• File: 133-10.HTM
  • Full Path: /srv/http/kleku/pub/ebooks/swiadome snienie/SZTUKA SNIENIA/133-10.HTM
  • Date Modified: 2019-09-06 10:00:00
  • File size: 33.66 KB
  • MIME-type: text/html
  • Charset: 8 bit
 
Open Back
<html>
<head>
<title>B/133: C.Castaneda - Sztuka nienia</title>
<meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=windows-1250">
<style type="text/css">
<!--
h4 {  font: bold 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center; text-indent: 0pt; margin: 10pt 0cm}
p { font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: justify; text-indent: 0.5cm; margin: 5pt 0cm}
body {  font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 1cm}
td {  font: 10pt Arial, Helvetica, sans-serif; margin: 5pt 0pt}
-->
</style>
</head>
<body bgcolor="#FFCC99" leftmargin="1cm" marginwidth="1cm" link="#000000" vlink="#000000" alink="#000000">
<SCRIPT TYPE="text/javascript" LANGUAGE="JavaScript" SRC="../../../main.js"></SCRIPT>
<table width="100%" border="0" cellspacing="0" cellpadding="0" align="center"><tr><td>

<div align="right"><a href="133-09.htm">Wstecz</a> / <a href="133-ind.htm">Spis 
  Treci</a> / <a href="133-11.htm">Dalej</a></div>
<h4>ROZDZIA X: PODCHODZENIE ZWIADOWCW</h4>
<P>Wkrtce po powrocie do domu stao si dla mnie jasne, e nie jestem w stanie 
  znale odpowiedzi na swoje pytania. Waciwie nie umiaem ich nawet sformuowa. 
  Moe dlatego, e granica drugiej uwagi zacza si zaamywa. Dziao si to 
  wwczas, gdy poznaem Florind Grau i Carol Tiggs w normalnej rzeczywistoci. 
  Bardzo wyczerpywa mnie zamt, ktry wywoaa w mojej gowie ta sytuacja; w 
  ogle nie znaem tych kobiet, a przecie znaem je tak dobrze, e bez zastanowienia 
  oddabym za nie ycie. Kilka lat wczeniej poznaem Taish Abelar i zaczynaem 
  si ju powoli przyzwyczaja do  tego piekielnego uczucia, e znam j, cho 
  nie mam najmniejszego pojcia, jak to jest moliwe. A teraz doszy kolejne dwie 
  osoby do mojego i tak ju przeadowanego systemu; to byo ponad moje siy. Byem 
  wyczerpany i zachorowaem; musiaem zwrci si do don Juana z prob o pomoc. 
  Pojechaem do miasta na poudniu Meksyku, gdzie mieszka wraz ze swoimi towarzyszami. 
  Don Juan i inni czarownicy, gdy tylko usyszeli o moich kopotach, zaczli si 
  gono mia. Don Juan wyjani mi, e miali si nie tyle ze mnie, ile z siebie 
  samych. Moje problemy poznawcze przypominay im te, przez ktre sami przeszli, 
  gdy zaamay si ich granice drugiej uwagi, tak jak to teraz przydarzyo si 
  mnie. Powiedzia, e ich wiadomo rwnie nie bya na to przygotowana. </p>
<P> Kady czarownik przechodzi przez te same katusze  Wyjania dalej don Juan. 
   wiadomo to nieskoczony obszar odkry nie tylko dla czarownikw, ale dla 
  czowieka W ogle. W deniu do poszerzenia naszej wiadomoci nie wolno nam 
  si cofa przed adnym ryzykiem i wzdraga si przed stosowaniem najdrastyczniejszych 
  rodkw. Zapamitaj jednak, e tylko zdrowy umys moe zapewni poszerzenie 
  wiadomoci.</p>
<P>Don Juan powtrzy, e jego czas dobiega koca i powinienem mdrze wykorzystywa 
  moje moliwoci, by dowiedzie si jak najwicej, zanim on odejdzie. Podobne 
  rozmowy zawsze wpdzay mnie w stan gbokiej depresji. Jednak gdy czas jego 
  odejcia by coraz bliszy, zaczem reagowa wiksz rezygnacj. Nie odczuwaem 
  ju depresji, ale cigle ogarnia mnie paniczny strach.</p>
<P>Potem zapada cisza. Nastpnego dnia don Juan poprosi mnie, bym zawiz go 
  do Mexico City. Dotarlimy do miasta okoo poudnia i od razu udalimy si do 
  hotelu del Prado w Paseo Alameda, gdzie don Juan zwykle si zatrzymywa, gdy 
  przebywa w miecie. Tego dnia, o czwartej po poudniu, mia umwione spotkanie 
  z adwokatem. Majc wic tyle wolnego czasu, postanowilimy uda si na lunch 
  do przesawnej Cafe Tacuba. Restauracja znajdowaa si w samym centrum miasta, 
  gdzie rzekomo podawano prawdziwe posiki.</p>
<P>Don Juan nie by godny, wic zamwi tylko dwie sodkie tamale, ja natomiast 
  nie aowaem sobie. Don Juan mia si ze mnie i udawa, e jest zrozpaczony 
  moim wilczym apetytem.</p>
<P> Chc ci zaproponowa lini postpowania  powiedzia zwile don Juan, gdy 
  skoczylimy posiek.  To ju ostatnie zadanie dla trzeciej bramy nienia, 
  a polega ono na podchodzeniu zwiadowcw. To niezwykle tajemniczy manewr. Podchodzenie 
  zwiadowcw oznacza wiadome pobieranie ze wiata istot nieorganicznych energii 
  potrzebnej do dokonania aktu magii.</p>
<P> Jakiego rodzaju aktu magii, don Juanie?</p>
<P> Do podry. Podry, ktra wykorzystuje wiadomo jako element otoczenia 
   wyjani don Juan.  W naszym rzeczywistym wiecie woda jest tym elementem 
  rodowiska, ktry wykorzystujemy do przemieszczania si. Wyobra wic sobie, 
  e wiadomo jest podobnym elementem, ktry mona wykorzystywa do przemieszczania 
  si. Tropiciele wykorzystuj wiadomo jako rodek, dziki ktremu przybywaj 
  do nas z rnych zaktkw wszechwiata. I na odwrt; korzystajc ze wiadomoci, 
  czarownicy podruj a po same krace wszechwiata.</p>
<P>Pord mnogoci poj, z ktrymi don Juan zapozna mnie w trakcie naszej znajomoci, 
  wiele byo takich, ktre wzbudzay moje szczere zainteresowanie; to byo jedno 
  z nich.</p>
<P> Idea wiadomoci jako fizycznego elementu rodowiska jest wrcz rewolucyjna 
   powiedziaem urzeczony.</p>
<P> Nie powiedziaem, e jest elementem fizycznym  poprawi mnie don Juan.  
