• File: 133-02.HTM
  • Full Path: /srv/http/kleku/pub/ebooks/swiadome snienie/SZTUKA SNIENIA/133-02.HTM
  • Date Modified: 2019-09-06 10:00:00
  • File size: 30.11 KB
  • MIME-type: text/html
  • Charset: 8 bit
 
Open Back
<html>
<head>
<title>B/133: C.Castaneda - Sztuka nienia</title>
<meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=windows-1250">
<style type="text/css">
<!--
h4 {  font: bold 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center; text-indent: 0pt; margin: 10pt 0cm}
p { font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: justify; text-indent: 0.5cm; margin: 5pt 0cm}
body {  font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 1cm}
td {  font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 0pt}
-->
</style>
</head>
<body bgcolor="#FFCC99" leftmargin="1cm" marginwidth="1cm" link="#000000" vlink="#000000" alink="#000000">
<SCRIPT TYPE="text/javascript" LANGUAGE="JavaScript" SRC="../../../main.js"></SCRIPT>
<table width="100%" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" align="center"><tr><td>

<div align="right"><a href="133-01.htm">Wstecz</a> / <a href="133-ind.htm">Spis 
  Treci</a> / <a href="133-03.htm">Dalej</a></div>
<h4>ROZDZIA II: PIERWSZA BRANIA NIENIA</h4>
<P>Tytuem wstpu do swej pierwszej lekcji o nieniu don Juan mwi, e druga 
  uwaga jest swego rodzaju sekwencj; na pocztku pojawia si myl, bardziej kuriozalna 
  ni przedstawiajca rzeczywist moliwo. Potem zmienia si w co, co mona 
  tylko odczuwa, niczym wraenie ^mylowe. W kocu przeksztaca si w pewien 
  stan istnienia czy moe sfer praktycznego dziaania albo wszechogarniajc 
  si, ktra otwiera przed nami wiaty, jakich nawet nie moglibymy sobie wyobrazi.</p>
<P>Wyjaniajc istot magii, czarownicy maj dwie moliwoci. Mog odwoywa si 
  do przenoni i mwi o wiecie wymiarw magicznych albo objania ca spraw, 
  uywajc terminw abstrakcyjnych waciwych magii. Ja zawsze wolaem t drug, 
  aczkolwiek adna z nich nigdy nie zadowoli racjonalnego umysu czowieka Zachodu.</p>
<P>Don Juan powiedzia mi, e przez metaforyczny opis drugiej uwagi jako sekwencji 
  chcia mi powiedzie, i druga uwaga  efekt uboczny przemieszczenia si punktu 
  poczenia  nie przychodzi naturaln kolej rzeczy, ale musi by wsparta intencj, 
  poczwszy od pragnienia pojawienia si myli o niej, a na staej i kontrolowanej 
  wiadomoci przesunicia punktu poczenia skoczywszy.</p>
<P> Naucz ci teraz pierwszego kroku do mocy  powiedzia don Juan, rozpoczynajc 
  moje szkolenie w sztuce nienia.  Naucz ci, jak ustawia nienie.</p>
<P> Co oznacza: ustawi nienie&quot;?</p>
<P> Oznacza to umiejtno precyzyjnego i praktyczne  go zawiadywania ogln 
  sytuacj podczas snu. Moesz, na przykad, ni, e jeste w swojej sali wykadowej. 
  Ustawi nienie, to nie dopuci, by twj sen zamieni si w co innego. Nie 
  skaczesz wic, powiedzmy, z sali wykadowej nagle w gry. Innymi sowy, kontrolujesz 
  obraz sali wykadowej i pozwalasz mu znikn dopiero wtedy, gdy ty tego chcesz.</p>
<P> Czy to jest moliwe?</p>
<P> Oczywicie, e to moliwe. Owa kontrola niczym nie rni si od kontrolowania 
  dowolnej sytuacji w naszym codziennym yciu. Czarownicy przywykli ju do tego 
  i potrafi to osiga, kiedy tylko zechc. Jeli ty chcesz do tego przywykn, 
  powiniene zacz od czego bardzo prostego. Dzi w nocy, w trakcie snu, musisz 
  patrze na swoje rce.</p>
<P>Na poziomie wiadomoci codziennego wiata nie mwilimy ju wiele wicej. 
