przypadku trudnoci. Realne wartoci
w realnym rodku transportu. Dziecko dzisiejszego szejka naftowego
rozbija si po paacu napdzan prdem miniatur rolls-royce'a - syn
niebiaskich bogw podrowa w przyozdobionej zotem barce sone-
cznej.
Astronauci w staroytnym Egipcie?
W tym samym kierunku zdaje si wskazywa szczeglnej natury
dekoracja, ktra wystpuje na wszystkich staroegipskich wityniach
i monumentach: skrzydlata soneczna tarcza. Zota tarcza albo kula
o barwnych, szeroko rozpostartych skrzydach symbolizuje od czasw
V dynastii pana nieba, sokoa oraz Soce. Lecz wzr tego motywu,
ktrym udekorowane s cae sufity wity i niezliczone wejcia,
pochodzi z okresu prehistorycznego, poniewa ju w I dynastii pojawia
si przedstawienie sonecznej barki z par skrzyde. Dopiero kiedy
pierwotne wyobraenie sonecznej barki szybujcej na skrzydach
przestao by zrozumiae, skrzyda zaczto uzupenia soneczn tarcz.
Obrazowi, ktrego geometryczn precyzj mona podziwia nad wej-
ciami do sal i komnat, czsto towarzysz inskrypcje, ktre cz go ze
sowami hut albo api. Z rdzenia sowa hut wywodzi si jego znaczenie
jako "wyprzga", "wyciga", podczas kiedy rdze sowa api oznacza
po prostu "lecie".
Skrzydlat tarcz soneczn czy si z bogiem Horusem, ktry mia
swoj gwn siedzib w gigantycznym zespole Edfu, po zachodniej
stronie Nilu pomidzy Assuanem a Luksorem. Dzisiejszy, nadaljeszcze
bardzo obszerny zesp witynny, niewiele ju jednak ma wsplnego
z dawn wityni Horusa. Jak potwierdzaj to inskrypcje oraz
wykopaliska archeologiczne, powsta on na ruinach sanktuarium
Horusa z okresu Starego Pastwa. Staroytne rda ma te legenda
o skrzydlatej tarczy sonecznej wykutej w cianie wityni w Edfu.
Mowa w niej o tym, jak bg Ra ze swoim orszakiem wyldowa "na
zachd od tego obszaru, na wschd od Kanau Pechennu". Jego ziemski
przedstawiciel, faraon by widocznie w kopotach, gdy prosi niebias-
kiego lotnika o pomoc w zwalczeniu swoich wrogw.
"I przemwi jego witobliwy Majestat Ra-Harmachis do twej
witej osoby Hor-Hut: 'O, ty dzieci Soca, o ty Dostojny, ktry
spodzony przeze mnie, pobij wroga, w jak najkrtszym czasie, ktry
przed tob.' Potem wzlecia Hor-Hut ku Socu w postaci wielkiej
tarczy sonecznej ze skrzydami [...] Kiedy na wysokoci niebios ujrza
wrogw [...] natar na nich z tak gwatownoci, e ani widzie nie
widzieli oczami, ani sysze nie syszeli uszami. W krtkim czasie nie
zosta nikt ywy. Hor-Hut, byszczc wielobarwnie, powrci w swo-
im ksztacie jako wielka skrzydlata tarcza soneczna na statek
Ra-Harmachis." [25]
Nielogiczna logika
Specjalici twierdz, e wszystko to trzeba rozumie symbolicznie. Za
kadym razem mnie zdumiewa, ile to rzeczy "trzeba". A przecie
hieroglify dopuszczaj bardzo szerok interpretacj. Ju na dugo przed
Jean-Fransois Champollionem, tumaczem hieroglifw, William War-
burton (1698-1779), biskup Gloucester w Anglii, ktry intensywnie
zajmowa si egipskimi znakami pisarskimi i analizowa staroytne
przekazy, doszed do wniosku, i staroytni Egipcjanie stosowali dwa
rodzaje pisma: "jeden, aby to, co jest do powiedzenia, odkry i objawi
innym, drugi za, by utrzyma rzeczy w ukryciu." [16]
I tak wanie jest. Dzi teksty hieroglificzne serwuje si jak jednolit
papk, mimo i moliwa jest pena i szeroka gama interpretacji. Ostatnio
odkryto hieroglify, ktre nie dadz si przetumaczy mimo zasad-
niczego rozszyfrowania pisma przez Champolliona. Du trudno
sprawia mi odbieranie "legendy o skrzydlatej tarczy sonecznej"
wycznie abstrakcyjnie, we mgle religijnego lotu na lepo. Kiedy
latajcy bg Ra pomg faraonowi w walce z wrogami, stwierdzi
lapidarnie: PRZYJEMNIE SI TU YJE. Nastpnie okolicznym
rejonom zostaj nadane nazwy i wygasza si pochway "bogw Nieba"
oraz "bogw Ziemi". Zamiast kaza sobie wyjania, co staroytni mieli
na myli, warto czyta wicej tekstw oryginalnych:
"Hor-Hut wzlecia ku socu jako wielka skrzydlata tarcza. Dlatego
od tych dni nazywa si go Panem Niebios..."
Jak potwierdza inskrypcja z Edfu, waciw przyczyn wyraania czci
bogom oraz popularnoci skrzydlatej tarczy sonecznej bya okazana
przez bogw pomoc, nie za, jak si nam wmawia, Soce wyimaginowa-
nego dolnego i grnego wiata. Tekst z Edfu jest jasny:
"Poda Harmachis swoim statkiem i wyldowa pod miastem
Horus-tron. I przemwi Tot: 'Miotacz promieni, ktry wytworzy
Ra, pobi wrogw. Od tego dnia niechaj bdzie zwany miotacz
promieni, ktry wytworzony jest ze wietlistej Gry.' I rzek Har-
machis do Tota: 'Umie t soneczn tarcz na wszystkich wity-
niach boskich w Egipcie Dolnym, na wszystkich wityniach boskich
w Egipcie Grnym i na wszystkich innych wityniach."'
I tylko na marginesie wspomn, i okrelenie "miotacz promieni" nie
pochodzi wcale ode mnie, lecz od prof. dr. Heinricha Brugscha, ktry
przeoy tekst z Edfu Anno Domini 1870 (sic!). A co zrobia ze
skrzydlatej tarczy sonecznej wspczesna archeologia? Ceremonialn
byskotk. W zapomnienie poszed pierwotny sens przedstawienia, na
ktrym widniaa nie skrzydlata tarcza soneczna, lecz skrzydlata barka
soneczna. Niezdolna rozpozna wczesne realia akademicka wyobra-
nia przeobraa rzeczywisto w mity. wiat znowu jest w porzdku.
Dobrze, ale jaki?
Pewien bardzo skdind miy egiptolog stwierdzi, i myl, jakoby
jakikolwiek bg rzeczywicie ingerowa w walki midzy ludmi, jest nie
do zniesienia. Tak samo nie do zniesienia, jak moja koncepcja, e
w nasze ziemskie sprawy wtrcali si kosmici. Ludzka logika wykonuje
dziwne skoki. W Starym Testamencie, na przykad, Bg, bardzo czsto
opuszcza si na ziemi w ogniu, dymie, wstrzsach i huku, by stawa
w bitwach po stronie narodu wybranego. Tam logika jest w porzdku.
Dobrze, ale jaka?
Fiat lux!
Jeli nawet Teksty piramid rzucaj nieco wiata na prostolinijno
wyobrae staroytnych Egipcjan, to jednak nie mog cakowicie
rozjani mroku tamtych czasw. Waciwie w jaki sposb owietlano
wntrza piramid? ciany pene hieroglifw i wspaniaych przedstawie
plastycznych nie mogy przecie powstawa w ciemnoci. Czyby
ozdobne monolity przygotowywano na wolnym powietrzu, zanim
powdroway na swoje ostateczne miejsce w ciemnym grobowcu?
Moliwe. Robotnicy musieli potem opakowywa zdobione ciany
i pyty w wat, eby nic si nie obtuko. Moliwe te, e pracowano na
otwartej, przykrytej czym piramidzie, e pomieszczenia zamykano
dopiero wwczas, gdy znajcy pismo kamieniarze ukoczyli ju subtel-
ne cyzelacje. W przypadku piramid nadziemnych kwestia owietlenia da
si jeszcze rozwiza, w przypadku podziemnych sztolni - ju nie.
Wiele piramid stoi na wyciosanych w skale pieczarach, take grobowce
w Dolinie Krlw pod Luksorem pene s majcych wiele zaama
szybw, do ktrych nie wpada aden promie wiata. W jaki zatem
sposb owietlano ciany i stropy w przyozdobionych pysznymi bar-
wami korytarzach? Czyby przy kadym artycie-rzemielniku sta
czowiek trzymajcy pochodni? Moe pegay pomyki oliwnych
lampek i kagankw? Albo za pomoc zwierciade wyczarowywano
w mrocznych lochach soneczne wiato?
Te same pytania zadali sobie Peter Krassa i Reinhard Habeck
w swojej wietnie udokumentowanej ksice wiatlo dla faraona [26].
Byskotliwe, bez kompleksw i z werw napisane dzieo, ktre powinno
si znale w biblioteczce kadego, kto interesuje si Egiptem. Krassa
i Habeck przypominaj, i pochodnie, lampki oliwne czy woskowe
kopc, a wic na cianach i stropach musiayby si zachowa drobiny
sadzy. Nic takiego jednak nie stwierdzono. A wic zwierciada?
wczesne zwierciada elazne nie na wiele si zdaway, wskutek
rozproszenia i absorpcji przy odbiciu traciy co najmniej jedn trzeci
wiata. A wic po trzecim zwierciadle zwyciaa ciemno.
"Lepiej zapali niewielkie wiateko ni przeklina wielk ciemno"
- powiada Konfucjusz (ok. 551-479 prz.Chr.).
Wyobramy sobie, e Kleopatra prowadzi swojego rzymskiego
przyjaciela Juliusza Cezara przez ciemne korytarze piramidy. Nagle
w jej doni zapala si tajemnicze wiato, rzuca blask na ciany, olepia
oczy zaskoczonego rzymskiego imperatora.
- Jakim to wietlnym czarem wadasz, o ukochana? - pyta Cezar
przestraszony.
- Nazywamy to latark - odpowiada ona mile poechtana. - Ju
nasi przodkowie korzystali z tego przed tysicami lat. Czybycie wy,
postpowi Rzymianie, nie znali takiego rda wiata?
Swoje pasjonujce koncepcje Krassa i Habeck streszczaj dla "An-
cient Skies", biuletynu informacyjnego Ancient Astronaut Society
[Bezpatne informacje na temat tego towarzystwa mona uzyska pod
adresem: Ancient Astronaut Society, CH-4532 Feldbrunnen.]
[27, 28]. Staroytni Egipcjanie dysponowali wiatem elektrycznym!
Zwariowany pomys? Kiedy do atwo da si go podeprze. Jak uczy
nas historia, dziaanie prdu elektrycznego poznalimy dopiero w roku
1820 dziki duskiemu uczonemu H.C. Oerstedowi. Michael Faraday
kontynuowa jego dowiadczenia i od roku 1871 znamy arwk
Thomasa Edisona.
Edison nie by pierwszy
Ta historyczna chronologia jest bdna. W Muzeum Narodowym
w Bagdadzie stoi aparat, skadajcy si z osiemnastocentymetrowej
wazy z terakoty, nieco mniejszego miedzianego cylindra oraz ok-
sydowanego elaznego prta, do ktrego przywary resztki bitumenu
i oowiu. Owa dziwna waza zostaa odkryta przez niemieckiego
archeologa Wilhelma Kniga w czasie prac wykopaliskowych w partyjs-
kiej osadzie pod Bagdadem.
Ju sam Knig wyrazi podejrzenie, i to kuriozalne znalezisko moe
by czym w rodzaju wytwarzajcego prd ogniwa. Badania potwier-
dziy te przypuszczenia. Wewntrz wazy znajdowa si cylinder o wyso-
koci mniej wicej 12 i rednicy 2,5 cm wykonany z cieniutkiej
miedzianej blachy i zlutowany stopem cyny z oowiem. Dno cylindra
stanowia szczelna miedziana nakadka izolowana wewntrz bitume-
nem. W grnym kocu cylinder rwnie zatkany by bitumicznym
czopem. Przez czop ten wchodzi gboko do cylindra odizolowany od
miedzi elazny prt dugoci 11 cm. Po napenieniu caoci kwan bd
ugowat ciecz uzyskiwao si ogniwo galwaniczne, nota bene w tej
samej kombinacji, jak zastosowa Galvani w nazwanej od jego
nazwiska baterii.
To, e prd pyn i e z niego korzystano, udowodniju w roku 1957
amerykanin F.M.Gray, pracownik Laboratorium Wielkich Napi
General Electric w Pittsfeld (USA). Posugujc si dokadn kopi
aparatu i stosujc roztwr siarczanu miedzi zdoa wytworzy prd.
Tym samym udowodni, e w przypadku znaleziska ze wzgrza Chujut
Rabuah oraz innych podobnych znalezisk, ktre odkryto w Seleucji nad
Tygrysem oraz w ssiednim Ktezyfonie rzeczywicie mamy do czynienia
z ogniwami elektrycznymi. Czy stosowali je take Egipcjanie?
Staroytne reliefy na cianach podziemnej krypty w Denderze, 70 km
na pnoc od Luksoru, potwierdzaj przypuszczenia Krassy i Habecka.
Zesp witynny Dendery powicony jest w gwnej czci bogini
Hathor. W najdawniejszym okresie uwaano j za bogini Nieba
i matk Horusa, boga Soca. Poniewa Egipcjanie widzieli w gwiaz-
dach wielk krow, bogini Hathor otrzymaa dodatkowo do swojej
ziemskiej postaci take posta krowy. Zawsze przedstawia si j
z krowimi rogami i soneczn tarcz. Hathor jest te bogini taca,
muzyki, mioci oraz nauki i astronomii.
wiato dla faraona
Jak dowodz tego mastaby, orodek kultu bogini Hathor, Dendera,
znana bya ju w okresie Starego Pastwa. To witynne miasto utracio
w toku egipskich dziejw swoje znaczenie, a w okresie ptolemejskim
odrestaurowano je i rozbudowano. Kady turysta powinien obejrze
dzisiejszy zesp wity. Galerie kolumnowe, ciany i sufity daj gboki
wgld w nowsze egipskie wyobraenia bogw, ktre oczywicie czerpay
z dawnych wzorcw. Denderajest tejedynym miejscem w Egipcie, gdzie
znaleziono pene przedstawienie znakw zodiaku z podziaem na 36
dekad egipskiego roku. Przepikny relief z 12 gwnymi postaciami,
z matematycznymi i astronomicznymi znakami, ktry podziwia dzi
mona w Luwrze, zosta w zeszym stuleciu wydarty z suftu wityni
w Denderze i przehandlowany krlowi Ludwikowi XVIII za 150 tys.
frankw. Astronomowie, ktrzy badali znaki zodiaku z Dendery, datuj
je na rok 700 prz.Chr., a niektrzy z nich a na 3753 prz.Chr.
Jedyne w swoim rodzaju s te podziemne pomieszczenia tej wityni,
w ktrych znajduj si tajemnicze reliefy cienne z dawno zapom-
nianych czasw. Jedno z tych pomieszcze ma wymiary 4,60 na 1,12
m i dosta si mona do niego jedynie przez wski otwr, przypominaj-
cy dziur wykopan przez psa. Pomieszczenie jest niskie, duszne
i wypenione woni zaschnitego moczu, ktry w spokojniejszych
chwilach bez enady oddaj tu stranicy.
"Na cianach dostrzegamy postaci ludzkie obok pcherzowatego
ksztatu przedmiotw, przypominajcych niesychanej wielkoci a-
rwki. Wewntrz tych 'arwek' znajduj si faliste we. Ich
zwajce si koce prowadz do kwiatu lotosu, ktry nawet bez
specjalnego wysiku wyobrani mona zinterpretowa jako oprawk
arwki. Co niby kabel prowadzi do skrzynki, na ktrej klczy bg
powietrza. Bezporednio obok, jako symbol siy, stoi dwuramienny
'filar ded', ktry ze swej strony rwnie czy si z wem. Uwag
zwraca podobny do pawiana demon z dwoma noami w doniach,
ktre interpretuje si jako ochronn i strzegc moc." [27]
Specjalici, ktrzy waciwie powinni co wiedzie, bezradnie staj
przed tym reliefem w ciasnym, nieowietlonym pomieszczeniu. Mwi si
o "pomieszczeniu kultowym", o "bibliotece", o "archiwach" i "pomie-
szczeniach do przechowywania przedmiotw kultowych". "Archiwum"
i "biblioteka", do ktrych mona si dosta tylko przez niewielk
dziur? Po prostu mieszne! Rwnie z przedstawieniami na cianach
wiat specjalistw nie umie sobie poradzi. Co to jest, taki na przykad
"filar ded"? Oto kilka wariantw:
- symbol trwaoci
- symbol wiecznoci
- prehistoryczny fetysz
- bezlistne drzewo
- opatrzony karbami pal
- symbol podnoci
- forma kosa
Krassa i Habeck, zdajc si raczej na rozsdek, widz w nim izolator.
Dlaczego by nie? Ju w okresie Starego Pastwa byli kapani "szlachet-
nego flaru ded", nawet sam gwny bg Ptah bywa okrelany mianem
"szlachetny ded" [29]. W Memfis istnia wrcz osobny rytual "pod-
noszenia filaru ded", ktry przeprowadza osobicie krl w asycie
kapanw.
Taki flar ded nie by czym codziennym. Wolno si byo do niego
zblia tylko wtajemniczonym. Tego rodzaju "filary" znaleziono ju
pod najstarsz piramid, piramid Dosera w Sakkara. Patrzc na
wzruszajce interpretacje tego kuriozalnego przedmiou kto taki jak ja
od razujest rozbawiony. Cojeszcze musimy wyrnyli; zanim zdecyduje-
my si otworzy oczy i widzie rzeczy takimi, jakimi s? Gdzie
w zakamarkach swoich mzgw, szacowni uezeni na si prbuj
odtworzy myli staroytnych Egipcjan, a tymczasem w rzeczywistoci
naszego stulecia powstaj coraz to nowe kulty cargo. "Filar ded"
unaocznia w tak oczywisty sposb opacznie zrozumian technik, e
nawet guchy by to zobaczy, a niewidomy wyczu dotykiem. Jak to byo
w proroctwie Izajasza ze Starego Testamentu? "Oczy swe przymruyli,
eby oczami nie widzieli."
Na cianach krypty pod Dender adbywa si celebracja tajemnej
wiedzy: wiedzy o elektrycznoci. Nie mam zudze, e specjalici przy-
cz si do mojej opinii, i staroytni Egipcjanie posugiwali si prdem.
Waciwie to nawet szkoda, poniewa jak powiada Goethe, "przenik-
liwo najmniej opuszeza wiatych ludzi wtedy, gdy nie maj racji".
Magiczna sia piramidy
Stoj wewntrz zorientowanej precyzyjnie wedug stron wiata,
wysokiej na osiem metrw piramidy. Zbiegajce si ze sob jasnoszare
trjktne powierzchnie cian cz si w wierzchoek dokadnie nad
moj gow. Podog pokrywa beowa wykadzina, tu i wdzie niby
kwiaty le porozrzucane fioletowe poduszki, na niektrych siedz
kobiety i mczyni, milczcy, kady zatopiony w sobie. Moje oczy
lustruj boczne powierzchnie piramidy: u dou, w najszerszym miejscu
kadego z trjktw, wmontowano po osiem niewielkich okienek,
w sumie trzydzieci dwa. Moje stopy spoczywaj na szecioramiennej,
zotej gwiedzie wpuszczonej w podog.