  Jest elementem energetycznym. Musisz to rozrnia. Dla czarownikw, ktrzy 
  widz, wiadomo jest powiat. Czarownicy potrafi przyczepi swoje ciao 
  energetyczne do tej powiaty i porusza si wraz z ni.</p>
<P> Jaka jest rnica midzy elementem fizycznym a energetycznym?  zapytaem.</p>
<P> Rnica polega na tym, e elementy fizyczne s czci naszego systemu interpretacji, 
  ale elementy energetyczne ju nie. Elementy energetyczne, jak wiadomo, istniej 
  w naszym wszechwiecie. Ale my, jako przecitni ludzie, dostrzegamy tylko elementy 
  fizyczne, poniewa tak nas nauczono. Czarownicy potrafi dostrzega elementy 
  energetyczne z tego samego powodu  poniewa tak ich nauczono.</p>
<P>Don Juan wyjani mi, e umiejtno wykorzystania wiadomoci jako energetycznego 
  elementu naszego rodowiska jest istot magii. W praktyce oznacza to, e celem 
  magii jest, przede wszystkim, uwolnienie istniejcej w nas energii poprzez nieskazitelne 
  podanie ciek czarownikw. Po drugie, uywa si tej energii, aby rozwija 
  ciao energetyczne poprzez wiczenia w nieniu. Po trzecie, celem magii jest 
  wykorzystanie wiadomoci jako elementu naszego rodowiska, aby ciaem energetycznym 
  i jego fizycznym odpowiednikiem wkroczy do innych wiatw.</p>
<P> S dwa rodzaje podry energetycznych do innych wiatw  kontynuowa don 
  Juan.  Pierwsza to taka, gdy wiadomo chwyta ciao energetyczne czarownika 
  i wiedzie je, nie wiadomo dokd. Drugi rodzaj to taki, gdy sam czarownik rozmylnie 
  decyduje si na uycie wiadomoci jako metody podrowania. Ty podrowae 
  ju tym pierwszym sposobem. Drugi sposb wymaga niesychanej dyscypliny.</p>
<P>Po duszej chwili milczenia don Juan powiedzia, e w yciu czarownikw s 
  takie sprawy, ktre wymagaj mistrzowskiego podejcia. Obcowanie ze wiadomoci 
  jako energetycznym elementem otwartym dla naszego ciaa energetycznego jest 
  najwaniejsz, najbardziej ywotn i najbardziej niebezpieczn spraw.</p>
<P>Nie miaem adnych komentarzy. Siedziaem jak na szpilkach i wsuchiwaem si 
  w kade jego sowo.</p>
<P> Nie posiadasz wystarczajcej energii, by samemu wykona ostatnie zadanie 
  dla trzeciej bramy nienia  mwi dalej don Juan.  Ale razem z Carol Tiggs 
  z pewnoci podoacie temu, co mam na myli.</p>
<P>Don Juan przerwa na moment, swym milczeniem wyranie zachcajc mnie, bym 
  spyta, co te takiego ma na myli. Spytaem. Jego miech tylko podsyci zowieszczy 
  nastrj.</p>
<P> Chc, abycie we dwoje przeamali granice normalnego wiata i wykorzystujc 
  wiadomo jako element energetyczny, wkroczyli do innego wiata  powiedzia. 
   To przeamanie i wkroczenie do innego wiata rwna si podchodzeniu zwiadowcw. 