  Jednake przypominajc sobie moje dowiadczenia w drugiej uwadze, odkryem, 
  e nasza rozmowa na tym si nie zakoczya. Midzy innymi powiedziaem don Juanowi, 
  co myl o jego absurdalnym zadaniu, a on zasugerowa, abym sprbowa potraktowa 
  to wyzwanie jako zabaw, a nie spraw ycia i mierci.</p>
<P> Gdy rozmawiamy o nieniu, moesz by ciki jak cholera  powiedzia.  Wyjanienia 
  zawsze wymagaj gbi myli. Ale gdy ju nisz, staraj si by lekki jak pirko. 
  ni powinno si z niezachwian wol i powag, podpartymi jednak gromkim miechem 
  i pewnoci czowieka pozbawionego wszelkich trosk. Tylko w tych warunkach nasze 
  sny mog zamieni si w nienie.</p>
<P>Don Juan zapewni mnie, e wybr moich rk jako obiektu nienia by rwnie 
  zasadny jak wybr czego zupenie innego. Celem wiczenia nie byo znalezienie 
  konkretnego obiektu, ale raczej zaangaowanie uwagi nienia.</p>
<P>Don Juan opisa uwag nienia jako kontrol, ktr zyskuje si nad snami poprzez 
  umiejtno unieruchomienia punktu poczenia w dowolnym nowym pooeniu w ktre 
  zosta przesunity w czasie snw. Uywajc bardziej oglnych sformuowa, okreli 
  uwag nienia jako niepojt, samoistn waciwo naszej wiadomoci czeka 
  ona jedynie na nasze przywoanie, na chwil, w ktrej okrelimy jej cel; jest 
  to ukryta umiejtno, ktr posiada kady z nas. Nigdy jednak nie mamy Sposobnoci, 
  by wykorzysta j w naszym codziennym yciu.</p>
<P>Moje pierwsze prby poszukiwania wasnych rk pod  czas snu okazay si fiaskiem. 
  Po miesicach bezowocnych prb poddaem si i znw zaczem narzeka na absurdalno 
  caego przedsiwzicia.</p>
<P> Jest siedem bram  powiedzia mi wtedy don Juan.  Ten, ktry ni, musi otworzy 
  je wszystkie, jedn po drugiej. Jeste wanie przed pierwsz i musisz j otworzy, 
  jeli chcesz kiedykolwiek ni.</p>
<P> Dlaczego nie powiedziae mi o tym wczeniej?  Nie miaoby najmniejszego 
  sensu opowiada ci o wszystkich bramach, dopki nie roztrzaskae sobie gowy 
  o pierwsz z nich. A teraz wiesz, e jest to twoja przeszkoda i e musisz j 
  pokona.</p>
<P>Don Juan wyjani, e w strumieniu energii wszechwiata istniej wejcia i 
  wyjcia, e w przypadku nienia istnieje siedem wej, postrzeganych przez czarownikw 
  jako przeszkody, ktre nazywa si siedmioma bramami nienia.</p>
<P> Pierwsza brama jest progiem, ktry musimy przekroczy poprzez wiadomo 
  istnienia pewnego odczucia przychodzcego tu przed gbokim snem  powiedzia. 
   Jest to uczucie miej ociaoci, ktra sprawia, e nie chce si nam otworzy 
  oczu. Osigamy pierwsz bram W momencie, gdy zdamy sobie spraw, e zasypiamy 
  zawieszeni midzy ciemnoci a ociaoci.</p>
<P> Jak mam by wiadom tego, e zasypiam? Czy s jakie etapy, ktre trzeba 
  przej?</p>
<P> Nie, nie ma adnych etapw. Po prostu trzeba zamierzy wiadomo tego, e 
  si zasypia.</p>
<P> Ale jak mona zamierzy tak wiadomo?</p>
<P> Zamiar czy te intencja to sprawy, o ktrych trudno mwi. Brzmi to do 
  idiotycznie, gdy ktokolwiek stara sieje wyjania. Zapamitaj teraz, co mam 
  ci do powiedzenia: czarownicy podejmuj zamiar uczynienia wszystkiego, co tylko 
  naka sobie zamierzy, przez podjcie takiego zamiaru.</p>
<P> To nic nie znaczy, don Juanie.</p>
<P> Uwaaj na to, co mwi; na kade sowo. Pewnego dnia to ty bdziesz musia 
  wszystko tumaczy. Stwierdzenie, ktre usyszae, brzmi nonsensownie tylko 
  dlatego, e nie odnosisz go do odpowiedniego kontekstu. Jak kady racjonalny 
  czowiek sdzisz, e rozumienie jest wyczn domen rozumu i rozsdku, umysu. 