W kadym z rogw piramidy byszczy dodatkowa maa szklana
piramidka. Matowe, przytumione wiato pogra wntrze w agod-
nych odcieniach ci, szerokie, obite dwikochonn piank drzwi
zostaj zamknite - w tym momencie rozbrzmiewa muzyka. Poczt-
kowo jest to tytko delikatny poszum, odlegy cig dwikw, ktre
usypiaj mnie swoj rozpluskan, pogodn nastrojowoci, potem moje
zmysy zalewa ryk i dudnienie, od kadej ze cian pyn wibracje
porywajc mnie ze sob w spienione uniwersum drga. Oczarowany,
niezdolny do wykonania najmniejszego ruchu, stoj na swojej gwiedzie,
pozwalam, by przenikay mnie dwiki symfonii "Z Nowego wiata"
Antoniego Dworzaka, w wykonaniu filharmonikw wiedeskich. Jak
zahipnotyzowany pozostaj na swoim miejscu nie mogc zebra myli,
kiedy utwr urywa si po burzliwym crescendo. Naga cisza dziaa jak
szok. Czuj si tak, jakby kto przekrci mj mzg przez wyymaczk,
tysice myli, inspiracji przebiegaj mi przez szare komrki, rozpalaj
emocje, porywaj gdzie z tego wiata w stron usianego gwiazdami
nocnego nieba.
Nigdy przedtem nie uwiadamiaem sobie z tak wyrazistoci, e
haso o martwym Bogu powsta mogo jedynie w skrajnie egocentrycz-
nych mzgach. Obwoany martwym Bg jest wszdzie, wok mnie,
w kadej czsteczce, kadym atomie mojego jestestwa. Chocia moje
ciao wci jeszcze toi tam w dole w centrum piramidy, moja
wiadomo eksplodowaa przez jej wierzchoek. Czuj si czstk
Wszechwiata, byskawic, ktra z prdkoci wiata rozbiega si we
wszystkich kierunkach. Nie mam oczu, a jednak dostrzegam mleczny
blask, jakim opromieniona jest piramida pode mn, nie mam uszu,
a jednak kadym wkienkiem odbieram splatajce si ze sob melodie
utworu "Glass Works" Philippa Glassa, ktre wypeniaj teraz pirami-
d. W tym samym uamku sekundy uwiadamiam sobie zaskoczony, e
przecie nie mam prawa zna tytuu tego utworu, poniewa nigdy
w yciu nie syszaem o kompozytorze nazwiskiem Philipp Glass. Co tu
si dzieje? Skd ta wyrazisto widzenia, ktra przenika wszystko i jest
we wszystkich miejscach jednoczenie? Czyby kto dosypa mi jakiego
narkotyku do napoju? A moe padem ofiar jakiej spirytualnej siy,
ktra po mnie signa?
Zanurzam si z powrotem w swoim ciele, otrzsam si jak mokry pies,
cichym krokiem opuszczam piramid. Spotykam technika od nago-
nienia, modego czowieka, ktry instalowa kwadrofoniczne urzdze-
nia w piramidzie ETORA na wyspie Lanzarote. ETORA to ezoteryczny
orodek seminaryjny, zostaem tu zaproszony na kilka wykadw. Raj
wolny od komarw i innych plag.
- Jak si nazywa ten utwr, ktry wanie leci?
- "Glass Works" Philippa Glassa.
- Gratuluj nagonienia! Pewnie pan wczeniej dokona bardzo
dokadnych pomiarw.
Technik zamia si.
- Nie byo absolutnie adnych pomiarw! Zawsze zdaj si na swj
such... poza tym dochodzi jeszcze efekt piramidy.
Efekt piramidy
Historia odkrycia tego efektu brzmi jak wzruszajca bajeczka.
Byo sobie raz ukwiecone Lazurowe Wybrzee pod Nice. Tutaj
wanie Antoine Bovis mia swj sklep elazny. Tylko e monsieur Bovis
mia w gowie rzeczy wzniolejsze ni handlowanie rubami i nitami, by
bowiem zagorzaym majsterkowiczem i wynalazc i ju w latach
trzydziestych, kiedy nikt jeszcze ani myla o "New Age", Antoine Bovis
prowadzi kko ezoteryczne.
Czy mona si zatem dziwi, e oprcz elaznych prtw i wszelkiego
rodzaju narzdzi monsieur Bovis sprzedawa te w swoim sklepie
magnetyczne wahadeka, wynalezione przez siebie "biometry" oraz
rne inne radiestezyjne wynalazki? W czasie podry po Egipcie, ktra
zawioda go take do Wielkiej Piramidy w Giza, pan Bovis dokona
zadziwiajcego odkrycia, wobec ktrego inni turyci przechodzili
z zupen obojtnoci. Ot na pododze komory krlewskiej leaa
malutka nieywa mysz pustyna, Bg jeden raczy wiedzie, jak to
zwierztko dostao si do tysicletniej budowli.
Antoine Bovis delikatnie trci czubkiem buta martw myszk,
ciekaw czy moe jakie uki albo mrwki znalazy pokrtn drog do
zewoka. Uwanie omit wzrokiem podog, obraca ciako myszy na
wszystkie strony, wreszcie schyli si i podnis je z ziemi. W tym
momencie jak byskawica przezyo go dziwne wraenie: pustynna
myszka bya lekka jak pirko, skurczona, zmumifikowana.
Jakie to zagadkowe siy objawiy tu swoje dziaanie? Dlaczego
myszka nie ulega rozkadowi?
Ledwie przyjechawszy z powrotem do domu, dziwny monsieur Bovis
zmajstrowa z elaznych prcikw i drewna ma piramidk. Odkrycie
dokonane w piramidzie Cheopsa nie dawao mu spokoju. Od samego
pocztku intuicja podpowiadaa mu waciwe rozwizania. Dokadnie
tak samo, jak w przypadku oryginalnej piramidy w Giza, Antoine Bovis
ustawi swj model w kierunku pnoc-poudnie, nastpnie wstawi do
jej wntrza niewielki drewniany postumencik, ktry mia wysoko
dokadnie jednej trzeciej wysokoci modelu. Postumencik mia zamar-
kowa lokalizacj komory krlewskiej, ktra w przypadku Wielkiej
Piramidy rwnie znajduje si na jednej trzeciej wysokoci od podstawy.
W kocu, idc za spontanicznym odruchem, ale te dlatego, i na obiad
przewidziane byo ragout cielce, Antoine Bovis umieci na postumen-
ciku niewielki kawaeczek cielciny.
Waciwie w cigu kilku nastpnych dni miso powinno zacz
cuchn, ale nic takiego nie zaszo. Kawaek cielciny w widoczny
sposb zesech, zupenie tak, jakby jaka niewidzialna sia wysysaa z tej
kostki misa pynne skadniki. Zaintrygowany Bovis obserwowa proces
mumifkacji, potem przeprowadzi cay szereg dowiadcze z modelem
piramidy i bez.
Wszystkie organiczne prbki ulegay w piramidzie procesowi dehyd-
racji, poza piramid gniy.
Przecie to cakiem logiczne, powiedziaem do siebie, kiedy po raz
pierwszy o tym przeczytaem. Przecie w piramidzie miso jest niemale
hermetycznie odcite od otoczenia, bakterie nie maj do niego dostpu
tak jak w przypadku opakowa prniwych. Dlaczego jednak kawaki
misa wysychaj? Co odciga z nich soki?
CSSR - Patent nr 93304
Podobne myli musiay zainspirowa rwnie czechosowackiego
inyniera radiowego Karela Drbala, kiedy przeczyta pewnie w jakim
podejrzanym czasopimie o dowiadczeniu monsieur Bovisa. Drbal
powtrzy eksperyment Antoine Bovisa, wyniki si potwierdziy, i Drbal
powiedzia sobie, e miso, jaja i ser to chyba nieodpowiednie materiay
do eksperymentw z piramid. Jak bdzie si miaa sprawa z nieor-
ganicznymi, a wic "nie yjcymi" prbkami? Czy kawaek skay,
yeczka kawy czy powiedzmy naparstek wody te da si wysuszy
w modelu piramidy?
Karel Drbal szuka jakiego niewielkiego przedmiotu, ktry zmieci-
by si w jego malutkiej, bo majcej jedynie 8 cm wysokoci piramidzie
(dugo boku u podstawy 12,5 cm). Jego wzrok pad na zuyt yletk,
ktra i tak na nic si ju nie moga przyda. Inynier przypuszcza, e
yletka straci w piramidzie ostatni resztk swojej ostroci. W 24
godziny pniej obejrza ostrze yletki pod lup. Czy mu si wydaje, czy
te rzeczywicie ostrze wygldao jakby wieo wyszlifowane? Niewiele
mylc Karel Drbal zgoli swj szczeciniasty zarost star yletk. Potem
znowu woy yletk do piramidy, w kocu przecie cieniutki metal
musi si zuy. Nastpnego dnia znowu idealne golenie t sam yletk.
Co tu si dzieje? Czy sobie tylko wmawia, e yletka robi si ostrzejsza?
W zamyleniu przesuwa palcami po gadko wygolonej skrze, na ktrej
nie ma najmniejszego zacicia. Krcc gow w zadziwieniu Karel Drbal
ponownie umieci przedmiot eksperymentu w piramidzie... i przez cae
50 dni idealnie goli si jedn i t sam yletk.
Wszystko to dziao si w lutym i marcu roku 1949. Pi lat i trzy
miesice, bo a do 6 lipca 1954, eksperymentowa uparty inynier.
Przecitny czas uytkowania wynosi dla jednej yletki 105 codziennych
operacji golenia. cznie Karel Drbal przebada 18 yletek rnej
produkcji, przy czym "ostateczna liczba gole jedn i t sam yletk
wynosia w zalenoci od yletki 200, 170, 165, 111 i 100 codziennych
gole" [30]. Rwnie po zakoczeniu eksperymentw Karel Drbal
pozosta przy swojej darmowej ostrzace yletek. W cigu 25 lat zuy on
ni mniej ni wicej tylko zaledwie 25 yletek! Zrozumiae, e producenci
yletek nie przyjli tego wynalazku z zachwytem.
A si prosio, eby opatentowa ten yletkowy cud. Ale jak? Karel
Drbal sam przecie nie wiedzia, jaki proces wywoywa ten ho-
kus-pokus w modelu piramidy. W kocu jednak zoy odpowiedni
wniosek w urzdzie patentowym, a poniewa wiedzia, e raczej nie
przekona on komisji patentowej, podarowa czonkowi komisji, bdce-
mu metalurgiem, ma piramidk z yletk. No i kiedy w Czecho-
sowacji lat pidziesitych nowa yletka kadego dnia bya uwaana za
luksus, sceptyczny metalurg wyprbowa wynalazek na wasnym zaro-
cie.
Latem 1959 Karel Drbal otrzyma patent opiewajcy na "urzdzenie
do utrzymywania ostroci yletek i brzytew". Numer patentu: 93304.
Od tej chwili eksperyment z yletk powtrzono ju tysice razy,
zawsze z tym samym rezultatem, jeli tylko piramida i ostrze yletki
usytuowane byy dokadnie w kierunku pnoc-poudnie. Dr Gottfried
Kirchner informowa w cyklicznym programie telewizyjnym TERRA
X o cile naukowym eksperymencie, ktry przeprowadzi prof. dr J.
Eichmeier z politechniki monachijskiej. Przez osiem dni poowa yletki
leaa w piramidzie z pleksiglasu, druga natomiast w zamknitej
szufladzie. Nastpnie obydwie poowy zbadano pod mikroskopem
elektronowym. "Rnice w szerokoci obydwu ostrzy, jak te w struk-
turze powierzniowej obydwu powek yletek byy znaczne" - pisze dr
Kirchner [31].
Wyjanienie niepojgtego
Jaka sia zmienia struktur molekularn, a tym samym uporzd-
kowanie atamw w ostrzu ze stali? Dlaczego eksperyment udaje si
ty1ko w piramidzie a nie powiedzmy w kostce czy cylindrze? Co jest
takiego szczeglnego w formie piramidy i dlaczego owa tajemnicza
energia dziaa tylko wwczas, gdy jeden bok piramidy zwrcony jest
dokadnie wedug kompasu na pnoc? Dzisiaj nikt ju nie moe
zaprzeczy, i zmiany zachodz nie tylko w przypadku stali, ale te
innych materiaw narzdziowych, nie wiadomo tylko dokadnie
dlaczego tak si dzieje. Dr Kirchner informuje o amerykaskich
naukowcach, ktrzy twierdz, e w piramidzie zatrzymywana jest
energia promieniowania prbek. "Energia nie moe si wydosta poza
powierzchnie boczne i jest odbijana wewntrz piramidy." I wanie te
nieprzerwane odbicia miayby dokonywa zmian w strukturze.
Na pierwszy rzut oka brzmi to moe do logicznie, jednak wicej
problemw stawia, ni wyjania. Wszystkie wizania molekularne,
a wic kada materia, wysyaj promieniowanie. Tylko i wycznie na
podstawie tego wanie promieniowania udao si radioastronomom
wykaza istnienie we Wszechwiecie caych skupisk zwizkw organicz-
nych i nieorganicznych. Promieniowanie oznacza jednak zarazem utrat
energii. Gdyby jakie rdo promieniowania "wypromieniowao si"
cakowicie, to przestaoby istnie. Na poziomie subatomowym wy-
promieniowywana energia jest stale uzupeniana, poniewa elektrony
- cegieki z ktrych zbudowany jest atom - zmieniaj swj stan i, by
tak rzec, skacz z jednego poziomu energetycznego na drugi. Tylko e
kartonowa cianka piramidy jest dla elektronu rwnie przepuszczalna
jak wielkooka sie rybacka dla powietrza. Co moe tutaj zmieni kt
nachylenia cianek piramidy?
Czeski inynier Karel Drbal, ktry przeprowadzi najwiksz ilo
eksperymentw z yletkami w piramidach, podaje cay szereg innych
przyczyn powstawania efektu piramidy. W "mikroskopijnyeh pustych
przestrzeniach struktury krystalicznej ostrza yletki" znajduj si
rwnie tak zwane dipoloidalne czsteczki wody, ktre s usuwane
wskutek rezonansu energii promieniowania. W przenoni - kon-
kluduje Karel Drbal - mona by mwi o "odwodnieniu ostrza
yletki".
W jakie zawiaty ulatniaj si zatem owe dipoloidalne czsteczki
wody, skoro rzekomo wszystkie efekty odbicia pozostaj we wntrzu
piramidy? Karel Drbal twierdzi, e mieszaj si z otaczajcym powiet-
rzem, co jest waciwie jedynym rozsdnym wytumaczeniem. Dowiad-
czalne piramidy s przecie przepuszczalne dla powietrza. Co si jednak
stanie, jeli eksperyment przeprowadzi w prni, ktra uniemoliwi
jakkolwiek wymian powietrza? Jakie mierzalne siy s niezbdne, aby
wypchn bd wypuka ze stali dipoloidalne czsteczki wody?
Radziecki fizyk Malinow prbowa wyjani efekt piramidy dziaa-
niem "fal elektromagnetycznych" w poczeniu z polami magnetycz-
nymi Ziemi. Ale w takim razie dlaczego, na wszystkich budujcych
piramidy faraonw, fale te zabijaj grzyby oraz bakterie zapoczt-
kowujce w produktach spoywczych procesy plenienia i gnicia, za to
same produkty konserwuj czy wrcz wzmacniaj ich naturalny aro-
mat? W ramach Ancient Astronaut Society (stowarzyszenia uyteczno-
ci publicznej, ktre zajmuje si moimi teoriami) chcielimy si tego
dowiedzie dokadniej i zwrcilimy si do naszych czonkw z prob
o przeprowadzenie eksperymentw z piramid przy uyciu wszelkich
moliwych materiaw [32]. Po paru tygodniach i miesicach otrzymali-
my 118 listw od mczyzn i kobiet z najrniejszych grup zawodo-
wych, a take od uczniw. Wszyscy oni sporzdzili rnej wielkoci
modele piramid z najrniejszych materiaw, umiecili je w ogrodzie,
w piwnicy, na strychu, w sypialni, na zakotwiczonym na rodku basenu
dmuchanym materacu, a nawet w zamraarce - i powkadali do nich
najrniejsze rzeczy. Pewien szesnastolatek z Holzkirchen pod Mona-
chium zgosi, e zamkn w plastikowym pudeeczku mrwki i e ju po
czterech dniach zdechy, za pewien jego rwienik, gimnazjalista, opisa
eksperyment z muchami, ktre ju po 24 godzinach przestay dawa
oznaki ycia. Biednym zwierztom brakowao pewnie tlenu, wody
i poywienia. Telefonicznie zwrciem si do modych eksperymen-
tatorw o natychmiastowe przerwanie tych niehumanitarnych dowiad-
cze. Ludzie potrati by okrutni.
Pewna nauczycielka, ktra wanie spdzaa wakacje w kantonie
Tessin na poudniu Szwajcarii, umiecia w swojej obcignitej per-
gaminem piramidzie kawaeczek zapleniaego chleba i wstawia dwu-
dziestodwucentymetrowy ostrosup do piwnicy, "poniewa panuje tam
taka znakomita wilgo, a grzybki pleniowe lubi, kiedy jest wilgotno
i ciemno". Po osiemnastu dniach ple znikna, a chleb rozpad si na
okruszki. Trzask-prask!
Wielce zdumiony by pewien emeryt z Arbon nad Jeziorem Bodes-
kim, ktry wstawi do szklanej piramidy jedn z tych malekich
wieczek, jakich uywa si do podgrzewaniafondue na stole. Jak pisze
w licie emeryt, waciwie chcia si tylko dowiedzie, czy pomie bdzie
si pali rwnomiernie. Poniewa pomyk bez przerwy gas z powodu
niedostatecznej iloci tlenu, szedziesicioomioletni eksperymentator
straci cierpliwo do caej zabawy i zapomnia o stojcej na regale
piramidzie. W dziewi dni pniej, kiedy mimochodem zajrza do
piramidy, zobaczy, e wieca zamienia si w skarlay woskowy kikut.
Deformacja wiecy nie moga by raczej spowodowana jesiennymi
temperaturami, poniewa wszystkie inne wiece w pokoju nie wykazy-
way adnych zmian.
"Normalnie przeraona" bya te dwudziestoszecioletnia malar-
ka-amatorka z Wuppertal, ktra z czystego upodobania maluje olejne
miniaturki. Jej niezwykle barwne wytwory s mikroskopijne, dugo
boku wynosi ledwie 5 cm. Pani Elke umiecia wieo namalowany
obraz na malusiekim drewnianym postumencie w wysokiej na 28 cm
szklanej piramidce. Zrobia to nie dlatego, e chciaa przeprowadzi
eksperyment, ale po prostu dlatego, e obrazek przedstawiajcy may
domek, kota i ksiyc w peni, bardzo adnie si prezentowa za
szklanymi ciankami piramidy. Po tygodniu pani Elke odniosa wrae-
nie, jakby w miniaturce co si zmienio. W trzy tygodnie pniej
"ksiyc spyn z nieba, farba na brzowoczarnym dachu cakowicie
zaskorupiaa, granat nieba lni intensywnie, a zadnia cz kota
rozpyna si w powietrzu". Wspaniay efekt! Podsunem mojej
korespondentce pomys, aby swoje przysze kreacje sprzedawaa pod
hasem "malowane piramidowo".
