• File: 133-09.HTM
  • Full Path: /srv/http/kleku/pub/ebooks/swiadome snienie/SZTUKA SNIENIA/133-09.HTM
  • Date Modified: 2019-09-06 10:00:00
  • File size: 33.49 KB
  • MIME-type: text/html
  • Charset: 8 bit
 
Open Back
<html>
<head>
<title>B/133: C.Castaneda - Sztuka nienia</title>
<meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=windows-1250">
<style type="text/css">
<!--
h4 {  font: bold 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center; text-indent: 0pt; margin: 10pt 0cm}
p { font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: justify; text-indent: 0.5cm; margin: 5pt 0cm}
body {  font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 1cm}
td {  font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 0pt}
-->
</style>
</head>
<body bgcolor="#FFCC99" leftmargin="1cm" marginwidth="1cm" link="#000000" vlink="#000000" alink="#000000">
<SCRIPT TYPE="text/javascript" LANGUAGE="JavaScript" SRC="../../../main.js"></SCRIPT>
<table width="100%" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" align="center"><tr><td>

<div align="right"><a href="133-08.htm">Wstecz</a> / <a href="133-ind.htm">Spis 
  Treci</a> / <a href="133-10.htm">Dalej</a></div>
<h4>ROZDZIA IX: NOWY OBSZAR</h4>
<P>Don Juan powiedzia, e aby widzie w trakcie nienia, nie tylko musz zamierzy 
  widzenie, lecz musz jeszcze wyrazi t intencj gono. Nie chcia jednak wyjani, 
  dlaczego musz j wypowiedzie. Przyzna, e s inne sposoby osignicia tego 
  samego rezultatu, lecz stwierdzi, i gone wyraenie intencji jest drog najpewniejsz 
  i najbardziej bezporedni.</p>
<P>Gdy po raz pierwszy ubraem w sowa mj zamiar widzenia, niem wanie o kocielnym 
  jarmarku. Byo tam tak wiele przedmiotw, e nie mogem si zdecydowa, na co 
  patrze. Olbrzymia, rzucajca si w oczy waza w rogu zdecydowaa za mnie. Przypatrujc 
  si jej, gono wyraziem swj zamiar widzenia jej. Waza przez chwil pozostaa 
  w polu mojego widzenia, a potem zmienia si w inny przedmiot. Przypatrywaem 
  si w tym nie tylu przedmiotom, ilu zdoaem. Gdy wyraziem gono zamiar widzenia, 
  kada rzecz, ktrej si przypatrywaem, znikaa albo zamieniaa si w co innego, 
  jak to zawsze miao miejsce w moich wiczeniach. Moja uwaga nienia w kocu 
  si wyczerpaa i obudziem si okropnie zawiedziony, nieomal zy.</p>
<P>Miesicami wpatrywaem si w snach w setki rnych przedmiotw i wyraaem 
  gono swj zamiar widzenia, ale nic si nie dziao. Byem ju zmczony czekaniem, 
  wic w kocu musiaem zapyta o to don Juana.</p>
<P> Musisz by cierpliwy. Uczysz si czego naprawd nadzwyczajnego  zauway. 
   Uczysz si zamierza widzenie we nie. Pewnego dnia nie bdziesz ju musia 
  gono tego wyraa; po prostu zayczysz sobie tego, w duchu.</p>
<P> Myl, e nie pojem funkcji tego, co wanie robi  powiedziaem.  Krzycz 
  gono, e zamierzam widzie, ale nic si nie dzieje. Co to moe oznacza?</p>
<P> Oznacza to, e twoje sny s po prostu zwykymi snami, niematerialnymi odzwierciedleniami; 
  obrazami, ktre yj tylko w twej uwadze nienia.</p>
<P>Don Juan chcia dokadnie wiedzie, co si dziao z przedmiotami, na ktrych 
  skupiaem spojrzenie. Odparem, e znikay lub zmieniay ksztat; czasem wytwarzay 
  nawet wir, ktry w kocu zmienia mj sen.</p>
<P> Dzieje si tak we wszystkich moich codziennych sesjach wicze w nieniu 
   powiedziaem.  Jedyna rnica polega na tym, e ucz si wydziera w moich 
  snach, na cae gardo.</p>
<P>Ostatnie zdanie przyprawio don Juana o atak szaleczego miechu, ktry zbi 
  mnie z tropu. Nie dostrzegem niczego zabawnego w moim stwierdzeniu ani innego 
  powodu jego wesooci.</p>
<P> Pewnego dnia zrozumiesz, jakie to wszystko jest zabawne  powiedzia don 
  Juan w odpowiedzi na mj niemy protest.  Tymczasem jednak nie poddawaj si 
  i nie zniechcaj. Prbuj dalej. Wczeniej czy pniej uderzysz we waciwy ton.</p>
<P>Don Juan jak zwykle mia racj. Dwa miesice pniej dopiem swego. Miaem 
  niesamowity sen. Na pocztku pojawi si tropiciel ze wiata istot nieorganicznych. 
  Tropiciele, podobnie jak wysannicy, jako nie pojawiali si w moich snach. 