  Poniewa moje stwierdzenie odnosi si do zamiaru i intencji, dla czarownikw 
  rozumienie istoty tego stwierdzenia odnosi si do domeny energii. Czarownicy 
  s przekonani, e jeli kto zamierza skierowa to stwierdzenie do ciaa energetycznego, 
  ono pojmie je cakowicie odmiennie ni umys. Haczyk tkwi w tym, e trzeba do 
  tego ciaa trafi. A do tego trzeba ci energii.</p>
<P> W jakim sensie ciao energetyczne pojmie to stwierdzenie?</p>
<P> W sensie cielesnego odczuwania, ktre bardzo trudno opisa. eby zrozumie, 
  co mam na myli, musisz sam tego dowiadczy.</p>
<P>Chciaem, aby don Juan wyjani mi to bardziej szczegowo, ale klepn mnie 
  wtedy w plecy, wprowadzajc w drug uwag. Wtedy wszystko to byo dla mnie jeszcze 
  tajemnic nie do przeniknicia. Mgbym przysic, e to klepnicie zahipnotyzowao 
  mnie. Byem przekonany, i natychmiast zasnem. niem, e spaceruj z nim 
  po nieznanym miecie, szerok alej otoczon drzewami. Sen by tak realny, e 
  natychmiast zaczem rozglda si dookoa. Chciaem si zorientowa, gdzie 
  jestem, szukajc jakich napisw i patrzc na ludzi. Z pewnoci nie posugiwano 
  si tam angielskim ani hiszpaskim, byo to jednak miasto kultury zachodniej. 
  Ludzie wygldali na mieszkacw Europy Pnocnej, mogli by Litwinami. Cakowicie 
  pochono mnie odczytywanie napisw na tablicach reklamowych i nad sklepami. 
  Poczuem, jak don Juan trca mnie lekko.  Nie przejmuj si tym  powiedzia. 
   To nie jest adne konkretne miejsce. Uyczyem ci wanie mojej energii, aby 
  mg trafi do swojego ciaa energetycznego, ktrym wkroczye wanie do innego 
  wiata. To nie potrwa dugo, wic staraj si wykorzysta mdrze swj czas. Rozgldaj 
  si dookoa, ale nie rzucaj si w oczy. Zachowuj si tak, by nikt nie zwrci 
  na ciebie uwagi.</p>
<P>Szlimy w milczeniu, docierajc do nastpnej przecznicy. Spacer podziaa na 
  mnie w niezwyky sposb. Im duej szlimy, tym bardziej ciskao mnie w odku. 
  Mj umys by pobudzony, ale moim ciaem owadn strach. Miaem pen wiadomo 
  tego, e nie jestem w tym wiecie. Gdy doszlimy do skrzyowania i zatrzymalimy 
  si, zauwayem, e drzewa byy tu rwno przycite. Byy one niskie, a licie 
  mocne i skulone. Kade drzewo otacza duy kwadratowy klomb. Nie dopatrzyem 
  si na nich adnych chwastw ani mieci tak typowych dla duych miast; wypenione 
  byy czarn jak smoa, lun ziemi.</p>
<P>W chwili, gdy spojrzaem na krawnik, przy ktrym staem, aby przej na drug 
  stron ulicy, uwiadomiem sobie, e nie byo tam adnych samochodw. Rozpaczliwie 
  usiowaem obserwowa ludzi, ktrzy przechodzili obok nas, by znale przyczyn 
  mojego niepokoju. Gdy zaczem im si przypatrywa, oni zaczli przypatrywa 
  si mnie. Wok nas natychmiast uformowa si krg przytaczajcych niebieskich 
  i brzowych oczu.</p>
<P>I nagle zawadno mn cakowite przekonanie, e to wcale nie by sen. To bya 
  rzeczywisto, ale wykraczajca daleko poza to, co znaem i uwaaem za realne. 
  Spojrzaem na don Juana. Byem ju o krok od uwiadomienia sobie, czym rni 
  si ode mnie ci wszyscy otaczajcy mnie ludzie, gdy nagle zawia dziwny, suchy 
  wiatr, przenikajc prosto do nosa i zatok. Obraz zamaza si, a ja zapomniaem, 
  co chciaem powiedzie don Juanowi. Chwil pniej byem ju w miejscu, z ktrego 
  zaczem moj wdrwk. Leaem skulony na boku, na somiance, w domu don Juana.</p>
<P> Uyczyem ci mojej energii, a ty trafie do swego ciaa energetycznego  
  stwierdzi zwile don Juan.</p>
<P>Syszaem, jak mwi, ale byem cay odrtwiay. Odczuwaem niezwyczajne mrowienie 
  w okolicy splotu sonecznego, przez co mj oddech by pytki i sprawia mi bl. 
  Wiedziaem, e byem o krok od odkrycia transcendentalnej istoty nienia i tajemnicy 
  ludzi, ktrych widziaem, ale nawet jeli czego si dowiedziaem, nie mogem 
  sobie tego uprzytomni.</p>
<P> Gdzie bylimy, don Juanie?  spytaem.  Czy to wszystko byo snem? Hipnoz?</p>
<P> To nie by sen  odpar.  To byo nienie. Pomogem ci trafi do drugiej 
  uwagi, aby zrozumia, e intencja jest spraw twojego ciaa energetycznego, 
  a nie rozumu. W tej chwili nie potrafisz jeszcze poj znaczenia tego wszystkiego. 