W tym samym kierunku idzie dowiadczenie przeprowadzone z bana-
lnym miodem pszczelim przez pastwa Burgmuller z Hamburga. Pasto
Burgmuller mieszkaj na smym pitrze wieowca, swoj piramidk
z pleksiglasu wysokoci 14,5 cm kupili. Po niadaniu pan Burgmuller
nala dwie yki miodu do maej miseczki i umiecij na znajdujcym si
wewntrz piramidki postumencie. Dwadziecia cztery dni pniej mid
zmieni si w nieforemn bryk, "ktra przypominaa w dotyku twardy
wosk". W czasie sprztania pokoju poowica pana Brugmullera nie-
chccy przesuna piramidk, tak e nie staa ju na osi pnoc-poudnie
i - hokus-pokus - w niecae sze dni pniej mid by jeszcze bardziej
pynny ni przed wlaniem go do miseczki. Moe w ten sposb dao by si
jako wyjani spraw w. Januarego z katedry w Neapolu, ktry
kadego roku z nie wyjanionych przyczyn roni zy.
Te raczej przypadkowo uzyskane rezultaty zostay te potwierdzone
przez "buchalterw". Mianem tym okrelam tych miych i cichych
blinich, ktrzy dokadnie zapisuj kady dzie i godzin, sprawdzajc
nawet swoje prbki na wadze do waenia listw. Gerhard Leiner
z Grazu w Austru zbudowa model piramidy ze 4,5 mm gruboci sklejki.
Eksperyment rozpocz 19 marca 1983 o godzinie 12.30. W piramidzie
- ustawionej oczywicie na osi pnoc-poudnie - umieci siedmio-
dniowe jajo kurze o wadze 60,2 gramw. Drugie jajo znajdowao si
poza piramid. Pomieszczenie, w ktrym odbywao si dowiadczenie
miao redni temperatur 19C.
4 padziernika, czyli po 200 dniach! - jajo lece w piramidzie
stracio 58,8% wagi, tko byo te, zapach cakowicie normalny, jajo
nadawao si do spoycia. Jajo kontrolne znajdujce si poza piramid
cuchno na kilometr, pardon, na cae pomieszczenie. Dalsze dugodys-
tansowe eksperymenty Gerharda Leinera przyniosy potwierdzenie
rezultatw, tylko kurczak jeszcze nigdy si z jaja nie wyklu.
Inni czonkowie AAS eksperymentowali z kawakami jabka, rzod-
kiewkami, nasionami rolin, tytoniem, sokiem pomaraczowym, sadzo-
nkami ogrkw i pomidorw, a nawet z poziomkami. Dla wszystkich
trzymanych w piramidzie owocw eksperymentatorzy zgodnym chrem
potwierdzaj intensywniejszy smak. Sadzonki rolin umieszczone pod
rozpit w ksztacie piramidy foli rosy szybciej od sadzonek kontrol-
nych, ogrki i pomidory byy twardsze, bardziej misiste, ich aromat by
wielokrotnie silniejszy ni wszystkich innych, jakich uyto dla porw-
nania.
Czary? Duchy? Magia? Oszustwo albo zudzenie? Wyobrania jest
wprawdzie jedyn broni w walce z rzeczywistoci, ale tutaj nie miaa
zastosowania. Obiekty dowiadczalne zmieniay si w sposb mierzalny
i widoczny, wyniki s w kadej chwili do powtrzenia, tak jak tego
wymaga nauka. Tylko nikt nie umie odpowiedzie na pytanie, co si
waciwie dzieje i dlaczego.
Ja te dostaem od przyjaci szklan piramidk i przez kilka tygodni
staa ona sobie gdzie na werandzie. Pewnego wieczora trafio mi si
zbyt mode czerwone bordeaux. Dla lepszego zrozumienia istoty
problemu zaznaczam, e dosy czsto sigam po butelk bordeaux, wic
z czasem podniebienie, jzyk i odek nauczyy si docenia, gdy co
spywa agodnie do garda, nie ma adnych fuzli, rozgrzewa trzewia
rozchodzc si po caym ciele niby boski nektar. Wspomniane bordeaux
byo wzburzone, kwanawe, nie miao w sobie adnej dojrzaoci. Kiedy
przelewaem je do butelki po occie duch piramidy podszepn mi, abym
zrobi co zupenie dziwacznego. Umieciem fabrycznie zamknit
butelk tego samego bordeaux w mojej szklanej piramidzie i zapom-
niaem o wszystkim. Mina jesie, mina zima, na wiosn - jak
przystao na nowoczesnego maonka - pomagaem onie robi
porzdki na werandzie. Butelka!
Bordeaux nabrao ciemniejszej barwy, miao peny, jedwabisty smak,
adnego kwasu. Zupenie jak siedmioletnie Grand Cru classe. Kady
koneser bdzie wiedzia, co to oznacza. Urzdziem prbn degustacj
przy uyciu drugiej butelki tego samego rocznika ktra leaa w piw-
nicy. Rnica bya frapujca. Od tego momentu kady z odwiedzaj-
cych, ktrych przewijaj si przez nasz dom tumy, moe potwierdzi, e
pod moj piramid zawsze spoczywa butelka bordeaux. Na specjalne
okazje.
W czasie mojego seminarium w ETORA na wyspie Lanzarote
spotkaem Hansa Cousto, geniusza matematycznego, ktry toczy
nieprzerwane boje z ziemskimi i galaktycznymi miarami i dugociami
fal. Zaprojektowa piramid wysokoci 9,84 m do samodzielnego
wykonania, ktr nazywa "kosmiczn altank". Pewnie kiedy zao
sobie w niej kosmiczn piwniczk na wina. Zupenie mimochodem
spytaem ten chodzcy komputer, jakim jest Cousto, co te wsplnego
ma rednica naszego globu z Wielk Piramid.
- rednica naszej planety na rwniku wynosi 12756326 m. Ziemski
dzie trwa 86400 sekund. Podziel metry przez sekundy, a otrzymasz
wysoko piramidy, czyli 147,64 m.
ubudu! Ale dlaczego sekundy? Staroytni Egipcjanie nie znali chyba
naszych sekund? Dowiedziaem si, e rytm sekundowy wcale nie jest
naszym wynalazkiem:
- Jedna minuta to jak wiadomo 60 sekund, a godzina to 60 minut.
Mnoc jedno przez drugie otrzymujemy 3600. To podzia koa
w stopniach. 90 stopni, czyli jego jedna czwarta, to kt prosty. Jak
widzisz, nasze sekundy maj bardzo duo wsplnego z geometri
i obwodem Ziemi, i to od chwili, kiedy to wszystko si krci.
Hans Cousto nadal jest "kompatybilny". Mona si z nim dogada.
Propozycje moliwego
Zakodowane w piramidach liczby, moc piramid - wszystko to
istnieje, a aden uniwersytet nie stara si wyjani osobliwych wsp-
zalenoci. Przecie zarwno immunologw, jak i higienistw powinno
chyba zainteresowa, dlaczego jedne bakterie, wirusy i grzyby w pirami-
dzie gin, a inne nie. Czy ksztat piramidy zmienia trudne do zniszczenia
trucizny? Czy utwardza stopy, spawy? Czy za pomoc piramidy mona
zwikszy uyteczno ropy naftowej i innych pozyskanych z przyrody
chemikaliw, zintensyfikowa smak przypraw czy, powiedzmy, oczyci
wod w basenie bez uycia chloru? Czy piramidy nadaj si na
oczyszczalnie ciekw? Na zbiorniki czystej wody? Czy daoby si
uszlachetnia caymi beczkami wino, utrzymywa duej w wieoci
warzywa, kwiaty i owoce? Jako globtrotter wiem, jak szybko psuj si
w krajach Trzeciego wiata wraliwe leki, poniewa brakuje tam
lodwek, a te, co s, nie dziaaj. Dlaczego aden gigant przemysu
chemicznego nie wyprbuje opakowa w ksztacie piramidy?
Rzuc teraz par nieuporzdkowanych pyta, ktre ot tak same
przyszy mi do gowy. Myli odnosz czasem skutek, moe ten czy w
impuls zainspiruje jaki otwarty umys. Byoby przecie szkoda, gdyby
moce drzemice w piramidzie tylko dlatego pozostay nie wykorzystane,
e caa sprawa wydaje si niewyrana. Tak pechowo si skada, e
wszystkie te efekty wystpuj i daj si udowodni. Ile to razy rzucone,
ot tak sobie, myli daway wspaniay plon! Dlatego pozostawiam teraz
swoje mae myli swobodnemu biegowi, a by moe porusz co
wikszego.
Czuj si pastwo wyczerpani? Zmczeni? Stamszeni? Prosz usi
na dwie godziny w piramidzie tak duej, aby gowa znajdowaa si na
jednej trzeciej wysokoci od podstawy. Z zaskoczeniem stwierdz
pastwo, jak neurony zaczadzonych komrek mylowych z powrotem
zaczynaj przewodzi impulsy. Tylko nie radz kontynuowa tego
wiczenia zbyt dugo, bo pozbawiony wody mzg moe i skurczy!
Nie mog pastwo rozwiza problemu? Brakuje iskry? Niezbdnej
inspiracji? Energia piramidy moe by pomocna. Sam skonstatowaem
to ze zdziwieniem.
Od dziesitkw lat radioastronomowie prbuj nawiza kontakt
z pozaziemskimi cywilizacjami. Jak dotd bezskutecznie, poniewa
bardzo skromnymi rodkami prowadzi si poszukiwania na bardzo
ograniczonych dugociach fal. Caa radioastronomia opiera si na falach
elektromagnetycznych - bo i na czym by innym? - ktre przy swojej
prdkoci rozchodzenia si wynoszcej ok. 300000 km/s s najszybszym
dostpnym rodkiem komunikacji. Szybkim jak na Ziemi, nie do
szybkim jak na Kosmos. Rozmowa z kosmitami siedzcymi przy
odbiorniku w odlegym o 20 lat wietlnych systemie sonecznym byaby
zajciem raczej nudnym. Odpowiedzi na nasze gorczkowe pytania
spyn na ziemskie anteny najwczeniej po 40 latach. Czy naprawd nie
ma nic szybszego od fal radiowych czy wietlnych? Czy forma piramidy to
nadajnik w Kosmos, ucho skierowane ku mieszkacom innych wiatw?
Czy siy magnetyczne Ziemi w prawidowo ustawionej piramidzie
wzmocni nasze myli? Czy modlc si ludzie wysyaj wzory mylowe
z hymnami pochwalnymi i probami przez "pudo rezonansowe" ko-
cioa czy wityni ku wiecznemu Stwrcy? Czy energia piramidy zdolna
jest przeksztaci ludzkie myli w impulsy o prdkoci wikszej od
prdkoci wiata? Czy gdzie tam, na kocu Wszechwiata siedz
w piramidzie kosmiczni telepaci i czekaj na wieci od nas?
Czy nie pragnli pastwo kiedy odby podry w czasie? Da si
unie falom Chronosa w przeszo albo w przyszo? Czy maj
palistwo ochot cho raz nawiza kontakt z innym wymiarem i obcymi
istotami? Jak podaje historyk Paul Brunton, ktry spdzi jedn noc
w Wielkiej Piramidzie, dziej si tam bardzo osobliwe rzeczy.
"Wreszcie nadszed pukt kulminacyjny. Wok mnie toczyy si
gigantyczne prastwory, przeraajce wizje rodem z podziemnego
wiata, formy o groteskowym, szalonym, potwornym, diabelskim
wygldzie napeniajc mnie niewyobraalnym obrzydzeniem. W ci-
gu dwch minut przeyem co, czego wspomnienie na zawsze ju we
mnie pozostanie. T a niewiarygodna scena utkwia w mojej pamici
z wyrazistoci fotografii." [34]
W cigu nocy Paul Brunton uzyska kontakt "z kapanami staroegips-
kiego kultu", zosta zmieniony w ciao duchowe i poprowadzony do
"sali nauki". Dowiedzia si, e w piramidzie przechowuje si wspo-
mnienie o zaginionych ludzkich pokoleniach oraz przymierze, jakie
Stwrca zawar z pierwszym wielkim prorokiem. Brunton utrzymuje
wrcz, e te spirytualne istoty zaprowadziy go do lecej gboko pod
piramid sali.
Czy w Wielkiej Piramidzie przechowywane s lub byy dokumenty
mwice o dawnych pokoleniach? Czy istniej jakie nie odkryte
pomieszczenia i korytarze? W jakim okresie ludzkiej historii miaaby
zosta wymylona, wybudowana ta "kapsua czasu"? Czy istnieje
opisana przez Bruntona sala gboko pod piramid?
Istnieje - byem w niej.
IV. Oczy Sfinksa
Jest pocztek grudnia 1988. Paskowy Giza jak wymieciony. ad-
nych turystycznych autokarw, adnych klaksonw i tumw, adnych
wielbdw, koni, natrtnych handlarzy, adnej kolejki przed wejciem
do Wielkiej Piramidy. Drogi i przejcia wok staroytnyeh budowli s
wypucowane jak najelegantsza ulica Zurychu, Bahnhofstrasse. Wsz-
dzie bawice si dzieci szkolne, bez cienia szacunku chopcy odbijaj
piki o kamienne ciosy piramid. Przed wejciem do cheopsowego cudu
wiata siedz dwaj stranicy o srogieh spojrzeniach, ktrzy maj za
zadanie nie wpuszcza nawet turystw indywidualnych, gdyby tacy
mieli si tutaj zapdzi.
Ale aden si nie pojawia. Co si tutaj dzieje? Czyby nagle turyci
stali si niepodani? Uprzejmy inspektor udziela informacji:
- Wanie trwaj prace konserwatorskie w Wielkiej Galerii - m-
wi. - Poniewa wszystkie biura podry i hotele zostay powiadomio-
ne, w ogle nie dowozi si turystw do Giza. Egipt ma niewyczerpane
bogactwo innych wspaniaych wity. Niedoszy pobyt w Giza zre-
kompensuje z nawizk wizyta w Sakkara.
My, to znaczy znakomity fotograf amator Rudolf Eckhardt i ja,
przedstawilimy si modemu inspektorowi, poprosilimy o zrobienie
dla nas wyjtku, mwic zgodnie z prawd, e chcielibymy w spokoju
wykona troch zdj we wntrzu Wielkiej Piramidy, co w czasie
normalnego ruchu turystycznego jest niemoliwe. Zostalimy zaprosze-
ni do baraku egiptologw. Na starej kanapie i kilku krzesach siedzieli
studenci i inspektorzy. Cierpliwie suchali moich sw, moje dokumenty
wdroway z rki do rki, ukradkowe spojrzenia baday nasz sprzt
fotograficzny.
- Wideo? Film? - spyta szef grupy.
- Nie - odpowiedziaem umiechajc si z nadziej. - Tylko
zdjcia!
Poczstowano nas czarn, sodk herbat, ja wycignem szwajcars-
k czekolad. Wymienilimy par fachowych uwag, wic dzikowaem
Bogu, e przez ostatnie lata naczytaem si ksiek o Egipcie. Po chwili
szef grupy zwrci si z uprzejm prob do jednego ze studentw, eby
zechcia nam towarzyszy. Pomaszerowalimy wsplnie do Wielkiej
Piramidy, student spyta usunie, czy nie potrzebujemy jakich wyja-
nie.
- Nie - odrzekem. - Zapoznalimy si ju z najwaniejsz
literatur na temat Wielkiej Piramidy. Chodzi tylko o to, ebymy mogli
bez przeszkd wykona par zdj.
Zanim zaczlimy si wspina do wejcia, nasz przewodnik spotka
dwch kolegw. Zaczli wymienia jakie wraenia, wic powiedziaem
"naszemu" studentowi, e jeli chce, to moe sobie tu spokojnie zosta,
a my tylko pjdziemy zrobi zdjcia i zaraz wrcimy. Student skin
gow, e si zgadza, i zawoa w gr do stranikw przy wejciu,
wydajc im kilka polece. Zostalimy wpuszczeni ze skromnym uko-
nem i arabskim salem.
Grobowiec w skale
Przede wszystkim rzucio nam si w oczy, e przejcie do biegncego
w gr korytarza byo inne od tego, ktrym wpuszczano turystw. Do
wntrza prowadzia lekko zakrcajca, wykuta w kamiennych ciosach
sztolnia. Pochylony jak przy kadej wizycie w Piramidzie podchodziem
w stron Wielkiej Galerii przytrzymujc si wpuszczonych w ciany
drewnianych uchwytw. Co za widok! Tego Piramida nie widziaa od co
najmniej 4500 lat! Caa Galeria zapchana bya metalowymi rusz-
towaniami i deskami. Do interesujcych nas szczegw nie byo jak si
dosta. Z radoci stwierdzilimy, e przynajmniej otwarta jest krata,
zamykajca zazwyczaj dostp do tak zwanej komory krlowej. Lecz tam
znowu ten sam widok: rusztowania, deski, drabiny. Zawrcilimy,
doszlimy do tak zwanego "Skrzyowania Trzech Drg". Jest to
miejsce, w ktrym korytarz zstpujcy i korytarz wstpujcy zbiegaj si
ze sztolni prowadzc od wejcia. arwki daway rwnomierne,
matowe wiato. Rwnie krata do korytarza prowadzcego gboko
pod piramid bya otwarta. Spojrzaem w nie koczc si czelu
korytarza, punkty wietlne umieszczone na cianach nikny w perspek-
tywie, zapadajc si w nico otchani. Z literatury przedmiotu wiedzia-
em, co znajduje si tam na dole. Grota zwana "podziemn komor
grobow". Rzadko tylko inspektorzy pozwalaj na odwiedzenie tego
miejsca. Zejcie jest podobno za trudne i zbyt niebezpieczne. A teraz
stalimy przed wejciem do szybu, nigdzie ladu stranika, co wicej,
dwaj przy wejciu pilnowali jeszcze, eby nikt nie wszed. Zawoalimy
kilka razy: "Hallo, is somebody there?" Nasze gosy odbijay si echem
od cian, bylimy w piramidzie sami.
Wymiary korytarza wynosiy 1,20 x 1,06 m, za mao, eby i
w pozycji wyprostowanej, za duo, eby czoga si na brzuchu. Jedn
torb fotograficzn przewiesiem z przodu. drug z tyu, wcignem
gow i ramiona, przykucnem i na zgitych, szeroka rozstawionych
nogach ruszyem w gb. Rudolf, dwigajcy jeszcze wicej sprztu, za
mn. Co chwila wieciem latark na ciany z wypolerowanego do
gadkoci, biaego wapienia z kamienioomw w Tura. Co za wspaniae
wykonanie! Ledwie widoczne fugi pomidzy poszczeglnymi blokami
kamienia nie biegn pionowo. lecz pod pewnym ktem do przebiegu
korytarza. Kt nachylenia wynosi 2631'23". ldc dyszelimy w mil-
czeniu, po okoo 40 m zrobilimy sobie przerw na odpoczynek. Wosy
lepiy mi si do ezoa. Potem dalej przed siebie kaczkowatym krokiem, po
pidziesiciu szeciu metrach dochodzimy do niszy wykutej po prawej
stronie. Z liczcego sobie tysice lat przewodu wentylacyjnego pyno
wiee powietrze. Jeszeze dalej... jeszcze gbiej... czy ten korytarz nigdy
si nie skoezy? Zaczynaj bole uda, moje cigna nie nawyky do tego
rodzaju wicze. Osiemdziesit metrw... dziewidziesft metrw...
przed nami nie wida adnego wiata. Obydwaj wiemy, e korytarz
wychodzi do groty, ale nigdy nie przyszoby nam do gowy, e bdzie si
cign bez koca. Po 118 m czuj pod nogami szorstk powierzehni,
powietrze jest duszne, ciepe, znowu moemy sta wyprostowani. Na
ziemi ley retlektor, niby poskrcane jelita wisz na nim sploty prze-
rwanego kabla. W blasku mojej latarki Rudolf trzscymi si domi
czy ze sob koce kabla uwaajc, eby nie spowodowa krtkiego
spicia, ani samemu nie zosta poraonvm prdem. kozbyska wiato.