  Nie brakowao mi ich ani te nie zastanawiaem si nad ich znikniciem. W istocie 
  rzeczy lak mi byo dobrze bez nich, e nawet zapomniaem zapyta don Juana o 
  przyczyn ich nieobecnoci.</p>
<P>W tym nie pojawi si jednak tropiciel. Najpierw by gigantycznym tym topazem, 
  ktry znalazem na dnie Szuflady. Gdy wyraziem gono zamiar widzenia, topaz 
  zmieni si w plam skwierczcej energii. Przestraszyem si, e poczuj przymus, 
  by za nim pj, wic przerzuciem spojrzenie na akwarium z tropikalnymi rybkami. 
  Wyraziem gono zamiar widzenia i oniemiaem zaskoczony. Akwarium rozjarzyo 
  si sab, zielonkaw powiat i zmienio si w wielki, surrealistyczny portret 
  kobiety przyozdobionej klejnotami. Gdy ponownie wyraziem zamiar widzenia, portret 
  zajarzy si tak sam zielonkaw powiat.</p>
<P>Gdy wpatrywaem si w t powiat, cay sen si zmieni. Spacerowaem ulic 
  jakiego znajomego miasta; mogo to by Tucson. Zaczem przypatrywa si wystawie 
  damskich ubra i gono wypowiedziaem zamiar widzenia. W tej samej chwili czarny 
  manekin, mocno wyeksponowany, rozjarzy si. Nastpnie przypatrywaem si sprzedawczyni, 
  ktra wanie podesza do okna, by zmieni wystaw. Spojrzaa na mnie. Po wyraeniu 
  mojego zamiaru, zaczem widzie jej powiat. Byo to tak fantastyczne, i 
  zaczem si ba, e jaki szczeg jej cudownej powiaty mgby mnie uwizi, 
  ale kobieta odesza od okna, zanim zdyem cakowicie skupi na niej swoj 
  uwag. Miaem zamiar pj za ni, lecz moj uwag nienia przycigna poruszajca 
  si powiata. Natara na mnie, przepeniona nienawici. Byy w niej odraza 
  i zo. Odskoczyem do tyu. Powiata zatrzymaa si; pochona mnie jaka czarna 
  masa i obudziem si.</p>
<P>Obrazy te byy tak ywe, i byem gboko przekonany, e widziaem energi, 
  a mj sen by jednym z tych stanw, ktre don Juan nazywa zblionymi do snu, 
  wytwarzajcymi energi. Zaintrygowaa mnie myl, e nienie moe si odbywa 
  w rzeczywistoci naszego normalnego wiata; podobnie intrygoway mnie senne 
  wizje krlestwa istot nieorganicznych.</p>
<P> Tym razem nie tylko zobaczye energi, lecz rwnie przekroczye niebezpieczn 
  granic  powiedzia don Juan po usyszeniu mojego sprawozdania.</p>
<P>Powtrzy raz jeszcze, e zadaniem dla trzeciej bramy nienia jest pobudzenie 
  ciaa energetycznego do samodzielnego poruszania si.</p>
<P> W trakcie ostatniej sesji  powiedzia don Juan niewiadomie wywoae odmienny 
  skutek tego wiczenia i wkroczye do innego wiata. Twoje ciao energetyczne 
  si poruszyo i podjo samodzieln podr. Ten rodzaj podrowania wykracza 
  na razie poza twoje umiejtnoci, wic co ci zaatakowao.</p>
<P> Jak mylisz, don Juanie, co to byo?</p>
<P> To drapieny wszechwiat. Moga to by jedna z tysicy istot, ktre tam yj.</p>
<P> Ale dlaczego mnie zaatakowaa?</p>
<P> Z tego samego powodu, co istoty nieorganiczne: bye zbyt atwo dostpny.</p>
<P> Czy to a tak oczywiste, don Juanie?</p>
<P> Bez wtpienia. Rwnie oczywiste, jak twoja reakcja na widok dziwnie wygldajcego 
  pajka spacerujcego po twoim biurku, przy ktrym wanie siedzisz i piszesz. 