  Wykorzystanie wiadomoci jako elementu rodowiska pozwala unikn wpywu istot 
  nieorganicznych i nadal czerpa od nich energi.</p>
<P>Don Juan nie chcia ju udzieli mi adnych informacji na ten temat, by jak 
  powiedzia, nie wywiera na mnie adnego wpywu. By przekonany, e im mniej 
  bd wiedzia, tym lepiej dla mnie. Nie zgodziem si z nim, ale zapewni mnie, 
  e w chwili prby moje ciao energetyczne wietnie da sobie rad.</p>
<P>Z restauracji poszlimy do adwokata. Don Juan szybko zaatwi swoje sprawy 
  i w chwil pniej bylimy ju w takswce, w drodze na lotnisko. Don Juan powiedzia, 
  e Carol Tiggs przylatuje do Mxico City z Los Angeles wycznie w jednym celu 
   aby wraz ze mn wykona to ostatnie zadanie w trzeciej bramie nienia.</p>
<P> Kotlina Mexico to idealne miejsce na tego rodzaju akt magii  stwierdzi 
  don Juan.</p>
<P> Nie powiedziae mi jeszcze, don Juanie, co konkretnie i w jakiej kolejnoci 
  mam robi.</p>
<P>Nie odpowiedzia mi. Nie rozmawialimy ju wicej, ale gdy czekalimy na ldowanie 
  samolotu, wyjani mi ca procedur. Razem z Carol mielimy uda si do jej 
  pokoju w hotelu Regis znajdujcym si naprzeciwko naszego hotelu. Tam mielimy 
  osign stan absolutnego wyciszenia i razem delikatnie przej w nienie, wyraajc 
  gono zamiar przedostania si do krlestwa istot nieorganicznych.</p>
<P>Przerwaem mu, by mu przypomnie, e musz czeka na tropiciela, zanim bd 
  mg gono wyjawi intencj przedostania si do wiata istot nieorganicznych.</p>
<P>Don Juan zachichota i powiedzia:</p>
<P> Jeszcze nie nie razem z Carol Tiggs. Przekonasz si, e to dopiero gratka. 
  Czarownice nie potrzebuj podprek. One po prostu id do tamtego wiata, gdy 
  tylko przyjdzie im ochota. Zawsze czeka na nie jaki tropiciel, gotowy na kade 
  wezwanie.</p>
<P>Nie mogem jako uwierzy w to, e czarownica jest w stanie dokona tego wszystkiego, 
  co opowiada don Juan. Sdziem, e mam niejak wiedz o tym, jak sobie radzi 
  w wiecie istot nieorganicznych. Gdy napomknem don Juanowi, co mi chodzi po 
  gowie, odparowa, e w porwnaniu z tym, czego moe dokona czarownica, moja 
  wiedza jest niewiele warta.</p>
<P> Jak mylisz  spyta  dlaczego Carol Tiggs bya ze mn, gdy wycigalimy 
  ci z tamtego wiata? Czy sdzisz, e bya tam ze mn dlatego, e jest pikna?</p>
<P> A dlaczego tam bya?</p>
<P> Poniewa ja sam nie mogem tego zrobi. A dla niej to bya pestka. Ona ma 
  prawdziwy talent, jeli chodzi o postpowanie z tamtym wiatem.</p>
<P> Czy ona jest jakim szczeglnym przypadkiem, don Juanie?</p>
<P> Kobiety w ogle maj naturaln skonno do tamtego wiata. Czarownice s, 
  rzecz jasna, mistrzyniami w tej kwestii, ale Carol Tiggs jest najlepsza ze wszystkich 
  osb, ktre znam. Jako kobieta nagual ma fenomenaln energi.</p>
<P>Pomylaem, e zapaem don Juana na jawnej sprzecznoci. Powiedzia mi przecie 
  kiedy, e istoty nieorganiczne absolutnie nie interesuj si kobietami. Teraz 
  twierdzi co zupenie przeciwnego.</p>
<P> Nie. Wcale nie twierdz czego przeciwnego  odpar don Juan, gdy zwrciem 
  mu na to uwag.  Powiedziaem ci kiedy, e istoty nieorganiczne nie goni 
  za pierwiastkiem eskim; interesuj je tylko osobniki mskie. Ale powiedziaem 
  ci rwnie, e istoty nieorganiczne s rodzaju eskiego, i e cay wszechwiat 
  jest przesycony rodzajem eskim. A wic sam wycignij wnioski.</p>
<P>Poniewa wyciganie wnioskw zupenie mi nie szo, don Juan wyjani mi, e 
  teoretycznie rzecz biorc, czarownice robi w tamtym wiecie, co im si ywnie 
  podoba, poniewa maj poszerzon wiadomo i cechy eskie.</p>
<P> Czy wiesz to z ca pewnoci?  zapytaem.</p>
<P> Kobiety z mojej grupy nigdy tego nie robiy  przy zna don Juan.  Ale nie 
  dlatego, e nie potrafi, lecz dlatego, i im to odradzaem. Ale dla kobiet 
  z twojej grupy to tak, jakby zmieni spdnic.</p>
<P>Poczuem pustk w odku. Nic a nic nie wiedziaem o kobietach z mojej grupy. 
  Don Juan pociesza mnie, mwic, e jestem w innym pooeniu, ni on by swego 
  czasu, i inna jest rwnie moja rola jako naguala. Zapewni mnie, e nie bybym 
  w stanie wyperswadowa tego adnej kobiecie z mojej grupy, nawet gdybym stan 
  na gowie.</p>
<P>W takswce, w drodze do hotelu Carol rozbawiaa nas, naladujc osoby, ktre 
  znalimy. Staraem si zachowa powag i wypyta j o zadanie, ktre nas czekao. 
  Carol wymamrotaa przeprosiny, e nie potrafi mi odpowiedzie z nalen mi powag. 