Jaskinia, w ktrej si znajdujemy, ley mniej wicej 35 m poniej
podstawy piramidy. Wedug przekazw arabskich jako pierwszy wszed
do niej kalif Abdullah al-Mamun, syn sawnego Haruna ar-Raszida,
znanego z Bani tysica i jednej nocy. Al-Mamun wstpi na tron
w Bagdadzie w 813 r., a od roku 820 a do swojej mierci w 827 r. rzdzi
take Egiptem. Mody al-Mamun uwaany by za wadc wiatego,
wspomaga nauk i zamierza wzmocni pozycj arabsk w wiecie. Ze
starych rkopisw wynikao, e pod Wielk Piramid znajduje si 30
tajnych skarbcw zawierajcych dokadne mapy ldu i nieba nalece
do boskich przodkw. Zrozumiae, e al-Mamun chcia pooy rk na
tych skarbach, jako wadcy Egiptu nikt nie mg mu mie tego za ze,
a dla duchownych mahometaskich piramidy byy zwykymi poga-
skimi budowlami. Nie mieli adnych zastrzee przeciwko profanacji.
Jak si wama do piramidy
Al-Mamun zorganizowa wic grup szturmow skadajc si
z rzemielnikw, robotnikw i budowniczych, ktrzy mieli wywierci
w piramidzie wejcie. Kiedy okazao si e nie ma takich omw czy
dwigni, ktrymi udaoby si ruszy choby jeden kamienny blok,
przypomniano sobie pewn star technik burzenia murw wroga. Tu
przed kamiennym ciosem wzniecono ogie, ktry podsycano tak dugo,
a doprowadzono kamie do wysokiej temperatury. Rozpalony kamie
polewano octem, a kiedy popka, mona go ju byo rozbi taranami.
W ten sposb ludzie al-Mamuna zrobili wejcie, ktre do dzi suy
turystom.
Z wielkim trudem ekipa przebia si jakie 30 m w gb piramidy,
powietrza byo coraz mniej, stao si ono duszne i zabjeze, poniewa
ogie i pochodnie zuyway resztki tlenu. Zniecierpliwiona ekipa ju
chciaa przerwa prace i przyzna si wadcy do fiaska, kiedy nagle
wszyscy stanli jak wryci. Z wntrza piramidy dao si sysze guche
dudnienie, a potem gony huk. Widocznie gdzie w pobliu musia si
znajdowa jaki korytarz, po ktrym potoczy si spadajcy skd
kamie.
Z nowym zapaem ekipa zacza wierci, wali motami, podwaa
i ku, a wreszcie natrafra na biegncy w d korytarz, ktry wanie
zostawilimy z Rudolfem za sob. Ludzie al-Mamuna nie mieli na
pocztek ochoty opuszcza si w czelu, poczogali si korytarzem
w gr i dotarli do waciwego tajnego wejcia Wielkiej Piramidy.
Znajduje si ono 16,5 m nad poziomem gruntu, lub te 10 warstw
kamienia nad wejciem, ktre kaza wybi al-Mamun. Po raz kolejny
dodawszy sobie otuchy i wznisszy mody do Allaha ekipa poczogaa
si korytarzem w d, do obszernej groty, w ktrej teraz obaj stalimy.
Reflektor owietli strop wykuty w litej skale, przemkn po cianach,
po dwch monolitycznych cokoach potnych rozmiarw. Ze skalnych
monstrw wystaway dwa dziwne garby. Za nami, w ziemi, niestarannie
wyciosany szyb okoo czterometrowej gbokoci obramowany ochron-
n metalow barierk. Na lewo od niego w poudniowo-wschodniej
cianie kolejny otwr, rwnie duy jak korytarz, przez ktry tu
weszlimy. Wprawieni ju w kaczym chodzie ruszylimy w gb, cieka-
wi, do jakich to jeszeze nowych pomieszeze nas doprowadzi. Po
mniej wicej 15 m korytarz si urwa. lepy korytarz na tej gbokoci?
Po co?
Wykute w skale pomieszczenie pod piramid mierzy 14,02 m ze
wschodu na zachd i 8,25 m z pnocy na poudnie. Cakiem przyzwoite
rozmiary. Dzisiejsza archeologia okrela go jako "niedokoczon
komor grobow" [1] i tym samym od razu wpadamy w sam rodek
gmatwaniny nielogicznoci.
Sprzecznoci
A wic ta niby komora grobowa ma by "niedokoczona"? Trzeba to
sobie powolutku i po kolei wyobrazi. Grota raczej chyba nie moga by
kuta w czasie, kiedy piramida ju staa. Dokd usuwa gruz? Chyba nie
napotkam adnych sprzeciww, jeli stwierdz, e najpierw powstaj
pomieszczenia podziemne, dopiero potem nadbudowa. A tak w ogle, to
w jaki sposb kamieniarze dotarli trzydzieci pi metrw w gb
skalistego gruntu? Oczywicie kopic i kujc. Pracujcy na przedzie
kolumny robotnik musia niby kret przesuwa za siebie z mozoem
odszczepione miedzianymi i elaznymi przecinakami okruchy ska, aby
jego koledzy mogli stopniowo transportowa je na powierzchni. Im
gbiej docieraa pochya sztolnia, tym stawao si ciemniej. Jasne? A wic
nue pochodnie, wosk, lampki oliwne i egnaj ostatnia resztko tlenu.
Poniewa takie rozwizanie nie daoby rezultatw, musiay by jakie
kanay wentylacyjne, jak w pniejszych kopalniach. Gdzie one s? Dzi
znamy jeden jedyny poprzeczny szyb dochodzcy do tego korytarza,
i podobno mieli go przebi dopiero rabusie grobw. Obojtnie jak
rozwizano ten problem, w ktrym momencie ludzkie krety dotary
w kocu do miejsca, gdzie miaa powsta podziemna komora grobowa.
Roboty toczyy si nadal tak samo: Do przecinakw, drodzy kompani,
kujmy! wiato i powietrze na takiej gbokoci s zbdne. Moe
brygady pracoway w ciemnoci wykorzystujc swoje radarowe, rent-
genowskie czy wiecce oczy i nie zwracay uwagi na spadajce od czasu
do czasu na gow temu czy owemu kawaki ska, ktre niekiedy
miadyy paluszki albo przygniatay stopy. Urobek wycigano na gr
saniami, a powietrze do penej skalnego pyu groty pompowano
zapewne wami ze zwierzcych jelit.
Moja ironiczna wizja miaa pokaza, jak na pewno nie byo. Jakie
kanay wentylacyjne MUSZ prowadzi do tego pomieszczenia pod
Wielk Piramid. Specjalici, zapalcie reflektory, opukajcie ciany
i stropy. Moe od razu natkniecie si przy tej okazji na ktry ze
skarbcw, o ktrych mowa w staroytnych przekazach.
Kiedy pomieszczenie byo ju w poowie gotowe, rozochoceni
robotnicy wykuli sobie dla rozrywki w poudniowo-zachodnim rogu
lepy korytarz dugoci 15 m, ktry dla lepszej zabawy wyoyli
polerowanymi blokami kamienia. Na poegnanie wydryli w ziemi
dziur, zostawili za sob nie dokoczone pomieszczenie w postaci
skalnej pieczary i zaczli - o wity Ozyrysie, ratuj ! - wykada z takim
trudem przekuty na pocztku korytarz starannie wygadzonymi pytami
wapienia z Tura. Ponad 100 m bez najmniejszego odchylenia prosto jak
strzeli w gr! I po co ta caa harwka, cay nieludzki znj i trud
w ciasnych przesmykach? Z powodu nie dokoczonej dziury w skale na
gbokoci 35 m, w ktrej w dodatku nigdy nic nie umieszczono?
S ludzie, ktrzy yj tak ostronie, e w chwili mierci s jak nowi,
ludzie, ktrzy umysu uywali wycznie do czytania a nigdy do
mylenia. Oto sysz, e w toku budowy piramidy architekt czy
budowniczy si rozmyli i lekk rk zmieniono cae plany. Sucham?
Tak dugo jak tam na dole, w "nie dokoczonej komorze grobowej"
trzeba byo jeszcze odkuwa i transportowa na powierzchni kawaki
ska, tak dugo nie wykadano polerowanym wapieniem stumetrowego
korzytarza doprowadzajcego. Ju pierwsze dziesi metrw takiej
okadziny uniemoliwioby transport urobku z lecej niej pieczary.
Nie ma tam innego pomieszczenia - w kocu przecie sam byem na
dole - ponadto odamki ska z pewnoci porysowayby wypolerowane
okadziny. A nic takiego nie wida, podobniejak nie ma adnych ladw
k czy pz. Jeli to wykute w skale pomieszczenie uzna, jak czyni to
archeologowie, za "nie dokoczon komor grobow", pieczar, ktra
nagle przestaa by potrzebna, ktra zdaniem nowego szefa budowy na
nic si ju nie zdaa, to nie ma najmniejszego powodu, aby korytarz
dugoci 118 m prowadzcy do bezuytecznej komory grobowej ozda-
bia jeszcze polerowanymi monolitami z wapienia. W kocu przecie
wykaczanie schodzcego w d korytarza mogo si odbywa dopiero
PO zakoczeniu prac podziemnych. Krlewskie dojcie do niegotowej,
byle jak wykutej jamy pod piramid? lepy korytarz odchodzcy od
teje pieczary? Co tu jest nie tak?
Widz trzy moliwe rozwizania:
1. Poniej jest dalszy cig. Gdzie za za ktrym z monolitw.
2. Pieczara zostaa kiedy oprniona.
3. W pieczarze kto spoczywa, moe w stanie przypominajcym sen
zimowy zwierzt. Nieznajomemu nie zaleao ani na ziemskim imieniu,
na napisach czy oznakach szacunku ani na wyoonej monolitami sali.
Jedyne, o co si troszczy, to o swoje ciao. Tylko ciao miao przetrwa
czas jaki w stanie nienaruszonym. Ozdbki i fidrygaki w komorze
grobowej nie byy mu do niczego potrzebne.
Niewykluczone, e wszystkie te trzy moliwoci jako si ze sob
zazbiaj.
A co tak waciwie odkrya w "nie dokoczonej komorze grobowej"
miaa ekipa wamywaczy kalifa al-Mamuna? Co znaleli w Wielkiej
Piramidzie ci "pierwsi zdobywcy" od tysicleci?
Ekscytujce odkrycia Arabw
Nikt nie zna wszystkich szczegw. Spisw inwentarzowych nie
sporzdzono lub nie zachoway si do naszych czasw. W XIV w.
w bibliotekach Kairu znajdoway si jeszcze staroarabskie i koptyjskie
rkopisy i ich fragmenty, ktre zebra w swoim dziele Chitat geograf
i historyk Tahi ad-Din al-Makrizi (1364-1422). Warto, e tak powiem,
z luboci posmakowa niektre cytaty. Chocia ten czy w fragment
przywodzi nieco na myl kwiecisto arabskiej sztuki narracji rodem
z bani tysica i jednej nocy, to jednak pozostaje zrb imion, dat
i przekazw o zdumiewajcej treci. W ksidze Chitat mona przeczyta,
e trzy wielkie piramidy wybudowano "pod szczliw gwiazd, co do
ktrej si zgodzono":
"Nastpnie kaza [twrca piramidy - E.v.D.] wybudowa w pirami-
dzie zachodniej trzydzieci skarbcw z barwnego granitu i wype-
niono je bogatymi skarbami, rnymi przyrzdami i pokrytymi
mnogoci rysunkw kolumnami z kosztownych kamieni szlachet-
nych, z przyrzdami ze znakomitego elaza, takimi jak bro, ktra
nigdy nie rdzewieje, ze szkem, ktre daje si skada i nie pka,
z dziwnymi talizmanami, z rnego rodzaju prostymi i zoonymi
lekami i miertelnymi truciznami. We wschodniej piramidzie kaza
umieci przedstawienia rnych sklepie niebieskich i planet, a take
wizerunki, jakie kazali sporzdzi przodkowie, do tego doszo
kadzido, ktre powicono gwiazdom i ksigi o tyche. S tam
rwnie gwiazdy stae i to, co si z nimi od czasu do czasu dzieje [...]
Wreszcie do kolorowej piramidy kaza wnie ciaa prorokw w trum-
nach z czarnego granitu, obok kadego proroka leaa ksiga,
w ktrej opisane byy jego cudowne czyny, dzieje jego ycia oraz
dziea, ktrych za ycia dokona [...] Nie byo te adnej nauki, ktrej
nie kazaby utrwali w pimie i rysunku. Ponadto umieci tam kaza
skarby-gwiazd, ktre przekazano tyme w ofierze jak te skarby
prorokw, a byo ich wielkie i nieprzeliczone mnstwo." [2]
Nastpnie dowiadujemy si, e krl ustawi pod kad piramid
boka, ktry rnymi rodzajami ora mia si przeciwstawia ewen-
tualnym intruzom. Jeden z owych stranikw "sta wyprostowany i mia
przy sobie co jakby dziryt. Wok jego gowy owinity by w, ktry
rzuca si na kadego, kto do niego przystpi." O innym boku
czytamy, e mia szeroko otwarte, byskajce oczy, siedzia na czym
w rodzaju tronu i rwnie mia przy sobie dziryt. Kto na niego spojrza,
nie mg ju wykona adnego ruchu i sta jak skamieniay, a umar.
W trzeciej piramidzie czyha stranik, ktry przyciga do siebie
intruzw, tak e do niego przywierali, nie mogli si ju oderwa
i oddawali ducha. Kiedy twrca piramidy zmar, zosta w niej po-
chowany.
Wedug przekazw arabskich we wszystkich trzech piramidach maj
si znajdowa skarby i ksigi o niewiarygodnej treci. Czy al-Mamun
spldrowa skarbce? Czy znalaz w sarkofagach zmumifikowane zwo-
ki?
"A1-Mamun otworzy Wielk Piramid. Wszedem do jej wntrza
i ujrzaem wielk sklepion komnat o podstawie kwadratowej
i sklepieniu okrgym. Porodku znajdowa si kwadratowy otwr
studni gbokiej na jedenacie okci. Kiedy si do do niej zeszo, na
kadej z czterech cian widziao si drzwi wiodce do duego
pomieszczenia, gdzie leay ciaa, synowie Adama [...] Mwi, e
w czasach al-Mamuna ludzie poszli tamtdy w gr i dotarli do
sklepionej komnaty niewielkich rozmiarw, w ktrej sta posg
czowieka z zielonego kamienia, w rotizaju malachitu. Zaniesiono
posg do al-Mamuna i okazao si, e jest zamknity przykryw.
Kiedyj otwarto, ujrzano we wntrzu ciao czowkieka, ktry mia na
sobie zoty pancerz wysadzany rnymi drogimi kamieniami. Najego
piersi leaa klinga mieeza bez rkojeci, a przy jego gowie czerwony
kamie hiacyntu wielkoci kurzego jaja, ktry pon wielkim blas-
kiem. A1-Mamun wzi go dla siebie. Posg za, z ktrego wydobyto
ciao, widziaem w roku 51 I jak lea przy wrotach paacu krlews-
kiego w Misr. [...] wstpili teraz do rodkowej komnaty i znaleli
w niej trzy nary, wykonane z przezroczystych, wieccych kamieni,
leay na nich trzy ciaa, kade byo okryte trzema szatami i miao
przy gowie ksig z nieznanym pismem." [2]
Wszystko, co jest choby troszk orientalne, zaraz usiujemy
odrzuci. To zbyt kiczowate, eby mogo by prawdziwe. Ale co daje
nam prawo dyskwalifikowa oceniane z naszego punktu widzenia
staroytne relacjejako mao wiarygodne? Czy kto z nas przy tym by?
Czy kto zna tych kronikarzy, ktrzy w swoich czasach byli dostoj-
nymi i szanowanymi ludmi? Uwaamy si wprawdzie za spoeczest-
wo ery masowej komunikacji elektronicznej, najlepiej poinformowa-
ne, jak to si mwi, lecz wszelkie informacje, jakie podsuwa si
naukowcom, studentom, dziennikarzom, pracownikom rodkw ma-
sowego przekazu oraz zwykym zjadaczom chleba s ju przesiane,
przefiltrowane, jednostronnie uksztatowane. Opinia, jak sobie wyra-
biamy w jakiej sprawie, to czsto tylko myli przeute przez innych,
ktrzy z kolei sami padli ofiar jednostronnoci informacyjnego
przekazu. Oglnikowe opinie w rodzaju "arabscy kronikarze to fanta-
ci", albo "o piramidach wiadomo ju wszystko", czy "niepodwaalne
twierdzenie nauki" to nic innego jak zwyke slogany, za ktrymi
rozwiera si bezmiar niewiedzy. Stalimy si jednostronni, poniewa
zalew informacji zmusza nas do tego, by dopuszcza jedynie pewne
okrelone myli. Zbyt czsto wydaje nam si tylko, e co wiemy.
Arabscy kronikarze opowiadaj, e al-Mamun znalaz "ciao czowie-
ka", ktry mia na sobie osobliwy "pancerz wysadzany drogimi
kamieniami". Bajeczka? Przecie tego rodzaju "napierniki" znane s
rwnie ze Starego Testamentu. W rozdziale 28 II Ksigi Mojeszowej
znajduj si dokadne opisy, jakie szaty maj nosi Aaron (brat
Mojesza) i kapani z rodu Lewitw. Midzy innymi jest tam napiernik
wysadzany dwunastoma rnymi kamieniami.
Nowe korytarze i komory
A wic w trzech wielkich piramidach maj si znajdowa posgi,
sarkofagi i ksigi o treci naukowej? Niebotyczna przesada? Czy
"nauka" nie wie ju od dawna wszystkiego o tych piramidach? Ci, co
chc wierzy, wierz.
Oglnie znana jest prba przewietlenia piramidy Chefrena podjta
pod koniec roku 1968 i na pocztku 1969 przez laureata nagrody Nobla
w dziedzinie fizyki, dr Luisa Alvareza. Alvarez i jego zesp oparli si na
fakcie, i promieniowanie kosmiczne bombardujce nasz planet przez
24 godziny na dob przechodzc przez ciaa stae, takie jak na przykad
kamie, traci uamek swojej energii. Przecitnie w jeden metr kwad-
ratowy powierzchni uderza w cigu sekundy dziesi tysicy protonw
na sekund. Najbogatsze w energi czsteczki tego promieniowania
przenikaj najgrubsze nawet warstwy kamienia, a niektre z nich nawet
ca planet. Za pomoc pomiarw mona stwierdzi, ile czstek
elementarnych przechodzi przezjedn warstw kamieni. Jeli w pirami-
dzie bd jakie puste przestrzenie, protony bd w mniejszym stopniu
wyhamowywane i strumie czsteczek bdzie silniejszy ni po przejciu
przez miejsca pene.
Urzdzono wic w piramidzie Chefrena "komor iskrow", przy
czym dane dotyczce czstek promieniowania kosmicznego rejest-
rowano na tamie magnetycznej. Tamy te przeanalizowano pniej na
komputerze IBM, uwzgldniajc w programie analizujcym form,
wielko i kty nachylenia cian bocznych.
Ju pod koniec roku 1968 udao si zarejestrowa trajektorie ponad
dwu i p miliona czsteczek promieniowania kosmicznego. Wyniki
analizy komputerowej prawidowo wskazyway form piramidy, tote
wiadomo byo, e dowiadczenie zaprojektowane zostao waciwie,
a aparatura pomiarowa dziaaa bez zarzutu.
A potem przyszed czas wielkiego zdziwienia i krcenia gowami.