  I to nie tylko dlatego, e brak ci energii, ale rwnie przez to, e niczego 
  nie zamierzasz. Gdyby zamierzy cokolwiek, twoje ciao energetyczne natychmiast 
  zrozumiaoby, e zamierza mona jedynie poprzez skoncentrowanie twojej intencji 
  na tym, co zamierzasz. Tym razem to ja skoncentrowaem j za ciebie na trafieniu 
  do twojego ciaa energetycznego.</p>
<P> Czy celem nienia jest zamierzy ciao energetyczne?  zapytaem nagle, tknity 
  do osobliw myl.</p>
<P> Niewtpliwie mona to i tak okreli  odpowiedzia don Juan.  W tym konkretnym 
  przypadku, poniewa rozmawiamy o pierwszej bramie nienia, celem nienia jest 
  zamierzy, by twoje ciao energetyczne uwiadomio sobie, e zapadasz w sen. 
  Nie zmuszaj si do wiadomoci, i zapadasz w sen. Pozwl to zrobi swemu ciau 
  energetycznemu. Zamierza oznacza pragn, nie pragnc; dziaa, nie dziaajc. 
  Podejmij si trudu zamierzania  kontynuowa po chwili don Juan.  Uyj swej 
  cichej determinacji, wolny od wszelkich myli, i przekonaj samego siebie, e 
  trafie do swego ciaa energetycznego i e jeste nicym. Dziki temu, naturaln 
  kolej rzeczy, staniesz si wiadomy momentu, w ktrym zapadasz w sen.</p>
<P> Ale jak mam sam siebie przekona, e jestem nicym, gdy nim nie jestem?</p>
<P> Gdy syszysz, e masz sam siebie przekona, automatycznie stajesz si bardziej 
  racjonalny. Jak masz przekona sam siebie, e jeste nicym, gdy nim nie jeste? 
  Zamierzanie jest tym i tym: to przekonanie samego siebie, e rzeczywicie jeste 
  nicym, chocia nigdy przedtem nie nie, i bycie przekonanym.</p>
<P> Czy chcesz przez to powiedzie, e musz sobie wmwi, e jestem nicym, 
  i zrobi wszystko, by w to uwierzy? O to chodzi?</p>
<P> Nie. Zamierzanie jest czym duo prostszym, a jednoczenie daleko bardziej 
  zoonym. Wymaga wyobrani, dyscypliny i woli. W tym przypadku zamierza to 
  naby niepodwaalnej, cielesnej wiedzy, e jeste nicym. Musisz czu, kad 
  komrk swego ciaa, e jeste nicym.</p>
<P>Don Juan doda artobliwym tonem, e nie ma wystarczajcej iloci energii na 
  nastpn poyczk na po 2et intencji. Musz sam trafi do swego ciaa energetycznego. 
  Zapewni mnie, e zamierzanie pierwszej bramy nienia byo jednym ze sposobw 
  trafienia do drugiej uwagi i ciaa energetycznego, odkrytym przez czarownikw 
  staroytnoci.</p>
<P>Po tym, jak mi to powiedzia, dosownie wyrzuci mnie ze swego domu, zakazujc 
  mi si pokazywa, zanim nie zamierz pierwszej bramy nienia.</p>
<P>Wrciem do domu i przez dugie miesice kadej nocy z caej siy zamierzaem 
  by wiadomym momentu, w ktrym zasypiam, starajc si te zobaczy we nie 
  swoje rce. Pozostaa cz zadania, przekonanie siebie samego, e jestem nicym 
  i e osignem moje ciao energetyczne, okazaa si dla mnie cakowicie niewykonalna.</p>
<P>A potem, pewnego popoudnia podczas drzemki niem, e widz swoje rce. Szok 
  by dostatecznie silny, by mnie przebudzi. By to jednak pojedynczy przypadek 
  i wicej mi si to nie powtrzyo. Mijay tygodnie, a ja nie potrafiem sobie 
  uwiadomi ani tego, e zapadam w sen, ani te zobaczy swoich rk. Zaczynaem 
  jednak dostrzega, e w swoich snach miewam niejasne przeczucie, e powinienem 
  co robi, ale nie pamitam co. To przeczucie byo tak silne, e cigle budziem 
  si o rnych porach nocy.</p>