  Zabiby go ze strachu, a nie podziwia albo mu si, przyglda.</p>
<P>Nie potrafiem znale sw, by zada odpowiednie pytanie. Chciaem wiedzie, 
  gdzie rozgrywa si mj sen , albo w jakim wiecie si znalazem. Sam jednak 
  si . domyliem, e te pytania nie maj sensu. Don Juan wykaza si wielkim 
  zrozumieniem.</p>
<P> Chcesz pewnie wiedzie, na czym skupia si twoja uwaga nienia, co?  zapyta 
  z szerokim umiechem. Wanie tak zamierzaem sformuowa moje pytanie.</p>
<P> Rozumowaem tak, e w rozwaanym nie musiaem 'patrze na jaki rzeczywisty 
  przedmiot. To samo zdarzyo si wwczas, gdy widziaem we nie najdrobniejsze</p>
<P>Szczegy podogi, cian czy drzwi mojego pokoju; szczegy, ktre pniej 
  znalazem w rzeczywistoci.</p>
<P>Don Juan powiedzia, e w niektrych snach, takich jak mj, uwaga nienia skupia 
  si na normalnym wiecie i natychmiast przenosi si z jednego rzeczywistego 
  przedmiotu na drugi. Ruch ten jest moliwy dziki odpowiedniej pozycji nienia 
  punktu poczenia. W tej pozycji punkt poczenia daje uwadze nienia tak pynno, 
  e w mgnieniu oka moe ona pokonywa niewiarygodne odlegoci. Rezultatem tego 
  jest niesamowicie szybka i ulotna percepcja dajca zudzenie zwyczajnego snu.</p>
<P>Don Juan wyjani, e we nie widziaem prawdziw waz, a potem moja uwaga 
  nienia pokonaa wielk odlego i widziaem rzeczywicie istniejcy, surrealistyczny 
  portret kobiety obwieszonej klejnotami. Efekt tego, za wyjtkiem widzenia energii, 
  by bardzo zbliony do zwyczajnego snu, w ktrym rzeczy, gdy im si przyglda, 
  zmieniaj si szybko w co zupenie innego.</p>
<P> Wiem, jak to rozstraja  mwi dalej don Juan, najwyraniej wiadom mojego 
  zdezorientowania.  Z pewnych powodw, majcych zwizek z umysem, widzenie 
  energii w snach jest bardziej denerwujce, ni mona to sobie wyobrazi.</p>
<P>Powiedziaem, e ju przedtem widziaem energi we nie, nigdy jednake nie 
  wpyna na mnie w taki sposb.</p>
<P> Teraz twoje ciao energetyczne nabrao peni i jest sprawne  powiedzia 
  don Juan.  Tak wic z tego, e widzisz energi w swoim nie, wynika, i postrzegasz 
  wiat istniejcy naprawd, spowity zason snu. Na tym polega donioso twojej 
  podry. Bya prawdziwa i byy w niej przedmioty wytwarzajce energi, ktre 
  omal ci nie zabiy.</p>
<P> Mwisz powanie, don Juanie?</p>
<P> I to jak! Istota, ktra ci zaatakowaa, bya czyst wiadomoci, tak niebezpieczn, 
  jak tylko mona to sobie wyobrazi. Widziae jej energi. Jestem pewien, e 
  zdajesz ju sobie teraz spraw z tego, e jeli nie widzimy podczas nienia, 
  trudno odrni nam prawdziwy, wytwarzajcy energi przedmiot od niematerialnego 
  odzwierciedlenia. Tak wic, chocia walczye z istotami nieorganicznymi i naprawd 
  widziae tropicieli i tunele, twoje ciao energetyczne nie jest cakowicie 
  pewne, czy byy one prawdziwe, to znaczy wytwarzajce energi. Jeste tego pewien 
  na dziewidziesit dziewi procent, ale nie na sto.</p>
<P>Don Juan nalega, bymy w dalszym cigu rozmawiali o mojej podry. Z jakiej 
  nie wyjanionej przyczyny byem temu niechtny. Sowa don Juana wywoyway moj 
  natychmiastow reakcj. Stwierdziem, e borykam si z dziwnym, gbokim strachem; 
  byo to mroczne, dokuczliwe uczucie przeszywajce mnie a do trzewi.</p>
<P> Nie ulega najmniejszej wtpliwoci, e dotare do nastpnej warstwy cebuli 
   powiedzia don Juan, koczc jak wypowied, na ktr nie zwrciem uwagi.</p>
<P> Co to znaczy kolejna warstwa cebuli, don Juanie?</p>
<P> wiat jest jak cebula, ma wiele warstw. wiat, ktry znamy, jest zaledwie 
  jedn z nich. Czasem pokonujemy granice jednej warstwy i wkraczamy do innej 
  warstwy  innego wiata podobnego bardzo do naszego, lecz ju nie takiego samego. 
  I ty wanie wkroczye do jednego z nich, bez niczyjej pomocy</p>
<P> Jak taka podr, o ktrej mwisz, jest moliwa?</p>
<P> To pytanie najzupeniej bez znaczenia, poniewa nikt nie potrafi na nie odpowiedzie. 
  Zgodnie z pogldem czarownikw wszechwiat jest zbudowany z warstw, ktre ciao 
  energetyczne moe przekracza. Wiesz, gdzie do teraz yj dawni czarownicy? 
  Wanie w innej warstwie, w innej warstwie tej cebuli.</p>
<P> Bardzo trudno mi zrozumie czy zaakceptowa moliwo odbycia rzeczywistej 
  podry podczas snu, don Juanie.</p>
<P> Ju wyczerpalimy ten temat. Byem przekonany, e rozumiesz, i podr ciaa 
  energetycznego zaley wycznie od pozycji punktu poczenia.</p>
<P> Mwie mi ju o tym. A ja gowiem si nad tym bez przerwy; mimo to stwierdzenie, 
  e podr ta istnieje w pozycji punktu poczenia, nic mi nie mwi.</p>
<P> Twoim problemem jest cynizm. Byem taki sam. Cynizm nie pozwala nam przeprowadzi 
  drastycznych zmian w naszym rozumieniu wiata. Wymusza te na nas przewiadczenie, 
  e zawsze mamy racj.</p>
<P>Doskonale rozumiaem sens jego sw, ale przypomniaem mu o walce, jak z tym 
  wszystkim prowadziem.</p>
<P> Proponuj, aby zrobi jedn bezsensown rzecz, ktra moe zmieni bieg rzeczy. 
  Powtarzaj sobie bezustannie, e osi magii jest tajemnica punktu poczenia. 