Oscylografy zaczy pokazywa jeden wielki chaos. Nic ju nie dao si
zobaczy, zupenie jakby czsteczki bray jakie zakrty. Nawet gdy te
same tamy dano powtrnie do zanalizowania komputerowi, maszyna
wyplua cakiem inne dane i inne wykresy. Zupena rozpacz. Bardzo
kosztowny eksperyment, w ktrym bray udzia rne instytuty amery-
kaskie, firma IBM oraz kairski uniwersytet Ain-Shams nie przynis
adnych rozsdnych rezultatw. Dr Amr Gohed powiedzia dzien-
nikarzom, e wyniki s "z naukowego punktu widzenia niemoliwe"
i doda, e albo struktura piramidy jest jedn wielk gmatwanin, albo
jest w tym "jaka zagadka, ktrej nie potrafimy wyjani - mog to
sobie pastwo nazywa jak chc: okultyzmem, preklestwem farao-
nw, czarami czy magi." [3]
Od tego czasu nieznanych pomieszcze szukano w piramidzie zupe-
nie nowymi aparatami i metodami. Z powodzeniem. Latem roku 1986
dwaj francuscy architekci Jean-Patrice Dormion i Gilles Goidin za
pomoc detektorw elektronicznych odkryli puste przestrzenie w pira-
midzie Cheopsa. Z pomoc i zgod Egipskiego Departamentu Wykopa-
lisk przepuszczono mikrosondy przez warstw kamienia gruboci 2,5 m.
Pod korytarzem wiodcym do komory krlowej Francuzi natrafili na
wypenione krystalicznym piaskiem kwarcowym pomieszczenie szero-
kie na 3 m i dugie na 5,5 m. Rwnie za pnocno-zachodni cian
komory krlowej wykryto puste pomieszczenie. Dotychczas nie udao
si odnale adnego przejcia do tych komr. No wic c tak
naprawd wiemy? Jakim prawem odsyamy arabskie przekazy his-
toryczne do wiata bani?
Zaalarmowani sukcesami obu francuskich architektw Japoczycy
z Uniwersytetu Waseda w Tokio nie chcieli by gorsi. Elektroniczne
majsterklepki wanie wyprbowyway co w rodzaju radaru, ktrym
mona byo niemale przewietla rne rodzaje kamienia, takie jak
granit, wapie, czy piaskowiec. Wysokiej klasy zesp specjalistw
Uniwersytetu Waseda, ktry przyby do Kairu 22 stycznia 1987 roku,
skada si z profesora egiptologii, profesara architektury, doktora
geofizyki oraz grupy elektronikw. Kierownikiem zespou by profesor
Sakuji Yoshimura znakomicie wsppracujcy z dr. Ahamedem Kadry,
szefem Egipskiego Departamentu Wykopalisk.
Japoczycy, znakomici przecie w dziedzinie elektraniki i wyposaeni
w doskonae przenone instrumenty i komputery. przewietlili zarwno
korytarz prowadzcy do komory krlowej, jak te sam komor
krlowej oraz komor lec naprzeciwko niej, cay obszar na pou-
dniowej stronie Wielkiej Piramidy i wreszcie Sfinksa wraz z przylegym
terenem. Po co mam pastwa trzyma duej w niepewnaci? Japoskim
badaczom udao si zebra jednoznaczne dane, wskazujce na istnienie
w Wielkiej Piramidzie caego labiryntu (sic!) korytarzy i pustych
przestrzeni.
Opatrzone licznymi zdjciami naukowe sprawozdanie tokijskich
badaczy [4] na 60 z gr stronach zamieszcza wyniki pomiarw
poszczeglnych odcinkw, ktre poprzecinane s biay`mi prkami
sygnalizujcymi korytarze, szyby i puste pomieszczenia piramidy. Na
pnocny zachd od komory krlewskiej wykryta due pomieszczenie,
podobnie na poudniowy zachd od zasadniczej osi Wielkiej Gaterii. Od
pnocno-zachodniej ciany komory krlowej odchodzi korytarz, a nie-
co na poudnie od piramidy Cheopsa znajduje si jama dugoci 42 m,
ktra zdaje si przechodzi pod piramid. Dzi ju potwierdzona
dokonane za pomoc japoskiej elektroniki odkrycie drugiej barki
sonecznej w skalnej pycie pod piramid.
No i co teraz? Jakie czekaj nas jeszcze rewelacje? Jak zachowaj si
teraz naukowcy, ktrzy dotychczas zawsze z umieszkiern politowania
machali rk, gdy zaczynao si mwi o nie odkrytych jeszcze
pomieszczeniach wewntrz piramid? Dzi nikt jeszcze nie wie, co
zawieraj wykryte przez elektroniczn aparatur korytarze i komory,
ani czy zostay ju moe spldrowane. Czy na pewno nikt? Wspomina-
em ju, e w grudniu 1988 Wielka Galeria i komora krlowej byy
zastawione rusztowaniami i deskami. Nigdzie ladu robotnika. Wolno
chyba postawi pytanie, czy aby pod oson nocy nie dokonuje si
nowych elektronicznych poszukiwa, nie prowadzi wierce? Moe ju
przepuszcza si przez skalne bloki wiatowodowe mikrasondy i wyko-
nuje wstpne filmy? Oczywicie z penym zrozumieniem odnisbym si
do takiej procedury. Kto bowiem zdoaby prawadzi badania naukowe
w tumie turystw? Z drugiej jednak strony rodzi si pytanie, czy
egiptologia nie naraa niepotrzebnie swojego dobrego imienia po-
zwalalc, aby pad oson nocy i w sekrecie przed opini publiczn
otwierano zamknite przez tysiciecia pomieszczenia? Kt potem
uwierzy, i pokazane - lub nie nadajce si do pokazania - eksponaty
to naprawd wszystko, co tam znaleziono?
Oszustwo z Cheopsem
Moe w Wielkiej Piramidzie czeka na nas sensacja jeszcze innego
rodzaju, taka, ktr szczeglnie bolenie musieliby odczu egiptolodzy?
Chodzi mianowicie o stwierdzenie, e jej twrc wcale nie by Cheops.
Ile razy pytam jakiego specjalist, kto wybudowa Wielk Piramid,
natychmiast jak wystrza z pistoletu pada odpowied: Cheops. adnych
wtpliwoci? adnych wtpliwoci. Faraon Cheops to wanie takie
"niepodwaalne twierdzenie nauki". Pytania s zatem nie na miejscu.
Koniec. kropka. Wystarczy jednak drobne nakucie szpilk, a z "nie-
podwaalnego twierdzenia" od razu uchodzi cae powietrze.
Co sprawio, e na faraona Cheopsa spyna gloria twrcy tej
piramidy? Skd wzia si pewno, e tylko Cheops, nikt inny, wznis
t najwspanialsz ze wszystkich budowli? Przypomnijmy sobie: w Wiel-
kiej Piramidzie nie ma adnych inskrypcji, adnych hymnw pochwal-
nych sawicych wielko budowniczego. Anonimowa prno.
Dokadnie rzecz biorc istniej tylko dwa elementy wskazujce na
osob Cheopsa, ktre w literaturze fachowej rozdmuchano do mon-
strualnych rozmiarw. Herodot napisa, e piramid zbudowa Cheops.
"Cheops" to zapis grecki, po egipsku faraon ten nazywa si Chufu.
U Diodora Sycyijskiego budowniczy piramidy nosi imi Chemmis, za
Pliniusz Starszy, ktry wymienia list historykw ktrzy ju przed nim
pisali na temat piramid, stwierdza sucho: "aden z nich nie potrafi
jednak powiedzie, kto jest budowniczym." W tym jednym jedynym
przypadku archeologia w peni przyjmuje wariant Herodota - w in-
nych sprawach odsya si go do wszystkich diabw.
Drugim dowodem na to, e autorem piramidy by Cheops/Chufu jest
inskrypcja w jednej z "komr odciajcych" nad komor krlewsk.
Zaraz, chwileczk! Czy nie powtarzaem do znudzenia, e w caej
Wielkiej Piramidzie nie ma adnych inskrypcji?
Caa sprawa to krymina z oszustem w roli gwnej. Autorem
rozwizania tej kryminalnej zagadki nie jest Sherlock Holmes, lecz
Zacharia Sitchin, specjalista od jzykw staroytnego Wschodu.
29 grudnia roku 1835 przyby do Egiptu brytyjski oficer gwardii,
pukownik Howard Vyse. Vyse by oryginaem, z jednej strony do
szpiku przesiknitym wojskow dyscvplin, z drugiej czarn owc
znamienitej rodziny (jego dziadek nosi tytu Earl of Scotland), i marzy
o tym, by si wykaza jakimi nadzwyczajnymi osigniciami. Zafas-
cynowaa go zagadka piramid, wic byskawricznie przyczy si do
woskiego kapitana Giovanniego Battisty Caviglio (1770 - 1845), ktry
ju od jakiego czasu kopa w Giza. W cigu kilku miesicy obaj
panowie pokcili si i 13 lutego 1827 niesnaski doprowadzily do
zerwania wsppracy. Vyse, Brytyjczyk, ktry mia licencj na wykopa-
liska od konsula, przepdzi Wocha z terenu bada.
Ju 72 lata przed Howardem Vyse brytyjski dyplomata Nathaniel
Davison (zm.1783) odkry przy kocu Wielkiej Galerii dziur w stropie,
do ktrej wczoga si 8 lipca 1765 roku. Davison dotar w ten sposb do
najniszej z tzw. "komr odciajcych" znajdujcych si nad komor
krlewsk. Oczywicie Vyse wiedzia o "komorze Davisona", poniewa
jak zanotowa w swoim dzienniku, podejrzewa istnaenie komory
grobowej ukrytej powyej "komory Davisona". Vyse chcia po prostu
zdoby saw, jego nazwisko miao przej do historii, by to winien
swojej rodzinie. 27 stycznia 1837 roku zapisa nawet w dzienniku czarno
na biaym, e musi co odkry przed powrotem do Anglii. Vyse i jego
naczelny inynier John S. Perring za pomoc materiaw wrybuchowych
zrobili otwr w bloku skalnym nad "komor Davisona". Kolejno 30
marca, 27 kwietnia, 6 maja i 27 maja Vyse i Perring rzeczywicie odkryli
dalsze puste komory nad "komor Davisona", ktre ochrzczono
nazwiskami Wellingtona, Nelsona, lady Arbuthnot oraz Campbella.
W obydwu najwyszych komorach Vyse zauwav na monolitach kilka
kartuszy namalowanych czerwon farb. Ze znalezisk w kamienio-
omach Wadi al-Maghara byo wiadomo, e kierownicy budw czsto
znakowali monolity czerwon farb, aby mimo transportowego zamie-
szania dotary na waciwe miejsce przeznaczenia. Na jednym z od-
nalezionych w komorze kartuszy widniao imi faraona Hwfw (Chufu).
Tym samym dostarczono dowodu, e opatrzony tym napisem monolit
przeznaczony by dla Chufu/Cheopsa. Sensacyjna wiadomo posza
w wiat, Howard Vyse dopi swego!
Skoro na piramid zuyto ponad dwa milionych skalnych blokw
badacze powinni waciwie bez przerwy napotyka kartusze ze znakiem
Cheopsa. Ale jako nikt si tym wwczas nie przej.
W rozdziale 13. swojej ksiki Schody w Kosmos [5] i w dwch innych
pracach opublikowanych w "Ancient Skies" [6,7] amerykaski orien-
talista Zacharia Sitchin demaskuje Howarda Vyse jako oszusta. Dowo-
dy obciajce Howarda Vyse s do tego stopnia majstersztykiem
kryminalistycznej przenikliwoci, e a sobie czowiek zadaje pytanie,
dlaczego archeologowie z takim uporem trzymaj si swojego "niepod-
waalnego twierdzenia".
Na podstawie dat, wypowiedzi i zapiskw z dziennika, przede wszystkim
jednak na podstawie bdu ortograficznego, ktry popeni faszerz,
Zacharia Sitchin formalnie rozbija w drobny mak oszukacze dzieo duetu
Vyse/Perring. Ju po odkryciu kartusza "Hwfw" specjalici zaczli zgasza
wtpliwaci, lecz ich gosy zginy w triumfalnym zgieku. Egiptolog
Samuei Birch, specjalista od hieroglifw, pisa w roku 1837: "Chocia
[kartusz - E.v.D.] nie jest zbyt czytelny, gdy zapisany znakami se-
nu-hieratycznymi czy te linearnie-hieroglificznymi" i nieco dalej: "znacze-
nie [...] trudne do odcyfrowania [...] trudno je zinterpretowa" [5].
Co byo takiego w tym pimie, e zdezorientowao specjalist od
hieroglifw Samuela Bircha? Ot w namalowanym pdzlem napisie
uyto znakw, jakich za czasw Cheopsa jeszcze nie byo. Z biegiem
stuleci w staroytnym Egipcie z pisma obrazkowego powstao pismo
hieratyczne" - dziao si to dugo po Cheopsie. Nawet Richard
Lepsius, (rzekomy) odkrywca labiryntu, dziwi si tym manitym
czerwon farb znakom, bo nazbyt przypominay pismo hieratyczne.
W jaki sposb znaki te znalazy si w piramidzie Cheopsa? Czyby
w setki lat po jej zbudowaniu kto tam by, eby umieci na monolitach
kartusze? Wykluczone, "komory odciajce" byy cakowicie niedo-
stpne, Vyse musia uy materiaw wybuchowych.
Vyse, bardziej wojskowy ni egiptolog, zna tylko podstawowe dzieo
na temat hieroglifw, mianowicie wydan w roku 1828 ksik Materia
hieroglyphica Johna Gardnera Wilkinsona. Jak okazao si dopiero
pniej imi "Chufu" jest w podrczniku Wilkinsona bdnie napisane.
Spgosk "Ch" zobrazowano znakiem boga soca Re. Faszerskie
duo Vyse/Perring oszukao si nie tylko na pimie, ktrego uywano
dopiero w setki tat po Cheopsie, oni jeszcze przejli ortograficzny lapsus
z podrcznika Wilkinsona! Czyby nikomu nie rzucio si w oczy, e
czerwona farba zostaa naniesiona cakiem niedawno?
Na ten temat Sitchin pisze:
"Na pytanie to odpowiedzia osobicie jeden z bezporednich spraw-
cw, mianowicie Perring, w swojej ksice na temat piramid z Giza.
Pisze w niej, e farba, jakiej uywano do wykonywania staroegipskich
inskrypcji 'bya sporzdzona z czerwonej ochry, zwanej przez Ara-
bw moghrah, ktra nadal jest jeszcze w uyciu [...] rysunki na
kamieniach zachoway si tak doskonale, e nie sposb pozna, czy
powstay wczoraj, czy te przed trzema tysicami lat'." [5]
Rnych egiptologw zagadywaem na temat demaskatorskiego
kryminau Sitchina. aden nie zna tej analizy. Lepiej da si upi
pewnoci wasnej wiedzy i pociesza si tym, e Howard Vyse by
w kocu godnym szacunku archeologiem. Ot Vyse nie by archeo-
logiem. Moe by godny szacunku... ale poza tym by jeszcze dny
sawy.
Z szacunkiem i godnoci bywa bardzo rnie, take w archealogii.
Kiedy 4 listopada 1933 roku Brytyjczyk Eioward Carter osta synnym
na cay wiat odkrywc grobowca Tutanchamona nikt nie mia odwagi
poda w wtpliwo jego relacji. Carter cieszy si opini czowieka bez
skazy. Owiadczy, e niestety, ale przedsionki waciwego grobowca
zostay wczeniej spldrowane przez rabusiw grobw. Tymczasem ju
wiadomo, e Carter ga w ywe oczy. To on sam wszed do grobu
Tutanchamona PRZED oficjalnym otwarsiem grobowca, tam umylnie
zostawi nieporzdek i ukrad cay szereg cennyh przedmiotw, eby
nie zostawi poowy rzdowi egipskiemu, jak to przewidywaa umowa.
Afer wykry archeolog dr Rotf Kraus z Muzeum Egipskiego w Berlinie
[8]. Ani krgi specjalistw, ani opinia publiczna nie zareagoway na te
rewelacje.
Kim by twrca piramidy?
Na potwierdzenie, e to Cheops by twrc Wielkiej Piramidy nie ma
najmniejszego, przekonujcego dowodu. Wprawdzie nie mona wy-
kluczy, e to on kaza j zbudowa, lecz jednak wicej przemawia
przeciwko niemu ni za nim. adnych hieroglifw. adnych tekstw
piramid, adnych posgw, popiersi, cian wypenionych hodowniczy-
mi napisami. Jedna jedyna statuetka z koci soniowej, majca przed-
stawia Cheopsa znajduje si w Muzeum Egipskim i mierzy zaledwie
5 cm wysokoci. Z drugiej za stronv istnieje kamienny dowd
przemawiajcy PRZECIWKO CHEOPSOWI, tylko e specjalici nie
bior go pod uwag.
W roku 1850 w ruinach wityni Izydy znaleziono stel, ktr dzi
podziwia mona wr Muzeum Egipskim w Kairze. witynia Izis
znajdowaa si tu obok Wielkiej Piramidy. Napis na steli gosi, i
Cheops wznis "dom Izydy, Pani Piramidy, obok domu Sfinksa".
Skoro Izyd okrela si mianem "Pani Piramidy", to znaczy e Wielka
Piramida staa ju, kiedy na scenie dziejw Egiptu pojawi si Cheops.
Ponadto sta ju take Sfinks, ktry zdaniem archeologw zbudowany
zosta dopiero przez Chefrena, yjcego pniej od Cheopsa. Dlaczego
specjalici nie przyjmuj tej sensacyjnej informacji do wiadomoci? Stel
znaleziono w roicu 1850. Przypomnijmy sobie: ju 13 lat wczeniej,
dziki sfaszowanym odkryciom Howarda Vyse, archeologia zgodzia
si na Cheopsa. Stela nie pasowaa do adnej teorii, archeolodzy orzekli,
e jest to faszerstwo, ktre musiao powsta po mierci Cheopsa, "na
poparcie teorii lokalnych kapanw".
Wszystko to uprawnia nas do zadania pytania: Skoro nie Cheops
kaza wznie w cud wiata z Giza, to w takim razie kto? Poczynajc od
Cheopsa chronologia panowania kolejnych faraonw nie ma adnych
luk. Nie ma w niej miejsca na jakiego dodatkowego wadc. Skoro wic
nikt po nim... to moe kto przed nim? Ju sama myl o tym jest dla
specjaiistw nie do zniesienia, poniewa zmiataaby z powierzchni ziemi
chronologiczn kolejno powstawania budowli, ktr tak sobie upo-
dobaIi. A moe znajdziemy jak pomoe u arabskich kronikarzy? Co
podaj ich przekazy?
"Najwiksze piramidy s te trzy, ktre a po dzie dzisiejszy stoj pod
miastem Misr [Kair - E.v.D.]. Ludzie nie wiedz nic pewnego, kiedy
je zbudowano, jakie jest imi ich twrcy i powd zbudowania
i wypowiadali najrniejsze zdania, ktrejednak po wikszej czci s
niewaciwe. Opowiem teraz o wieci, jaka o nich kry, i ktra jest
zadowaIajca i wystarczy, jeli Bg Najwyszy tak zechce. Nauczyciel
Ibrahim Ben Wasif Sah A1-Katib powiada w swoich Wiadomociach
o Egipcie ijego cudach, tam, gdzie mwi o Sauridzie, synu Sahluka,
synu Sirbaka, synu Tumiduna, synu Tadrasana, synu Husala, jednym
z krlw Egiptu przed potopem, ktrzy mieli swoj siedzib w miecie
Amsus, o ktrym bdzie mowa w miejscu, gdzie podam opisy miast
Egiptu. To on by twrc obydwu wielkich piramid pod Misrem [...]