<P>Kiedy podzieliem si z don Juanem wraeniami z moich bezowocnych prb, on 
  da mi kilka wskazwek.</p>
<P> Proszenie nicego, by wyobrazi sobie jak okrelon rzecz podczas snu, 
  to pewnego rodzaju wybieg  powiedzia.  Rzeczywistym celem jest to, by mie 
  wiadomo zapadania w sen. I jakkolwiek dziwnie to moe brzmie, nie zdarza 
  si to poprzez nakazywanie sobie i narzucanie owej wiadomoci, ale przez wytrzymywanie 
  wizji dowolnej rzeczy, na ktr si patrzy podczas snu.</p>
<P>Don Juan powiedzia, e nicy z pen wiadomoci rzucaj krtkie spojrzenia 
  na wszystkie rzeczy, ktre ich otaczaj podczas snu. Jeli skupiaj uwag nienia 
  na czym konkretnym, jest to jedynie punkt wyjcia. Nastpnie patrz na inne 
  przedmioty w ich nie, wracajc do punktu wyjcia moliwe jak najczciej.</p>
<P>Po wielu wysikach rzeczywicie zobaczyem we nie rce, ale to nie byy moje 
  rce. One tylko pozornie naleay do mnie, zmieniay ksztat, momentami wyglday 
  wrcz koszmarnie. Niemniej jednak pozostaa tre moich snw cechowaa si przyjemn 
  stabilnoci; byem bliski utrzymania wizji wszystkiego, na co tylko kierowaem 
  swoj uwag.</p>
<P>Tak miny kolejne miesice, a pewnego dnia moja umiejtno nienia ulega 
  samoistnej przemianie, cho nie robiem niczego innego poza tym, e nadal staraem 
  si uwiadamia sobie moment zapadania w sen i odnajdywa wasne donie.</p>
<P>niem, e odwiedzam moje miasto rodzinne. Nie chodzi o to, e miasto, ktre 
  mi si nio, wygldao dokadnie tak, jak moje miasto, ale nie mogem oprze 
  si wraeniu, e wanie w tym miecie si urodziem. Zaczo si to jak cakiem 
  zwyky, cho bardzo plastyczny sen. Potem zmienio si wiato w moim nie. 
  Wszystko stao si wyraniejsze. Ulica, po ktrej szedem, niezaprzeczalnie 
  staa si bardziej rzeczywista, ni bya chwil przedtem. Zaczy bole mnie 
  stopy. Doznawaem absurdalnego uczucia, e wszystko jest bardzo cikie. Gdy 
  wpadem na jakie drzwi, nie do, e zabolao mnie kolano, ktrym w nie uderzyem, 
  to jeszcze wciekem si na siebie za swoj niezdarno.</p>
<P>Kontynuowaem mj realistyczny spacer po miecie a do cakowitego wyczerpania. 
  Widziaem wszystko tak, jakbym by turyst spacerujcym ulicami miasta. Nie 
  byo absolutnie adnej rnicy midzy tym spacerem podczas snu a jednym ze spacerw, 
  ktre pamitaem ze swych wizyt w miastach, gdzie byem po raz pierwszy.</p>
<P> Myl, e posune si troch za daleko  powiedzia don Juan, gdy wysucha 
  mojej relacji.  Miae jedynie uwiadomi sobie, jak zapadasz w sen. A to, 
  co zrobie, mona porwna do zburzenia ciany po to tylko, by rozgnie siedzcego 
  na niej komara.</p>
<P> Czy chcesz przez to powiedzie, don Juanie, e wszystko zepsuem?</p>
<P> Nie. Ale najwidoczniej starasz si powtrzy to, co kiedy zrobie. Kiedy 
  zmieniem pooenie twojego punktu poczenia i znalelimy si w tamtym tajemniczym 
  miecie, ty nie spae. nie, ale nie spae. Oznacza to, e twj punkt poczenia 
  nie znalaz si w swoim pooeniu poprzez normalny sen. Zmusiem go do tej zmiany. 
  Moesz osign t sam pozycj poprzez nienie, ale nie radzibym ci tego teraz 
  robi.</p>
<P> Czy to jest niebezpieczne?</p>
<P> I to jak! nienie musi by przemylane i rzeczowe. Nie mona sobie pozwoli 
  na jeden faszywy krok. nienie to proces przebudzania i uzyskiwania kontroli. 