  Jeli bdziesz to sobie powtarza wystarczajco dugo, pewna niewidzialna sia 
  przejmie paeczk i poczyni w tobie odpowiednie zmiany.</p>
<P>Don Juan nie uczyni niczego, co mogoby wskazywa na to, e artuje. Wiedziaem, 
  e mwi jak najbardziej powanie. Niepokoio mnie jedynie to, e upiera si 
  przy nieustannym powtarzaniu sobie tej samej formuy. Uwiadomiem sobie, e 
  myl, i to wszystko jest idiotyczne.</p>
<P> Skocz z tym cynizmem  warkn gronie don Juan.  I powtarzaj sobie to 
  wszystko z pen szczeroci. Tajemnica punktu poczenia  mwi dalej, nie 
  patrzc na mnie  jest wszystkim w magii. Albo raczej, wszystko w magii opiera 
  si na manipulowaniu punktem poczenia. Wiesz o tym, ale musisz to sobie powtarza.</p>
<P>Przez chwil, gdy suchaem jego rad, zdawao mi si, e zaraz skonam z udrki. 
  Niewypowiedziany, fizyczny smutek cisn mi klatk piersiow tak mocno, e 
  a zawyem z blu. odek i przepona zaczy si podnosi, wpychajc si pod 
  puca. Napr by tak silny, i moja wiadomo zmienia poziom i powrciem 
  do normalnego stanu. Wszystko, o czym rozmawialimy, stao si niejasn myl 
  o czym, co mogoby si wydarzy, ale si nie wydarzyo, zgodnie z przyziemnym 
  rozumowaniem mojej normalnej wiadomoci.</p>
<P>Nastpnym razem, gdy rozmawialimy z don Juanem o nieniu, omawialimy powody, 
  dla ktrych od wielu miesicy nie poczyniem adnych postpw w moich wiczeniach 
  w nieniu. Don Juan ostrzeg mnie, e chcc wyjani moj sytuacj, musi pj 
  okrn drog. Najpierw zauway, e midzy mylami i czynami czarownikw staroytnoci 
  a mylami i czynami ludzi wspczesnych istnieje ogromna rnica. Dalej powiedzia, 
  e staroytni mieli bardzo realistyczny pogld na postrzeganie i wiadomo, 
  poniewa wyrs on z ich obserwacji otaczajcego ich wszechwiata. Natomiast 
  ludzie wspczeni maj absurdalnie nierealistyczny pogld na postrzeganie i 
  wiadomo, poniewa wyrasta z ich obserwacji porzdku spoecznego i stycznoci 
  z nim.</p>
<P> Dlaczego mi o tym mwisz?  zapytaem.</p>
<P> Poniewa jeste czowiekiem wspczesnym, zajmujcym si pogldami i obserwacjami 
  czarownikw staroytnoci  odpar.  A ty nie masz o nich wikszego pojcia. 
  Jeszcze nigdy tak bardzo jak teraz nie potrzebowae trzewoci umysu i zimnej 
  krwi. Prbuj zbudowa dla ciebie solidny most pomidzy pogldami staroytnych 
  a ludzi wspczesnych.</p>
<P>Don Juan zauway, e ze wszystkich transcendentalnych obserwacji czarownikw 
  staroytnoci istnieje tylko jedna, o ktrej miabym jakie pojcie, poniewa 
  przesczya si a do naszych czasw pod postaci idei sprzedania duszy diabu 
  w zamian za niemiertelno. Don Juan uwaa, e wzia si ona wprost ze zwizku 
  dawnych czarownikw z istotami nieorganicznymi. Przypomnia mi, jak wysannik 
  usiowa nakoni mnie do pozostania w swoim krlestwie, oferujc mi moliwo 
  zachowania osobowoci i wiadomoci na niemale ca wieczno.</p>
<P> Jak wiesz, uleganie pokusom istot nieorganicznych nie jest jedynie ide; 
  jest rzeczywiste  cign don Juan.  Jednake nie uwiadomie sobie jeszcze 
  w peni znaczenia tej realnoci. nienie rwnie jest realne; jest stanem wytwarzajcym 
  energi. Rozumiesz z pewnoci, co mam na myli, ale twoja wiadomo nie ogarna 
  jeszcze wszystkiego, co z tego wynika.</p>
<P>Don Juan powiedzia, e mj racjonalny umys wie, jak doniose konsekwencje 
  pociga za sob uwiadomienie sobie tego wszystkiego, i podczas naszej ostatniej 
  rozmowy zmusi moj wiadomo do zmiany poziomu. Znalazem si wic w stanie 
  normalnej wiadomoci, nim zdoaem dotrze do niuansw mojego snu. Mj umys 
  broni si jeszcze, wstrzymujc moje wiczenia w nieniu.</p>
<P> Zapewniam ci, e jestem w peni wiadom, co oznacza stan wytwarzajcy energi 
   powiedziaem.</p>
<P> A ja zapewniam ci , e nie jeste  odparowa don Juan.  Gdyby tak byo, 
  traktowaby nienie z wiksz ostronoci i rozwag. Uwaasz, e to tylko 
  sen, wic zdajesz si na lepy los. Twj rozum podpowiada ci bdnie, e cokolwiek 
  si zdarzy, w pewnej chwili sen si skoczy, a ty si obudzisz.</p>
<P>Don Juan mia racj. Pomimo wszystkiego, czego byem wiadkiem w trakcie wicze 