Powodem wybudowania obydwu piramid byo to, e na trzysta lat
przed potopem Saurid mia nastpujcy sen: Ziemia wraz ze swoimi
mieszkacami odwrcia si do gry nogami, ludzie uciekali w lepym
popiechu, i gwiazdy spaday na Ziemi." [2]
Zwaywszy precyzyjn kolejno nazwisk trudno zaliczy ten tekst
w poczet legend czy mitw. Trzysta lat PRZED potopem egipski krl,
niejaki Saurid mia mie sen, ktry doprowadzi do budowy piramidy?
Rwnie jego doradcw i prorokw drcz przeraajce sny, zapowia-
dajce koniec cywilizacji. "Otwaro si niebo i wyszo z niego promienis-
te wiato [...] i zeszli z nieba mowie, ktrzy mieli w rkach elazne
maczugi i natarli na ludzi." [2]
Starsze od potopu?
Krl zapyta mdrcw, czy po potopie Egipt bdzie si jeszcze
nadawa do zamieszkania. Kiedy uzyska odpowied twierdzc, zdecy-
dowa si na budow piramid, aby zachowa ca wezesn wiedz
ludzk. Znakomity powd. Na szczycie piraanidy przedpotopowy krl
kaza umieci napis, ktry gosi:
"Ja, Saurid, krl, zbudowaem te piramidy w tym a tym czasie,
i zakoczyem budow w cigu szeciu lat. Kto przyjdzie po mnie
i bdzie twierdzi, e jest krlem tak jak ja, niech sprbuje j zniszczy
przez lat szeset: a jak wiadomo burzenie jest atwiejsze ni
budowanie. Kiedy bya ju gotowa, oboylem j brokatem, a on
niech oboy j chocia matami [...] Kiedy krl Saurid ben Sahluk
dokona ywota, zosta pochowany we wschodniej piramidzie, Hugib
za w zachodniej, a Karuras w tej piramidzie, ktra na dole zrobiona
jest z kamieni z Assuanu, na grze zas z kamieni z Kaddan. Piramidy
te maj pod ziemi bramy, za ktrymi zaczyna si sklepiony korytarz.
Kady korytarz jest dugi na sto pidziesit okci. Brama wschodniej
piramidy ley po stronie pnocnej, zachodniej po stronie zachodniej,
za brama do sklepionego korytarza piramidy z okadzin na murach
ley po stronie poudniowej. Ilo zota i szmaragdw, jak kryj
piramidy, nie da si opisa. Czowiek, ktry przetumaczy te sowa
z koptyjskiego na arabski, zsumowa daty a do wschodu soca
pierwszego dnia miesica Thoth - a bya to niedziela - w roku 225
arabskiej rachuby czasu, i dao to 4321 lat sanecznych. Kiedy
nastpnie sprawdzi, ile czasu upyno od potopu do tego wanie
dnia, otrzyma 1741 lat, 59 dni, 13 i 4,i5 godziny i 59/400 godziny.
Odj to od tamtej sumy i zostao mu 399 lat, 205 dni, 10 godzin
i 21/400 godziny. Pozna po tym, e awo datowane pismo powstao
tyle wanie lat PRZED [podkr. E.v.D.] potopem."
W ksidze Chitat przytacza si po kolei rne przekazy arabskie,
ktre czsto podaj sprzeczne ze sob datowania budowy piramidy.
Przytocz tutaj jeden tylko przykad:
"Abu Zaid A1-Balhi opowiada: Na piramidach znajdowal si napis
sporzdzony w ich jzyku. Odczytano go i napas brzmia: 'Obie te
piramidy zostay zbudowane, gdy >>Spadajcy Sp<< znajdowa si
w znaku Raka.' Policzono lata od tamtej chwili do hidry Proroka
Mahometa i otrzymano dwakro po 36000 lat sonecznych."
Kime by w dalekowzroczny krl Saurid? Czy to jaka mglista,
mityczna posta, wymylona w nierzeczywistym wiecie marze i tsk-
not, czy te da si go gdzie umiejscowi? Ksiga Chitat powiada o nim,
i by to "Hermes, ktrego Arabowie zw Idrysem". Sam Bg osobi-
ce mia go nauczy wiedzy o gwiazdach i objawi mu, i na Ziemi
przyjdzie katastrofa, lecz cz wiata ocaleje i bdzie tam potrzebna
wiedza. Dowiedziawszy si o tym Hermes alias Idrys alias Saurid
kaza wybudowa piramidy. Jeszcze wyraniej mwi o tym Chitat
w rozdziale 33. :
"S ludzie, ktrzy powiadaj: pierwszy Hermes, ktrego zwano
Trzykroe Wielkim w jego waciwociach jako proroka, krla i mdr-
ca (on jest tym, ktrego Hebrajczycy zw Henochem, synem Jareda,
syna Mahalalela, syna Kenana, syna Enosza, syna Seta, syna Adama
- niech mu Allach bogosawi - to jest Idrysem) wyczyta w gwiaz-
dach, e przyjdzie potop. Wtedy kaza zbudowa piramidy i pomie-
ci w nich skarby, uczone pisma i wszystko, czym si martwi, e
przepa i zgin moe, aby byo ochronione i zachowane."
My, ludzie Zachodu, nienawykli do mylenia w kategoriach sprzed
potopu, pytamy zdezorientowani, dlaczego na mio Bosk arabscy
kronikarze upieraj si przy datach sprzed tego kataklizmu? Muham-
mad ben Abdallah ben Abd al-Hakam precyzuje to bardzo trafnie:
"Moim zdaniem piramidy mogy zosta zbudowane tylko i wycznie
przed potopem, poniewa gdyby zostay zbudowane pniej, LU-
DZIE BY O NICH WIEDZIELI."
Znakomity argument. Nie do podwaenia.
Bardzo ekscytujce jest twierdzenie ksigi Chitat, i Henoch ze
Sarego Testamentu to ta sama osoba co Hermes i Idrys. To ju daje
spore maliwoci. Nie tylko Chitat podaje, e twrc piramidy by
Henoch alias Hermes alias Idrys alias Saurid, take arabski podrnik
i pisarz Ibn-Battuta (XIV w.) zapewnia, e Henoch wybudowa
piramidy jeszcze przed potopem, "aby przechowa w nich wiedz
i poznanie i rne cenne przedmioty" [9].
Mj przyjaciel Henoch
Kim jest w Henoch? Czytelnicy znaj go ju z moich wczeniejszych
ksiek [10], dlatego te przypomn o nim tylko pokrtce.
Imi Henoch to wjzyku hebrajskim tyle co "wywicony, nauczyciel,
nauka". Mojesz wymienia go jako sidmego patriarch, a wic
yjcego jeszcze przed potopem, patriarch, ktry od tysicleci stoi
w cieniu swojego syna Matuzalema, o ktrym w Genesis czytamy, i
doy 969 lat (std "wiek Matuzalemowy"). W Starym Testamencie
o Henochu wspomina si tylko pobienie, chocia patriarcha ten wcale
nie zasuy sobie na takie traktowanie. Henoch jest bowiem autorem
niezwykle intrygujcych, napisanych w pierwszej osobie ksig. Owe
"ksigi Henocha" nie weszy do kanonu Starego Testamentu, ojcowie
kocioa nie rozumieli go i wycofali nawet z "powszechnego uytku".
Dziki Bogu Koci etiopski nie zastosowa si do tych nakazw.
Teksty Henocha zostay wczone do kanonu Starego Testamentu
Kocioa abisyskiego i od tej chwili figuruj w wykazie ksig Pisma
witego.
Dzi znamy wprawdzie dwa rne warianty ksigi Henocha, tak
zwan ksig Henocha etiopsk i sowiask, lecz ich zasadnicze jdro
sprowadza si do tego samego. Wielce naukowe porwnanie obu
tekstw wykazao, e tekst rdowy pochodzi od jednego i tego
samego autora. Jeli kto usiuje interpretowa te ksigi sztywno
i wycznie teologicznie, natrafia na istny labirynt kuriozalnych infor-
macji. Jeli jednak odsun na bok bogat fasade kwiecistego jzyka
porwna i wzi sam szkielet, to nie zmieniajc tekstu ani na jot
otrzymamy relacj o wrcz niesamowitym adunku dramatyzmu.
Pierwsze pi rozdziaw ksigi Henocha zapowiada sd nad wia-
tem. W rozdziaach 17.-36. znajduj si opisy podry Henocha do
rnych wiatw i do odlegych sklepie niebieskich, rozdziay 37.-71.
przekazuj najrniejsze przypowieci, ktre opowiedzieli prorokowi
"niebianie", za rozdziay 72.-82. zawieraj szczegowe dane na
temat orbit Soca i Ksiyca, informacje o dodatkowych dniach
w latach przestpnyeh, o gwiazdach i mechanice nieba. Pozostae
rozdziay to rozmowy Henocha z jego synem Matuzalemem. ktremu
Henoch zapowiada zbliajcy si potop. Na koniec Henoch znika
odlatujc w niebo na ognistym wozie [11].
Sowiaska ksiga Henocha zawiera dodatkowe informacje, ktre nie
wystpuj w wersji etiopskiej. Sowiaska wersja podaje, w jaki sposb
Henoch wszed w kontakt z mieszkacami niebios:
"Ksigi witych przypowieci Henocha, mdrca i wielkiego pisarza,
ktrego Bg wzi do siebie i ukocha, aby ujrza miejsca zamiesz-
kania Najwyszego [...] W pierwszym miesicu 365 roku ycia,
pierwszego dnia pierwszego miesica, ja, Henoch, byem w domu
moim sam [...] i ukazao mi si dwch nader wielkich mw, jakich
nigdy na Ziemi nie widziaem. A oblicza ich janiay jako soce, oczy
ich byy niczym pochodnie ponce, z ust ich ogie wychodzi; ich
pira wygldu rnego, ich stopy purpurowe, ich skrzyda bardziej
janiejce nili Bg, ich ramiona bielsze nili nieg. I stanli u wezg-
owia oa mego i wezwali mnie imieniem moim. Ja jednak obudziem
si ze snu i ujrzaem tych mw wyranie, jak stali przy mnie.
I przemwili do mnie mowie owi: Bd dzielny, Henochu [...]
wnijdziesz dzi z nami do nieba. I powiedz swoim synom i wszystkim
dzieciom domu twojego, co maj zrobi bez ciebie na Ziemi w domu
twoim, i eby nikt ci nie szuka, a Pan przywiedzie ci z powrotem
ku nim." [12]
Henoch zostaje zabrany poza Ziemi, gdzie poznaje rne "anioy".
Wrczaj mu aparat do "szybkiego pisania" i prosz, aby zapisa
wszystko, co podyktuja mu "anioowie": "O, Henochu, przyjrzyj si
pismu niebiaskich tablic, przeczytaj, co na nich napisano, i zapamitaj
wszystko po kolei."
W ten oto sposb powstaje trzysta szedziesit ksig, spucizna
bogw przekazana Ziemianom. Po wielu tygodniach Henoch zostaje
odprowadzony przez obcych z powrotem do domu, lecz tylko po to, aby
mg si definitywnie poegna z krewnymi. Henoch przekazuje zapisa-
ne ksigi swemu synowi Matuzalemowi i nakazuje mu wyranie, by
przechowa je i przekaza przyszym pokoleniom tego wiata. Co si
z nimi stao? Poza istniejcymi ksigami Henocha adna wicej nie jest
znana, uwaa si je za zaginione.
Ilekro dyskusja schodzi na Henocha i proponuj przyj tak wersj,
i ten prorok sprzed potopu otrzyma przywilej odbycia kursu na
macierzystym statku kosmicznym "niebian", zawsze spotykam si
z zarzutem, e przecie w tej sytuacji musiaby zaoy na siebie jaki
skafander kosmiczny albo co podobnego. Czy na pewno? Przecie nasi
astronauci w wahadowcach i stacjach orbitalnych poruszaj si bez
skafandrw. Przybysze pozaziemscy, i oczywicie Henoch, musieli si
zabezpieczy jedynie przed wymian niepodanych bakterii i wirusw.
Co przekazuje pilny ucze Henoch?
"I rzek Pan do Michaa: Przystp i rozdziej Henocha z ziemskich szat
i nama go dobr maci i odziej go w szaty mojej chway. I uczyni
Micha, jak mu nakaza Pan: namaci mnie i odzia. A wygldaa owa
ma bardziej nili wiato a tusto jej bya jak tusto dobrej rosy,
a jej wo bya woni mirry i byszczaa jako soce. I spojrzaem na
siebie samego i byem jako jeden z owych penych chway, i nie byo
rnicy w tym widoku." [12]
Rzeczywicie niesamowity obraz. Prawdziwy i uniwersalny Bg
wydaje polecenie natarcia Henocha niezwykle tust i wydzielajc
intensywn wo maci. My, ludzie, zawsze odznaczalimy si specyfi-
cznym zapachem.
Czy istniej jakie elementy czce starotestamentowego proroka
Henocha z nieznanym bliej krlem Sauridem, ktrego Arabowie
czyni odpowiedzialnym za budow piramid w Giza?
1. Obydwaj yj przed potopem;
2. obydwaj zostali ostrzeeni przez bogw a nadcigajcym potopie:
3. obydwaj s autorami ksig ze wszystkich gazi nauki;
4. "Bg we wasnej osobie" przekaza im wiedz na temat astro-
nomii;
5. obydwaj zarzdzili, aby ich dziea zachowano dla przyszych
pokole.
Oprcz tych zgodnoci pojawiaj si te znaczce rnice. Saurid ma
by podobno pogrzebany w Wielkiej Piramidzie - Henoch opuci
Ziemi w niebiaskim pojedzie. Ponadto w zachowanych ksigach
Henocha daremnie by szuka choby jednego sowa, i Henoch kaza
budowa jakie piramidy.
Rwnie pomidzy Henochem, Sauridem i greckim posacem
bogw Hermesem mona bez wtpienia wykaza istnienie pewnych
zwizkw. Tylko e Hermes nie jest ani sprzed potopu, ani te nie
wystpuje jako konstruktor piramid.
Moje dowiadczenie zawodowe nauczyo mnie dostrzega w przeka-
zach ludowych wicej ni tylko przejaw ludzkiej fantazji i sztuki
fabularyzowania. Istnieje co jakby siatka, raster, ktre naoone na
dowolny mit pozwalaj odsia elementy dodatkowe i zagci jego
zasadnicze jdro. Okoo 700 r. prz.Chr. grecki poeta Hezjod napisa
w swoich Pracach i dniach, i na pocztku ludzi stworzyli niemiertelni
bogowie, "Kronos i jego towarzysze" [13]. "Boski to rd bohaterw,
pbogw miano noszcy, / Rd ju ostatni na ziemi szerokiej przed
nami yjcy."
Pbogowie to zarazem pludzie. Ziemskie istoty z pozaziemskimi
genami. Czy to bdzie Hermes, Henoch, Idris czy Saurid - wszyscy
zaliczali si do klanu wybranych. To do nich pasuje okrelenie "bardzo
dawno temu". No i wreszcie przekazy cz ich z "zapisanymi ksiga-
mi", ktre "zostay ukryte". To ogniwo czce dotyczy zarwno
Saurida, Idrisa i Henocha jak te, eo warto wiedzie, bardzo wielu
innych nauczycieli ludzkoei, ze wspomnianymi przez Hezjoda p-
bogami wcznie.
Gdyby treci mitw szuka wycznie w oparach fantazji, w jakich si
je bezustannie zanurza, to nie sposb byoby wydoby z nich jakichkol-
wiek informacji. Zawsze to atwiej wierzy w jakie twierdzenie - nie-
wane, czy dowiedzione, czy te nie - ni oprze si na wasnym
rozumie i zainwestowa czas w przebadanie treci mitw pod ktem
czcych je elementw. Nie chodzi mi tutaj o akademickie studia
porwnawcze nad mitami, bo wwczas musiabym sign znacznie
gbiej, lecz tylko i wycznie o spraw budowy Wielkiej Piramidy
i prawdopodobiestwo tego, e le w niej pradawne wiadectwa pisane,
ktre mog postawi na gawie cae nasze mylenie na temat religii jak
te nasze wyobraenia na temat prahistorii i ewolucji czowieka.
Moi przyjaciele egiptolodzy nie widz powodu, aby odsdza faraona
Cheopsa od budowy Wielkiej Piramidy. W chronologii dynastii nie ma
po nim miejsca na jakiego dodatkowego wadc, kady bowiem wznosi
swoje wasne witynie i dadz si one atwo datowa. W dodatku
znamy imiona wadcw egipskich z tak zwanego "kanonu turyskiego,
dokumentu pochodzcego z XII w. prz.Chr., ktry przechowywany jest
dzi w Turynie. Listy imion egiptolodzy znaleli ponadto w wityni Seti
i w Abydos i na wielu cianach kompleksu witynnego w Karnaku. Bez
zawici przyzna trzeba, e egiptolodzy wykonali kawa dobrej roboty.
Egipscy wadcy zostali przyszpileni jak motyle.
Zawiadczone tysiclecia
Jak to wyglda dla czasw PRZED Cheopsem? Liczenie dynastii
zaczyna si gdzie okoo 2920 r. prz.Chr. od pierwszego z tak zwanych
wadcw tynickich, Menesa (wymienia si te imiona Meni lub Aha).
W czasach Menesa pastwo egipskie musiao ju by jednak cakiem
niele zorganizowane, poniewa Menes dowodzi przedsiwziciami
militarnvmi wychodzcymi daleko poza granice kraju. Za jego panowa-
nia dokonano te zrniany biegu Nilu na poudnie od Memfis. Tego
rodzaju osignigcia nie dadz si wykrzesa z piasku - rwnie Menes
musia mie poprzednikw.
Kopot z datowaniem jest taki: my, chrzecijanie, liczymy lata od dnia
narodzin Chrystusa, Rzymianie liczyli "ab urbe conditu", czyli od
zaoenia miasta Rzymu w 753 r. prz.Chr.. Co do staroytnych
Egicjan, to nie znamy adnego pocztku ich rachuby czasu, ktry
datby si przeoy na jzyk liczb. Tak wic stoimy na galaretowatym
budyniu, nie ma adnego staego punktu, ktrego mona by si zapa.
Jeli idzie o chronologi po okresie panowania Menesa, specjalici
z olbrzymim trudem zrekonstruowali j na podstawie wszelkich daj-
cych si precyzyjniej datowa znalezisk, budowli i oblicze astronomicz-
nych. Poza kilkoma rozbienociami ten gmach danych jest spjny, tyle
e nie potrafi nam nic powiedzie o czasach poprzedzajacych pierwsz
dynasti.
I tutaj wcza si legenda. Ku zdumieniu uczonych rwnie ona
operuje udokumentowanymi liczbowo, precyzyjnymi listami imion
krlewskich i ukresw panowania poszezeglnych wadcw, tyle e
archeologii brakuje odnonych budowli i artefaktw. Co tu pocz
z imionami i datami, ktre wprawdzie sigaj dziesiatkw tysicy lat
wstecz, lecz nie dadz si zawiadczy adnymi kamiennymi dowodami?
Robi si z nich przekazy mityczne.
Egipskiemu kapanowi Manetonowi przypisuje si autorstwo omiu i
dzie, midzy innymi ksigi o dziejach Egiptu oraz Ksigi Seti. Zawieraj
one imiona i daty panowania przedhistorycznych krlw, sigajce
czasw pbogw i bogw. Skd Maneton, yjcy mniej wicej w III w.
prz.Chr., wzi te staroytne liczby? Od najdawniejszych czasw byo
w zwyczaju oznaczanie lat za pomoc nadzwyczajnych wydarze, jakie
miay w tym czasie miejsce. W ten sposb powstao co w rodzaju "list
danych", ktre rozrosy si w annay. Kapani strzegli i kopiowali owe
annay, gdy tylko z nich mona byo czerpa wieci o chwalebnych
czynach ludzi oraz wspaniaych i podziwianych przez wszystkich
dokonaniach bogw.