  Gdy don Juan usysza, jak Carol naladuje mj powany ton, wybuchn gromkim 
  miechem.</p>
<P>Po zameldowaniu Carol w hotelu poszlimy w trjk do miasta i bdzilimy bez 
  celu w poszukiwaniu antykwariatw. Zjedlimy lekki obiad w restauracji Sanboma, 
  w House of Tiles. Okoo dziesitej wrcilimy do hotelu i od razu skierowalimy 
  si do windy. Zauwayem, e strach wyostrzy moj zdolno dostrzegania szczegw. 
  Budynek, w ktrym mieci si hotel, by stary i potny. Meble w holu zapewne 
  pamitay znacznie lepsze czasy. Mimo to dokoa cigle wyczuwao si pozostaoci 
  dawnej wietnoci, ktra nie utracia jeszcze swej atrakcyjnoci. Rozumiaem 
  doskonale, dlaczego Carol tak bardzo lubi ten hotel.</p>
<P>Zanim weszlimy do windy, mj strach urs do takich rozmiarw, e musiaem 
  poprosi don Juana o ostatnie instrukcje.</p>
<P> Powiedz raz jeszcze, jaka jest kolejno  prawie go bagaem.</p>
<P>Don Juan pocign nas w kierunku bardzo starych, olbrzymich i bogato tapicerowanych 
  krzese w holu. Gdy usiedlimy, cierpliwie wyjania, e jak ju bdziemy w 
  wiecie istot nieorganicznych, musimy wyrazi nasz zamiar przeniesienia naszej 
  normalnej wiadomoci do ciaa energetycznego. Don Juan sugerowa, ebymy wyrazili 
  nasz zamiar w tym samym momencie, cho nie ma to wielkiego znaczenia. Wane 
  jest to, by kade z nas zamierzyo przeniesienie caej wiadomoci naszego normalnego 
  wiata do ciaa energetycznego.</p>
<P> Jak mamy dokona tego przeniesienia wiadomoci, don Juanie?  zapytaem.</p>
<P> Przeniesienie wiadomoci to wycznie sprawa wyraenia zamiaru oraz posiadania 
  odpowiedniego zasobu energii  odpowiedzia don Juan.  Carol wie o tym wszystkim, 
  ju kiedy to robia. Wkroczya fizycznie do wiata istot nieorganicznych, gdy 
  ci stamtd wycigaa, pamitasz? To jej energia dokona tej sztuczki. Ona przechyli 
  szal.</p>
<P> Co to znaczy przechyli szal&quot;? Jestem w rozterce, don Juanie.</p>
<P>Don Juan wyjani, e przechyli szal oznacza doda ca sw mas fizyczn 
  do ciaa energetycznego. Powiedzia, e wykorzystanie wiadomoci jako rodka 
  odbycia podry do innego wiata nie jest rezultatem stosowania jakiej okrelonej 
  techniki, lecz bezporednim nastpstwem zamierzenia i posiadania wystarczajcej 
  energii. Wikszo energii Carol Tiggs dodana do mojej albo te wikszo energii 
  mojej dodana do jej uczyni z nas niepodzieln cao, energetycznie zdoln pocign 
  nasze ciaa fizyczne i umieci je na ciele energetycznym. W ten sposb odbdziemy 
  t podr.</p>
<P> Co konkretnie mamy zrobi, by dosta si do tamtego wiata?  zapytaa Carol. 
  Jej pytanie zmrozio mi krew w yach. Sdziem, e dobrze wie, o co w tym wszystkim 
  chodzi.</p>
<P> Caa wasza fizyczna masa musi zosta dodana do waszego ciaa energetycznego 
   odpowiedzia don Juan, patrzc jej prosto w oczy.  Manewr ten jest o tyle 
  trudny, e wymaga trzymania w karbach ciaa energetycznego, ale to ju potraficie. 
  Jedynie brak dyscypliny moe wam przeszkodzi w osigniciu szczytu sztuki podchodzenia. 
  Czasami zdarza si, e zwyky czowiek dokona tego lepym trafem i wejdzie do 
  innego wiata. Ale wtedy natychmiast tumaczy si to jako chorob umysow albo 
  halucynacje.</p>
<P>Oddabym wszystko, eby tylko don Juan nie przestawa mwi. Ale on, nie zwaajc 
  na moje protesty ani na mj racjonalny pd do wiedzy, wepchn nas do windy 
  i zawiz na pierwsze pitro, do pokoju Carol. W gbi duszy wiedziaem jednak, 
  e mj gboki niepokj nie wynika z braku wiedzy; to zera mnie strach. W 
  jaki sposb ten manewr czarownikw przeraa mnie bardziej ni wszystko, czego 
  dotychczas zdoaem dowiadczy na wasnej skrze.</p>
<P>Usyszaem jeszcze, jak don Juan powiedzia na odchodnym:</p>
<P> Zapomnijcie o waszym ja, a strach was nie dosignie.</p>
<P>Szeroki umiech i skinienie gowy miay zachci nas do rozwaenia jego sw.</p>
<P>Carol zamiaa si i zacza si wygupia, naladujc don Juana, gdy udziela 
  nam swych tajemniczych przykaza. Seplenienie Carol bardzo oywio wypowiedzi 
  don Juana. Czasem brzmiao dla mnie cudownie, zazwyczaj jednak go nie znosiem. 