  w nieniu, w jaki sposb cigle byem przekonany, e to tylko sen.</p>
<P> Mwi ci o pogldach staroytnych i pogldach ludzi wspczesnych  cign 
  don Juan  poniewa twoja wiadomo wspczesnego czowieka woli traktowa 
  nie znane sobie pojcia jak puste idee. Gdybym da ci woln rk, uwaabym 
  nienie za pewn ide. Oczywicie, jestem pewien, e traktujesz nienie bardzo 
  powanie, ale nie do koca wierzysz w jego realno.</p>
<P> Rozumiem, co mwisz, don Juanie, ale nie rozumiem, dlaczego to mwisz.</p>
<P> Mwi to wszystko dlatego, e po raz pierwszy znalaze si w odpowiedniej 
  sytuacji, by zrozumie, i nienie jest stanem wytwarzajcym energi. Po raz 
  pierwszy moesz zrozumie, e zwyke sny s narzdziem, dziki ktremu mona 
  nauczy punkt poczenia zajmowa pozycj, gdzie tworzy si w stan wytwarzajcy 
  energi, nazywany przez nas nieniem.</p>
<P>Don Juan ostrzeg mnie, e poniewa nicy docieraj do prawdziwych wiatw, 
  gdzie wszystko moe si zdarzy, powinni nieustannie zachowywa jak najdalej 
  posunit ostrono. Najmniejszy bowiem brak czujnoci moe narazi ich na 
  miertelne niebezpieczestwo.</p>
<P>Wwczas znowu poczuem bl w klatce piersiowej, dokadnie taki, jak tego dnia, 
  gdy moja wiadomo samoistnie zmienia swj poziom. Don Juan szarpn mnie 
  silnie za rami.</p>
<P> Traktuj nienie jak co nadzwyczaj niebezpiecznego!  nakaza.  I zacznij 
  ju od teraz! Nie zaczynaj znw swoich dziwacznych zagrywek.</p>
<P>Ton jego gosu by tak natarczywy, e jako si otrzsnem.</p>
<P> Co si ze mn dzieje don Juanie?  zapytaem.</p>
<P> Tylko to, e potrafisz szybko i z atwoci przemieszcza swj punkt poczenia. 
  Na razie jednak ta atwo skania si ku chaosowi. Musisz doprowadzi j do 
  porzdku. I nie pozwalaj sobie nawet na najmniejsz swobod ruchw.</p>
<P>Bez trudu mgbym wykaza, e nie wiem, o czym mwi, ale wiedziaem. Wiedziaem 
  rwnie, e mam tylko kilka sekund na to, by zebra swoj energi i zmieni 
  postaw. I tak te zrobiem.</p>
<P>Na tym skoczya si tego dnia nasza rozmowa. Wrciem do domu i codziennie 
  przez blisko rok najzupeniej szczerze powtarzaem to, co nakaza mwi. Rezultaty 
  mojej ni to litanii, ni to inwokacji Przeszy moje najmielsze oczekiwania. 
  Byem gboko przekonany, e wpyno to na moj wiadomoci tak jak wiczenia 
  fizyczne wpywaj na minie. Mj punkt poczenia sta si bardziej ruchliwy, 
  przez co widzenie energii w trakcie nienia stao si jedynym celem moich wicze. 
  Moja umiejtno zamierzania widzenia rosa proporcjonalnie do woonego wysiku 
  Przyszed czas, e potrafiem zamierzy widzenie bez uycia sw, osigajc 
  taki sam efekt, jak wwczas, gdy gono wyraaem zamiar widzenia.</p>
<P>Don Juan pogratulowa mi sukcesu. Oczywicie mylaem, e artuje sobie ze 
  mnie. Zapewni mnie jednak, e mwi cakowicie powanie, lecz zaklina mnie, 
  bym nie przestawa krzycze podczas nienia, przynajmniej wtedy, gdy znajd 
  si w kopocie. Proba don Juana nie wydaa mi si dziwna. W swoich snach zawsze 
  wrzeszczaem na cae gardo, gdy tylko uznaem to za konieczne. Odkryem, e 
  energia naszego wiata faluje. Wszystko, nie tylko ywe istoty, migocze wasnym 
  wewntrznym wiatem. Don Juan wyjani, e energia naszego wiata skada si 
  z warstw byszczcych ocieni. Grna warstwa jest biaawa, nastpna  polegajca 
  do niej  jasnozielona, a jeszcze inna  pooona gbiej  bursztynowa.</p>
<P>Odnajdywaem te wszystkie odcienie lub moe lepiej  widziaem ich migotanie, 
  gdy przedmioty, ktre napotykaem w moich zblionych do snu stanach, zmieniay 
  swe ksztaty. Jednake gdy ciaem jakkolwiek rzecz wytwarzajc energi, biaawa 
  powiata uderzaa mnie zawsze jako pierwsza.</p>
<P> S tylko te trzy odcienie?  Staem don Juana.</p>
<P> Jest ich nieskoczona liczba  odpar.  Ale na pocztku powiniene zaj 
  si tylko tymi trzema. Pniej moesz sobie by tak dokadny, jabko zechcesz, 
  i wyodrbni dziesitki odcieni, jeli tylko ci si to uda.</p>
<P>Warstwa biaawa jest odcieniem obecnej pozycji punktu poczenia ludzkoci 
   kontynuowa don Juan.  Powiedzmy, e jest to odcie wspczesny. Czarownicy 
  wierz, e wszystko, co obecnie robi ludzie, jest zabarwione t biaaw powiat. 