  Uwag nienia trzeba cay czas wiczy, bo s to wrota do drugiej uwagi.</p>
<P> Jaka jest rnica midzy uwag nienia a drug uwag?</p>
<P> Druga uwaga jest jak ocean, a uwaga nienia to rzeka, ktra wpada do tego 
  oceanu. Druga uwaga to stan wiadomoci istnienia innych wiatw zupenych, 
  tak zupenych, jak nasz wiat. Natomiast uwaga nienia to stan wiadomoci istnienia 
  przedmiotw w naszych snach.</p>
<P>Don Juan z caym naciskiem podkrela, e uwaga nienia to klucz do poruszania 
  si w wiecie czarownikw. Powiedzia te, e pord mnogoci przedmiotw w 
  naszych snach istniej te prawdziwe energetyczne wtrty, rzeczy wystpujce 
  w naszych snach za przyczyn zewntrzn, narzucone nam przez obc si. Umiejtno 
  odnalezienia ich i podania za nimi stanowi istot magii.</p>
<P>Nacisk, ktry don Juan kad na te stwierdzenia, by tak silny, e musiaem 
  poprosi go o wyjanienie. Zawaha si przez moment, zanim da mi odpowied.</p>
<P> Sny s jeli ju nie wrotami, to przynajmniej wazem do innych wiatw  
  zacz.  I jako takie s niczym ulica dwukierunkowa. Nasza wiadomo przechodzi 
  przez ten waz do innych wiatw, a te wiaty wysyaj w nasze sny tropicieli.</p>
<P> Kim s ci tropiciele?</p>
<P> S to adunki energii, ktre cz si z przedmiotami z naszych normalnych 
  snw. S to wybuchy zewntrznej energii, ktre przenikaj do naszych snw, a 
  my interpretujemy je jako przedmioty nam znane lub nie znane.</p>
<P> Bardzo mi przykro, don Juanie, ale sowa z twojego wyjanienia nie rozumiem.</p>
<P> Nie rozumiesz, bo cigle trzymasz si tego, co wiesz o snach  sen to to, 
  co nam si przydarza, kiedy pimy. A ja cigle si staram, by pozna inn wersj 
   sen to waz do innych wiatw percepcji. Przez ten waz przenikaj do nas 
  prdy nieznanej energii. Wtedy umys albo mzg, albo co tam chcesz, chwyta te 
  prdy energii i zamienia je w okrelone czci naszych snw.  Don Juan przerwa, 
  aby da mi czas na przemylenie tego, co wanie powiedzia.  Czarownicy s 
  wiadomi istnienia tych prdw zewntrznej energii  cign.  Dostrzegaj 
  je i staraj si oddzieli od zwykych przedmiotw ze snw.</p>
<P> Po co je oddzielaj, don Juanie?</p>
<P> Poniewa one pochodz z innych wiatw. Gdy podamy za nimi do ich rda, 
  czynimy je naszymi przewodnikami do sfer tak nam obcych i tajemniczych, e czarownicy 
  dr na samo wspomnienie takiej moliwoci.</p>
<P> A jak czarownicy oddzielaj te prdy od normalnych przedmiotw w swoich snach?</p>
<P> Poprzez wiczenia i kontrol uwagi nienia. Jest taki moment, gdy nasza uwaga 
  nienia odnajduje te prdy pord przedmiotw we nie i skupia si na nich. 
  Wtedy cay sen si rozpada i pozostaje tylko ta zewntrzna energia.</p>
<P>Don Juan odmwi dalszych wyjanie tego tematu. Powrci do omawiania moich 
  dowiadcze w nieniu. Powiedzia, e jakkolwiek by byo, musi potraktowa mj 
  sen jako pierwsz prawdziw prb w nieniu, co oznacza, i udao mi si dotrze 
  do pierwszej bramy nienia.</p>
<P>Podczas kolejnej rozmowy, innym razem, don Juan nagle powrci do tego tematu.</p>
<P> Chc jeszcze raz powiedzie ci, co masz zrobi w swoich snach, aby przekroczy 
  pierwsz bram. Na pocztku musisz utkwi spojrzenie w dowolnie wybranym przedmiocie. 
  Potem przesuwaj wzrok na inne przedmioty, rzucajc przelotne spojrzenia, wpatruj 
  si w tyle przedmiotw, ile tylko zdoasz. Pamitaj, e jeli patrzysz krtko, 
  obrazy si nie zmieniaj. Potem wr do punktu, od ktrego zacze.</p>
<P> Co oznacza przejcie pierwszej bramy nienia?</p>
<P> Osigamy pierwsz bram nienia, uwiadamiajc sobie, e zapadamy w sen, 
  albo majc, tak jak ty, niesychanie realistyczny sen. Kiedy ju osigniemy 
  bram, musimy j przekroczy dziki umiejtnoci utrzymania obrazu dowolnego 
  przedmiotu w naszym nie.</p>
<P> Prawie to mi si udaje, ale przedmioty szybko si rozpywaj.</p>
<P> Wanie to usiuj ci powiedzie. Aby skompensowa ulotno snw, czarownicy 
  zastosowali metod okrelonego przedmiotu jako punktu wyjcia. Za kadym razem, 
  gdy oddzielasz go i patrzysz na niego, odczuwasz natok energii. Dlatego te 
  na samym pocztku nie patrz na zbyt wiele rzeczy w swoich snach. Wystarcz cztery 
  przedmioty. Pniej moesz poszerzy zakres postrzegania, a bdziesz mg ogarn 
  wszystko, co zechcesz. Ale gdy tylko zaczniesz traci kontrol, a obrazy zaczn 
  si zmienia, wr do punktu wyjcia i zacznij od pocztku.</p>
<P> Czy sdzisz, e naprawd dotarem do pierwszej bramy nienia, don Juanie?</p>
<P> Tak, a to ju jest bardzo duo. Wkrtce przekonasz si, gdy bdziesz dalej 
  wiczy, jak atwo bdzie ci teraz przychodzi nienie.</p>
<P>Pomylaem, e don Juan albo nieco przesadza, albo te chce mnie zachci. 