  Na szczcie tego wieczoru jej seplenienie byo prawie niezauwaalne.</p>
<P>Weszlimy do jej pokoju i usiedlimy na skraju ka. Ostatni moj przytomn 
  myl byo to, e ko to antyk z pocztku tego wieku. Zanim zdoaem wypowiedzie 
  cho jedno sowo, uwiadomiem sobie, e le w dziwacznym ku. Carol bya 
  ze mn. Podniosa si w tym samym momencie, co ja. Leelimy nago pod cienkimi 
  kocami.</p>
<P> Co si dzieje?  spytaa sabym gosem.</p>
<P> Nie pisz?  zadaem gupie pytanie.</p>
<P> Oczywicie, e nie pi  odpowiedziaa niecierpliwie.</p>
<P> Pamitasz, gdzie bylimy?</p>
<P>Zapada dusza cisza; Carol najwyraniej staraa si poskada myli.</p>
<P> Wydaje mi si, e ja jestem rzeczywista, ale ty nie  powiedziaa w kocu. 
   Wiem, gdzie byam przedtem. A to pewnie jest jaka twoja sztuczka.</p>
<P>Pomylaem sobie to samo o niej. Wiedziaa, co si wici, i sprawdzaa mnie 
  albo robia w konia. Don Juan powiedzia mi kiedy, e moj i jej zmor jest 
  mrukliwo i nieufno. Teraz miaem najlepszy tego przykad.</p>
<P> Nie mam najmniejszego zamiaru babra si pod twoim kierunkiem w adnym bagnie 
   powiedziaa. Spojrzaa na mnie jadowicie.  Mwi do ciebie, kimkolwiek jeste. 
   Wzia jeden z kocw, ktrym bylimy przykryci, i owina si nim.  Kad 
  si tu i wracam tam, skd przyszam  powiedziaa Carol, a w jej gosie brzmiao 
  nieodwoalne postanowienie.  Idcie z nagualem sami si pobawi.</p>
<P> Przesta bredzi  powiedziaem stanowczo.  Jestemy w innym wiecie.</p>
<P>Nie zwrcia najmniejszej uwagi na to, co powiedziaem, i obrcia si do mnie 
  plecami jak naburmuszone, rozkapryszone dziecko. Nie chciaem marnowa uwagi 
  nienia na jaowe dyskusje o realnoci. Zaczem bada otoczenie. Jedynym rdem 
  wiata w pokoju by blask ksiyca z okna dokadnie naprzeciw nas. Znajdowalimy 
  si w maym pokoju, na wysokim ku. Zauwayem, e konstrukcja ka bya 
  bardzo prosta. Cztery supki osadzono w ziemi, a spd ka stanowia krata 
  z podunych drkw. ko miao gruby, zbity materac. Nie byo ani przecierada, 
  ani poduszek. Pod cianami pitrzyy si jakie wypchane, konopne worki. Dwa 
  z nich znajdoway si w nogach; byy ustawione jeden na drugim i suyy jako 
  podesty do wchodzenia do ka.</p>
<P>Rozgldajc si za wcznikiem wiata, zdaem sobie spraw, e ko stoi 
  w naroniku, przy samej cianie. Leelimy gowami do ciany. Ja byem po zewntrznej 
  stronie, a Carol od wewntrz, przy cianie. Gdy usiadem na skraju ka, stwierdziem, 
  i musiaem si znajdowa dobre trzy stopy nad podog.</p>
<P>Nagle Carol podniosa si i powiedziaa, okropnie seplenic:</p>
<P> To obrzydliwe. Nagual nic mi nie mwi, e tak to si skoczy.</p>
<P> Mnie te nic takiego nie powiedzia  odezwaem si z nadziej, e uda mi 
  si nawiza rozmow, ale mj strach osign niebotyczne wyyny.</p>
<P> A ty si zamknij  sykna Carol wciekym gosem.  Ty nie istniejesz. Jeste 
  duchem. Zniknij! Przepadnij!</p>
<P>Jej seplenienie byo nawet mie i rozpraszao mj paniczny strach. Potrzsnem 
  ni za ramiona. Krzykna gono, ale nie tyle z blu, ile ogromnie zaskoczona 
  albo rozgniewana.</p>
<P> Nie jestem duchem  powiedziaem.  Odbylimy t podr, poniewa poczylimy 
  nasz energi.</p>
<P>Carol Tiggs syna w naszych krgach ze swej szybkoci w dostosowywaniu si 
  do kadej sytuacji. Prawie natychmiast te zorientowaa si, e znalelimy 
  si w najzupeniej prawdziwych tarapatach i w pmroku zacza szuka ubrania. 
  Nie mogem si nadziwi, e wcale si nie baa. Oywia si, gono rozwaaa, 
  gdzie te moga zostawi swoje ubranie, zanim posza do ka.</p>
<P> Widzisz jakie krzeso?  zapytaa.</p>
<P>Widziaem niewyranie kilka workw, ktre mogyby posuy jako st lub awa. 
  Zesza z ka i podesza do nich. Tam znalaza nasze rzeczy, starannie zoone, 
  w taki sam sposb, w jaki Carol zawsze skadaa odzie. Podaa mi moje ubranie. 
  To rzeczywicie byy moje rzeczy, ale nie te, ktre miaem na sobie kilka minut 
  wczeniej, gdy wchodzilimy do pokoju Carol w hotelu Regis.</p>
<P> To nie s moje rzeczy  powiedziaa Carol, seplenic.  A jednak nale do 
  mnie. Dziwne.</p>
<P>Ubralimy si w milczeniu. Chciaem jej powiedzie o tym, jak rozsadza mnie 
  niepokj. Chciaem te co powiedzie o szybkoci, z jak odbylimy t podr. 