Nawet w czasach pniejszych, kiedy pastwo faraonw byo w peni
rozkwitu, byo zwyczajem siganie w razie jakich szczeglnych wyda-
rze do annaw, mimo e nie byo w nich dokadnych dat kalen-
darzowych. Chodzio o sprawdzenie, czy kiedy co takiego.miao ju
miejsce. I tak zachowa si przekaz, i Ramzes IV w czasie wizyty
w Heliopolis wypisa swoje imi zotymi znakami na drzewie. Natych-
miast "sprawdzono w annaach od pocztku istnienia krlestwa, jak
daleko sigay napisy na zwoju" i nie znaleziono wiadomoci o czym
podobnym [14]. Szukano te na przykad w annaach informacji
o nadzwyczajnych klskach ywioowych oraz terminie przybycia
wyczekiwanych bogw.
Kapan Maneton robic swoj dokumentacj mia jeszcze dostp do
tego rodzaju annaw. Pisze on, e pierwszym wadc Egiptu by
Hefajstos, ktry te wynalaz (przynis?) ogie. Po nim byli Chronos,
Ozyrys, Tyfon, brat Ozyrysa, nastpnie Horus, syn Ozyrysa i Izydy. "Po
bogach przez 1255 lat rzdzi rd boskich potomkw. I znowu inni
krlowie rzdzili 1817 lat. Po nich trzydziestu innych krlw
memfickich, przez lat 1790. Potem jeszcze innych dziesiciu - tynic-
kich, przez lat 350. Rzdy duchw zmarych i boskich potomkw trway
5813 lat." [15].
Ksi Kocioa Euzebiusz, ktry przej te dane od Manetona,
zaznacza wyranie, e chodzi o lata ksiycowe, ale i tak datowanie
biegnie ponad 30 tys. lat sonecznych w gb okresu przed narodzeniem
Chrystusa. Co zrozumiae, liczby podane przez Manetona, uwaane s
przez uczonych za kontrowersyjne, brak te trwaego punktu od-
niesienia, od ktrego naleaoby liczy w przd bd w ty [17,18, 19].
Nasi archeolodzy wzdragaj si przed datowaniem w kategoriach
tysicleci. Liczby podawane przez Manetona przykrawa si do lat
ksiycowych, jego samego oskara o skonnoci do grubej przesady
poniewa jako kapan musia mie interes w tym, aby oprze urzd
kapaski na fundamencie prastarej tradycji. Nawet pozytywnie na-
stawieni krytycy, nie negujcy uczciwoci Manetona, zadowalaj si
stwierdzeniem, e historyk po prostu skopiowa stare annay, ktre ze
swej strony a roiy si od przesadnych wieci. Niezrozumiae pozostaje,
dlaczego rwnie inni staroytni autorzy, ktrzy nie byli ani kapanami,
ani Egipcjanami i ktrym w adnym przypadku nie mona zarzuci
chci przydania sobie blasku, rwnie operuj takimi liczbami "nie do
przyjcia".
Diodor Sycylijski, w kocu przecie autor czterdziestotomowego
ciziea historycznego, gdzie co chwila znajdujemy wtrty wiadczce
o jego sceptycyzmie i dystansie do tego, co opisuje, podaje w pierwszej
ksidze, i staroytni bogowie "w samym tylko Egipcie zaoyli wiele
miast" [20], e bogowie mieli potomkw, z ktrych "niektrzy zostali
krlami Egiptu". W owych odlegych czasach przodek Homo.sapiens by
istot niezwykle prymitywn "dopiero bogowie oduczyli ludzi poera-
nia si nawzajem". Od bogw te ludzie nauczyli si - wedug Diodora
- sztuki, wydobywania kopalin, sporzdzania narzdzi, uprawy ziemi
i produkcji wina.
Rwnie jzyk i pismo byy darem pomocnych istot z nieba.
"Oni to bowiem pierwsi uoyli zrozumiay dla wszystkich jzyk
i opatrzyli nazwami wiele rzeczy, na ktre dotd nie byo wyraenia,
rwnie wynalezienia pisma dokona on [Hermes alias Henoch
- E.v.D.] porzdku dotyczcego czci oddawanej bogom oraz
skadania ofiar. On te mia by pierwszym, ktry drog obserwacji
przenikn porzdek gwiazd i harmoni natury oraz dwikw [...]
Jak te w ogle w czasach Ozyrysa wykorzystywano go jako witego
Pisarza." [20]
Nie sposb nie dostrzec zbienoci. Zupenie niezalenie od pism
Diodora mianem "witego pisarza" okrela si rwnie Henocha. Tak
samo jak Diodor, ktry nie ma przecie pojcia o biblijnym patriarsze,
Henoch w swojej pisanej w pierwszej osobie relacji podaje, i "stranicy
nieba" wystpowali na Ziemi jako nauczyciele zarwno pozytywni, jak
te negatywni.
"A imi pierwszego jest Jequn, to ten ktry uprowadzi wszystkie
dzieci aniow, przenis je na stay ld i pozwoli uwie ziemskim
crom. Drugi zwie si Asbeel, ten udziela dzieciom aniow zych
rad, tak e ich ciaa popsoway si przez cry ziemskie. Trzeci zwie si
Gadreel, to ten, ktry pokaza ludziom rne miertelne ciosy. On te
uwid Ew i pokazal ludziom narzdzia mordu, zbroj, tarcz, miecz
bitewny i rne inne narzdzia mordu [...] Czwarty zwie si Penemue,
ten pokaza ludziom rnic midzy gorzkim a sodkim i objawi im
wszystkie tajemnice mdroci. Nauczy ludzi pisania atramentem i na
papierze." [11]
Dlaczego wzdragamy si przed uznaniem takich przekazw, ktre
przed tysicami lat byy trwaym skadnikiem wiedzy historycznej? Czy
nasza wiedza historyczna dotyczca okresu przed faraonem Menesem
ma do zaproponowania co rozsdniejszego? Gdzie s jakie przekan-
ujce argumenty przeciwko Diodorowi? Ju sysz zarzuty, e wszystko
upraszczam, e nie mona opiera si wycznie na Diodorze. Susznie.
Lecz przecie wanie na tym polega przeklestwo naszej wspczesnej
specjalizacji. Egiptolog nie ma pojcia o przekazach staroindyjskich,
badacz sanskrytu nie wie nic o Henochu czy Ezdraszu, amerykanista nie
wie o Rigwedach, sumerolog nie ma bladego pojcia o bogu Majw
Kukulcanie i tak dalej. A jeli ju jaki mdrzejszy umys porywa si na
studium porwnawcze, to od razu w koturnowym i zawonym aspekcie
teologicznym czy psychologicznym. Dowodw na prawdziwo sw
Diodora Sycylijskiego ju przed tysicami lat dostarczyli w rnych
zaktkach wiata rozliczni dziejopisarze, cho rne nasz imiona i rne
s ramy opowieci kadego z nich. Po przesianiu przez sito okazuje si, e
wszyscy staroytni kronikarze ze wszystkich zaktkw kuli ziemskiej
w gruncie rzeczy mwi o tym samym. Z czego to wynika, e nie chcemy
uwierzy w adne ich sowo? Wiem, prawda nigdy nie triumfuje, to tylko
wvmieraj jej przeciwnicy. Dla mnie zamieszczone przez Diodora
Sycylijskiego niejako mimochodem i cakowit oczywistoci stwier-
dzenie, i egipski bg Ozyrys zaay te kilka miast w Indiach,jest do tego
stopnia jasne, e nudzi mnie sama myl o jakiej akademickiej dyskusji na
ten temat. Spjrzmy, jakimi to datami operuje Diodor?
"Powiadaj, e od Ozyrysa i Izydy a do panowania Aleksandra,
ktry zaoy w Egipcie miasto nazwane jego imieniem, upynlo
ponad dziesi tysicy lat - niektrzy jednak podaj, e niewiele
mniej ni dwadziecia trzy tysice..." [12]
Kilka stron dalej, w rozdziale 24., Diodar pisze a walce bogw
olimpijskich z gigantami. Krytyczny Diodor zarzuca przy tym Grekom,
i myl si przyjmujc, i narodziny Heraklesa przypadaj zaledwie na
jedno pokolenie przed wojn trojask, gdy "stao si ta w pierwszym
okresie, gdy powstawali ludzie. Od tego czasu odliczono w Egipcie
ponad dziesi tysicy lat, gdy tymczasem od wojny trojaskiej mino
ledwie tysic dwiecie."
Diodor wie, o czym mwi, bowiem w rozdziale 44. porwnuje daty
egipskie z dat swojego pobytu w tym kraju. Pisze, i pierwotnie
w "Egipcie panowali bogowie i herosi, i to niewiele mniej ni lat
osiemnacie tysicy, a ostatnim krlem boskim by Horus, syn Izydy.
Poczynajc od Mojrisa ziemscy krlowie wadali Egiptem nie krcej ni
lat pie tysiey do 180 olimpiady, w czasie ktrej ja sam przybyem do
Egiptu." [20]
Diodor odrobi swoje lekcje, przestudiowa wczesne rda, zasig-
n informacji u tych, ktrzy wiedzieli. My nie. My niszczylimy pod
znakierrl panujcej aktualnie religii stare biblioteki, rzucalimy bezcenne
rkapisy na pastw pomieni, mordowalimy mdrcw i uczonych
innych narodw. Piset tysicy rkopisw biblioteki w Kartaginie?
Spalone! Ksigi sybilliskie czy te spisana zotymi literami Awesta
staroytnych Parsw? Spalone! Biblioteki Pergamonu, Jerozolimy,
Aleksandrii mieszczce w sumie miliony dzie? Spalone! Bezcenne
rkopisy ludw Ameryki rodkowej? Spalone! Nasza piromaniacka
przeszojest rwnie potwornajak sieczka w gowach rewolucjonistw.
Herodot i 341 posgw
Rwnie Herodot, przebywajc w Egipcie cae stulecia przed Diodo-
rem, podaje w 2. ksidze swoich Dziejw (rozdziay 141. i 142.)
pogldowy przykad potwierdzajcy zaawansowany wiek egipskiej
historu. Opisuje, jak to kapani Teb pokazali mu 341 posgw, z ktrych
kady symbolizuje jedno pokolenie kapaskie poczynajc od 11340 lat.
"Bo kady arcykaplan ustawia tam za swego ycia wasny posg.
Ot kapani, wyliczajc mi je i pokazujc, dowodzili, e za
kadym razem syn nastpowa po ojcu, a przechodzili je wszystkie
po kolei, poczwszy od posgu tego, co zmar ostatnio, a mi
wszystkie pokazali. [...] Tacy zatem, jak dowodzili kapani, byli ci
wszyscy, ktrych wizerunki tu stay, a bardzo odmienni od bogw.
Przed tymi za mami mieli by wadcami Egiptu bogowie, ktrzy
go razem z ludmi zamieszkiwali [...] I o tym Egipcjanie, jak
utrzymuj, dokadnie wiedz, poniewa lata stale licz i stale
zapisuj."
Dlaczego kapani mieliby tak bezwstydnie oszukiwa podrnika
Herodota wmawiajc mu 11340 lat wasnej historii? Dlaczego tak
wyranie podkrelaj, e od 341 pokole nie przebywa wrd nich aden
z bogw? Dlaczego demonstruj dokadno swoich danych na ist-
niejcych posgach? Herodot, wcale nie atwowierny, podkrela, e
kapani "w wikszoci przypadkw na podstawie faktw dowiedli mi, e
tak byo naprawd". Dziejopis bardzo skrupulatnie rozrnia midzy
tym, co widzia, a tym, co mu opowiadano.
"Dotd kieroway mn w opowiadaniu wasne obserwacje, sd i
i badanie, odtd za mam zamiar mwi o egipskiej historii wedle
tego, co o niej syszaem; znajdzie si jednak przy tym take niejedno,
na co sam patrzyem."
Nasza "niepodwaalna" wiedza uznaje Menesa za pierwszego farao-
na I dynastii, (ok. 2920 prz.Chr.). Ta sama wiedza przejmuje od
Herodota informacj o tym, i Menes kaza zmieni bieg Nilu powyej
Memfis, a ignoruje, co Herodot powiada par wierszy dalej:
"Po nim [po Menesie] wyliczali kapani z ksigi imiona trzystu
trzydziestu innych krlw" [21]
Czy pord tych trzystu trzydziestu wadcw panujcych po Menesie
naprawd nie ma miejsca na budowniczego Wielkiej Piramidy? Poza
tym, zwaywszy pokazane Herodotowi pasgi, z ktrych kady re-
prezentowa jedno pokolenie kapanw, sprawa lat ksiycowych
zostaje waciwie zaatwiona od rki. "Wodzi za nos mona wpraw-
dzie wszystkich ludzi przez jaki czas i niektrych ludzi prez cay
czas, ale nigdy wszystkich ludzi przez cay czas." Abraham Lincoln
(1809-1865).
Oko Sfinksa
By sobie raz egipski ksi, ktry bardzo lubi polowa w okolicach
Memfis, tam gdzie stoj wielkie pirarnidy. Pewnego dnia w poudnie
wyczerpany spocz w cieniu gowy Sfinksa i usn. I nagle "wielki bg"
otworzy usta i przemwi do picego ksicia, jak ojciec przemawia do
syna:
"Spjrz na mnie i obr na mnie swe oczy, mj synu Totmesie. Jam jest
twj ojciec, bg Harachte-Chepere-Re-Atum. Chc ci da wadz
krlewsk [...] twoim udziaem stan si bogactwa Egiptu i wielkie
daniny wszystkich krajw. Ju od bardzo dawna moje oblicze zwrco-
nejest na ciebie, takjak i moje serce. Przygniata mnie piasek pustyni, na
ktrej stoj. Obiecaj mi, e spenisz moje yczenie." [22]
Z ksicia wyrs faraon Totmes IV (ok. 1401-1391 prz.Chr.). Ju
w pierwszym roku swego panowania wypeni prob swrego boskiego
ojca i kaza odkopa Sfinksa. Wzruszajc histori o nie powierzy
Totmes steli, ktra znajduje si dzi midzy przednimi apami Sfnksa.
Ten Sfinks, ta Sfinks - nikt nie wie na pewno, po dzi dzie tocz si
spory, czy ta kolosalna istota miaa pierwotnie cechy mskie czy eskie.
A moe jedno i drugie? Akcja ratunkowa Totmesa nie przyniosa
trwaych efektw. Sfnks ponownie znikn/znikna w piaskach, potem
hybryd odkopali Ptolemeusze, ale znowu pochony j piaski.
Historycznie zawiadczone jest odkopanie Sfinksa w roku 1818 przez
Giovanniego Battist Caviglio, tego samego, ktry pokci si z Howa-
rdem Vyse: Midzy apami lwa Caviglio odkry wyoony kamiennymi
pytami przedsionek podzielony przez korytarz, w ktrym spoczywa
kanzenny lew. Zaledwie 70 lat pniej Gaston Maspero, wczesny
dyrektor Egipskiego Departamentu Wykopalisk po raz kolejny musia
odkopywa Sfinksa - pozostang przy rodzaju mskim - a po
nastpnych 40 lataeh znowu trzeba byo robi to samo. Sfnks znika
pod piaskami. Take w czasach Herodota w osobliwy i tajemniczy
posg musia by niewidoczny, poniewa "ojciec historii" nie wspomina
o nim ani sowem.
Co to takiego jest, ten Sfinks? Dugie na 57 m ciao lwa wysokoci
20 m uryciosane z jednego, gigantycznego bloku, z zagadkow gow
i welonem na potylicy. Egiptolog Kurt Lange nazywa t posta [22]
"monumentalnym symbolem wadzy krlewskiej". Co ma ona przed-
stawia? Co symbolizowa? Jakie ma spenia zadanie? Do czego bya
preznaczona? Nie ma odpowiedzi na te pytania. Dugie tysiclecia
nadweray potny monument, ewentualne inskrypcje, i posta, ktr
Sfinks przytula niegdy do piersi, zniszczya erozja.
Richard LepsFus zastanawia si nad znaczeniem Sfinksa ktry wjego
czasach by do poowy zasypany piaskiem. "Jakiego krla ma przed-
stawia? Jeli jest to, dajmy na to, wizerunek faraona Chefrena, to
dlaczego nie nosi jego imienia?" [23]
Oczy Sfinksa s szeroko otwarte, z penym wyczekiwania spokojem
spoglda on w zamyleniu, wyniole, pewnie i, jak mi si wydaje, z lekk
drwin na mikroskopijnych ludzikw u swoich stp. Specjalici zgadza-
j si przynajmniej co do jednego: Sfinks z Giza jest najstarszym
sfinksem ze wszystkich, prawzorem wszystkich pniejszych imitacji.
Przypisuje si go faraonowi Chefrenowi (ok. 2520 -2494 prz.Chr.), ale
nie dlatego, e s jakie niezbite tego dowody, lecz poniewa imi
"Chefren" byo jedynym sowem, jakie dao si odcyfrowa z wy-
kruszonego kartuszu steli Totmesa. Jeli oczywicie chce si je tak
odczyta. Totmes y ponad tysic lat po Chefrenie, tylko on sam
mgby nam powiedzie, w jakim kontekcie na jego steli wystpio imi
Chefrena.
Pliniusz Starszy pisze w 17. rozdziale 36. ksigi:
"Przed nimi znajduje si sfnks, o ktrym trzeba opowiedzie jako
o zabytku jeszcze nawet ciekawszym od piramid, dotychczas jednak
pomijanym milczeniem; to bstwo okolicznych mieszkacw. Wed-
ug opinii tubylcw jest to grobowiec krla Harmaisa. a sam sfinks
zosta tu skd sprowadzony. Ale on jest zrobiony z kaminienia
miejscowego. Twarz potwora pokryta jest czerwon farb [...]" [24]
W egiptologii krl o imieniu "Harmais" nie wystpuje, nie udao si
te dotd zlokalizowa pod Sfinksem adnego grobu. By moe
"Harmais" Pliniusza jest identyczny z "Amasisem" Herodota. Wtedy
znowu wyldowalibymy w sferze mitycznej, poniewa Herodot
powiada: "Wedug informacji wasnej Egipcjan do okresu rzdlw
Amasisa upyno siedemnacie tysicy lat..."
Stinks i piramidy zawsze wystpuj wsplnie, jak daleko siga
ludzka pami. Obydwa dziea czy ich monumentalna potga, oraz
bezimienno. Dugiej na 57 i wysokiej na 20 m hybrydy nie da si tak
raz dwa wyku ze skalnego bloku. Bez rozrysowania szczegw, bez
szablonw, a w tvm przypadku te bez rusztowa, nie daoby si
wyciosa w skale tej cudownej istoty. Na piramidach, bd w ich
wntrzu spodziewano si znale inskrypeje w rodzaju: "Ja, faraon
taki a taki, wzniosem t budowl", za na Sfinksie powinno by
wyryte: "Ja, bg/bogini taki/taka to a taki/taka czuwam nad tym
miejscem wiecznego spoczynku...", albo "Po wieczne czasy przypo-
minam ludziom o..." Jakie powody sprawiy, e w przypadku piramid
oraz Sfinksa mamy do czynienia z pomnikiem bez etykietki? Czy
- ju wwezas - bya jaka tajemnica otaczajca te budowle, jakie
misterium, ktrego wiadomie nie ujawniano? Czy bezimienno tych
dzie nie bya wynikiem niedopatrzenia czy zoliwoci nastpnych
pokole, tylko celowym zamierzeniem? Suche stwierdzenie Diodora
Sycylijskiego ma tutaj moc dynamitu. No bo czy nie twierdzi on ni
mniej, ni wicej, e niektrzy z prabogw zostali pochowani na Ziemi?
e co prosz? A niby w ktrym miejscu?