  On zapewni mnie jednak, e jest ze mn szczery.</p>
<P> Najbardziej niezwyk rzecz, ktra przytrafia si nicym, jest to, e wraz 
  z dotarciem do pierwszej bramy docieraj take do swego ciaa energetycznego.</p>
<P> Czym waciwie jest ciao energetyczne?</p>
<P> Jest to odpowiednik ciaa fizycznego. Niematerialna konfiguracja zoona 
  z czystej energii.</p>
<P> Ale czy ciao fizyczne take nie skada si z energii?</p>
<P> Oczywicie, e tak. Rnica polega na tym, e ciao energetyczne ma jedynie 
  okrelon posta i brak jej substancji. A poniewa jest czyst energi, moe 
  dokonywa rzeczy nieosigalnych dla ciaa fizycznego.</p>
<P> Na przykad czego, don Juanie?</p>
<P> Na przykad przemieszczenia si w jednej chwili z jednego koca wszechwiata 
  na drugi. A nienie jest sztuk hartowania ciaa energetycznego, nadawania mu 
  gibkoci i spjnoci poprzez stopniowe wiczenia. Poprzez nienie zagszczamy 
  ciao energetyczne, a staje si ono jednostk zdoln postrzega. Jego postrzeganie, 
  aczkolwiek obarczone wpywem naszego normalnego postrzegania wiata, jest niezalene 
  od niego. Ma sw wasn sfer.</p>
<P> Co to za sfera, don Juanie?</p>
<P> Energia. Ciao energetyczne ma do czynienia z energi na poziomie energetycznym. 
  Istniej trzy sytuacje, kiedy ma ono do czynienia z energi w nieniu: moe 
  postrzega przepyw energii, moe posuy si energi, by wystrzeli niczym 
  rakieta w nieznane, lub moe postrzega tak, jak zwykle postrzegamy wiat.</p>
<P> Co znaczy postrzega przepyw energii&quot;?</p>
<P> To znaczy widzie. To oznacza, e ciao energetyczne widzi energi bezporednio 
  jako wiato lub swego rodzaju wibrujcy prd albo pewne zaburzenie. Albo te 
  ciao energetyczne odczuwa j wprost jako wstrzs lub uczucie graniczce nawet 
  z blem.</p>
<P> A co z t drug sytuacj, o ktrej mwie, don Juanie? Gdy ciao energetyczne 
  uywa energii, by wystrzeli.</p>
<P> Poniewa energia jest jego sfer, ciao energetyczne moe bardzo atwo wykorzysta 
  prdy energii, ktre istniej we wszechwiecie, by nada sobie ruch. Musi je 
  jedynie oddzieli i ju miga razem z nimi.</p>
<P>Don Juan umilk. Wydawa si niezdecydowany, jakby chcia co jeszcze doda, 
  ale nie by do koca przekonany. Umiechn si do mnie i ju miaem zada mu 
  pytanie, gdy podj wyjanienie.</p>
<P> Wspomniaem ci ju przedtem, e czarownicy w swych snach oddzielaj tropicieli 
  przybywajcych z innych wiatw. Robi to ich ciaa energetyczne. Rozpoznaj 
  energi i id za ni. Ale nicy nie powinni sobie folgowa i ugania si za 
  tropicielami. Niechtnie ci o tym mwi, gdy niezwykle atwo w takiej pogoni 
  straci kontrol nad sob.</p>
<P>Don Juan szybko przeszed do innej kwestii. Dokadnie przedstawi mi cay zestaw 
  wicze. Zauwayem wwczas, e pewna cz mnie nie moe niczego z tego poj, 
  a jednak dla innej wszystko jest zrozumiae i doskonale logiczne. Don Juan kilkakrotnie 
  powtrzy, e dochodzenie z pen wiadomoci do pierwszej bramy nienia jest 
  metod dochodzenia do ciaa energetycznego. Jednake utrzymanie tej zdobyczy 
  uzalenione jest jedynie od energii. Czarownicy zdobywaj t energi dziki 
  bardziej przemylanemu rozprowadzeniu posiadanej energii, ktr wykorzystuj 
  do postrzegania wiata na co dzie. Gdy nalegaem, by don Juan powiedzia co 
  jeszcze na ten temat, doda, e wszyscy posiadamy pewien zasb podstawowej energii. 