  Ale zanim zdyem si ubra, uwaga na temat podry rozpyna si niemal zupenie. 
  Prawie nie mogem sobie przypomnie, gdzie bylimy, zanim obudzilimy si w 
  tym pokoju. To byo tak, jakby pokj w hotelu mi si ni. Wytyem wszystkie 
  siy, eby sobie wszystko przypomnie i odepchn dziwn aur niejasnoci, ktra 
  zacza mnie spowija. Udao mi si rozpdzi t mg, ale wyczerpao to ca 
  moj energi. Zdyszaem si i spociem.</p>
<P> Co ju, ju mnie miao  powiedziaa Carol.</p>
<P>Spojrzaem na ni. Ona te bya caa mokra od potu.</p>
<P> Ciebie te ju prawie miao. Jak mylisz, co to jest?</p>
<P> Pozycja punktu poczenia  odpowiedziaem z niezachwian pewnoci. Nie 
  zgodzia si ze mn.</p>
<P> To istoty nieorganiczne odbieraj, co im si naley  powiedziaa Carol, 
  drc na caym ciele.  Nagual mi powiedzia, e to bdzie straszne, ale nie 
  sdziam, i co moe by a tak straszne.</p>
<P>Cakowicie si z ni zgadzaem; bylimy w centrum przeraajcego chaosu, ale 
  nie potrafiem okreli, co tak waciwie do tego stopnia nas przeraao. Nie 
  bylimy nowicjuszami; widzielimy i robilimy ju mas innych rzeczy, czasami 
  mrocych krew w yach. Lecz byo co w tym pokoju ze snu, co przeszywao mnie 
  dreszczem grozy nie do pojcia.</p>
<P> nimy teraz, prawda?  spytaa Carol.</p>
<P>Nie wahajc si ani chwili, zapewniem j, e tak. Ale oddabym w tym momencie 
  wszystko, eby mie obok siebie don Juana, ktry zapewniby mnie o tym osobicie.</p>
<P> Dlaczego si tak strasznie boj?  zapytaa Carol, jakby spodziewaa si 
  uzyska ode mnie jakie racjonalne wyjanienie.</p>
<P>Zanim zdoaem o tym pomyle, sama odpowiedziaa sobie na pytanie. Stwierdzia, 
  e to, co j tak przeraa, to uwiadomienie sobie na poziomie ciaa fizycznego, 
  e postrzeganie jest aktem cakowitym, gdy punkt poczenia zostanie ju unieruchomiony 
  w jednej pozycji. Przypomniaa mi, i don Juan powiedzia nam, e moc, ktr 
  ma nad nami nasz normalny wiat, bierze si std, e punkt poczenia tkwi nieruchomo 
  w swej zwyczajowej pozycji. Ta wanie nieruchomo czyni nasze postrzeganie 
  tak cakowitym i przytaczajcym, e nie potrafimy si od niego uwolni. Carol 
  przypomniaa jeszcze o innej rzeczy, o ktrej powiedzia nagual; e jeli chcemy 
  przeama t cakowicie paraliujc si, musimy jedynie rozpdzi mg, czyli 
  mwic inaczej, przemieci punkt poczenia, zamierzajc jego przemieszczenie.</p>
<P>Tak naprawd nigdy do koca nie pojem, co don Juan mia na myli, a do chwili, 
  gdy musiaem przesun mj punkt poczenia do innego pooenia, by rozpdzi 
  mg wiata, ktra zaczynaa mnie ju pochania.</p>
<P>Bez zbdnych sw podeszlimy z Carol do okna i wyjrzelimy na zewntrz. Bylimy 
  na wsi. wiato ksiyca pozwalao rozrni niskie, ciemne zarysy domostw. 
  'Wszystko wskazywao na to, e bylimy w jakim pomieszczeniu gospodarczym na 
  farmie albo w duym gospodarstwie.</p>
<P> Przypominasz sobie, czy tutaj kadlimy si spa? spytaa Carol.</p>
<P> Prawie  odpowiedziaem, i rzeczywicie tak byo. Powiedziaem jej, e bardzo 
  wiele wysiku kosztuje mnie utrzymywanie w pamici jej pokoju hotelowego jako 
  punktu odniesienia.</p>
<P> Mnie te  szepna z przestrachem Carol.  Wiem, e jeli stracimy to wspomnienie, 
  to ju po nas.</p>
<P>Po chwili Carol spytaa mnie, czy mamy wyj z tej szopy. Uwaaem, e nie, 
  ale moje zaniepokojenie byo tak ogromne, i nie mogem wydoby z siebie ani 
  jednego sowa. Mogem jedynie pokrci przeczco gow.</p>
<P> Masz cakowit suszno  powiedziaa Carol. Odnosz wraenie, e jeli 
  wyjdziemy z tej szopy, to ju nigdy nie uda si nam wrci.</p>
<P>Miaem zamiar otworzy drzwi i tylko zerkn na zewntrz, ale powstrzymaa 
  mnie:</p>
<P> Nie rb tego  powiedziaa.  Mgby wpuci co do rodka.</p>
<P>W tym samym momencie przyszo mi do gowy, e jestemy zamknici w kruchej 
  klatce. Niezwykle prosta rzecz, na przykad otwarcie drzwi, moe naruszy chwiejn 
  rwnowag naszej klatki. Gdy tylko to sobie pomylaem, oboje poczulimy to 
  samo pragnienie. Zrzucilimy nasze ubrania z tak szybkoci, jakby to bya 
  sprawa ycia i mierci. Wskoczylimy do ka, nie kopoczc si nawet wspinaniem 
  po workach, lecz natychmiast z niego wyskoczylimy.</p>
<P>Byo jasne, e oboje jednoczenie uwiadomilimy sobie to samo. Potwierdzia 
  moje przypuszczenie, mwic:</p>
<P> Korzystajc z czegokolwiek, co naley do tego wiata, osabiamy jedynie nasz 
  energi. Gdy stoj tutaj, zupenie naga, z dala od ka i od okna, doskonale 
  pamitam, skd si tu wziam. Ale gdy le w ku albo mam na sobie te rzeczy, 
  albo wygldam przez okno, jestem wykoczona.</p>
<P>Stalimy zczeni na rodku pokoju przez dugi czas. W mojej gowie zaczo 
  kiekowa dziwaczne podejrzenie.</p>
<P> Jak wrcimy do naszego wiata?  spytaem, majc nadziej, e mi odpowie.</p>
<P> Powrcimy automatycznie wtedy, gdy nie pozwolimy otoczy si tej mgle  odpowiedziaa 
  Carol z ogromn pewnoci siebie, z ktrej syna.</p>
<P>I miaa racj. Obudzilimy si jednoczenie w jej ku w pokoju hotelu Regis. 