  W innym czasie, pooenie punktu poczenia ludzkoci zabarwiao przewodni 
  energi wiata na jasnozielone. W jeszcze innym, bardziej odlegym czasie  
  na bursztynowo. Energia czarownikw ma kolor bursztynowy, co oznacza, e czarownicy 
  s energetycznie powizani z ludmi, ktrzy yli w dalekiej przeszoci.</p>
<P> Don Juanie, czy sdzisz, e dzisiejszy biaawy odcie kiedy si zmieni?</p>
<P> Tak, jeli czowiek si rozwinie. Wielkim zadaniem czarownikw jest nakrelenie 
  idei, e aby si rozwija, ludzie musz najpierw uwolni sw wiadomo z okoww 
  porzdku spoecznego. Gdy wiadomo zostanie uwolniona, intencja skieruje j 
  na now ciek ewolucji.</p>
<P> Mylisz, e czarownikom si to uda?</p>
<P> Ju im si udao. Sami s tego dowodem. Natomiast przekonanie pozostaych 
  o wanoci i doniosoci rozwoju to zupenie inna sprawa.</p>
<P>Innym rodzajem energii, ktry odkryem w naszym wiecie, bya obca energia 
  tropicieli. Don Juan nazywa j energi skwierczc. Napotykaem w snach dziesitki 
  rzeczy, ktre  gdy zaczem je widzie  zamieniay si w plamy skwierczcej, 
  bblujcej energii, jakby co si w nich kotowao.</p>
<P> Nie zapominaj, e nie kady tropiciel, ktrego napotkasz, naley do wiata 
  istot nieorganicznych  zauway don Juan.  Wszyscy tropiciele, ktrych do 
  tej pory odnalaze, z wyjtkiem niebieskiego, pochodzili z tego krlestwa. 
  Byo tak tylko dlatego, e istoty nieorganiczne prboway ci ugaska. One 
  cigny za sznurki. Teraz jeste sam. Niektrzy tropiciele, ktrych spotkasz, 
  nie bd pochodzi ze wiata istot nieorganicznych, lecz z innych, jeszcze bardziej 
  oddalonych poziomw wiadomoci.</p>
<P> Czy tropiciele s siebie wiadomi?</p>
<P> Jak najbardziej  odpar don Juan.</p>
<P> A zatem dlaczego nie kontaktuj si z nami, kiedy nie pimy?</p>
<P> Ale robi to. Jednak, na nasze wielkie nieszczcie, nasza wiadomo jest 
  tak bez reszty pochonita czym innym, i nie mamy czasu, by si wsucha. 
  Za to w trakcie snu otwiera si luza  zaczynamy ni. I w naszych snach moemy 
  nawiza kontakt.</p>
<P> Czy mona jako okreli, czy tropiciele przychodz z innego pionu ni wiat 
  istot nieorganicznych?</p>
<P> Im bardziej skwiercz, tym z odleglejszego pochodz poziomu. To brzmi jak 
  uproszczenie, ale musisz pozwoli, by twoje ciao energetyczne powiedziao tobie, 
  co jest czym. Zapewniam ci, e w obliczu obcej energii, potrafi dokonywa niezwykle 
  subtelnych rozrnie i bezbdnie ocenia sytuacj.</p>
<P>Don Juan znowu mia racj. Moje ciao energetyczne bez zastanowienia rozrniao 
  dwa oglne rodzaje energii. Pierwsz byli tropiciele pochodzcy z krlestwa 
  istot nieorganicznych. Ich energia syczaa delikatnie. Nie by to jednak dwik, 
  lecz raczej wyrany obraz musowania albo pocztkowego stadium wrzenia.</p>
<P>Energia drugiego oglnego rodzaju tropicieli robia wraenie znacznie potniejszej. 
  Tacy tropiciele sprawiali wraenie, jakby mieli zaraz spon. Wibrowali niczym 
  napenieni spronym gazem.</p>
<P>Moje spotkania z obc energi byy zawsze bardzo ulotne, gdy przestrzegaem 
  co do joty zalece don Juana.</p>
<P>Powiedzia tak:</p>
<P> Jeli nie wiesz dokadnie, co robisz i czego chcesz od obcej energii, musisz 
  zadowoli si tylko krtkim spojrzeniem. Cokolwiek ponad to jest jest rwnie 
  niebezpieczne i gupie, jak gaskanie grzechotnika.</p>
<P> Dlaczego to jest niebezpieczne, don Juanie?</p>
<P> Tropiciele s zawsze bardzo agresywni i wyjtkowo brawurowi  odrzek.  
  Musz by tacy, aby nie przepa w swoich podrach. Utrzymywanie na nich naszej 
  uwagi nienia jest rwnowane z zaproszeniem ich do skupienia na nas ich wiadomoci. 