"To, co opowiadaj o pochowaniu tych bogw, jest przewanie
ze sob sprzeczne, poniewa kapanom zakazano przekazywania
powierzonej im dokadnej wiedzy o tych sprawach, przez co nie
chcieli udostpni tej prawdy ludowi, albowiem tym, ktrzy objt
tajemnic wiadomo przekazaliby masom, grozio niebezpieczest-
wo." [20]
Ta zwiza informacja zawiera w sobie rzeczy niebywae. Gdzie tam
na Ziemi znajduj si groby bogw! Najwysi kapani znali t tajemnic,
nie mogli jednak wyranie o tym mwi. Dlaczego ktry z tych
bogw-krlw nie miaby spoczywa pod Wielk Piramida? Czy jego
imi brzmiao Saurid, Idrys, Hermes, Henoch czy jeszeze jako inaczej,
jest w tej sytuacji zupenie bez znaczenia.
Jeli... jeli Wielka Piramida zostaa wybudowana przez boga-krla
bd jakiego potomka bogw... jeli dziao si to w czasach przed
Cheopsem... jeli piramida zawiera tajemne ksigi i cenne urzdzenia...
i jeli spoczywa w jej wntrzu ktry z tych bogw-krlw, to owa
bezimienno jest zamierzona. Diodor podaje rozwizanie zagadki. Po
prostu obowizywa zakaz rozpowszechniania wiedzy na temat grobo-
wcw bogw.
A Sfinks? W tym modelu staje si on monumentalnym przypom-
nieniem o zwizkach pierwiastkw ziemskich z pozaziemskimi, ziems-
kim zwierzciem i boskim intelektem. Jest skamieniaym symbolem
przymierza ciaa z analitycznym rozumem, emanujcego si prymitywi-
zmu z wynios kultur. Przez cae tysiclecia Sfinks umiecha si
z leciutk drwin. Oczy Sfnksa dobrodusznie i ze zrozumieniem
przygldaj si naszemu rozwojowi czekajc na dzie, kiedy otworz si
i nasze oczy. Ten dzie jest jeszcze przed nami, ukryte komory i sztolnie
w Wielkiej Piramidzie zostay ju zlokalizowane.
Zaginiony faraon
Wyjtkowego kalibru orzech do zgryzienia pozostawi po sobie
faraon, ktry jak dowiedziono, rzdzi jeszcze 60 lat przed Cheopsem.
Chodzi o Sechemeheta (ok. 2611-2603 prz.Chr.), ktry na poudniowy
zachd od piramidy sehodkowej w Sakkara wznis swoj wasn
piramid, najwyraniej nigdy nie dokoczon, poniewa budowla siga
zaledwie na 8 m w gr.
W cigu tysicleci piramida cakowicie znikna pod piaskami,
dopiero w 1951 r. zostaa zlokalizowana przez egipskiego archeologa.
Doktor Zakaria Goneim uwaany by za wielce inteligentnego
i uzdolnionego archeologa, cakowite przeciwiestwo stereotypu za-
sklepionego czy wrcz zadufanego w sobie uczonego. Swoje seminaria
i wykopaliska prowadzi z humorem i zawsze wykazywa zrozumienie
dla pyta zadawanych przez studentw. Umia te sprawi, e dziki
jego opowieciom, wykopane przez niego koci oraz ruiny nabieray
niejako ycia. Kiedy Zakaria Goneim odkry wykute w skale wejcie, za
ktrym otwiera si korytarz prowadzcy pod piramid Sechemeheta,
gorco wierzy, i znajdujca si tam komora grobowa przetrwaa
nietknita przez wszystkie tysiclecia.
Z wrielkim mozoem przez cae lata ekipa badaczy przekopywaa si
przez warstw piasku i kamieni. Zakaria Goneim natrafi na kolejny
korytarz, w ktrym leay tysice zwierzcych koci, midzy innymi
gazei i owiec. a take 62 pogruchotane tabliczki z fragmentami pisma
pochodzce z 600 r. prz.Chr. Kto musia je tam zdeponowa w 2000 lat
po mierci faraona Sechemcheta. Pod koniec lutego 1954 r. archeo-
logowie dotarli wreszcie do drzwi waciwej komory grobowej, znaj-
dujcej si gboko pod powierzchni pustyni. Zakaria Goneim wielko-
dusznie odstpi zaszczyt oficjalnego otwarcia komory wczesnemu
ministrowi kultury, i 9 marca 1954 rozlegy si ostateczne uderzenia
motw.
Przez ostatni ze sztolni panowie doczogali si do podziemnej sali,
niedbale wyciosanej w skale, tak samo jak "nie dokoczona komora
grobowa" pod piramid Cheopsa. Porodku pomieszczenia sta pikny,
gadzony sarkofag z biaego alabastru, odmiany marmuru. Na pnoc-
nym kocu sarkofagu widoczne byy jeszcze pozostaoci bukietu
kwatw, ktry kto pooy tutaj jako ostatnie pozdrowienie. Zakaria
Goneim natychmiast nakaza starannie przykry zamienaone w proch
kwiaty, poniewa od razu zrozumia, jakie "znalezisko" wpado mu oto
w rce. Dosy spora warstwa resztek kwiatw bva dowodem na to, e
sarkofag jest nietknity. Robotnicy i archeoloodzy miali si, taczyli
i podskakiwali z radoci w podziemnym pomieszczeniu. Nareszcie
nietknity sarkofag!
W cigu nastpnych dni dokonano drobiazgowych ogldzin wspania-
ego dziea. Nie byo najmniejszych oznak, aby przez ostatnie 4500 lat
ktokolwiek prbowa si otworzy sarkofag, nie stwierdzono adnyeh
ladw wamania. W rodku lea wic niewtpliwie faraon Sechemchet,
czego dodatkowym dowodem byy resztki wizanki. Wspaniay sar-
kofag - "jak odlany z formy" - by osobliwoci nie tylko ze wzgldu
na materia i kremow barw, lecz take ze wzgldu na zamykajce go
hermetycznie, przesuwane drzwi. Zazwyczaj sarkofagi byy przykrywa-
ne wiekiem lecym na "wannie" sarkofagu. Tutaj nie. Sarkofag
Sechemcheta, zamykay z przodu, podobnie jak to jest w klatkach dla
zwierzt, przesuwane do gry drzwi, poruszajce si w piknych szynach
i listwach wycitych w alabastrze. Jedyne w swoim rodzaju, niepo-
wtarzalne dzieo sztuki, najpikniejszy a zarazem najstarszy sarkofag,
jaki egiptolodzy kiedykolwiek widzieli na oczy.
Zakaria Goneim sprowadzi specjalny oddzia policji sudaskiej,
ktry dzie i noc pilnowa komory grobowej, nie dopuszczajc nikogo.
Policjanci sudascy, znani ze swojej nieprzystpnoei, zawsze bez-
wzgldnie wykonywali raz wydany rozkaz. Do momentu oficjalnego
otwarcia sarkofagu wszystko miao pozosta nietknite.
Przyszed dzie 26 lipca 1954 roku. Zaproszano przedstawicieli
egipskiego rzdu, wybranych archeologw oraz tum dzienikarzy
z caego wiata, ustawiono kamery filmowe i aparaty fotograficzne,
sarkofag zosta owietlony reflektorami. Przygotowano te rne rodki
chemiczne na wypadek, gdyby trzeba byo od razu na miejscu ratowa
co przed rozpadem. Zakaria Goneim raz jeszcze popatrzy na sarkofag,
ogarno go uczucie niewysowionej nadziei i szczcia - i poleci
przystpi do otwarcia.
Dwch robotnikw wsuno noe. potem duta w niemale niewido-
czne spojenie u dou drzwi. Przymocowano liny, inni robotnicy stanli
na sarkofagu i cignli z caych si. Pene dwie godziny trwao, zanim
udao si unie przesuwane drzwi. Wreszcie utworzya si szpara, zgrzyt
alabastru, i drzwi uniosy si o par centymetrbw. Natychmiast
wsunigto pod nie drewniane klocki. Zebrani w pomieszczeniu przed-
stawiciele prasy i archeolodzy w ciszy i napiciu patrzyli, jak drzwi
centymetr po centymetrze przesuwaj si w gr.
Zakaria Goneim przyklkn jako pierwszy i peen nadziei owietli
wntrze sarkofagu. Zdumiony, zaskoczony i zdezorientowany zawieci
do rodka jeszcze raz i jeszcze... sarkofag by pusty!
Archeolodzy nie posiadali si ze zdumienia, dziennikarze czuli si
ograbieni z wielkiej sensacji i z rozczarowaniem opuszczali grobowiec.
Przez nastpne dni Zakaria Goneim wielokrotnie jeszcze wieci do
wntrza sarkofagu, ale nie znalaz w nim nawet ziarenka piasku.
Wspaniaa alabastrowa skrzynia bya w rodku czysta jak za.
picy zmarli?
No i? Czyby mumia Sechemcheta sama si std wyniosa? A moe
faraon nigdy nie by tu pogrzebany? To ostatnie jest wprawdzie do
pomylenia, niemniej jednak kci si z tward wymow faktw
zebranych na miejscu.
Przypomnijmy sobie: sarkofag by dokadnie zamknity, od tysicleci
nikt go nie rusza. Na sarkofagu lea poegnalny bukiet kwiatw
przypuszczalnie od kogo kochajcego, komu pozwolono towarzyszy
wadcy a do grobowca.
Kiedy staem z Rudolfem Eckhardtem w podziemnej sali i ze
wszystkich stron obfotografowywalimy ten unikalny sarkofag z re-
sztkami bukietu, przez gow przebiegay mi rne niestosowne myli
rodem z science fiction, ktrych jednak nie da si ot tak odrzuci. Nie
miaem zamiaru wzruszy ramionami, zadowoli si tym, e sarkofag
by pusty i schowa moje myli pod korcem.
CO TAKIEGO mwi Diodor Sycylijski dwa tysiclecia temu? e na
Ziemi zostali pochowani jacy prabogowie? Oto znajdowaem si
w dosownie prastarej, wykutej w skale sali, sprzed czasw Cheopsa;
skamieniae sprzecznoci tuky mi s po gowie jak zoliwy czichot
boskiego posaca Herrnesa. Przed sob miaem jedyny w swoirn
rodzaju sarkofag, nieporwnywalny w swej piknoci - naokoo
z grubsza wyciosane pomieszczenie w skale bez gadzonego stropu, bez
wykadziny z monolitycznych pyt. Masywno sarkofagu przy jedno-
czesnej jego subtelnoci zupenie nie pasowaa do byle jak wyciosanej
w skale pieczary. Sytuacja bya podobna jak w "nie dokoczonej
komorze grobowej" pod piramid Cheopsa. Czybym sia oto przed
sarkofagiem jednego z owych legendarnych prawadcw? Czy zoono
tu na spoczynek jednego z boskich potomkw? Oczywicie nie na wieki,
bo inaczej Zakaria Goneim znalazby jego szcztki, lesz tylko na kilka
dziesicioleci lub w najlepszym razie stuleci, dopki jego podrujcy
przez Kosmos koledzy nie przybd po niego i go nie obudz. Absurd?
Przecie my take przemyliwamy nad tym, aby przyszych astronautw
wprowadza na czas dugich podry w co w rodzaju stanu gbokiego
upienia. A wic pomys wcale nie jest taki znowu oderwany od ycia.
Czyby ziemskie godziny bliej nie znanego boskiego potomka dobiegy
kresu? Moe powanie zachorowa? Moe wypeni ju swoje zadanie
wrd ludzi? Moe chodzio tylko o to, aby za pomoc odpowiedniego
rodka wprowadzi ciao w rodzaj "snu zimowego" i przeczeka do
chwili, kiedy macierzystym statkiem powrc koledzy. zlokalizuj
miejsce jego pobytu i zabior na pokad? Moe dlatego niepotrzebna,
czy nawet niewskazana bya komora grobowa ozdobiona monolitycz-
nymi pytami? Jak wiadomo ludzie w swoim padyktowanym czoobit-
noci i szacunkiem zapale skoczyliby polerowanie monolitw dopiero
wwczas, kiedy wszystkie czenia byyby bez zarzutu: A to oznacza
musiao cae lata krcenia si po "sypialni", czego naleao wanie
unikn. Kiedy ju boski potomek pogry si w gbokim nie, aden
kamieniarz ani kapan nie mia prawa wej do podziemnego pomiesz-
czenia, anonimowo i zapomnienie w odnesieniu do pieczary byo
krlewskim rozkazem. "PONIEWA KAPANOM ZAKAZANO
PRZEKAZYWANIA POWIERZONEJ IM DOKADNEJ WIEDZY
O TYCH SPRAWACH" [Diodor].
Powstanie idei ponownych narodzin
Czyby powszechna idea ponownych narodzin pochodzia z czasw,
kiedy prakrlowie ukadali si do snu? Czy pniejsi faraonowie jedynie
imitowali to, co dysponujcy sekretn wiedz kapani od dawna
wiedzieli i co pazekazali ocywicie swoim najwyszym wadcom:
mianowicie, e ciaa umarych jedynie pi - potem s odbierane przez
bogw i zabierane w Kosmos. Czy to bya prawdziwa przyczyna
pniejszej wiary faraonw, i musz mie w grobowcach przygotowane
ziemskie dobra - takie jak zoto i drogie kamienie, aby opaci nimi
ekip, ktra przywrci ich do ycia? Czy dlatego Teksty piramid
zawieraj takie barwne i pene nadziei fantazje na temat przyszej
podry zmarego faraona do krainy gwiadzistego nieba?
Bardzo wyspekulowane pytania, ale zainspirowane danymi z przeka-
zw historysznych. Tak si bowiem fatalnie skada, e jeli idzie
o poznanie, to jest ono nie do pomylenia bez przeszoci.
Nawet jeli na razie nie odnalaz si aden "picy prakrl" ani adna
mumia boskiego potomka, to jednak zachoway si przekonujce
dowody na to, e kiedy istnieli. Czowiek zawsze by znakomitym
naladowc i zawsze kierowa si - tak jest zreszt po dzi dzie
- jakimi wzorami. Co si nie zgadza? A czyme, jeli nie imitowaniem
podsuwanych nam piknych wzorcw jest to coroczne mapowanie
ostatnich trendw w modzie? Czowiek skopiowa bero i koron, czyli
jaki przyrzd techniczny - jak to potwierdzaj powstajce i dzisiaj
kulty cargo - oraz idea pikna. Byoby dziwne, gdyby nie prbowa te
naladowa wygldu bogw.
Ktre z zachowa naszych przodkw jest do tego stopnia sprzeczne
z natur, a jednoczenie do tego stopnia midzynarodowe, e bez
trudnoci da si sprowadzi do wsplnego mianownika?
Deformacja czaszek! To najobrzydliwszy przykad ludzkiej prnoci
i pasuje - by pozosta przy tym samym obrazie - do ludzkiej natury jak
pi do oka. Nie dysponujc rodkami elektronicznej wymiany infor-
macji, bez podry odrzutowcami i bez satelitw telewizyjnych nasi
prchistoryczni przodkowie jak wiat dugi i szeroki uprawiali kult
deformowania czaszek. Odksztacenia zaczynaj si na skroniach, od
czoa czaszka wybrzusza si, a potem zwa ku grze jak odwok osy.
Czsto potylica ma objto trzykrotnie wiksz ni w normalnej czaszce.
Od Inkw w Peru wiemy, e ich kapani wybierali cakiem maych
chopcw i ciskali ich mae, nie stwardniae jeszcze czaszki wy-
cieanymi deseczkami. Przez specjalne zawiasy przecigano sznury,
ktre powoli, ale nieprzerwanie zway przestrze midzy nimi.
Niektre dzieci musiay jako przetrwa t niewyobraalnie bolesn
procedur, bo inaczej nie znalelibymy dzi tych zdeformowanych
czaszek dorosych.
Jakie to perwersyjne upodobania naszych przodkw sprawiy, e
starali si wyduy delikatne czaszki wasnych dzieci? Archeologowie,
z ktrymi na ten temat rozmawiaem, nie potrafili poda jakiego
rozsdnego wyjanienia. Mwili co o "wzgldach uytkowych", jak na
przykad uatwionym wskutek takiej deformacji czaszki zaczepianiu na
czole opasek do dwigania ciarw. Normalna gowa o normalnym
czole udwignie na takiej opasce czoowej wikszy ciar ni wyduona.
Bya te mowa o "ideale pikna" i o "zewntrznym wyrniku pewnej
grupy spoecznej".
Drodzy przyjaciele, deformacje czaszek nie s specjalnoci peruwia-
sk! Monaje znale w Ameryce Pnocnej, w Meksyku, Ekwadorze,
Boliwii, Peru, Patagonii, Oceanii, w euroazjatyckim pasie stepw,
w rodkowej i zachodniej Afryce, w grach Atlasu, w prchistorycznej
Europie (Bretania, Holandia) no i oczywicie w Egipcie [25].
Dowd
Po co to byo? Dzieci musiay mie deformowane czaszki, aby
przypominay wygldem dawnych bogw. Na caej Ziemi ludzie
zetknli si z budzcyini szacunek, mdrymi istotami. Wszdzie zdarzali
si zarozumialcy, ktrym zaleao na tym, aby przynajmniej zewntrznie
przypomina te istoty. Bardzo szybko kapani wpadli na barbarzyski
pomys, e majc wyduone czaszki bd sprawiali wraenie bogw.
Robio to na ich pobratymcach bardzo due wraenie! Patrzcie, on
wyglda zupenie jak... porusza si zupenie jak bg. A wic na pewno
dysponuje specjaln wiedz i - co oczywiste - ma specjaln wadz
nad swoimi tpymi wspplemiecami. Gdyby takie deformacje czaszek
wystpoway w obrbie JEDNEGO tylko ludu, daoby si to z pewnoci
wyjani jakimi lokalnymi przyczynami. Tak jednak nie jest, poniewa
na wszystkich obrazowych przedstawieniach wyduone czaszki s
midzynarodowym atrybutem bogw. Egipscy dugogowi bogowie
i ich potomkowie, umiechajcy si do nas z posgw i cian wity s
tego niezbitym dowodem.
Nie wymyliem sobie tych prabogw, nauczycieli, ktrzy przybyli
z Kosmosu, i nie ja jestem ojcem boskich potomkw i bogw-krlw.
Niebywae informacje o tych kryjcych si w mrokach dziejw epokach
nie powstay bynajmniej w moim mzgu, tak jak nie powstay tam
informacje, e w piramidach znajduj si uczone ksigi oraz cenne
przedmioty. Nie ja ponosz odpowiedzialno za to, e piramidy
i sfinksy nie maj adnych znakw identyfikacyjnych, i nie moja to wina,
e w podziemnej sali archeologowie znajduj fantastyczny, szczelnie
zamknity, a przecie pusty sarkofag. Chciabym jednak podj i przed-
stawi do dyskusji spraw tego punoptikum staroytnych przekazw
i pogldw raz z tego wzgldu, i nasza akademicka nauka operuje
jednotorowo, ale te dlatego, by wpuci jaki wiey powiew do
sanktuarium duszcej si od kadzide samozadowolenia nauki.
Kiedy tak przebiegam myl wszystkie te dowody z dawno minionych
epok, przychodzi mi do gowy zdanie Michaa Montaigne'a, ktrym
zakoczy on swoje wystpienie w krgu uczonych filozofw:
"Panowie, ja tylko zebraem bukiet kwiatw, dodajc jedynie wst-
k, ktr s przewizane."