  To, e obudzilimy si w naszym wiecie byo dla nas tak oczywiste, e nawet 
  o to nie pytalimy i nie mielimy adnych komentarzy.</p>
<P> W jaki sposb wrcilimy?  spytaa Carol.  Albo raczej kiedy wrcilimy?</p>
<P>Nie miaem najmniejszego pojcia, co odpowiedzie, ani co o tym myle; byem 
  zbyt zdrtwiay, by nawet zgadywa, co i tak byoby szczytem moich moliwoci.</p>
<P> Mylisz, e dopiero co wrcilimy?  nalegaa Carol.  A moe spalimy tutaj 
  przez ca noc? Zobacz! Jestemy nadzy. Kiedy zdjlimy nasze rzeczy?</p>
<P> Zdjlimy je w tamtym wiecie  odpowiedziaem i sam si zdziwiem, syszc 
  swj gos.</p>
<P>To, co powiedziaem, najwyraniej zbio Carol z tropu. Spojrzaa na mnie, nic 
  nie pojmujc, a potem na swoje nagie ciao.</p>
<P>Siedzielimy tak bez ruchu chyba przez ca wieczno. Wygldao to tak, jakbymy 
  oboje byli pozbawieni woli. A nagle, znw w tym samym momencie, przysza nam 
  do gowy ta sama myl. Ubralimy si w rekordowym tempie, wybieglimy z pokoju, 
  zbieglimy na ulic i przebieglimy na drug stron, do hotelu don Juana.</p>
<P>Nie wiadomo dlaczego bylimy tak bardzo zdyszani nie zmczylimy si przecie 
  wcale  gdy na zmian opowiadalimy mu, czego dokonalimy.</p>
<P>Don Juan potwierdzi nasze przypuszczenia.</p>
<P> To, co oboje zrobilicie, to bodaj najniebezpieczniejsza rzecz, jak tylko 
  mona sobie wyobrazi  powiedzia.</p>
<P>Don Juan, zwracajc si do Carol, powiedzia, e nasze przedsiwzicie byo 
  zarwno cakowitym sukcesem, Jak i totaln klap. Udao nam si przenie nasz 
  wiadomo normalnego wiata do ciaa energetycznego, co pozwolio nam na fizyczne 
  odbycie tej podry, ale ponielimy klsk, gdy nie potrafilimy obroni si 
  przed wpywem istot nieorganicznych. Don Juan powiedzia, e zazwyczaj nicy 
  wykonuj cay ten manewr w kilku powolnych etapach przemieszczania si i e 
  musz wyrazi zamiar wykorzystania wiadomoci jako elementu rodowiska. W naszym 
  przypadku wszystkie te etapy okazay si zbdne. Z powodu interwencji istot 
  nieorganicznych z przeraajc prdkoci zostalimy dosownie cinici do miertelnie 
  niebezpiecznego wiata.</p>
<P> Odbylicie t podr, ale nie dziki waszej poczonej energii  mwi dalej 
  don Juan.  To byo co innego. Wybrao wam nawet odpowiednie ubrania.</p>
<P> Czy masz na myli to, nagualu, e te rzeczy, ko i pokj zaistniay tylko 
  dlatego, i kieroway nami istoty nieorganiczne?  zapytaa Carol.</p>
<P> Daj za to gow  odpar don Juan.  Zazwyczaj nicy s jedynie gapiami. 