  Gdy tylko skupi na nas swoj uwag, musimy pj z nimi. I to wanie jest 
  tak niebezpieczne. Moemy wyldowa w wiecie, ktry wykracza poza nasze moliwoci 
  energetyczne.</p>
<P>Don Juan wyjani, e jest wiele wicej rodzajw tropicieli ni te dwa, ktre 
  wyrniem, lecz przy moim obecnym poziomie energii mog skoncentrowa si jedynie 
  na trzech. Pierwsze dwa rodzaje najatwiej spostrzec. Maskuj si w naszych 
  snach tak dziwacznie, e natychmiast przycigaj nasz uwag nienia. Trzeci 
  rodzaj tropicieli don Juan opisa jako najbardziej niebezpieczny  wielce agresywny 
  i obdarzony potn moc, maskujcy si w sposb bardzo subtelny.</p>
<P> Jedn z najdziwniejszych rzeczy, ktre napotykaj nicy i ktr sam niedugo 
  napotkasz  cign don Juan  jest trzeci rodzaj tropiciela. Dotd miae do 
  czynienia jedynie z dwoma pierwszymi, poniewa szukae w nieodpowiednim miejscu.</p>
<P> A gdzie w takim razie jest to odpowiednie miejsce, don Juanie?</p>
<P> Znowu pade ofiar sw. Tym razem win ponosi sowo przedmioty&quot;, 
  ktre odnosie jedynie do rzeczy i obiektw. C, najpotworniejsi tropiciele 
  ukrywaj si W snach pod postaci ludzi. Kiedy spotkaa mnie straszliwa niespodzianka, 
  gdy w trakcie nienia skupiem spojrzenie na postaci mojej matki. Wyraziem 
  gono swj Zamiar widzenia, a wtedy matka przeistoczya si w potworny, przeraajcy 
  bbel skwierczcej energii.</p>
<P>Don Juan przerwa na chwil, by dotaro do mnie znaczenie tego, co powiedzia. 
  Poczuem si gupio, e zaniepokoia mnie moliwo znalezienia tropiciela pod 
  postaci wasnej matki.</p>
<P> To irytujce, e w nieniu zawsze towarzysz im obrazy naszych rodzicw lub 
  serdecznych przyjaci cign.  Moe dlatego zawsze czujemy si nieswojo, 
  gdy o nich nimy.  Szeroki umiech na twarzy don Juana zdawa si wiadczy 
  o tym, e moja rozterka go bawi.  Oto generalna zasada dla nicych: zawsze 
  wtedy, gdy we nie czujemy si niepokojeni przez naszych rodzicw lub przyjaci, 
  naley przyj, e mamy do czynienia z tropicielem trzeciego rodzaju. Unikaj 
  takich obrazw, dobrze ci radz. To sarna trucizna.</p>
<P> A gdzie wobec tego umieci niebieskiego tropiciela?  zapytaem.</p>
<P> Niebieska energia nie skwierczy  odpar don Juan.  Jest taka, jak nasza; 
  faluje, ale jest niebieska, a nie biaa. Niebieska energia nie istnieje w naszym 
  wiecie w stanie naturalnym. Twoje pytanie doprowadzio nas do tematu, o ktrym 
  jeszcze nie rozmawialimy. Powiedz, jakiego koloru byli tropiciele, ktrych 
  widziae?</p>
<P>Do tej chwili nigdy si nad tym nie zastanawiaem. Odpowiedziaem don Juanowi, 
  e tropiciele, ktrych widziaem, byli rowi albo czerwonawi. Wtedy dowiedziaem 
  si od don Juana, e miertelnie niebezpieczni tropiciele trzeciego rodzaju 
  s jasnopomaraczowi.</p>
<P>Sam si przekonaem, e tropiciele trzeciego rodzaju s po prostu przeraajcy. 
  Za kadym razem, gdy spotkaem ktrego z nich, ukrywa si za postaciami moich 
  rodzicw, zwaszcza matki. Gdy ich widziaem, zawsze przypominaa mi si plama 
  energii, ktra zaatakowaa mnie podczas mojego pierwszego samodzielnego widzenia 
  w nieniu. Za kadym razem wydawao mi si, e ta podrujca, obca energia 
  za chwil rzuci si na mnie.</p>
<P>Moje ciao energetyczne byo przeraone, zanim jeszcze zaczem j widzie.</p>
<P>Podczas naszej nastpnej rozmowy o nieniu zagadnem don Juana o przyczyny 
  cakowitego zniknicia istot nieorganicznych z moich wicze w nieniu.</p>
<P> Dlaczego ju si nie pojawi?  spytaem.</p>
<P> Pokazuj si tylko na pocztku  wyjani.  Gdy tropiciele zabior nas do 
  ich wiata, nie potrzeba ju ich odzwierciedle. Jeeli chcemy widzie istoty 
  nieorganiczne, tropiciel po prostu nas tam zabiera. Poniewa nikt, ale to nikt 
  nie jest w stanie sam si dosta do ich krlestwa.</p>
<P> Dlaczego, don Juanie?</p>
<P> wiat istot nieorganicznych jest zamknity. Nikt nie moe do niego wej 
  ani go opuci bez ich zgody. &quot; Jedyne, co moesz uczyni sam, gdy ju 
  tam jeste, to, oczywicie, gono wyrazi zamiar tam pozostania. Wypowiedzenie 
  tych sw wprawia w ruch nieodwracalne prdy energii. W zamierzchych czasach 
  sowa miay niewiarygodn moc. Teraz ju tak nie jest. Jednak w wiecie istot 
  nieorganicznych sowa nie utraciy swej mocy.</p>
<P>Don Juan rozemia si i powiedzia, e nie ma prawa opowiada mi o wiecie 
  istot nieorganicznych, poniewa tak naprawd wiem o nim wicej ni on sam i 
  jego towarzysze razem wzici.</p>
<P> Pozostaa jeszcze ostatnia sprawa zwizana z tym wiatem, ktrej nie omawialimy 
   powiedzia don Juan i umilk, jakby szukajc waciwych stw.  Podsumowujc 
   zacz  moja awersja do dziaa dawnych czarownikw jest bardzo osobista. 