  Jest to caa energia, ktr posiadamy, i zuywamy j cakowicie do postrzegania 
  i obcowania z pochaniajcym nas wiatem. Wielokrotnie powtrzy dla podkrelenia 
  wagi swych sw, e nigdzie nie zdobdziemy ju wicej energii, a skoro angaujemy 
  ca nasz energi do zwykego postrzegania, to nie zostaje nam ju jej nic 
  na jakiekolwiek niezwyczajne postrzeganie, takie jak nienie.</p>
<P> Do czego to prowadzi?</p>
<P> Do tego, e organizujemy sobie energi skd tylko si da.</p>
<P>Don Juan wyjani, e czarownicy maj swoje sposoby organizowania energii. 
  W przemylany sposb rozprowadzaj swoj energi i eliminuj wszystko, co uwaaj 
  za zbyteczne w swym yciu. Metod t nazywaj ciek czarownikw. Istot cieki 
  czarownikw, jak okreli to don Juan, jest nieustanny wybr okrelonych zachowa 
  w kontakcie ze wiatem. S to zachowania o wiele mdrzejsze ni te, ktre odziedziczylimy 
  po naszych przodkach. Wybr okrelonych zachowa przez czarownikw ma suy 
  odnowie ich ycia poprzez zmian podstawowych reakcji na wiadomo istnienia.</p>
<P> Co to za podstawowe reakcje?</p>
<P> S dwa sposoby podejcia do naszej wiadomoci istnienia  odpowiedzia don 
  Juan.  Pierwszy to cakowite poddanie si jej  czy to poprzez nagicie si 
  do jej da, czy to poprzez przeciwstawienie si im. Drugi to ksztatowanie 
  naszej konkretnej sytuacji yciowej tak, aby pasowaa do waciwej nam konfiguracji.</p>
<P> Czy rzeczywicie moemy ksztatowa nasz sytuacj yciow, don Juanie?</p>
<P> Konkretn sytuacj yciow mona tak zrnicowa, eby pasowaa do specyfiki 
  okrelonej osoby  stwierdzi don Juan dobitnie.  nicy to robi. Brzmi to 
  niesamowicie? Ale nie jest niesamowite, gdy rozwaysz, jak mao, w istocie, 
  wiemy o nas samych.</p>
<P>Don Juan przyzna, e jego celem, jako nauczyciela, byo moliwie jak najpeniejsze 
  wprowadzenie mnie w zagadnienia ycia i istnienia, niejako uwiadomienie mi 
  rnicy midzy yciem jako wynikiem dziaania rnych si biologicznych a aktem 
  istnienia jako kwesti poznania.</p>
<P> Mwic o ksztatowaniu sytuacji yciowej  wyjania don Juan  czarownicy 
  maj na myli ksztatowanie wiadomoci istnienia. Poprzez ksztatowanie tej 
  wiadomoci moemy zdoby tyle energii, by dotrze do ciaa energetycznego i 
  go nie utraci, a dziki niemu moemy bez kopotu ksztatowa generalny kierunek 
  i zdarzenia naszego ycia.</p>
<P>Don Juan zakoczy rozmow na temat nienia, upominajc mnie, bym nie poprzesta 
  jedynie na zastanawianiu si nad tym, co wanie powiedzia, ale rwnie przeksztaci 
  to w skuteczny tryb ycia poprzez cige powtarzanie. Twierdzi, e wszystko, 
  co dla nas w yciu nowe, jak na przykad koncepcje czarownikw, ktrych mnie 
  uczy, trzeba nam ustawicznie powtarza a do wyczerpania, zanim bdziemy mogli 
  w peni si na to otworzy. Wskaza te, e nasi przodkowie zastosowali powtarzanie, 
  by uczyni z nas istoty zdolne do normalnego funkcjonowania w spoeczestwie.</p>
<P>Wraz z postpowaniem moich wicze w nieniu, nabyem umiejtnoci uwiadamiania 
  sobie, e zapadam w sen, jak rwnie potrafiem zatrzyma si we nie i dokadnie 
  przyjrze si dowolnie wybranym jego elementom. Osignicie to graniczyo dla 
  mnie niemal z cudem.</p>
<P>Don Juan stwierdzi, e zacieniajc kontrol nad naszymi snami, coraz bardziej 
  panujemy nad uwag nienia. Mia racj, mwic, e uwaga nienia pojawia si 
  wtedy, gdy jest przywoywana, gdy da si jej cel. Jej pojawienie si nie jest 
  do koca procesem, w normalnym znaczeniu tego sowa  jako trwajcego wanie 
  cigu operacji lub serii czynnoci albo funkcji prowadzcych do zaistnienia 
  okrelonego rezultatu. Jest to raczej rodzaj przebudzenia. Co, do tej pory 
  upione, nagle budzi si do ycia.</p>
</td></tr></table></body>
</html>