  Wasza podr potoczya si tak, e dostalicie miejsca w pierwszym rzdzie i 
  przeylicie przeklestwo dawnych czarownikw. Im przytrafio si dokadnie 
  to samo, co wam. Istoty nieorganiczne zabray ich do wiatw, z ktrych nie 
  byo ju powrotu. Powinienem by mdrzejszy, ale nawet nie przyszo mi do gowy, 
  e istoty nieorganiczne przejm stery w swe rce i sprbuj zastawi na was 
  t sam puapk.</p>
<P> Chcesz powiedzie, e chciay nas tam zatrzyma?  zapytaa Carol.</p>
<P> Gdybycie wyszli z tamtej szopy, to teraz wczylibycie si po tamtym wiecie 
  bez adnej nadziei na powrt  powiedzia don Juan.</p>
<P>Wyjani, e poniewa odbylimy t podr fizycznie, unieruchomienie naszych 
  punktw poczenia w miejscu wczeniej wybranym przez istoty nieorganiczne byo 
  tak silne, i stworzyo rodzaj mgy, ktra przesonia nam pami o wiecie, 
  z ktrego przyszlimy. Don Juan doda, e naturaln konsekwencj takiego unieruchomienia 
  jest to, e punkt poczenia nicego nie moe powrci do swojego zwykego 
  miejsca. Wanie to przytrafio si czarownikom staroytnoci.</p>
<P> Pomylcie o tym  namawia nas don Juan.  By moe to wanie przydarza 
  si nam w naszym normalnym wiecie. Jestemy tutaj, a unieruchomienie naszych 
  punktw poczenia jest tak silne, e wymazao nasz pami i zapomnielimy, 
  skd i w jakim celu tu przyszlimy.</p>
<P>Don Juan nie chcia ju nic wicej powiedzie o naszej podry. Odniosem wraenie, 
  e pragn w ten sposb Oszczdzi nam dalszych nerww i niepokoju. Zabra nas 
  na nieco spniony obiad. Zanim doszlimy do restauracji, par przecznic dalej 
  przy Francisco Madero Avenue, bya ju szsta wieczorem. Carol i ja spalimy, 
  jeli tak to mona nazwa, przez osiemnacie godzin.</p>
<P>Tylko don Juan by godny. Carol powiedziaa z nut gniewu w gosie, e nagual 
  je jak winia. Sporo gw odwrcio si w naszym kierunku, gdy don Juan zacz 
  si mia.</p>
<P>Gdy usiedlimy na aweczce w Paseo Alameda, niebo byo bezchmurne; wia lekki 
  wietrzyk, byo ciepo.</p>
<P> Jest co, co nie daje mi spokoju  powiedziaa po chwili Carol, patrzc na 
  don Juana.  Nie wykorzystalimy wiadomoci jako rodka transportu, zgadza 
  si?</p>
<P> Tak, to prawda  odpowiedzia don Juan i westchn gboko.  Zadanie polegao 
  nie na tym, eby da si pokierowa istotom nieorganicznym, ale by przelizn 
  si obok nich.</p>
<P> I co teraz bdzie?  zapytaa.</p>
<P> Z podchodzeniem zwiadowcw trzeba bdzie zaczeka, a oboje bdziecie silniejsi 
   odpowiedzia don Juan.  A moe i nigdy tego nie dokonacie. Ale to nie ma 
  ju znaczenia. Jeli nie uda si jedna rzecz, uda si inna. Magia to wieczne 
  wyzwanie.</p>
<P>Don Juan ponownie nam wyjani, jakby chcia to zakodowa w naszych umysach, 
  e aby wykorzysta wiadomo jako element rodowiska, nicy musi wpierw odby 
  podr do krlestwa istot nieorganicznych. Nastpnie musi wykorzysta t podr 
  jako trampolin; kiedy ju ma wystarczajco ciemnej energii, musi wyrazi zamiar, 
  by za pomoc wiadomoci zosta cinitym do innego wiata.</p>
<P> Przyczyn waszej poraki byo to, e nie mielicie czasu, by wykorzysta 
  wiadomo jako si napdow waszej podry  kontynuowa don Juan.  Zanim 
  nawet dostalicie si do wiata istot nieorganicznych, bylicie ju w zupenie 
  innym wiecie.</p>
<P> Co zalecaby teraz, don Juanie?  spytaa Carol.</p>
<P> Zalecabym, abycie si teraz jak najmniej widywali. Jestem pewien, e istoty 
  nieorganiczne nie zrezygnuj z szansy dostania was obojga, szczeglnie wtedy, 
  gdy tworzycie cao.</p>
<P>Tak wic od tego czasu rozmylnie trzymalimy si z dala od siebie. Nie moglimy 
  pozwoli sobie na ryzyko zupenie przypadkowego zainicjowania podobnej podry. 
  Don Juan utwierdzi nas jeszcze w naszym postanowieniu, powtarzajc do znudzenia, 
  e nasza poczona energia to zbyt dua pokusa dla istot nieorganicznych, by 
  mogy si jej oprze.</p>
<P>Don Juan sprowadzi moje wiczenia w nieniu do widzenia energii podczas wytwarzajcych 
  energi stanw zblionych do snu. Wraz z upywem czasu widziaem wszystko, co 
  dostrzegaem. Tak osignem niezwykle specyficzny stan  nie potrafiem ju 
  w inteligentny sposb przedstawia sobie tego, co widziaem. Stale odnosiem 
  wtedy wraenie, e osignem stan postrzegania, dla ktrego opisu nie istniao 
  adne sownictwo.</p>
<P>Don Juan wyjania, i moje zupenie niepojte i nieopisane wizje wynikaj 
  z tego, e moje ciao energetyczne wykorzystuje wiadomo niejako rodek odbywania 
  podry  gdy na to brak mi energii  lecz jako rodek wkraczania w pola energetyczne 
  materii nieoywionej lub istot yjcych.</p>
</td></tr></table></body>
</html>