  Jako nagual, pogardzam tym, co uczynili. Tchrzliwie schronili si w wiecie 
  istot nieorganicznych. Twierdzili, e w drapienym wszechwiecie, gotowym, by 
  rozszarpa nas na kawaki, Jest to jedyna bezpieczna przysta.</p>
<P> Dlaczego tak sdzili?  zapytaem.</p>
<P> Poniewa to prawda  powiedzia.  Istoty nieorganiczne nie mog kama, 
  wic wszystko, co wychwala w swoim wiecie, jest prawd. Ten wiat moe da 
  nam schronienie i przeduy nasz wiadomo niemal na cala wieczno.</p>
<P> By moe to, co wychwala wysannik, jest prawd, ale do mnie nie przemawia 
   stwierdziem.</p>
<P> Czy to znaczy, e podejmiesz ryzyko i wybierzesz drog, na ktrej moesz 
  zosta rozerwany na strzpy? zapyta don Juan z nut dezorientacji w gosie.</p>
<P>Zapewniem go, e nie pragn wiata istot nieorganicznych bez wzgldu na to, 
  jakie oferuje korzyci. Zdawao mi si, e moje stwierdzenie niezmiernie go 
  ucieszyo.</p>
<P> Jeste zatem gotowy na ostatni informacj o tym wiecie  powiedzia.  
  To najbardziej przeraajca informacja, ktra wysza z moich ust.  Prbowa 
  si umiechn, ale niezbyt mu to wyszo.</p>
<P>Don Juan popatrzy mi gboko w oczy, by moe szukajc w nich bysku przyzwolenia 
  czy zrozumienia.</p>
<P>Przez chwil nic nie mwi.</p>
<P> Energia potrzebna czarownikom do tego, by wymusi ruch ich punktu poczenia, 
  pochodzi z krlestwa istot nieorganicznych  powiedzia pospiesznie, jakby chcia 
  mie to ju z gowy.</p>
<P>Moje serce zamaro. Poczuem, e krci mi si w gowie. Zatoczyem si, ciko 
  stpajc w miejscu, by nie upa.</p>
<P> Taka jest prawda  cign don Juan  i spucizna, ktr przekazali nam dawni 
  czarownicy. Maj nas w garci po dzi dzie. Dlatego ich nie lubi. Nie cierpi 
  tego przymusu czerpania z jednego tylko rda. Odrzucam go. Prbowaem odcign 
  ci od niego, ale bez rezultatu. Co ci tam ciga, jak magnes.</p>
<P>Zrozumiaem don Juana lepiej, ni mogem sobie wyobrazi. Podre do wiata 
  istot nieorganicznych zawsze oznaczay dla mnie kolejn dawk mrocznej energii.</p>
<P>Mylaem o tym ju duo wczeniej, zanim usyszaem to od don Juana.</p>
<P> Co moemy z tym zrobi?  zapytaem.</p>
<P> Nie moemy si z nimi zadawa  odpar.  A jednak nie moemy si trzyma 
  od nich z daleka. Ja rozwizaem ten problem tak: czerpaem ich energi, lecz 
  nie poddawaem si ich wpywom. Sposb ten okrela si jako szczyt podchodzenia. 
  Polega on na podtrzymywaniu niezachwianej intencji wolnoci i pomimo tego, i 
  aden czarownik nie wie, czym tak naprawd ona jest.</p>
<P> Czy moesz mi wyjani, don Juanie, dlaczego czarownicy musz czerpa energi 
  ze wiata istot nieorganicznych?</p>
<P> Poniewa nie ma innej nadajcej si do wykorzystania przez czarownikw. Aby 
  manewrowa punktem poczenia we waciwy sobie sposb, czarownicy potrzebuj 
  olbrzymich iloci energii.</p>
<P>Przypomniaem don Juanowi jego wasne stwierdzenie, e rozprowadzanie energii 
  jest koniecznym warunkiem nienia.</p>
<P> Zgadza si  potwierdzi don Juan.  Aby zacz ni, czarownicy musz na 
  nowo okreli swoje zaoenia i oszczdza energi. Jednak to powtrne okrelenie 
  zaoe potrzebne jest jedynie do tego, by uzyska energi potrzebn do ustawienia 
  nienia. Podre do innych wiatw, widzenie energii, ksztatowanie ciaa energetycznego 
  i tak dalej, to ju zupenie inna sprawa. Do tych Sztuczek czarownikom potrzeba 
  olbrzymich dawek obcej, mrocznej energii.</p>
<P> Ale jak oni j czerpi ze wiata istot nieorganicznych?</p>
<P> Po prostu udajc si do tamtego wiata. Wszyscy czarownicy naszej unii musz 
  to robi. Jednak aden z nas nie jest takim bawanem, eby zrobi to, co ty. 
  aden z nas nie ma jednak twoich skonnoci.</p>
<P>Don Juan wysa mnie do domu, abym zastanowi si dobrze nad tym, co mi wyjawi. 
  Na usta cisny mi si setki pyta, lecz on nie chcia ich w ogle sysze.</p>
<P> Na wszystkie pytania moesz odpowiedzie sobie sam  owiadczy, machajc 
  mi na poegnanie.</p>
</td></tr></table></body>
</html>